zdrada jest dla ludzi madrych

25.04.05, 11:29
i paradoksalnie dla tych, ktorzy sie bardzo kochaja. Tacy najlepiej sobie
potrafia z tym poradzic.
    • lena_zet Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:31
      czyli jesteśmy razem z moim menżowiem totalnymi debilami, bo dla nas zdrada nie
      istnieje.Pa.
      • mmagi Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:32
        po prostu nie kochacie się:-)))))))
        • lena_zet Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:32
          oh no, jak ja to przeżyje? :)))
          • mmagi Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:33
            po prostu zaproponuj mu zdrade i sie pokochacie na amen;-)))
            • pietrek666 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:38
              "Menżowiu! Musisz mi udowodnić, że mnie kochasz. Musisz mnie zdradzić!!!" :DDD
              • mmagi Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:39
                ooo na ten przykład:-)))
                • pietrek666 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:46
                  "Menżowiu! Żeby okazać Ci moją miłość, przed chwilą dałam du.py stróżowi na
                  klatce" :DDDDD
              • mysliwy_z_kijem Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:45
                > "Menżowiu! Musisz mi udowodnić, że mnie kochasz. Musisz mnie zdradzić!!!" :DDD

                "nie powinienes mnie zdradzic, ale jak juz sie tak stanie, to w imie milosci i
                madrosci, jestem w stanie Ci wybaczyc"
                Czego Wy chcecie/ Nie jestesmy nieomylni jak Bog , TYLKO ludzmi. Jak kobieta za
                jedna noc wyrzuci faceta z domu, wniesie sprawe o rozwod i facet jako facet,
                czty. wartosciowy czlowiek nie istnieje dla niej, tylko ten ktory ja zdradzil to
                naprawde, przykre. Taki zwiazek mial gliniane nogi.
                • lena_zet Re: nie jesteśmy zwierzętami 25.04.05, 11:48
                  i potrafimy zapanować nad popędem płciowym-chociażby w imię miłości.
                  • mysliwy_z_kijem Re: nie jesteśmy zwierzętami 25.04.05, 11:50
                    To tylko sie cieszyc. Serio. Ale jeszcze kawal pozycia malzenskiego jest przed
                    Toba i wiele moze sie zdazyc.
                    • lena_zet Re: nie jesteśmy zwierzętami 25.04.05, 11:51
                      jeśli o mnie chodzi-nie ma o czym mówić.Mam swoje zasady.Jeśli chodzi o
                      menżowia, to cóż, nie mogę ręczyć za niego.Ale wolałabym być sama niż z
                      gościem, który będąc ze mną moczył swego fiutka w innej cipce.
                      • mysliwy_z_kijem Re: nie jesteśmy zwierzętami 25.04.05, 11:56
                        Mocne:)
                        Ale tak na serio Lena to ja przeciez Ci tego nie zycze, bo to nie jet dla nikogo
                        przyjemne. Czlowiek wiele moze mowic, dopoki w takiej sytuacji nie jest, ale jak
                        juz stanie, to roznie bywa.
                        • lena_zet Re: nie jesteśmy zwierzętami 25.04.05, 11:58
                          ale mówię ci, że mam swoje zasady i naprawdę dałabym sobie radę sama :)
                          a sama-nie zdradzę.
      • mysliwy_z_kijem Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:37
        To jest moja opinia, podparta obserwacjami kilku pokolen z mojego otoczenia. Nie
        oczekuje, ze ktos sie bedzie z nia zgadzal. Madrosc+ kochanie , ot co!
    • mmagi Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:31
      no to faktycznie sie kochaja jak sie zdradzaja:>
    • krysica Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:31
      widać jestem strasznie głupia ...wg. ciebie...
    • margie Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:34
      Jakies dziwne zreczy wypisujesz. Jak sie ludzie bardzo kochaja, to jakos sobie
      nie wyobrazam zdrady. A jesli jest dla ludzi tonie madrych, jak piszesz, tylko
      cwanych i wyrachowanych.
    • listek_a Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:39
      tak tak bla bla bla
    • monte.christoo Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:43
      Mma nadzieje, ze okaze sie madrzejszy od Ciebie. Ciekawe jak Ci to zasmakuje.
    • sagis Pradoksalnie dobrze piszesz,że dla tych którzy 25.04.05, 11:44
      się kochają. Czyli dla tych którzy siebie kochają i wyłącznie siebie:-))
      Bo, trzeba być totalnym egoistą, aby zdradzać ukochaną osobę.
      Jeśli ktoś kocha kogoś, to czyni dla tamtej osoby dobro i szanuje jej uczucia.
      Mężczyzna, jak pokocha myśli tylko, aby jak najlepiej czynić dla swojej
      ukochanej. Jeśli coś jej źle dzieje się, to dla niego to jest bólem.
      Wiem, coś o tym jako kobieta, która jest kochana przez mężczyznę. Dla niego te
      nowe uczucia też były szokiem. Nawet chciał od nich uciec, ale już nie mógł:-)
      Taka jest miłość.
    • trzydziecha1 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 11:55
      Zdrada nie jest dobrem z rodzielnika ani złem którym bog karze :)
      Zdrade moze sobie zafundowac każdy, fundują ja sobie albo ludzie głupi, albo
      słabi, albo bez honoru. Wybaczyć zdradę to juz zupełnie inna bajka, zależy
      tylko od strony zdradzanej i jej siły uczucia. Albo głupoty, bo nie widzi
      ewidentnej zdrady. Albo słabości, bo nie ma siły czegoś z tym zrobic ...
      A wiec raczej dla głupich i słabych, a nie mądrych i kochających. Taka jest
      moja opinia.
      • mysliwy_z_kijem Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 12:06
        pewnie, ze jest glupia zdrada, glupia zdrada u madrych ludzi. ale czlowiek jest
        tylko czlowiekime, i przez jedno glupstwo nie moze od razu stac sie calosciowa
        glupim.
        Bardzo podziwiam kobiety, ktore owdowialy w mlodym wieku i reszte swojego zycia
        poswiecily na wychowywanie dzieci, 0 faceta do konca.
        Ale rozumiem tez faceta, ktory ma zone ze stwardznieniem rozsianym, opikuje sie
        nia, kocha ja, ale zdarza mu sie isc na dziwki, zona o tym wie, a jednak milczy.
        czy kobiety, ktora ma jakiegos kolege pomimo ze jest i kocha meza impotenta,
        ktory potrafi sie tym pogodzic. Ja tych sytuacji nie potepiam, owszem bardziej
        bym podziwial te altruistyczne zachowania. Wydaje mi sie, ze czlowiek madry, nie
        tylko widzi czern i biel, cos pomiedzy rowniez.
        • trzydziecha1 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 12:12
          Yhm. Cos z "Przełamując Fale". Zdolność rozrózniania odcieni szarości odnosi
          sie do wielu spraw, ale trzeba uważać, bo czasami jest niebezpieczenie blisko
          do zrelatywizowania pewnych nienaruszalnych wartości. Dla mnie granicą
          nieprzekraczalną jest szacunek do człowieka i siebie samego, niekrzywdzenie
          innych.
          • mysliwy_z_kijem Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 12:16
            Zgadzam sie. Musi byc w tym wszystkim jakis umiar. Jak ktos jest glupim
            bydleciem, to sie zagalopuje.
        • xaa Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 12:14
          Ale rozumiem tez faceta, ktory ma zone ze stwardznieniem rozsianym, opikuje sie
          > nia, kocha ja, ale zdarza mu sie isc na dziwki, zona o tym wie, a jednak
          milczy
          > .
          > czy kobiety, ktora ma jakiegos kolege pomimo ze jest i kocha meza impotenta,
          > ktory potrafi sie tym pogodzic.

          w Takich przypadkach mozna to zrozumieć

          nie pojmuje jednak twojego toku myslenia iz zdrada miałaby być wyznacznikiem
          czyjejs madrości..chyba nie przyznania sie do niej?..
          • mysliwy_z_kijem Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 12:25
            Chodzilo mi o to, ze ludzie madrzy najlepiej sobie potrafia z tym poradzic. Sam
            akt zdrady im nie zaslania tego co wspolnie zbudowali. Moze zle zatytulowalem
            watek. Nikomu w zadnym badz razie nie chce odbierac inteligencji, chodzi mi o
            pewien typ madrosci.
      • sagis Re: zdrada jest dla ludzi madrych 26.04.05, 08:33
        Ja też uważam, że zdradzają słabi i niehonorowi ludzi. Nie potrafią zapanować
        nad swoją słabością i nie mają żadnych zasad.
        jeśli ktoś prawdziwie kocha, to właśnie nie wybaczy zdrady, bo poprzez zdradę
        zostają zranione jej najgłębsze uczucia.
        Jeśli kochająca osoba ma swoją dumę, to też nigdy nie wybaczy zdrady.
        Jeśli zdradzający jest taki mądry i kocha kogoś, to niech poszuka sobie głupiej
        osoby, którą będzie zdradzał.
    • landrynka8 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 12:00
      Zdrada, uwodzenie jest powszechnie dostępne. Mało jest ludzi którzy nigdy nie
      zdradzili. Zdrada jest absolutnie dla wszystkich.
    • aaliyah20 ... 25.04.05, 12:28
      >Zdrada jest dla ludzi mądrych

      Acha...
      • aureliana Re: ... 25.04.05, 20:47
        moze inaczej? ze JESLI dojdzie do zdrady, to wtedy mozna sie madroscia wykazac?
        wybaczyc, 'zrozumiec'? bo z twoejgo tytulu mozna zrozumiec, ze bycie madrym
        usprawiedliwia zdrade, a to bzdura.
        zdradzila cie kiedys kobieta i mimo to jej wybaczyles? czy to ty jestes tym,
        ktory jest tak madry i zdradza i oczekuje wybaczenia?
    • juliet22 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 20:59
      ...lepiej potrafią sobie z tym poradzić (jak i z wieloma innymi rzeczami), ale
      rzadziej się na nią decydują. Podobnie jak z polityką- powinna być dla ludzi
      mądrych z wspomnianego przez Ciebie powodu, a kto się nią para- każdy widzi.

      Gralutuję trafnego spostrzeżenia, myśliwy :)
    • iberia29 Re: zdrada jest dla ludzi madrych 25.04.05, 22:57
      a moze dla sprytnych, ktorzy umieja to ukryc i nie mowia o tym by sie oczyscic
      i pozbyc tego ciezaru..?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja