niechce byc "przystojniakiem"

25.03.05, 13:51
zainsiprowal mnie watek o facetach z oponkami sliniacymi sie na widok lasek.

moje kolezanki mowia mi ze jestem przystojny i ze moglbym miec kazda.
a ja niechce byc postrzegany jako przystojniak, meczy mnie to bo ciagle musze
sie kontrolowac co do ktorej dziwczyny mowie, zdarzalo sie ze do jednej
zamiast "agata" powiedzialem "agatko" i sie jej w glowie poprzewracalo. jak
jej wyjasnilem ze jest spoko ale bedziemy tylko znajomymi to sie poplakala
i niezle mi obrobila tylek.

czasem niemam sily sie wymigiwac i umawiam sie z jakas, ale nawet jak "pojde
na ostro" tzn. przychodze na spotkanie nie ogolony, w pomietym ubraniu to
nadal niepomaga... mam chodzic z kilogramem tluszczu na glowie??? i obiadem
sprzed tygodnia miedzy zebami??

niechce "miec wszystkich" chce miec ta jedna... ktora akurat wybrala innego.

--

pan jest zerem panie Ziobro
    • losiu4 Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 14:28
      ech te cierpienia młodego Wertera ;)

      Pozdrawiam

      Losiu
      • rachella180 [...] 25.03.05, 14:31
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • spaldi Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 14:45
          nie ma to jak prawdziwa "babska" rada!

          Ja osobiście wolę przystojniaków, lubię sobie na kimś takim oko zawiesić, co w
          tym złego?
          Faceci też się gapią na ładne kobiety i czy któraś z nich narzeka?

          Jak tak Ci źle, to zostaje Ci tylko oszpecić się, nie wiem, może załóż szmatki
          ze Stadionu:-)))
          • rachela180 Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 14:47
            Hej, spokojnie, to legendarny PSOWIU, teraz podszywa się pode mnie ;) najlepiej
            udawac ze się go nie widzi i klikać w kosz :)

            A co do Ciebie - cóż... poszukaj porządnej, ładnej dziewczyny, zakochaj się...
            • spaldi Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 14:55
              o kurczę, racja, dopiero teraz zauważyłam.

              Gdzie tu znaleźć "przystojniaka" samotnego, nieśmiałego i niegłupiego?
              Jakieś namiary może?


              Jak mój narzeczony się dowie, co tu wypisuję to mnie chyba zatłucze:))))))
              • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:03
                to dla Twojego dobra namiarow nie zostawie :-)
            • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:03
              sie juz zakochalem... ale ona wybrala innego
              • spaldi Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 23:09
                no juz dobrze, nie tłumacz się. Myslę, że nie maw tym nic złego, że podobasz się
                kobietom, one tzn., my:) kochamy " podniecać się" na widok takich mężczyzn jak
                Ty, ale często nie mamy śmiałości otwarcie przyznać się Wam ,że szalejemy na
                Waszym punkcie. Obawa przed odrzuceniem, oczywiście.

                Dla przystojnego faceta, według naszych wyobrażeń, liczy się piękna laska z
                blond włosami i silikonowymi ustami, taka, którą nie wstyd przedstawic kumplom.

                A tak poza tym, to może wcale nie jesteś taki przystojny, może nie jesteś w np.:
                moim typie.
                A tak z ciekawości, jak wygląda nieśmiały przystojniak Omcrew?
                • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:35
                  ja akurat wole brunetki :-) a jak juz jakis facet poderwie jakas
                  seks-bombe to raczej nie po to zeby sie pochwalic kolegom.. wrecz przeciwnie
                  trzeba uwazac zeby sie do niej "nie dobrali" ;)

                  ja uwazam ze jestem bardzo srednio przystojny... i napewno nie w moim typie;-)

                  jak wygladam? normalnie.
                  • spaldi Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 23:03
                    Omcrew, punkt dla Ciebie, ja też wolę brunetki;)
                    Sama jestem podobno brunetką , a co do przystojnych mężczyzn, czesto widzę , jak
                    ta swiadomośc bycia atrakcyjnym pomaga Wam i jesteście bardziej pewni siebie.

                    Wykorzystuj to, baw sie.
                    • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 23:24
                      bawie sie bawie :-)
                      a z wykorzystywaniem... kiedys wykorzystywalem teraz mnie sumienie ruszylo :-)
          • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:05
            wszystko ok dopoki to nie przybiera chorobliwych objawow... chyba ze ja mam
            takie szczescie ze trafiam na takie babki.

            dzieki za rade z ciuchami...to juz wole sie pomeczyc :-)
    • magdzik-m Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:20
      omcrew napisał:
      > niechce "miec wszystkich" chce miec ta jedna... ktora akurat wybrala innego.
      Rozumiem Cię doskonale.Jak ja bym chciała by facet zwrócił na mnie uwagę nie
      dlatego że jestem ładna tylko ze względu na moje inne walory. Niestety Bozia
      mnie obdarzyła, pewien typ facetów leci na mnie a nie o to mi chodzi :((
      Nienawidzę tego.
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:24
        ale kobiecie latwiej splawic faceta, kobiety sa bardziej uparte...
        zeby nie powiedziec natretne. choc z drugiej strony faceci sa mnie wyrafinowani
        jak "podbijaja" to kobiety :-)
        • magdzik-m Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 17:19
          Spławić ? Mnie się niedobrze robi od tego jak oni na mnie patrzą :(( I nie mów
          że kobiecie łatwiej, bo z kolei kobiet, które zachowują się tak jak opisałeś
          jest chyba dużo mniej. Tzn mnie się wydaje, że to co opisałeś leży raczej w
          naturze męzczyzn, tak się przynajmniej przyjmuje.
    • stephanie_s Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:37
      nie presadzasz troszke..ok moze i jestes przystojny(nie wiem nie widziałam
      cie),ale uwazasz ,ze wszystkie kobiety na ciebie"lecą" i mógłbys miec
      kazdą..takie myslenie wydajemi sie conajmniej dziwne...chyba ze zadajesz sie z
      wyjatkowo płytkimi osóbkami...a moze cierpisz na syndrom narcyza i po prostu
      wydaje ci sie ze kazda kobieta ma na ciebie chetke uwierz mi znalazły by sie
      takie które traktowałyby cie wyłacznie jako mniej lub bardziej ciekawego
      znajomego
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 16:41
        albo niedokladnie przeczytalas co napisalem albo ja bylem malo precyzyjny.
        1. ja sie nie uwazam za przystojniaka
        2. to kobiety z mojego otoczenia twierdza ze tak jest
        3. niechce i wiem ze niemoge miec kazdej
        4. takie ktore traktuja mnie jak znajomego oczywiscie sa, sa tez nawet takie
        ktore traktuje jak przyjaciolki... ze wzajemnoscia
    • xy2 Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 17:35
      to sie oszpec jak to dla ciebie problem
    • lenkaaaa Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 19:34
      No nie kolego, nie możesz słuchać tych głupich rad. Zwłaszcza o oszpeceniu
      się.To piszą chyba zazdrośni ludzie.
      W tym kraju jest tak mało przystojnych facetów, że jednego mniej to byłaby
      zbyt rażąca różnica. Zresztą oglądałam dziś program Odety Figurskiej"ja tylko
      pytam" i tam stwierdzono jednoznacznie, żę piękni mają łatwiej w życiu.:)
      Spróbuj może dostrzegać zalety swojej atrakcyjności. No i wytrwale czekaj na tą
      jedyną. Ale pamiętaj, że samym,dobrym wyglądem jej nie zdobędziesz. Wiem coś o
      tym. Sama jestem kobietą i nie liczy się dla mnie tylko zewnętrzność, bo nie
      chciałabym być tylko tak postrzegana przez innych.
      Życzę powodzenia na wszystkich płaszczyznach życia.
      • czarny.baca Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 19:39
        tez jestem przystojniakiem ale nie robie z tego problemu:)
        nikt jednak nie powiedział ze przystojnym jest łatwiej. w pewnym sensie
        napewno, ale nie zawsze
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:29
        heh niemam zamiaru sie oszpecac :-)
        ja wiem czy atrakcyjni maja latwiej... wszystko ma swoje plusy i minusy.

        a oprocz wygladu to chyba niemam nic wiecej do zaoferowania bo ta jedyna
        powiedziala mi "wiesz poznalam kogos"

        rowniez zycze powodzenia i wesolych swiat :-)
    • magda1006 Re: niechce byc "przystojniakiem" 25.03.05, 23:08
      odnoszę wrażenie,że za bardzo przejmujesz się "urokiem osobistym".Nie kontroluj
      się i bądź SOBĄ
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:31
        a moze wlasnie taki jestem ze sie przejmuje :-)
        a tak powaznie to z wikiem idzie mi to coraz lepiej :-)

        wesolych.
        • tout-petit-fille Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:36
          A bierz to na brechty;> Mam podobna sytuacje i biore te rozne ZAGRYWECZKI na
          spizzdyy. Gdybym miala sie tak wszystkim przejmowac to siedzialabym juz w kącie
          i kiwala sie jak biedne dziecko.
        • magda1006 Re: niechce byc "przystojniakiem" 27.03.05, 01:29
          kokietujesz,SKARBIE :-)
          • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 27.03.05, 10:09
            hehe, moze troszke :-)
            ale tak na odleglosc to moge sobie na to pozwolic :-)
    • anahella Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:37
      Pisz dalej "nie" z czasownikami razem, pewien typ kobiet na pewno da sobie z
      Toba spokoj.

      Sorry za zlosliwosc, ale nie moge patrzec na regularnie powtarzany blad.
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:54
        a co to jest czasownik? ;-)
        • spaldi Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 22:58
          Pracownik zatrudniany na czas określony;)
          • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 26.03.05, 23:26
            a taki co ma umowe na stale to... permanentnik? :-)
            • anahella :))))) n/t 26.03.05, 23:28

            • sagesse Re: niechce byc "przystojniakiem" 27.03.05, 16:32
              sorry, ale nudzisz. nawet nie jestes zabawny. facet to nie tylko wyglad, dla
              kobiety to przede wszystkim wnetrze. Mezczyzna piekny, a pusty moze i znajdzie
              amatorke, ale chyba tylko podobna do siebie (wlasnie takie, co sie
              narzucaja...). To jakich kto ma wielbicieli tez o czyms swiadczy.
              • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 27.03.05, 20:20
                a kto powiedzial ze chce byc zabawny, wrecz przeciwnie
                troszke uwazniejsza lektura i byc moze uda ci sie zrozumiec
                ze dla mnie to wcale nie jest zabawne.
            • spaldi Re: niechce byc "przystojniakiem" 29.03.05, 18:30
              nie wiem, ja należę niestety do tych pierwszych:(

              p.s. fajny z Ciebie koleś, jak będziesz miał wolną chwilę to zajrzyj na pocztę:)
    • kwa2005 Re: niechce byc "przystojniakiem" 27.03.05, 17:10
      omcrew napisał:

      > zainsiprowal mnie watek o facetach z oponkami sliniacymi sie na widok lasek.
      >
      > moje kolezanki mowia mi ze jestem przystojny i ze moglbym miec kazda.
      > a ja niechce byc postrzegany jako przystojniak, meczy mnie to bo ciagle musze
      > sie kontrolowac co do ktorej dziwczyny mowie, zdarzalo sie ze do jednej
      > zamiast "agata" powiedzialem "agatko" i sie jej w glowie poprzewracalo. jak
      > jej wyjasnilem ze jest spoko ale bedziemy tylko znajomymi to sie poplakala
      > i niezle mi obrobila tylek.
      > przystojnym-ładnym wcale nie jest łatwiej. wiem o tym-zawsze musiałam walczyc
      i walczę nadal, żeby faceci widzieli moje wnetrze, a nie powierzchowność
      > czasem niemam sily sie wymigiwac i umawiam sie z jakas, ale nawet jak "pojde
      > na ostro" tzn. przychodze na spotkanie nie ogolony, w pomietym ubraniu to
      > nadal niepomaga... mam chodzic z kilogramem tluszczu na glowie??? i obiadem
      > sprzed tygodnia miedzy zebami??
      >
      > niechce "miec wszystkich" chce miec ta jedna... ktora akurat wybrala innego.
      >
      > --
      >
      > pan jest zerem panie Ziobro
    • misscraft Re: niechce byc "przystojniakiem" 28.03.05, 00:53
      jak komuś wpadnie w oko ktos atrakcyjny to chwyta się każdej nadzieji jak
      tonący brzytwy, spotkasz napewno kolejną tę "jedyną";-) a tymczasem musisz
      sobie radzić z tymi pozostałymi.
    • apochmar Re: niechce byc "przystojniakiem" 29.03.05, 17:38
      a ja Cie rozumiem mimo ze jestem kobieta, mam podobny problem, spojrze na
      faceta a on sobie wyobraza nie wiadomo co. Moglibysmy chyba sie zaprzyjaznic..
      • sajkovski Re: niechce byc "przystojniakiem" 29.03.05, 18:34
        Ja też nigdy nie chciałem byc przystojniakiem no i wyszło na to że nim
        rzeczywiście nie jestem :(
      • sagis Re: niechce byc "przystojniakiem" 29.03.05, 19:32
        apochmar napisała:

        > a ja Cie rozumiem mimo ze jestem kobieta, mam podobny problem, spojrze na
        > faceta a on sobie wyobraza nie wiadomo co. Moglibysmy chyba sie zaprzyjaznic..
        --------------
        Facetom tak mało potrzeba. Kiedyś nawet jednemu powiedziałam, że facet to chyba
        na największą maszkarę poleciałby. Ale, myliłam się, bo to wystarczy jeden mój
        uśmiech i już często(jeśli nie chcę:-))muszę opędzać się od nich.
        Czy mam zacząć niebywać wśród ludzi?
        Nawet z czystej ciekawości nie mogę sobie dyskretnie popatrzeć na kogoś, bo od
        razu zaczyna się do mnie przystawiać. Kiedyś denerwowało mnie to, ale teraz
        jedynie bywi:-))))
        Ładnej kobiecie mężczyzna może ufać, ale przystojny musi natrudzić się, aby
        udowodnić swoją wierność. Bo, właśnie są kobiety, które ciągną do takiego, jak
        pszczoły do miodu. A, takim kobietom nie można ufać. Ten ich strach przed
        samotnością.
        • sagis errata:-)) 29.03.05, 19:36
          Nie bywać, czyli bywać:-))))
        • piotrndm Re: niechce byc "przystojniakiem" 29.03.05, 19:39
          cholera, wlasnie tak to jest, dochodze coraz czesciej do wniosku, ze
          atrakcyjnym kobietom zyje sie trudniej, min przez to wylecialam z pracy, bylam
          po prostu mila dla szefa, a on to zle zrozumial i nie mam pracy, faceci czesto
          zle rozumieja nasze intencje
          • sagis Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 10:32
            Jakbyś nie była miła-kulturalna, to też mogłabyś wylecieć z pracy. Zależy od
            człowieka i jego intencji. Mógłby pomyśleć, że nie podoba się Tobie. Facetom
            zawsze i wszędzie chodzi to po głowie. Nie wszyscy potrafią oddzielić pracę od
            spraw osobistych.
            Trzeba być "miłą", ale z grzecznym dystansem. A, jak trafisz na natarczywego
            chama, to lepiej samej odejść z pracy, aby nie mieć większych kłopotów.

            Pozdrawiam.
            • sagis Wczoraj na GW był fajny artykuł, że "zołzy"mają 30.03.05, 10:39
              lepiej w życiu. Nie można być "zbyt miłą" dla mężczyzn i innych ludzi, bo
              wycisną z kobiety wszystko i ona zostanie na lodzie.
              Zawsze patrzyłam dookoła, że te kobiety, które potrafią powiedzieć czego chcą,
              a czego nie chcą, wygrywają. Nie można bać się bycia zdecydowanym.
    • dana_75 Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 12:30
      Zakochales sie w niej,dlatego ze jest niedostepna. Czesto przystojni faceci
      albo sa wygodni i wcale nie potrafia sie starac, albo zakochuja sie w
      dziewczynach,ktore ich totalnie lekcewaza.Czemu???
      • sagis Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 15:39
        dana_75 napisała:

        > Zakochales sie w niej,dlatego ze jest niedostepna. Czesto przystojni faceci
        > albo sa wygodni i wcale nie potrafia sie starac, albo zakochuja sie w
        > dziewczynach,ktore ich totalnie lekcewaza.Czemu???
        ------------
        Bo, w końcu ktoś o nich nie zabiega:-))))
        Mężczyźni mają naturę łowcy, tylko z lenistwa na początku wolą, jak to o nich
        zabiega się. O miłość trzeba dbać, a tacy nauczyli się, że nie muszą i tracą ją.
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 18:57
        tez sobie zadaje to pytanie... czemu???
    • aureliana Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 17:20
      zajmij sie ortografia, to moze beda zwracaly uwage nie tylko na twoja urode;)
      a serio, to sie w dziwnych kregach obracasz, zeby 'agatko' w glowie
      zawrocilo?;)



      omcrew napisał:

      > zainsiprowal mnie watek o facetach z oponkami sliniacymi sie na widok lasek.
      >
      > moje kolezanki mowia mi ze jestem przystojny i ze moglbym miec kazda.
      > a ja niechce byc postrzegany jako przystojniak, meczy mnie to bo ciagle musze
      > sie kontrolowac co do ktorej dziwczyny mowie, zdarzalo sie ze do jednej
      > zamiast "agata" powiedzialem "agatko" i sie jej w glowie poprzewracalo. jak
      > jej wyjasnilem ze jest spoko ale bedziemy tylko znajomymi to sie poplakala
      > i niezle mi obrobila tylek.
      >
      > czasem niemam sily sie wymigiwac i umawiam sie z jakas, ale nawet jak "pojde
      > na ostro" tzn. przychodze na spotkanie nie ogolony, w pomietym ubraniu to
      > nadal niepomaga... mam chodzic z kilogramem tluszczu na glowie??? i obiadem
      > sprzed tygodnia miedzy zebami??
      >
      > niechce "miec wszystkich" chce miec ta jedna... ktora akurat wybrala innego.
      >
      > --
      >
      > pan jest zerem panie Ziobro
      • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 18:59
        mature z polskiego zdalem juz jakis czas temu (dziekibogu) od tej pory nie
        zwracam uwagi na ortografie, zreszta niemusze zadko uzywam jezyka polskiego w
        pismie :-).

        a w tych kregach juz sie nie obracam... teraz jest troche lepiej :-)
        • aureliana Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 19:40
          no, ale od paru dni namietnie sie udzielasz na polskim forum, to troche
          zobowiazuje:)
          ja moge pomoc- pisz NIE osobno z czasownikami-np. NIE MUSZE, NIE MOGE:) latwo
          zapamietac a i lepiej sie czyta:)

          omcrew napisał:

          > mature z polskiego zdalem juz jakis czas temu (dziekibogu) od tej pory nie
          > zwracam uwagi na ortografie, zreszta niemusze zadko uzywam jezyka polskiego w
          > pismie :-).
          >
          > a w tych kregach juz sie nie obracam... teraz jest troche lepiej :-)
          • omcrew Re: niechce byc "przystojniakiem" 30.03.05, 19:51
            obiecuje ze sie postaram i nie niebedepisalrazemzczasownikami ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja