rozgrzeszenie zdrady

25.04.05, 20:48
jestem mezatka w upadajacym zwiazku ale jeszcze przed rozwodem,
niedawno zdradzilam...
wyrzuty mam straszne chociaz nie powinnam /nie bede sie rozpisywac dlaczego
bo byloby za dlugo/,
jestem praktykujaca /ale bez przesady/ katoliczka i meczy mnie to, ze nie
moge przyjac komunii bo boje sie zwyczajnie isc do spowiedzi,
jesli mialyscie podobny problem, napiszcie prosze
    • ml_500 Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 20:53
      ech... i co chcesz uslyszec? ze dobrze zrobilas? ze źle?

      twoje sumienie
      • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 20:57
        absolutnie nie interesuja mnie subiektywne opinie typu - dobrze czy zle,
        moje sumienie, masz racje
        interesuja mnie wypowiedzi kobiet, ktore przezywaly podobnie ten problem jak ja,
        problem niemoznosci przyjecia komunii z powodu strachu przed spowiedzia,
        o ile takie sie tu pojawiaja /kobiety/
        wydaje mi sie, ze opisalam to jasno
        • ml_500 Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 21:01
          no to ci jasno odpowiem : nie mozesz

          • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 21:06
            ale czego nie moge ?
            przyjac komuni??
            przed spowiedzia na pewno nie moge, to wiem
            • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 21:07
              przyjdz do mnie, ja cie tak wyspowiadam że nie będziesz miała żadnych wyrzutów
              sumienia:)
              • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 09:24
                ja problem mam powazny a ty se jaja ze mnie robisz,
                czarne w dodatku ;)
                • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:20
                  bo ja juz dawno sie rozwiodłem a nie mówiłem o rozwodzie. i wcale sie z tego
                  nie spowiadam.
                  ale, skoro koniecznie chcesz sie wyspowiadac bez wyrzutów, ponawiam
                  zaproszenie:)
                  • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:24
                    bo ty Boga w sercu nie masz zakalo jedna! ;)
                    nie dziwne, ze sie nie spowiadasz, zaden ksiadz ci rozwodu nie rozgrzeszy,
                    zeby mi bylo jasne - to nie jest powodem mojego jeszczetrwania w malzenstwie
                    za zaproszenie poki co podziekuje ale dziekuje za checi szczere
                    • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:29
                      a niby to czemu ma mi nie rozgrzeszyc rozwodu jak mojej kuzynce rozgrzeszył
                      aborcje?
                      ale wiesz, to zaproszenie to nie jest open-ticket:) musisz pamietac, wiec
                      zastanow sie szybko;)
                      • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:30
                        dawaj namiary na tego ksiezula
                        • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:31
                          wiesz, to było tak dawno:)
                          jak sie rozwodziłem miałem 23 lata a teraz mam ponad 35, więc wybacz, ale nie
                          pamietam.
                          powtarzam jeszczcze raz, jestem lepszym spowiednikiem:)
                          • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:38
                            a konfesjonal wygodny masz ? ;))
                            • kurwiki_w_oczach Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:40
                              skorzane siedzenia - zapach skory bardzo powoduje dobre wibracje u wszystkich
                              grzesznic:)

                              jovitka1 napisała:

                              > a konfesjonal wygodny masz ? ;))
                            • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:46
                              postaram się, obiecuje:)
    • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 20:58
      bigotka:)
      • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 20:59
        smiej sie smiej!
        • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 25.04.05, 21:01
          hej że hej, wiej wietrze wiej:))))))))
    • kurwiki_w_oczach :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:17
      a wiecie, ze choc ten watek moze byc oczywiscie lekka prowokacja, to podobna
      sytuacja autentycznie zdarzyla sie w - powiedzmy - moich okolicach. otoz pewna
      pani, atrakcyjna mloda mezatka - wulkan seksu i intelektu, ktora niestety dosc
      szybko "wyrosla z meza", sama sprowokowala romans z pewnym panem, ktory (w
      okolicach) mial niestety zasluzona opinie ogiera i uczuciowego bydlaka. po
      pierwszym spotkaniu, ktore - nota bene - mialo przebieg w aucie tegoz bydlaka,
      nasza bohaterka poleciala prosto do spowiedzi. przy nastepnym spotkaniu
      opowiedziala ogierowi o swoich rozterkach religijno-moralnych, po czym znow
      zrobila mu to co mezczyzni lubia najbardziej tylko nie zawsze sie chca do tego
      przyznac. i tak przez koleine kilka miesiecy hustawka: od kuksanca do
      rozanca... nie pisze tego aby wyciagas jakies wnioski natury generalnej ale -
      przyznac trzeba - ludzie sa dziwni, prawda? tylko tego ksiedza spowiednika
      szkoda, ze taki nieskuteczny byl zawodowo;)
      • jovitka1 Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:26
        no moja sytuacja jest zgola insza,
        ja zdradzilam a nie zdradzam /to byl jednorazowy powiedzmy wypadek przy pracy/
        ale jesli pojdzie gladko przy spowiedzi, to kto wie.. ;))

        • kurwiki_w_oczach Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:28
          jak by co to pamietaj co mowil clinton - oralnie to i zdrada i grzech jest
          mniejszy. podobno znalazl taki cytat to w biblii;)
          • jovitka1 Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:33
            czy to oznacza, ze moge troche swoj grzech umniejszyc?
            bo oralnie tez bylo ;)
            ale zarty zartami !
            a ja czekam wciaz na powazne odpowiedzi
            • kurwiki_w_oczach Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:39
              wiesz, nie jestem zawodowym spowiednikiem, ale u mnie przy spowiedzi za oral
              rozgrzeszyl bym cie od razu:P
              • jovitka1 Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:55
                za rozgrzeszenie zrobic spowiednikowi loda !
                a to dobre ! ;)
                • czarny.baca Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:56
                  a on w nagrode da ci niebiański milky way;)
                  • jovitka1 Re: :)))) od kuksanca do rozanca 26.04.05, 10:57
                    to raczej ptasie mleczko :)
    • krysica Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:36
      Jezeli koniecznie potrzebujesz rozgrzeszenia to poszukaj księdza lub zakonnika
      który cię wysłucha, pokutę zaleci i da ci zgodę na sporzywanie komunii...nie
      mniej jednak cudzołustwo jest cudzołustwem nie ważne czy było słuszne czy nie.
      To, jako katoliczka powinnaś wiedzieć. Ksiądz ci tego nie musi mówić...
      • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:36
        Krysico, bo jeszcze Ciebie zechce wyspowiadać;)
        • krysica Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:39
          ciekawe jak???hłe, Hłe...
          • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:45
            spróbuj a sie przekonasz, ja mam takie dobre serduszko i mówie to poważnie:)
            • krysica Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:49
              Lepiej nie bo do zawału bym cię moimi grzeszkami doprowadziła...idź
              16 - stki spowiadać
              • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:50
                ja już stary jestem, mnie nic nie zdziwi, wiec nie martw sie o moje serce. to
                że dobre nie znaczy że słabe;)
                • krysica Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:51
                  No a jak cię zwiodę na manowce?
                  • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:53
                    to może ci podziękuję, kto wie?;)
    • speedymika Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:40
      dlaczego boisz sie spowiedzi? przeciez ona jest po to,abys wlasnie dostala
      rozgrzeszenie.
      nie bede sie rozpisywac publicznie,ale moge cie zapewnic ze za wieksze grzechy
      zostalam rozgrzeszona - oczywiscie warunkiem jest pokuta i szczery zal za
      grzechy.
      • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:52
        dzieki wielkie speedymika, pocieszylas mnie troche,
        nie wiem czemu sie boje,
        moze dlatego, ze nigdy wczesniej nie musialam sie spowiadac z czegos takiego
        • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:54
          nie rób sobie jaj, prosze Cie.
          Ci księża nie muszą uczyc sie z książek życia, wystarczy że posłuchają zza
          krateczki i jak maja dar wyciagania informacji to... wiesz jak moze byc;)
        • speedymika Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:55
          ;)
          nie boj sie tylko zrob uczciwy rachunek sumienia,zastanow sie czy naprawde
          zalujesz i biegusiem do konfesjonalu.
          zobaczysz jak potem ci dobrze bedzie,to troche jak z dentysta ;)
    • vandikia Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:53
      jak wypadek przy pracy - tak to nazwałaś i nie zamierzasz mieć więcej takich
      wypadków i żałujesz, to dostaniesz pokutę i rozgrzeszenie i będziesz mogła
      przyjąć komunię,

      zadowolona?
      • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:55
        jaaaaaaaaaaaaaaaasne, wyrzuty sumienia w upadającym małżeństwie:)
        • krysica Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:59
          A po rozwodzie jak będziesz przyjmować komunię? Przecież KK nie uznaje
          rozwodów...no chyba ze ci unieważnią kościelny...
          • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 11:00
            ja nie przyjmuje komunni, jestem rozwodnikiem i przed rozwodem tez nie
            przyjmowałem. to jest zwykły poganski obrządek
            • krysica Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:02
              • czarny.baca Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:03
                a ja lubie ten temat:)
              • vandikia Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:12
                krysica, co Jovitka powie nie wiem, wiem, że po rozwodzie można przyjmować
                komunię św. pod warunkiem, że nie uprawia się seksu z kims innym.
                • czarny.baca Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:16
                  więc będzie łańcuszek:
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  vspowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks, spowiedź-seks,
                  • jovitka1 Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:20
                    ale czemu nie chcesz dac mi szansy?
                    zrobilam to raz, chce sie wyspowiadac, boje sie i tyle !!
                    a ty dorabiasz dalszy ciag historii !!!
                    niepotrzebnie
                    • czarny.baca Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:22
                      nie rozumiesz mnie słonko, ja ci tylko mówie że masz szanse na normalne życie,
                      jak olejesz schematy, które Cie wewnętrznie niszczą. NIe jestem Twoim wrogiem
                      • jovitka1 Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:30
                        mam wziac rozwod z kosiolem ?
                        i wtedy uwazasz bede szczesliwsza?
                        watpie przyjacielu :/
                        ja nie leze plackiem co tydzien w kociele, nie spowiadam sie co tydzien i nie
                        siedze w pierszym rzedzie przed oltarzem
                        ale poprostu mam taka wewnetrzna potrzebe, zeby byc raz na jakis czas na mszy,
                        przyjac komunie, poczuc to cos sama nie wiem co,
                        no niektorzy tak maja,
                        co ja na to poradze
                        • czarny.baca Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 11:34
                          prędzej poczujesz coś takiego co sama nie wiesz co jak będziesz przy kimś, z
                          kim będziesz szczęśliwa.
                          wspomnisz moje słowa i jeszcze pomyślisz co Ci mówił czarny.baca:)
                          • jovitka1 Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 12:02
                            ale ja chce czuc dwa "takie cos"
                            poniał ? :)
                            miales slub koscielny? to tak tylko informacyjnie
                            • czarny.baca Re: Pytałam jovitki nie ciebie baco 26.04.05, 12:07
                              to nie ma tak naprawde żadnego znaczenia. Problem tkwi tylko w Twojej głowie
          • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 11:03
            no baca dostal rozgrzeszenie za aborcje, czy jakos tak ;)
            to moze i rozwody teraz rozgrzeszaja ?
            raczej watpliwa sprawa
            poki co jeszcze sie nie rozwiodlam i zyje dniem dzisiejszym
            nie mam sily myslec o tym co bedzie za czas jakis
            • czarny.baca Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 11:04
              nie baca dostał tylko kuzynka bacy:) a to różnica
              • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 11:06
                ojojoj
                nie lap mnie za slowka, wiadomo przeciez, ze nie ty
      • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:59
        a zebys wiedziala ! :)
        • jovitka1 Re: rozgrzeszenie zdrady 26.04.05, 10:59
          do nie do ciebie baco bylo do twej przedmowczyni
    • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:03
      są dla Was wazniejsze niż normalne życie, wytłumaczcie mi to bo nie zrozumiem
      tego nigdy. Życie jest jedno a co dalej tego naprawde nikt nie wie
      • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:05
        ale co chcesz przez to powiedziec?
        przez to - zycie jest jedno
        • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:07
          A co żałujesz tego co zrobiłać? Wątpie. pisałaś o upadajacym małzenstwie a o
          zdradzie z uśmieszkiem. Wiec moja pierwsza odpowiedz była poważna i
          szczera "bigotka"
          • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:11
            dobrze, ze nie "kokotka" ;)
      • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:06
        Dla praktykującego katolika to jest ważne. Ja tez nie rozumiem dlaczego i
        dlatego już nie jestem katolikiem
        • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:08
          i o to chodzi moja droga. jesteś fajna bo myślisz:)
          i tak trzymaj
          • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:12
            ze niby ja nie mysle???
            mylisz sie moj drogi
            • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:14
              ja tylko powiedziałem Krysicy, że myśli i że dobrze. A jak Ty to odebrałaś to
              Twoja sprawa:)
        • vandikia Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:14
          bo katolicka wiara mówi, że pod postacią tego opłata jest ukryty Bóg. Chleb
          zmienia się w Ciało podczas Eucharystii, jest to taki sam element wiary jak to,
          że w ogóle Bóg istnieje.
          • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:17
            a ja jako pilot słyszałem, że samolot został skonstruowany na wzór krzyża, że
            krzyż jest prototypem samolotu
            • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:19
              Ciekawe...co na to Rzymianie..baco. Jesteś pilotem? Super!!!
              • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:23
                już mitologia mówiła o skrzydłach, niekoniecznie rzymska:)
                • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:24
                  chodzi o krzyz jako narzędzie tortur...bardzo wymyślne z resztą
                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:30
                    straszne narzędzie tortur i to znacznie wcześniejsze niż za czasów Chrystusa.
                    Do tego przebijanie żołądka włócznią.
                    I powiem Ci że Chrystus miał dużo szczęścia, lub też miał bardzo silny
                    organizm. NIe wierze w zmartwychwstanie, tylko w wyjątkowe szczęście, może nie
                    został trafiony włócznią tak celnie, by umrzeć od razu. A że medycyna w owych
                    czasach była na poziomie innym niż współczesna, przy zakazeniu organizmu nie
                    dało sie długo żyć po
                    • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:33
                      Ale z tego co jest napisane to Chrystus umarł zanim połamano mu nogi, zeby nie
                      mół się podnosić. Przebicie boku w jego przypadku to była formalność..tak
                      podają ewangelie
                      • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:37
                        mówić można wiele. Wyszla teraz taka książeczka dla dzieci pt.' Jak Karolek
                        ziostał papieżem". W życiu nie zgodzilbym sie zeby moje dziecko czytało takie
                        bzdury. Ja swoje chciałbym wychować racjonalnie i z sercem. Bo u pani Krzyżanek
                        są typowe slogany charakterystyczne dla kultu jednostki, któremu jestem
                        zdecydowanie przeciwny. Np. mały Karolek trafił piłką w szybe kościelną, którą
                        wybił i to mial być znak... Wybacz ale dla mnie to jest świadome ogłupianie
                        dzieci
                        • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:39
                          dla mnie to całe papiestwo to ogłupiająca afera...
                          • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:42
                            powiem Ci, że po ostatnich wydarzeniach czułem sie zmaltretowany psychicznie i
                            tylko sobie pomyślałem "k.wa gdzie ja żyje". Ludzie trąbili o przepowiedniach,
                            a jak usłyszałem o godzinie 21.37 to mi buty same spadły z wrażenia. Jak można
                            w ten sposób ogłupiać całe tłumy, nie wiem
                            • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:47
                              Jedyny plus to to, ze nie było w tedy reklam....tez o mało zawału nie dostałam
                              jak mi straż pozarna zawyła pod oknem. Upici zostali ....
                              • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:52
                                w reklamie to ja akurat nie widze nic złego. Jak jest reklama na poziomie to aż
                                miło popatrzeć. Poza tym, oglądając reklamy masz nieprawdopodobną możliwość
                                wyboru, a poziom reklamy zazwyczaj świadczy o jakosci reklamowanego produktu.
                                Nie lubie tylko przerywania filmów czy programów blokami reklamowymi, bo to
                                mnie rozprasza.
                                Jednak fałszywe wylewanie łez i mydlenie oczu spoleczeństwu uważam za większy
                                nietakt
                                • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 11:57
                                  Tys prowda....kruca piknie godocie baco ( ale i tak reklam nie znoszę )
                                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:03
                                    ja nieznosze reklam radiowych, bo nie jestem w stanie zobaczyć. Natomiast na
                                    reklame telewizyjną patrze troche inaczej. Wiem, że większość z nich to jest
                                    chłam (więc nie dziwie Ci sie że nie znosisz reklam), ale można znaleźć
                                    prawdziwe perełki.
                                    Wystarczy też uważnie oglądać niektóre filmy (z tych lepszych, nie amerykansko-
                                    szablonowych nasączonych bushowkim patetyzmem). Tam są świetnie reklamowane
                                    produkty. Warto przyjrzeć sie pod tym kątem, polecam:)
                                    • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:13
                                      zeby pozostac w temacie,
                                      to najczesciej chyba lody ;))
                                      • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:18
                                        "zawsze jest pora na lody koral" ale to do mnie nie trafia;)
                                        • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:22
                                          chodzilo mi o "dobre" amerykanskie filmy ;)
                                          a nie o reklamy lodow w TVP
                                          • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:26
                                            wtrąciłaś sie w rozmowę odbiegającą od tematu, więc skąd mogłem wiedzieć o co
                                            Ci chodziło;)
                                            • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:31
                                              no bardzo przepraszam, ze zaklocilam poga-wedke :)
                                              nawiazalam do Twej wczesniejszej wypowiedzi czyli o reklamie produktow w
                                              amerykanskich filmach
                                              ale to moj watek i mam prawo sie wtracac i inwigilowac ! :):)
                                              • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:38
                                                jak widzisz poga-wędka może być ciekawsza od kato-dyskusji;)
                                                • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:55
                                                  a to juz sama nazwa na to wskazuje,
                                                  ze nie powiem o tresci, wiadomo! :)
                                                  ale ja jestem intelektualistka! chce dyskutowac zarowno na tematy trudne a nie
                                                  tylko poga-wedkowac :))
                                                  hehe
                                                  alem sie z siebie usmiala :DDD
                                                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:58
                                                    to chyba dobrze, nie uważasz?
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:15
                                                    ale co dobrze?
                                                    sorki bo troche pracuje troche mysle i moge tracic watek ;)
                                                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:17
                                                    dobrze że umiesz śmiać sie z siebie, to rzadka a fajna cecha:) tak trzymaj
                                                    miłej pracy
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:19
                                                    wole smiac sie z siebie niz z innych,
                                                    ja generalnie jestem proludzko nastawiona,
                                                    dlatego jeszcze zyje a nie wisze gdzies w piwnicy... auuu ;)))
                                                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:22
                                                    ja też jestem ludzki, a tych nieludzkich olewam, bo szkoda mi nerwów
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:27
                                                    i tym optymistycznym akcentem zakonczymy nasza poga-wedke :)
                                                    musze do pracy sie zabrac na powaznie,
                                                    mam nadzieje - do ... no nie do zobaczenia, nie do uslyszenia, hmmm...
                                                    do czego ? masz jakiegos pomysla ?
                                                    milego dnia
                                                    narazicho
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 15:28
                                                    no pieknie !
                                                    czytalam wlasnie Twoja pogawedke z lena!
                                                    nieladnie tak pogrywac sobie z kogos, rzadko tu zagladam i nie wiedzialam cos
                                                    za jedna/den czarny czy czarnA baco !
                                                    nio tak
                                                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 15:43
                                                    wybacz, to były porachunki z przeszłości z tego i innego forum. osoba spod
                                                    znaku leny obrażała mnie wiecznie i bez powodu (w taki sposób, że święty by nie
                                                    wytrzymał).
                                                    Nie mam w zwyczaju rozmawiać w ten sposób, uwierz. Tacy ludzie nie pozwalają mi
                                                    opanować negatywnych emocji, przepraszam to tylko jedna osoba
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 28.04.05, 14:24
                                                    nie chodzili mi tu o ten slowotok z lena,
                                                    twoje porachunki twoj problem
                                                    chodzilo mi o to, ze przy okazji tych porachunkow dowiedzialam sie zes baba
                                                    a tu przedstawiales/as sie jako chlop :)
                                                    o to mnie sie rozchodzilo, o nic wiecej
                                                    w sumie to mam to gdzies..
                                                    ciao
                                    • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:18
                                      Obiecuję spojrzeć...a na czym latasz.Przepraszam, że pytam ale ciekawość mnię
                                      zjada
                                      • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:19
                                        ja jumbo jetach, juz kiedys mówiłem:)
                                        • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:23
                                          Wybacz ale ja tu niedawno jestem
                                          • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:38
                                            no co Ty, ja sie nie gniewam:)
                                            • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:47
                                              Fajnie...bo widzisz strasznie boję się latać a czeka mnie niedługo lot i juz mi
                                              jest niedobrze z tego powodu....
                                              • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:49
                                                bez obaw, samoloty spadają rzadko. Więcej jest wypadków na drogach, więc porzuć
                                                czarnowidzenie:)
                                                • krysica Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:52
                                                  Wiem ale nie mogę przestać wpadać w panikę gdy juz startuje i wciska mnie w
                                                  fotel ( ostatnio o mało nie złamałam jakiemuś facetowi ręki )
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:57
                                                    dobrze, ze nie zgniotlas mu czegos tam ;)
                                                  • czarny.baca Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 12:57
                                                    zamów sobie drinka na rozluźnienie, albo strzel sobie przed, pomaga. Ja jak
                                                    latam jako pasażer robie to samo:)
                                                  • joakos Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:13
                                                    jovitka napisalam ci maila bo to bylo za dlugie na forum. Nie jestes jedyna i
                                                    przestan sie zadreczac
                                                  • jovitka1 Re: czemu spowiedz i kawałek opłatka 26.04.05, 13:17
                                                    przeczytam wieczorej, bo teraz nie mam mozliwosci
                                                    dzieki wielkie,
                                                    sa jeszcze dobrzy ludzie :)
                                                  • joakos nie ma za co 26.04.05, 13:33
                                                    dla mnie to tez wazne ze moge sie wygadac, bo nie jest mi z tym wszystkim
                                                    łatwo. Zanim zabrniesz dalej zaczerpnij z mojego doswiadczenia
    • kobieta_na_pasach sie nie dziwie 28.04.05, 18:05
      tez mam awersje do spowiedzi. zawsze odwaznie wyznawalam grzechy, ale kiedys
      niezle mi sie od spowiednika oberwalo i to nie tyle za grzech co za nowocesne
      poglady na zwiazek malzenski. od tego czasu nie bywam. a co se kobieto bedziesz
      zalowac, jak i tak jestes jedna noga poza zwiazkiem? ile masz lat? zycie ucieka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja