jak myslicie czyja jest wina??????

29.04.05, 05:06
kto jest winny patologi w rodzinie gdzie jest naduzywany alkohol?czy winna
jest w tym przypadku matka ktora pozwala aby maz alkoholik dreczyl i bil
zarowno ja jak i jej dziecko?czy ona jest winna bo wyszla za maz za
alkoholika"widzialy galy co braly"?moja postawa w tej sprawie jest taka:matka
powinna zrobic wszystko co w jej mocy aby ochronic swoje dzieci/cko i siebie
przy okazji,nie wyobrazam sobie osobiscie zycia z alkoholikiem-czy te kobiety
co wychodza za maz nie widza problemu-ze ich przyszly maz,ojciec ich dzieci
pije jak i pije to i bedzie przemoc w rodzinie wczesniej czy pozniej zawsze
tak jest!JAK TO JEST ZE TAKIE MATKI PATRZA SIE JAK SA KATOWANE ICH RODZINY I
UDAJA ZE WSZYSTKO JEST OK,ZE NIE MA PROBLEMU!PYTAM SIE DLACZEGO?CZY NIE
LEPIEJ SIE ROZWIESC/ODEJSC I ZAPEWNIC SWOJEMU DZIECKU I SOBIE GODNE ZYCIE?
DZIWIE SIE BO MASA KOBIET WYBIERA TKWIENIE PRZY TAKIM ALKOHOLIKU DO KONCA
ZYCIA!
    • pimpek_sadelko Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 08:06
      tak durnego postu i sosobu "myslenia" dawno nie widzialam. plytka jestes,
      plytko myslisz to po co ci coklowiek tlumaczyc, jesli dla ciebie kobieta-ofiara
      jest wspolwinna a moze nawet najbardziej winna.
      stuknij sie w czolko.
      • annb Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 08:08
        pimpek_sadelko , ale za to się powiela na wielu forach
        na zasadzie ..mam swoje pięc minut...mam swoje pięc minut..klekajta narody..ja
        piszem....
        badzmy milosierni przy piatku.....
        • aniutka78 Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 10:38
          i masz z tym problem tak gruba?
    • kohol Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 10:57
      Chyba masz znikome pojęcie o tym temacie :(
      W ksiegarniach, bibliotekach, w internecie na pewno znajdziesz wiele fachowych
      informacji na ten nurtujący Cie temat.
    • aniutka78 Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 11:00
      nie wierze ze nie mozna wyczuc mezczyzny chodzi mi o sklonnosci do kieliszka
      nie wierze moj maz nie pije nienawidzi twgo za to pije jego tatus a jakze i
      starszy braciszek tez!chodzilo mi o takie cos ze np:matka widzi ze maz sie
      zneca nad synem w jednym pokoju a ta tylko potrafi wycioagnac go z tego pokoju
      do innego i sprawa zalatwiona,i nie jest biedna i nie byla,ma zawod ksiegowej
      tej co kieruje ale nie glownej wiec wybaczcie ale spaprala zycie swojemu
      dziecku bo....ta wielka ofiara jak wy ja nazywacie g..no zrobila zeby jej syn
      mial godne dziecinstwo!

      • kohol Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 11:02
        Mechanizmy obronne i wyuczona bezradność.
      • landrynka8 Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 29.04.05, 11:20
        Niewątpliwe wszystkie te osoby wymagają pomocy. Też tak nie można winić tej
        matki, bo ona tez jest ofiarą. Zapewne takie wzorce wyniosła z domu rodzinnego,
        gdzie np. jej ojciec maltretował matkę. Ona w tym wzrastała i myślała że tak
        powinno być. Wiadomo że historia lubi się powtarzać. Często jest tak że kobiety
        mają podobnych do ojca mężów.

        Żle że tej kobiecie nikt wokół nie pomógł.

        W pracy mojej mamy jest taka kobieta, która wychowała sie w domu dziecka.
        Wyszła za mąż za faceta który bił ją i jej córkę. Ona uciekała, mieszkała na
        działkach. Jedynie tylko pies ją bronił - owczarek niem (zawsze rzucał sie na
        niego). Po jednej z takiej awantury ten facet zabił tego psa (!). Straszne.
        Ludzie jej pomagali.
        Po jakimś czasie uwolniła sie od niego. Dobrze że ma pracę, więc może jako tako
        sie utzrymac. Ta historia ma dobry koniec- bo teraz znalazła faceta z którym
        mieszka. Ona jest naprawdę z nim szczęśliwa. On ją szanują. Nic jej nie
        brakuję. Tylko ten były mąż ją straszy bo nie może znieść że został sam.

        Opisałam tą historię po to by powiedzieć, że takim maltretowanym osobom
        potzrbna jest pomoc ze strony innych.
    • aniutka78 Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 30.04.05, 12:02
      ale ja teraz tez jestem mezatka a przysiegam ze gdyby moj maz tak potraktowal
      mnie jak jedna osobe ktora znam:bicie po twarzy,wyzwiska,itp.....to przysiegam
      ze bym cos zrobila w tej sprawie a nie stala tak bezczynnie jak ona,sama
      pochodze z domu w ktorym moj ojciec pil przysieglam sobie kiedys placzac w
      poduszke ze nigdy nie wyjde za takiego potwora i ze jak tylko bede mogla to sie
      wyprowadze i zerwe kontakty i tez tak zrobilam!bo ja mam silna wole a juz
      napewno nie taka zeby tkwic w tak chorym ukladzie jak ta kobieta ktora znam!to
      jej pieprzony obowiazek zapewnic dobre zycie swoim pociecha........ja bym
      wszystko zrobila,sa przeciez organizacje tylko jedne matki moga godnie nosic
      miano "matki"a drugie niestety nie!
      • aasiula1 Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 30.04.05, 15:37
        Ty chyba do własnej matki masz o coś pretensje
    • anahella Re: jak myslicie czyja jest wina?????? 30.04.05, 15:25
      Nie pisz z caps lockiem, bo to jest niegrzeczne.

      A w temacie: nie doszukuj sie nigdy winnego, tylko straj sie zapobiegac
      patologicznym sytuacjom. Oskarzanie kogokolwiek nic Ci nie da.
Pełna wersja