Gość: RUDA
IP: 193.0.117.*
27.06.02, 18:45
która szła sobie Chmielną w okolicach kina Atlantic we wtorek ok 13.30.
Bluzeczka typu baleronik buty na tyczkach od grochu (bo obcasy to napewno nie
były!)a PRZEDE WSZYSTKIM!!!!!!orkiestra tusz!!!!!
dżinsowe biodrówki założone w ten sposób, że z przodu i tyłu wyglądały majtki,
a z tyłu jako bonus potężna oponka tłuszczowo-pośladkowa, odcinana szczelnie od
reszty wpijającą się w ciało krawędzią tychże biodrówek.
Aha, miała długie, ciemne kręcone włosy i nienaganną tapetę grubość
ponadstandardowa.
Jeśli się rozpozna z tego opisu, niech wie, że jedna taka Ruda, co za nią szła,
umarła ze śmiechu, a i paru przechodzących mężczyzn obejrzało się ciekawie, a
później długo patrzyło w niebo i udawało, że się WCALE nie śmieją.
HEHEHE!!!!!!