mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:(

14.04.05, 09:19
Wujek dobra rada się z niego zrobił, kurde mol! Ma w pracy koleżankę, która
jest dłuzszy czas na zwolnieniu lekarskim - złamała nogę. W pracy zrobił sie
dym, że ona juz za długo na tym zwolnieniu siedzi, że znowu była u kolejnego
lekarza, że to nie fair, że ściiemnia itd. Jej szefowa narobiła rabanu,
nakablowała dyrektorowi i postanowiono zabrać tej chorej telefon słuzbowy, bo
uznano, że jest jej niepotrzebny. Do szefowej nie dzwoni, nic nie załatwia
telefonicznie (słuzbowego) a rachunki ma na 2-3 stówy.
No i do akcji wkroczył mój mąż . Żal się chyba memu wrażliwcowi(?) zrobiło
koleżanki, biednej i pokrzywdzonej przez wredną szefową i przyjął role
mentora. I tylko słyszę jak gada przez telefon "nie martw się, zrób tak i
tak, będzie dobrze" - tak tej chorej tłumaczy. A mnie cholera bierze!!!!
Wciska się między konflikt dwóch bab nie wiadomo po jakiego grzyba i udaje
takiego dobrodusznego!!! Ja rozumiem dobre stosunki w pracy, ale bez
przesady! Jakoś ta jego troska o chorą koleżanke wyjątkowo mnie drażni.
Wrrrrr!!!!!
Dobrze, że dziś wyjeżdża, bo juz mi sie muchy zaczynają w nosie zbierać:(((
    • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 09:38
      eeee tam, jego sprawy zawodowe - to jego sprawy. Jak zasieje wiatr, zbierze
      burzę... pewnie masz racje, ze pcha paluchy między drzwi, ale cóż.... człowiek
      uczy się na błędach.
      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 09:45
        taaa, ale ja będę podczas tej burzy obok!!!
        qrde, wrażliwy się znalazł!!!
        • sagis Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 09:50
          Tylko, aby przełożeni nie dowiedzieli się, że on jej pomagał. Ta koleżanka też
          może sama wygadać się, że on jej coś radził. Ludzie, gdy boją się o pracę, to
          nie liczą się z innymi, tylko myślą, jak swój tyłek ochronić.
          Oby nie sprawdziło się powiedzenie, że Polak jest mądry po szkodzie.
          • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 09:56
            Właśnie mu to mówiłam. Te chłopy to jednak czasem głupie są;(
            • pietrek666 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:20
              miawalles napisała:

              > Te chłopy to jednak czasem głupie są;(

              Hehe Bo Wy to same Skłodowskie i Nałkowskie? Co?
              • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:23
                i Koperniki;))
                • pietrek666 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:38
                  Przejdź się na molo, odetchij morską bryzą, to może Ci ciutkę gul opadnie. A
                  przy okazji zaliczysz Al. JP II, bo teraz jest trendy. Widziałem w
                  telewizorze :DDD
                  • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:44
                    bliżej mam do brzeźna:) i chyba tak zrobię, bo mnie rozniesie;)
                    a widziałeś morze ostatnio? ja byłam wczoraj w sopocie i morze wyglądało jak
                    jezioro:o)
                    a na Jana Pawła bylam ostatnio tydzień temu, świeczkę zapalic:) jeszcze tydzień
                    i przestanie byc modny;)
                    • pietrek666 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:47
                      Nad morzem oststni raz byłem w pierwszy dzień świąt. Ale co to znaczy jak
                      jezioro?
                      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:49
                        bez fal, takie spokojne. nie lubię takiego morza:(
                        • pietrek666 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:56
                          Ja już nie lubię morza pod każdą postacią od zeszłego lata, bo chciało mnie
                          zabrać z tego łez padołu :(
                          • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:57
                            nasze polskie??? jak to???
                            • pietrek666 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 11:00
                              Noooo. Taka gadzina niewdzięczna! Koło Władysławowa. Pamiętasz w zeszłym roku
                              trąbę powietrzną we Władku? To akurat w tą niedzielę się wybraliśmy. :(
                              • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 11:03
                                jejku, to się nie dziwię, że masz traumę:( a nurkowałeś, czy pływałeś?
                                ja nie lubie się u nas kąpać, bo mi zawsze zimno;)
                                a pamiętasz, chyba dwa lata temu, była tak niski poziom wody w zatoce, że można
                                było na piechotę, przez morze przejśc z Pucka na Hel? szkoda, że nie
                                skorzystałam, mogło byc fajnie. a teraz nie wiadomo, kiedy sie powtórzy?
    • sprite36 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 09:55
      No wiesz...seks zobowiązuje...
      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 09:57
        hehehe, to mam nadzieję, że go tak zobowiąże, że po powrocie kupi mi wreszcie
        futro z soboli;))
        • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:03
          ;DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDdd
          Ale jak możesz! Zwierzątka dla skó mordują a ty???????
          • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:05
            eeee tam, ale za to jak wyglądają;))) do tego szpile, okulary raybany i żaden
            mi się nie oprze;)
            • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:08
              Wiesz co? ja mam rajbany, hihihi! Szpile czasami też, ale oporni ci facei
              jednak :(((( bez soboli ani rusz :(
              • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:13
                to nic, moja droga, tylko niech Twój też poczuje się wreszcie zobowiązany;))
                aaaa, no i jeszcze jakaś fajna fura by się przydała. jak ma być wypas, to na
                całego;))
                • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:16
                  Ja mogie tylko furę z kierowca na wyposażeniu przyjąć od zobowiązanego męża. A
                  na to się nie zapowiada :(
                  • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:21
                    trudno. ale skoro masz rajbany, to możesz np. się polansować na Nowym Świecie
                    (czy gdzie u Was się lansują?);) u nas w Sopocie, na Monciaku:)
                    • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:23
                      Dawno się nie lansowałam, bo efekt zaburza berbeć uwieszony za nogę :DDD
                      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:23
                        to trza go tymi sobolami nakryć i już:)
                        • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:25
                          Łatiwej byłoby powiazać te sobole ogonami i nosić żywe na sobie, niż utrzymać
                          rozbójnika pod tymi sobolami :P
                          • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:30
                            ale teraz podobno jest moda na matkę z dzieckiem, więc może nie bedzie trzeba
                            się z nim kryć?
                            ile ma lat?
                            • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:50
                              2 lata i 3 mce. Dzisiaj poszedł szósty dzień do żłobka i nie płakal :)
                              • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:53
                                no to juz kawał chłopa z niego:)
                                • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:54
                                  Zwłąszcza jak trzeba go nieść, bo sie uczepi nogi i za cholere nie podniesie
                                  tyłka... wisi u nogi i mozesz ciagąć takiego flaka, aż w końcu się złamiesz i
                                  weźmiesz na ręce. Cwaniak mały.
                                  • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:58
                                    czyli na cierpliwość Cię bierze?:)
                                    • trzydziecha1 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 11:07
                                      On ma cierpliwość, bo moja szybko sie kończy :) Zawsze dam sie nabrac, ze taki
                                      zmęczony... A jak tylko coś zobaczy, leci jak wariat do przodu. Normalnie cyrk
                                      cały z takim gosciem.
                                      • sprite36 zaraz, zaraz.... 14.04.05, 11:19
                                        Ja nie miałem na myśli seksu małżeńskiego....
                                        • trzydziecha1 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 11:37
                                          A co, małżeński jest niezobowiązujacy?
                                        • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 11:57
                                          T zboczeńcu!!!! Seks pozamałżeński Ci w głowie????;)
                                          • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:00
                                            Dlaczego zaraz zboczeńcu? Raczej brak mu moralności. :)
                                            • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:01
                                              Seks pozamałżeński to wyraz najgorszej perwersji, zboczenia i wyrachowania;o))
                                            • trzydziecha1 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:13
                                              Eee tam, ma moralnosć, i to PODWÓJNĄ!
                                              • sprite36 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:19
                                                Moja moralnosc jest słabo zinternalizowana i nie rozumiem dlaczego jakikolwiek
                                                seks miałby być niemoralny. (Pomijając seks wbrew woli uczestników, oczywiście.)
                                                • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:23
                                                  Pozamałżeński jest niemoralny!!!! A jeszcze z nieswoją żoną, to już zupełnie
                                                  antymoralny;)!!!
                                                  • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:30
                                                    No! W końcu :)
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:31
                                                    coooo?
                                                    Ze z nieswoją żoną?
                                                  • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:36
                                                    Że jest niemoralny, a nie zboczony :D
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:41
                                                    ale z nieswoją żoną, to juz zboczenie!!! skoro własna mu nie wystarcza!!!;)
                                                  • sprite36 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:39
                                                    Nawet jak ta nie moja żona bardzo chce ?
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 12:40
                                                    a co? może jej wina, że zostanie uwiedziona????;)
                                                  • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 13:13
                                                    miawalles napisała:

                                                    > a co? może jej wina, że zostanie uwiedziona????;)

                                                    Nie! No jasne! Może się jeszcze poużalać nad niewinną biedaczką ;P
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 13:15
                                                    poużalać, to może nie.
                                                    ale i tak wszystko to wina mężczyzn - zboczeńców, prawda?;))
                                                  • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 13:22
                                                    miawalles napisała:

                                                    > poużalać, to może nie.
                                                    > ale i tak wszystko to wina mężczyzn - zboczeńców, prawda?;))

                                                    Hahahaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa Dobrze że sobie jaja robisz, bo bym się
                                                    załamał :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 13:23
                                                    jakie jaja? to men's world i taka jest prawda;)
                                                    :DDDDDDDDDDDDDDDD
                                                  • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 13:34
                                                    Drzewiej to może i był, ale to było dawno i nieprawda.
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 13:54
                                                    eee, teraz tez niewiele się zmienia. np. jak ostatnio usłyszałam tekst męża, że
                                                    on "moze mi pomóc" w sprzataniu mieszkania, to mi kopara opadła!!! jakie pomóc?
                                                    a on to od czego?
                                                  • pietrek666 Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 14:06
                                                    To Twój luby z gatunku leniwców kanapowych? Współczuję, ale chociaż troskliwa
                                                    jest chłopina i ulżyć Ci chciał "spiesząc" z pomocą :DDD
                                                  • miawalles Re: zaraz, zaraz.... 14.04.05, 14:14
                                                    Terenowy raczej - gdzieś pojechac, coc zorganizować, coś zobaczyc, pozwiedzać.
                                                    A w domu to sie chyba samo zrobi:(
                                                    Po moim oburzeniu wybąkał, że "tak mu sie wymsknęło, że przezcież zawsze
                                                    sprzata"., no niby tak, ale tak właśnie pomocowo, bo tłumaczy mi, że dom jest
                                                    do mieszkania, nie do sprzątania. jakbym, qrde nic innego, tylko ze szmata
                                                    biegała;)
    • mmagi Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:07
      to sie chyba nazywa zazdrość;-))))
      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:11
        nooo, jak bym tego tak nie nazwała;) (ja i zazdrosna?!?!?);)
        • mmagi Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:12
          a jak???
          co nie moze pomóc KOLEZANCE???!;-)
          • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:15
            no własnie o to chodzi!!! że po co on jej pomaga??? ja rozumiem, ze dobrze im
            się pracuje i się lubią, ale bez przesady!!! jestem zła po prostu, no!!!
            • mmagi Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:27
              zazdrośnica;PPPPPPPP
              • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:29
                oj tam, zaraz zazrdosnica! zła po prostu jestem i tyle;)
                nie byłabyś???
                • mmagi Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 11:08
                  ;PPPPPPPPPPPPPPPPPP
    • landrynka8 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:32
      Dziewczyno, ciesz sie lepiej że masz tak fajnego, uczuciowego faceta.
      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 10:38
        jasne, ciesze się bardzo;)
        moze jeszcze niedługo zrobi sie tak uczuciowy, że będzie po godzinach z
        koleżankami zostawał i pomagał problemy rozwiązywać? to juz będzie szczyt
        szczęścia;)
    • squirrel9 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 11:09
      Takie postępowanie firmy to nie jest wyłącznie prywatna sprawa koleżanki i
      mylisz się twierdząc,że to sprawa "między babami". Jesli ktoś inny (mężczyzna)
      będzie miał wypadek to będzie sprawa "międzpłciowa"? Jesli w firmie każdy chowa
      głowę w piasek i "nie miesza się" to można ludzi zastraszyć i nikt w niczyjej
      obronie nie stanie. Każdy może znależć się w sytuacji tej ze złamaną nogą i
      zobaczy,że jest sam, nie ma kumpli, nikt go nie zna. Nie chciałąbym pracować z
      takimi ludźmi.
      Ja mam taki charakter,że "wtrącać się nie chcę ale milczeć też nie będę" i
      każdą sytuację rozpatruję od strony prawnej. Pracownikowi na zwolnieniu
      lekarskim nie zabierałabym komóki - przecież do tej pracy wróci, płaciłabym
      abonament (na pewno niewielki) a wszystkimi ponad ten abonament kosztami
      obciążyłabym pensję pracownika uprzedzając go oczywiście o tym. To byłoby
      sprawiedliwe.
      Ja też mam taką sytuację,ze koledzy z pracy dzwonią do mnie czy mam czy nie
      pogotowie domowe i często przegadujemy sprawy sporne. Mąż przyzwyczaił się choć
      na początku trochę się burzył i mówił,że znów rozmawiam z "zakładem pracy" (gdy
      Magda Karwowska z "Czterdziestolatka umawiała się ze swoim szefem do teatru to
      Stefanowi powiedziała,że wybiera się z zakładem pracy:))
      • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 11:25
        Wiesz, zgadzam się z tym wszystkim, co piszesz. Ale przez mnie chyba bardziej
        przemawia egoizm i jednak odrobina zazdrości, niz cokolwiek innego. Ja tez nie
        jest typem człowieka, który, gdy kopią kolegę, chowa głowę w piasek i uważa, że
        nic sie nie dzieje, woli mieć święty spokój. Dobrze, że widzi, że dzieje się
        niesprawiedliwie, tylko niech to powie wprost, a nie z koleżanką paktują po
        cichaczu przeciw wspólnemu dyrektorowi i koleżanki szefowej. Niech powie to na
        spotkaniu wszystkim wprost. mi takie rycie między sobą się nie podoba. A jak
        znam chorą koleżankę, jak będzie jej wygodniej i intratniej,to mój mąz dostanie
        po głowie:(
        Poza tym, jej nie lubię:(
        • squirrel9 Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 14:58
          To trzymam z Tobą. Zapytaj męża czy potrafi powiedzieć koleżance,że
          wydzwanianie ze służbowej komórki w trakcie zwolnienia lekarskiego (czyli
          prywatnie) takich kwot uważa za naciąganie. Jeśli on jej tego nie potafi
          powiedzieć niech jej nie służy za pcieszyciela :)
          • miawalles Re: mąż mnie wkurzył!!!!! grrrrr!!!:( 14.04.05, 15:00
            O właśnie, o to mi chodzi!!! I o to, żeby w konspiracji nie dyskutował z nią,
            tylko niech powie otwarcie na spotkaniu w firmie, co o tym mysli.
            A to jego pocieszycielstwo to nawet nie wiesz, jak mi na nerwy działa:(((
Inne wątki na temat:
Pełna wersja