ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:(

26.03.05, 18:10
Moj brat mieszka u nas z zona. Maja wybudowac dom. Bratowa traktuje nasze
mieszkanie jak przechowalnie. Nie angazuje sie w przygotowanie swiat,w
rozmowy z nami. Tylko niezbedne słowa.Zero checi nawiazania kontaktu z
nami.Staramy sie z nia rozmawiac, zero podtrzymania rozmowy.My z mama robimy
wszystko. Ona tylko wylizuje z brudu swoj pokoj.i co z nia zrobic?
    • pimpek_sadelko Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:21
      powiedziec, ze korzysta tez z wc, lazienki, korytarza i byloby milo zeby tam po
      sobie tez sprzatala chociaz dwa razy w tygodniu.
      • katarynka23 Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:25
        Tak to ja tez umiem, ale a musze to w mozliwe pokojowy sposb zalatwic, co by
        sie rodzina nie skłociłą, tylko czy sie da???????? Jak myslisz?
        • pimpek_sadelko Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:27
          jesli ona was nie lubi to nie wiem czy sie da.mozesz sie poswiecic dla rodziny
          i po prostu sprobowac ja wciagnac w wir obowiazkow domowych mowiac: czy bylabys
          tak dobra i pomogla mi posprzatac lazienke? ja sprzatne kuchnie, nie wyrobie
          sie ze wszystkim sama.... badz tak dobra. blee
          ale moze podzilac:)
          mozesz tez sie wysilic i najpierw zaprosic ja na kawe i ciacho do kawiarni zeby
          przelamac lody.
          • katarynka23 Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:34
            tego "czy moglabyc" juz probowalam, ale niedobrze mi sie robi jak widze to
            zniesmaczona mine, jakbym nie wiem czego od niej chciala grrrr...Chyba jednak
            nei da sie rozwiazac mojego problemu. Teraz wiem co czul syzyf hehe
            • pimpek_sadelko Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:50
              powiedz bratu. z bratem mozesz chyba normalnie pogadac? a on niech sie martwi
              swoim "szczesciem".
      • wea3 Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 31.03.05, 14:45
        masz ciezko zyc pod jednym dachem nie mozesz znia pogadac jak kobieta z
        kobieta a ,jak to nie pomoze musisz zrobic jakis sposób bo ona dalej bedzie tak
        sie zachowywać moze pogadaj ze swoim bratem tak nie moze byc
    • landrynka8 Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:24
      chyba Was nie lubi
      • katarynka23 Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 18:27
        Nie chyba ale na pewno! Ale co z tego, my tez za nia nie przepadamy, a jednak
        sie staramy, a ona ma wszystko w d... i jeszcze nmas wykorzystuje. Ja jej nie
        wybieralam niestety na bratowa:((
    • klara-klara a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:32


      • katarynka23 Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:33
        Brat jest strasznie zapracowany i takich "technicznych" rzeczy nie widzi, a
        tego, ze sie nie lubimy nie zmieni, bo jak...
        • klara-klara Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:34
          To pogadaj z bratem, w koncu to jego zona i jesli ona sie nie poczuwa, to niech on jej przetlumaczy.
          • katarynka23 Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:36
            Ona ma taki charakter ze niektorych rzeczy jej sie nie przetłumaczy!!!MASAKRA!!!
            Alw dziekuje za rade! Pimpkowi tez:)))
            • klara-klara Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:38
              no to chyba rozwiazaniem jest ich wyprowadzka z domu:/
              • katarynka23 Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:40
                Najbardziej sie smialam, JAk kolezanka spyatla, co bym kupila jakbym wygrala
                kupe kasy! Pierwsza mysl DOM BRATU!!!Juz w podswiadomosci mam to zapisane:(
                • klara-klara Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 18:46
                  a zanosi sie na ich wyprowadzke?
                  • katarynka23 Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 19:18
                    Dopiero jak dom wybuduja, a z jej sklonnoscia do oszczedzania to za jakies 10
                    lat moze:(
                    • squirrel9 Re: a co na to brat? (nt) 26.03.05, 20:20
                      Po tym co przeczytałam myślę,że od początku jakoś tak jej nie lubiliście a więc
                      ona zamykała się w "swoim" pokoju, wy (może ty) jej nie lubicie jeszcze
                      bardziej bo zamyka się i nie chce z wami kontaktu więc ona jeszcze bardziej
                      siedzi w tym pokoju. Jak u Kubusia Puchatka - im bardziej szukasz tym bardziej
                      nie ma tego czego nie ma. Poza chemią między ludźmi istnieją jeszcze kulturalne
                      poprawne stosunki. W domu zwykle rodzice ustalają pewne zasady np. w tym
                      tygodniu utrzymujemy porządek my w przyszłym wy i tak na zmianę, gotujemy
                      oddzielnie lub razem i kto kiedy, "program" obowiazuje wszystkich i tak da się
                      żyć i nawet zaprzyjaźnić.
                      Mam dwóch starszych braci, jedna bratowa mieszkała z nami i było OK.
    • anahella Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 26.03.05, 22:41
      Dac jej spokoj i liczyc dni do ich wyprowadzki. Mysle ze jest jej trudno
      mieszkac u tesciow. Moze nie jest zbyt towarzyska, albo boi sie, ze angazujac
      sie w rozmowy bedzie wciagana w Wasze rodzinne sprawy, w ktore woli nie wtykac
      nosa?
      Pamietaj, ze skoro Ty postrzegasz ja jako odludka, ona moze Ciebie widziec jako
      namolna.

      W temacie sprzatania wspolnych pomieszczen: zrob herbate, popros ja i wraz z
      mama ustalcie grafik: 1 raz Ty, drugi raz mama, trzeci raz ona.
    • martyna14 Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 27.03.05, 20:11

      Sorry ale z tony Twojego listu wynika, ze Ty jej nie lubisz i nie za bardzo
      lubilas. Krytykujesz jak ona wydaje pieniadze i ze nie sprzata a czemu brat nie
      moze posprzatac. Moze on nie chcial mamuski, ktora by za niego sprzatala tylko
      partnerki, kobiety? Sorry ale wydaje mi sie, ze u wa w domu panuje atmppsfera
      jakiejs kontroli i ze wszystko musi byc tak jak Ty i mama chcecie. Moze ona
      wie, ze wy lubicie krytykowac i dlatego unika kontaktu z Wami? Jakby ktos
      zrobil jakas uwage na temat jak ja wydaje piebniadze to podejrzewalabym go o
      to, ze osadza i krytykuje moje zycie tez w innych aspektach.
    • rachela180 Ja mam... 27.03.05, 20:15
      Ja mam - ale innego rodzaju (patrz: Mam smutne Święta)
    • grogreg Re: ma ktos problem z bratowa? Bo ja mam:( 31.03.05, 16:46
      Pewnie czuje sie niepewnie na obcym terenie i przybrala pozycje obronna.
Pełna wersja