Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic?

17.05.05, 08:37
Mialam dzisiaj nad ranem cudowny sen z moim narzeczonym, ktory 7 lat temu
zginal w wypadku. Tak rzadko mnie odwiedza, a dzisiajszy sen byl taki
intensywny i go bardzo dobrze zapamietalam. Przytulal mnie i mowil , ze bardzo
mnie kocha. Jak go cudownie bylo dotknac, spojrzec mu w oczy....
Chyba mocno to przezywalam bo maz mie szturchnal wybudzajac mnie. Jak
zorientowalam sie, ze snilam, polecialy mi lzy.Maz sie zapytal co mi jest, a
ja mu zrelacjonowalam ten sen. Nie zastanawialam sie czy powiinam czy nie
powinnam bo bylam rozespana ipod wrazeniem tego snu.
Maz sie obrazli, powiedzial, ze czuje ,ze zawsze bedzie dla mnie tym drugim i
zamaknal sie w lazience. Ja jeszcze poszlam sobie lezec. Tylko teraz mam
wyrzuty sumienia. Przeciez ja go bardzo kocham, spodziewamy sie dziecka. No.,
ale wedlug mnie to on tez nie ma prawa byc zazdrosnym o moja przeszlosc. Mam
sie wyzbyc tego co bylo kiedys tylko dlatego, ze jemu sie nie podoba?
    • lena_zet Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 08:38
      albo jesteś ułomna intelektualnie albo to jest podpucha.Amen.
      • efrubika Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 08:42
        O co ci chodzi? Nie mozesz mi odpowiedziec tylko musisz mnie obrazac?
    • tiresias Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 08:44

      ładnie
      Jedna pani była mężatką w zwykłym, szczęśliwym związku. pewnego razy zwierzyła
      sie mężowi, że nie może zapomniec o swojej pierwszej miłości - chłopcu, który
      bardzo ją kochał przed laty. pewnego wieczoru śpiewał dla niej stojąc na
      deszczu w ogrodzie. Przeziębił sie i zmarł a ona nigdy go nie zapomniała.
      To wspomnienie ma bardzo niedobry wpływ na męża. Zdaje on sobie sprawę, że nie
      ma żadnych szans ze zmarłym kochakiem, bo ten będzie zawsze tak młody i piekny
      jak kiedyś.
      Wogóle zmarli sa zawsze obecni i często wpływaja na żywych.
      A wszystko to działo sie w Irlandii, w XIX wieku a to piekne opowiadanie pod
      tytułem "Zmarli" napisał wielki pisarz James Joyce i opublikował w 1914 roku.
      Polecam cały tom 15 opowiadań pod tym samym tytułem.
      pzdr.
      • efrubika Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 08:53
        To nie tak. Ja meza kocham nad zycie, ale nie potrafie sobie zformatowac mozgu.
        Na sny tez nie mam wplywu. Wiem, ze teraz powinnam do niego zadzwonic i okazac
        mu moja milosc. Ale jak? klamiac, ze przeszlosc byla nic nie znaczaca, ze nie
        kochalam narzeczonego?Bo wydaje mi sie , ze wlasnie to On by najchetniej chcial
        uslyszec.
        • pimpek_sadelko Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 13:02
          ech, niektore kobiety sa madre tylko wtedy kiedy milcza:/
    • kryzysowa_narzeczona75 Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 08:48
      To teraz przynajmniej wiesz, ze mezowi nie mowi sie wszystkiego. Daj mu troche
      czasu, przemysli i mu przejdzie :)
    • sagis Czy Ty masz jakieś uczucia dla swojego męża? 17.05.05, 08:55
      Przede wszystkim powinnaś uszanować jego uczucia.
      Czy to głupota, czy zwykły egoizm?
      • wilk11 Re: Czy Ty masz jakieś uczucia dla swojego męża? 17.05.05, 12:17
        Oczywiście, że masz wspomnienia i nie możesz sobie sformatować mózgu.
        Ale tak samo chyba nie opowiadasz *(nie zapytana przez męża) o seksualnych
        swawolach z byłymi? Jesteście np. w Paryżu, a Ty wtedy: "ach, jak byłam w Paryżu
        z Z. to biegaliśmy w deszczu półnadzy i tacy szczęśliwi!!" tylko można
        powiedzieć: "jak byłam ostatnio w Paryżu to dopiero lało". ;)
    • six_a szczegółowe 17.05.05, 12:22
      relacje wychodzą głównie bokiem
    • triss_merigold6 Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 12:24
      Wspomnienia zachowuje się dla siebie.
      Gdyby Tobie małżonek opowiedział podobny sen to byłabyś zachwycona?
      Miał prawo być wściekły i urażony.
      • efrubika Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 12:53
        Ale to nie byl sen erotyczny. Ja nic zlego nie zrobilam. Nie wspominam
        narzeczonego, w dzien zmarlych nie jezdze na cmentarz, zeby mojemu mezowi nie
        bylo smutno.Uprzedzilam moich znajomych aby nie wspominali bylego w obecnosci
        mojego meza zeby sie zle nie poczul. Robie wszystko, zeby moja przeszlosc mu nie
        zawadzala. Tylko dzisiaj mi sie tak z zaskoczenia wyrwalo. Ale to jest przeciez
        maz, najblizza mi osba i mimo wszystko powinien to zrozumiec.
        • triss_merigold6 Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 13:06
          Zgłupiałaś chyba. Mąż to nie najlepsza przyjaciółka żeby byłe miłosne przeżycia
          rozumieć. Taka szczerość to idiotyzm, bo rani a nie zbliża dwoje ludzi.
          • efrubika Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 13:27
            Masz racje z przyjaciolka. Ale stalo sie jak sie stalo i mam nadzieje, ze maz to
            zrozumie i uszanuje. Szczerosc, wybaczenie, bez takich elementow to dla mnie
            zwiazek na glinianych nogach , mam nadzieje, ze moje malzenstwo takie nie jest.
    • marta.uparta Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 12:28
      bo sie mezowi nie mówi wszystkiego:) jak ja mam erotyczny sen, to nigdy nie
      mówie mezowi ze snil mi sie kolega z pracy/Brad Pitt/eksnarzeczony,
      tylko "kochanie, snilo mi sie ze mnie tak cudownie piesciles"...
      • wilk11 Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 12:40
        A, nie, nie, to już kłamstwo! :P
        • marta.uparta Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 12:44
          ale z troski o meza. I ma dobry humor wtedy do wieczora:)
    • armia5 Re: Czy maz mial prawo sie na mnie obrazic? 17.05.05, 13:42
      Tak ,miał prawo poczuć sie urażony .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja