2xl
10.04.05, 23:33
Czećś.
Nooo..... i moja sprawa z wątku
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=20396236&a=20396236
ma dalszy ciąg.
Było między nimi parę sprzeczek, nieporozumień, itp. jednak wszystko zostało
wyjaśnione i teraz jest ok.
Niestety mam inny problem. Przyszła żona mojego przyjaciela, zrobiła mu
pranie resztek mózgu. Oboje wiedzą,że nie będę miał z kim iść na wesele i na
siłę próbuja zeswatać mnie z siostrą panny młodej. Przyznaję, że całkiem
fajna z niej laska, ale zdrowo walnięta. Co gorsze jest panna z dzieckiem
(pewnie próbowała tego samego numeru co jej siostra i nie wyszło) i widać, że
szuka dla siebie kogoś odpowiedzialnego na stałe a ja nie mam zamiaru się z
nią męczyć mawet na weselu.
Na początku byli subtelni w tym swataniu. Nawet jak powiedziałem kumplowi, że
ona mnie nie interesuje to on osobiście odpuścił, ąle jego "lepsza połowa"
nasiliła ataki.
I mam problem. Na weselu muszę być, bo to mój najlepszy kumpel i nie zostawię
go w takiej chwili a z drógiej strony wiem, że będę oblegany przez walniętą
pannę z dzieckiem i jej siostrę. Nie mogę ich obrazić, bo urwą misię kontakty
z przyjacielem. Co ja kuna mam zrobić? Poradźcie jak ładnie z tego wyjść.