amirranda
19.03.05, 23:32
Wczoraj po raz drugi nakrylam meza na waleniu konia przed monitorem. Siedzial
z rozpietym rozporkiem z pytonem w garsci, ogladal jakies pornosy i walil
konia. Zdarzylo sie to po raz drugi w tym miesiacu i sama nie wiem co o tym
myslec. Za pierwszym razem tlumaczyl sie, ze dlugo mnie nie bylo i nie mogl
juz wytrzymac (rzeczywiscie bylam w delegacji), ale teraz bylo to jak wrocilam
wczesniej z pracy. Obawiam sie, ze juz mnie nie chce i chce mnie rzucic. Co robic?