czuje sie zaniedbana....:-(

IP: *.pl 18.06.02, 11:25
wciaz tylko praca i praca... jest dla niego calym swiatem, czasem znajdzie sie
miejsce i dla mnie. mowi, ze jestem bardzo wazna, ze mu zalezy, ale ja
potrzebuje wiecej uwagi i ciepla.
czy jestem egoistka?
wiem, ze bez pieniazkow z zyciu ani rusz,ze on poki jest mlody, zdrowy chce
sie "wybic". nie potrafilabym zyc bez niego, a jednoczesnie mam juz dosyc
konkurowania z praca
:-((((((
    • Gość: Liwia Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.uci.agh.edu.pl / *.odlew.agh.edu.pl 18.06.02, 11:27
      To spróbuj zatrudnić się tam, gdzie on pracuje :)
    • b_a_c_h_a Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 11:30
      ja mysle, ze do takiego stanu trzeba sie przywyczaic. Nie warto sie klocic,
      sprzeczac.
      Trzeba sie czyms zajac. Odkryc swoje zainteresowania. Miec malo czasu
      na "bezczynne" siedzenie w domu i czekanie "az on przyjdzie z pracy"
    • wierna1 Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 11:30
      Albo się zamienimy, bo mój z kolei poświęca więcej uwagi mnie niż pracy i to
      mnie już wkurza.
      • Gość: szpilka Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.pl 18.06.02, 11:35
        nie mieszkamy razem. on nie jest moim mezem. wiem, ze musze sie przyzwyczaic,
        zaakceptowac taki stan rzeczy jesli chce z nim byc. nigdy nie siedze
        bezczynnie, aktywnie spedzam czas.
        rozmawialismy o tym nie raz. kiedys gdy zasugerowalam,ze praca jest chyba
        wazniejsza ode mnie, zrobil wielkie oczy ze zzdiwienia. mowie mu, ze rozmiem,
        akceptuje ten stan rzeczy. tylko,ze czasem to bardzo boli.
        ja jestem z tych kobietek, ktorym potzrebne jest maximum uwagi i
        zainteresowania. nie wymagam bycia dla niego calym swiatem - tez mam wlasne
        zycie, jestesmy mlodzi, ale widze, ze coraz bardziej pograza sie w pracy:-((((
      • Gość: szpilka Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.pl 18.06.02, 11:37
        wierna1 napisał(a):

        > Albo się zamienimy, bo mój z kolei poświęca więcej uwagi mnie niż pracy i to
        > mnie już wkurza.


        oj, wierna, szybko by cie sie znudzilo ;-))
        • wierna1 Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 11:47
          Gość portalu: szpilka napisał(a):

          > wierna1 napisał(a):
          >
          > > Albo się zamienimy, bo mój z kolei poświęca więcej uwagi mnie niż pracy i
          > to
          > > mnie już wkurza.
          >
          >
          > oj, wierna, szybko by cie sie znudzilo ;-))

          Po 13 latach?
          • biale_myszy Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 11:58
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: szpilka napisał(a):
            >
            > > wierna1 napisał(a):
            > >
            > > > Albo się zamienimy, bo mój z kolei poświęca więcej uwagi mnie niż pra
            > cy i
            > > to
            > > > mnie już wkurza.
            > >
            > >
            > > oj, wierna, szybko by cie sie znudzilo ;-))
            >
            > Po 13 latach?

          • biale_myszy Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 11:58
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: szpilka napisał(a):
            >
            > > wierna1 napisał(a):
            > >
            > > > Albo się zamienimy, bo mój z kolei poświęca więcej uwagi mnie niż pra
            > cy i
            > > to
            > > > mnie już wkurza.
            > >
            > >
            > > oj, wierna, szybko by cie sie znudzilo ;-))
            >
            > Po 13 latach?

          • biale_myszy Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 11:58
            wierna1 napisał(a):

            > Gość portalu: szpilka napisał(a):
            >
            > > wierna1 napisał(a):
            > >
            > > > Albo się zamienimy, bo mój z kolei poświęca więcej uwagi mnie niż pra
            > cy i
            > > to
            > > > mnie już wkurza.
            > >
            > >
            > > oj, wierna, szybko by cie sie znudzilo ;-))
            >
            > Po 13 latach?

    • muszek0 pracoholik? 18.06.02, 11:37
      niektórym się wydaje, że to lepsze niż leń.
      a ja uważam, że najlepsze jest równowaga i właściwe zachowanie proporcji.
      życie to nie tylko obowiązki służbowe. ale te obowiązki stają się pretekstem do
      ucieczki od tego zwyczajnego, codziennego 'życia'.
      • Gość: szpilka Re: pracoholik? IP: *.pl 18.06.02, 15:28
        muszek0 napisał(a):

        ale te obowiązki stają się pretekstem do
        >
        > ucieczki od tego zwyczajnego, codziennego 'życia'.


        ucieczki? ja jestem czescia tego codziennego zycia. myslalam,ze posrednio dzieki
        mnie staje sie niezwykle. nie myslalam,ze ode mnie chce sie uciekac...
    • lalka74 Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 15:31
      nie tylko Ty jedna tak się czujesz.
      • Gość: szpilka Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.pl 18.06.02, 15:33
        lalka74 napisał(a):

        > nie tylko Ty jedna tak się czujesz.

        a jak Ty sobie z tym radzisz?
        • lalka74 Re: czuje sie zaniedbana....:-( 18.06.02, 15:34
          kiepsko, już nie wyrabiam.
          • Gość: szpilka Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.pl 18.06.02, 15:37
            lalka74 napisał(a):

            > kiepsko, już nie wyrabiam.

            tak jak ja:-( nie chce robic wymowek ani awantur, bo to nic nie da.
            ale spotkania 2, 3 razy w tygodniu to zdecydowanie za rzadko dla mnie.

            • Gość: frisky2 Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: 62.233.139.* 18.06.02, 15:37
              to moze czas sie rozstac?
              • Gość: szpilka Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.pl 18.06.02, 15:41
                Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                > to moze czas sie rozstac?

                kocham go [
                • Gość: frisky2 Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: 62.233.139.* 18.06.02, 15:49
                  A on ciebie?
                • bukowski27 szpilka 18.06.02, 15:49
                  pozostajke pytanie czy on kocha ciebie?
                  • Gość: szpilka Re: szpilka IP: *.pl 18.06.02, 16:01
                    bukowski27 napisał(a):

                    > pozostajke pytanie czy on kocha ciebie?


                    nie mowimy sobie tego czesto. raczej bardzo rzadko, ale dlatego,ze wychodzimy z
                    zalozenia, ze zbyt czeste powtarzanie moze spowszedniec. dla mnie bardziej o
                    milosci swiadcza gesty i okazywanie uczuc niz slowa. nic nie wskazuje na to, ze
                    mnie nie kocha, a jego slowa sa puste. znamy sie na tyle, ze nie sciamniamy,
                    jesli cos jest nie tak-mowimy o tym otwarcie. gdyby przestal mnie kochac -
                    wiedzialabym. a przede wszystkim odczulabym.
    • Gość: szpilka iii? IP: *.pl 19.06.02, 11:27
      • sonija Re: iii? 19.06.02, 11:33
        Słuchaj Szpilka , to co będzie za kilka lat ? Gdy mu się jeszcze trochę
        bardziej opatrzysz i staniesz się codzienną częścią jego życia domowego, które
        Go już teraz nie za bardzo interesuje ?
        Zostaniesz sama w domu z dzieckiem przez całe dnie i .... dupa blada ...
        Lepiej to teraz przemyśl i porozmawiaj z Nim o tym, po co żyć w jakiś
        niedomówieniach ?
    • lalka74 Re: czuje sie zaniedbana....:-( 19.06.02, 11:32
      tzn. dziś znowu tak się czujesz? Olej faceta a zobaczysz jak szybko przyleci.
      • Gość: szpilka Re: czuje sie zaniedbana....:-( IP: *.pl 19.06.02, 11:43
        czuje sie tak codziennie... ale nie potrafie go zostawic, za bardzo go kocham.
        przepraszam,ze tak marudze, nie potrafie gadac z ludzmi, zawsze ukrywam moje
        uczucia. uwazana jestem za wieczna optymistke, nikt nie wie,ze placze w kacie:-
        ((
        w innych zwiazkach zawsze bylam w centrum uwagi, dopieszczana,obdarzona
        maxymalnym zainteresowaniem. moze dlatego tak ciagnie mnie do neigo? bo stalam
        sie wielka egocentryczka,a on zburzyl ten moj idealny swiatek. dlatego go tak
        pragne. bo nie nadskakuje mi i nie wlazi w dupe jak inni. jeju, tylko zeby nie
        wyszlo,ze robie z siebie meczennice
        obydwoje mamy po 21 lat-nie mysle o dzieciach,malzenstwie.zyje chwila
Inne wątki na temat:
Pełna wersja