matrek
27.06.02, 16:06
... i alkoholem w ogóle ?
Napisalem w innym wątku, że bardzo lubię wytrawne wino, w szczególnoci
czerwone, oraz że często je piję. Od razu padł tekst, że jestem alkoholikiem.
Prawda jest taka, że lubie wino, znam sie na winach, potrafie odróżnic jedno od
drugiego i wiem które z czym jest najlepsze.
Dobra, nie potrafie po smaku wina powiedzieć o jakiej porze dnia były zbierane
winogrona, ani jak bardzo był nasłoneczniony krzak ktory rodzil owoce, ale
odróżnię wino przechowywane na leżąco od wina przechowywanego w stojącej
pionowo butelce, tak samo jak to samo wino w hipermarkecie od tego samego wina
kupionego w specjalistycznym sklepie, gdzuie jest własciwie przechowywane.
Piję wino co najmniej raz dziennie (no, prawie), ale jak wyjade na jakiś czas z
domu i nie mam pod reką swojego arsenalu, to nie umieram z ochoty na alkochol -
czy to jest alkoholizm ?