Poruszona ostatnimi rewelacjami...

IP: *.net.gr / *.ath.spark.net.gr 06.07.02, 10:51
...o biskupach gejach i innych ksiezach pedofilach, ekskomunikach z tym
zwiazanych, postanowilam zadac Wam pytanie, co sadzicie o celibacie w takiej
formie (czyli obowiazkowej dla wszystkich duchownych) w jakiej jest on w
Kosciele Rzymskokatolickim. Jakie alternatywy?

Osobiscie dziwie sie, ze Jan Pawel II przez tyle lat sparawowania Urzedu nie
wprowadzil zadnych zmian na tym polu. Podobnie zeszta jak w kwestii
antykoncepcji. Ale jestem pewna, ze wczesniej czy pozniej zmiany nastąpią.

P.S. Jestem wierzaca i szanuje Kosciol, dlatego bede wdzieczna za powstrzymanie
sie od pogardliwych uwag po d Jego adresem. Dzieki. r
    • lalka74 Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... 06.07.02, 10:58
      Celibat w Kościele jest przyczyną wielu ludzkich tragedii. I jako taki
      powienien zostać zniesiony - takie jest moje zdanie, pozdrawiam.
      • Gość: frisky2 Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 62.233.139.* 08.07.02, 11:45
        lalka74 napisał(a):

        > Celibat w Kościele jest przyczyną wielu ludzkich tragedii. I jako taki
        > powienien zostać zniesiony - takie jest moje zdanie, pozdrawiam.

        Brak celibatu w niektorych wyznaniach chrzescijanskich tez jest przyczyna wielu
        tragedii. I co, trzeba u nich wprowadzic celibat?
    • Gość: Andrzej Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.waw.cdp.pl 06.07.02, 12:08
      Gość portalu: renata napisał(a):

      > ...o biskupach gejach i innych ksiezach pedofilach, ekskomunikach z tym
      > zwiazanych, postanowilam zadac Wam pytanie, co sadzicie o celibacie w takiej
      > formie (czyli obowiazkowej dla wszystkich duchownych) w jakiej jest on w
      > Kosciele Rzymskokatolickim. Jakie alternatywy?
      >
      > Osobiscie dziwie sie, ze Jan Pawel II przez tyle lat sparawowania Urzedu nie
      > wprowadzil zadnych zmian na tym polu. Podobnie zeszta jak w kwestii
      > antykoncepcji. Ale jestem pewna, ze wczesniej czy pozniej zmiany nastąpią.
      >
      > P.S. Jestem wierzaca i szanuje Kosciol, dlatego bede wdzieczna za powstrzymanie
      >
      > sie od pogardliwych uwag po d Jego adresem. Dzieki. r

      Ave,
      Jestem przeciwny zniesieniu celibatu.
      Zniesienie celibatu prowadzić będzie do prywatyzacji kościołów i będzie prowadzić
      do tego, co jest w krajach protestanckich - nastąpiło tam zamknięcie dostępu dla
      osób spoza rodzin pastorów.
      Na wiernych spadnie ciężar utrzymywania rodzin księdza i zabezpieczenia ich na
      przyszłość - to już oficjalnie.
      Dalej, geje i pedofile to jest wciąż margines wśród duchowieństwa. Reszta księży
      ofiarnie stara się pracować dla swoich parafian - potem będą pracować przede
      wszystkim dla swoich rodzin. Być może (ale przecież niekoniecznie) problem
      pedofilii i gejów będzie ograniczony, ale na ich miejsce pojawią się nowe.
      Pamiętajmy też, że księża będą się czuli odpowiedzialni za swe rodziny i czując
      presję opinii publicznej nie będą ofiarnie walczyli o zasady Kościoła. W krajach
      protestanckch widać to gołym okiem - pastorzy mówią to co opinia publiczna życzy
      sobie słyszeć - a zbory są tam puste.
      Co do walki z antykoncepcją - tu wezwania Kościoła nabierają coraz głębszego
      sensu - przecież przyrost naturalny spada. I zamiast nakłaniać Kościół do zmiany
      poglądu powinno się raczej wpływać na rządy państw, aby te umozliwiały rodzicom
      wychowanie i utrzymanie dzieci.
      Andrzej

      • Gość: Jezus Jestem za celibatem,ale uwazam...... IP: *.vline.pl / 172.16.1.* 06.07.02, 13:14
        .....ze ,ksieza powinni byc w sposob humanitarny KASTROWANI !
        W koncu jesli sie decyduja sluzyc Bostwu to dla nich i tak zadna strata......
        W Ewangeliach jest powiedziane : jesli twoja reka jest przyczyna grzechu to
        odetnij ja ! Co dopiero mowic o narzadach ( jajcach....),ktore wrecz pchaja do
        grzechu.......
        ps. maly zabieg i juz jestescie ksiezulkowie blizej nieba.....i jak najdalej od
        sexu ( kazdego : hetero,homo,pedofilskiego,zoofilskiego,nekrofilskiego......)
        • Gość: LEO JEZU TO BYŁO DO ŚW. ANDRZEJ IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 14:05
      • Gość: LEO PRYWATYZACJA ...DOBRE SOBIE IP: *.zgorzelec.sdi.tpnet.pl 06.07.02, 14:03
        A DZIŚ TO KOŚCIOŁY NIBY CZYJE? PARAFIALNE. A KAPŁANI .. ZNASZ PRZYSŁOWIE: "KTO
        MA KSIĘDZA W RODZIE, TEGO BIEDA NIE UBODZIE" TA MĄDROŚĆ LUDOWA JEST DO DZIŚ
        AKTUALNA.
      • Gość: em Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 62.148.83.* 08.07.02, 08:06
        koscioły na zachodzie sa puste bo przynależność do nich wiąże się z
        obowiązkowym płaceniem na ich utrzymanie i nie ma nic wspólnego z tym jaki to
        kościół i czy ksiądz jest sam lub czy pastor ma rodzinę
        opodatkuj wszystkich naszych wiernych i sprawdź obecność
        • Gość: mario2 Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 13:57
          Pierdolicie dziadku...
          na zachodzie moze i koscioly swieca pustkami jak pies jajcami na przednowku,
          ale np. w niemczech 90% obywateli placi podatek na kosciol. W niemczech przy
          zarobkach rzedu 1500 Eur. jest to ok. 15 Euro, wiec o co chodzi?
    • maritsa Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... 06.07.02, 13:37

      Celibat jest wynalazkiem ludzkim, sredniowiecznym. Aż strach pomysleć, ile
      ludzi przez to cierpiało. Dlaczego księża nie moga zalozyć rodzin? W religii
      protestanckiej się to sprawdziło, żadnej tragediii z tym nie było.
      Poza tym, nikt mi nie powie, że zachowanie celibatu nie rzuca się niektorym
      księżom na umysł. A taki rozchwiany psychicznie człowiek nie nadaje się do
      pełnienia tej funkcji.
      • Gość: jendza Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.abo.wanadoo.fr 06.07.02, 14:34
        maritsa napisał(a):

        >
        > Celibat jest wynalazkiem ludzkim, sredniowiecznym. Aż strach pomysleć, ile
        > ludzi przez to cierpiało. Dlaczego księża nie moga zalozyć rodzin? W religii
        > protestanckiej się to sprawdziło, żadnej tragediii z tym nie było.
        > Poza tym, nikt mi nie powie, że zachowanie celibatu nie rzuca się niektorym
        > księżom na umysł. A taki rozchwiany psychicznie człowiek nie nadaje się do
        > pełnienia tej funkcji.

        Martiso, mysle, ze czlowiek zrownowazony - podejmujac jakakolwiek w zyciu
        decyzje - liczy sie z jej konsekwencjami. Jesli wychodze za maz - to slubuje
        wiernosc. Jesli decyduje sie na droge zakonna - to wiem, ze seksu w moim
        zyciu NIE BEDZIE.
        Idac sladem Twojej logiki nalezaloby postulowac powszechna zgode na wielu
        partnerow, w malzenstwie rowniez, bo inaczej skazanym na monotonie
        malzonkom rozchwieje sie psychika...
        A to psychika wlasnie rzadzi calym zyciem, seksualnym rowniez.
        I jesli jest rozchwiana, to trzeba sie leczyc, a nie podejmowac wspolzycie...
        Niezaleznie od obranego stanu 'cywilnego'.
        Pozdrawiam
        jendza
        • Gość: dziwak Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.dyn.optonline.net 08.07.02, 05:50
          Gość portalu: jendza napisał(a):

          > maritsa napisał(a):
          >
          > >
          > > Celibat jest wynalazkiem ludzkim, sredniowiecznym. Aż strach pomysleć, ile
          >
          > > ludzi przez to cierpiało. Dlaczego księża nie moga zalozyć rodzin? W relig
          > ii
          > > protestanckiej się to sprawdziło, żadnej tragediii z tym nie było.
          > > Poza tym, nikt mi nie powie, że zachowanie celibatu nie rzuca się niektory
          > m
          > > księżom na umysł. A taki rozchwiany psychicznie człowiek nie nadaje się do
          >
          > > pełnienia tej funkcji.
          >
          > Martiso, mysle, ze czlowiek zrownowazony - podejmujac jakakolwiek w zyciu
          > decyzje - liczy sie z jej konsekwencjami. Jesli wychodze za maz - to slubuje
          > wiernosc. Jesli decyduje sie na droge zakonna - to wiem, ze seksu w moim
          > zyciu NIE BEDZIE.
          > Idac sladem Twojej logiki nalezaloby postulowac powszechna zgode na wielu
          > partnerow, w malzenstwie rowniez, bo inaczej skazanym na monotonie
          > malzonkom rozchwieje sie psychika...
          > A to psychika wlasnie rzadzi calym zyciem, seksualnym rowniez.
          > I jesli jest rozchwiana, to trzeba sie leczyc, a nie podejmowac wspolzycie...
          > Niezaleznie od obranego stanu 'cywilnego'.
          > Pozdrawiam
          > jendza

          • Gość: dziwak Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.dyn.optonline.net 08.07.02, 06:15
            Gość portalu: dziwak napisał(a):

            > Gość portalu: jendza napisał(a):
            >
            > > maritsa napisał(a):
            > >
            > > >
            > > > Celibat jest wynalazkiem ludzkim, sredniowiecznym. Aż strach pomysleć
            > , ile
            > >
            > > > ludzi przez to cierpiało. Dlaczego księża nie moga zalozyć rodzin? W
            > relig
            > > ii
            > > > protestanckiej się to sprawdziło, żadnej tragediii z tym nie było.
            > > > Poza tym, nikt mi nie powie, że zachowanie celibatu nie rzuca się nie
            > ktory
            > > m
            > > > księżom na umysł. A taki rozchwiany psychicznie człowiek nie nadaje s
            > ię do
            > >
            > > > pełnienia tej funkcji.
            > >
            > > Martiso, mysle, ze czlowiek zrownowazony - podejmujac jakakolwiek w zyciu
            > > decyzje - liczy sie z jej konsekwencjami. Jesli wychodze za maz - to slubu
            > je
            > > wiernosc. Jesli decyduje sie na droge zakonna - to wiem, ze seksu w moim
            > > zyciu NIE BEDZIE.
            > > Idac sladem Twojej logiki nalezaloby postulowac powszechna zgode na wielu
            > > partnerow, w malzenstwie rowniez, bo inaczej skazanym na monotonie
            > > malzonkom rozchwieje sie psychika...
            > > A to psychika wlasnie rzadzi calym zyciem, seksualnym rowniez.
            > > I jesli jest rozchwiana, to trzeba sie leczyc, a nie podejmowac wspolzycie
            > ...
            > > Niezaleznie od obranego stanu 'cywilnego'.
            > > Pozdrawiam
            > > jendza
            >

            Sorry,cos mi sie oopsnelo.
            Niestety,ale nie masz racji nedza, o przepraszam jendza;
            Czlowiek w ciagu zycia zmienia sie,TY co niby tyle przezylas
            dalej operujesz iluzja swego zycia?
            Czytbys juz miala dosc, wiem czasami cos takiego przychodzi,
            ale nie probuj podejmowac tematow trudnych jezeli sie zle czujesz.
            Poprostu odpocznij, a swa iluzje zostaw sobie! OK?
            To ze mialas jakies przezycia nie upowaznia Cie do tego
            by mowic wsposob absolutny; Sa ludzie ktorzy ich nie mieli
            a potrafia mowic, wierz mi!
            Poniewaz ci ludzie maja inne przezycia o ktorych TY nie masz
            pojecia.Byc kiedys w obozie to nic w porownaniu z meka wspolistnienia
            w tym swiecie dla wiely mlodych ludzi, ktorzy walcza ze swym zyciem.
            Dla Ciebie to byla koniecznosc i wiara w nowa przyszlosc.
            A co jest dla nich?
            Myslisz ze bol fizyczny jest gorszy od psychicznego?
            Zapewniam Cie ze nie. A wiec musisz miec troche szacunku
            dla wspolczesnych mlodych ludzi, ktorzy chca zyc ale im czegos brak.
            I nie badz taka nadeta z tego powodu; bo Twoj bol jest niczym
            w porownaniu z bolem swiata wspolczesnej mlodziezy ktora cierpi
            z powodu braku milosci!!!
            Wracajac do tego watku, to mi sie wydaje,ze niestety ale reprezentujesz
            starcza umyslowosc.
            Opowiadasz slogany,bzdurne wrecz!
            Czy Ty wiesz co to znaczy isc na "droge wiary" a potem zejsc
            z niej?
            To jest bol nie do wytrzymania; wiec nie mow tak o tym jak
            o czyms co jest oczywiste dla Ciebie!
            Nie uwazaj Swej przeszlosci jako cos co Cie opowaznia do
            wypowiadania pewnych mysli; zacznij czuc ludzkie cierpienie
            teraz!!! a nie to co bylo z Toba dawniej.

            Z powazaniem,

            :)


            • Gość: jendza Dziwak IP: *.abo.wanadoo.fr 08.07.02, 13:05
              Gość portalu: dziwak napisał(a):


              >
              > > Gość portalu: jendza napisał(a):
              > >

              > > > Martiso, mysle, ze czlowiek zrownowazony - podejmujac jakakolwiek w z
              > yciu
              > > > decyzje - liczy sie z jej konsekwencjami. Jesli wychodze za maz - to
              > slubu
              > > je
              > > > wiernosc. Jesli decyduje sie na droge zakonna - to wiem, ze seksu w m
              > oim
              > > > zyciu NIE BEDZIE.
              > > > Idac sladem Twojej logiki nalezaloby postulowac powszechna zgode na w
              > ielu
              > > > partnerow, w malzenstwie rowniez, bo inaczej skazanym na monotonie
              > > > malzonkom rozchwieje sie psychika...
              > > > A to psychika wlasnie rzadzi calym zyciem, seksualnym rowniez.
              > > > I jesli jest rozchwiana, to trzeba sie leczyc, a nie podejmowac wspol
              > zycie
              > > ...
              > > > Niezaleznie od obranego stanu 'cywilnego'.
              > > > Pozdrawiam
              > > > jendza
              > >
              >
              > Sorry,cos mi sie oopsnelo.
              > Niestety,ale nie masz racji nedza, o przepraszam jendza;
              > Czlowiek w ciagu zycia zmienia sie,TY co niby tyle przezylas
              > dalej operujesz iluzja swego zycia?
              > Czytbys juz miala dosc, wiem czasami cos takiego przychodzi,
              > ale nie probuj podejmowac tematow trudnych jezeli sie zle czujesz.
              > Poprostu odpocznij, a swa iluzje zostaw sobie! OK?
              > To ze mialas jakies przezycia nie upowaznia Cie do tego
              > by mowic wsposob absolutny; Sa ludzie ktorzy ich nie mieli
              > a potrafia mowic, wierz mi!
              > Poniewaz ci ludzie maja inne przezycia o ktorych TY nie masz
              > pojecia.Byc kiedys w obozie to nic w porownaniu z meka wspolistnienia
              > w tym swiecie dla wiely mlodych ludzi, ktorzy walcza ze swym zyciem.
              > Dla Ciebie to byla koniecznosc i wiara w nowa przyszlosc.
              > A co jest dla nich?
              > Myslisz ze bol fizyczny jest gorszy od psychicznego?
              > Zapewniam Cie ze nie. A wiec musisz miec troche szacunku
              > dla wspolczesnych mlodych ludzi, ktorzy chca zyc ale im czegos brak.
              > I nie badz taka nadeta z tego powodu; bo Twoj bol jest niczym
              > w porownaniu z bolem swiata wspolczesnej mlodziezy ktora cierpi
              > z powodu braku milosci!!!
              > Wracajac do tego watku, to mi sie wydaje,ze niestety ale reprezentujesz
              > starcza umyslowosc.
              > Opowiadasz slogany,bzdurne wrecz!
              > Czy Ty wiesz co to znaczy isc na "droge wiary" a potem zejsc
              > z niej?
              > To jest bol nie do wytrzymania; wiec nie mow tak o tym jak
              > o czyms co jest oczywiste dla Ciebie!
              > Nie uwazaj Swej przeszlosci jako cos co Cie opowaznia do
              > wypowiadania pewnych mysli; zacznij czuc ludzkie cierpienie
              > teraz!!! a nie to co bylo z Toba dawniej.
              >
              > Z powazaniem,
              >
              > :)
              Rzeczywiscie 'dziwny' Twoj post. Duzo w nim napisales o mnie,
              a raczej przedstawiles swoje wyobrazenia na moj temat.
              Jestem pod wrazeniem: ze mozna sobie wykreowac taki
              obszerny obraz osoby na podstawie szesciu zdan jej wypowiedzi...

              Nie chce polemizowac z Twoja wizja.
              Spytam Cie raczej, skad - Twoim zdaniem -
              ten 'brak milosci' w zyciu ludzi, nie tylko mlodych, ktory, jak slusznie
              piszesz, jest podstawowa przyczyna cierpienia?

              pozdrawiam cieplo
              nedza (ups.jendza)
              • Gość: dziwak Jendza IP: *.dyn.optonline.net 09.07.02, 04:00

                Rzeczywiscie 'dziwny' Twoj post. Duzo w nim napisales o mnie,
                a raczej przedstawiles swoje wyobrazenia na moj temat.
                Jestem pod wrazeniem: ze mozna sobie wykreowac taki
                obszerny obraz osoby na podstawie szesciu zdan jej wypowiedzi...

                Nie chce polemizowac z Twoja wizja.
                Spytam Cie raczej, skad - Twoim zdaniem -
                ten 'brak milosci' w zyciu ludzi, nie tylko mlodych, ktory, jak slusznie
                piszesz, jest podstawowa przyczyna cierpienia?

                pozdrawiam cieplo
                nedza (ups.jendza)


                Przepraszam, ale ja bardzo lubie czytac Twoje watki.
                Sa nie tylko wspaniale w tresci, ale rowniez w formie,
                jest ona taka wyciszona, jakbys to co chcesz powiedziec
                bylo takie proste,naturalne.
                Poniewaz jestem czlowiekiem nienormalnym, polubilem Cie
                z tego powodu; polubilem Cie do tego stopnia ze zaczelo
                mi to przeszkadzac; dlatego napisalem ten post by sie z Toba
                poklocic. Niestety, ale nie wyszlo to.
                Ale jakos sobie pewnie poradze.

                Niestety, ale nie wiem co jest przyczyna braku milosci w tym swiecie?
                Byc moze jest to jeden z cieni owej "tajemnicy zla", ktora sie
                realizuje dzis na naszych oczach.

                Pozdrowienia bardzo serdeczne,

                dziwak, :)



                • Gość: jendza Re: Jendza IP: *.abo.wanadoo.fr 10.07.02, 13:09
                  Ogromnie mnie wzruszyl Twoj list.
                  Wcale mi sie nie wydaje, bys byl 'nienormalny'...

                  A jak chodzi o te 'przyczyny', to mysle, ze masz po
                  stokroc racje.
                  Teraz tylko trzeba by zadac pytanie, co kazdy z nas
                  moze zrobic na wlasnym poletku, by temu zaradzic...
                  A jedyna chyba odpowiedz, choc moze sie myle,
                  to kochac, scislej: nie bac sie kochac.
                  I nie bac o tym mowic...

                  Ale kochac naprawde. Nie 'dla siebie', a po prostu
                  chciec dobra innych - dla nich samych...

                  Bardzo serdecznie pozdrawiam
                  jendza
                  • Gość: dziwak Re: Jendza IP: *.dyn.optonline.net 11.07.02, 02:52

                    Dziekuje.
                    Co powinnismy robic w tej sytuacji?
                    Ano,chyba dokladnie to o czym piszesz.
                    I nie powinnismy sie niczego obawiac,
                    gdyz logika zla nie jest wstanie pojac,
                    ze ciepienie przez nia wywolane dziala
                    przeciw niemu, niszczac go.

                    pozdrowienia,

                    dziwak, :)


                    • Gość: jendza Re: Jendza IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.02, 21:50
                      Gość portalu: dziwak napisał(a):

                      >
                      > Dziekuje.
                      > Co powinnismy robic w tej sytuacji?
                      > Ano,chyba dokladnie to o czym piszesz.
                      > I nie powinnismy sie niczego obawiac,
                      > gdyz logika zla nie jest wstanie pojac,
                      > ze ciepienie przez nia wywolane dziala
                      > przeciw niemu, niszczac go.
                      >
                      > pozdrowienia,
                      >
                      > dziwak, :)
                      >
                      I ja dziekuje!
                      Zgadzam sie z Toba w zupelnosci!
                      I raz jeszcze serdecznie pozdrawiam!
                      jendza
    • niedzwiedziczka Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... 06.07.02, 14:37
      Faktycznie, celibat to wymysł ludzi. Do XVII wieku
      zdarzali się księża mający żony. Ale ty piszesz raczej
      o księżach homoseksualistach, co z żonami ma raczej
      niewiele wspólnego. Nie mam zdania o celibacie, chociaż
      wydaje mi się, że jak ktoś się chce zostać księdzem, to
      sam sie na to decyduje. Jeśli chodzi o przykłady
      pedofilii wśród księży, to uważam, że powinny być tym
      surowiej karane, że ci ludzie mają dawać przykład.
      Najbardziej oburza mnie to, że ci, którzy wiedzą o
      skłonnościach innych (patrz sorawa biskupa Paetza)
      ukrywają to, zamiast odsunąć takiego człowieka od urzędu.
      • niedzwiedziczka P.S. 06.07.02, 14:39
        A jak sobie pomyślę, ze taka żona księdza musiałaby
        świecić przykładem i całe jej życie byłoby obserwowane
        i komentowane, to w życiu nie chciałabym nią być.
    • Gość: msych Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.uznam.net.pl / 192.168.5.* 06.07.02, 18:54
      Celibat nie powinien byc utrzymany w obecnej formie. Ksieza nie powinni sie
      jednak zenic, wiadomo zona zajmowala by im czas i utrudniala prace (znowu
      jedziesz do jakiegos umierajacego zamiast pobyc z rodzina, itp...). Dlatego
      powinny byc zorganizowane przykoscielne burdele gdzie ksieza mogliby sobie
      ulzyc chuciom i nabrac rownowagi psychicznej do dalszej pracy ku wiekszej
      chwale Bozej.
      Amen
      • Gość: Nell Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 11:50
        Gość portalu: msych napisał(a):

        > Celibat nie powinien byc utrzymany w obecnej formie. Ksieza nie powinni sie
        > jednak zenic, wiadomo zona zajmowala by im czas i utrudniala prace (znowu
        > jedziesz do jakiegos umierajacego zamiast pobyc z rodzina, itp...). Dlatego
        > powinny byc zorganizowane przykoscielne burdele gdzie ksieza mogliby sobie
        > ulzyc chuciom i nabrac rownowagi psychicznej do dalszej pracy ku wiekszej
        > chwale Bozej.
        > Amen

        A kazda , bogobojna parafianka, pelnilaby tam dyzury, wg ulozonego uprzezdnio grafika..
        poniedzialek- kowalska
        wtorek- wisniewska...itd:)))))
      • melitele Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... 13.07.02, 18:21
        W takim razie lekarze też nie powinni się żenić, bo przecież nie moga się w pełni
        realizować w pracy.
    • Gość: Liver Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 157.25.84.* 08.07.02, 09:00
      Jestem za zniesieniem celibatu.
      Celibat jest wbrew naturze i jest wymysłem któregoś z papierzy.
      • Gość: buzz Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 157.25.84.* 08.07.02, 09:14
        witam
        na samym wstepie mojego listu pragne zwrocic uwage, ze dyskusja o podobnym
        temacie miala juz miejsce. jesli dobrze pamietam miala tytul 'krotkie dzieje
        polaka katolika' w dziale najciekawsze artykuly i wydarzenia. watek jest
        strasznie dlugi, ale chyba gdzies tak w drugiej polowie zaczelo sie o tym
        mowic. i tak na marginesie: najinteligentniejsze posty, ktore rzeczywiscie cos
        wyjasniaja podpisal niejaki andrzej. nie, nie ten, co mowi ave, tylko ja,
        sprzed zmiany nicka na bardziej oryginalny :)
        a teraz do meritum, choc wszystko juz tam zostalo powiedziane. celibat nie jest
        sprawa dogmatu. mozna chciec go zniesc, mozna chciec go zachowac, ale poki
        jest, nalezy go dochowywac. ja osobisce (jako osoba stojaca badz co badz z
        boku) jestem za jego zachowaniem, z powodow wyluszczonych tu przez andrzeja
        'ave' i jendze. celibat ma za zadanie podkreslic oddanie ksiezy bogu i sprawom
        kosciola i wiernych (to w sumie to samo). zona i dzieci stanowilyby cos w
        rodzaju rozproszenia uwagi, a juz napewno - energii. poza tym, jesli zniesc
        celibat ksiezy, to czemu nie zakonnikow? a jesli ktos chce pelnic funkcje
        koscielne i miec zone, to prosze bardzo - jest i dla nich miejsce.
        pedofilia i inne zboczenia nie maja ze sprawa celibatu nic wspolnego.
        pozdrawiam
        b.

        ps. teksty niejakiego dziwaka i osoby podpisujacej sie imieniem drugiej osoby
        boskiej oddam nalezna uwage i je zignoruje.
        • Gość: buzz sprostowanie IP: 157.25.84.* 08.07.02, 09:34
          to jednak byl chyba inny watek. nie pamietam ktory, ale byl tak. przy okazji
          sprawy jednego arcybiskupa posadzonego o homoseksualne molestowanie klerykow.
          b.
      • Gość: soso Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 195.41.66.* 08.07.02, 09:20
        Pan Andrzej napisal:

        'Zniesienie celibatu prowadzić będzie do prywatyzacji kościołów i będzie
        prowadzić do tego, co jest w krajach protestanckich - nastąpiło tam zamknięcie
        dostępu dla osób spoza rodzin pastorów.'

        Pisze z kraju luteranskiego, gdzie wiekszosc ludzi placi 1% podatek na kosciol
        mimo, ze do kosciola chodza raczej od wielkiego dzwonu. Nie jestem osoba z
        rodziny pastora ale dostep do kosciola mam podobnie jak do szkol luteranskich,
        kolek zainteresowan, klubow, towarzystw bibilijnych - prowadzonych tak dla
        doroslych jak i dla mlodziezy.

        Idiotow nam nie brakuje - to do Pana Andrzeja. Prosze nie wymyslac faktow!



        Co do celibatu - podoba mi sie, ze jest tu tyle kobiet - pastorow, ze
        zdecydowana wiekszosc tutejszego duchowienstwa ma rodziny i dzieci. Podoba mi
        sie takze, ze uczestnicza w zyciu spolecznym czy nawet politycznym dokladnie
        tak jak przedstawiciele przecietnych rodzin. To jest zdrowe! Mamy nawet
        pastorow-burmistrzow. A religia? Ona jest wtopion mocno w kult pracy, wzajemnej
        pomocy spolecznej, ogolnej uczciwosci i... tolerancji dla zycia prywatnego.
        Kiedys juz wsponialem, ze nawet drugie czy trzecia malzenstwo mozna zawierac w
        kosciele i pastor tak samo je blogoslawi jak pierwsze.

        Ktos slusznie przewiduje, ze celibat zniknie i z katolicyzmu. Podobnie kobiety
        beda ksiezmi. Pewnie ksieza beda blogoslawic po prostu zwiazki a nie tylko
        pierwsze malzenstwa. Chce wtedy widziec mine Pana Andrzeja. A moze utworzy on
        schizmatyczny kosciol pod nazwa 'jedynie sluszny'?

        pzdrw

        soso
        • Gość: buzz Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 157.25.84.* 08.07.02, 09:29
          no sorry kolego soso, ale swiadomie (chyba) przeinaczasz argumenty oponenta, co
          pozwala ci go nazwac idiota. andrzej, tak ja to zrozumialem, nie pisal o
          dostepie do kosciola-budynku, tylko do 'zawodu' pastora. jak jest, nie wiem,
          ale ty nie przedstawiles zadnego kontrargumentu, tylko go wyzwales od idiotow.
          po drugie, dania jest wlasnie dobrym przykladem na teze andrzeja. ludzie placa
          podatek, owszem, ale traktuja kosciol li tylko jako organizacje charytatywna i
          firme organizujaca rodzinne uroczystosci: chrzty, sluby i pogrzeby. nie wiem,
          czy zniesienie celibatu jest tego przyczyna, ale ogolna reforma kosciola - w
          duzej mierze tak, choc nie tylko.
          co zas do pastorow-burmistrzow, to smieszy mnie troche ten zachwyt w sytuacji,
          w ktorej wiele sie tu mowi o rozdziale panstwa od kosciola. i w ogole caly ten
          folkekirke nie jest juz kosciolem, tylko ekspozytura ministerstwa edukacji
          (jesli dobrze pamietam).
          ogolnie, sytuacja w danii jest swietnym przykladem na to, jak mozna rozlozyc
          instytucje kosciola, nie dajac w zamian nic.
          pozdrawiam
          b.
          • Gość: Liver Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 157.25.84.* 08.07.02, 09:34
            gov.pl ?
    • agniecha27 Coś w tym musi być... 08.07.02, 09:54
      Nie wiem czy o tym słyszeliście, ale w średniowieczu, kiedy to mnisi w
      klasztorach kopiowali pismo święte i inne księgi, przepisując z oryginału,
      jeden z mnichów popełnił pomyłkę. Pomyłka była "drobna", ale zaważyła na losach
      zakonników i księży na setki lat...
      W oryginale jeden z wersetów brzmiał: "Będziesz żył w celi bracie".
      Kopia miała już inne brzmienie: "Będziesz żył w celibacie".

      Pozdrowionka ;)))
    • Gość: grogreg Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 212.160.165.* 08.07.02, 12:46
      Gość portalu: renata napisał(a):

      > ...o biskupach gejach i innych ksiezach pedofilach, ekskomunikach z tym
      > zwiazanych, postanowilam zadac Wam pytanie, co sadzicie o celibacie w takiej
      > formie (czyli obowiazkowej dla wszystkich duchownych) w jakiej jest on w
      > Kosciele Rzymskokatolickim. Jakie alternatywy?

      Nale najpier wskazac na geneze celibatu w Kosciele Katolickim.
      Otoz wprowadzenie celibatu mialo podloze czysto ekonomiczne. We wczesnym
      sredniowieczu, nadawane byly duchownym ziemie, ktorymi administrowali. Aby ziemie
      te pozostawaly w rekach kosciola, nalezalo wyeliminowac mozliwosc dziedziczenia
      ich przez dzieci duchownych (w koncu nie wszyscu synowie ksiedza zostaliby
      duchownymi). Dlatego duchowni powinni byli umierac bezpotowmnie, co zalatwialo
      sprawe.

      Uwazam, ze obecnie celibat ksiezy nie ma zadnego uzasadnienia.
      Argument, ze rodzina bedzie przeszkadzac ksiedzu w pelnieniu swoich obowiazkow,
      jest co najmniej naciagany.
      Jestem czlonkiem kosciola prawoslawnego, i nie zauwazylem aby Baciuszce zona i
      dzieci w czymkolwiek przeszkadzaly.


      >
      > Osobiscie dziwie sie, ze Jan Pawel II przez tyle lat sparawowania Urzedu nie
      > wprowadzil zadnych zmian na tym polu. Podobnie zeszta jak w kwestii
      > antykoncepcji. Ale jestem pewna, ze wczesniej czy pozniej zmiany nastąpią.

      Jan Pawel II wystarczajaco wiele zmienil w Kosciele. Czesc mu i chwala. Nie
      nalezay sie spodziewac, ani wymagac jakichkolwiek rewolucji pod koniec "kadencji".




      • Gość: soso do buzz IP: 195.41.66.* 08.07.02, 13:21
        Swietnie sie orientujesz w kosciele w Danii ale mimo to wydaje mi sie, ze mam
        prawo do votum separatum - jezeli pastor to niejako tradycja rodzinna to jest
        to dosc zrozumiale, z wielu wzgledow. Nie oznacza jednak to wcale zamkniecia
        kosciola dla innych, nie pastorskich dzieci :-) To jest naprawde idiotyczne
        stwierdzenie! Podobne do tego, ze adwokatura w Polsce jest zarezerwowana dla
        dzieci adwokatow.

        Podatek ma dobre strony - pomijajac 'darmowosc' wszelkich poslog koscielnych
        (to akurat nie jest takie wazne) jawne sa takze przychody i wydatki kazdej
        parafii, sa ona akceptowane przez rade parafian, sa pieniadze na swietlice,
        domy spotkan, imprezy, kluby dla dzieci - szczegolnie to jest wedlug mnie
        bardzo cenne i brak tego w Polsce. Mnie np. wkurza coraz to nowa budowa
        kosciola jak po sasiedzku kosciol zieje pustkami w niedziele a z kolei
        dzieciaki nie wiedza co z soba zrobic na osiedlach. Czy nie lepiej te pieniadze
        przeznaczyc na zaplecze, dom spotkan z instrumentami muzycznymi, grami,
        kuchnia, terenem dla rolkarzy czy jeszcze czyms tam.

        Folkekirke ma swego ministra wiec nie ministerstwo oswiaty macza w tym palce.
        Ale takie 'zaswiedczenie' kosciola ma swe dobre strony. W koncu wlasnie kosciol
        ma byc obecny w codziennym zyciu a nie byc jakas ikona od swieta spod ktorej
        wraca sie do codziennego zycia. W Polsce wlasnie razi ta hipokryzja ludzi
        spiewajacych w kosciele wsrod alkoholowych wyziewow.
        Mysle, ze ilosc ludzi w kosciolach to raczej kwestia odzwierciedlenia stylu
        zycia a nie wplywu kosciola na zycie. Nie uwazam, ze pelne koscioly oznaczaja
        przejmowanie w praktyce chocby 10 przykazan jako swego credo. To jest zupelnie
        inna historia. Mysle, ze moze nawet Dania jest blizsza takim
        normom 'porzadnosci' w sensie koscielnym niz Polska, z calym szacunkiem.

        Pastorowie w polityce - tu moze drobna uwaga - burmistrz to nie tak do konca
        polityka. To pewna funkscja w lokalnym, czesto bardzo malym i dobrze znajacym
        sie spoleczenstwie. Nie mieszlabym w to rozdzialu panstwa od kosciola. Stad to
        mi sie podoba bo ludzie zyjacy razem, nawet jezeli jest to pastor, maja podobne
        prawa spoleczne bo sa bliska. I to jest dobrze. Nie jest dobrze stawianie kogos
        na tronie a pozostalych trzymanie na kolanach. To tylko mialem na mysli.

        pzdrw

        soso

        • Gość: buzz Re: do buzz IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:07
          jak widac tak swietnie sie nie orientuje, bo pomylilem dwa ministerstwa.
          niewazne. wydaje mi sie, ze w ocenie sukcesu misji kosciola w danii nalezy
          rozroznic dwa elementy: ogolna uczciwosc i religijnosc. wbrew pozorom ta
          pierwsza wcale nie zastepuje drugiej.
          o ile uczciwosc jest tam na o niebo wyzszym poziomie niz u nas, to nie wynika
          to wcale z roli kosciola, lecz - przeorania struktury spolecznej przez wojne i
          komunizm, wyniszczenie polskiej inteligencji oraz niemoralna wladze (czyli
          wlasnie komunizm) promujaca osoby o niewyksztalconym lub zachwianym poczuciu
          moralnosci. w danii tego nie bylo.
          co zas do powierzchownosci religijnej, ta jest rzeczywiscie smutnym faktem, ale
          lepsze to niz - powiedzmy - sytuacja w rosji. tam to dopiero jest bagno i
          slabosc cerkwii napewno nie napawa nadzieja.
          i na koniec: nie widze alternatywy uczciwosc-religijnosc. naturalnie mozna byc
          uczciwym czlowiekiem i niewierzacym. religia nie jest fenomenem naukowym, ani -
          wylacznie - socjologiczno-psychicznym, wiec trudno dyskutowac, czy to dobrze,
          ze ludzie wierza, czy zle. jesli ktos jest wierzacy, to uwaza, ze dobrze. jak
          ateista, to albo mu wszystko jedno, albo woli, aby inni tez byli niewierzacy.
          mnie w kazdym razi dunski model religijnosci i kosciola zupelnie nie odpowiada.
          po diabla chodzic do kosciola (chocby i trzy razy w zyciu, w tym ostatni -
          zaocznie), jesli wiara zostala zastapiona poczuciem przyzwoitosci? kosciol w
          danii jest w duzej mierze skansenem.
          pozdrawiam
          b.
    • Gość: mario2 Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 13:52
      Jesli ktos ma 100 lat, kutasa przez cale zycie uzywal tylko do sikania, a poza
      tym jest doktrynerem bez wizji przyszlosci kosciola to jego polityka tak
      wlasnie wyglada, a jej skutki na swoich dupach odczuwaja klerycy i ministranci!
      • Gość: buzz Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:09
        a jesli ktos nie jest wychowany, glowy cale zycie uzywal jako zatyczki na szyje,
        a poza tym jest doktrynerem bez pojecia o tym co mowi, to jego posty tak wlasnie
        wygladaja. a skutki - na wlasnym poczuciu estetyki - odczuwaja nieuwazni i chocby
        jako-tako wychowani internauci.

        Gość portalu: mario2 napisał(a):

        > Jesli ktos ma 100 lat, kutasa przez cale zycie uzywal tylko do sikania, a poza
        > tym jest doktrynerem bez wizji przyszlosci kosciola to jego polityka tak
        > wlasnie wyglada, a jej skutki na swoich dupach odczuwaja klerycy i ministranci!

        • Gość: mario2 Re: Poruszona ostatnimi rewelacjami... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:16
          Gość portalu: buzz napisał(a):

          > a jesli ktos nie jest wychowany, glowy cale zycie uzywal jako zatyczki na szyje
          a poza tym jest doktrynerem bez pojecia o tym co mowi, to jego posty tak wlasnie
          wygladaja

          **** Wiec zacznij uzywac glowy w celu jaki u wiekszosci z gatunku homo sapiens
          jest przyjety- do myslenia! Zauwaz przy okazji, ze polikyka Wielkoej Kremowki
          doprowadzila do burdelu w KK jaki od czasow Lutera nie byl w tej instytucji
          notowany
        • niedzwiedziczka Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest 08.07.02, 14:22
          Świadkiem Euro i jego religia nakazuje mu uświadamiać
          innowierców, aby zeszli ze złej drogi na drogę Jedynie
          Słusznej Prawdy Mario2. Argumentów merytorycznych na
          pewno się nie doczekasz...
          • Gość: buzz Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:25
            wiem, wiem. dlatego z rzadka tylko pozwalam sobie na komentarz jego postow. ale
            dziekuje za ostrzezenie, to chwalebna praktyka, jesli ostrzegany jest tu nowy i
            nie zna wszystkich cudakow z imienia.
            pozdrowienia
            b.
            • Gość: mario2 Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:27
              twoje komentarze, jesli podobne do poprzedniego mam gleboko w dupie! Katole nic
              oprocz zlodziejstwa, pedofilii i rzadzy pieniadza jeszcze nie wymyslili.
              Oczywiscie pod swiatlym przewodem Wielkiej Kremowki!
              • Gość: Liver Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:33
                „...Katole nic oprocz zlodziejstwa, pedofilii i rzadzy pieniadza jeszcze nie
                wymyslili.”

                To nie tylko przypadłość „katoli”
                Ja bym tak samo powiedział o kumuchach pod przewodnictwem Big Brothera.

                Czy musicie temat wątku sprowadzać do wzajemnych krucjat i wojny podjazdowej ?

                • Gość: mario2 Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:36
                  Kogo masz na mysli piszac o komuchach?
                  • Gość: Liver Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:46
                    Po prostu komuchów. Też uogólniam jak Ty.
                    A Ty, pisząc o katolach ?
                    • Gość: mario2 Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:50
                      Z ta mala roznica, ze ja jestem tym tzw. komuchem
                      • Gość: Liver Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:56
                        A katolikiem, no i co ?
                        Mamy się spotkać na uklepanej ziemi ?

                        A propos, korzystasz w weekend z ogródków piwnych nad Wisłą.
                        Ostatnio było w TV głośno o tym, że piwo chrzczone, że brak koncesji itp.
                        Naprawdę piwo jest tam rozcieńczane ?
                        • Gość: mario2 Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:58
                          Jakos nie bije sie, gdy nie mam powodow :o))

                          Co do piwa, wczoraj bylo niezle ... :o))

                          Polez z nami za tydzien, to sie przekonasz..
          • Gość: mario2 Re: Buzz, nie denerwuj się, mario2 jest IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:25
            Zalozysz sie? Zawsze wychodze z zalozenia, ze wroga nalezy dobrze poznac, wiec
            nie prowokuj, bys nie musiala z nosem w biblii miesiacami siedziec!
            • niedzwiedziczka maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? 08.07.02, 14:41
              Gość portalu: mario2 napisał(a):

              > Zalozysz sie? Zawsze wychodze z zalozenia, ze wroga
              nalezy dobrze poznac, wiec
              > nie prowokuj, bys nie musiala z nosem w biblii
              miesiacami siedziec!
              Jeżeli, nie znając mnie kompletnie, uznajesz mnie za
              wroga, to kto jest Twoim przyjacielem?
              A ja tam kocham wszystkie stworzonka boże, nawet takie
              jak Ty!
              • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:43
                Dla mnie wrgim instytucjonalnym jest struktura KK, a nie ty.
                • niedzwiedziczka Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? 08.07.02, 14:46
                  Gość portalu: mario2 napisał(a):

                  > Dla mnie wrgim instytucjonalnym jest struktura KK, a
                  nie ty.
                  No, jak Ci jakąś widoczną krzywdę wyrządził, to rozumiem.
                  Ale jak jest wrogiem dla samego bycia nim, to nie rozumiem.
                  Skoro stwierdziłeś kiedyś, ze jesteś ateistą, to co Ty
                  sie KK przejmujesz, przecież nie ma jurysdykcji and Tobą?
                  • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:49
                    Teoretycznie nie ma . Praktycznie wpierdala sie w kazda dziedzine mojego zycia.
                    Ot chciazby teraz. Przyjezdza Wielka Kremowka, a ja bede raczony 24 godziny /
                    dobe programem o tym co i gdzie pierdnac mu suie raczylo. Za moje pieniadze z
                    abonamentu, z ktore np. Mundialu ogladac nie moglem...
                    • Gość: Liver Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:53
                      No przestań już, żesz.
                      A kto Ci każe to oglądać ?
                      Jak masz kablówkę, to masz kilkadziesiąt innych kanałów.
                      • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:57
                        Za ktore nie musze placic. Place za 3 ogolnopolskie. A w nich Wielka Kremowka i
                        serial o nim, z nim, dla niego. Rzygac sie chce!
                        • Gość: Liver Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 157.25.84.* 08.07.02, 15:02
                          Zaraz, zaraz, jak to nie płacisz.
                          Jest abonament z publiczną i za kablówkę oddzielnie.
                          • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:06
                            Obowiazkowy?
                            • Gość: Liver Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 157.25.84.* 08.07.02, 15:10
                              Tak. Zresztą jak nie będziesz płacił to Ci mogą odłączyć.
                              No chyba, że się podpiołeś do kogoś :)
                              • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:12
                                wiec dobrowolnie place za mozliwosc ogladania Discovery itp. Obowiazkowo musze
                                za TVP! Nawet jak jej nie ogladam!!! Wystarczy, ze mam sprawny odbiornik w
                                domu :o(
                                • Gość: Liver Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 157.25.84.* 08.07.02, 15:17
                                  No tak, masz rację. Ale jakoś tak zawsze było.
                                  Teraz za tych nie płacących mają się podobno zabrać.
                                  Ciekaw jestem z jaką skutecznością.
                                  Po za tym, w innych krajach też podobnie jest.
                                  A propos, jak jest w Reichu ?
                                  • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:18
                                    Niestety w Reichu jest tak samo. Ale daja mniej papieza :o))
                    • niedzwiedziczka Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? 08.07.02, 15:04
                      A co ja mam powiedzieć, jak co krok to brazylijskie
                      seriale albo jakieś "gadające głowy"?
                      A propos' transmisji, albo oglądam na żywo albo nie
                      oglądam wcale.
                      A telewizor zawsze możesz wyrzucić.
                      • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:07
                        gdybym wiedzial, ze ten wadowicki mafioso tak czesto tam bedzie seplenil, nie
                        kupilbym...
                        • niedzwiedziczka Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? 08.07.02, 15:10
                          Wiesz, co? Ty chyba masz jakiś problem. Obrażanie
                          cudzych uczuć religijnych nie najlepiej o Tobie
                          świadczy... :(
                          • Gość: frisky2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:13
                            niedzwiedziczka napisał(a):

                            > Wiesz, co? Ty chyba masz jakiś problem. Obrażanie
                            > cudzych uczuć religijnych nie najlepiej o Tobie
                            > świadczy... :(

                            To nie jest obrazanie uczuc religinych, wszak papiez nie jest przedmiotem kultu.
                            Ale jest brak kultury, gdy sie zwraca uwage na czyjas ulomnosc fizyczna. Wolalbym
                            Mario, zebys sie odniosl do tegop co papiez moiw, a nie jak.
                            • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:16
                              Nie wiem co mowi, bo go zrozumiec nie potrafie. Logopeda tez juz pewnie nie
                              pomoze
                          • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:15
                            Moje uczucia sa stale obrazane. Przez transmitowabnie w panstwowej TV spektakli
                            z bialym papa, przez zawieszanie krzyza tam, gdzie ja sie tego najmniej
                            spodziewam, brzez budzenie mnie w niedziele przez wsciekle bicie dzwonow o
                            5.30, przez propagowanie kanibalizmu jako wpierdalanie rytualne czyjegos ciala
                            i wampiryzmu, w czasie spijania czyjejs krwi...
                            • Gość: frisky2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:17
                              Mario tym razem przegiales z tym "kanibalizmem".
                              • Gość: mario2 Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:19
                                A jak nazywac wtranzalanie czyjegos ciala?
                                • niedzwiedziczka Ty, chłopie, naprawdę masz problem! 08.07.02, 15:21
                                  Ale nikt Ci tu nie każe siedzieć. Zawsze możesz sobie
                                  wyjechać na Marsa.
                                  • Gość: mario2 Re: Ty, chłopie, naprawdę masz problem! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:27
                                    Tak jak katole moga zejsc do katakumb. Ponoc z tamtad sie wywodza...

                                    A conajmniej powinni byc tak agresywni w gloszeniu ewangelii! Oczywiscie na
                                    swoj sposob...
                                    • niedzwiedziczka Re: Ty, chłopie, naprawdę masz problem! 08.07.02, 15:33
                                      Gość portalu: mario2 napisał(a):

                                      > Tak jak katole moga zejsc do katakumb. Ponoc z tamtad
                                      sie wywodza...

                                      Nie wiem, nigdy nie byłam w katakumbach.

                                      > A conajmniej powinni byc tak agresywni w gloszeniu
                                      ewangelii! Oczywiscie na swoj sposob...

                                      No, to Ci ogłoszę: idź się maryś leczyć na nogi, bo na
                                      głowę już za późno!


                                      • Gość: mario2 Re: Ty, chłopie, naprawdę masz problem! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:37
                                        Typowy okaz katola. Tylko obmywanie nog i ich leczenie ich interesuje. Moze
                                        plaskostopie leczycie spacerujac jak wasz wodzx- po falach?
                                        • niedzwiedziczka Re: Ty, chłopie, naprawdę masz problem! 08.07.02, 15:39
                                          Nie po falach, tylko po palach, głupcze, po palach...
                                          A tak między nami, to Euro z Tobą, kochany marysiu!
                                          • Gość: mario2 Re: Ty, chłopie, naprawdę masz problem! IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:43
                                            i z dupa twoja...

                                            P.S. wiec te spacery po wodzie to kolejne oszustwo?
                • Gość: Liver Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:50
                  Był też kiedyś KKK. Było też KC i KPZR.
              • Gość: Liver Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:48
                "... ja tam kocham wszystkie stworzonka boże,..."
                Jakoś nie mogę sobie wyobrazić bym mógł pokochać karalucha :)))
                • niedzwiedziczka Re: maryś, coś Ty się tak zacietrzewił? 08.07.02, 15:06
                  Kocham i z miłości, żeby dalej po śmieciach nie łaził,
                  skracam kapciem jego męki na tym padole łez.
            • Gość: kasia Re: skąd się wziął celibat IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 08.07.02, 14:41
              JAkoś nikomu nie przyszło do głowy poczytać ewngelii, gdzie jasno stoi, że
              jeśli ktoś jest w stanie, to niech się nie żeni tylko idzie tą drogą, co
              Chrystus. Więc uważniejsi mogli pójść tą drogą jeszcze przed oficjalnym
              wprowadzeniem celibatu w wieku bodaj XII.
              Na argument, że bezżeństwo nie oznacza braku ciupciania zaznaczam od razu, że
              wtedy było to jednoznaczne.
              Co do propozycji błogosławienia kiedyś wszystkich związków a nie jedynie
              słusznych zwracam tylko uwagę, że wiery KK powinien wierzyć w zmartwychwstanie.
              zatem po będzie miał np 3 żony lub 4 mężów... Zabawna wizja.
              JAkoś sami celibatariusze tak się nad sobą nie użalają jak osoby z boku
              stojące... To też zabawne.
              Pozdrawiam
              kasia
              PS jestem za celibatem i wiernością małżeńską...
              • Gość: mario2 Re: skąd się wziął celibat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 14:45
                Gość portalu: kasia napisał(a):

                jestem za celibatem i wiernością małżeńską...

                *** az ci mlody wikary, albo leciwy proboszcz nie zecwela syna, albi zdeprawuja
                cory...

              • Gość: frisky2 Re: skąd się wziął celibat IP: 62.233.139.* 08.07.02, 14:46
                Gość portalu: kasia napisał(a):

                > JAkoś nikomu nie przyszło do głowy poczytać ewngelii, gdzie jasno stoi, że
                > jeśli ktoś jest w stanie, to niech się nie żeni tylko idzie tą drogą, co
                > Chrystus. Więc uważniejsi mogli pójść tą drogą jeszcze przed oficjalnym
                > wprowadzeniem celibatu w wieku bodaj XII.
                > Na argument, że bezżeństwo nie oznacza braku ciupciania zaznaczam od razu, że
                > wtedy było to jednoznaczne.
                > Co do propozycji błogosławienia kiedyś wszystkich związków a nie jedynie
                > słusznych zwracam tylko uwagę, że wiery KK powinien wierzyć w zmartwychwstanie.
                >
                > zatem po będzie miał np 3 żony lub 4 mężów... Zabawna wizja.
                > JAkoś sami celibatariusze tak się nad sobą nie użalają jak osoby z boku
                > stojące... To też zabawne.
                > Pozdrawiam
                > kasia
                > PS jestem za celibatem i wiernością małżeńską...

                Kasiu, z jednym zastrzezeniem. Wierny ktory np. byl wdowcem i kilka zon mu
                zmarlo, a on sie zenil za kazdym razem z nowa tez bedzie mial w niebie 3 czy 4
                zony. Zatem tez bedzie zabawnie

                • Gość: buzz Re: skąd się wziął celibat IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:47
                  no, akurat, jak bedzie, to tego nie wiemy. chrzescijanskie niebo, w
                  przeciwienstwie do muzulmanskiego, nie jest tak dobrze opisane. niektorzy moga
                  nawet tego zalowac :-)
                  pozdrowienia
                  b.
                  • Gość: frisky2 Re: skąd się wziął celibat IP: 62.233.139.* 08.07.02, 14:53
                    Gość portalu: buzz napisał(a):

                    > no, akurat, jak bedzie, to tego nie wiemy. chrzescijanskie niebo, w
                    > przeciwienstwie do muzulmanskiego, nie jest tak dobrze opisane. niektorzy moga
                    > nawet tego zalowac :-)
                    > pozdrowienia
                    > b.

                    Chcialbym zapytac czy sadzicie, ze brak celibatu oznaczalby brak przypadkow
                    pedofilstwa u duchownych? Bo przeciez sporo jest przypadkow, gdy zonaci faceci
                    dopuszczaja sie takich czynow.
                    • Gość: buzz Re: skąd się wziął celibat IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:57
                      dokladnie. celibat nie ma tu nic do rzeczy. ponownie odsylam do bardzo dlugiej
                      dyskusji na ten temat. i chyba jednak poprzednio podalem wlasciwe namiary.
                      b.
                      • Gość: mario2 Re: skąd się wziął celibat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:00
                        Jasne, ze nie. Jak facet nie ma w domu baby, to ze sztywnym lata za wszystkim,
                        co na drzewo nie ucieka, nawet jeza przez lejek zerznie...
                • Gość: kasia Re: skąd się wziął celibat - do frisky i mario IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 08.07.02, 14:57
                  MArio: współczuję Ci przeżyć z proboszczami i wikarymi... Ja jakoś się
                  uchowałam i mam nadzieję, że moje dzieci również, ale oczywiście każdy ma to,
                  na co zasługuje.
                  Frisky: jest i w ewngelii, żeby raczej wdowcy i wdowy w powtórne związki nie
                  wchodzili - więc robią to na swoje ryzyko - bo właśnie nie wiadomo, jak
                  będzie... (może również być zabawnie, choć Chrystus stara się rozwiewać te
                  obawy mówiąc, że pytanie o to, czy ktoś będzie miał 7 mężów po śmierci - jak
                  chcesz podam namiary, teraz streszczam z głowy - że jesteśmy skażeni ziemskim
                  myśleniem, ale jeśli w innym miejscu zaleca żenić się/wychodzić za mąż raz i to
                  w kontekście wdowców to po coś jest - ale jak mówię, to argumenty dla
                  wierzących, a nie dla tych, co oceniają z boku czy by czegoś w kościele nie
                  zmienić).
                  kasia
                  • Gość: frisky2 Re: skąd się wziął celibat - do frisky i mario IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:01
                    Gość portalu: kasia napisał(a):

                    > MArio: współczuję Ci przeżyć z proboszczami i wikarymi... Ja jakoś się
                    > uchowałam i mam nadzieję, że moje dzieci również, ale oczywiście każdy ma to,
                    > na co zasługuje.
                    > Frisky: jest i w ewngelii, żeby raczej wdowcy i wdowy w powtórne związki nie
                    > wchodzili - więc robią to na swoje ryzyko - bo właśnie nie wiadomo, jak
                    > będzie... (może również być zabawnie, choć Chrystus stara się rozwiewać te
                    > obawy mówiąc, że pytanie o to, czy ktoś będzie miał 7 mężów po śmierci - jak
                    > chcesz podam namiary, teraz streszczam z głowy - że jesteśmy skażeni ziemskim
                    > myśleniem, ale jeśli w innym miejscu zaleca żenić się/wychodzić za mąż raz i to
                    >
                    > w kontekście wdowców to po coś jest - ale jak mówię, to argumenty dla
                    > wierzących, a nie dla tych, co oceniają z boku czy by czegoś w kościele nie
                    > zmienić).
                    > kasia

                    No wiesz, swiety pawel pisal w liscie (nie pamietam ktorym) zeby w ogole lepiej
                    nie wchodzic w zwiazki malzenskie, bo celibat jest wyzsza forma bycia z Bogiem,
                    chyba, ze juz ktos nie wytrzymuje i musi prowadzic zycie seksualne. Ale gdyby
                    wszyscy sie tak przejeli tym, to chrzescijanie pewnie by juz dawno wygineli:)))
                  • Gość: mario2 Re: skąd się wziął celibat - do frisky i mario IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:01
                    Ze wzgledu na gabaryty moje, wikarzy i proboszczowie trzymali sie z daleka. Ja
                    sie trzymalem z daleka od biskupow, wiec spoko.
              • Gość: Liver Re: skąd się wziął celibat IP: 157.25.84.* 08.07.02, 14:59
                Jak to się ma do stwierdzenia : "idźcie i rozmnażajcie się" ?
                • Gość: frisky2 Re: skąd się wziął celibat IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:01
                  Gość portalu: Liver napisał(a):

                  > Jak to się ma do stwierdzenia : "idźcie i rozmnażajcie się" ?

                  Kiedy bylo powiedziane idzcie i rozmnazajcie sie, jeszcze celibatu nie bylo.:))
                  • Gość: kasia Re: skąd się wziął celibat do frisky IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 08.07.02, 15:03
                    Trzymamjmy się ewngelii, a nie zdania św. Pawła. Co do rozmanażania zgadzam
                    się, że było zalecane w Starym PRawie ;)))
                    kasia
                    • Gość: frisky2 Re: skąd się wziął celibat do frisky IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:04
                      Gość portalu: kasia napisał(a):

                      > Trzymamjmy się ewngelii, a nie zdania św. Pawła. Co do rozmanażania zgadzam
                      > się, że było zalecane w Starym PRawie ;)))
                      > kasia

                      Listy sw. pawla wchodza w kanon Pisma Swietego w Kosciele katolickim. Wiec nie
                      mozemy sie ich nie trzymac.:))
                      • Gość: Liver Re: skąd się wziął celibat do frisky IP: 157.25.84.* 08.07.02, 15:08
                        A do tego św. Paweł był apostołem.
                    • Gość: Liver Re: skąd się wziął celibat do frisky IP: 157.25.84.* 08.07.02, 15:07
                      A Chrystus powiedział do swoich apostołów: " idźcie i nauczajcie wg. przykazań
                      boskich".
                • Gość: mario2 Re: skąd się wziął celibat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:02
                  a in vitro tez potepiane...

                  Zakonnicom zostaje partenogeneza
                  • Gość: kasia Re: skąd się wziął celibat IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 08.07.02, 15:07
                    Ok, frisky, tylko nie wyciągaj wniosków, że ludzkośc wyginie, w końcu nie
                    wszyscy są doskonali...Ci mniej będą się nadal mnożyć.
                    Mario, skąd w Tobie tyle troski o drugiego człowieka???
                    • Gość: mario2 Re: skąd się wziął celibat IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:08
                      Jestem humanista... :o)
                      Zreszta zazwyczaj troszcze sie o siebie :o)
                    • Gość: frisky2 Re: skąd się wziął celibat IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:10
                      Gość portalu: kasia napisał(a):

                      > Ok, frisky, tylko nie wyciągaj wniosków, że ludzkośc wyginie, w końcu nie
                      > wszyscy są doskonali...Ci mniej będą się nadal mnożyć.
                      > Mario, skąd w Tobie tyle troski o drugiego człowieka???

                      Myslisz, ze "mnozenie sie" jest oznaka niedoskonalosci? Bo ja uwazam, ze celibat
                      albo mnozenie sie to jest kwestia wyboru drogi zyciowej, a nie doskonalosci lub
                      nie.
                      • Gość: kasia Re: skąd się wziął celibat IP: 2.2.STABLE* / 212.244.59.* 08.07.02, 15:19
                        Myślałam, że odeszliśmy od rozmawiania na poważnie. JA uważam, że to jest
                        kwestia wyboru drogi każdy ma szansę na swojej do świętości dojśc lub nie.
                        Wręcz dochodzę do wniosku, że łatwiej jest z Bogiem tylko niż z Bogiem i z
                        człowiekiem (jak w małżeństwie), ale to moje osobiste zdanie, bo mam trudny
                        charakter. Kiedyś się zastanawiałam, czemu właśnie tak strasznie się piętnuje
                        księży za np złamanie czystości a odejście kapłana od kościoła to już w ogóle,
                        a nijak się nie piętnuje ludzi "wychodzących" z małżeństwa. Toż to takie samo
                        olanie sakramentu. Może jeszcze gwoli doprecyzowania - staram się tego nie
                        oceniać, tylko obserwować społeczne reakcje: ksiądz ma być idealny, "zwykłemu"
                        katolikowi/katoliczce po prostu się nie ułożyło i żyje inaczej. JA nie stawiam
                        księżom wymagań wyższych niż sobie, przyznaję prawo do błedu każdemu, jak i do
                        pokuty. I nie mogę się zgodzić z tym, że ksiądz pedofil czy homoseksualista to
                        efekt celibatu oraz większe zgorszenie niż hetero-małżonek zboczeniec...
                        kasia
                        PS jeśli ja kiedyś zejdę z obranej drogi na manowce, to nie powiem, że dlatego,
                        że kościół jest bee
                        PS2 rozbawiła mnie uwaga na początku wątku: szanuję kościół - wyraźnie
                        podkreślająca, że kościół to nie ja i ty, my razem i Bóg, ale kościół to
                        instytucja niejako zewnętrzna dla człowieka.
    • Gość: Liver No dobra, dość już tego pieprzenia... IP: 157.25.84.* 08.07.02, 15:52
      Przykazania Boskie czyli Dekalog obowiązują wszystkich wierzących ludzi.
      Dlaczego, więc, księża mają mieć jeszcze jakieś inne nakazy ?
      W Dekalogu nie ma nic o celibacie. W Piśmie Świętym też.
      Przypomina mi to teraźniejszą politykę.
      Jest Ustawa a inni dopisują do niej różne Rozporządzenia interpretując ją na
      swój sposób.
      • Gość: frisky2 Re: No dobra, dość już tego pieprzenia... IP: 62.233.139.* 08.07.02, 15:56
        Gość portalu: Liver napisał(a):

        > Przykazania Boskie czyli Dekalog obowiązują wszystkich wierzących ludzi.
        > Dlaczego, więc, księża mają mieć jeszcze jakieś inne nakazy ?
        > W Dekalogu nie ma nic o celibacie. W Piśmie Świętym też.
        > Przypomina mi to teraźniejszą politykę.

        Bo sa jeszcze rozne "ustawy" koscielne, czyli decyzje podejmowane przez sobory
        np. I jesli ktos chce nalezec do tego kosciola, musi akceptowac to co ten Kosciol
        uchwalil czy postanowil.
        • Gość: mario2 Re: No dobra, dość już tego pieprzenia... IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 08.07.02, 15:58
          A najwazniejszy jest dogmat o nieomylnosci papieza....

          • Gość: soso do buzz raz jeszcze IP: 195.41.66.* 09.07.02, 06:53
            Komentarz do w sumie bardzo trafnej opinii:

            'jak widac tak swietnie sie nie orientuje, bo pomylilem dwa
            ministerstwa. niewazne. wydaje mi sie, ze w ocenie sukcesu misji kosciola w danii
            nalezy rozroznic dwa elementy: ogolna uczciwosc i religijnosc. wbrew pozorom ta
            pierwsza wcale nie zastepuje drugiej. o ile uczciwosc jest tam na o niebo wyzszym
            poziomie niz u nas, to nie wynika to wcale z roli kosciola, lecz - przeorania
            struktury spolecznej przez wojne i komunizm, wyniszczenie polskiej inteligencji
            oraz niemoralna wladze (czyli wlasnie komunizm) promujaca osoby o
            niewyksztalconym lub zachwianym poczuciu moralnosci.'

            prawda, ale wciaz jestem niemal pewien, ze bez kosciola, Lutra, nie wykreowalaby
            sie taka silna postawa pochwaly pracy i uczciwosci. z drugiej strony w
            przedwojennej Polsce bylo ponoc szalenie uczciwie :-)

            'w danii tego nie bylo. co zas do powierzchownosci religijnej, ta jest
            rzeczywiscie smutnym faktem, ale lepsze to niz - powiedzmy - sytuacja w rosji.
            tam to dopiero jest bagno i slabosc cerkwii napewno nie napawa nadzieja. i na
            koniec: nie widze alternatywy uczciwosc-religijnosc. naturalnie mozna byc
            uczciwym czlowiekiem i niewierzacym. religia nie jest fenomenem naukowym, ani -
            wylacznie - socjologiczno-psychicznym, wiec trudno dyskutowac, czy to dobrze, ze
            ludzie wierza, czy zle. jesli ktos jest wierzacy, to uwaza, ze dobrze. jak
            ateista, to albo mu wszystko jedno, albo woli, aby inni tez byli niewierzacy.
            mnie w kazdym razi dunski model religijnosci i kosciola zupelnie nie odpowiada.
            po diabla chodzic do kosciola (chocby i trzy razy w zyciu, w tym ostatni -
            zaocznie), jesli wiara zostala zastapiona poczuciem przyzwoitosci? kosciol w
            danii jest w duzej mierze skansenem.

            Tak, w Danii ludzie sami mowia, ze kosciol to tradycja i wiekszosc nie studiuje
            biblii a tylko nieliczni entuzjasci i jest to pewnie podobne hobby jak wedkowanie
            czy szachy. jednak czy aby to przesiakniecie spoleczenstwa wlasnie nauka
            koscielna nie ma zrodel wlasnie w kosciele? Buzz! Stad nawet podoba mi sie Twoja
            sugestia, ze nam czy Rosjanom potrzebny jest kosciol wlasnie do zaczerpniecia
            zdrowych zasad. I tu dochodzimy do punktu dla mnie najistotniejszego. Kosciol w
            Polsce jest daleki od codziennosci. Trudno go skojarzyc z zyciem codziennym, jest
            jakas enklawa, ktora otwiera sie na godzine w niedziele by do niej wejsci i z
            niej wyjsc - do nastepnego swieta. To jest moim zdaniem wielki blad. Nawet
            religia w szkolach niewiele pomogla. Dlaczego? No i teraz wlasnie pojawiaja sie
            te wszystkie 'niezyciowe' aspekty. Ludzie w swej wiekszosci nie rozumieja
            wymagania celibatu, seksualnej dyskryminacji przy wyborze funkcji koscielnej
            (kobieta nie moze byc ksiedzem), odlaczenia ksiedza od funkcji spolecznych,
            budowania wielkich kosciolow, tajemniczego obracania pieniedzmi za plecami
            parafian, brak regul poslugowych, zhierarchizowania itd. Kosciol w Polsce jest
            enklawa niezrozuminia i stad wiele problemow. Paradoksem jest, ze kontrowersyjni:
            ksiadz Jankowski czy inny w typie, Rydzyk - istnieja w swiadomosci spolecznej bo
            obaj dotykaja codziennego zycia w taki czy inny sposob. Paradoksem, bo tak
            naprawde reprezentuja oni nie glowny nurt kosciola ale jakies peryferie, zeby nie
            powiedziec dewiacje.


            pzdrw

            soso
            • Gość: buzz Re: do soso raz jeszcze IP: 157.25.84.* 09.07.02, 09:24
              ciesze sie, ze sie zgadzamy. jednak nie moge sie calkowicie zgodzic z twoja
              opinia nt. wspolczesnej roli kosciola w polsce.
              prawda, ze znaczenie ks.ks. jankowskiego, rydzyka et consortes jest jak dla mnie
              zbyt wielkie. ale oni odwoluja sie do powszechnej frustracji spolecznej (jej
              zrodla to inny wielki temat) i ja wzmacniaja, poslugujac sie przy tym retoryka
              narodowa (jej specyficzna odmiana). do niektorych ludzi to trafia, bo takich w
              tym kraju jest bardzo wielu, co nie jest wina kosciola. potwierdza to tylko
              twierdzenie kopernika: gorsza moneta wypiera lepsza. kto slucha abp. zycinskiego
              i jemu podobnych? kto kupuje w polsce tygodnik powszechny?
              trzeba tez zauwazyc, ze kosciol w polsce to przeciez znaczaca czesc
              spoleczenstwa. o ile od ksiezy wymaga sie jakiejs roli przywodczej (lub tylko
              oczekuje), nie mozna zapominac, ze ksieza sa czescia tego spoleczenstwa i z niego
              sie 'rekrutuja'. nie moga z tego powodu specjalnie odbiegac od jego poziomu - na
              dluzsza mete. a jakie mamy spoleczenstwo to znowu nie jest wina kosciola, lecz,
              jak pisalem wczesniej, wojny i komuny. dosc dac przyklad srodowiska lekarskiego -
              niby wiekszosc jest uczciwa, ale w sumie obraz - w kazdym razie na podstawie
              mediow - jest tragiczny.
              i teraz najwazniejsze: kk w polsce. prawda jest, ze kk w poczatkach 3rp
              niefortunnie zaangazowal sie w watpliwe inicjatywy polityczne: wyborcza akcja
              katolicka, zchn i s-ka. i skutki tego zaangazowania sa widoczne (i bolesne!) do
              dzisiaj. proba restauracji akcji katolickiej (czy jak to sie nazywalo) chyba nie
              odniosla sukcesu, choc moze tu sie myle i na rezultaty trzeba bedzie poczekac.
              zobaczymy.
              jednak najwazniejsza rola kosciola nie sa sprawy ziemskie, ale wieczne. prawda,
              trudno to rozdzielic, ale jednak kosciol nie moze zajmowac sie wszystkim. czym
              sie zajmuje: misja ewangelizacyjna. slusznie. nastepnie, kk w polsce prowadzi na
              bardzo szeroka skale dzialalnosc charytatywna: pomoc dla bezdomnych, dla sierot,
              biednych dzieci, samotnych matek itd.itp. prowadzi ja jednak na tyle, na ile
              dostaje od spoleczenstwa pieniedzy, a z hojnoscia jest w polsce roznie.
              w krytyce kosciola w polsce moglbym warunkowo zgodzic sie z twierdzeniem, ze kk
              nie uczy w polsce moralnosci obywatelskiej. za rzadko, kiedy jeszcze chodzilem do
              kosciola (ech to lenistwo!), slyszalem o tym, ze kradziez publicznego,
              nieplacenie podatkow, lewe zwolnienia to grzech przeciw przykazaniu nie kradnij -
              w takim samym stopniu jak wobec sasiada (bo w sumie tez jemu sie w takim wypadku
              kradnie). i tu widzialbym wazne zadanie dla kosciola. nawet nie dlatego, ze tego
              potrzebujemy, ale dlatego, ze stanowi to wazny element moralnosci kazdego
              czlowieka.
              i na koniec zastrzezenie: w mojej krytyce kosciola ograniczyc sie musze do moich
              - skapych skadinad - doswiadczen. jak wyglada kazanie w wiejskim kosciele, na ile
              ksieza angazuja sie w zycie lokalnej spolecznosci - nie mam pojecia.
              pozdrawiam
              b.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja