Wykańcza mnie to psychicznie........

05.04.05, 21:34
Moi rodzice po 30 latach zgodnego małżeństwa są bliscy rozwodu.Zaczęło się to
5 mies temu podejrzeniami mamy o romansie taty.Nie wiem kto ma racje.Nawet
gdyby tak było, to wydaje mi się że w tym wieku nie planuje się zakładac na
nowo rodziny.Mama schudła przez ten czas 15kg, jest na lekach uspokajających
i nasennych.W każdej rzeczy,zdaniu,czynie czy geście dopatruje sie dowodu
zdrady i braku miłości.O niczym innym nie mówi.Myśli tylko że ojciec się z
nią rozwiedzie.Ojciec zaczął pić.Bardziej dba o siebie,częściej go nie ma w
domu,przy rozmowie tel wychodzi do drugiego pokoju.Nie wiem jak mam rozmawiać
z mamą,jak tłumaczyć,co radzić.Serce się kraje patrzeć na nią.Jest taka słaba
psychicznie... Ale tez nie potrafię ciągle znosić powtarzania tych samych
rzeczy,bzdurnych domysłów czy oczernień.
Jaki jest Wasz komentarz?Co sądzicie?Co radzicie w takiej sytuacji?Bo obawiam
się że jedno z rodziców wpadnie w alkoholizm a drugie wyląduje w
wariatkowie....
    • pimpek_sadelko Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 21:50
      a rozmawilas z tata? co mowi?
      • kw17 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 23:44
        nie rozmawiałm,mimo że mama mnie o to prosiła.Jeżeli byłaby to prawda to się i
        tak nie przyzna.Wie że gdyby mama miała dowód wydtąpiła by o rozwód.I to on by
        był wnien rozpadu małżeństwa.
    • landrynka8 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 21:52
      Bądz mediatorem. Dyplomatycznie porozmawiaj z ojcem jak to jest z tym romansem,
      może wcale nie ma żadnej kochanki. A jeśli ma, to zapytaj co zamierza.

      Trzymaj mame za rękę i ją pocieszaj. Trudna sytuacja. Może ten święty czas jaki
      wszsycy przeżywamy spowoduje że coś sie zmieni.

      Trzymam kciuki. Pytałaś o radę, ja Ci powiedziałam co ja bym zrobiła.
      • spaldi Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 21:59
        a ja nie wyobrażam sobie, żebyś występowała w roli mediatora i wypytywała ojca o
        kochankę.
        Rodzice są dorośli i powinni samodzielnie na swój sposób rozwiązać ten problem.
        To zbyt osobiste, aby móc im pomóc.

        Tak to sobie wyobrażam, jeśli ktoś mysli inaczej, to ma do tego prawo.
        • lena_zet Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 22:01
          to oczywiste, że ojciec powie, że matka sobie ubzdurała.Nie przyzna się.
        • landrynka8 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 22:10
          Są sytacje w życiu, gdzie dwie strony za chiny ludowe nigdy sie niedogadają.
          Jesli obydwoje rodzice żywią do siebie aż taką niechęć, nie będą w stanie
          ustalić co dalej. Czasami jest taka osoba potrzebna.

          Ja np.bardzo często występuję w takiej roli w swojej rodzinie (i nie tylko). Bo
          jest czasami aż taka wielka niechęć, nienawiść, oskarżenia - że te dwie osoby
          nie potrafią tego przeskoczyć.
          • spaldi Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 22:12
            skoro jest nienawiść, to nie można mówić o miłości, tak mi się przynajmniej wydaje.
            • landrynka8 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 22:13
              tak, ale żyć trzeba dalej. A taka sytuacja męczy więcej niż te 2 osoby.
          • kw17 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 23:50
            Ale mama w ogóle nie przyjmuje żadnych tłumaczeń,że to może nie być prawda.Ona
            jest pewna że ojciec w najbliższej przyszłości się z nią rozwiedzie.I wszystko
            na to wskazuje.W domu sytuacja jest katastrofalna,albo się nikt nie odzywa,albo
            każdy siedzi zapłakany.Aż się nie chce tam jeżdżić.... Tylko tak mi szkoda
            mamy.Nawet nie ma z kim porozmawiac o swoich problemach.Jestem dla niej jedynym
            pocieszeniem.Tylko mnie to też przerasta.....
        • kw17 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 23:46
          rodzice są dorośli ale wciągają w to swoje dorosłe dzieci,każde przekonując że
          to ono ma racje.
    • ruda9991 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 22:35
      Myślę że powinnaś być ostatnią osobą która jest mediatorem.To są ich osobiste
      sprawy i nigdy nie dojdziesz do sedna problemu.Pewnie narastało to przez lata i
      nikt tu nie pomoże.Jedyne co możesz zrobić to być przy nich.Wiem,że to trudne
      patrzeć jak cierpi mama.Ale w życiu czsem tak jest że nie możemy nic
      poradzić,musimy sie pogodzić ze stanem rzeczy i znosić to godnie.Sama przeżyłam
      zdradę męża i wiem ,że siła sie go nie zatrzyma.Nie chciała bym żeby był ze mną
      bo musi,chciała bym żeby tego chciał.Zycze Ci wiele mądrości.
      • kw17 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 23:52
        Właśnie brak mi jest tej mądrości.Co mówić,jak przekonywać????I najgorsze że
        nie wiem kto ma racje....
    • szara_mysia Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 22:47
      gdy miałam 17 lat, mama poszła do kochanka, mieszkałam z ojcem, mało co nie umarł, siedział na prochach, gdzieś po pół roku mu przeszło i już od tamtej pory jest ok... ja tak odejścia matki z domu nie przeżywałam, tak czy tak się z nią widywałam... ale cierpienie taty było okropnym widokiem :( no ale wyszedł z tego... a teraz nawet czasem się spotykają pogadać... dlatego czasem lepsze jest rozstanie, przeżycie swojego i koniec a nie męczenie się z tym do końca życia...
      • kw17 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 05.04.05, 23:55
        TAk,ale w przypadku rozstania mama zostaje zupełnie sama,bez środków do zycia
        bo to tato pracuje.Smutne to.....
    • landrynka8 Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 06.04.05, 09:28
      Cały czas próbuje Ci powiedzieć, że masz pośredniczyć rodzicom w podjęciu
      decyzji. Wiadomo przecież, że jak ojciec jest zakochany i chce odejśc-to
      najprawdopodobniej odejdzie i nic nie pomoże. Zresztą jak chce-to nie można
      nikogo nia siłę trzymać.

      Chodzi o wspólne zastanowienie sie co dalej. Z tego co widze to nikt się ojca
      nie pyta, czy ma kochankę czy nie, czy chce odejść czy nie. Raczej to są
      domysły.
    • margie Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 06.04.05, 09:43
      A szczera rozmowa pomiedzy nimi? moze jestes w stanie uczestniczyc jako
      mediator? Mama ewidentnie nadaje sie do leczenia psychologicznego. Jesli oni
      nie chca ze soba rozmawic, to ty porozmawiaj z ojcem, sprobuj od niego
      wyciagnac powody takiego zachowania... Moze rzeczywiscie ma romans i po waszej
      rozmowie sie opamieta, albo to jego reakcja na zachowanie sie Mamy....
    • kobieta_na_pasach Re: Wykańcza mnie to psychicznie........ 06.04.05, 11:26
      kw17 napisała:

      >
      > Jaki jest Wasz komentarz?Co sądzicie?Co radzicie w takiej sytuacji?Bo obawiam
      > się że jedno z rodziców wpadnie w alkoholizm a drugie wyląduje w
      > wariatkowie....

      no i to chyba jest realne. starzy, a zachowuja sie jak niedojrzale malolaty.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja