Dodaj do ulubionych

Kobiety - pomóżcie facetowi Was zrozumieć ;-)

06.04.05, 01:08
Otóż miłe panie opowiem Wam historyjkę, która mi się przytrafiła ostatnio;
jeśli macie chwilę - rzućcie okiem i napiszcie, co o tym myśleć. Z góry
wielkie thx za wnoszące coś do sprawy odpowiedzi :-)

Byłem na pewnym party, gdzie była panna, którą juz trochę znałem i wszystko
wskazywało na to, że jej się podobam i że coś może między nami zaiskrzyć.
Powiem więcej, to ona była stroną bardziej starającą się niż ja.
Wracając do party - wspomniana panna olewała kolesi, którzy próbowali się
przy niej zakręcić, rozmawiała właściwie tylko ze mną itp itd. Koleś który
próbował się przystawiać z łapami nie miał szans.
Sprawy tak się potoczyły, że spaliśmy na jednym łóżku :-) Jako, że mam (
miałem? ) wobec niej poważne zamiary i nie chciałem, żeby to była dziewczyna
na jedną noc, do seksu nie doszło... obściskiwania i takie tam, ale bez
seksu... a to dlatego, że chciałem się zachować wobec niej z szacunkiem...
tzn nie chciałem się z nią od razu kochać.
Może jestem staroświecki, z innej bajki i powiecie, żem dupa albo co
gorszego :-) ale nie szanuję panien, z którymi powiedzmy na pierwszej randce
można zrobić wszystko, czyt. przelecieć.
Teraz, kilka dni po tej historii dała mi pośrednio do zrozumienia, jakby była
zawiedziona, że nie próbowałem zrobić z nią czegoś więcej. A z drugiej strony
mówi, że zachowałem się idealnie i jestem fajny facet, że teraz trudno o
takich itp. So, what a f..k? :-) O co tu chodzi?
Aha, pisze mi jeszcze teraz, że nie interesują ją na razie związki ( w lutym
rozstała się z kimś ), a jeszcze do niedawna starała się przy mnie zakręcić.
Może to wszystko przez tę historię i teraz będzie trzymała mnie na dystans?

Koleżanki mówią, że kobieta próżną jest :-) i woli nachalnych, niż
biernych.... Co o tym wszystkim myślicie? Jak to dalej pociągnąć?

Raz jeszcze z góry dzięki za sensowne odpowiedzi :-)
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka