paprotca
04.05.05, 22:25
Nie wiem czemu, ale nie moge przestac sie z nim spotykac. Moj maz uczy na
zaocznych w innym miescie i spotykamy sie z moim kochankiem co weekend i maz
nic nie podejrzewa. Kocham meza, ale seks z nim zupelnie mnie nie rusza, robie
to bez przyjemnosci i raczej z poczucia obowiazku. Natomiast z kochankiem
robimy najbardziej wymyslne rzeczy i dobrze mi z tym. Nie wyobrazam sobie
jednak jego jako meza. Nie wiem jak dlugo jeszcze bede w stanie ciagnac ta
maskarade, ale jak na razie dobrze mi z tym. Czy robie zle?