nie ma wielkiej miłości bez straty

28.04.05, 22:30
czytając te wątki o mężczyznach co was kochają ale... dochodzę do wniosku, że
prawdą jest to co zawarłem w tytule. Gdyby ci faceci was stracili
zrozumieliby jacy byli głupi i jak wiele im zabrano. Trzeba doświadczenia,
które zazwyczaj zdobywa się w mało przyjemny sposób by zrozumiec jak wiele
się ma. A my sobie tak żyjemy jakby świat nie istniał naprawdę.
    • ml_500 Re: nie ma wielkiej miłości bez straty 28.04.05, 22:33
      zbyt daleko idaca teoria
      • widokzmarsa Re: nie ma wielkiej miłości bez straty 28.04.05, 22:47
        nie moja to teoria ale myślę, że bliska prawdy w wielu przypadkach i do tego
        działająca na obie strony.
        • mesz Re: nie ma wielkiej miłości bez straty 30.04.05, 19:30
          Coś w tym chyba jest...Kiedy facet widzi, ze cos traci, zaczyna mu
          zależeć...Znam to z autopsji i ....wykorzystuję:) Zresztą to samo tyczy się
          kobiet... To, co łatwo mozna miec, nie cieszy nas, szybko nudzi, a jeśli trzeba
          walczyc i się starać, "obiekt" staje się cenny...
    • sagis A,szkoda,że mężczyzna musi chyba stracić,aby 30.04.05, 19:41
      przekonać się, jak bardzo kocha kobietę. Też, aby zmienił się i naprawił swoje
      błędy, to wydaje się, że może to zrobić ndopiero przy następnej kobiecie.
      Nawet dobry psycholog-mężczyzna powiedział, że mężczyzna musi cały czas bać
      się, że jak nie będzie starał się, to jego kobieta znajdzie lepszego od niego.
      Powiedział to zrównoważony człowiek, który zna swoją wartość i ciągle pracuje
      nad sobą i nie ma kompleksu wyższości.
Pełna wersja