Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem!

19.03.05, 23:32
Wczoraj po raz drugi nakrylam meza na waleniu konia przed monitorem. Siedzial
z rozpietym rozporkiem z pytonem w garsci, ogladal jakies pornosy i walil
konia. Zdarzylo sie to po raz drugi w tym miesiacu i sama nie wiem co o tym
myslec. Za pierwszym razem tlumaczyl sie, ze dlugo mnie nie bylo i nie mogl
juz wytrzymac (rzeczywiscie bylam w delegacji), ale teraz bylo to jak wrocilam
wczesniej z pracy. Obawiam sie, ze juz mnie nie chce i chce mnie rzucic. Co robic?
    • wielo-kropek Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 00:41
      Moze pomoz mu swoja raczka, tylko nie zmecz sie za mocno. Ale oferma
      z niego, ma kobiete w domu i takie rzeczy robi. Nie rozumiem go!
    • seksuolog Odkryc co jest 20.03.05, 08:14
      amirranda napisała:

      > Wczoraj po raz drugi nakrylam meza na waleniu konia przed monitorem. Siedzial
      > z rozpietym rozporkiem z pytonem w garsci, ogladal jakies pornosy i walil

      Jak uklada sie wasz zwiazek oprocz seksu?
      Co slyszysz od meza na temat waszego pozycia?
    • conveyor Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 12:45
      Skoro nie potrafisz go porzadnie zaspokoic to i sam musi sobie zrobic dobrze.
      Pozdrawiam
    • marta.uparta Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 14:15
      To wcale nie musi byc tak, ze go nie zaspokajasz. Po prostu niektórzy to bardzo
      lubia i robia nezaleznie od tego, jak im sie z partnerem uklada.
      • coitus_a_tergo Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 16:19
        Mowisz o pojedynczych, patologicznych przypadkach. W wiekszosci jednak przypadkow stan taki wynika z faktu ze partnerka nie chce lub nie potrafi dac porzadnie d.upy partnerowi, a moze to wynikac z wielu roznych przyczyn.
        • marta.uparta Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:01
          To zadna patologia. Po prostu czasem mamy ochote na seks sami ze soba:) A facet
          moze jest uzalezniony od pornoli.
          • coitus_a_tergo Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:05
            Eeee, ja tam jest taki durny ze uwazam ze walenie gruchy to ostatecznosc, jesli juz nie ma z kim, a cisnienie grozi rozerwaniem krzyza.
            • marta.uparta Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:08
              Zahamowania wyniesione z dziecinstwa? Straszyl Cie ksiadz w konfesjonale?:)))
              tak na marginesie... Twój longin - to to co tygryski ( a zwlaszcza tygrsice )
              lubia najbardziej;)
              • coitus_a_tergo Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:19
                Eeee tam zaraz zahamowania, lepsze jest wrogiem dobrego, nie wiesz? Walenie sobie gruchy w porownaniu do dlugiego, namietnego seksu to jak wp.ierdalanie kaszanki krojonej na "Izwiestii" a wykwintna kolacja z dobrym winem. Co wybierasz w sytuacji gdy masz i jedno i drugie pod reka?
                Co do upodoban, to faktycznie a tergo bardzo lubie. Ale jeszcze bardziej lubie tzw. jezdzca. Widok falujacych w przyspieszonym oddechu piersi przyprawia mnie o palpitacje serca. Ach, ach...
                • marta.uparta Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:25
                  Nie ma to jak wykwintne dania, ale czasem wciagamy McDonalda albo kebeba z
                  budki z rozkosza:) Jedno i drugie jest dla ludzi:)
                  A w razie jak wywala Cie z forum za niecenzuralne wypowiedzi mam gotowy nowy
                  longin:)
                  • coitus_a_tergo Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:29
                    No, moze i wciagamy ale napewno bez rozkoszy, hehehe. A co do loginu to ani sie waz...
                    • marta.uparta Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:32
                      No, moze bardziej chodzi o zaspokajanie glodu albo chwilowej zachcianki;) na
                      jedno wychodzi:)
                      a masturbacja na pewno drowsza od kebeba:)
                      pa Coitusku, spadam, milego wieczorku przy wykwintnej kolacji:)
                      a jak nie masz z kim, to se odgrzej w mikrofalówce, hehe:)))
    • 2big40 Re: Zaluz mu pas cnoty i zgub kluczyk... 20.03.05, 16:51
      • 2big40 Re: pas cnoty na komp ma sie rozumiec:))) 20.03.05, 17:57
    • hansii co robic? - stuknac sie w glowke! 20.03.05, 17:16
      jeszcze nie slyszalem, by facet babe dla wlasnej zlotej raczki rzucil.

      natomiast jesli dalej bedziesz o niego marnie dbac, moze pomyslec o innej
    • maaria Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 17:51
      To jakaś zboczona świnia! A te rady o dbaniu o faceta wsadźcie se w dupę. Co
      to! Niemowlaki? Jak ma problemy, to powinien onich pogadać z żoną albo z
      lekarzem, a nie zachowywać się jak wieprz!
      • coitus_a_tergo Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 17:59
        Zboczona swinia bo lubi seks? Hehehe, a moze to Twoj maz wali gruche przed komputerem? Nic dziwnego jak masz takie poglady.
        • mojanoga Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 18:45
          Mojemu też to się zdarza,ale nie robię z tego afery.Nie czuję sie zaniedbana,on też nie-po prostu tak czasem lubi.
          Ale jak czasem go "nakryję" to od razu przestaje być "Zosią samosią":)
    • pimpek_sadelko [...] 20.03.05, 21:23
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • coitus_a_tergo Re:[...] 20.03.05, 22:08
        Skasowanie postu powyzej, to jednak gruba przesada...
    • v.c No to moje gratulacje. 20.03.05, 22:01
      Masz zupelnie zdrowego i normalnego meza. Ciesz sie zamiast szukac problemow
      gdzie ich nie ma.
      Nie ma faceta ktory kona nie "wali"
      • owca Re: No to moje gratulacje. 20.03.05, 22:04

        istotnie...
        niektórzy tylko dobrze potrafią się z tym kamuflować przed mało tolerancyjnymi
        (w tym temacie) kobietami

        ;-)
    • kazek777 Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 20.03.05, 23:07
      obawiam się, że z waszym seksem jest cos nie tak,mówiąc wprost zaniedbujesz go.
      A może za mało urozmaiceń, a może zbyt często boli cię głowa. ciesz się, że
      wali konia, gorzej jak zaczął szukać pociechy w ramionach innej.
    • kklamerka Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 21.03.05, 07:30
      Ammirando,
      zastanów się w jakich sytuacjach/ przy jakich stronach to robi/...
      Może nie potrafi wyrazić słowami tego, że chciałby spróbować czegoś nowego albo może próbowałm Ci kiedyś coś przekazać, a Ty nie zauważyłaś/zbyłaś go.
      Porozmawiajcie o tym poważnie, bo seks w małżeństwie to coś więcej niż związek fizyczny - powinien opierać się na wspólnocie myśli i związku duchowym/uczuciowym.
      Jeśli to Cię zabolało, porozmawiaj z nim.
      I nie oceniaj tego (jak niektórzy na forum - do których mam żal, ze nie znając sytuacji kieruja takie oskarżenia) jako zboczenie czy wynaturzenie - nie, po prostu dowiedz się co on chce przez to osiągnąć/ dlaczego to robi/ itd -itd.
    • anahella Re: Nakrylam meza na masturbacji przed komputerem 21.03.05, 09:10
      Chce Cie rzucic dla komputera? Zastanow sie: gdyby chcial Cie zostawic
      nakrylabys bo z jakas pania w lozku.
    • tomasdyg Re: Koń by się uśmiał z amirandy, jego obrończyni 21.03.05, 09:27
      amirranda napisała:
      Wczoraj po raz drugi nakrylam meza na waleniu konia

      -Gdybym ja miał partnerkę z takim słownikiem uniesień miłosnych "walenie
      konia",to wolałbym się zamasturbować na śmierć, niż się z nią kochać.
      Z drugiej strony, jest to temat wiecznie powracający na wszystkich forach, do
      znudzenia. Może, więc ci rozpaczający nad swoim nieszczęściem i masturbującym
      się partnerem/partnerką, zamiast rozpaczać nad faktem, zastanowią się nad
      przyczyną i spróbują jej poszukać w sobie. Bo rozumiem, że jak ci, którzy nie
      dostrzegają lasu spoza drzew, też nie mają sobie nic do zarzucenia.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja