Nie ma to jak babcia! Krew zalewa!

28.03.05, 20:37
Wiecie, co! Mam ochotę zabić własną babcię! Znowu zepsuła święta troską o mój
stan uczuciowy. Otóż, co dla niej typowe, między jajkiem a szynką padło
pytanie: Elu, czy ty masz chłopaka?! - Nie, babciu, nie mam! - No, kochana,
ty już nie masz osiemnastu lat! (jakbym miała pięćdziesiąt!). Wtrąca się w to
mój kochany tata i mówi babci, że to moja prywatna sprawa. Wtedy płacz i
chlip. - Aaa! Bo ty starą panną zostaniesz!

Już czasem myślę sobie, żeby powiedzieć mojej babci dla świętego spokoju, że
tak, mam chłopaka, najlepiej jakiegoś prawnika. Ale to rozwiązanie na krótką
metę. Jeżeli tak powiem, każe mi go przywieźć, a niestety, żaden z moich
kumpli na to nie pójdzie. Tłumaczyć też nie mam siły, bo nie dociera
argument, że nie mam nikogo odpowiedniego na oku, zresztą jestem za młoda i
żyję pracą, poza tym nie nadaję się do związków... Co robić? Jakieś koncepcje?
    • agusiaki Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 20:43
      Coz ja mam to samo z wredna ciotka.widze ja 2 x w roku i zawsze to samo..bo jej
      rok ode mnie starsza corka juz 4 lata w zwiazku..ostatnio powiedziałam jej z
      usmiechem, ze nie moge miec chłopaka, bo jestem lesbijka:) Rodzinka sie smiała,
      jej sie zrobiło głupio i juz nie pyta
    • mojanoga Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 20:44
      Cóż...moja babcia trula mi bez przerwy,że nie wzięlam ślubu z moim facetem.Nie umiałam jej wytłumaczyć,ze taki moj wybór i już.Potem gdy bylam w ciąży powiedziała,że ona nie chce nieślubnego dziecka-ze słodką minką stwierdziłam,że to MOJE dziecko,a nie jej:)Może terapia wstrząsowa pomoże?Nie masz w rodzinie jakiś nieudanych związkow dla przykladu?
      • eluch_a Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 20:55
        Wiesz, mam nieudany związek. Mój kuzyn wziął ślub jak miał 20 lat, jego żona
        19, bo ona była w ciąży. Rozwiedli się po dwóch latach i to w nienajlepszej
        atmosferze. Z tymże babcia żyje w przekonaniu, że to wszystko wina Eweliny...
        bo to zła kobieta była: fleja i jeszcze wariatka.

        Najgorsze, że chodzi o to, że mój były Michał był wedle babci idealny. No, a ja
        z nim zerwałam. A był religijny - to jest dla babci ważne. A ja zerwałam
        właśnie dlatego, że okazał się dewotą, no, a ja jestem ateistką... (kolejny
        cios dla babci!). Też nie chcę w przyszłości ślubu, już widzę jak oni to
        przyjmą...
        • mary_an Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 21:03
          ja sie nauczylam ze jak rozmawiam z babcia (ma podobne pytania i idee) to po
          prostu wlaczam filtr i slysze moze z 10% z tego co mowi. i to jest najlepsze
          rozwiazanie, bo kiedys sie strasznie tym stresowalam a teraz wiem, ze jej sie
          po prostu nie da niczego wytlumaczyc, wiec lepiej od razu sie poddac. na takie
          pytanie bym jej costam mruknela, ona jest przyglucha to by nie uslyszala i dala
          spokoj :) albo cos w stylu, ze jestem wyzwolona kobieta feministka z duza
          iloscia trudnych slow, ktorych zrozumienie tez by ja zajelo na dobry moment :D
    • isabelle7 Re:Kocham moja babcie:)))))))))))))))))))))))))))) 28.03.05, 21:01
      Boże moja babcia wyzdrowiała!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

      Przeyał napd, lezała 12 godz na betonie w ujemnej temp i miała amnezje! Nic nie
      pamietała, mowiła od rzeczy. Juz mysleli ze ma ajcchalmera, ze to pomieszanie
      zmysłow. A to był efekt tego napadu. Dzis babcia mowi, ze ktos ja popychał itp.
      Dopiero teraz to mowi.

      A teraz dzownie w swieta a ona cała Ona! Madra, po prostu moja babcia!Recytuje
      z pamieci wiersze, nawet ptasie radio i Tadeusz:))lesmian i wiel innych. To od
      niej zaraziłam sie poezja:)) Kocham literature:))Muzyke i spiew no i robotki:))


      Teraz siedzi i robi na szydełku, haftuje, na drutach robi. Ona takie cudenka
      robi jak panie z Koniakowa:))
      Jej mama tez tak robiła az do smierci, lezała w łozezku i robiła takie cudenka.

      Moja babcia ma 4 corki i jak były male kazdej szyła spodniczki zakieciki itp.
      Mojej cioci ktora kiedys pracowała w Pomorzace - fabryka cukierkow to zrobiiła
      a la Hipisi sukienke na szydełku. Na dole była nierowna a do szpica - moda sie
      wraca. Była czerwona, i krotki rekawek.

      Tak sobie siedze i mysle, moze mi cos babcia zrobi. Zrobiła mi rozyczki na
      szydełku, takie jak prawdziwie w 3d, nie płaskie, naszyła na poduszki, na
      narzute.

      Marzy mi sie sukienka:)Swterek czarny we wzorek:) z długim rozkloszowanym
      rękawem. Miałam kiedys taki, tak się zachwycali, że pozycyzli i nie oddali:(

      Babcie powierzyłam opiece na vortalu adonai i Nowakowi.Znikł jej guz na skroni.
      Moja babcia lezała nieruchomo patrzyła w punkt wszyscy mysleli, ze umrze. A
      teraz sama chodzi, ma 85 lat jet uparta ma swoje zdanie, ceni niezaleznosc,
      madrosc, humor, dobre serce. Ma taka radosc w oczach. Ona jest z pokolenia
      Kolumbow rocznik 1919:)) tak jak papiez. Lubi byc pomocna, nie lubi
      bezczymnnosci. To typowy strzelec - uparciuch i moiw to, co mysli. radosna,
      cieszy sie malymi rzeczami:))

      Mi babcia nigdy nie mowiła takich rzeczy! Zawsze mowiła, ze niezaleznosc ponad
      wszystko:)Wie co mowi przezyła wojne. Powiedziała madre zdanie dzis: sami sie
      rodzimy, zyjemy wsrod ludzi i dla ludzi, ale sami umieramy. Czlowiek pomimo
      bycia w tlumie zdany jest na siebie:) Jak ja kocham sluchac jej glosu, jest
      taki cieply aksamitny i slychac w nim radosc, taka prawdziwa.

      Wartoscia dla niej jest zdrowie, moze dlatego, ze utraciła je i wie co do
      zdrowie. Zawsze mowi, ze jak sie jest zdrowym to mozna skakac z radosci! To
      taki zart.
      Zdrowie i miłość. Kocha kwiaty, ma taki duzy ogrod. Moze fotki wkleje na
      vortalu ogrody.
      Juz szykuje sie do kupywania nasion i cebulek, babcia kocha egzotyke i
      roznorodnosc:)
    • anahella Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 21:25
      Nie przetlumaczysz - olewaj. Chyba ze naprawde chcesz babci przemowic do rozumu
      to wez sie za sposob na dobre wychowanie. Ludzie wiekowi maja bzika na punkcie
      tego ostatniego. Mozna babci wytlumaczyc, ze w *jej wieku* nie wypada zadawac
      pytan jak dziesieciolatka, ze chcialabys brac z niej przyklad, jako ze osoba w
      *jej wieku* powinna byc wzorem dobrym manier, a tymczasem wypytuje i komentuje
      jak przekupka itp.
      Powinno poskutkowac, choc istnieje duze niebezpieczenstwo, ze zrobi sie jej
      przykro.
    • e.day Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 22:10
      nic nie zrobisz, do starszych ludzi trzeba mieć duuużo cierpliwości:-)
      Moja babcia kwestie moich "narzeczonych" traktowała mniej więcej podobnie jak
      Twoja. Oj, jak mnie to wkurzało, złościło, jak chciałam, żeby się ode mnie
      odchrzaniła! Moja babcia dopytywała się o wesele mniej więcej od 16 roku życia
      (mojego), za zerwanie z facetem, który dla mnie nie był w stanie zerwać z
      papierochami oberwałam (choć babcia na oczy go nie widziała), wtedy mnie to
      strasznie złościło.
      Minęło ponad piętnaście lat. Moja babcia już nie żyje. I wiesz co? Mimo że moje
      poglądy w kwestii prywatności, indywidualizmu itp. się nie zmieniły, jestem
      zadowolona, że przed śmiercią widziała mojego syna a swego prawnuka.
      Pozdrawiam, życzę cierpliwości. Starsi ludzie w wielu przypadkach po prostu tak
      mają. Nie zmienisz tego.
      E.Day
      • pauli7 Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 28.03.05, 22:52
        ja teztak mam z babcia... akurat slubu mi nie organizuje (bo jestem singielka)
        ale oczywiscie w kolko slysze, ze samotnosc to straszna rzecz, po drugie robie
        sie za stara na rodzenie dzieci bla bla...
        poza tym ma jeszcze dwa dyzurne tematy i tymi trzema operuje non stop... a
        mieszka niedaleko, wiec wysluchuje wszystkiego czesciej, niz dwa razy do roku:/
        dzisiaj oczywiscie to samo... juz jak z nia jechalam do rodzicow na obiad, to
        dostawalam cholery!!!!!!!!!!!! najgorsze, ze nie slucha, co mowie! ani odrobine
        (bo rozumiem, ze zapomina, ale nie zapomina sie w ciagu 15 sekund) zadaje mi
        pytanie - odpowiadam - ona mi przerywa i dalej wyglasza tyrade...
        a jak probuje spokojnie, powoli, wyraznie i dobitnie cos powiedziec, to sie
        awanturuje, ze 'takim tonem do niej mowie' [nie mowie zadnym zlym, w kazdym
        razie nie na poczatku]
        staram sie nie sluchac, ale to nielatwe... i nawet jej przyjaciolki i kuzynki
        mowia, ze robi sie coraz trudniejsza do zniesienia:/ mowi, ze mam uszanowac jej
        wiek i jej nawyki... szkoda, ze ona nie chce zrozumiec, ze ja ze wzgledu na
        swoj wiek tez mam swoje prawa, ale inne, niz ona
        ufff, sorry za gledzenie;)

        Pauli
    • kingakunowska Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 29.03.05, 02:20
      Ja odpowiadam "czasami mam" :-)
    • agniecha75 Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 29.03.05, 09:59
      :-)) wiem, co czujesz. Też tak mam. A potem sie dziwi, ze nie lubie do niej
      przyjażdzać. Staram sie być miła i ignorować ale .... nie da sie.
      Pzdr, nie jesteś sama ;-))
      aga
    • rachela180 Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 29.03.05, 10:42
      Ja miałam odwrotnie.

      Cała rodzine uparła się żebym nie miała chłopaka... aż okazało się, że sie
      spotykam z rozwiedzionym i dzieciatym 36latkiem ;))))))))))
    • dori7 Re: Nie ma to jak babcia! Krew zalewa! 29.03.05, 10:51
      Zacznij opowiadac, ze po prostu jest ich tylu, ze nie mozesz sie zdecydowac,
      oczywiscie wady i zalety prezentuj z punktu widzenia babci, zachowujac
      smiertelna powage :))

      Bo widzi babcia, jest Andrzej, prawnik. Od pol roku sie spotykamy na kawie,
      czasami gdzies wyskoczymy do klubu czy na spacer. No ale on niestety ma
      koszmarnie brzydki nos, a ja musze myslec o dzieciach, prawda? Jak pomyslalam,
      ze moja corka bylaby wysmiewana w szkole, to nie, dziekuje. Chociaz fakt,
      Andrzej jest mily i z bogatej rodziny. Z kolei Piotrek jest przystojniak,
      zakochany na smierc, bylibysmy najpiekniejsza slubna para sezonu, ale co z
      tego, skoro golodupiec? I prace ma nienajlepsza, wiec wole nie ryzykowac, ze
      bedziemy sie dorabiac przez 10 lat wlasnego kacika. Ooo, Krzysztof, ten to ma
      piekne mieszkanie i sam jest piekny facet, ale chyba az za piekny babciu, od
      bab sie nie moze opedzic i troche mu sie w glowie przewrocilo, jeszcze do
      zeszlej niedzieli mialam wielka ochote go sobie troszke wychowac, ale
      kompletnie przypadkiem poznalam kogos nowego, tylko ciiiii, wole nic nie mowic,
      zeby nie zapeszyc :PPPP

      Babcia na pewno Ci odpowie na taka tyrade, ze lepiej nie przebierac, bo w Twoim
      wieku jest juz coraz mniej kawalerow do wziecia i bedzie ich coraz mniej,
      najlepsi juz zajeci. To zacznij ze zmartwiona mina mowic, ze przeciez wiesz,
      ale co robic, taki trudny wybor, i zacznij trajkotac od nowa - istnieje spora
      szansa, ze zagadana na smierc babcia odpusci temat, a pozniej doptujacym sie
      zlosliwie o slub wnuczki kolezankom bedzie wznoszac oczy do gory opowiadac, ze
      ona ma tylu kawalerow, ze nie moze sie zdecydowac, hihi.

      Poza tym wyluzuj, kazda babcia jest taka - jak masz 15 lat, to zaczyna Cie po
      cichu przestrzegac, zebys uwazala; jak konczysz 20, to ponagla do szukania
      meza; a jak 25, to na kazde swieta zyczy Ci, zebys szybko jakiegos kawalera
      zlapala, bo to juz staropanienstwo :)))))
Inne wątki na temat:
Pełna wersja