Gość: kobieta Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.dplanet.ch 01.06.01, 21:11 Nie musi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marta Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.nni.com 01.06.01, 23:50 nie, wcale nie musi. Irytuja mnie poglady lub przekonania, ktore robia za mnie nie mniej ni wiecej tylko macice, w ktorj powinien rozwijac sie moj biologiczny potomek. Prosze tylko przeczytac ostatni raport Polityki o macierzynstwie w Polsce i historie macierzynstwa w pigulce Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.toya.net.pl 02.06.01, 00:01 Dokladnie tak jak piszesz. Nie musi i czesto nie chce. I to tez jest naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: julka Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 02.06.01, 04:31 Matką powinno się być jeżeli się chce a nie musi. Jeżeli mam predyspozycje do wychowywania małego człowieka i chcę to wykorzystać to mogę zostać matką.Ale jak mam być zmuszoną i unieszczęśliwiać małą osóbkę to lepiej zrezygnować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.dplanet.ch 02.06.01, 22:57 Mala osobke unieszczesliwia sie moim zdaniem samym wydaniem na swiat: przeciez z gory jest skazana na smierc ! To jest moj prywatny dylemat. Czy ktos jeszcze ma podobne odczucia ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iv Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 192.168.0.* / *.iccsery.com.pl 08.06.01, 10:34 Ty też zostałaś wydana na świat i czy z tego powodu jestes nieszczęsliwa? Mała osóbka ma całe piękne życie przed sobą, będzie przeżywać pierwsze pocałunki, miłość - kwestia jest tylko jedna: czy RODZICE nauczą je kochać. A czy kobieta musi być matką - nie. Ja jestem i odpowiedzialność za moje dziecko jest ogromna. Jeśli kobieta nie czuje się na siłach zrezygnować z wolnego czasu na rzecz dziecka - dajcie sobie spokój z macierzyństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kinder Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.poczta.poznan.pl 29.03.02, 09:38 Gość portalu: Iv napisał(a): > Ty też zostałaś wydana na świat i czy z tego powodu jestes nieszczęsliwa? Mała > osóbka ma całe piękne życie przed sobą, będzie przeżywać pierwsze pocałunki, > miłość - kwestia jest tylko jedna: czy RODZICE nauczą je kochać. - Oczywiście, bo życie składa się z samych pieszczot, pocałunków i miłości:-(((( Głupszego stwierdzenia jeszcze nie słyszałam. Masz syna, dorośnie i wyśle go nasz ukochany rząd na wojnę z której wróci jako wrak, albo wcale nie wróci. Mogę podać milion argumentów dla których waham się czy mieć dziecko. "...Mała osóbka ma całe piękne życie przed sobą..." - niedobrze się robi. Nie słuchasz wiadomości czy co ? Dzieci mordują dzieci, dorośli mordują dzieci. Rzeczywiście, ma całe piękne życie przed sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: do Misi IP: *.nuph.us.edu.pl 19.06.01, 11:58 Ja mam podobne odczucia.Co ja mowie - dokladnie takie same. Ale moze dlatego, ze nie mialam latwego dziecinstwa i zycia w ogole. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: do Misi IP: *.dplanet.ch 26.06.01, 00:00 Mnie sie czasem tez wydaje, ze nie mialam latwego dziecinstwa. Ale takie odczucia sa czesto bardzo subiektywne. Nie kazdy jednak czuje sie ''skazany'' na smierc -> kazdy ma do tej sprawy indywidualne podejscie. Kiedy jako dziecko (5-6 letnie) zdalam sobie sprawe, ze wszyscy kiedys umrzemy, przezywalam z tego powodu koszmar, plakalam, nie moglam spokojnie zasnac itp. Pamietam to do dzisiaj i nie chce aby ktokolwiek przeze mnie mial przechodzic przez to samo. Pozdrowka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: do Misi IP: 100.1.1.* 30.08.01, 10:11 Boże!!!!! Obie jesteście żałosne. Tia najlepiej chować swój tchórzliwy i szczurzy charakterek za nieszczęśliwym dzieciństwem. Też mi powód "bo z góry skazuje na śmierć" ale taka jest kolej rzeczy. Strach pomyśleć co by się stało gdyby wszystkie kobiety (powtażam kobiety a nie namiastki) tak myślały. Lepiej obie misia-fisia i joanna d''arc nie decydujcie sie na dzieci bo unieszczęśliwicie je nie koniecznością śmierci a takimi niedołęgami-mamusiami. Ja też nie miałam w życiu łatwo ale teraz dziecko (moja kochana cureńka) i mąż to coś najpiękniejszego co mnie w życiu spotkało. A dziecku postaram się właśnie zapewnić cudowny pełen ciepła dom a nie rozmyślania o smierci. Odpowiedz Link Zgłoś
quba Re: do Misi 02.03.02, 12:07 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Boże!!!!! Obie jesteście żałosne. Tia najlepiej chować swój tchórzliwy i > szczurzy charakterek za nieszczęśliwym dzieciństwem. Też mi powód "bo z góry > skazuje na śmierć" ale taka jest kolej rzeczy. Strach pomyśleć co by się stało > gdyby wszystkie kobiety (powtażam kobiety a nie namiastki) tak myślały. > Lepiej obie misia-fisia i joanna d''arc nie decydujcie sie na dzieci bo > unieszczęśliwicie je nie koniecznością śmierci a takimi niedołęgami-mamusiami. > Ja też nie miałam w życiu łatwo ale teraz dziecko (moja kochana cureńka) i mąż > to coś najpiękniejszego co mnie w życiu spotkało. A dziecku postaram się > właśnie zapewnić cudowny pełen ciepła dom a nie rozmyślania o smierci. Ale dlaczego tak brzydko im odpowiedziałaś? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: blatt Re: do Misi!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.uzh.uni-freiburg.de 04.11.01, 23:59 mam takie same odczucia!!! nie chce miec dzieci, bo po co je skazywac na to, co ja przeszlam. w tym roku - a mam 25 lat - dotarlo do mnie, ze umre. przeszlam atak depresji - bardzo ostry, leczenie trwa od lutego i juz teraz wiem, ze nigdy juz nie bede taka, jak kiedys. jeszcze rok temu bardzo chcialam zostac matka, lecz dzis nie obchodzi mnie to. zniknal instynkt macierzynski, potrzeba posiadania dziecka itp. nie bylabym w stanie patrzec, jak moje dziecko uswiadamia sobie wlasna smiertelnosc. ja nie potrafie sobie z tym poradzic i nie wiedzialabym, co jemu powiedziec. ludzie, ktorzy tak ostro zareagowali na wypowiedz misi, nie sa w stanie zrozumiec, jak ciezko jest zyc, kiedy caly czas mysli sie o smierci. wtedy nic nie ma sensu - po co cokolwiek robic, skoro i tak umrzemy. a tym bardziej po co miec dzieci. to czysty egoizm. no chyba, ze dla przetrwania gatunku. zostawie to innym. a ja zamiast o dziecku, marze o tym, zeby nie miec wcale swiadomosci smierci. moze wtedy moglabym wlozyc w cos zapal, zainteresowanie i moze wtedy posiadanie dziecka, tez wydawaloby mi sie naturalne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: do Blatt !!!!!!!!!!!!!!!! IP: 212.243.143.* 28.11.01, 17:34 Droga Blatt. Mimo wszystko nie ma sie czym przejmowac. Dokladnie z chwila smierci skoncza sie Twoje wszystkie leki (oby :). Znikniemy wszyscy w niebycie takim samym z jakiego powstalismy w chwili urodzin. Coraz rzadziej z wiekiem przejmuje mnie smierciomysl. Czesciej jednak mysle ze strachem o smierci bliskich (tez przeplakane nocki - na drugi dzien zawsze jednak wstaje na nogi). Nie moge na przyklad zupelnie postawic sie w sytuacji mojej blisko 90 letniej krewnej, ktora przeciez codziennie ma powod do lekow i zlych mysli. Sama miewam chwile kompletnej paniki. Sa ludzie wrazliwi (ten wyraz ma negatywne dla niektorych zabarwienie), ktorzy sobie z tym nie radza, nie potrafia zapomniec. Nie kazdy przeciez musi cieszyc sie zyciem (praca, przyjaciolmi, rodzinka, dziecmi ..) Glowne mysli, ktore potrafia mnie uspokoic: - jestem tu przypadkiem - nic nie znacze (to nie jest takie straszne :) - nic nie ma znaczenia dookola (jesli tak to tylko przelotnie) - niczego nie oczekuje od zycia i ludzi (postawa ascetyczna, pomocna w kazdej sytuacji) Mieszkasz na obczyznie, z tego co widze po adresie, nie tak daleko ode mnie. Mam nadzieje ze nie mieszkasz sama. Pozdrawiam Cie serdecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: B. Re: do Misi!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.alfaomega.pl 12.04.02, 22:33 Nie wiem w jaki sposob nagle zdalas sobie sprawe ze swojej smiertelnosci i skad ta depresja. Ale na swoim przypadku moge Ci powiedziec jedno. Mam dwoje dzieci, bo bardzo tego chcialam. Fakt, urodzilam je w czasie kiedy nie bylo jeszcze tak strasznie na swiecie, ale nie tak dawno temu. Ja nie boje sie teraz ich czy wlasnej smierci, boje sie cierpienia, ktore w chwili smierci moglby nam zadac obecny swiat. Ja bylam o krok od smierci, lezalam w szpitalu i bylo mi blizej do niej niz do zycia. Swiadomosc smiertelosci nie zatruwa mi dzisiejszego dnia. Pozdrawiam i zycze szybkiego dojscia do psychicznej formy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.profnet.pl 11.10.01, 11:35 Coś w tym jest.Powołujemy człowieka do życia, wydajemy na swiat, a tu czekają go choroby, cierpienia fizyczne i psychiczne, problemy itp, a potem śmierć.Jest to jakiś dylemat. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lila Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.abo.wanadoo.fr 19.10.01, 20:31 Wyznam Ci, ze od czasu kiedy bylam nieszczesliwa jako nastolatka, mam dokladnie takie samo przeswiadczenie, jak Ty. Uwazam, ze urodzic dziecko, to skazac je na smierc pewnego dnia, oprocz innych przykrych rzeczy, ktore moga je w tym zyciu spotkac. W tamtym okresie zalowalam, ze przyszlam na swiat, bo nie chcialam zyc, a balam sie popelnic samobojstwo. Teraz juz tak nie mysle, ale przerazliwie boje sie smierci i staram sie o tym nie myslec, chociaz wiem ze kiedys przyjdzie. Dlatego wolalabym sie nigdy nie urodzic (nie szkoda mi radosci zycia, bo gdybym sie nie urodzila, nie wiedzialabym co mnie ominelo). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lu Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.acn.waw.pl 11.11.01, 15:08 Nie musi, a nawet nie powinna, jesli tego nie chce, jesli wie, ze temu nie sprosta. I nie radzilabym sparawdzac, czy przypadkiem po urodzeniu dziecka to sie nie zmieni. Owszem, mowi sie, ze jak sie urodzi, to macierzynska milosc sama przyjdzie. Bardzo w to watpie i nie bede sprawdzac. Moze to egoizm, a moze zwykle poczucie odpowiedzialnosci: nie bede miala dziecka, bo nie potrafie mu sie poswiecic, bo nie potrafie wziac odpowiedzialnosci za cale jego zycie - przeciez jako matka bylabym za nie odpowiedzialna do konca mojego zycia. Nie potrafie. Poza tym, chyba jednak nie mam instynktu macierzynskiego, bo nie odczuwam braku dziecka, a nawet nie lubie dzieci, wiec po co mam dreczyc az dwie osoby: dziecko i siebie? I nigdy nie uwierze - i wy nie wierzcie, - ze kobieta nie jest w pelni kobieta bez dziecka. Mozna sie tak wspaniale realizowac w innych dziedzinach, poswiecac zycie innym pasjom, przezyc zycie spelniajac sie inaczej. Wiadomo, ze u nas pokutuje przekonanie, ze kobieta bez dziecka nie jest spelniona. Guzik prawda. Popatrzcie na te dziewczyny, ktore wychodza za maz i maja dzieci, bo "tak wypada" i przeciez inaczej sie nie da. A czy wiecie, ze nie dostaniecie slubu koscielnego, jesli zadeklarujecie, ze nie chcecie miec dzieci? To jest dopiero paranoja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kika Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: 204.79.172.* 08.03.02, 10:49 Gość portalu: Lu napisał(a): A czy wiecie, ze nie dostaniecie slubu > koscielnego, jesli zadeklarujecie, ze nie chcecie miec dzieci? To jest dopiero > paranoja. To akurat całkiem zrozumiałe. CZarna mafia życzy sobie prokreacji za wszelką cenę. Ku chwale! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kira Re: o smierci nie myślę, ale ... IP: *.eplex.pl 09.11.01, 14:34 Gość portalu: misia napisał(a): > Mala osobke unieszczesliwia sie moim zdaniem samym wydaniem na swiat: przeciez > z gory jest skazana na smierc ! To jest moj prywatny dylemat. Czy ktos jeszcze > ma podobne odczucia ?? nie identyczne, ale podobne, prawde mowiac temat smierci mnie mniej zajmuje, bo zakładam, po smierci czeka mnie i moich bliskich raj, ale za to zastanawiałam się, czy warto takiego malucha skazywac na życie w tak beznadziejnym świecie, gdzie brakuje czystego powietrza, normalnego jedzenia, za moment zwirzat, groxby wojen wisza, a nawet już się urzeczywistniają, Wcale nie jestem ortodoksyjna ekoloszką, czy maklontentką, jestem nawet całkiem szczesliwą kobietą i własciwie zawsze taka byłam, co nie zmienia faktu, że smutno mi, kiedy pomyslę, że moje dziecko będzie sie musiałoborykać, z np. zarabianeim kasy, alergią, wiecznym udawaniem, kłamstwem, przemocą, brudem tego świata etc. A w odniesieniu jeszcze do smierci, akurat to wydaje mi się najmniej istotnie, przecież o tym żadko się myśli podczas życia, nawet bardziej od smierci przeraża mnie starość! Ale już za późno bo jestem w ciązy :)) jeszcze nie wiem, czy się cieszę, ale nawet jesłi trochę tak, to jak sądzę, z czysto egoistycznych pobudek, bo myślę, że samemu dziecko na dobre to nie wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
iz2001 Re: DO MISI 26.11.01, 01:16 Ja tez mysle, ze nie warto wydawac dziecka na swiat, ale nie dlatego, ze jest z gory skazane na smierc, raczej ze wzgledu na to, na JAKI swiat sie dostanie. Pozdrawiam, Iza Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: DO MISI IP: 212.243.143.* 28.11.01, 18:08 Oj, o nieszczesciach tego swiata nie chcialam nawet wspominac. Wlasnie tego wszystkiego co wymienilyscie tez chyba warto hipotetycznemu dziecku oszczedzic. Ale czy aby na pewno mamy racje ? Jesli po drugiej stronie zycia (przed urodzeniem i po smierci) jest jeszcze gorzej ?? I kiedy tu ktos przychodzi na swiat, na powiedzmy 70 lat, to wyciagamy go z tamtej ciemnej nieprzyjemnej gorszej strony tutaj, na nasz piekny dobry (zalezy dla kogo.. :) swiat ? Taka ze mnie marna filozofka. Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Vera Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 15.04.02, 18:43 Strasznie denerwują mnie poglądy ludzi, że gdy kobieta wychodzi za mąż to po to by niedługo mieć dzieci. To wyczekiwanie rodziców, teściów (im się nie dziwię tak bardzo, bo są przecież starsi), ale wielu moich znajomych podziela też takie poglądy. A jakie w ogóle są "wymogi" kościoła ?, czy bez deklaracji, że chce się założyć rodzinę ślub nie może być udzielony. Nie wiem może jeszcze do tego nie dorosłam, ale takie traktowanie dzieci jak "pępków świata" strasznie mnie denerwuje, człowiek jako jedyny gatunek tak zajmuje się swoim potomstwem, uważam, że to lekka przesada całe życie poświęcać dziecku. Aha i jeszcze ten pogląd, że to dzieci cementują małżeństwo - jak dla mnie totalna bzdura!!! Jak ludzie nie mają wspólnych tematów - to mają dzieci. Wychowujmy dzieci ale nie traktujmy je z przesadą, bo później wyrastają na ..... Vera Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Baśka Re: Czy wy zwariowałyście??? IP: 212.87.234.* 23.05.02, 14:17 Życie jest cudowne, piękne i w ogóle. Jak można zatruwać je sobie rozmyślaniami o śmierci?! To dla mnie coś niezrozumiałego. Ja także nie miałam dobrego dzieciństwa. Matka z ojcem ciągle w pracy, my - trójka dzieci - u babci, która traktowała nas jak zło konieczne. Do tego mój wujek wykorzstywał mnie seksualnie. Gdy podrosłam, zaczęłam chodzić do szkoły. Okazało się, że jestem uzdolniona i zaczęło się. Nie mogłam przyjśż ze szkoły z tróją, bobyła awantura. Do tego tata zaczął wracać pijany do domu. Koszmar, szkoda pisać. Ale wyrwałam się stamtąd, zaczęłam studiować, uwolniłam się od tych koszmarów. I pomimo tych przeżyć nie myślałam w ogóle o śmierci - ani samobójstwie, ani o tym, że kiedy umrę, to się to wszystko wreszcie skończy. Nie boję się swojej śmierci, boję się trochę co będzie, jeśli mój ukochany mąż umrze pierwszy. Dziecko to najlepszy prezent, jaki kobieta może dostać od życia. Powołując je na świat nie powinna wcale myśleć o tym, że ono kiedyś umrze, a przedtem będzie się tylko męczyć. Powinna myśleć o tym, jak pomóc mu przejść przez życie tak, aby nie bało się śmierci, aby nie umierało samotnie. Teraz parę słów o mnie. Mam 22 lata i 7-miesięczną córeczkę. Kocham ją nad życie, ale nie jestem matką nadopiekuńczą. Moje dziecko nabija sobie guzy (regularnie), bo raczkuje po całym mieszkaniu. Nie mam zamiaru jej tego zabraniać, bo w ten sposób ona się rozwija. Postawiłam sobie za cel stworzyć jej warunki do rozwoju i wspierać ją w nim. I nic więcej. Oczywiście zawsze będę ją mocno kochać i ona będzie o tym wiedzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: McGoo Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.stacje.agora.pl 03.07.02, 09:18 Idiotyczne Gość portalu: misia napisał(a): > Mala osobke unieszczesliwia sie moim zdaniem samym wydaniem na swiat: przeciez > z gory jest skazana na smierc ! To jest moj prywatny dylemat. Czy ktos jeszcze > ma podobne odczucia ?? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: TOJA Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.amg.gda.pl 03.06.01, 11:18 Pewno nie musi, ale jeśli nie jest to często czuje się gorszą, mnie wartą. Koleżanki i przyjaciółki -szczęśliwe mężatki i matki dość często to powiedzą, podkreślą, zauważą. Mam 46 lat, jestem wdową i nie mam dzieci. Ijestem gorsza podwójnie : samotna-bez mężczyzny ( a w tym wieku szanse na stworzenie szczęśliwego związku są pewnie prawie równe zeru)i bez dzieci. Myśle,że w życiu najlepiej żyć jak wszyscy, chyba że jest się bardzo silnym i potrafi się żyć samemu i samotności nie odczuwa się jako bólu, stygmatu gorszości. Ja zrozumialam to za późno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ola Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.toya.net.pl 03.06.01, 19:10 Co ty pieprzysz ??? Lepiej zyc jak wszyscy ? Nie jestem baranem i sama wybieram jak chce zyc. Sredniowiecze skonczylo sie juz dosc dawno temu i ludzie sa w stanie zrozumiec ,ze kazdy ma wlasna recepte na szczescie. Malzenstwo , kocia lapa , macierzynstwo , bezdzietnosc - kazdy wybierze co innego i nikt nie ma gwarancji ,ze jego wybor da mu szczescie. Mozna miec kupe dzieciakow i czuc sie nieszczesliwym i odwrotnie. Jesli czujesz sie osoba niepelnowartosciowa tylko dlatego ,ze nie masz mezczyzny i dzieci to powinnas poszukac sobie dobrego psychologa ,ktory wyciagnie cie z kompleksow. Serio ! Naucz sie zyc dla siebie ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: meg Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 04.06.01, 03:23 Gość portalu: ola napisał(a): > Nie jestem baranem i sama wybieram jak chce zyc. zazdroszczę ci wiary w to, że tak jest w rzeczywistości - w gruncie rzeczy, nasz wpływ na życie jest tylko częściowy ale faktem jest, że najpierw trzeba trzeba ukształtować poczucie swojej własnej wartości i godności, bo bez tego w żadnej sytuacji nie odnajdzie się szczęścia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 11:28 Nie, jasne ze NIE MUSI.Mysle, ze juz dawno przestalismy zyc w czasach kiedy kobiety mialy byc tylko matkami. Ale z drugiej strony mysle, ze nawet jezeli nie jest matka dla swych dzieci bo ich nie ma ( z tych czy innych powodow) to predzej czy pozniej znajdzie sie ktos komu bedzie matkowac. Mysle, ze kazda z nas ma w sobie pewien bagaz uczuc, ktore musi przekazac.. i tylko od nas zalezy w jaki sposob i komu. A co do bycia matka, to na pewno bycie matka wzbogaca nasz siwat emocjonalny. Towarzyszenie dziecku podczas poznawania przez niego swiata jest wspaniale, ale na prawde docenic to mozna dopiero wtedy kiedy nie przebywa sie z nim 24 godziny na dobe i wtedy mozna "byc matka" bardzo intensywnie choc nie caly dzien a nie pasywnie jak to lansowano jeszcze nie tak dawno temu. Wiem, ze nie kazdy moze sobie pozwolic na taki luksus aby pracowac tylko przez kilka godzin w tygodniu, glownie dla wlasnej satysfacji a nie pieniedzy ale w byciu matka to jest w wiezi matka - dziecko najwazniejsze. Dziecko ceni bardziej obecnosc matki bo nie ma jej na kazde zawolanie, matka sprawdza sie tez na innym polu.. i jakos to dziala. Przynajmniej w moim przypadku, a jestem samotna matka ( rodzice moi nie zyja) wiec...moje dziecko ma wlasciwie tylko mnie... wiec dla mnie to na prawde szczescie, ze moge byc matka. Ale gdybym nie mogla byc matka to na pewno znalazlabym inne metody spelnienia tej drzemiacej potrzeby dawania siebie komus. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.complex.com.pl 18.07.01, 10:41 twoja wypowiedz jest jaknajbardziej na miejscu. zgadzam się z tobą w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
mmgocha Re: Czy kobieta musi być matką? 27.06.01, 14:58 Gość portalu: ola napisał(a): > Co ty pieprzysz ??? Lepiej zyc jak wszyscy ? Nie jestem baranem i sama wybieram > > jak chce zyc. Sredniowiecze skonczylo sie juz dosc dawno temu i ludzie sa w > stanie zrozumiec ,ze kazdy ma wlasna recepte na szczescie. Malzenstwo , kocia > lapa , macierzynstwo , bezdzietnosc - kazdy wybierze co innego i nikt nie ma > gwarancji ,ze jego wybor da mu szczescie. Mozna miec kupe dzieciakow i czuc sie > > nieszczesliwym i odwrotnie. > Jesli czujesz sie osoba niepelnowartosciowa tylko dlatego ,ze nie masz > mezczyzny i dzieci to powinnas poszukac sobie dobrego psychologa ,ktory > wyciagnie cie z kompleksow. Serio ! Naucz sie zyc dla siebie ! Muszę przyznać, że ciężko jest nauczyć się żyć dla siebie. Mogłabym napisać książkę jak wychodzę obecnie ze związku bez przyszłości i wychodziłam kiedyś z toksycznego małżeństwa. Na moje szczęście na mojej głupocie nie cierpią dzieci, bo ich nie mam. Chyba skazana jestem na samotne życie, bo nic już nie widzę specjalnego w mężczyznach i nie są mi niczym w stanie zainponować. Miałam szczęśliwe dzieciństwo, mam kochających wciąż rodziców, kochaną siostrę, życzenia bez okazji, kartki, prezenty, telefony ( z odległości 600 km ). Piękne i rodzinne święta. Facetom oddawałam wszystko ( uśmiechy, zainteresowanie, wolny czas, miłość, opiekę, ciało, dbałam, prałam, gotowałam - wszystko spontanicznie !!! ). Nie jestem kurą domową, nie, nie - inżynierem z pewnym już doświadczeniem i lada moment 30-tką na karku. Dopiero teraz zaczynam się uczyć żyć !!!!!! Nie sądzę czy z obecną świadomością zdecyduję się na dziecko. Pozdrawiam - Gocha. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.complex.com.pl 18.07.01, 10:47 zastanów się czy jesteśmy tu po to abyć tylko dla siebie. czy nie jest to nudne. owszem popełniamy błędy wybierając niewłaściwe osoby ale tylko takie, czy wtedy nie byłąś szczęśliwa? na czym polega MILOść? przecież nie możesz kochać sama siebie tak jak innego człowieka. musimy czuć się kochanymi i kochać a w pojedynkę trochę trudno i nudno Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kira Re: Toja ma racje! jestes buntownicza malolatą IP: *.eplex.pl 09.11.01, 14:44 Mysle Ola, że zupęłnie niepotrzebnie jesteś nieprzyjemna, a wynika to z pewnościa z faktu, że jestes małolatą. Toja miała racje, pisząc, że "jeśli ktoś nie jest wystarczająco silny! powinien zyc jak inni", gdybys nauczyła się uwaznie czytac, a nie buntowac się na każde zdanie zawierające "tak jak inni", to może zrozumiałabys sens listu, an który tak się oburzasz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: baba Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.transfo.alstom.pl 14.03.02, 16:35 W zupełności się zgadzam. Moja koleżanka mieszkała przez dwa lata i była opiekunką u pewnej rodziny we Francji. Mieli piękny dom, czwórkę wspaniałych dzieci, on świetną pracę, a ona od kilku lat leczyła się na depresję i parę miesięcy w roku spędzała na leczeniu w szpitalu psychiatrycznym w wyniku nawrotów choroby. Moja koleżanka nie mogła zrozumieć jak to jest możliwe, ponieważ on bardzo ją kochał, okazywał swoje uczucia, bardzo dbał o dzieci, poświęcał dużo czasu rodzinie, był czuły, wyrozumiały itd. a do tego przystojny. Nie dla każdej kobiety rodzina i dzieci to recepta na szczęście. Niektórym kobietom wydaje się,że jak wyjdą za mąż i urodzą dzieci, to miłość męża dowartościuje,uszczęśliwi i rozwiąże wszystkie problemy wewnętrzne. A tak nie jest, najpierw trzeba pokochać i zaakceptować siebie, żeby żyć w zgodzie i miłości z drugą osobą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.dplanet.ch 03.06.01, 20:06 W kazdym wieku szansa na stworzenie szczesliwego zwiazku jest rowna 50%: - albo bedzie szczesliwy - albo nie bedzie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuzia Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 212.160.233.* 04.06.01, 15:42 Coś w tym jest, mam troche mniej lat i również nie mam dzieci, nie czuje się przez to dyskryminowana wśród swoich znajomych, gdyż oni również sa raczej bezdzietni, ale kiedy spotykam sie z Rodzina natychmiast pojawia sie ten temat,nie kobieta nie musi być matką, ale tylko wtedy, gdy jest pewna, że na pewno tego nie chce. Później człowiek żałuje, mimo że tak naprawde nie za bardzo wie czego. Tak mi się wydaje, ale mogłabym sie do końca wypowiedzieć, gdybym sama była matką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ilumi Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.statsbiblioteket.dk 23.06.01, 00:00 Glupia jestes Toja! Znam starsze o 10 lat od ciebie , maja po 56 lat a chopow o 10 lat mlodszych, malo tego jescze takich o 25 lat modszych , ktorych leja batem a oni za to we wszystkim im usluguja , i caluja po nogach. Poza tym jezdza po calym swiecie , Ha, Ha, to trzema umiec sie urzadzic, Co? Ilumi Natis Odpowiedz Link Zgłoś
marsjanin Re: Czy kobieta musi być matką? 02.11.01, 11:19 Gość portalu: julka napisał(a): > Matką powinno się być jeżeli się chce a nie musi. Jeżeli mam predyspozycje do > wychowywania małego człowieka i chcę to wykorzystać to mogę zostać matką.Ale > jak mam być zmuszoną i unieszczęśliwiać małą osóbkę to lepiej zrezygnować. Wszyscy podlegamy naturze. Tak samo jak owady, mamuty i dinozaury oraz Myszy i Ludzie. Aby gatunek przetrwał i do tego w formie najbardziej dostosowanej do życia i prokreacji musi się rozmnażać. W sposób przewidziany przez naturę. A ona zadecydowała że matkami są kobiety. I tak to już jest że to nie Ty droga niedoszła (bo nie daj Boże zmuszona) matko zadecydujesz świadomie o tym czy Twój potomek bedzie uszczęśliwiony czy unieszczęśliwiony (a jedynie punkt widzenia natury tu sie liczy) tylko wiązka genów jakie ukształtują Twojego potomka przystosowując go do życia i robiąc z niego Aleksandra Macedońskiego, Hitlera, Kopernika albo pył który w żaden sposób nie wpłynie na losy świata. Jedynym Twoim atutem jest oddana do Twojej dyspozycji wolna wola. Podobno także rozum. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JK Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 213.77.27.* 07.06.01, 16:55 Brawo ! Jak nikt nie będzie chciał mieć dzieci (co to, macica jestem czy co ?!) to szybko rozwiążemy przynajmniej problemy głodu, pracy, mieszkań i takiego jak twój bełkotu na całym świecie. Szkoda, że twoi rodzice nie wyznawali takiej teorii. A szczególnie mamusia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 156.17.61.* 03.08.01, 02:02 TYZ PROWDA ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mężczyzn Czy kobieta musi być matką? IP: *.bydgoszcz.sdi.tpnet.pl 09.01.02, 01:37 Ech, pewnie, ze nie musi. Ale moglaby byc. Nawiazuje tutaj do ostatniej wypowiedzi mojej dziewczyny, ktora twierdzi, ze nie chce miec dzieci:((( Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: strefa Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.dsl.sntc01.pacbell.net 14.04.02, 08:05 Gość portalu: ola napisał(a): > Dokladnie tak jak piszesz. Nie musi i czesto nie chce. I to tez jest naturalne. Mam 35 lat. Do tej pory myslalam tak jak Ty. Jak wytlumaczyc fakt, ze nagle popadlam w mala obsesje "czy nie jest juz za pozno?". Dzieje sie to niezaleznie ode mnie. Czy to tez jest naturalne? PS. Ile masz lat Ola? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Maja Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 213.134.136.* 08.06.01, 10:47 Kobiety często rodzą pod presją mężczyzn, ale warto się zastanowić dlaczego oni na to tak naciskają... Moim zdaniem odpowiedż jest prosta: posiadanie dzieci nie oznacza dla nich żadnych obowiązków! Przecież najczęściej to właśnie kobieta zajmuje się dzieciakiem podczas gdy pan domu ma to głęboko w 4 literach! Majac to na uwadze nie ulegajcie presji bo kończy się to niejednokrotnie depresją i poczuciem braku samospełnienia... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mona Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.complex.com.pl 18.07.01, 10:51 kurdę kto na kogo naciska? chyba że w łóżku Głupie baby JA MAM DZIECKO I NIEDŁUGO BĘDĘ W MNIEJSZOŚCI ALE KOCHAM MIEĆ DZIECI I NIKT MNIE NIE NACISKA , NIE CZUJĘ SIĘ MACICĄ CZUJĘ SIĘ KOBIETĄ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 100.1.1.* 30.08.01, 09:59 Martusiu nie musisz się tak biedactwo gorączkować nikt cię nie zmusza do rodzenia dzieci. Nie mniej jednak uważam że kobieta oczywiście nie musi bo to by było macieżyństwo żałosne ale gdy jednak urodzi to staje sie kimś napewno wyjątkowym. Myślę że kobiety które nie rodziły (ze świadomego wyboru oczywiście) ominęło coś bardzo ważnego i pięknego. A nazywanie siebie macicą to poprosto żenada i obraza siebie. Boże!!!! gdzie uczucia, przecież tu chodzi o cudne prawdziwie nasze maleństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 217.96.19.* 05.12.01, 17:25 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Myślę że kobiety które nie rodziły (ze świadomego wyboru oczywiście) ominęło > coś bardzo ważnego i pięknego. > A nazywanie siebie macicą to poprosto żenada i obraza siebie. Boże!!!! gdzie > uczucia, przecież tu chodzi o cudne prawdziwie nasze maleństwo. Nie możesz pisać ze ominęlo nas coś wyjątkowego, bo nie dla każdej urodzenie dziecka musi być czymś wyjątkowym. W dodatku codziennie umyka nam wiele wyjątkowych chwil i czesto o nich nie myślimy. Nazywanie siebie macica niczego nie zmieni. Dlaczego odwołujecie się do fizjonomii, skoro ten aspekt tak naprawdę dotyczy psychiki kobiety. Powinnyśmy się zastanowić czy jesteśmy gotowe do tego aby zostać matkami a także znaleźć partnera, który będzie miał takie samo zdanie. Cieszę się że nie mam dziecka, mimo iż mój wiek jest do tego akuratny. Cieszę się że mój partner, ten na dobre i złe, w pełni akceptuje moją decyzję. Z wielu rzeczy się cieszę i wiem, że nie umyka mi życie przesłonięte pieluszkami. Po prostu ja już zdecydowałam. Całe życie rodzinne umyka mi na dogaduszkach kiedy będę miała dziecko. Rodzina nie potrafi zaakceptować mojej decyzji i to najbardziej mnie smuci. Właściwie dlaczego ten temat wchodzi na wokandę? Czyż każdy człowiek nie powinien decydować sam za siebie? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ped Re: Czy kobieta musi być matką? Do Magdy IP: 212.191.70.* 06.12.01, 16:34 Instynkt macierzynski pojawia sie po urodzeniu dziecka . A rezygnacja z posiadania dziecka , chocby jednego to decyzja bardzo nierozwazna i jej wage rozumie sie czesto zbyt pozno . Moze tez byc po pewnym czasie trwania malzenstwa pretekstem do rozwodu zainicjowanego przez mezczyzne . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: toksyna Re: do ped IP: 195.94.218.* 20.06.02, 15:39 Gość portalu: Ped napisał(a): > Instynkt macierzynski pojawia sie po urodzeniu dziecka > . A rezygnacja z posiadania dziecka , chocby jednego to > decyzja bardzo nierozwazna i jej wage rozumie sie > czesto zbyt pozno . Moze tez byc po pewnym czasie > trwania malzenstwa pretekstem do rozwodu zainicjowanego > przez mezczyzne . A skąd ta pewność, że się pojawi?!. Instynkt to ja miałam niestety PRZED urodzeniem dziecka, potem mi zapał przeszedł. Póki była mała, mieściła mi się na kolanach jeszcze czerpałam frajdę z posiadania dziecka. A teraz - ma raptem 10 lat i nadal jest dzieckiem i potrzebuje ciepła. A ja czuję się podle, bo kocham jakoś za mało, nie mam ochoty się przytulać czy pieścić (wiem, że powinnam okazywać dziecku czułość, ale robię to wbrew sobie, czuję niechęć do takiej bliskości), szczerze mówiąc najszczęśliwsza jestem, kiedy pojedzie gdzieś na wakacje... Nie przewidziałam że może się tak zdarzyć... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrea Oczywiście - nie. Przecież matką może być mężczyzna. IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 14:40 Czekam na kolejne fajne blondfeministyczne pytanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: vladek O czym ta dyskusja?? Pytanie z serii akademickich. IP: *.apexim.com.pl 09.08.01, 11:56 jw Odpowiedz Link Zgłoś
bogumilka Jak chce to musi, a jak nie chce tonie musi, 29.03.02, 13:17 chyba, ze ustawa antyaborcyjna stanowi inaczej. Buzka dla forumowiczek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irena Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.chello.pl 05.06.01, 19:44 Oczywiscie ze nie musi i nikomu nic do tego powiem wiecej czasmi nie powinna .Okropnie mnie smiesza i denerwuja nasze polskie kobitki wyzwolone co to dziecko beda mialy dla siebie bo mezczyzna im na nic a juz zrobily szmal i kariere i teraz pora na dziecko zeby na starosc mial kto szkalnke herbaty podac albo co gorsze zeby sie "zerealizowac" to o was mlode przebojowe ,ktore jask zauwazylam pisujecie listy glownie z pracy.Mam dwoje doroslych juz dzieci,ktore wychowywalam sama nie dla tego ze chcialam tylko po prostu chlop mnie zostawil i mial nas gdzies.I musze powiedziec ze wszyscy troje ponieslismy tej sytuacji konswekwencje.Nie bede opisywac detali ale patrzac z perspektywy wiem na pewno ze dziecko MUSI miec tate i mame bo ZAWSZE sa jakies koszty ktore ono ponosi.Jestem szczesliwa ze je mam ,nie ja zaplanowalam sobie samotne macierzynstwo i nie one wybraly sobie niepelna rodzine.Ale moge powiedziec kobieta NIE musi miec dzieci i NIE powinna ich miec jesli to nie jest kochajaca sie pelna rodzina. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kachna Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.tele2.pl 06.06.01, 10:03 Irena ma racje! Ja mam troje dzieci (28, 21, 15), wiek - delikatnie mowiac - nie najnizszy, i wielka satysfakcje z "posiadania" bachorow. A nie jestm Matka-Polka. Wrecz przeciwnie - jak slysze kretynki gadajace o kupkach, czy czkawkach sralucha to mnie szlag trafia. Chlopa (ex-meza) wyrzucilam z domu bo byl mamin-synek (byl synem typowej Matki- Polki). I trafilam na faceta swoich marzen, co to i pieluchy przepral i spodnice mi kupi, a i samochod naprawi, bajki bachorom opowiadal, a mnie w . A do tego ta trojka bachorkow. I nagle, na stare lata odkrylam - BABY NIE MUSZA MIEC DZIECI. one sa po prostu tak glupie, ze im sie wydaje ze WYPADA te dzieci miec. Ja urodzilam dzieciaki - bo bylam do tego gotowa (to najstarsze jest przybranym dzieckiem, i do tego tez doroslam) - bo chcialam miec przyjaciol wokolo, nie zeby mi te nieszczesna herbate na stare lata podawali, ale zeby bylo na kogo czekac, z kim wypic kawe, z kim sie poklocic o idee. Zeby bylo z kim isc na ryby. I to nic, ze oboje z mezem marzymy o czasie, kiedy bedziemy sami - kiedy oni sie wyprowadza. Ale jak gdzies wyjezdzaja, jest nam smutno i pusto... Nawet piwo wtedy inaczej smakuje. Zdecydowanie kobieta NIE MUSI rodzic. Bo to ma byc dla niej przyjemnoscia. Tak jak przyjemnoscia ma byc pojcie z ukochanym facetem do lozka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: iska Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.lodz.gazeta.pl 06.06.01, 15:16 Musi. Inaczej otoczenie ja zniszczy. Tak jak mnie. I rodzina, i koleżanki i sąsiadki. Wiem, ze takich rzeczy nie robi się dla otoczenia, ale - przysiegam - wolalabym sie męczyć z pięcioraczkami, niż przeżywać to, co mi zgotowalo otoczenie. Jestem po prostu gorsza. I wszyscy mi to daja do zrozumienia. Jesli jakas kobieta stoi przed wyborem: mieć, czy nie mieć. Odpowiem: lepiej się zdecydować i być taką jak wszystkie, niż brnąć pod prąd. Tak jest lżej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: frisky2 Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 192.168.252.* 06.06.01, 20:00 Zastanawiam sie dlaczego kobiety tak zwracaja uwage na otoczenie. No, niektore kobiety. A co cie Iska obchodzi otoczenie? ZYjesz dla siebie czy dla otoczenia? To w ogole smutne, ze pada takie pytanie czy kobieta musi byc matka. Bo to pytajnie swiadczy ze zyjemy w strasznie zasciankowym srodowisku, gdzie ludzie sie zastanawiaja czy to co zrobia nie bedzie przypadkiem skrytykowane przez otoczenie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irena Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.chello.pl 08.06.01, 23:00 Aniu zdanie na ten temat wyrazilam i obstaje przy nim .ale jest jedno ale jak dziecko juz jest to niestety nie mozna mowic jestem fatalna matka cierpie ja i ono.Kochasz swoje dziecko to duzo, teraz musisz postarac sie je polubic i polubic siebie jako mame.Sprobuj znalezc troche spokojnego czasu zeby z malym pobyc i sprobuj sie tym byciem z nim cieszyc bo to co napisalas naprawde mnie przestraszylo i poruszylo bardziej niz te wszystkie listy rozwazajace ostracyzm w stosunku do tych co maja i tych co nie maja dzieci.To sa glupstwa i imaginacja Wystarczy po prostu byc soba.Ale twoj list jest przerazliwie smutny Bo tak sie tworzy okaleczonych psychicznie ludzi .Prosze Cie popracuj nad tym zeby polubic posiadanie dziecka.Nie musisz sie poswiecac za bardzo Po prostu sprobuj sobie wyobrazic siebie na jego miejscu.Daj tez szanse jego tacie.Pozdrawiam Irena Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iga Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.tele2.pl 28.06.01, 15:31 Tak, to straszne, ze kobieta daje sie tak zaszufladkowac. Ja nie mam dzieci, bo nie chcialam. Baby wybaluszaly oczy, jak mowilam, ze dzieci miec nie chce, bo nie musze, no i bo ich nie lubie. Otoczenie chcialo mnie zjesc zywcem. Nie odwazono sie wiecej na komentarze, jak w towarzystwie pozwolilam sobie na rownie nietaktowna odpowiedz, jak nietaktowne zadano mi pytanie. A moje zycie? Mile Panie - to nieprawda, ze kobieta musi rodzic. Jestem kobieta spelniona, szczesliwa i bardzo zajeta. Mam czas na swoje pasje, jestem zadbana i nie mam takiej nerwicy jak moja Matka, ktora bez przerwy cos lyka i stale sie o nas - dorosle baby - martwi. Moja siostra tez nie ma rodziny - ale ona dlatego, ze sama mysl o tym, ze moglaby trafic na takiego - jak ojciec - napawa przerazeniem (Gazeta, obwisly brzuch, obiady o tej samej godzinie, koszule w kancik). Przykro mi Isko, ze napisalas taki list, ale mam nadzieje, ze potrafisz jakos sie otrzasnac z tej malomiasteczkowosci. Bo PO CO RODZIC, JEZELI NIE CZUJE SIE POTRZEBY RODZENIA. PO CO RODZIC, JEZELI W NASZYM ZYCIU NIE MA MIEJSCA DLA JESZCZE JEDNEJ OSOBY??? POzdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: misia Re: Do Igi IP: *.dplanet.ch 28.06.01, 22:20 O rany, Iga! Dokladnie jakbys opisywala moja 'szczesliwa' rodzinke. Trzeba do tego opisu jeszcze dodac klotnie i nieco agresji i gotowe! Pozdrawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zz Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.ciop.waw.pl 02.08.01, 09:25 ...ale zyjesz w jakims srodowisku a nie sama???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ania Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.pl 06.06.01, 22:29 Gos´c´ portalu: iska napisa?(a): > Musi. Inaczej otoczenie ja zniszczy. Tak jak mnie. I rodzina, i kolez˙anki i sa˛s > iadki. Wiem, ze takich > rzeczy nie robi sie˛ dla otoczenia, ale - przysiegam - wolalabym sie me˛czyc´ z pi > e˛cioraczkami, niz˙ > przez˙ywac´ to, co mi zgotowalo otoczenie. Jestem po prostu gorsza. I wszyscy mi > to daja do > zrozumienia. Jesli jakas kobieta stoi przed wyborem: miec´, czy nie miec´. Odpowi > em: lepiej sie˛ > zdecydowac´ i byc´ taka˛ jak wszystkie, niz˙ brna˛c´ pod pra˛d. Tak jest lz˙ej. ja sie zdecydowalam - KOCHAM moje dziecko ale matka jestem fatalna. Ja po prostu nie potrafie wychowywac- cierpie ja i moj czterolatek. Jak ktos nie czuje powolania, niech sie nie decyduje na dziecko. Instynkt macierzynski nie zawsze pojawia sie automatycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.proxy.aol.com 07.06.01, 09:29 NIe musi.Ja jestem matka,moj maz tak bardzo chcial miec dziecko ,ze w koncu uleglam.Myslalam ,ze to normalne( instyntkownie jednak dziecka nie chcialam) i place za to od 3 lat.Jako mloda matka mialam problem ze znalezieniem pracy,ciagle slyszalam,ze zaraz bede miala drugie.Pobyt w domu z dzieckiem nie sprawia mi zadnej stysfakcji i w koncu napisze:zaluje ,ze mam dziecko.To chyba dowodzi ,ze nie kazda kobieta dzieci chce i miec powinna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: 194.204.161.* 07.06.01, 10:01 Ewo, mam bardzo podobną sytuację. Mój mąż także próbuje mnie przekonać do dziecka, "zobacz jakie te dzidzie są śliczne" itd., a mi się słabo robi jak widzę dzieci. i miec nie chcę. Nie czuję "tego". Nie chcę być w ciązy, rodzić, przewijać, chodzić na spacery. To wszystko to nie dla mnie. Ale wiem, że jeszcze dwa lata i pewnie się ugnę :( Ja jestem teraz w miarę szczęśliwa, mam wrażenie, że to będzie już koniec tego fajnego życia. Dojdzie do domu nowa drąca się osoba, nie kryjmy - w początkowym okresie "roślina". Ale w tym społeczeństwie wszyscy naciskają na dziecko. Ja już nie wiem, jak mówić że to nie dla mnie. Brakuje mi argumentów, a mój mąż mówi, że wolałby sie nie narodzić niż nie mieć dzieci. Ja prawie tak samo - też mogę tak powiedzieć, tylko zmienić koniec zdania "mieć dzieci". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr B. Re: Do Miśki IP: *.unitel.com.pl 07.06.01, 11:30 Jeśli tego nie czujesz, to się na dziecko nie decyduj. Faceci to straszni egoiści. Zostawi cię jak będziesz miała dziecko i zostawi cię gdy mu urodzisz dziecko. Najgorsi jednak są inni ludzie. My z żoną jesteśmy małżeństwem 20 lat i tyle samo poza nawiasem otoczenia bo nie mamy dzieci. Pierwsze pytania zawsze zaczynają się: Czy mamy dzieci? Bo jak nie mamy, to wtedy wszyscy uważają, że nie ma o czym z nami rozmawiać. A my jesteśmy bardzo kulturalni i inteligentni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: f Re: Do Miśki i Piotra IP: *.gazeta.pl 07.06.01, 11:39 Miśka - szkoda, ze przed slubem nie ustaliliscie tego czy bedziecie miec dzieci czy nie Piotrze - zmień towarzystwo, poszukaj ludzi otwartych i normalnych Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: Do Miśki IP: 194.204.161.* 07.06.01, 11:40 Masz rację Piotrze - standartowe pytanie od znajomych małżeństw/par odnosi sie do dzieci. W momencie mojej negatywnej odpowiedzi mam wrażenie, iż traktują mnie jak gorszego członka społeczeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Iska Re: Do Miśki IP: 10.9.33.* 07.06.01, 12:18 Bo takie pary sa uważane za gorsze. Myślę ze gdybym z moim partnerem stanowili pare gayów, bylibyśmy dla wszystkich duzo atrakcyjniejsi i do przyjecia, niz ludzie bezdzietni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr B. Re: Do wszystkich IP: *.unitel.com.pl 08.06.01, 12:48 Jak są kobiety traktowane (tylko macica, gary i koniecznie potomek) widać z tej dyskusji. Czyżbym był jedynym facetem którego obchodzą (i rozumiem) problemy kobiet? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dana Re: Do Miśki, a właściwie do Piotra IP: 212.14.38.* 19.10.01, 12:33 Ludzie, o czym wy mówicie?? Czy wy właściwie nie przesadzacie. Czy wasze poczucie tego, że wszyscy dziwnie wam się przyglądają nie jest spowodowane waszym przewrażliwionym spojżeniem na te sprawy. Posiadam dziecko - urodziłam je po dziesięciu latach (tak chciałam)pracy w prawie całkowicie babskim gronie. Owszem, nie raz pytano mnie dlaczego nie mam dzieci, dlaczego żyję z facetem bez ślubu, ale to jest tylko normalne gadanie. Kiedy urodziłam córeczkę, też bez przerwy o niej mówię, bo ją kocham i przebywam z nią całe dnie - to o czym mam mówić o plamach na Księżycu??? Mam wrażenie że całe to gadanie, to coś na zasadzie "Uderz w stół...". jeśli ktoś jest pewien swojej decyzji (tak jak ja, tego że dosyć długo - do 36 lat- zwlekałam z macieżyństwem i nie zalegalizowałam związku) to jakieś żarty i przygaduszki nie mają znaczenia. Inaczej jest, jeśli się nie wie czego się tak naprawdę chce. Acha, uwaga do tych, którym źle z dziećmi - mam propozycję - oddajcie je do adopcji. całkiem sporo rodzin czeka na małe dzieci, a nie ma niczego gorszego niż toksyczna matka, z żalem do całego świata. Tak naprawdę będzie lepiej. trzeba wiedzieć czego się chce. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kira Re: komentarz do Dany IP: *.eplex.pl 09.11.01, 16:32 Bogu Dzieki, jedyna normalna. Ja mam 30 lat, od 8 lat zyję bez ślubu i dzieci, i jakoś nikt mnie nie naciska, w każdym razie nacisku nie czuję, choć niemal wszyscy moi znajomi mają dzieci, a moja sistar az trójkę. Podpisuję się pod opinią, że to jakieś przeczulenia na punkcie tematu "dezieci" sprawia, że czujecie się gorsi, dyskryminowani etc. Zdaje się, że to własnie wy macie problem z tym, że dzieci nie posiadacie i nie to niby "całe otoczenie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Dla Piotra IP: 217.96.19.* 05.12.01, 17:36 nie martw się znam wiele bardzo fajnych par, bez dzieci. Niektórzy są starsi nawet o 20 lat, a ja się z nimi dogaduję, bo oni są młodzi duchem :-) trzymam kciuki za nowych znajomych oni mogą być przecież dużo młodsi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wera Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.06.01, 01:32 Chyba rzeczywiscie nie powinnas miec dzieci jezeli uwazasz, ze w poczatkowym okresie zycia to roslina. Natomiast co do traktowania kobiet nie posiadajacych dzieci to z mojego subiektywnego punktu widzenia sytuacja jest dokladnie odwrotna. Mam 25 lat i roczna coreczke, wsrod moich najblizszych znajomych (26 - 32 latkow) nikt nie ma dzieci i wlasnie mnie i meza traktuja jako odmniencow. mam wrazenie, ze szczegolnie z poczatku skrycie nam wspolczuli. Najbardziej mnie denerwuje jak na kazdym kroku, jak rozumiem chcac zrobic mi przyjemnosc, podkreslaja, ze w ogole nie zachowuje sie i nie wygladam jak typowa matka. Typowa czyli w/g nich zaniedbana, wiecznie rozprawiajaca o kupach i takich tam. Ale wiekszosc wspolczesnych matek (po studiach, z duzych miast, dobrze sytuawanych) taka nie jest. Wspolczesne (oczywiscie w okreslonym srodowisku)maciezynstwo to juz nie totalne zamkniecie w czterech scianach z rozwrzeszczanym "bachorem" (tak na marginesie to podobno dzieki pampersom i karmirniu na zyczenie dzieci obecnie mniej placza). Wracajac do glownego watku kobieta, ktora nie czuje potrzeby miec dzieci NIGDY, PRZENIGDY NIE POWINNA ich miec tylko dlatego, ze tak chce mamusia, tesciowa, czy nawet maz. Nie rozumiem tylko jak mozna bylo takiej kwesti nie wyjasnic przed slubem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Do Ewy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 11:35 Ewo, to raczej nalezy zmienic faceta a nie zalowac, ze sie ma dziecko. Mysle, ze tak na prawde duzo zalezy od tego z kim jestesmy i jezeli facet Cie" zamyka w domu" z dzieckie i nie zdaje sobie sprawy, ze Tobie potrzebne jest jakies spelnienie poza dome to ZMIEN FACETA!!!! Ja zmienilam faceta na brak faceta i nie zaluje. Tez bylam zmeczona byciem matka... tak myslalam ale okazalo sie, ze tak na prawde bylam zmeczona byciem jego partnerka bo to on nie dawal mi szansy na cieszenie sie macierzynstwem. I tak jak jest teraz jest mi o wiele lepiej. To, ze masz z kim dziecko to nie znaczy ze do konca dni musisz byc z tym kims. Jezeli nie cieszy Cie bycie matka to pomysl co jest nie tak w twoim otoczeniu a nie w samej Tobie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Do Hanki IP: *.proxy.aol.com 19.06.01, 14:37 Dzieki za odpowiedz,chcialabym miec tyle odwagi co Ty Hanko,po studiach zamiast szukac pracy musialam zajac sie dzieckiem.Mam rzadki zawod i nie latwo o pieniadze pracujac w nim.Nie chce byc posadzona o tchorzostwo ,ale nie dam rady utrzymac dzieciaka sama.Teraz chodze na kurs jezykowy i jak cos znajde pomysle o rozwiazaniu na inne,lepsze.Szkoda,ze nikt nie uczy jak byc matka.Dobra. Pozdrawiam.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Melba Miśko! IP: *.man.polbox.pl 11.07.01, 15:52 Czytałam już to, czytałam na onecie. czy naprawdę nic u Ciebie nie drgnęło od tamtego czasu? i tylko odpowiedxi ludzi takie same - i nic Ci to nie daje do myślenia? W końcu urodzisz to dziecko i tak sobie spaprzesz życie, ze az strach. Czego naprawdę nie życzę ani Tobie, ani jeszcze nienarodzonemu dziecku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miśka Re: Miśko! IP: 194.204.161.* 12.07.01, 08:37 Hej Melba, sytuacja "drgęła" na takiej zasadzie, że: po pierwsze kłopoty w pracy, po drugie: sytuacja domowa - nawet jak nikt (mąż i rodzina) nic mi nie dosłownie mówili, to ja i tak wyczuwałam od czasu do czasu ukryte podteksty. I co się stało? Zabrało mnie pogotowie- serce nie wytrzymało. Jestem na świeżo po tym zdarzeniu - przedwczoraj! Ogrom leków i powiedziałam: słuchajcie djacie mi spokój, bo jestem o mały kroczek od zawału, a kardiolog przyjmujący mnie na izbie powiedział, że w tak młodym wieku są słabe szanse na przeżycie. Dzisiaj jestem tak spokojna jak nigdy. I koniec!! Nie dam się denerwować. Żyję tak jak chce żyć. I tylko mam żal, że ciemnota i konserwatywne społeczeństwo doprowadziło mnie do stanu przedzawałowego. Bo dzieci. Żałosne. Leżąc na izbie postanowiłam: NIKT nie powie mi jak mam żyć. Jeżeli komuś nie podoba się mój światopogląd to do widzenia. Mam jeszcze tyle wspaniałych planów życiowych, z których nie zamierzam rezygnować. Bez dzieci. Może kiedyś przyjdzie instynkt macierzyński, to wtedy tak. Teraz i w ciągu kilku następnych lat NIE i koniec. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xx Re: do Ewy IP: 212.14.38.* 19.10.01, 12:38 Mam propozycję - oddaj do adopcji, tam trafi na pewno na rodziców zdecydowanych na posiadanie dziecka - będzie szczęśliwsze, kochane. Nie ma nic gorszego niż toksyczna, pełna żalu matka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ewa Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 04.01.02, 14:55 A czy kiedykolwiek zastanowiła� się dlaczego uległa�, dlaczego nie chciała� ? No i co zrobiła� w tym kierunku,,żeby wywišzać się z zadania i nie zamęczyć siebie samej? Nic? To przestań mendzić i szukaj pomocy, bo jak rany boga , taka z ciebie niedojda i mamlajšca strzyga że się robi słabo. A pracy nie dostałas raczej przez ten mamlajšcy charakterek niż co innego. No ale najłatwiej zwalić na dziecko. Szczerze mu współczuję takiej matki. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.proxy.aol.com 04.04.02, 20:14 Wlasciwie nie Tobie oceniac ile wysilku wlozylam w znalezienie pracy.Ty tego nie wiesz i nie powinnas w ten sposob mnie oceniac.Nie medze,tylko zwyczajnie pisze o tym co czuje.Zycze Ci (jak juz bedziesz miala dziecko),zebys od potencjal.pracodawcy uslyszala,ze na to stanowisko on ma 25 kand.mlodych i bezdzietnych.A wtedy ja napisze ,ze ty medzis i biadolisz.Nie bedziesz nigdy w mojej syt. wiec nie komentuj jej .Nie pozdrawiam.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bandanka Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.gdansk.cvx.ppp.tpnet.pl 11.07.01, 00:35 Rany Boskie, czy wyscie powariowaly z tym "kocham moje dziecko ale jestem fatalna matka" (kto to powiedzial?!) i z tym "musi bo otoczenie ja zniszczy"? Kobieta powinna byc matka bo to strasznie mile - rosnie maly, ciekawy czlowiek, najmilszy przyjaciel,DZIECKO. (NASZE DZIECKO) Pracuje zawodowo, mam jedno dziecko ijuz troche wiecej lat. Jedyne czego zaluje, to tego ze nie mam przynajmniej trojga dzieci.Nic tu nie wymysle lepszego niz ksiazka D.W. Winnicotta (pediatra psychoanalityk)"Dzieci i ich matki" Wydalo WAB kilka lat temu, moze wyda znowu. Cienka ksiazka, Autor zapewnia, ze kazda matka jest wystarczajaco dobra matka (good enough mother)jesli skupi sie na tym co biologicznie, naturalnie wie o zachowaniu matki. Oczywiscie jak kobieta "musi" byc matka, to takie ustawienie sprawy stawia kobiete wobec rozstrzygniec dramatycznych, ktore wcale nie musialyby nastapic Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: irena Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: 195.116.106.* 27.08.01, 14:20 Gość portalu: bandanka napisał(a): > Rany Boskie, czy wyscie powariowaly z tym "kocham moje dziecko ale jestem > fatalna matka" (kto to powiedzial?!) i z tym "musi bo otoczenie ja zniszczy"? > Kobieta powinna byc matka bo to strasznie mile - rosnie maly, ciekawy czlowiek, > > najmilszy przyjaciel,DZIECKO. (NASZE DZIECKO) Pracuje zawodowo, mam jedno > dziecko ijuz troche wiecej lat. Jedyne czego zaluje, to tego ze nie mam > przynajmniej trojga dzieci.Nic tu nie wymysle lepszego niz ksiazka D.W. > Winnicotta (pediatra psychoanalityk)"Dzieci i ich matki" Wydalo WAB kilka lat > temu, moze wyda znowu. Cienka ksiazka, Autor zapewnia, ze kazda matka jest > wystarczajaco dobra matka (good enough mother)jesli skupi sie na tym co > biologicznie, naturalnie wie o zachowaniu matki. > Oczywiscie jak kobieta "musi" byc matka, to takie ustawienie sprawy stawia > kobiete wobec rozstrzygniec dramatycznych, ktore wcale nie musialyby nastapic Dziękuję Ci bardzo, bandanko! Już myslałam, że na tym forum żadnego cieplejszego słowa o urodzeniu dzieci nie zobaczę. Mam dwoje dzieci, jeszcze nie sa zbyt duże, chociaż i niemałe. Cieszę się, że je urodziłam. Masz rację, to rosna najlepsi przyjaciele, razem z nimi i ich tatą robimy masę ciekawych rzeczy (łącznie ze spływami kajakowymi, w którym młodsze uczestniczyło po raz pierwszy w wieku lat 3,5). Kwestia "musi mieć dzieci"???? Jakie musi?????? Bo kto mnie zmusi??? Ja swoje po prostu chciałam od zawsze, a urodziłam jako dorosła, świadoma kobieta. Cieszyłam się czasem ciąży i cieszyłam się czasem bycia z nimi w domu (srednio 16 m-cy z każdym z nich). Dbałam o nich, ale też o siebie. Nie ich kosztem. Ale tego się musiałam NAUCZYĆ. A potem to już z górki. Nie zawsze radość, często jakieś problemy, wątpliwości, ale rzeczywiście wtedy musiałam zaufac instynktowi i daliśmy sobie radę. Nie wyobrażam sobie, że moje otoczenie miałoby mi powiedzieć, co ja mam robic, a ja, o zgorozo!!, miałabym się do tego dostosować. To jest moje życie i moje wybory, ja za to odpowiadam, a nie ciocia, babcia, kuzynka sąsiadka..... Jeśli im się nie podoba mogą nie patrzeć. Tylko - z mężem o tym, że chcę mieć dwoje dzieci rozmawiałam długo przed ślubem, nie było to dla niego zaskoczeniem, chociaż wątpliwości i obaw, co do swoich umiejętności bycia ojcem miał więcej niż ja. Pozdrowienia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Joanna Re: do Iskry IP: *.nuph.us.edu.pl 19.06.01, 12:16 Nie wiem czy to najlepsze wyjscie - byc taka jak inne. Moja matka byla taka jak inne - przez cale dziecinstwo dawala nam do zrozumienia, ze ona swojego losu i macierzynstwa wcale nie wybrala. Co ja czulam przez te lata - nie bede opisywac. Nikt nie ma prawa byc tak okrutnym zeby dawac zycie z niewlasciwych pobudek! I teraz zapewne ja powinnam byc jak inne - urodzic dziecko mimo, ze nie mam wlasnego mieszkania, prace - malo platna i niepewna, meza - malo zaradnego z ktorym ostatnio nic mi sie nie uklada. Tak - powinnam do tych problemow dolozyc jeszcze dziecko i unieszczesliwic je na cale zycie. Wspaniala bedzie ze mnie matka, nie ma co - nie z wyboru, ale z poczucia powinnosci... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Edwarda Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 156.17.61.* 03.08.01, 01:57 Miło poczytać pare zdań z sensem.pozdrawiam\ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aniutek Re: Czy kobieta musi byc´ matka˛? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 06.10.01, 05:53 Kachna !!! super ale masz jaja!! naprawde, musisz byc fajnym czlowiekiem :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 09:59 Iren, napisalas: kobieta NIE musi miec dzieci i NIE powinna ich miec jesli to nie jest kochajaca > > sie pelna rodzina. Nobel dla tego, kto potrafi przewidziec czy rodzina sie nie rozpadnie. I ty Ireno tez tego nie wiedzialas.... Pytanie jest nie jak przewidywac czy sie rozpadnie bo. niegdy nie wiadomo ale co robic jak sie rozpadla? Jak zapewnic dziecku to czego mu na prawde trzeba... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jola Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 07.06.01, 14:32 Kobieta MUSI być matką, bo inaczej jest skazana na ostracyzm, obmowę, bojkot towarzyski, na indagacje ze strony księży w konfesjonale i chodzących po kolędzie, oraz ginekologów, do których też czasem MUSI się zgłosić ( - Dlaczego pani nie ma dzieci? Stosuje pani antykoncepcję? - Nie, a mimo to nigdy nie byłam w ciąży. - I nigdy się pani nie leczyła? Nie zależy pani???) Ja też na ogół czuję się warta tyle, ile moje narządy rodne. A przecież oprócz macicy i jajników oraz rąk do obsługiwania pana małżonka mam też inne organy, wśród nich nich mózg i serce, które funkcjonują całkiem nieźle, także w sensie przenośnym. Wątku mózgu nie będę rozwijać, aby nie być posądzoną o chęć robienia kariery, bo to już kobiecie zdecydowanie nie przystoi. Natomiast każda matka automatycznie zyskuje szacunek, nawet, jeśli wszyscy doskonale wiedzą, że znęca się nad swoim dzieckiem lub dziećmi. Niektórzy robią dzieci tylko po to, żeby pochwalić się przed kimś ważnym, że mają ich określoną liczbę (vide małżeństwo, które śpieszyło się z dziesiątym dzieckiem, żeby ściągnąć na siebie uwagę papieża.) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kathy Re: Czy mężczyzna musi być ojcem? IP: 195.117.174.* 12.06.01, 11:28 Czy mężczyzna musi być ojcem? Założę się, że na tak postawione pytanie odpowiedź padnie: nie musi. Co więcej, nikt takiego pytania nie stawia.Jest bezsensowne.Więc zignorujmy pytanie, czy kobieta musi być matką. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Czy mężczyzna musi być ojcem? IP: 62.21.20.* 18.06.01, 12:00 Gość portalu: kathy napisał(a): > Czy mężczyzna musi być ojcem? Założę się, że na tak postawione pytanie > odpowiedź padnie: nie musi. Co więcej, nikt takiego pytania nie stawia.Jest bezsensowne. Masz swieta racje. Ja juz zdazylam sie rozpisac i wyslac jeden list na ten temat. Nie wiem po co, bo rzeczywiscie pytanie (o kobiete) jest bezsensowne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: elle Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.94.222.* 12.06.01, 15:35 Czy to moja wina, że nie rozczulam się na widok małych dzieci, że robi mi się słabo jak słyszę wrzask dziecka (którego nie można wyłączyć pilotem), że nie wyobrażam sobie chodzić 9 miesięcy w ciąży i co gorsza potem rodzić, że denerwuje mnie ich infantylizm i głupie zabawki? Jestem normalną 24 letnią dziewczyną i pewnie nie będę miała dzieci (chyba że stanie się cud i nagle poczuję uderzenie hormonów, instynktu macierzyńskiego itp.). To, co pomyślą inni mam głęboko w poważaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: AGA Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 217.153.35.* 13.06.01, 08:17 Jestem 8 lat po ślubie, oboje jesteśmy obecnie bliżej 35 lat. Nie mamy dzieci, bo najpierw nie chcieliśmy, a potem, kiedy uznaliśmy, że oboje „dojrzeliśmy” do rodzicielstwa okazało się, że w naszym przypadku nie jest to takie proste i może w ogóle okazać się niemożliwe, mimo usilnych, niezwykle kosztownych psychicznie i finansowo, zabiegów i leczenia. Mimo to potrafię zrozumieć, że ktoś chce bardzo, swoje lub adoptowane, a ktoś inny nie chce mieć dzieci – obojętnie jakie nim kierują powody, to jak nie chce, to lepiej dla dziecka i jego samego, żeby nie miał. Ale nie potrafię zrozumieć jak można tak strasznie przejmować się presją otoczenia, jak iska, miśka czy jola ? Wszyscy moi znajomi i kuzyni mają dzieci – w wieku szkolnym lub jeszcze maluszki. My również jesteśmy często pytani – KIEDY ? Ale o ile dawniej prawie wszyscy i zawsze się o to pytali (moje wzruszenie ramionami, uśmiech i słowa „zobaczymy” lub „nie wiem” z reguły wystarczały za odpowiedź), o tyle teraz pytania te są znacznie rzadsze. Nikt, oprócz moich rodziców, nie wie, że mamy problemy. Niektórzy pewnie się domyślają, ale nie potrafią się nas o to zapytać, bo to także wg tzw. opinii publicznej – temat trudny i wstydliwy. Inni myślą, że jestem zbyt wygodna, żeby mieć dzieci, jeszcze inni mają pewnie jeszcze jakieś inne domysły – bo taka chyba już natura ludzka, że nie wystarczą nam własne problemy i musimy drążyć innych, bo może są ciekawsze, bardziej sensacyjne, kontrowersyjne itd. I na prawdę nic mnie nie obchodzi co myślą inni – zresztą im też już się nudzi rozmawiać – oczywiście bez naszej obecności – o nas, bo ile można. Jeśli chodzi o grono bliskich znajomych to na prawdę nie jesteśmy skazani na rozmowy o rodzicielstwie i dzieciach, jest wiele innych ciekawych tematów. Dlatego uważam, że jeśli ktoś nie chce dziecka, to niech nie ulega ani rodzinie, ani otoczeniu, bo to musi być wasz wybór, wasz tzn. twój i twojego męża/partnera. Jeśli mąż rzeczywiście tak bardzo nalega, to spróbujcie spokojnie porozmawiać i wyjaśnić swoje stanowisko – chyba nie jest z tobą , tylko dlatego, żebyś została matką jego dzieci ? A może kiedyś wam też się zmieni ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MałaMi Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.acn.waw.pl 22.11.01, 01:06 > Dlatego uważam, że jeśli ktoś nie chce dziecka, to niech nie ulega ani > rodzinie, ani otoczeniu, bo to musi być wasz wybór, wasz tzn. twój i twojego > męża/partnera. Jeśli mąż rzeczywiście tak bardzo nalega, to spróbujcie > spokojnie porozmawiać i wyjaśnić swoje stanowisko – chyba nie jest z tobą > tylko dlatego, żebyś została matką jego dzieci ? A może kiedyś wam też się > zmieni ? Otoczeniu i rodzinie NA PEWNO nie mozna ulegac. To prawda. Ale juz pragnienia i marzenia swojego partnera trzeba brac pod uwage. Nawet jesli nie jest ze mna tylko dlatego, zebym zostala matka jego dzieci i nawet, jesli, mimo tego, ze nie urodze mu dziecka, zostanie ze mna i bedzie mnie kochal tak, jak kocha mnie teraz, to bedzie mu czegos brakowalo. Straci cos, o czym marzyl, w czym moglby sie spelnic... Cos, co jest dla niego wazne go w zyciu ominie dlatego, ze... ja jestem pieprzona egoistka, boje sie bolu, w nocy lubie spac a pieniadze wolalabym wydawac na dopieszczanie mojego samochodu niz na pampersy. I z jednej strony lubie dzieci, wierze ze moga byc fajne, moga byc moimi (naszymi) przyjaciolmi; mam to ogromne szczescie, ze moj mezczyzna jest bardzo madry, to wlasnie ON potrafilby dobrze dzieci wychowac... to on umie dac tyle milosci ile nie potrafi dac niejedna kobieta, to on mi gotuje nie ja jemu... to on mnie leczy z frustacji, wyciaga z depresji, dba o moje zdrowie, przypomina o diecie... ja po prostu wiem ze mnie kocha... I TO WLASNIE DLA NIEGO BEDE MIALA DZIECI. Jeszcze mam troche czasu, w koncu za dwa tygodnie koncze dopiero 24 lata :). Moze moje nastawienie sie zmieni, moze poczuje PRAWDZIWA potrzebe bycia matka... Ale nawet jesli nie poczuje to pewnie zdecyduje sie na dziecko dla niego. I bede wierzyc, ze dobrze je wychowamy, ze bedzie szczesliwe, ze bedzie mialo wspaniale zycie... I bede sie starac, zeby takie maciezynstwo sprawilo, ze ja stane sie lepsza. Naucze sie poswiecac dla innych, dawac cos wiecej niz pare zlotych ubogiemu na ulicy... Teraz jeszcze tego nie umiem... Przynajmniej nie tak, jak powinnam... I tylko jednego sie boje: smierci. Ale nie mojej, nie dziecka, tylko JEGO smierci, tego, ze kiedys moge (a w przyszlosci - mozemy) go stracic... Wtedy moge nie dac sobie rady... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ameba Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.117.174.* 18.06.01, 08:55 Gość portalu: elle napisał(a): > Czy to moja wina, że nie rozczulam się na widok małych dzieci, że robi mi się > słabo jak słyszę wrzask dziecka (którego nie można wyłączyć pilotem), że nie > wyobrażam sobie chodzić 9 miesięcy w ciąży i co gorsza potem rodzić, że > denerwuje mnie ich infantylizm i głupie zabawki? Jestem normalną 24 letnią > dziewczyną i pewnie nie będę miała dzieci (chyba że stanie się cud i nagle > poczuję uderzenie hormonów, instynktu macierzyńskiego itp.). To, co pomyślą > inni mam głęboko w poważaniu. Nie powinnaś być matką. To pewne. Dzieci nie są głupie, są mądrzejsze od wielu dorosłych, osoba otwarta na świat może się wiele od nich nauczyć( nieważne, czy kobieta czy mężczyzna). Gdyby dorośli zachowali właściwy dzieciom potencjał poznawczy, świat rozwijałby się szybciej.Ja także nie jestem osobą, która wpada w zachwyt nad każdym spotkanym dzieckiem. Nikt nie lubi krzyku dziecka, ten krzyk dlatego jest tak dokuczliwy, żeby każdy musiał zwrócić na nie uwagę. To wyraz potrzeby czegoś.Pilotem nie możesz wyłączyć i innych ludzi. Ten problem więc nie dotyczy tylko dzieci, ale ogólnie relacji ze światem innych ludzi. Radzę szczerze, nigdy nie miej dzieci, mniej będzie nieszczęść. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Eko Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.oliwa.gda.osk.pl 15.06.01, 20:40 A co, skoro nie moze byc matka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agata Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.icpnet.pl 18.06.01, 11:52 Takie sformulowanie pytania od razu mnie zlosci i odpowiedz nasuwa sie praktycznie sama, ze oczywiscie nie musi. Tak samo jak mezczyzna wcale nie musi zbudowac domu, posadzic drzewa i splodzic syna. W ogole nie ma przeciez jakichs odgornych nakazow, ze cos czlowiek musi - czyli jak tego nie zrobi to co bedzie? Pojdzie do wiezienia? Czlowiek jest wolny (to banal, wiem) i moze robic ze swoim zyciem co zechce (dopoki nie krzywdzi innych - tez banal, ale prawda). Oczywiscie w wielu wypadkach ta wolnosc jest tylko teoretyczna, bo inni ludzie potrafia skutecznie zatruc drugiemu czlowiekowi zycie tylko dlatego, ze wybral wlasna droge, np. wtedy gdy decyduje sie z wyboru lub innych przyczyn nie miec dzieci. Wtedy taka osobe sie osacza i pozbawia ja prawa do wolnosci wyboru. A wracajac do pytania: sadze, ze gdyby bylo sformulowane "Czy kobieta powinna byc matka", stanowiloby o wiele bardziej uczciwa podstawe do dyskusji. Tak jak z mezczyzna: "Czy musi zasadzic drzewo?" Jasne, ze nie musi. Ale moze powinien...? Pozdrawiam wszystkich. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Nika Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 26.06.01, 00:00 Nie rozumiem sensu pytania. Oczywiście, że nie musi. Żyjemy w wolnym kraju (przynajmniej z pozoru), na świecie, który uczy się tolerancji dla homoseksualizmu, odmiennych wyznań, rasy itd. Żyjemy w świecie rozwijającej się techniki, technologii. Świat nowoczesny nie szanuje głupich tradycji, czyli obowiązku macierzyństwa. Nie wolno nam zmuszać kobiet do macierzyństwa! Macierzyństwo powinno być sprawą osobistego wyboru każdej z nas. Jak chcę - to mogę, jak nie - nikt mnie nie powinien zmuszać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ped Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 212.191.70.* 27.06.01, 19:38 A ja chce byc ojcem poraz drugi i nie moge .Nie moge sie tez doczekac wnukow , bo syn boi sie zenic z takimi jak Wy wyemancypowanymi kobietami. Mam duzo wolnego czasu i wystarczajaco duzo gotowki . A tu czytam prawie wszystkie wypowiedzi przeciwko macierzynstwu. Jak tak dalej pojdzie to na wasze emerytury beda pracowac Wietnamczycy , Turcy , Ukraincy i inni cudzoziemcy . A gdzie sie podzialy te nasze dzielne matki -Polki ? Czy nie za duzo egoizmu w takich postawach ? Odpowiedz Link Zgłoś
sara Re: Czy kobieta musi być matką? 28.06.01, 22:01 Gość portalu: Ped napisał(a): > A ja chce byc ojcem poraz drugi i nie moge. Biedny , stary Ped. To w twoim wieku normalne, musisz sie z tym jakos pogodzic. I tak dobrze, ze udalo ci sie poprzednim razem. Musi, ze to dzielna kobieta byla! Odpowiedz Link Zgłoś
mary_z_danii Re: Czy kobieta musi być matką? 28.06.01, 22:16 Gość portalu: Ped napisał(a): > ........Nie moge sie tez doczekac wnukow, bo syn boi sie zenic z takimi > jak Wy wyemancypowanymi kobietami. Wiesz, dla mnie to wyglada na to, ze to syn ma problem (lek przed kobietami), a nie jest problemem fakt istnienia wyemancypowanych kobiet (cokolwiek by to w twoim pojeciu oznaczalo). A swoja droga znowu zapominasz, ze kobiety sa podmiotem, a nie przedmiotem - tym razem do zachowania czystosci etnicznej populacji polskiej. Zreszta ten temat juz kiedys przerabialismy na dziale Kobieta, wiec sie nie powtarzaj. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Karolina Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.legnica.cvx.ppp.tpnet.pl 27.06.01, 21:37 Kobieta nic nie musi. Ma rozum i wolę i może sama decydować o sobie. Ten temat jest absurdalny. Czy jeśli większość uzna że musi to rząd wyda nową ustawę i każe siłą zapładniać kobiety pod karą więzienia? (pozdrowienia dla pana Korwina- Mikke) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ped Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 212.191.70.* 05.07.01, 09:16 Kobieta zyje w okreslonym panstwie i jak kazdy obywatel ma okreslone prawa i obowiazki . A skoro panstwo i spoleczenstwo chroni ja i opiekuje sie nia za pomoca srodkow prawnych , militarnych i ekonomicznych tym samym ma prawo nakladac na te plec obowiazek wynikajacy z jej predyspozycji biologicznych . A jesli juz funkcjonuje w ukladzie nazywanym rodzina tym samym ma obowiazek liczyc sie z opinia malzonka i uwzgledniac rowniez jego poglady. Mezczyzni spelniaja powinnosc sluzby wojskowej . Osoby bezdzietne w PRL-u byly dodatkowo opodatkowane. Moze warto by powrocic do tego pomyslu ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kathy Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.117.174.* 05.07.01, 09:55 Gość portalu: Ped napisał(a): > Kobieta zyje w okreslonym panstwie i jak kazdy obywatel > ma okreslone prawa i obowiazki . A skoro panstwo i > spoleczenstwo chroni ja i opiekuje sie nia za pomoca > srodkow prawnych , militarnych i ekonomicznych tym > samym ma prawo nakladac na te plec obowiazek wynikajacy > z jej predyspozycji biologicznych . A jesli juz > funkcjonuje w ukladzie nazywanym rodzina tym samym ma > obowiazek liczyc sie z opinia malzonka i uwzgledniac > rowniez jego poglady. Mezczyzni spelniaja powinnosc > sluzby wojskowej . Osoby bezdzietne w PRL-u byly > dodatkowo opodatkowane. Moze warto by powrocic do tego > pomyslu ? Powiedz, gdzie w konstytucji napisano o obowiązku rodzenia dzieci przez kobiety, czy też płodzenia dzieci przez mężczyzn? Predyspozycje biologiczne związane z prokreacją dotyczą OBU PŁCI. To czy mężczyzna albo kobieta mają dzieci to ICH wybór, oni będą ponosić tego wszelkie konsekwencje, cieszyć się i martwić, pracować, aby dziecku zapewnić utrzymanie, poświęcać swój czas wolny, wspomagać dziecko w różnych życiowych sytuacjach. To, że w dzisiejszych trudnych czsach ludzie mają dzieci ( świadomie, nie z przypadku) jest wspaniałe i chwała im za to. Ale nikt nie ma prawa tego wymagać. Państwo, które chce zwiększyć ilość swych obywateli nie może stosować przymusu prokreacyjnego i dyskryminacji wobec osób bezdzietnych, bo to niezgodne nie tylko z konstytucją, ale i z prawami jednostki. Jedynym instrumentem oddziaływania państwa może być aktywna polityka prorodzinna, stwarzająca ułatwienia, przywileje dla osób wychowujących dzieci. Taki rodzaj zachęty do posiadania dzieci. Nie przywołuj w tym kontekście obowiązków obywatelskich kobiety, bo w ich zakresie nie leży rodzenie dzieci. To jest PRAWO kobiet i mężczyzn, a prawo jest fakultatywne- albo się z niego korzysta, albo nie. Naprawdę, nie uważam, abyś był upoważniony do pouczania kobiet zamężnych jak mają postępować ze swymi mężami, to sprawa WYŁĄCZNIE między współmałżonkami. Myślę, że w prawidłowo funkcjonujących małżeństwach OBOJE MAŁŻONKOWIE liczą się ze swym partnerem, także w tej kwestii. Kwestia służby wojskowej - jestem zdecydowaną zwolenniczką armii zawodowej - bardziej wyszkolona, sprawna i tańsza, a jako podatnik nie chciałabym utrzymywać "darmowej" armii. No i żeby oczywiście mogły w niej służyć także kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.abo.wanadoo.fr 05.07.01, 13:46 przypne sie do watku podatkowego (bo pelno tych watkow jest) co nie ma najmniejszego zwiazku z tematem, ale niech bedzie ! Wiekszosc panstw opodatkowuje w dalszym ciagu maxymalnie osoby bezdzietne nie dlatego zeby je ukarac (hi hi) ale dlatego ze liczy sie dochod przypadajacy na lebka wiec logicznie im wiecej lebkow :) tym mniejszy dochod na osobe, wiec mniejsze opodatkowanie. Normalne panstwo zajmuje sie elaboracja prawa a prawo nie jest moralne ! Prawo to zespol regul pozwalajacych optymalne funkcjonowanie demokracji i jej ochrone. Nie karze sie zbrodniarza z powodow moralnych a dlatego ze zagraza spolecznstwu i porzadkowi publicznemu. To proste. Po co demagogie uprawiac ? na marginesie marginesow : tylko usa i kosciol usiluja ingerowac prawnie (i moralnie) w intymne osobiste sprawy ludzi, ktoz inny by sie odwazyl ? Nie rob zlotko za pana wszechswiata ! Moja pupa nalezy do mnie (tak jak i cala reszta + zycie w prezencie) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ped Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 212.191.70.* 05.07.01, 15:44 Kazdy z uczestnikow dyskusji pamieta o prawach a zapomina o obowiazkach. Kobieta niezaleznie od posiadania "aparatu rozrodczego" jest ponadto silniejsza biologicznie i psychicznie od mezczyzny. O tym zdecydowaly chromosomy. Ponadto kobieta w trakcie stosunku plciowego doznaje o niebo wiekszych przyjemnosci niz mezczyzna. Nikt nie zmusza kobiet do posiadania licznego potomstwa. Najkorzystniejsza z wielu wzgledow jest liczba dzieci w granicach 2- 3. Nie kazdej kobiecie macierzynstwo sluzy ,ale jedno dziecko w rodzinie to minimum . Z kolei czesta przyczyna bezplodnosci jest usuniecie pierwszej ciazy u nastolatek . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.abo.wanadoo.fr 05.07.01, 16:11 czy ty to wszystko przepisujesz, bo taki doktorancki bez apelacji ton masz ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ped Re: Czy kobieta musi być matką? Do Malwiny IP: 212.191.70.* 05.07.01, 16:43 Ja jestem doswiadczony zyciowo i oczytany . W razie potrzeby podam lektury. Odpowiedz Link Zgłoś
mary_z_danii Re: Czy kobieta musi być matką? Do peda 05.07.01, 16:53 A czy nie lepiej byloby odwolac sie do zdrowego rozsadku? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kathy Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.117.174.* 06.07.01, 07:36 Gość portalu: Ped napisał(a): > Kazdy z uczestnikow dyskusji pamieta o prawach a > zapomina o obowiazkach. Kobieta niezaleznie od > posiadania "aparatu rozrodczego" jest ponadto > silniejsza biologicznie i psychicznie od mezczyzny. O > tym zdecydowaly chromosomy. Ponadto kobieta w trakcie > stosunku plciowego doznaje o niebo wiekszych > przyjemnosci niz mezczyzna. Nikt nie zmusza kobiet do > posiadania licznego potomstwa. Najkorzystniejsza z > wielu wzgledow jest liczba dzieci w granicach 2- 3. Nie > kazdej kobiecie macierzynstwo sluzy ,ale jedno dziecko > w rodzinie to minimum . Z kolei czesta przyczyna > bezplodnosci jest usuniecie pierwszej ciazy u > nastolatek . Coś pokręciłeś. Jakie obowiązki? Rozmnażanie jest obowiązkiem i to do tego kobiety? A to pewnie z powodu " o niebo większych przyjemności". Rozumiem, że to ma być kara z powodu tychże? Takie wnioski płyną z Twojego wywodu. Napisałeś, że nikt nie zmusza kobiety do posiadania licznego potomstwa. Zgoda. Do posiadania nielicznego potomstwa również nikt nie ma prawa jej zmusić. O obowiązkach obywatelskich poczytaj w konstytucji. Ciekawe, czy uda Ci się znaleźć coś o obowiązku prokreacji? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anna Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 01:23 Gość portalu: Ped napisał(a): > Ponadto kobieta w trakcie > stosunku plciowego doznaje o niebo wiekszych > przyjemnosci niz mezczyzna. To ciekawe stwierdzenie. Skąd wiesz? Byłeś kiedys kobietą? jesli tak, to czekamy na dalsze wnioski i komentarze. A tak na marginesie... Chciałabym mieć dzieci. Oboje z mężem o nich marzymy. Ale ich nie mamy. Może kiedys będziemy mieli?... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.groupsci.pl 17.10.01, 11:32 Gość portalu: Ped napisał(a): > Kazdy z uczestnikow dyskusji pamieta o prawach a > zapomina o obowiazkach. Kobieta niezaleznie od > posiadania "aparatu rozrodczego" jest ponadto > silniejsza biologicznie i psychicznie od mezczyzny. O > tym zdecydowaly chromosomy. Ponadto kobieta w trakcie > stosunku plciowego doznaje o niebo wiekszych > przyjemnosci niz mezczyzna. Nikt nie zmusza kobiet do > posiadania licznego potomstwa. Najkorzystniejsza z > wielu wzgledow jest liczba dzieci w granicach 2- 3. Nie > kazdej kobiecie macierzynstwo sluzy ,ale jedno dziecko > w rodzinie to minimum . Z kolei czesta przyczyna > bezplodnosci jest usuniecie pierwszej ciazy u > nastolatek . Strasznie nudny jesteś i okropnie górnolotny. Czyzby to kłopoty z kobietami były powodem takiego spojrzenia na świat? To prseważnie kompleksy dają takie spojrzenie... Nieźle się tych bab musisz bać, biedaku. Jak dobrze, ze nie wszyscy mężczyźni sa tacy żałośni, bo faktycznie nie chciałybysmy rodzic dzieci takich facetów... Przy sposobności ze swoich dywagacji wysnuj wniosek dlaczego syn makłopoty. Jeżeli jest taki sam jak Ty - to żadna normalna go nie zechce. Chyba, że paszczur, który po prostu będzie na siłę chciał wyjść za mąż... pozdr.:)) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Magda Do Peda IP: 217.96.19.* 05.12.01, 17:52 Facet, urwałeś się z choinki? Co to znaczy że musi? Jeśli powiem CI że musisz co godzinę zmieniać gacie to też to będziesz robił, bo społeczeństwo nie chce abys śmierdział? Ciekawe ile masz lat i kto Cię wychowywał, bo może tu można znaleźć przyczynę Twoich nietolerancyjnych zachowań Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rollins nikt mnie nie zmusi IP: 172.30.22.* / *.zgrudna.kghm.com.pl 06.07.01, 10:05 Zeby zostac matką trzeba miec macierzynski instynkt a nie tylko narzady rodne.Nikt mnie nie zmusi jesli nie bede chciala.Ani religia, ani facetr, ani nawet sila pozaziemska.Cokolwiek faceci by nie mowili i tak ostateczna decyzja nalezy do mnie.Praweda jest niestety taka ze w tej kwestii ich zdanie sie nie bardzo liczy.I nie nalezy sie oburzac-po prostu taka jest prawda Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewaa Re: nikt mnie nie zmusi IP: 217.153.35.* 06.07.01, 10:27 Gość portalu: Rollins napisał(a): > Zeby zostac matką trzeba miec macierzynski instynkt a nie tylko narzady > rodne.Nikt mnie nie zmusi jesli nie bede chciala.Ani religia, ani facetr, ani > nawet sila pozaziemska.Cokolwiek faceci by nie mowili i tak ostateczna decyzja > nalezy do mnie.Praweda jest niestety taka ze w tej kwestii ich zdanie sie nie > bardzo liczy.I nie nalezy sie oburzac-po prostu taka jest prawda Moim zdaniem to nie do końca jest prawdziwe stwierdzenie. O tym, że chce się mieć dziecko powinni decydować jego rodzice, czyli kobieta i mężczyzna. Zgadzam się, że nikt nie powinien zmuszać drugiej strony do rodzicielstwa, ale stwierdzenie kobiety – „to tylko moja sprawa i jego zdanie się nie liczy” jest naduzyciem. Teraz ty nie chcesz być matką, a potem okaże się, że twój partner nie chce być ojcem i co wtedy ? Mocno wyemancypowana feministka pójdzie i poszuka sobie innego materiału genetycznego, bo ONA właśnie chce, ale czy to będzie dobre rozwiązanie dla jej dziecka, to mam duże wątpliwości. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: nikt mnie nie zmusi IP: *.abo.wanadoo.fr 06.07.01, 10:30 i bardzo dobrze, masz racje. Z wyjatkiem pierwszego zdania. Troche historii. Instynkt macierzynski nie istnieje genetycznie - pojawia sie i rozwija lub nie w momencie urodzenia dziecka. Dzis. I jest to sprawa kultury (Elzbieta Badinther napisala ksiazke o historii instynktu macierzynskiego, przetlumaczona na pl, interesujace) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canus bardzo słusznie, tylko, że... IP: 213.158.197.* 11.07.01, 12:36 Instynkt macierzyński to jeden z podstawowych, pierwotnych instynktów u zwierzat a więc i ludzi. Jeśli Pani go nie ma lub nie 'poczuje' takowego to bym się z tego nie cieszył - a wręcz przeciwnie - martwił, Bo mamy wtedy do czynienia chyba z jakimiś z uszkodzeniami DNA. Taka kobieta jest chorą i w pewnym sensie inwalidką. Obym nigdy nie trafił na taką... Zresztą ten gatunek kobiet się nie rozmnaża więc problem jest ściśle samoograniczany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni Re: bardzo słusznie, tylko, że... IP: 195.117.174.* 11.07.01, 12:55 Gość portalu: Canus napisał(a): > Instynkt macierzyński to jeden z podstawowych, pierwotnych instynktów u > zwierzat a więc i ludzi. HA HA HA NIEDOUCZONY PAN, PANIE CANUS! INSTYNKT MACIERZYŃSKI/OJCOWSKI TO TYLKO POPĘD SEKSUALNY, NIC WIĘCEJ. CO INNEGO MIŁOŚĆ MACIERZYŃSKA/OJCOWSKA, KTÓRE SĄ ZJAWISKIEM KULTUROWYM I WYMYŚLONO JE COŚ OK. 200 LAT TEMU . Jeśli Pani go nie ma lub nie 'poczuje' takowego to bym > > się z tego nie cieszył - a wręcz przeciwnie - martwił, > Bo mamy wtedy do czynienia chyba z jakimiś z uszkodzeniami DNA. A MOŻE RNA? JA BYM STAWIAŁA NA PRZEKAZ KULTUROWY, NIE GENETYCZNY. TO ON STERUJE TYMI ZACHOWANIAMI Taka kobieta > jest chorą i w pewnym sensie inwalidką. BEZPŁODNA RÓWNIEŻ? A MOŻE TO PO PROSTU RÓŻNORODNOŚĆ ZACHOWAŃ? Obym nigdy nie trafił na taką...I VICE VERSA > Zresztą ten gatunek kobiet się nie rozmnaża więc problem jest ściśle > samoograniczany. > PRZECZY PAN SAM SOBIE, TAKIE KOBIETY NIE SĄ CHYBA Z PROBÓWKI, KTOŚ JE URODZIŁ, WIĘC CHYBA TO NIE DZIEDZICZENIE GENOWE? a MOŻE TO CROSSING-OVER, BARDZO CZĘSTE I TŁUMACZY, CZEMU NIEMUZYKALNI RODZICE MAJĄ DZIECKO GENIUSZA MUZYCZNEGO.POLECAM NAUKĘ BIOLOGII I HISTORII. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lipa Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.HAWI.splitrock.net 11.07.01, 09:08 nie nie musi, ale o tym marzy i powinna sie o to starac codziennie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.94.198.* 11.07.01, 10:22 Kochane dziewczyny! Nie macie pojęcia , jak ja się cieszę, że dzis przypadkiem weszłam na to forum i przeczytałam Wasze wypowiedzi!!! Kamień spadł mi z serca az podłoga zadrżała!!! Oto bowiem dowiedziałam sie, że nie jestem kobietą upośledzoną, nienormalną, bez serca i sumienia, juz daruję sobie inne epitety, którymi jestem okreslana, gdy tylko odważę się przyznać że NIE CHCĘ miec dziecka! Nikomu to sie nie mieści w głowie a szczególnie mojemu mężowi, który uważa, że każda kobieta musi miec dziecko, bo inaczej jest "niepełną" kobietą. Szczególnie chciałam w tym miejscu podzekować Ewie, która opisała swoje macierzyństwo wymuszone przez męża. EWO, dziekuję Ci za Twój list, gdyby nie on, prawdopodobnie spotkałoby mnie to samo! Mój mąż męczy mnie o dziecko, bo wie, że cały trud spadnie na mnie a on będzie mógł sie tylko od czasu do czasu pobawic z dzieckiem (sama radość!) i pochwalić nim przez rodzicami. Pieluchy upiorę ja. Boję sie jednak, że nawet jak urodzę to nie pokocham, bo ja po prostu nie znosze dzieci! Co moge na to poradzić??? Taka już jestem, nigdy ich nie lubiłam...nawet jako mała dziewczynka nie chciałam bawić sie lalkami... A nagorsi są moi teściowie. Ich córka urodziła jako 19-latka, rok po slubie i uważaja, że tak ma być. Zreszta u nich, na wsi, wszyscy tak uważają, że jak był ślub to gdzie dziecko??? Cos nie tak! Nie lubię tam jeździć bo jestem uważana za coś w rodzaju mutanta no bo jak to: cztery lata po ślubie a jeszcze dziecka nie ma??? Przeciez ja mam już 25 lat, niedługo będzie za późno, to trzeba już, teraz, zaraz! Nawet im nie mówię że w ogóle nie chce dzieci, bo by mnie chyba ekskomunikowali.... Na szczęście presja otoczenia specjalnie na mnie nie działa, nie mam zamiaru przejmować się czyimś zdaniem, cieszę sie tylko, że znalazły sie kobiety myślące podobnie, jak ja. Czasem w cichości ducha martwiłam sie, ze faktycznie coś jest ze mna nie tak... Ale teraz, jak juz wiem, że nie jestem osamotniona na pewno sie nie dam zmusić do rodzenia!!!!! Pozdrawiam wszystkie dziewczyny a szczególnie Ewę! Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.117.174.* 11.07.01, 10:36 Gość portalu: Lucy napisał(a): > Kochane dziewczyny! > Nie macie pojęcia , jak ja się cieszę, że dzis przypadkiem weszłam na to forum > i przeczytałam Wasze wypowiedzi!!! Kamień spadł mi z serca az podłoga > zadrżała!!! > Oto bowiem dowiedziałam sie, że nie jestem kobietą upośledzoną, nienormalną, > bez serca i sumienia, juz daruję sobie inne epitety, którymi jestem okreslana, > gdy tylko odważę się przyznać że NIE CHCĘ miec dziecka! > Nikomu to sie nie mieści w głowie a szczególnie mojemu mężowi, który uważa, że > każda kobieta musi miec dziecko, bo inaczej jest "niepełną" kobietą. > Szczególnie chciałam w tym miejscu podzekować Ewie, która opisała swoje > macierzyństwo wymuszone przez męża. EWO, dziekuję Ci za Twój list, gdyby nie > on, prawdopodobnie spotkałoby mnie to samo! Mój mąż męczy mnie o dziecko, bo > wie, że cały trud spadnie na mnie a on będzie mógł sie tylko od czasu do czasu > pobawic z dzieckiem (sama radość!) i pochwalić nim przez rodzicami. Pieluchy > upiorę ja. Boję sie jednak, że nawet jak urodzę to nie pokocham, bo ja po > prostu nie znosze dzieci! Co moge na to poradzić??? Taka już jestem, nigdy ich > nie lubiłam...nawet jako mała dziewczynka nie chciałam bawić sie lalkami... > A nagorsi są moi teściowie. Ich córka urodziła jako 19-latka, rok po slubie i > uważaja, że tak ma być. Zreszta u nich, na wsi, wszyscy tak uważają, że jak był > > ślub to gdzie dziecko??? Cos nie tak! Nie lubię tam jeździć bo jestem uważana > za coś w rodzaju mutanta no bo jak to: cztery lata po ślubie a jeszcze dziecka > nie ma??? Przeciez ja mam już 25 lat, niedługo będzie za późno, to trzeba już, > teraz, zaraz! Nawet im nie mówię że w ogóle nie chce dzieci, bo by mnie chyba > ekskomunikowali.... > Na szczęście presja otoczenia specjalnie na mnie nie działa, nie mam zamiaru > przejmować się czyimś zdaniem, cieszę sie tylko, że znalazły sie kobiety > myślące podobnie, jak ja. Czasem w cichości ducha martwiłam sie, ze faktycznie > coś jest ze mna nie tak... Ale teraz, jak juz wiem, że nie jestem osamotniona > na pewno sie nie dam zmusić do rodzenia!!!!! > Pozdrawiam wszystkie dziewczyny a szczególnie Ewę! > Lucy Droga Lucy! Nie chcesz mieć dziecka, twoja sprawa, ale czy nie sądzisz, że twój mąż może mieć o to pretensje? Chyba, że przed ślubem wyraźnie powiedziałaś, że nie planujesz mieć dzieci. Inaczej chyba jesteś niezupełnie w porządku. Co do dzieci, to ja też nigdy ich nie lubiłam, również nie bawiłam sie lalkami tylko samochodami, nawet powiem ci więcej, nadal nie przepadam za obcymi dziećmi, męczą mnie,ale swoje - kocham. To nieznane ci uczucie może być źródłem wielu radości, a dla niektórych kobiet wręcz celem życia. Oczywiście, nie można kochać dzieci, gdy się ich nie ma.A pieluchy? Kto dziś pierze pieluchy??? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.94.198.* 11.07.01, 12:25 >> Droga Lucy! Nie chcesz mieć dziecka, twoja sprawa, ale czy nie sądzisz, że twój > > mąż może mieć o to pretensje? Chyba, że przed ślubem wyraźnie powiedziałaś, że > nie planujesz mieć dzieci. Inaczej chyba jesteś niezupełnie w porządku. > Co do dzieci, to ja też nigdy ich nie lubiłam, również nie bawiłam sie lalkami > tylko samochodami, nawet powiem ci więcej, nadal nie przepadam za obcymi dziećm > i, > męczą mnie,ale swoje - kocham. To nieznane ci uczucie może być źródłem wielu > radości, a dla niektórych kobiet wręcz celem życia. Oczywiście, nie można kocha > ć > dzieci, gdy się ich nie ma.A pieluchy? Kto dziś pierze pieluchy??? Annie! Oczywiście, że od samego początku, gdy tylko sie poznaliśmy trąbiłam o swojej niechęci do dzici i mój mąż ożenił sie ze mną z pełną świadomością moich poglądów, absolutnie nie mogę sobie zarzucić, że go oszukałam! A to, że on miał i ma nadzieje na zmianę moich zapatrywań to cóż... na to już nic nie poradzę. A jeżeli chodzi o tą druga sprawę - niechęć do dzieci.... Widzisz ja się własnie tego strasznie boję: że jednak nie pokocham! Jednak się nie uda! I co wtedy???? Wtłoczę je sobie z powrotem do brzucha??? Nie, będę się męczyć resztę życia a dziecko ze mną. To zbyt poważna sprawa żeby eksperymentować na zasadzie pokocham, nie pokocham. Boję się, ta decyzja jest nieodwracalna. A tak na marginesie: pieluchy będę prała ja, przy naszych zarobkach nie stać mnie na Pampersy, zresztą w mojej firmie ciężarna kobieta nie ma szans zostać, więc bylibyśmy zdani tylko na pensję mojego męża, za którą nie wiem czy i zwykłe, tetrowe dałoby sie kupić... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 195.117.174.* 11.07.01, 13:08 Gość portalu: Lucy napisał(a): > >> Droga Lucy! Nie chcesz mieć dziecka, twoja sprawa, ale czy nie sądzisz > , że twój > > > > mąż może mieć o to pretensje? Chyba, że przed ślubem wyraźnie powiedziałaś > , że > > nie planujesz mieć dzieci. Inaczej chyba jesteś niezupełnie w porządku. > > Co do dzieci, to ja też nigdy ich nie lubiłam, również nie bawiłam sie lal > kami > > tylko samochodami, nawet powiem ci więcej, nadal nie przepadam za obcymi d > ziećm > > i, > > męczą mnie,ale swoje - kocham. To nieznane ci uczucie może być źródłem wie > lu > > radości, a dla niektórych kobiet wręcz celem życia. Oczywiście, nie można > kocha > > ć > > dzieci, gdy się ich nie ma.A pieluchy? Kto dziś pierze pieluchy??? > > > Annie! > Oczywiście, że od samego początku, gdy tylko sie poznaliśmy trąbiłam o swojej > niechęci do dzici i mój mąż ożenił sie ze mną z pełną świadomością moich > poglądów, absolutnie nie mogę sobie zarzucić, że go oszukałam! A to, że on miał > i > ma nadzieje na zmianę moich zapatrywań to cóż... na to już nic nie poradzę. > A jeżeli chodzi o tą druga sprawę - niechęć do dzieci.... Widzisz ja się własni > e > tego strasznie boję: że jednak nie pokocham! Jednak się nie uda! I co wtedy???? > > Wtłoczę je sobie z powrotem do brzucha??? Nie, będę się męczyć resztę życia a > dziecko ze mną. To zbyt poważna sprawa żeby eksperymentować na zasadzie pokocha > m, > nie pokocham. Boję się, ta decyzja jest nieodwracalna. > A tak na marginesie: pieluchy będę prała ja, przy naszych zarobkach nie stać mn > ie > na Pampersy, zresztą w mojej firmie ciężarna kobieta nie ma szans zostać, więc > bylibyśmy zdani tylko na pensję mojego męża, za którą nie wiem czy i zwykłe, > tetrowe dałoby sie kupić... droga Lucy! Rozumiem twoje obawy, też je miałam, zwłaszcza w świetle tego, że ogólnie nie lubię dzieci.Na szczęście masz jeszcze czas na podjęcie tej decyzji.Życzę szczęścia bez względu na to co wybierzesz. Nic na siłę, bo nie przyniesie to nic dobrego. A swoją drogą, to okropne, że w większości firm tępi się kobiety w ciąży. I gdzie tu polityka prorodzinna... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canus fatalnie, fatalnie, fatalnie.. IP: 213.158.197.* 11.07.01, 13:10 na miejscu 'męża' już brałbym nogi za pas, albo kombinował jakies lewe potomstwo... nie wróżę przyszłosci temu związkowi, pociag seksualny minie niebawem, mąż zrezygnuje i zostaniesz starym, wrednym babskiem, które będzie miało o wszystko pretensje do mężczyzn i tylko nie do siebie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: fatalnie, fatalnie, fatalnie.. IP: 195.94.198.* 11.07.01, 13:26 Gość portalu: Canus napisał(a): > na miejscu 'męża' już brałbym nogi za pas, albo kombinował jakies lewe > potomstwo... nie wróżę przyszłosci temu związkowi, pociag seksualny minie > niebawem, mąż zrezygnuje i zostaniesz starym, wrednym babskiem, które będzie > miało o wszystko pretensje do mężczyzn i tylko nie do siebie Co za szczęście, że mój mąż myśli głową a nie jądrami, jak Ty, Canus. Gdyby było inaczej, dawno już pokazałabym mu drzwi. Jeżeli dla Ciebie żona = krowa rozpłodowa to szalenie współczuję Twojej, teraźniejszej, lub przyszłej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canus Oczywiście, że musi !!! IP: 213.158.197.* 11.07.01, 12:51 Oczywiście, że musi! Każda zdrowa i prawidłowo rozwinięta kobieta musi zostać matką. Bo takie jest prawo natury. Instynkt macierzyński to najbardziej pierwotne co może wogóle istnieć wró bardziej rozwiniętych gatunków w naturze. Podkreślam, że każda zdrowo rozwinięta kobieta, bo oczywiście mogą istnieć osobniki chore (defekty DNA?) które mogą nie odczuwać potrzeby posiadania potomstwa. Ale to są przypadki patologiczne. Kobieta aby być szczęśliwa, musi być spełniona pod tym względem tzn. _musi_ mieć dzieci. Wmawianie sobie czegoś innego nie ma zupełnie sensu. Plucie sobie w brodę w starczym wieku też już na wiele się zda. Zastanówcie się nad tym dobrze. Bo taka jest natura. Nie walczcie z prawami natury. Nie wlaczcie z sobą. To co mówi wam rozum niekoniecznie musi być prawdą. A natura i tak zarząda swoich praw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni Re: Oczywiście, że musi !!! IP: 195.117.174.* 11.07.01, 13:01 Gość portalu: Canus napisał(a): > Oczywiście, że musi! Każda zdrowa i prawidłowo rozwinięta kobieta musi zostać > matką. Bo takie jest prawo natury. Instynkt macierzyński to najbardziej > pierwotne co może wogóle istnieć wró bardziej rozwiniętych gatunków w naturze. > Podkreślam, że każda zdrowo rozwinięta kobieta, bo oczywiście mogą istnieć > osobniki chore (defekty DNA?) które mogą nie odczuwać potrzeby posiadania > potomstwa. Ale to są przypadki patologiczne. Kobieta aby być szczęśliwa, musi > być spełniona pod tym względem tzn. _musi_ mieć dzieci. Wmawianie sobie czegoś > innego nie ma zupełnie sensu. Plucie sobie w brodę w starczym wieku też już na > wiele się zda. Zastanówcie się nad tym dobrze. Bo taka jest natura. Nie > walczcie z prawami natury. Nie wlaczcie z sobą. To co mówi wam rozum > niekoniecznie musi być prawdą. A natura i tak zarząda swoich praw... A te które nie chcą będą przymusowo zapładniane?może przez Canusa, bo to jedyna szansa dla niego, by rozsiać swoje geny? wSZYSTKO, CO ZDARZA SIĘ W NATURZE, JEST NATURALNE. NIECHĘĆ DO RODZENIA DZIECI RÓWNIEŻ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Oczywiście, że musi !!! IP: 195.94.198.* 11.07.01, 13:11 Gość portalu: Canus napisał(a): > Oczywiście, że musi! Każda zdrowa i prawidłowo rozwinięta kobieta musi zostać > matką. Bo takie jest prawo natury. Instynkt macierzyński to najbardziej > pierwotne co może wogóle istnieć wró bardziej rozwiniętych gatunków w naturze. > Podkreślam, że każda zdrowo rozwinięta kobieta, bo oczywiście mogą istnieć > osobniki chore (defekty DNA?) które mogą nie odczuwać potrzeby posiadania > potomstwa. Ale to są przypadki patologiczne. Kobieta aby być szczęśliwa, musi > być spełniona pod tym względem tzn. _musi_ mieć dzieci. Wmawianie sobie czegoś > innego nie ma zupełnie sensu. Plucie sobie w brodę w starczym wieku też już na > wiele się zda. Zastanówcie się nad tym dobrze. Bo taka jest natura. Nie > walczcie z prawami natury. Nie wlaczcie z sobą. To co mówi wam rozum > niekoniecznie musi być prawdą. A natura i tak zarząda swoich praw... Defektów DNA radzę, żebyś dopatrywał się u siebie, z pewnością sporo by się znalazło. Wmawianie komuś, że coś MUSI bo takie jest prawo natury i fizjologii to chyba jeden z nich. Całe szczęście, że to nie Ty decydujesz o porządku świata i ŻADNA, podkreślam jeszcze raz ŻADNA kobieta, bez względu na jej poglądy, nie weźmie Twojego męsko-szowinistycznego poglądu pod uwagę. Bez pozdrowień Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Oczywiście, że musi !!! - do Canusa IP: 195.94.198.* 11.07.01, 13:18 Widac, Canus, że o kobietach wiesz bardzo malutko, tyle, co nic. Wobec tego nie wiem, czy jest sens tłumaczyć Ci, że szumnie zwany instynkt macierzyński nie jest absolutnie niczym wrodzonym ani pierwotnym. Jest to jak najbardziej nabyte, czasem nawet sprowadza się do pojęcia kulturowego. PS. Czy czasem nie chodzisz na wykłady do Ojca Rydzyka??????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canus Oczywiście, że musi !!! - do Lucy IP: 213.158.197.* 11.07.01, 13:42 Na kobietach się nie znam. To, że kobieta musi być matką widać gołymi oczami obserwujac otaczajacy świat. Ojca Rydzyka nie mieszajmy do dyskusji bo nawet nie jestem praktykującym katolikiem. A to, że niektóre kobiety nie lubią cudzych dzieci i dawanie tego jako przykład jest wręcz żałośnie śmieszne, bo nie chodzi o to, żeby kochać cudze ale własne. Każda kobieta jeśli urodzi dziecko, poczuje instynkt. Inne przypadki to są naprawdę promile. Dzieci są sensem życia. Jestem facetem i nawet ja to dostrzegam. Jestem zdumiony, że kobiety potrafią być tak zakłamane w sobie i wmawiać sobie takie kłamstwa - nie chcę mieć dzieci. Przyczyną takiego zakłamania moga być różne, np. źle dobrany partner życiowy, przeżycia z dzieciństwa, problemy materialne, strach przed porodem. Zresztą mając 25 lat jest się jeszcze zbyt niedojrzałą kobietą aby dostrzegac pewne rzeczy... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Oczywiście, że NIE musi !!! - do Canusa IP: 195.94.198.* 11.07.01, 14:27 Gość portalu: Canus napisał(a): > Na kobietach się nie znam. To, że kobieta musi być matką widać gołymi oczami > obserwujac otaczajacy świat. Ojca Rydzyka nie mieszajmy do dyskusji bo nawet > nie jestem praktykującym katolikiem. A to, że niektóre kobiety nie lubią > cudzych dzieci i dawanie tego jako przykład jest wręcz żałośnie śmieszne, bo > nie chodzi o to, żeby kochać cudze ale własne. Każda kobieta jeśli urodzi > dziecko, poczuje instynkt. Inne przypadki to są naprawdę promile. Dzieci są > sensem życia. Jestem facetem i nawet ja to dostrzegam. Jestem zdumiony, że > kobiety potrafią być tak zakłamane w sobie i wmawiać sobie takie kłamstwa - nie > > chcę mieć dzieci. Przyczyną takiego zakłamania moga być różne, np. źle dobrany > partner życiowy, przeżycia z dzieciństwa, problemy materialne, strach przed > porodem. Zresztą mając 25 lat jest się jeszcze zbyt niedojrzałą kobietą aby > dostrzegac pewne rzeczy... Zakłamanie to jest wtedy kiedy się rodzi dziecko na siłę, bo tak chce mąż, rodzina, ze strachu przed presją społeczeństwa (patrz: Canus). Jeżeli kobieta NIE CHCE dziecka i ma odwagę się do tego przyznać to gdzie tu zakłamanie???? Sam nie wiesz co mówisz. Kim Ty jestes, że uzurpujesz sobie prawo występowania w imieniu wszystkich kobiet, które według Ciebie MUSZĄ chcieć????? Jeżeli chodzi o sens życia to dla każdego jest to co innego, dla wielu ludzi może byc to dziecko, oczywiście, ale dlaczego dla mnie musi być??? Bo Pan Canus tak chce????? A żałośnie śmieszny to jest taki facet, który nic innego w życiu nie umie zdziałać, tylko pomachac trochę tyłkiem i zmajstrowac bachora, żeby móc się chwalic, że coś w życiu zrobił (ciężka praca, doprawdy. To o taki sens Ci chodzi??? Hahahahahaha!!! PS. Od kiedy to dojrzałość życiową mierzy się wiekiem????????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MalaMi Re: Oczywiście, że musi !!! - do Lucy IP: *.acn.waw.pl 22.11.01, 01:46 > Na kobietach się nie znam. Słusznie, nie znasz się. :) > To, że kobieta musi być matką widać gołymi oczami obserwujac otaczajacy świat. Jestes gołosłowny. Jakieś argumenty? > Dzieci są sensem życia. Z punktu widzenia filogenezy masz rację. Ale ontogenezy - nie. Posiadanie dzieci (potomstwa) jest sensem istnienia gatunku, ale, niestety interesy całego gatunku nie zawsze idą w parze z interesami osobnika. Nie mówiac o tym, że gatunek ludzki jest, w pewnym sensie, zagrożony ze względu na zbyt dużą liczebność populacji na pewnych obszarach - to po pierwsze. A po drugie - w kazdym normalnym gatunku najwiekszy sukces rozrodczy osiągaja osobniki najlepiej przystosowane do przetrwania, a u ludzi... najwieksza rozrodczość jest w krajach trzeciego świata, na wsiach, wsrod ludzi ubogich... To jest WREDNA STATYSTYKA. Ja wiem. I przepraszam wszystkich, których w jakikolwiek spósob urazilam, ale takie założenie "dzieci sa sensem zycia" jest - ze względu na wysoki stopień ogólności - błędne. > Jestem zdumiony, że kobiety potrafią być tak zakłamane w sobie i wmawiać sobie > takie kłamstwa - nie chcę mieć dzieci. Łoooojeeeezuuuu. > Przyczyną takiego zakłamania moga być różne, np. źle dobrany partner życiowy, Zgadza sie. To jest do naprawienia. Ale pamietaj - wymaga siły, odwagi... nie każda kobieta potrafi zakończyć toksyczny lub po prostu nieudany zwiazek. To nie tak: hop siup i już. > przeżycia z dzieciństwa, A to już jest bardzo złożony problem. I tu często ran nie da sie wyleczyc. I te rany nie pozwalaja podchodzic do wlasnej rodziny w oderwaniu od tej z dziecinstwa. Uwierz mi. Wiem o czym mowie. > problemy materialne bywaja przejsciowe - racja... > strach przed porodem Zły powód? Są ludzie bardziej i mniej odporni psychicznie, częściej i rzadziej chourjący na grype... są ludzie, którzy maja klaustrofobie i tacy, którzy odczywaja PARALIŻUJĄCY strach przed bólem - tak, jak ja... Nie wiem jak sobie z tym poradze... A zreszta, bohaterze, moze powinienies sprobowac??? Zacznij wyhodowania kamienia nerkowego i urodzenia go przez cewke moczowa :))) > Zresztą mając 25 lat jest się jeszcze zbyt niedojrzałą kobietą aby dostrzegac pewne rzeczy... Pewnie. O dzieciach należy zacząć myśleć w wieku 45 lat. Wtedy jest się już wystarczająco dojrzałą kobietą. Pozdrawiam Pana :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canus Oczywiście, że musi !!! IP: 213.158.197.* 11.07.01, 13:15 Oczywiście, że musi! Każda zdrowa i prawidłowo rozwinięta kobieta musi zostać matką. Bo takie jest prawo natury. Instynkt macierzyński to najbardziej pierwotne co może wogóle istnieć wró bardziej rozwiniętych gatunków w naturze. Podkreślam, że każda zdrowo rozwinięta kobieta, bo oczywiście mogą istnieć osobniki chore (defekty DNA?) które mogą nie odczuwać potrzeby posiadania potomstwa. Ale to są przypadki patologiczne. Kobieta aby być szczęśliwa, musi być spełniona pod tym względem tzn. _musi_ mieć dzieci. Wmawianie sobie czegoś innego nie ma zupełnie sensu. Plucie sobie w brodę w starczym wieku też już na wiele się zda. Zastanówcie się nad tym dobrze. Bo taka jest natura. Nie walczcie z prawami natury. Nie wlaczcie z sobą. To co mówi wam rozum niekoniecznie musi być prawdą. A natura i tak zarząda swoich praw... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Oczywiście, że NIE musi !!! IP: 195.94.198.* 11.07.01, 13:31 Żałośnie się powtarzasz, żałośnie... A może by tak popracować nad ortografią, zamiast wypowiadać się na tematy, o których nie masz zielonego pojęcia???? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ewa Re: Oczywiście, że NIE musi !!!Do Lusi IP: *.proxy.aol.com 12.07.01, 13:29 Hej Lusi!! Absolutnie sie nie przejmuj tym co wypisuje ten facet.Niestety wielu tak mysli i problem tylko w tym by im nie ulegac.Dla mnie juz za pozno,ucze sie teraz jak kochac swoje dziecko,ale nie potrafie docenic faktu,ze je mam.Meczy mnie to .Wiec do wszystkich kobiet ,ktorym mowi "cos w srodku",zeby nie mialy dzieci,polecam zeby zaufaly sobie.Jesli przyjdzie ochota,spokojnie do 35 roku zycia dzieci mozna miec:wyczekiwane itp.Pozdrawiam.Ewa Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: Oczywiście, że NIE musi !!!Do Ewy IP: 195.94.198.* 12.07.01, 16:25 Gość portalu: Ewa napisał(a): > Hej Lusi!! > Absolutnie sie nie przejmuj tym co wypisuje ten facet.Niestety wielu tak mysli > i problem tylko w tym by im nie ulegac.Dla mnie juz za pozno,ucze sie teraz jak > > kochac swoje dziecko,ale nie potrafie docenic faktu,ze je mam.Meczy mnie > to .Wiec do wszystkich kobiet ,ktorym mowi "cos w srodku",zeby nie mialy > dzieci,polecam zeby zaufaly sobie.Jesli przyjdzie ochota,spokojnie do 35 roku > zycia dzieci mozna miec:wyczekiwane itp.Pozdrawiam.Ewa Ewo! Nawet nie wiesz, ile mi dał Twój list, nie wiem jak Ci dziękować. Teraz wiem, że podjęłam słuszną decyzję będę się tego trzymać. Jeszcze raz Ci dziękuje i pozdrawiam Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni Cave Canem! IP: 195.117.174.* 11.07.01, 13:36 Bo przezentuje karalne poglądy! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: do myslacych dziewczyn IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.01, 14:20 Panie moje drogie, z pozycji matrony (no nie zupelnie ale mam doswiadczenie i troche wiecej lat niz 25 :) i matki dzieciom zapewniam was uroczyscie ze mozna byc w pelni kobieta bez dziecka. I calkowicie popieram swiadome i przemyslane decyzje tych ktore nie chca. Natomiast nie ma wiekszego nieszczescia (i widze to codziennie wokol siebie ) niz fabrykowac dzidzie ...automatycznie, bez zadania sobie pytania numer jeden : czy ja rzeczywiscie tego chce. Takie glupie znoszenie jajek.- niaaaa niaaaa niaaa" bo to naturaaalne" - gowno prawda, nic trudniejszego jak byc rodzicem, szkol do tego nie ma, dyplomu nie daja, to dziecko tworzy rodzica dzien po dniu. Jestem rowniez przekonana ze ludzie ewoluuja i pragnienia sie zmieniaja, mozna nie chciec dziecka w wieku 25 lat i pragnac w wieku 35 (to nie za pozno !). Panta rei. Kocham moje dziecko ktorego pragnelam sercem i glowa, ale wiem ze (wyczytalam w" mundrej" ksiazce i zgadzam sie z tym) : "dobra matka to kobieta ktora bylaby szczesliwa i zrownowazona..... bez dziecka". Uwaga uwaga - dziecko bo trzeba - nie ! bo nudno - nie ! wypelnic braki uczuciowe - nie!, pustke w zyciu - nie, dowartosciowac sie - nie, zapelnic luki - nie, skleic malzenstwo - 1000X nie ! Dziecko nalezy do samego siebie i rodzice nie sa jego wlascicielami Gdy widze jakie szkody robia na malym i mlodym dorastajacym czlowieku niektorzy rodzice (uwazani za dobrych ! nie, nie, wcale nie ci patologiczni !) to sobie mysle ze trzeba by tak jak prawo jazdy wydawac prawo do..... ;))))) plodzenia.Plodzenie to nic, trzeba wychowac i tu sie sprawy komplikuja . Zartuje oczywiscie, to jest nie do przyjecia, bo kazdy robi jak chce w tej sferze zycia i tak jest OK. PS nie bawilam sie lalkami lecz zolnierzykami, ubieralam sie w spodnie, rodzice "zapomnieli" mi powiedziec ze moim przeznaczeniem jest maciezynstwo (wielkie im dzieki !) i .....naszlo mnie w wieku 29 lat i ...mnie trzyma ! Z szacunkiem Malwina Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: do myslacych dziewczyn IP: 195.94.198.* 11.07.01, 14:39 Malwina! Jesteś mądra i kochana dziewczyna! Szkoda, że nie ma więcej takich ludzi! Twoje motto jest chyba podobne do mojego: Żyj sam i daj życ innym" mozna do tego dodac jeszcze :" w taki sposób, jaki uważają na najlepszy" Pozdrawiam serdecznie Ciebie i Anni Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Canus Re: do myslacych dziewczyn - uzupełnienie IP: 213.158.197.* 11.07.01, 14:54 Kobietom pozbawionym potrzeby posiadania potomstwa na każdym kroku należy wytykac ich odmienność, że są nienormalne, ze są mutantami, potworami i niedorozwojami emocjonalnymi, że nie są godne nazywac się kobietami. Gloszenie poglądu 'nie chcesz mieć dziecka - twoja sprawa' to jawne popieranie głupoty i krótkowzroczności. To dawanie racji niedorozwiniętej emocjonalnie kobiecie może być dla zainteresowanej tragiczne w skutkach. Taka kobieta utwierdzona w swoich poglądach może zostać na starość wrakiem człowieka. Na Boga! Nie róbcie im tego! One musza czuć, że są inne i gorsze, że są niepełnowartosciowe i chore, że muszą pracować nad sobą, że muszą zmienic nastawienie do dzieci, że musza zacząć kochać, muszą poznać człowieka, z którym będą chciały mieć dzieci, wychowywać je i być szczęśliwe, kiedy nadejdzie jesień. Siej na wiosnę, ciesz się latem, zbieraj jesienią plony, abyś mógł spac spokojnie w zimie. Tak jest zawsze i tak będzie. Nic sie tu nie zmieni. Dzieci sa waszymi owocami. A kariery i pieniadze tylko iluzją, to wszystko przeminie...Dziwię się, że tego nie dostrzegacie, Wy kobiety, wrażliwsze i czulsze niż mezczyźni. Przestanicie szerzyć fałszywe myśli!!! Jest to okropne!!! I przestańcie popierać 25 letnią dziwczynkę, która nic jeszcze o życiu nie wie!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni od myślącej dziewczyny - do Canusa IP: 195.117.174.* 11.07.01, 15:07 Już pisałam, jak to jest z naturą. Naturalne jest to co występuje w Naturze. Więc i to, że niektóre kobiety nie chcą mieć dzieci. Jakim prawem osądzasz je? Twoje poglądy głosisz z pozycji wszystkowiedzącego, i to lepiej niż same zainteresowane.A z tego co piszesz wyłania się obraz ignoranta. I aroganta, żeby nie określić dosadniej. Natura wiele zniesie. Nawet Canusa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy CANUS, TY SZOWINISTYCZNA ŚWINIO!!!!!! IP: 195.94.198.* 11.07.01, 15:17 Gość portalu: Canus napisał(a): > Kobietom pozbawionym potrzeby posiadania potomstwa na każdym kroku należy > wytykac ich odmienność, że są nienormalne, ze są mutantami, potworami i > niedorozwojami emocjonalnymi, że nie są godne nazywac się kobietami. Gloszenie > poglądu 'nie chcesz mieć dziecka - twoja sprawa' to jawne popieranie głupoty i > krótkowzroczności. To dawanie racji niedorozwiniętej emocjonalnie kobiecie może > > być dla zainteresowanej tragiczne w skutkach. Taka kobieta utwierdzona w swoich > > poglądach może zostać na starość wrakiem człowieka. Na Boga! Nie róbcie im > tego! One musza czuć, że są inne i gorsze, że są niepełnowartosciowe i chore, > że muszą pracować nad sobą, że muszą zmienic nastawienie do dzieci, że musza > zacząć kochać, muszą poznać człowieka, z którym będą chciały mieć dzieci, > wychowywać je i być szczęśliwe, kiedy nadejdzie jesień. Siej na wiosnę, ciesz > się latem, zbieraj jesienią plony, abyś mógł spac spokojnie w zimie. Tak jest > zawsze i tak będzie. Nic sie tu nie zmieni. Dzieci sa waszymi owocami. A > kariery i pieniadze tylko iluzją, to wszystko przeminie...Dziwię się, że tego > nie dostrzegacie, Wy kobiety, wrażliwsze i czulsze niż mezczyźni. Przestanicie > szerzyć fałszywe myśli!!! Jest to okropne!!! I przestańcie popierać 25 letnią > dziwczynkę, która nic jeszcze o życiu nie wie!!! SŁUCHAJ CHAMIE!!!!!!! Jesteś zarozumiałą męską świnia, która mysli tylko o tym, zeby narozsiewac bachorów. Jakim prawem nakazujesz mnie i mnie podobnym kobietom sposób myslenia???? Ty będziesz wrakiem, jak Twoja córka będzie sie kurwić a Twój syn będzie Cie lał jak będziesz stary!!!! Czego Ci z całego serca życzę, ty niedorozwinięty. Nazwać ciebie mutantem i potworem to za mało!!!! To ty nie jestes godny miana mężczyzny, ani nawet człowieka, jesteś tylko żałosnym dzieciosiejem i sam wielkie gówno wiesz o życiu!!!!! I ty śmiesz mówic o rozwoju emocjonalnym?????? Ty, dla którego sensem życia jest rozsiewanie bachorów????????? Możesz mi wytykać odmienność, aż ci struny głosowe popękają a ja i tak nie zamierzam miec dzieci i nie będe ich miała choćbyć zdechł!!!! Właśnie dlatego, że jestem dojrzałą kobieta i WIEM czego chcę, prymitywny, zakłamany gówniarzu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! PS. I nie wąz sie mnie oceniać, nie masz do tego ŻADNEGO prawa! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wiolka Re: CANUS, TY SZOWINISTYCZNA ŚWINIO!!!!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 18:55 Po co sie tak podniecac wypowiedziami tego faceta? Przeciez ten stek bzdur, ktory on wypisuje to tylko malo wyszukana prowokacja, pewnie jest bardzo zadowolony z siebie, ze wzbudza takie emocje, dlatego proponuje go ignorowac i zajac sie glownym watkiem tego forum. Przychylam sie do zdania tych z Was, ktore napisaly, ze juz samo pytanie jest zle postawione, bo wiadomo przeciez, ze nikt nie musi robic tego na co nie ma ochoty, w szczegolnosci rodzic dzieci. Sama jestem mama 1,5 rocznej coreczzki, ktora jest sensem i radoscia zycia moja i meza. rozumiem jednak, ze nie kazdy czuje tak samo. Chyba kazdy rozsadny czlowiek zdaje sobie sprawe, ze bycie nie kochanym dzieckiem to straszna zyciowa tragedia, dlatego tez nawet ryzykujac rozpad malzenstwa nie wolno sie godzic na dziecko jedynie dla zaspokojenia pragnien meza, tesciow i innych osob. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgr Re: CANUS, TY SZOWINISTYCZNA ŚWINIO!!!!!!- troszke analizy. IP: *.orion.pl 17.07.01, 16:52 Gość portalu: Lucy napisał(a): [...] > jestem dojrzałą kobieta i WIEM czego chcę, prymitywny, zakłamany > gówniarzu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! > > PS. I nie wąz sie mnie oceniać, nie masz do tego ŻADNEGO prawa! Dr Freud wyciagnalby z tego "wąż" zamiast "waż" daleko idace wnioski - zazdrosc o fallusa. No, ale on byl mezczyzna, w odroznieniu od Kopernik, ktora jak wiadomo byla kobieta. Ale powiedz, czemu pozwalajac sobie na Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: CANUS, TY SZOWINISTYCZNA ŚWINIO!!!!!!- troszke analizy. IP: 195.94.198.* 24.07.01, 17:06 Wiesz, co , tgr??? To co napisałeś, to troszkę żałosne..... Literówka może się zdarzyć każdemu i zawsze i żaden Freud ani nawet Kopernik nic do tego nie ma. No, ale jak komuś brakuje rzeczowych argumentów... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tgr Re: CANUS, TY SZOWINISTYCZNA ŚWINIO!!!!!!- troszke analizy. IP: *.orion.pl 26.07.01, 10:36 Literowki zdazaja sie wcale nie przypadkowo. Wiele z nich jest conajmniej znamienne. Freud byl tego zdania - i mial racje. Przypadkowe wstawienie do tekstu symobolu fallicznego - jakim jest wa''z'',jednoznacznie sugeruje zazdrosc o penisa, chorobe wielu feministek. Furia z jaka tekst ten zostal napisany sugeruje, ze frustracja autorki osiagnela kulminacje. Po prostu nie akceptuje ona swojej plci, wolalaby byc mezczyzna, a o to, ze nim nie jest obwinia wlasnie mezczyzn. Byc moze zostala skrzywdzona przez jakiegos faceta i uwaza, ze w grze miedzy plciami musi byc krzywdzacy i krzywdzony, wolalaby byc krzywdzacym, ale jest przekonana, ze plec skazuje ja na bycie krzywdzona. To moze rodzic frustracje. Rzecz w tym, ze niektore kobiety maja tendencje do budowania zwiazkow, w ktorym sa ofiarami. Przychodzi do poradni rodzinnej kobieta z podbitym okiem i mowi: maz pije i mnie tlucze, pomozcie. Mija pare lat przychodzi znowu w identycznym stanie i z tym samym problemem. Mija kolejne kilka lat i sytuacja sie powtarza. To dlaczego sie pani nie rozwodzi? Ja sie rozwodze, to juz moj trzeci maz... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: do myslacych dziewczyn - uzupełnienie IP: *.abo.wanadoo.fr 11.07.01, 15:26 powtarzam specjalnie dla C ! : mam dziecko, kocham je bardzo i zapewniam ze posiadanie (co za slowo !) lub nie posiadanie nie stwarza kobiety ! Ja jestem i czuje sie kobieta od urodzenia , nawet tego nie wybralam, zaakceptowalam swoj stan XX i nic nie musze udowadniac ! Byc kims/ czyms na co nie mialo sie zadnego wplywu to nie przynosi chwaly. Mozna ewentualnie zastanowic sie nad tym JAKA jestem kobieta : madra, glupia, ciekawa, obojetna, uczuciowa, twarda, ludzka itd itp Wyglada na to ze ty czujesz sie w obowiazku twoja meskosc afiszowac iloscia dzieci - jestes mezczyzna bo masz zdolnosc rozrodcza ! phi ! powiem ci ze masz zwlaszcza klopoty ze znalezieniem sensu zycia i swojego miejsca na ziemi. A poniewaz brakuje ci refleksji, wybrales te najprostsza metode - plodzic, plodzic, plodzic ! powiedz lepiej jakim jestes rodzicem, bo ze JESTES to ci nie daje ZADNEJ wyzszosci - mrowki tez sie rozmnazaja ! a z ubezpieczeniem na starosc daj sobie spokoj bo mozesz miec nieprzyjemne niespodzianki ! Twoim cholernym zadaniem jest danie dziecku skrzydel uzywajac maksimum twych mozliwosci a nie liczenie na cokolwiek ! a milosc otrzymasz gdy zasluzysz nan, nie wystarczy kizikizi barabara, ziarnko zasiac ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: z Re: do dziewczyn IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.01, 15:40 wszystkie musicie zostać matkami, jak tylko się da. chodzi w końcu o przedłużenie gatunku Odpowiedz Link Zgłoś
aglukasiewicz Re: do myslacych dziewczyn - uzupełnienie 07.03.02, 14:54 Gość portalu: Canus napisał(a): > Kobietom pozbawionym potrzeby posiadania potomstwa na każdym kroku należy > wytykac ich odmienność, że są nienormalne, ze są mutantami, potworami i > niedorozwojami emocjonalnymi, że nie są godne nazywac się kobietami. Gloszenie > poglądu 'nie chcesz mieć dziecka - twoja sprawa' to jawne popieranie głupoty i > krótkowzroczności. To dawanie racji niedorozwiniętej emocjonalnie kobiecie może > > być dla zainteresowanej tragiczne w skutkach. Taka kobieta utwierdzona w swoich > > poglądach może zostać na starość wrakiem człowieka. Na Boga! Nie róbcie im > tego! One musza czuć, że są inne i gorsze, że są niepełnowartosciowe i chore, > że muszą pracować nad sobą, że muszą zmienic nastawienie do dzieci, że musza > zacząć kochać, muszą poznać człowieka, z którym będą chciały mieć dzieci, > wychowywać je i być szczęśliwe, kiedy nadejdzie jesień. Siej na wiosnę, ciesz > się latem, zbieraj jesienią plony, abyś mógł spac spokojnie w zimie. Tak jest > zawsze i tak będzie. Nic sie tu nie zmieni. Dzieci sa waszymi owocami. A > kariery i pieniadze tylko iluzją, to wszystko przeminie...Dziwię się, że tego > nie dostrzegacie, Wy kobiety, wrażliwsze i czulsze niż mezczyźni. Przestanicie > szerzyć fałszywe myśli!!! Jest to okropne!!! I przestańcie popierać 25 letnią > dziwczynkę, która nic jeszcze o życiu nie wie!!! Najlepiej zakuc te niedorozwiniete, chore i zwyrodniale kobiety w kajdany i wyslac do obozu koncentracyjnego posrod krzykow i opluwania przez tlum prawdziwych Matek-Polek i ich mezow. Albo wytatuowac im na czole: jestem mutantem i niedorozwojem emocjonalnym. Zgadzam sie - bezsprzecznie trzeba im uswiadomic ich odmiennosc. Kara chlosty tez jest jak najbardziej na miejscu, moze sie uda im wpoic posluszenstwo. W obozach koncentracyjnych dla zwyrodnialych nie-matek nalezaloby poddac je przymusowemu zaplodnieniu (najlepiej przez ich wlasnych kochajacych dzieci mezow), po urodzeniu z cala pewnoscia pokochaja swoje pociechy i jeszcze beda po rekach calowac tych, ktorzy nawrocili je na wlasciwa droge (lacznie z pielgrzymka dziekczynna na Jasna Gore). A najbardziej beda dziekowac Canusowi. A ojciec Rydzyk z zastepem pelnowartosciowych Matek-Polech beda bic brawo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mrkh-grl Re: do malo myslacego canusa IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 18.05.02, 23:22 jestes obrzydliwy.nie jestem w stanie zrozumiec,dlaczego tak oredujesz za rozmnazaniem-'stukanie' dzieci jedno za drugim to dopiero glupota i krotkowzrocznosc,szczegolnie gdy nei ma sie nimi kto zajac,dac im jesc,a one same wychowuja sie na podworkach-widze,ze podoba ci sie taka wizja. powiedz mi jeszcze-czy mezczyzna w takim razie musi byc ojcem?-kiedy facet nie zamierza sie rozmnazac,wszystko jest ok.... pozdrawiam lucy,anni,ewe i mala mi Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: anni Re: do myslacych dziewczyn IP: 195.117.174.* 11.07.01, 14:57 Droga Malwino! Napisałaś wszystko. Nic dodać, nic ująć. Pozdrawiam, anni Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Esther Re: do myslacych dziewczyn Brawo Malwina IP: *.datamonitor.com 11.07.01, 15:18 "dobra matka to kobieta ktora bylaby szczesliwa i zrownowazona..... bez dziecka". Brawo, Malwina, bardzo madre slowa sa w twoim liscie. Szkoda ze tak wiele kobiet decyduje sie na dzieci z tylu innych powodow niz to ze same tego pragna wraz z partnerem. Ja mam bardzo normalnych rodzicow, ktorzy czasem sie smieja ze gdyby nie mieli dzieci, ich zwiazek nie ucierpialby na tym. teraz sa sami, bo ja z rodzenstwem wyprowadzilismy sie, i w pewnym sensie odczuwaja ulge ze sa znow sami i maja czas dla siebie. Dzieci sa goscmi, nie wlasnoscia, i nie mozna byc zmuszonym do ich posiadania. Ja rowniez czuje presje, mam lat 28, 2.5 roku po slubie. Na szczescie tu gdzie pracuje w Anglii, zadna z moich kolezanek nie zdecydowala sie na dziecko zanim tego naprawde nie chciala, i zadna nie miala dzieci przed 31 rokiem zycia. Zreszta srednia wieku posiadania pierwszego dziecka na zachodzie jest o wiele wyzsza niz w Polsce (29 lat) ale moze dzeki temu wiecej dzieci rodzi sie chcianyc i wyczekiwanych a nie z przypadku. Sporo kobiet decyduje sie aby ich nie miec, i takich kilka tez znam, w tym jedna pani jest po 60 i jest wyjatkowo z siebie zadowolona osoba, stworzyla sobie inny swiat, zamiast rodziny ma przyjaciol i nie widze any jaos strasznie cierpiala. Pare razy uslyszalam tekst "po to sie bierze slub i po to jest malzenstwo aby byly dzieci". Otoz nie - dla mnie najwazniejszy jest i bedzie moj partner, tak jak dla moich rodzicow zawsze byli najwazniejsi oni dla siebie wzajemnie, przez co stworzyli wspaniala, kochajaca sie i zdrowa rodzine, ktora uwielbia spotykac sie na codzien i przebywac razem. Ludzie ktorzy czynia z dzieci najwazniejsza rzecz w zyciu popelniaja wielki blad, czesto uniemozliwiajac dzieciom prawdziwe usamodzielnienie a sami gotuja sobie pusta starosc, bo poza dziecmi swiata nie widzieli. Serdecznie pozdrawiam, Esther Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: megi Re: do myslacych dziewczyn IP: *.dnv.com 19.07.01, 11:57 Gdy czytam te wszystkie wypowiedzi robi mi się słabo i niedobrze. Zagadnienie ma wbrew pozorom szerszy wydźwięk i nie chodzi tu tylko o to czy kobieta musi czy nie musi być matką. Wyrosło straszne, przerażające pokolenie. Nastawione na zycie i użycie. Oczywiście, że kobieta, o ile biologia i natura pozwala, musi być matką. Przy czym "musi" nie znaczy, że ciotki-klotki będą wypytywać, otoczenia małęgo może miasteczka się dziwować. Musi dla siebie. Znam pare przypadków, kiedy przez bogate mariaże chciało się wygodnie żyć, nie popsuć figurki i potem w wieku 35 lat taki mięśniak, że wyrzucono wszystko. Był nocne wycia w samotności i niemożność odwrotu sytuacji. Do końca można igrać z naturą. O urodzę nawet po 40-ce, ale natura pokazuje figę i w tym życiu nic, ale to absolutnie nic się nie zdziała. Wierzcie mi dziewczyny, ja też lubiłam żyć, podróżować, bawić się i to jak. To co z resztą widzę teraz nie ma nic z umietjetnością dobrej zabawy wspólnego. Urodziłam dziecko późno, ojciec dziecka zginął w wypadku. Chowałam je przy pomocy matki-cudownej kobiety.Dziecko szło przez życie/szkołę jak burza-wybitne, a teraz w wieku 18 lat nieodwracalna choroba. Przechodziłam i przechodzę piekło, ale za nic w świecie tego bym nie cofnęła.Mam sporo lat i wierzcie mi młodę kobiety, mam wiele koleżanek, parę bezdzietnych małżeństw z własnego wyboru. Nie znam jednego, które nie cierpiało by z powodu braku dzieci, pustki, no bo po tylu latach cóż może ich łączyć. Wiele można by jeszcze pisać, ale udało się "wyhodować" pokolenie "internacjonalistów'', kosmopolitów, gdzie szmal tam ojczyzna, a dzieci i rodzina to siódma sprawa. Te młode straszne kobiety mówiące, że ich "dupcia", należy tylko do nich. One nic chyba oprócz tej dupci nie mają. Nic dziwnego,że chłopcy (podsłuchane)mówią, ale poznałem dupę(sic) Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: do myslacych dziewczyn 20.07.01, 10:50 trzeba wreszcie zrozumiec ze dziecko nie jest lekarstwem na samotnosc czy na cokolwiek, nie jest produktem zastepczym. Nie ma zadnej argumentacji trzymajacej sie kupy w twojej wypowiedzi, trudno o cos zahaczyc bo to takie od sasa do lasa. zrozum wreszcie ze nie wszystkie kobiety odczuwaja potrzebe i pragnienie dziecka i swiat nie mierzy sie twoja miarka (moja zreszta tez nie) A wlokniaki raki i inne diably sa demagogia. Wedle tego najlepiej splodzic dziecko zaraz po pierwszej miesiaczce - a nuz szlag nas trafi w wieku lat 13-u... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: do myslacych dziewczyn IP: 195.94.198.* 24.07.01, 17:03 Uważam, ze nie masz racji, Megi, może nie całkowicie, ale nie do końca. Jeżeli dziecko ma być potrzebne po to, aby w późniejszym okresie życia małżeństwo cokolwiek łączyło, to takie małżeństwo jest diabła warte i nie ma co w ogóle myslec o dziecku. A na raka może zachorowac zarówno kobieta, która nie rodziła, jak i matka pięciorga dzieci (znam taki przypadek) więc to także nie jest dla mnie żaden argument. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zuza Re: Oczywiście, że musi !!! IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 14.07.01, 20:37 A co to jest natura? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MalaMi Re: Oczywiście, że musi !!! IP: *.acn.waw.pl 22.11.01, 02:28 > Oczywiście, że musi! Każda zdrowa i prawidłowo rozwinięta kobieta musi zostać > matką. Bo takie jest prawo natury. Jest jeszcze wiele innych praw natury, z ktorych gatunek ludzki zrezygnował i jest z tego dumny!!! Zachęcam do laktury jakiejś mądrej literatury z zakresu populacjologii i socjobiologii. Może wtedy dostrzeżesz różnice pomiędzy gatunkiem ludzkim i innymi gatunkami. A poza tym zaprzeczasz sam sobie. Najpierw twierdzisz, że kobieta w wieku 25 lat nie jest jeszcze na tyle dojrzała by wypowiadac sie na temat macierzyństwa, a potem, że "każda zdrowa i prawidłowo rozwinięta kobieta musi zostać matką". Otóż "mój drogi": kobieta w wieku lat 25 jest jak najbardziej (fizycznie) dojrzała do tego by miec dzieci, co wiecej zbliza sie do wieku, w ktorym urodzenie dziecka staje sie coraz bardziej ryzykowne dla zdrowia i bezpieczenstwa obu stron. A w swiecie biologii jedynym kryterium kwalifikujacym samice do posiadania potomstwa jest dojrzalosc plciowa. Pzestan sie zatem powolywac na instynkty a zacznij myslec o uczuciach, pragnieniach marzeniach, priorytetach... A zreszta, po co ja Ci to tlumacze... > Podkreślam, że każda zdrowo rozwinięta kobieta, bo oczywiście mogą istnieć > osobniki chore (defekty DNA?) które mogą nie odczuwać potrzeby posiadania > potomstwa. Jakie kryterium tu przyjmiesz? Jakiego rodzaju defekty, w jakim stopniu DNA musialoby byc uszkodzone??? To co obimy badania genetyczne, oceniamy "jakość" materiału genetycznego (nie zapominaj o materiale ojca!) i orzekamy: Ty musisz miec instynkt i reprodukowac, a Ty - mozesz nie miec, jestes przypadkiem patologicznym bo masz w genach zapisana hemofilie. > Plucie sobie w brodę w starczym wieku też już na wiele się zda. Wierz mi. Nie kazda starsza kobieta, ktora nie miala dzieci na starosc pluje sobie w brode. Znalam jedna. Zyla dlugo, umarla w cierpieniach na raka pluc... Byla zadowolona ze swojego zycia, ale nie byla sama. Byla przy niej przyjaciolka. Taka, co ma dwojke dzieci i nie rozumiala drogi zyciowej tamtej. Ale byla przy niej. I inni tez byli. I choc minelo pare lat to na jej grobie w kazde jej urodziny, imieniny, rocznice smierci, swieta sa kwiaty... i jest za nia msza na ktora te jej przycjaciolki co jej nie rozumialy, ale kochaly, przychodza. > Zastanówcie się nad tym dobrze. Bo taka jest natura. Ty nie wiesz jaka jest natura. I tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Czy mężczyzna musi być ojcem? Czy może być matką? IP: *.mofnet.gov.pl 13.07.01, 12:26 Jeżeli małżeństwa homo zaadoptują lub jakoś zdobędą dzieci z próbówki, to kobieta może być ojcem. To chyba jedyna możliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: midnight Re: Czy mężczyzna musi być ojcem? Czy może być matką? IP: *.gazeta.pl 16.07.01, 12:33 Gość portalu: doku napisał(a): > Jeżeli małżeństwa homo zaadoptują lub jakoś zdobędą dzieci z próbówki, to > kobieta może być ojcem. To chyba jedyna możliwość. Ale o co chodzi w kontekscie tytulu? I co znaczy jakos zdobeda dzieci z probowki? Zdobeda!? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Re: Czy mężczyzna musi być ojcem? Czy może być matką? IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.01, 12:45 Manipulacje genami i klonowanie, to nieunikniona przyszłość. "Zdobędą", miałem na myśli: "zamówią w odpowiednim laboratorium, może nawet nielegalnie". Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: midnight Re: Czy mężczyzna musi być ojcem? Czy może być matką? IP: *.gazeta.pl 20.07.01, 17:17 Gość portalu: doku napisał(a): > Manipulacje genami i klonowanie, to nieunikniona przyszłość. "Zdobędą", miałem > na myśli: "zamówią w odpowiednim laboratorium, może nawet nielegalnie". Hmm, sa bardziej naturalne sposoby :-). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: doku Czy mężczyzna może być matką? IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 11:59 Gość portalu: midnight napisał(a): > > Hmm, sa bardziej naturalne sposoby :-). Jak mężczyzna może być matką w sposób naturalny? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Marysia Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 21:09 Musi. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mezczyzn Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.amdahl.com 16.07.01, 22:06 A skad to pytanie. Jak nie chce to nie musi. Podobnie jak mezczyzna nie musi byc ojcem;) No ale jesli chce to inna sprawa. Tylko kobieta moze byc matka;) Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Wojciech CZY MATKA MUSI BYC KOBIETĄ A OJCIEC MĘŻCZYZNĄ? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 19.07.01, 20:06 Świat staje powoli na głowi a może już się przewraca - kto to wie? W jaki sposób odpowiecie na powyższe pytanie? Wojciech Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrea Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 11:27 Pytanie jest tak sformułowane, że nawet słuchaczki Radia Maryja muszą odpowiedzieć "nie musi". Na odległość trąci feminizmem, który zakłada, że dziecko jest wrogiem kobiety. Dla mnie to jest chora mentalność. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.abo.wanadoo.fr 25.07.01, 13:51 andrea, powiem ci cos : jestes szczesliwa, zrownowazona, otoczona szacunkiem, kochana, powazana i nie widzisz zadnej potrzeby walki z machizmem. Swietnie. Wiedz tylko ze to dzieki mnie. Ja to robie za ciebie i dla ciebie. Wolalabym z toba, no ale nie wymagajmy cudow. :) Powodzenia. Malwina feministka Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Andrea Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 15:27 Jak już zwyciężysz w tej walce z facetami i dziećmi, to zostanie ci już tylko alkohol, polityka, albo klasztor. Nie zazdroszczę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Malwina Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.abo.wanadoo.fr 26.07.01, 10:56 W jakiej WALCE ? o czym ty mowisz dziewczyno ???????????????????, Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kanto Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.chello.pl 27.07.01, 22:03 Gość portalu: Andrea napisał(a): > Jak już zwyciężysz w tej walce z facetami i dziećmi, to zostanie ci już tylko > alkohol, polityka, albo klasztor. Nie zazdroszczę. o, boże, Andrea, ale się przejęłaś...od razu tak radykalnie: polityka, klasztor... przecież nie chodzi o walkę z mężczyznami czy dziećmi, ale o dzieci i o mężczyzn. Chyba trudno żyje się komuś, kogo kobiety frustrują. Bo co się kryje za tym całym marudzeniem, że kobiety to gorsi pracownicy, gorsi kierowcy, istoty niezrownowazone i emocjonalne? Tylko strach. A dzieci niech żyją w lepszym świecie, gdzie ich mamy nie będą tylko podkuchennymi, albo nie stracą pracy z powodu niedyspozycyjności. pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Corason CZY FEMINISTKA MOŻE BYĆ KOBIETĄ? IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 25.07.01, 15:48 Niezdolność do miłości, to straszne kalectwo. Utrata człowieczeństwa. Co to znaczy, że kobieta ma żyć dla siebie? Dlatego, że mężczyźni żyją dla siebie? Czyli upodobnić się do mężczyzn? A dziecko to kto - zło konieczne (ewentualnie niekonieczne)? To z kim się dzielić swoimi problemami i swoim duchowym bogactwem - z panią psycholog z Wyborczej? Odpowiedz Link Zgłoś
midnight Re: CZY FEMINISTKA MOŻE BYĆ KOBIETĄ? M nie zdzierzylam! 26.07.01, 16:05 Gość portalu: Corason napisał(a): > Niezdolność do miłości, to straszne kalectwo. Utrata człowieczeństwa. Co to > znaczy, że kobieta ma żyć dla siebie? Dlatego, że mężczyźni żyją dla siebie? > Czyli upodobnić się do mężczyzn? A dziecko to kto - zło konieczne (ewentualnie > niekonieczne)? To z kim się dzielić swoimi problemami i swoim duchowym > bogactwem - z panią psycholog z Wyborczej? Niezdolnosc do uzywania szarych komorek powoduje ich zamieranie. Nie wiem ile komu wymarlo, ale z obserwacji tej i innych dyskusji wynika, ze proces wciaz postepuje. Mnie jak czytam wasze odpowiedzi na posty Malwiny zamiera okrzyk na ustach, nie powiem jaki bom dobrze wychowana. Najpierw nauczyc sie czytac ze zrozumieniem! Potem nauczyc sie myslec, to naprawde nie boli! A na koniec nauczyc sie wyrazac wlasne mysli i odpowiadac argumentami na argumenty! A nie to do garow i prania meskich gaci, jak mawial moj profesor na uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: CZY FEMINISTKA MOŻE BYĆ KOBIETĄ? IP: 195.94.198.* 26.07.01, 17:30 Gość portalu: Corason napisał(a): > Niezdolność do miłości, to straszne kalectwo. Utrata człowieczeństwa. Co to > znaczy, że kobieta ma żyć dla siebie? Dlatego, że mężczyźni żyją dla siebie? > Czyli upodobnić się do mężczyzn? A dziecko to kto - zło konieczne (ewentualnie > niekonieczne)? To z kim się dzielić swoimi problemami i swoim duchowym > bogactwem - z panią psycholog z Wyborczej? Nie, z mężem. Kobieta żyje dla swojego męża, rodziców, rodzeństwa, sąsiadów, ogółu społeczeństa itd. Kto powiedział, ze ma życ tylko dla dzieci??? I kto w ogóle powiedział, że mężczyna żyje tylko dla siebie???? Mężczyzna to nie człowiek, jakis inny gatunek ssaka????? Odpowiedz Link Zgłoś
malwinamalwina Re: CZY FEMINISTKA MOŻE BYĆ KOBIETĄ? 27.07.01, 13:40 O k...mac ! to takie proste ! a ja durna zaczytuje sie na smierc w sofoklesie, platonie, kirkegaardzie i innych hegel''ach zamiast ciebie zapytac ! olsniona Malwina (a juz nawet zaczelam dochodzic do blednych o ! jakze blednych ! wnioskow ze zyje dla ...siebie. Co za idiotka ze mnie ! zapomnialam o sasiadce !) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Lucy Re: CZY FEMINISTKA MOŻE BYĆ KOBIETĄ? - Do Malwiny IP: 195.94.198.* 27.07.01, 13:44 Kochana, zaczynamy walczyć ze sobą??? Naprawdę nie wiesz, o co mi chodziło???? Miałam na mysli tylko to, że jeśli kobieta nie ma dzieci, to wcale nie oznacza, że żyje tylko dla siebie... sąsiadka to tylko jeden z wielu przykładów (może nie najszczęśliwiej dobrany)... cokolwiek mi przykro..... mimo wszystko pozdr Lucy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Agaska Re: CZY FEMINISTKA MOŻE BYĆ KOBIETĄ? IP: *.erathia.szczecin.pl 28.09.01, 22:31 Gość portalu: Corason napisał(a): > Niezdolność do miłości, to straszne kalectwo. (..) > To z kim się dzielić swoimi problemami i swoim duchowym > bogactwem - z panią psycholog z Wyborczej? A dlaczego nieposiadanie dzieci z wyboru utozsamiasz z niezdolnoscia do milosci??? A ukochany mezczyzna/mąż to dla Ciebie osoba niegodna milosci i dzielenia sie zyciem duchowym? Znam malzenstwa, ktore kochaja sie tak bardzo, ze 'niczego im nie brakuje' pod wzgledem duchowym, nawet dzieci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.chello.pl 30.07.01, 22:51 wysokie.obcasy napisał(a): Kobieta nie musi być matką. Jeśli jednak Bóg/Los zdarzy że Nią jest- staje się kimś najważniejszym wsród nas. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kron CZY "WYSOKIE OBCASY" MUSZĄ ZADAWAĆ GŁUPIE PYTANIA?? IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 22:51 Najwyraźniej tak, skoro to robią, ale po co? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: EDYTA Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 156.17.61.* 03.08.01, 02:17 MIŁO SIĘ CZYTA TWOJE SPOSTRZEŻENIE Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: js Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.pgi.waw.pl 17.08.01, 11:48 A czy mężczyzna musi być ojcem? Co to poza tym znaczy MUSI. Muszę to umrzeć a resztę MOGĘ. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: luzara27 Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.kopernik.gliwice.pl 27.09.01, 23:41 Pytanie rzeczywiście jest skonstruowane dość niefortunnie. Przecież to jasne że nie musi a jak nie chce to nawet nie powinna! Ostatecznie w dobie wszechobecnej antykoncepcji to rzecz wyboru. Można przecież wybrać karierę i nie rodzić dzieci. Sądze że to nawet jest u nas ostatnio poważany model. Ja najpierw urodziłam dziecko potem praca i dalszy rozwój. W okresie kiedy nie mialam jeszcze pracy moje koleżanki już zajmowały się odpowiedzialymi zadaniami w swoich pracach. Wtedy uważały ze ze mna nie ma o czym rozmawiac , teraz to co innego.. TEraz ja wiem że nie chce mież takich koleżanek, ich myślenie jest bardzo płaskie i nietolerancyjne. Poza tym smuci mnie że bycie matką to na tym forum jakaś ujma czy coś takiego. Kobiety tylko my doświadczamy macierzyństwa- najmocniejszego i najwspanialszego uczucia na ziemi, w nas rozwija sie zycie to prawdziwy cud życia. Zanim miałam dziecko też było we mnie dużo złości. Teraz widzę że nie ma żadnaej korelacji pomiędzy karierą a posiadaniem dziecka. Wiele kobiet nie majacych dzieci nie zrobiło kariery a są i takie które rodziły dzieci w wieku lat 18 i teraz są dyrektorami w firmach. Bycie matką to wspaniały dar i nie należy na to patrzeć przez pryzmat rywalizacji z mężczyzną- to osobny rodział. Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kasia2 Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.daewoo.com.pl 28.09.01, 13:16 zyjemy w demokracji-to teraz jest czysty wybor kobiety. Fajnie jest byc matka , nie ma nic piekniejszego niz macierzynstwo.zylam intensywnie, zwiedzalam mnostwo ciekawych stron swiata ale wszystko to oddalabym od razu za urodzenie dziecka. Bo tego naparwde z niczym nie mozna porownac. szkoda tylko ze zyjemy w tak ciezkich warunkach (zla sytuacja kraju, brak dotacji ze strony panstwa itd) Chetnie mialabym wiecej dzieci al e niestety chyba bedzie model 2+1gdyz chce dziecku zapewnic jak najlepsze warunki rozwoju dobre szkoly itd, a niestety przy obecnych warunkach to jest niemozliwe. Rozumie iz kobiety nie decyduja sie na wiecej niz 1 dziecko ale rezygnacja z macierzynstwa tak w ogole to przykry swiadomy wybor.Kobiety ktore fizycznie nie moga zajsc w ciaze a nie maja kasy na metode in vitro to naprawde biedne osoby, dobre w tym jest tylko to ze nie maja swiadomosci kobiet ktore sa juz matkami, wowczas nie moglyby normalnie funkcjonowac. Kobieta nie musi byc matka jesli nie chce bo faktycznie dziecko w pewien sposob ogranicza wiele rzeczy a przy okazji wymaga poswiecenia, czasu,'nerwow'.Z tym ze ja naprawde namawiam na BYCIE MATKA to jest najpiekniejsza rzecz ktora spotyka kobiete..... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klara Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.*.*.* 28.09.01, 19:20 Nie musi, choć obserwując bezdzietne panie, widać różnicę, oczywiście od pewnego wieku. Można próbować zastapić dziecko kotem, psem itp., ale to chyba działa inaczej. Za to na pewno głupio nie odpowie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Trotula Re: Czy kobieta musi być matką? IP: *.dabrowa.sdi.tpnet.pl 05.10.01, 00:26 Ciesze sie,czytajac wypowiedzi Leny -nie daj sie,nie daj!!!! Mam 20 lat, moze ktos powie,ze jest to za wczesnie,zebym mogla sie deklarowac,ale ja WIEM - nie chce miec dziecka,nigdy. Mialam szczesliwe dziecinstwo, jestem zdolna do milosci, aczkolwiek zdrowo egoistyczna, czego nie ukrywam i nie uwazam,ze to cos zlego. Sa kobiety, ktore moga poswiecic swoj czas na wychowywanie dziecka,a le ja do nich nie naleze. Nie boje sie tez samotnej starosci - zakladam, ze przetrwaja pewne pasje i zainteresowania z mlodosci, i bede sobie umiala zorganizowac czas z moim partnerem -mozna byc mila, bezdzietna, nie frustrujaca sie staruszka. Natomiast wypowiedzi Canusa sa po prostu zenujace...Taka postawa,niestety wciaz typowa dla Polakow, sprawia,ze mam ochote wyemigrowac do bardziej tolerancyjnego i liberalnego kraju. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inna Re: Czy kobieta musi być matką? - do Tortuli IP: 217.153.35.* 05.10.01, 13:50 Kobieta nie musi być matką i z tym się całkowicie zgadzam. Natomiast składanie deklaracji w wieku 20 lat, że na pewno jest to jedyny właściwy wybór na całe moje przyszłe życie jest zupełnie niedorzeczne. Ale jest to przywilej młodości i "wszystkowiedzącej" młodej osoby. Mam obecnie 33 lata i moje poglady na życie, nie tylko macierzyństwo, ale wiele innych aspektów są obecnie diametralnie różne od tych, które miałam w wieku 15, 20 czy 25 lat. Z egoizmu równiez się wyrasta - nie zawsze i ty może nie zmienisz zdania w tej kwestii (co wcale nie oznacza, że jesteś gorsza czy lepsza), ale ja osobiście nie mam odwagi powiedzieć, że czegość NA PEWNO w życiu nie zrobię lub zrobię. Dojrzałośc czy słaby charkter ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gata Re: Czy kobieta musi być matką? - do Tortuli IP: *.DziwneDni.pl 06.10.01, 02:45 Zgadzam się z Tobą, myślę, że to dojrzałość. Dojrzałości trochę i pokory wobec Życia, Istnienia. Umysł jest nieograniczony, więc zmienia się w nim ciĄgle wszystko, myśli przepływają, emocje się zmieniają i negatywne, i te pozytywne, świat jest przestrzenią i nie można powiedzieć, że np. nie będzie się matką, czy powinno się być czy nie. Ja kiedyś zarzekałam się,że nigdy matką nie będę, a jednak, spotkałam faceta, z którym chciałam żyć, poczułam, tak w środku, że chciałabym mieć córeczkę... i mam. Teraz po 6 latach myślę sobie, że to fajnie mieć takie cudownie piękne i mądre dziecko, ale ile mogłabym zrobić nie będąc matką i wcale na dzień dzisiejszy nie chciałabym mieć dzieci, choć kocham córkę. Myślę jednak, że i to się może zmienić za czas jakiś, bo wszystko się zmienia i POWTARZAM NIE MOZNA MÓWIĆ, ŻE COŚ SIĘ POWINNO LUB NIE, ŻE JEST TYLK0 TAK CZY TAK, POWTARZAM!!! MOŻE BYĆ I TAK, I TAK!!!!!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emu Re: Czy kobieta musi być matką? - do Innej i Gaty IP: *.pl 07.10.01, 19:25 Ja też zaliczam się do tych, którym powiedziałybyście, żeby się nie zarzekały - mam 20 lat (choć pierwszy raz postanowiłam nie mieć dzieci, gdy miałam lat 5. I zdania nie zmieniłam). A ja inaczej powiem. Może więcej pokory. Ale proszę o trochę podziwu i szacunku - nie dla mnie, nie, ale dla ludzi, którzy potrafią być uparci i na przekór. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inna Re: Czy kobieta musi być matką? - do Emu IP: 217.153.35.* 08.10.01, 15:01 To bardzo zabawne co powiedziałaś - ja z kolei, jak miałam 14 lat to nie wyobrażałam sobie, że kiedykolwiek mogę się rozebrać przezd mężczyzną, nie rozumiałam jak moja mam nie wstydzi się swojego męża i jeszcze 4 lata później zarzekałam się, że nigdy nie będę w ciąży, bo najpierw będzie to musiało byc zbliżenie z mężczyną, a przecież to takie okropne. NIe muszę chyba wyjaśniać, że kilka lat później okazało się, że to jest cudowne. Mówienie, że miało się te same poglądy w wieku 5 i 20 lat o niczym nie świadczy, niektórzy chłopcy w wieku 5 lat chcieli być strażakami a w wieku 20 nimi zostali, co nie oznacza, że przez 15 lat nie zmienili poglądów na całą gamę innych spraw. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emu Re: Czy kobieta musi być matką? - do Innej IP: *.pl 08.10.01, 16:11 No i co w tym złego nie zmienić poglądów? A gdyby ktoś już w dzieciństwie miał poglądy, z którymi osobiście się zgadzasz? Czy jemu też mówiłabyś, że zmieni zdanie? A w ogóle z innej beczki: dlaczego seks koniecznie musi być czymś dobrym? Protestuję przeciw bezkrytyczności. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Inna Re: Czy kobieta musi być matką? - do Innej IP: 217.153.35.* 08.10.01, 17:29 Ja jedynie zwracam uwagę, że nie można mówić o wyrobionych poglądach w stosunku do 5 czy nawet 10 letnich dzieci, bo niby na jakiej podstawie miałyby one mieć wyrobiony światopogląd w tym wieku. Nie wiem czy rozumiesz o co chodzi i czy widziasz różnicę między słowmi "własny pogląd" a "zasłyszane frazesy czy opinie rodziców". Zapewniam cię, że jestem toleracyjna i otwarta na wszelkie postawy i argumenty, ale muszą być one choć trochę racjonalne - dziecko w wieku 5 lat nie ma poglądów na resztę swojego życia, może mieć jakieś wyobrażenia, doświadczenia, obserwacje, ale do wyrobienia poglądów "na zawsze" to jeszcze bardzo daleko. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emu Re: Czy kobieta musi być matką? - do Innej IP: *.pl 08.10.01, 20:26 To nie powinno być miejsce kłótni. Informuję tylko, że to nie ma nic wspólnego z rodzicami - ich specjalnie nie cieszy moja chęć nieposiadania dzieci. Uszanuj dzieci! Uszanuj młodość! Uszanuj upór, Inność (sic!)i bunt! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: aga Re: Czy kobieta musi być matką? IP: 212.69.73.* 06.10.01, 23:42 Mamą zostałam dość późno, bo dopiero w wieku 35 lat. Przedtem budowaliśmy z mężem dom , mąż był rok za granicą no i oczywiście chcieliśmy trochę pouzywać zycia. Znajomi,rodzina ciągle dopytywali się kiedy wreszcie zostaniemy rodzicami,a my niezmiennie odpowiadaliśmy,że jeszcze nie odczuwamy takiej potrzeby i przekonywaliśmy siebie wzajemnie,że jesteśmy szczęśliwi bez dziecka i że dobrze jest tak jak jest. W rzeczywistości jednak myślę że tęsknota za dzieckiem tkwiła we mnie od dawna ,kiedyś podejrzewaliśmy,że mogę być w ciąży i gdy okazało się że nie jestem to było mi z tego powodu przykro i żal. Gdy w końcu zdecydwaliśmy się zostać rodzicami chciałam być w ciąży od razu i gdy pierwsze próby nie dały rezultatu zaczęłam się bać, że może nigdy nie będzie mi dane zostać matką. odkrycie że jestem w ciąży było jednym z najszczęśliwszych dni w moim życiu (drugi to urodzenie mojej córeczki). Dziś moja córcia ma prawie 3 latka i dzięki niej wiem co to jest prawdziwe szczęście, w tej chwili jestem dla niej najważniejszą i najmądrzejszą osobą na świecie, a ona moim największym przyjacielem i miłością od pierwszego wejrzenia. dlatego jak słyszę panie,które próbują wmówić sobie i otoczeniu,że nie chcą mieć dzieci, jak również i te,które nie chcą mieć naprawdę lub też nie mogą jest mi ich naprawdę żal, bo nikt nigdy nie powie do nich MAMUNIU. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: renka Re: kobieta powinna byc swiadoma matka IP: *.sympatico.ca 07.10.01, 08:27 Kobieta wspolczesna ma wiele obowiazkow i praw.Rowniez ma sumienie, jak kazdy.Jezeli ma dziecko skrzywdzic, lepiej niech sie dobrze zabezpieczy przed pojsciem do lozka z mezem, czy partnerem.Przeczytalam wszystkie posty i musze przyznac, duzo tu gegania i gdakania, a dzieci lubia cisze i przyjemne dzwieki.Dzieci wymagaja milosci.Jezeli nie potrafi sie kochac, lepiej zapomniec o dziecku. Dziecko powinno byc swiadomie poczete, powinno byc owocem MILOSCI.Wiele kobiet nie umie kochac i nie umie byc kochajacymi matkami. Pewnie to nie ich wina. To wina ich matek.Matki ida przez tysiaclecia niosac milosc, przekazujac ja z pokolenia na pokolenie.Kobieta, nie bedac matka, nie przekazuje MILOSCI . POd tym wzgledem marnuje swoja szanse , ktora jej daje NATURA. Natura daje szanse i odbiera, bo rowniez nalezy pamietac, ze kobiety, ktore nie rodzily, maja zwielokrotniona szanse rozwoju raka niz te , ktore ida w parze z wola Natury.Ja osobiscie radze kobietom rodzic dzieci swiadomie i jak najwczesniej i kochac je jak najwiekszy skarb.Dbac o nie i szanowac ich prawa i uczyc MILOSCI. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Emu przede wszystkim świadomym człowiekiem IP: *.pl 07.10.01, 19:20 Widzę, że temat znowu ruszył, czyżby pod wpływem artykułu w ostatnich "Wysokich Obcasach"? Nie wiem, czy jeszcze się da dużo na ten temat powiedzieć. Tyle napiszę, że naturę w sensie zwierzątek i roślinek szanuję, ale tzw. "Natura Ludzka" (jesli coś takiego istnieje - jesteśmy ludźmi dlatego własnie, żeśmy się od natury uniezależnili)... Natura nie jest Absolutem. Jeśli chcę być WBREW NATURZE, to moje święte prawo. Rodzenie to natura i biologia (jeden z powodów, dla których nie chcę mieć dzieci), ale, jak mówiłam w wieku 5 lat (oczywiście sama tego nie wymyśliłam, tylko usłyszałam) - "Proszę pani! To łatwiej urodzić, niż wychować" :) Przyjdzie toto na świat i ma prawo żyć na tym świecie godnie - i po pierwsze, dlatego właśnie nie wolno mieć dzieci wskutek społecznego nacisku, po drugie, wychowanie to już proces wyłącznie kulturowy. I chwała naturze za to, że nam kawałek od siebie uciec pozwoliła. Odpowiedz Link Zgłoś