Czekając na Wenusjanki

IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 05.07.02, 20:17
Zaczynam i (czesto) koncze lekture Obcasow od Tenisowek Kingi
Dunin. Jest ona absolutne cudo! I bardzo jej zazdroszcze
umiejetnosci kastrowania miskow jednym krotkim zdaniem. Niech
nam dlugo zyje Pani Dunin!
    • Gość: Andrzej Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.datastar.pl 05.07.02, 20:59
      Gość portalu: Helena napisał(a):

      > Zaczynam i (czesto) koncze lekture Obcasow od Tenisowek Kingi
      > Dunin. Jest ona absolutne cudo! I bardzo jej zazdroszcze
      > umiejetnosci kastrowania miskow jednym krotkim zdaniem. Niech
      > nam dlugo zyje Pani Dunin!

      Ave,
      Czy Dunin jest panią, czy panną?
      ANdrzej

      • alien? Re: Czekając na Wenusjanki 06.07.02, 09:02
        Gość portalu: Andrzej napisał(a):

        > Ave,
        > Czy Dunin jest panią, czy panną?
        > ANdrzej

        Panią, mizoginie. A swoja droga to ciekawe, ze w naszym rowno traktujacym
        kobiety i mezczyzn spoleczenstwie, nikt nie pyta, czy jakis "misiek" jest panem-
        miskiem czy miskiem-kawalerem.
        • Gość: Andrzej Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.waw.cdp.pl 06.07.02, 14:41
          alien? napisał(a):
          > Panią, mizoginie.

          Ave,
          A co to jest "mizogin"?
          Andrzej
    • Gość: Magda Re: Czekając na Wenusjanki IP: 213.216.82.* 06.07.02, 10:21
      Również uwielbiam Kingę Dunin.
      Nie zawsze się z nią zgadzam ale lepiej i przyjemniej nie zgadzać się z mądrym
      niż głupim.
      Uwielbiam Panią Pani Kingo.
      • Gość: Mercuria Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 06.07.02, 14:04
        Kinga Dunin jest rewelacyjna.
        • Gość: maly.k Re: Czekając na tramwaj IP: *.sympatico.ca 06.07.02, 15:58
          Moze i jest rewelacyjna i madra. Nie znam jej. Ale to,
          co pisze jest nudne jak flaki z olejem.
        • Gość: albo Kinga Dunin jest doskonale przewidywalna. IP: *.ramtel.com.pl 08.07.02, 20:51
          Przeciez wiesz, JAKA BEDZIE KONKLUZJA. Nie trzeba czytac
          calosci, wystarczy np. 1/4 artykulu. Wiadomo, co bedzie dalej
    • niedzwiedziczka Re: Czekając na Wenusjanki 06.07.02, 16:13
      Artykuł niezły, tylko ta wstawka o "paniach z prawicy".
      Nie podobał mi się jej artykuł, w którym lekceważąco
      wypowiadała się o "obrońcach życia, kórzy z obleśnym
      uśmieszkiem powtarzają: dziecko dzidziuś, taki słodki"
      (nie jestem pewna, czy cytat jest dokładny. Był już tu
      taki wątek "Pani Kinga Dunin i odpowiedzialność". Polecam.
    • Gość: albo Kobiety sa uprzywilejowane. Takie sa fakty. IP: *.ramtel.com.pl 08.07.02, 20:48
      Pozycja kobiet jest pozycja zbiednialej arystokratycznej
      ksiezniczki. Narzeka biedula, jaka jest dyskryminowana.
      Wyjasnienie proste: egocentryzm. U feministek, np. pani Dunin.
      Kobiety sa zle traktowane, bo gdzies jest jakas niedobra sila,
      ktora z niejasnego, ale bardzo strasznego powodu uwziela sie na
      kobiety i uciska je, gdzie tylko moze. To jest sposob wyrwania
      korzysci dla siebie i rownoczesnie sciagniecia wspolczucia: jak
      bardzo kobietom jest zle. Kto nie wspolczuje, ten jest
      niedobrym, patriarchalnym kolaborantem. Warren Farrell: po
      prostu istnieje biologiczny instynkt
    • magdag3 Re: Czekając na Wenusjanki 08.07.02, 23:07
      Totalne bzdury pisze mój poprzednik.Albo niczego nie rozumie albo udaje że nie
      rozumie.
      Kinga Dunin pisze o mechanizmach i stereotypach.Ze stereotypami trzeba walczyć
      a mechanizmy zmieniać.Oczywiście walczyć i zmieniać to co złe.Nistety kobiety
      zwykle czekają na to,że wszystko zmieni się "samo".Wynika to z obyczajowości i
      tym samym z wychowania w tej obyczajowości.Jeśli komuś w tym dobrze nich w tym
      siedzi a jeśli źle - nich zmienia nie czekając na Wenusjanki czyli cud.
      I ja tak żyję.Pracuję na odpowiedzialnym stanowisku z mężczyznami ale zarabiam
      tak samo jak oni /nie pozwoliłabym się traktować inaczej/.Ale nie żądam ulgowej
      taryfy z powodu tego ,że jestem kobietą.Uwielbiam ekstremalne sporty też bez
      ulgowej taryfy.W domu gotuję obiady/ bo lubię/, mąż sprząta /bo woli to niż
      gotowanie/.Bajki czytam dziecku ja bo robię to lepiej.Nie należę do zrzeszenia
      feministek, bo po prostu nie jest mi to potrzebne ale nie dziwię się tym którym
      poparcie jest konieczne.Trzymajcie się wszystkie dziewczyny!!!!
      • Gość: soso Re: Czekając na Wenusjanki IP: 195.41.66.* 09.07.02, 07:07
        Ale wpadlem w podziw, magdag3, ze moze nawet nie spamietam co mialem napisac!

        Aha, przypomnialem sobie. No wiec pani Dunin jest sprawna. Ma doskonaly jezyk i
        sposob pisania - nastepne wynika poprzedniego. Jest elokwentna i potrafi zrobic
        cos z niczego. Wie, co sie podoba i trzyma sie tej (swej?) linni jak pajak
        futryny. A gawiedz klaszcze.
        Pewne postawy czy poglady sa w modzie. Jak sie to wyraza prowokacyjnie i
        elokwentnie to ludzie to kupuja. Tranzakcja jakich wiele. Pani Dunin pakuje,
        ludzie placa i interes sie kreci. Ze nie zawsze wychodzi dobrze? Coz, nie kazdy
        jest idealem. Jest wiec do czego sie przyczepic ale ogolnie nie jest zle.

        To wszystko o fenomenie pani Dunin.



        pzdrw dla wszystkich, tych za i tych przeciw :-)

        soso
      • Gość: albo Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.ramtel.com.pl 09.07.02, 23:18
        Stereotypy stereotypowo krzywdza kobiety. W dalszym ciagu
        slizganie sie po powierzchni problemu. Poprawnie nalezy
        zaakceptowac tylko opinie feministek i wtedy jest sie poprawnym.
        Z intelektualnego punktu widzenia to sa brednie
      • Gość: albo Dzielna feministka na traktorze? IP: *.ramtel.com.pl 09.07.02, 23:45
    • agniecha27 Re: Czekając na Wenusjanki 09.07.02, 10:17
      Trąci mi to feminizmem. Artykuł bez polotu... Taki nudnawy. Nie
      dowiedziałam się z niego nic więcej. Polecam książkę "Płeć
      mózgu" Anne Moir.
      Pozdrowionka :)))
      • Gość: Punia Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.kw.bbc.co.uk / 10.141.19.* / 132.185.134.* 09.07.02, 20:33
        agniecha27 napisała:

        > Trąci mi to feminizmem. Artykuł bez polotu... Taki nudnawy.
        Nie
        > dowiedziałam się z niego nic więcej. Polecam książkę "Płeć
        > mózgu" Anne Moir.
        > Pozdrowionka :)))

        Nie dowedzialas sie, Kiciu, niczego, bo Twoj mizdzek jest malo
        pojemny, nieprzystosowany. To nie "traci" feminizmem, to jest
        feminizm - taka postawa oparta na zalozeniu, ze ludzie (kobiety
        i mezczyzni) sa rowni. POczytaj sobie cos latwego.
        • Gość: albo Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.ramtel.com.pl 09.07.02, 23:42
          Problemem nie jest to, czy kobiety i mezczyzni sa rozni czy
          rowni, bo to jest pytanie dosc akademickie, ale _dlaczego
          niezaleznie od kultury we wszystkich znanych spoleczenstwach
          ostatecznie wyewoluowuje taki, a nie inny porzadek_. I nie ma
          znaczenia, czy to jest kwestia mozgu, czy konsekwencja
          fizjologii. Jako wyjasnienie feministki maja tylko niewerbalna,
          emocjonalna teoryjke
      • _luizjana_ Re: Czekając na Wenusjanki 09.07.02, 20:54
        agniecha27 napisała:

        > Trąci mi to feminizmem. Artykuł bez polotu... Taki nudnawy. Nie
        > dowiedziałam się z niego nic więcej. Polecam książkę "Płeć
        > mózgu" Anne Moir.
        > Pozdrowionka :)))

        gratuluje wyboru lektury - pewnie z 'plci mozgu' dowiedzialas sie wiecej?
        ciekawe czego, autorzy tej ksiazki tylko potwierdzaja stereotypy znane przez nas
        wszystkich (ale moze nie przez ciebie) od zawsze. ksiazka ta nie ma zadnej
        wartosci, ani naukowej, ani zadnej innej. Poczytaj cos bardziej wartosciowego i
        ambitnego.

        • Gość: tad Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.02, 21:18
          _luizjana_ napisał(a):

          > agniecha27 napisała:
          >
          > > Trąci mi to feminizmem. Artykuł bez polotu... Taki nudnawy. Nie
          > > dowiedziałam się z niego nic więcej. Polecam książkę "Płeć
          > > mózgu" Anne Moir.
          > > Pozdrowionka :)))
          >
          > gratuluje wyboru lektury - pewnie z 'plci mozgu' dowiedzialas sie wiecej?
          > ciekawe czego, autorzy tej ksiazki tylko potwierdzaja stereotypy znane przez na
          > s
          > wszystkich (ale moze nie przez ciebie) od zawsze. ksiazka ta nie ma zadnej
          > wartosci, ani naukowej, ani zadnej innej. Poczytaj cos bardziej wartosciowego i
          >
          > ambitnego.
          >

          Nie ma żadnej wartości, ale sprawdza się w rzeczywistości lepiej
          niż "wartościowe" felietoniki p. Dunin. Po prostu "Płeć mózgu" lepiej opisuje
          świat, niż feministki ;p
          • _luizjana_ Re: tad 10.07.02, 00:47
            Gość portalu: tad napisał(a):

            > _luizjana_ napisał(a):
            >
            > > agniecha27 napisała:
            > >
            > > > Trąci mi to feminizmem. Artykuł bez polotu... Taki nudnawy. Nie
            > > > dowiedziałam się z niego nic więcej. Polecam książkę "Płeć
            > > > mózgu" Anne Moir.
            > > > Pozdrowionka :)))
            > >
            > > gratuluje wyboru lektury - pewnie z 'plci mozgu' dowiedzialas sie wiecej?
            > > ciekawe czego, autorzy tej ksiazki tylko potwierdzaja stereotypy znane prz
            > ez na
            > > s
            > > wszystkich (ale moze nie przez ciebie) od zawsze. ksiazka ta nie ma zadne
            > j
            > > wartosci, ani naukowej, ani zadnej innej. Poczytaj cos bardziej wartosciow
            > ego i
            > >
            > > ambitnego.
            > >
            >
            > Nie ma żadnej wartości, ale sprawdza się w rzeczywistości lepiej
            > niż "wartościowe" felietoniki p. Dunin. Po prostu "Płeć mózgu" lepiej opisuje
            > świat, niż feministki ;p

            nie jestem fanka K.D. czesc jej felietonow podoba mi sie, a czesc nie. uwazam,
            ze czasem bardzo trafnie postrzega i ocenia rzeczywistosc, no i umie pisac jak
            stwierdzil wyzej zdaje sie soso. jednak nie zamierzam jej tu wychwalac ani
            krytykowac. co do nieszczesnej 'plci mozgu' to faktycznie dobrze opisuje swiat -
            zwlaszcza stereotypow od ktorych autorzy nie moga sie uwolnic, co czasem smieszy
            (mojego meza bardzo rozbawila), czasem irytuje, i tyle. Nic nowego nie wnosi. Po
            co ja Agniecha27 poleca? nie zdarzylo sie jej przeczytac nic bardziej
            wartosciowego? Jest tyle naprawde godnych polecenia ksiazek
            pozdr.
        • Gość: albo Re: Czekając na Wenusjanki IP: *.ramtel.com.pl 09.07.02, 23:26
          Faktycznie, sa zarzuty (nie wiem, na ile prawdziwe), ze badania
          w tej ksiazce byly nieprawidlowo interpretowane i/lub wyrywkowo
          przedstawiane. ALE. W najgorszym razie ta ksiazka jest
          lustrzanym odbiciem najlepszych ksiazek feministycznych. Jakie
          sa te niby bardziej wartosciowe ksiazki? Simone de Beavouir,
          ktora popelnila takie kwiatki jak "logika w meskich rekach to
          narzedzie ucisku kobiet"? Czy jakas feministka "trzeciej fali",
          ktora stwierdzila z rozkoszna beztroska "feminizm zaczyna sie od
          stwierdzenia, ze obiektywna rzeczywistosc to mit"? Jesli "plec
          mozgu" jest kiepska, to i tak jest o trzy rzedy wielkosci
          rzetelniejsza i oparta na faktach niz cokolwiek, co pisza
          feministki w typie Dunin.
    • Gość: albo Zazdroszcze celnosci... IP: *.ramtel.com.pl 09.07.02, 23:54
      ...Goldbergowi: "But there is no reason to believe that the
      average woman of today is more (or less) satisfied than was the
      average woman of a century ago (discounting such factors as
      medical improvements in the reduction of physical pain and
      physical hardship). The feminist belief that the woman of today
      is more satisfied, like the traditional woman's belief that the
      woman of today is less satisfied, represents nothing more than
      the universal psychological necessity to believe that the path
      one has been socialized to accept is the one path to happiness.
      After all, it does make sense to one who has internalized a
      specific set of values that those who serve these values must be
      happier than those serving other values. Indeed, it is the
      ability of subjective social values to seem objective that give
      values their strength."
Inne wątki na temat:
Pełna wersja