Gość: ala
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
02.07.02, 12:53
Własnie skonczylam studia. Jestem mezatką - szczesliwa. Bardzo pragniemy z
mezem miec dziecko a tu ciagle nic. Zalozenie jest takie: najpierw dzieci potem
praca(moja). To rozwiazanie mnie bardzo cieszy, gdyz o prace trudno, a my nie
chcemy byc tez dziadkami dla wlasnych dzieci. Ale, no wlasnie, jedno wielkie
ale - co nagle ze soba zrobic, gdy dzidziuszia na horyzoncie nie widac, pracy
nawet dorywczej nie ma, pieniedzy na zwiedzanie swiata też nie ma. Znajomi sie
porozjezdzali, jest dobra ksiazka, swietnie wysprzatane mieszkanko, pachnace
obiadki, ogolne zadowolenie z zycia. Co zrobic aby nie wpasc w monotonie, nude?