Dodaj do ulubionych

o co chodzi z papiezem

01.04.05, 12:32
nie rozumiem tych wszystkich watkow "co bedzie jak zabraknie papieza"
przeciez to czlowiek i jak na kazdego czlowieka przyjdzie czas.
bez watpienia jest wielka postacia przelomu wiekow ale bez przesady
swiat bez niego sie nie zatrzyma.
Obserwuj wątek
    • klara-klara Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 12:34
      Jesli umrze ktos bliski dla ciebie, nie wiem..mama, tata, zona, maz, corka, syn, to tlumaczenie w stylu: "kazdy kiedys umrze" bedzie raczej pustym banalem, nie sadzisz?
      Wiadomo, ze sie nie zatrzyma, ale bedzie inny...
    • omcrew Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 12:37
      przeciez od kilku lat ma parkinsona, a od prawie dwoch
      praktycznie nie porusza sie o wlasnych silach, a nagle teraz wszyscy sobie
      przypomnieli ze moze umrzec, jak chorowal to zamiast pozwolic mu spokojnie
      wyzdrowiec
      to darli sie pod oknami jak stado baranow, zmuszajac go do dodatkowego wysilku
      a teraz modla sie o jego zdrowie, wqrwia mnie taka obluda
        • blinski Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 12:41
          co za 'przestań'? proszę uprzejnie nie zmuszać nikogo do poddawaniu się temu
          bezsensownemu tabu. obłudy czy też bezsensowności zachowań ludzkich nie mozna
          skrytykować?
          • amelia-1 Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 12:52
            > co za 'przestań'? proszę uprzejnie nie zmuszać nikogo do poddawaniu się temu
            > bezsensownemu tabu. obłudy czy też bezsensowności zachowań ludzkich nie mozna
            > skrytykować?

            Kiedy brakuje rzeczowych argumentow, niektorzy dyskutanci zaczynaja przeklinac
            i obrazac osoby, ktore maja odmienne zdania, inni probuja zamknac im buzie
            rozpaczliwie nawolujac, aby przestali.
            • rachela180 Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 12:58
              Droga amelio, ja się czuję podłamana tym co pisze Omcrew.Dla mnie i dla wielu
              innych świat nie jest taki prosty jak dla niego czy dla Ciebie. I z łaski
              swojej nie pouczaj mnie. Myślisz, ze nie mamy uczuć? Do cholery, kończy się
              coś, co dla nas było życiem, nawet jeśli grzeszymy i będziemy grzeszyć, nie
              zgadzać się z zakazem antykoncepcji i ślubów homoseksualnych - ale oto umiera
              coś, co było jednak ważne! Umiera epoka, kobieto! Odrobinę szacunku dla
              ludzkich serc.
              • blinski Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 13:02
                mylisz szacunek ze społeczną cenzurą. musiz po prostu pogodzić sie z tym, że
                inni odbierają papieża jako kogoś zupełnie innego niż ty. mnie na przykład,
                przykro to mówić - choć szacunek dla niego mam - niewiele jego stan zdrowia
                rusza. co nie znaczy że nie mam serca i tak samo nie ruszałaby mnie śmierć
                kogoś z rodziny. rozumiesz?
                • rachela180 Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 13:04
                  Dobrze, dla Ciebie tak jest, ale wkurzyłbyś się, gdyby ktoś ci powiedział: nie
                  płacz, twoja mama miała prawo umrzeć, świat się nie zawali?
                  • blinski Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 13:07
                    nie, nie wkurzyłbym się, bo w głębi serca wiedziałbym że ma rację; trzeba być
                    silnym i żyć dalej. wbrew większości, nie uważam wcale ciągłego lamentu i
                    rozpamiętywania zmarłych za okazywanie im szacunku. poza tym porównywanie
                    papieża do członków rodziny wg. mnie jest niesmaczne..
                      • blinski Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 16:36
                        bez przesady, brak przyjmowania jakichkolwiek mechanizmów obronnych w takich
                        sytuacjach może doprowadzić do nieodwracalnych zmian w psychice na resztę
                        życia. wyobraź sobie, co by było gdyby np. moja koleżanka, której zginęło bądź
                        zostało zamordowanych pięcioro bliskich znajomych nie przyjmowała takich
                        mechanizmów i cały czas 'nużała się' w cierpieniu? do czego by ją to
                        doprowadziło, gdyby nie mówiła sobie 'nie mogę się przejmować, trzeba żyć
                        dalej'? to może boleć, gdy ktoś ci tak powie - ale to jest jedyny warunek, by
                        wieść normalne życie.
              • amelia-1 Re: PRZESTAŃ! 01.04.05, 13:03
                > Droga amelio, ja się czuję podłamana tym co pisze Omcrew.Dla mnie i dla wielu
                > innych świat nie jest taki prosty jak dla niego czy dla Ciebie. I z łaski
                > swojej nie pouczaj mnie. Myślisz, ze nie mamy uczuć? Do cholery, kończy się
                > coś, co dla nas było życiem, nawet jeśli grzeszymy i będziemy grzeszyć, nie
                > zgadzać się z zakazem antykoncepcji i ślubów homoseksualnych - ale oto umiera
                > coś, co było jednak ważne! Umiera epoka, kobieto! Odrobinę szacunku dla
                > ludzkich serc.

                Ja cie nie pouczam. Zapytalam tylko, po kiego grzyba namawiasz osobe
                niewierzaca do modlitwy. Przeciez to bylyby wrecz kpiny z cudzej wiary. Twoj
                post jest niestety nie na temat i nie stanowi odpowiedzi na moje pytanie.
        • omcrew Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 12:42
          zgadzam sie ze jego nauki przetrwaja znacznie dluzej niz my wszyscy razem.
          ale co innego jest przemawiac a co innego jest pojawiac sie w oknie po to zeby
          "piewcy" pod oknami mogli sie potem w domu chwalic ze widzieli papieza bo
          wstal chory z lozka i wyszedl do okna o 23.30
          • klara-klara Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 12:44
            ALe zrozum, ze on tego chcial, sam...A to, ze wolaja...to pewnie jakas naiwnosc, ze moze nie jest az tak zle i ze wyjdzie, bo poczul si elepiej... nie wiem..nie bylo mnie tam...gdybam tylko.
            Jednak skupianie sie na obludzie grupy osob, stojacej pod oknem nie ma zadnego sensu, wg mnie.
          • rachela180 Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 12:48
            Przecież nie chodzi o to, by ciężko chory wyszedł! Te wołania, śpiewy,
            modlitwy - to zaklęcia. Ludzie od zawsze wierzą w moc słów. Wierzą więc, że
            może dzięki ich modlitwie - wyrazanej przez okrzyki i pieśni - stanie się cud.
            Jeśli Papież by wyszedł - to znaczy że wyzdrowiał, że ma siłę.

            Dorosły człowiek a oczywistości trzeba tłumaczyć.
            • omcrew Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 13:07
              jezeli papiez by wyszedl... - no wlasnie problem w tym ze on wychodzil nie
              wtedy jak mial sile tylko po to ze czul ze ludzie nato czekaja,
              a przez to skutek byl odwrotny od zamiezanego, zamiast te modlitwy mu pomoc to
              mu jeszcze bardziej szkodzily
                • omcrew Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 13:19
                  owszem czerpal ogromna energie... ale matka natura jest nieublagana.
                  czlowiek chory, z goraczka albo z innymi dolegliwosciami powinien sie leczyc
                  i wypoczywac a nie byc "eksponatem" w oknie poto zeby ktos mogl sobie zrobic
                  zdjecie albo sfilomowac
                • sagis A, skąd wiedz, że on czerpał siłę z tłumów? 02.04.05, 17:12
                  Nie wiemy, czy zawsze to on chciał wyjść do tłumu, jak był słaby i chory.
                  A, nawet jeśli sam chciał, to inni powinni jego powstrzymać, bo to nie było dla
                  jego dobra. Wiele osób skorzystało z jego światłości.
                  Omcrew zauważył ważną rzecz, że wiele osób żądało jego maksymalnego wysiłku, a
                  teraz rozpacza.
                  Ja też jestem bardzo smutna z jego ciężkiego stanu, chociaż wiadomo jest, że w
                  końcu kiedyś od nas odejdzie. Widać już było od dłuższego czasu, że jest coraz
                  słabszy.
                  Dlaczego też miał przestać Omcrew wyrażać swoje zdanie? Bo, komuś ono nie
                  odpowiada? Innym nie podoba się, że inni już skazali Tego Wielkiego Człowieka
                  na śmierć.
    • lena_zet Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 12:42
      dla jednych papież jest kimś ważnym a dla drugich zwykłym człowiekiem, który
      jest tyle ważny co pijaczek leżący pod monopolowym.Nie odpisujmy może już na
      żadne zaczepliwe wątki ani posty tematycznie związane z papieżem, ok?
      • omcrew Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 12:44
        papiez nie jest dla mnie pijaczkiem spod monopolowego, a ten watek nie jest
        zaczepny. zaczepne i agresywne sa posty tych ktorzy glosno i pod publiczke
        chwale papieza a w rzeczywistosci nic sobie nie robia z jego nauk
          • amelia-1 Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 12:54
            > Skąd wiesz co myślą i naprawdę robią? To nie Twoja rzecz. Zrób coś
            pożytecznego
            >
            > dla ludzkości i nie denerwuj ludzi.

            Pisanie prawdy na forach dyskusyjnych jest w moim odczuciu bardzo pozyteczne
            dla ludzkosci.
          • blinski Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 12:55
            to, co robią widac po prostu na co dzień, po zachowaniach. skoro jakies 90%
            ludzi twierdzi, że kieruje sie naukami papieża to można z dużym
            prawdopodobieństwem przyjąć, że jest to większość z tych, któtych mija się na
            codzień; i jest to rzecz każdego, ponieważ stykanie się z tymi ludźmi jest
            nieuniknione. i zapewniam cię, że niektórych ludzi ty denerwujesz dużó bardziej
            niż omcrew.
            :)
            • rachela180 Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 13:01
              OK. Tylko zrozum - piszesz o tym, że nie widzisz sensu lamentowania nad
              Papieżem, bo miał prawo umrzeć - tak przynajmniej rozumiem Twój post. A mnie
              boli. A Lenę, Pimpka i wielu innych - boli. Tych, co stoją na pl.Sw.Piotra -
              boli. I tych w kościołach całego świata. I jeszcze tych w meczetach, cerkwiach
              i synagogach. Nas to boli. I mamy prawo płakac, modlić się i mówić o tym.
      • amelia-1 Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 13:22
        > dla jednych papież jest kimś ważnym a dla drugich zwykłym człowiekiem, który
        > jest tyle ważny co pijaczek leżący pod monopolowym.

        Ech ta polska katolicka mentalnosc. Slepe uwielbienie autorytetow, budowanie
        pomnikow za zycia a jednoczesnie okazywanie pogardy "pijaczkom lezacym pod
        monopolowym". Nie mialabym na tyle tupetu, zeby wartosciowac cudze zycie i
        smierc w taki sposob. Dla mnie kazde zycie jest warte tyle samo.
      • sabina Re: ludzie szanujmy się qrwa mać 01.04.05, 14:25
        > dla jednych papież jest kimś ważnym a dla drugich zwykłym człowiekiem, który
        > jest tyle ważny co pijaczek leżący pod monopolowym
        W tym problem ze wiekszosc ludzi traktuje papieza jak idola. Nikt go nie
        slucha, nie bierze do serca jego nauk. Ludzie chodza na spotkania z papiezem by
        pospewac sto lat ikrzyczec "niech zyje". Bo jesli by choc troche przyjmowali do
        serca jego nauki jak mogli by pomyslec ze pijaczek pos monopolowym jest mniej
        wazny.
    • aureliana Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 13:09
      ktos to wreszcie napisal. az dziw, ze ten watek jeszcze stoi( pare tyg temu
      osla lawka sie zapelnila watkami o papiezu, podobnej tresci). ten czlowiek ma
      juz swoje lata. mam wrazenie, ze media tylko czekaja az umrze, jak sepy. z
      arafatem bylo podobnie. facet jeszcze zyl, a w tv juz krotkie' streszczenia'
      jego zycia:/. przy papiezu tez, odgrzewaja historie z kgb, a pol mojego liceum
      (czyli pare lat temu)sie zaczytywalo w ksiazkach suworowa, gdzie wszystko jest
      opisane.


      omcrew napisał:

      > nie rozumiem tych wszystkich watkow "co bedzie jak zabraknie papieza"
      > przeciez to czlowiek i jak na kazdego czlowieka przyjdzie czas.
      > bez watpienia jest wielka postacia przelomu wiekow ale bez przesady
      > swiat bez niego sie nie zatrzyma.
      >
        • sabriel Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 13:53
          A mi jest jednak bardzo przykro :((
          Nie jestem praktykująca,nie we wszystkim zgadzam się z papieżem.Ale jednak
          pozostaje jakimś wzorem,autorytetem.
          Jego słowa to nie tylko puste frazesy,on swoim życiem zaświadczał wielokrotnie
          że żyje wg nauki którą głosi.A to jednak wielka sztuka.Niewątpliwie to jeden z
          największych Polaków.Będzie mi go brak.
    • mary_an Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 14:39
      Dobrze, ze wreszcie ktos to napisal, juz myslalam, ze jestem totalnie bez
      serca. Prawda jest taka, ze jest to czlowiek jak kazdy inny, jego smierc nie
      bedzie dla nikogo zaskoczeniem, bo to juz bardzo stary i schorowany czlowiek,
      co innego jak gina mlodzi ludzie, ktorzy jeszcze nie zdozyli sobie pozyc. Nie
      wiem, ale dla mnie prywatnie nie jest jakims wielkim autorytetem, w Watykanie
      bylam, nawet mu podalam reke, jestem niewierzaca, ale doceniam to, co robi. To
      piekne, ze czlowiek potrafi poswiecic sie dla swojej pasji i wiary, tez mi bylo
      przykro, jak umarla np. Matka Teresa, ale nigdy bym nie powiedziala, ze ta
      smierc cokolwiek zmieni, a tym bardziej, ze moglaby byc moja prywatna osobista
      tragedia. Zycie toczy sie dalej, bedzie nowy papiez, wiadomo, ze dla Polakow to
      szczegolnie dotkliwe wydarzenie, ale chyba nie mozna tez przesadzac i robic z
      tego nie wiadomo jakiej tragedii... Na pewno bardziej przezylam tsunamii w Azji
      gdzie zginely tysiace ludzi, dzieci zostaly sierotami, miliony ludzi w ciagu
      kilku minut stracily caly dobytek zycia, to byl naprawde szok - natomiast na
      przygotowanie sie na smierc papieza mielismy wiele wiele lat, jak dla mnie to
      ta nagla rozpacz jest troche przesadzona, nie ma co sie uszukiwac, to co sie
      dzieje bylo oczywiste juz od dawna.
      • klara-klara Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 14:42

        > szczegolnie dotkliwe wydarzenie, ale chyba nie mozna tez przesadzac i robic z
        > tego nie wiadomo jakiej tragedii... Na pewno bardziej przezylam tsunamii w Azji


        Dlaczego nie mozna robic tragedii? ciebie ruszylo tsunami, a kogos smierc Papieza. Po co takie glosy, ze nie mozna?
        • mary_an Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 14:53
          No dobra tylko mnie to denerwuje, ze tyle sie dzieje tragedii i zla na swiecie
          i jakos po wszystkich to splywa bez zadnych emocji, natomiast smierc Papieza
          jest dla wielu niewiadomo jaka tragedia.
          Jestem obecnie za granica i tak naprawde nie bardzo kogokolwiek to obchodzi -
          to tez nie jest dobre, uwazam, ze trzeba umiec wyposrodkowac. W Wielkiej
          Brytanii sa zaklady - mozna postawic pieniadze na to, kto pierwszy umrze -
          ksiaze Monako czy Papiez - jedni robia sobie z tego zabawe, innych to nic nie
          obchodzi, jeszcze inni przezywaja to bardziej, niz smierc bliskiej osoby w
          rodzinie. Moim zdaniem trzeba umiec znalezc zloty srodek i nie przesadzac w
          zadna strone!
          • klara-klara Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 14:55
            mary_an napisała:

            > No dobra tylko mnie to denerwuje, ze tyle sie dzieje tragedii i zla na swiecie
            > i jakos po wszystkich to splywa bez zadnych emocji,

            Skad wiesz?

            natomiast smierc Papieza
            > jest dla wielu niewiadomo jaka tragedia.
            > Jestem obecnie za granica i tak naprawde nie bardzo kogokolwiek to obchodzi -
            > to tez nie jest dobre, uwazam, ze trzeba umiec wyposrodkowac. W Wielkiej
            > Brytanii sa zaklady - mozna postawic pieniadze na to, kto pierwszy umrze -
            > ksiaze Monako czy Papiez - jedni robia sobie z tego zabawe, innych to nic nie
            > obchodzi, jeszcze inni przezywaja to bardziej, niz smierc bliskiej osoby w
            > rodzinie. Moim zdaniem trzeba umiec znalezc zloty srodek i nie przesadzac w
            > zadna strone!


            Jesli ty potrafisz zachowac zmina krew w obliczu emocji i smierci to ok! Ale widzisz, ludzie sa rozni, kazdy przezwya inaczej. A to co robia Brytyjczycy mnie malo obchodzi i nie jest dla mnei zadnym wyznacznikiem.
    • armia5 Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 15:24
      Mozesz mi napisac czy masz bliska ci jakaś osobę , której cierpienie sprawiłoby
      ci smutek ? Nie chodzi mi o wizje smierci to rzecz pewna dla kazdego , ale o
      cierpienie i ból .
    • gosik79 Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 15:27
      jeżeli to do mnie to odpowiadam: mam mamę, tatę, jedną ciotkę, wujka, psa,
      chlopaka, przyjaciółki i przyjaciół. tak ich smierć sprawiłaby mi ból. a co to
      ma do rzeczy? papież nie jest dla mnie żadną z tych osób i nie może nim być.
    • aureliana Re: o co chodzi z papiezem 01.04.05, 15:28
      dzis juz kilka razy ryczalam nad losem gwatemalczykow, chilijczykow i ludzi,
      ktorzy nie przezyli lat 70tych w ameryce lacinskiej. ronie lzy nad tymi, ktorzy
      gina katowani, z rak innych ludzi. tez nie jestem wierzaca, generalnie papiez
      mnie 'ani parzy ani ziebi'. ale nie pozwole sobie nazywac tego znieczulica.
      wieksza tragedia sa dla mnie smierci z rak torturadores niz smierc 'z rak
      boga'.
            • blinski Re: o co chodzi z papiezem 02.04.05, 12:28
              nie wiem, co tu jest do rozumienia - papież, podobnie jak prezydent jakiegoś
              państwa, król itp. jest tak naprawdę osobą obcą. tak naprawdę uczucie bliskości
              w stosunku do kogoś takiego to tylko kwestia socjalizacji - zostałaś nauczona,
              że to jest ktoś ważny, w końcu przejęłaś to odczucie jako swoje. dlatego ja
              rozumiem że wielu ludziom jest naprawdę smutno, ale gdy przybiera to tak masowe
              rozmiary to czuję lekki niesmak.
              • rachela180 Re: o co chodzi z papiezem 02.04.05, 12:53
                Blinski, to nie jest tak że tylko garstka ma prawo byc smutna! Masz wrażenie że
                to smutek masowy?

                A posłuchaj, co mówił. Mówił do każdego z nas z osobna i jednocześnie do
                wszystkich. To rzadki dar - przemówić do tylu naraz. Dlatego jest nam bliski -
                mnie, mojemu sąsiadowi, pani Grażynce z warzywniaka, mojemu kumplowi z Parmy,
                jego kumplom, nieznajomemu Kubańczykowi, małej dziewczynce na Filipinach i
                Palestynce z Betlejem. Trzeba tylko słuchać.
                • blinski Re: o co chodzi z papiezem 02.04.05, 13:04
                  > A posłuchaj, co mówił. Mówił do każdego z nas z osobna i jednocześnie do
                  > wszystkich. To rzadki dar - przemówić do tylu naraz. Dlatego jest nam bliski -

                  > mnie, mojemu sąsiadowi, pani Grażynce z warzywniaka, mojemu kumplowi z Parmy,
                  > jego kumplom, nieznajomemu Kubańczykowi, małej dziewczynce na Filipinach i
                  > Palestynce z Betlejem. Trzeba tylko słuchać.


                  widać na mnie ten dar nie działa. nie działa na tych, któzy nie byli nauczeni
                  papieża wielbić, ot co. prawdę mówiąc najbliższe mi jest wspomniane wcześniej
                  podejście anglików, bo nie cierpię brać życia na poważnie.
                  :)
    • omcrew RE: 01.04.05, 15:39
      16 latek powiedzial dziennikarzowi NY Times: >>He'll finally be at peace
      (wkoncu zazna spokoju)<<
      16 latek rozumie wiecej niz te wszystkie dewoty
      --
      • lena_zet Re: omcrew 01.04.05, 15:42
        omcrew napisał:

        > 16 latek powiedzial dziennikarzowi NY Times: >>He'll finally be at peac
        > e
        > (wkoncu zazna spokoju)<<
        > 16 latek rozumie wiecej niz te wszystkie dewoty

        mimo wszystko jednak nie zrozumieliśmy się tak jak powinniśmy.Oczywiście, że
        zazna wreszcie spokoju-życzymy mu tego.Nam tylko jest smutno.I tyle.

        • omcrew Re: omcrew 01.04.05, 16:09
          mi tez jest snutno, ale wk..wia mnie obluda niektorych ludzi a jeszcze bardziej
          jak sobie pomysle ze ludzie pokroju giertycha czy rydzyka beda wykorzystywac
          ewentualna smierc papieza do wlasnych celow
          --
      • zmienna_losowa Re: RE: 01.04.05, 15:52
        omcrew napisał:

        > 16 latek rozumie wiecej niz te wszystkie dewoty

        A gdy mój pies szczeka, i ja mu powiem "Przestań!", to on przestaje.
        Końcówki się domyśl.
        • aureliana Re: RE: 01.04.05, 16:06
          z mojej strony to nie jest zadna licytacja. przeraza mnie ten medialny szum
          wokol stanu zdrowia papieza. wiem, ze dla wielu to jest niesamowita persona i
          to szanuje, naprawde. tylko zawsze w takich sytuacjach(to co sie dzieje teraz w
          mediach) mam chec wrzeszczec, ze codziennie na swiecie umiera setki ludzi- i to
          wcale nie z powodu wieku, stanu zdrowia. o nich sie absolutnie wcale nie mowi.
          nie wiem, przykladow jest mnostwo, ktos mowil o rwandzie, wojna w gwatemali
          domowa skonczyla sie w 1996!!!do teraz w tym kraju gina z rak 'bylych'
          szwadronow smierci ludzie, ktorzy staraja sie szukac 'zniknietych' bliskich.
          kazda smierc jest straszna, rozmumiem to. ja prostestuje przeciwko 'if they
          kill u on the tv,u're a martyl and a lamb of god'.
          to jest PRZERAZAJACE. ze w watykanie sa setki dziennikarzy, ktorzy czekaja na
          najwieksza sensacje. uwazam, ze takiej osobie powinno sie w takich chwilach dac
          spokoj...bo ten caly szum wcale nie kojarzy mi sie z oddawaniem czci tej osobie
          (chociaz jestem swiadoma intencji wiernych)
            • aureliana Re: RE: 01.04.05, 16:10
              jesuuu,to jest forum przeciez. a ty moze napisz do lekarzy, zeby ratowali
              papieza skuteczniej? albo do boga, zeby go utrzymal przy zyciu?
              bzdura. to jest forum. pytalas mnie(chyba, pod moim postem byla twoja prosba o
              wyjasnienie), to odpowiadam.

              klara-klara napisała:

              > To napisz zazalenei do dziennikarzy. Nie wiem dalczego tu sie wyzywasz.
              >
              • klara-klara Re: RE: 01.04.05, 16:13
                Napsialas, ze drazni cie szum medialny, ale swoja frustracje odreagowalas na ludziach, ktorzy pisza tylko o swoich odczuciach...
                • aureliana Re: RE: 01.04.05, 16:20
                  bo wg mnie ci ludzie sie poddaja temu co podaja media. slecza przy
                  telewizorach/ gazetach/ internecie zeby przeczytac, ze papiez zjadl biszkopta/
                  usmiechnal sie/ zrobil kreske na karce papieru. uczucia zrodzone z tego co
                  podadza newsy. ludzie umieraja, kazdy z nas umrze, nie dajmy sie omamic, nikt z
                  nas chyba nie myslal, ze papiez bedzie zyl wiecznie? a dziennikarze podaja
                  pewne info jakby to byla wielak niespodzianka+ sztuczne robienie szumu( vide
                  sytuacja z kgb, o ktorej pisalam wczesniej. wszyscy o tym wiedzieli od dawna.
                  toz to jawna manipulacja!)

                  klara-klara napisała:

                  > Napsialas, ze drazni cie szum medialny, ale swoja frustracje odreagowalas na
                  lu
                  > dziach, ktorzy pisza tylko o swoich odczuciach...
                  >
          • kohol Re: RE: 01.04.05, 16:16
            Zawsze będzie tak, że będą tragedie, i nie porównuje sie ich wagi. Czy mamy
            olać 11 marca w Madrycie, bo przeciez był 11 września w WTC? Własnie o to
            chodzi - nie licytujmy się. Kazdy odbiera to inaczej. Śmierć kogoś, kogo znamy,
            zawsze będzie dla nas czymś ważnym. A papież jest dla wielu osób takim kimś. I
            nie porównasz śmierci matki ze śmiercią tysięcy Gwatemalczyków. To zupełnie co
            innego.

            O to w tym chodzi.

            Idź zaprzyjaźnij się z jakimś dzieckiem, które może umrzeć z głodu w Afryce -
            na pewno jego ewentualna śmierć będzie dla Ciebie czymś trudniejszym niż śmierć
            jego rówieśnika, którego nie znałaś.

            Jakiś czas temu umierała moja babcia. W szpitalu, tak, jak nie chciała.
            Odwiedzaliśmy ją prawie codziennie, wieczorami był "hotline" telefoniczny
            między różnymi członkami rodziny - rodzina z zagranicy dzwoniła codziennie
            pytać o jej stan zdrowia. Wiadomo było, że to jej ostatnie dni. I jednoczyło
            nas to. Bylismy z nią i byliśmy razem. A mogliśmy, faktycznie, pomyśleć o
            Gwatemaczykach, o nich jakoś nigdy nie rozmawialiśmy przez telefon między sobą.

            Rozumiesz, o co mi chodzi?

            Papież jest dla tysięcy osób kimś bliskim.
            • aureliana Re: RE: 01.04.05, 16:27
              kohol tak. ja sie z toba zgadzam, naprawde. po prostu mnie by bylo glupio
              siedziec w tym momencie przed tw i ogladac to reality show, smierc na zywo.
              jesli ten czlowiek umiera, to na boga, wg mnie humanitarniej byloby wylaczyc po
              prostu telewizor, modlic sie w spokoju o jego dusze. nie moglbym sie jednoczyc
              z dziennikarzami, ktorzy tam stoja i czekaja. a oni powinni wylaczyc kamery,
              zamknac sie na moment i dac SPOKOJ.
              powtarzam, nie chcialam sie licytowac.
              • kohol Re: RE: 01.04.05, 16:34
                Gdy się WTC waliło, też masa ludzi siedziała przed TV.
                To, co sie teraz dzieje, to nie reality show. Nie mamy pojęcia, co się tam w
                środku dzieje. Papiezowi to nie przeszkadza, nie sądzę też, by mu pomagało. Ale
                nie mnie to krytykować, bo wielu innym osobom - pewnie pomaga. To jest takie
                łączenie się, poczucie wspólnoty. Ja to rozumiem. Gdybym mogła, też bym była na
                placu.
                Niektórzy modlą się w samotności, niektórzy idą do kościoła na msze. Tyle.
                Dziennikarze są tam dla tych ludzi, tych tysięcy ludzi, którzy chcą wiedzieć,
                co się dzieje, którzy nie moga pójść na plac. Oczywiście co chwila jest
                przepychanka "kto pierwsze przekaże jakąś tam wiadomość" - ale nie wylewajmy
                dziecka z kąpielą. Media są jak najbardziej potrzebne. Ty wolisz wyłączyć
                telewizor, ktoś inny w tym czasie potrzebuje go włączyć.
                • rachela180 Re: RE: 01.04.05, 16:36
                  Ma to jeszcze jeden aspekt. Większość ludzi woli wiedzieć, co sie dzieje, niz
                  trwać w niepewności. Niepewność jest najgorsza. A TV zawsze można wyłączyć.
                • aureliana Re: RE: 01.04.05, 16:46
                  ech...mowie co JA tym mysle. krytykuje to, co mnie sie nie podoba. tak, masa
                  ludzi siedziala przed tw tez przy WTC i tysiacu innych tragedii. ja na
                  szczescie pozbylam sie odbiornika w ramach prostestu przeciwko temu jak teraz
                  dzialaja mass media. krytykuje to i przeraza mnie, ze tysiace osob chce ten
                  telewizor jednak wlaczyc. dla mnie TO JEST reality show. i tak, jak nie wiemy
                  co sie w srodku dzieje- tak nie wiemy co papiez na to.
                  --
                  glosna muzyka, ale calkiem do dupy
                  • aureliana Re: RE: 01.04.05, 16:51
                    i chcialabym jeszcze dodac, ze tak jak kazda smierc jest straszna- ta, ktora
                    bcy moze wkrotce nastapi- tez. abstrahujac od religii, jest to osoba godna
                    podziwu, szaenie wartosciowa. i wlasnei dlatego przykro mi, ze nie daje mu sie
                    spokoju( tak ja to widze).

                    aureliana napisała:

                    > ech...mowie co JA tym mysle. krytykuje to, co mnie sie nie podoba. tak, masa
                    > ludzi siedziala przed tw tez przy WTC i tysiacu innych tragedii. ja na
                    > szczescie pozbylam sie odbiornika w ramach prostestu przeciwko temu jak
                    teraz
                    > dzialaja mass media. krytykuje to i przeraza mnie, ze tysiace osob chce ten
                    > telewizor jednak wlaczyc. dla mnie TO JEST reality show. i tak, jak nie wiemy
                    > co sie w srodku dzieje- tak nie wiemy co papiez na to.
                    > --
                    > glosna muzyka, ale calkiem do dupy
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka