Dlaczego jesteś feministką?

22.06.01, 13:50
Bo twój kolega za tę samą pracę dostaje więcej? Bo masz dość zaczepek, gdy sama idziesz do
pubu? Bo nie chcesz, żeby twoje dziecko myślało, że kobiety piorą, a mężczyźni czytają gazety?
    • mary_z_danii Re: Dlaczego jesteś feministką? 22.06.01, 00:00
      Z lektury wielu watkow na forum GW wynikac by moglo, ze feminizm jest
      zagrozeniem spolecznym, szalenstwem, a nawet i choroba (sic!).
      Pojeciem "feministka" szafuja niektorzy z takim obrzydzeniem, jakby byla to
      nieuleczalna choroba albo pojecie rownowazne mordercy - wiem, bo sama bylam
      narazona na tego typu ataki. Wynika z tego tyle, ze wielu dyskutantow uzywa
      tego okreslenia, nie bardzo wiedzac, co sie pod nim kryje, a wiec na wszelki
      wypadek traktujac je jako obelge ;)
      Nie wiem czy jestem feministka sensu stricto - na barykadach nie bylam,
      stanikow nie palilam, nie tepilam "meskich szowinistycznych swin" ;) - bo takie
      wyobrazenie ma wielu mezczyzn o zjawisku feminizmu.
      Przemiany struktur spolecznych, w tym rowniez rodziny, jest zjawiskiem
      zaistnialym i tego procesu nie da sie odwrocic, niezaleznie od tego, jak bardzo
      niektorzy panowie chcieliby go zatrzymac, a nawet - glownie dla wlasnej wygody-
      odwrocic ;).
      Dla mnie jest po prostu rzecza oczywista, ze jestem tak samo dobra (a w
      niektorych dziedzinach moze i zdecydowanie lepsza ;) jak mezczyzna. Ze mi tak
      samo przysluguje szacunek dla mej osoby, moich pogladow i moich wyborow, ze mam
      takie same mozliwosci tych wyborow jak mezczyzni. Ze jestem traktowana
      podmiotowo, a nie przedmiotowo.
      Nie traktuje mezczyzn jako osoby gorsze (bo niby i dlaczego?)lub bardziej ode
      mnie rozwiniete (na dziale Kobieta byly zawziete dyskusje na temat wyzszosci
      plci meskiej, popierane zalosnymi, a czasem pseudonaukowymi argumentami).
      Staram sie traktowac ludzi w sposob partnerski i z szacunkiem - niezaleznie od
      ich plci.Ale tego samego szacunku dla mojej osoby, mojego zdania i moich
      wyborow oczekuje i domagam sie od innych.
      • Gość: pablozed Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 213.76.128.* 22.08.01, 13:13
        To znaczy, że jesteś człowiekiem a nie feministką
      • Gość: IQ Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.toya.net.pl 22.08.01, 15:31
        Do garów, kobieto!!! We łbach wam się poprzewracało!!!
        • Gość: MGLA Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.virnxx6.adsl.tele.dk 14.02.02, 21:53
          trelemorele sam se gotuj z puszek!!! :)))
        • Gość: Mensanka Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.05.02, 22:57
          Gość portalu: IQ napisał(a):

          > Do garów, kobieto!!! We łbach wam się poprzewracało!!!

          Hm... a sprawdzimy, kto ma wyzsze IQ??

          • Gość:   Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 07:09
            Zydzi twierdzili, ze w obozach zginelo 3 mln 400 tys. czyli 100% ludnosci
            zydowskiej z przedwojennej Polski! Ostatnie kalkulacje podaja 110 tysiecy.

            Przed i w 1939 roku Zydzi polscy uszli przewaznie do Zwiazku Sowieckiego. Oni
            powrocili przebrani za II Dywizje Piechoty tzw. Wojska Polskiego.

            Jakub Berman i inni zydowscy zbrodniarze wojenni wprowadzili
            wladze "zydokomuny" terrorem. Wyszkoleni przez NKWD Zydzi z Rosji tworzyli 70%
            ilosci "pracownikow" i cale kierownictwo Urzedu Bezpieczenstwa. Ludzie gineli
            jak za czasow bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich
            patriotow przeszedl przez ciezkie wiezienia i obozy pracy niewolniczej, jak w
            kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysiecy wywieziono do gulagow w Zwiazku
            Sowieckim, w tym co najmniej 300 tysiecy inteligencji mogacej utworzyc
            administracje panstwa. Nieokreslona liczbe patriotow z AK, NSZ, BCh i opozycje
            rozstrzelano, zameczono na smierc lub latami trzymano w wiezieniach.

            W walce z okupantem hitlerowskim zginelo 10% stanu zolnierzy AK. Pod okupacja
            sowiecka zginelo 90%.

            Zydzi polscy szpiclowali i wyszukali opozycje polska i sporzadzili listy w
            Gminach Zydowskich, wedlug ktorych NKWD zlikwidowalo polskich patriotow.

            W 1989 przeprowadzono "holocaust" na narodzie polskim postanowieniem tajnego
            rzadu zydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Miedzynarodowy Fundusz Walutowy
            zdewastowal kraj "prywatyzacja" i lichwiarskim zadluzeniem przeprowadzonym
            glownie przez Zydow Sachsa i Sorosa.

            Obecna elita polityczna to dzieci mordercow, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski.
            Ich rodowod polityczny to KPP, PPR, PZPR, UW i UP.

            Kiedy Natanyahu przyjedzie do USA, to spotyka sie z organizacjami zydowskimi.
            Kiedy Cimoszewicz, Kwasniewski przyjechali to - tez, ale nie spotkali sie z
            Kongresem Polskim i uchodzcami polskimi.

            Zydzi zmienili nazwiska, niektorzy nawet imiona rodzicow i obecnie pozuja na
            najlepszych Polakow.

      • Gość: ted Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.swipnet.se 14.09.01, 17:55
        Wszelkie ideologie "wyrownawcze" dziela sie na utopijne i reformistyczne.

        Otoz rownouprawnienie kobiet i mezczyzn jest ideologia reformistyczna, ewolucyjna - cos jak Olof
        Palme czy Tony Blair jezeli chodzi o rownouprawnienie spoleczne.
        Feminizm zas jest ideologia utopijna, rewolucyjna (jest tu potencjal na skale Stalina, Mao,
        Czerwonych Khmerow czy Sendero Luminoso) i dlatego potencjalnie niezwykle niebezpieczna - w
        najwyzszym stopniu takze dla kobiet, bo przyszle feministyczne biuro polityczne nie bedzie mialo
        litosci dla swoich siostr, ktore maja inne poglady niz jedynie sluszne.





      • Gość: MGLA Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.virnxx6.adsl.tele.dk 14.02.02, 21:51
        co za glupie pytanie. kazda jest feministka co soba nie daje pomiatac. i tyle.
      • lapina Re: Dlaczego jesteś feministką? 11.05.02, 19:49
        Poprostu jestem kobieta i mam dwie corki. A w kazdej niemal sferze `zycia
        mezczyzni dominuja. Chcialabym aby moje corki(podobnie jak wszystkie kobiety)
        mialy mozliwosc wyboru co chca w zyciu robic, kim byc itp.
        h.
      • Gość: gwiazda Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.ras10.ilchi.tii-dial.net 20.06.02, 05:06
        Calkowicie sie z Toba zgadzam ze spoleczenstwo polskie ( moze to meskie )
        kojarzy feministke glownie z takim babo-chlopem, otylym, brzydko ubranym i
        pyskatym. Nie maja jednak pojecie ze feminizm to cos innego, ze jest to silna
        chec do bycia traktowana normalnie. Normalnie w nowym znaczeniu.
        Bardzo czest, zbyt czesto, spotkalam sie, ze zgorszonymni uwagami typu chyba
        nie jestes feministko kiedy to otwarcie wypowiadalam swoje zdanie na temat w
        ktorym wylacznie mezczyzni uwazaja sie za ekspertow.
      • Gość: szczupak Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.omnis.pl 29.06.02, 09:19
        mary_z_danii napisał(a):

        [ciach]

        > Dla mnie jest po prostu rzecza oczywista, ze jestem tak samo dobra (a w
        > niektorych dziedzinach moze i zdecydowanie lepsza ;) jak mezczyzna.

        [ciach]

        > Nie traktuje mezczyzn jako osoby gorsze (bo niby i dlaczego?)lub bardziej ode
        > mnie rozwiniete (na dziale Kobieta byly zawziete dyskusje na temat wyzszosci
        > plci meskiej, popierane zalosnymi, a czasem pseudonaukowymi argumentami).


        No coz, jesli nie widzi Pani sprzecznosci w tych dwoch fragmentach
        Pani wypowiedzi to i feminizm musi wydawac sie Pani calkiem do rzeczy.

        Zdrowia zycze :)

        szczupak

    • Gość: SM Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 22.06.01, 00:00
      To tak jakby zapytać niewolników dlaczego walczą o wolność
      • Gość: ilumi Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 172.16.2.* / *.aarhus.dk 22.06.01, 00:00
        Nie wiesz SM dlaczego walcza?
        Nie jestes niewolnikiem?
        Wiem ze jestes!!
        Bedziesz skomlal pod moim obcasem!!
        Ha ha, ta glupia redakcjia tez chce skomlec i troche batow na swoj glupi tylek!
        NIEWOLNICY; na kolana!
        Ilumi Natis
        • Gość: SM Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 10.1.12.* / 193.41.231.* 20.08.01, 13:45
          Po pierwsze jestem, kobietą, a po drugie feministką, źle zrozumiałaś.
        • ignatz Re: Dlaczego jesteś feministką? 15.12.01, 02:11
          Ilumi, chce być Twój
          ;)
          • Gość:   Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 07:09
            Zydzi twierdzili, ze w obozach zginelo 3 mln 400 tys. czyli 100% ludnosci
            zydowskiej z przedwojennej Polski! Ostatnie kalkulacje podaja 110 tysiecy.

            Przed i w 1939 roku Zydzi polscy uszli przewaznie do Zwiazku Sowieckiego. Oni
            powrocili przebrani za II Dywizje Piechoty tzw. Wojska Polskiego.

            Jakub Berman i inni zydowscy zbrodniarze wojenni wprowadzili
            wladze "zydokomuny" terrorem. Wyszkoleni przez NKWD Zydzi z Rosji tworzyli 70%
            ilosci "pracownikow" i cale kierownictwo Urzedu Bezpieczenstwa. Ludzie gineli
            jak za czasow bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich
            patriotow przeszedl przez ciezkie wiezienia i obozy pracy niewolniczej, jak w
            kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysiecy wywieziono do gulagow w Zwiazku
            Sowieckim, w tym co najmniej 300 tysiecy inteligencji mogacej utworzyc
            administracje panstwa. Nieokreslona liczbe patriotow z AK, NSZ, BCh i opozycje
            rozstrzelano, zameczono na smierc lub latami trzymano w wiezieniach.

            W walce z okupantem hitlerowskim zginelo 10% stanu zolnierzy AK. Pod okupacja
            sowiecka zginelo 90%.

            Zydzi polscy szpiclowali i wyszukali opozycje polska i sporzadzili listy w
            Gminach Zydowskich, wedlug ktorych NKWD zlikwidowalo polskich patriotow.

            W 1989 przeprowadzono "holocaust" na narodzie polskim postanowieniem tajnego
            rzadu zydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Miedzynarodowy Fundusz Walutowy
            zdewastowal kraj "prywatyzacja" i lichwiarskim zadluzeniem przeprowadzonym
            glownie przez Zydow Sachsa i Sorosa.

            Obecna elita polityczna to dzieci mordercow, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski.
            Ich rodowod polityczny to KPP, PPR, PZPR, UW i UP.

            Kiedy Natanyahu przyjedzie do USA, to spotyka sie z organizacjami zydowskimi.
            Kiedy Cimoszewicz, Kwasniewski przyjechali to - tez, ale nie spotkali sie z
            Kongresem Polskim i uchodzcami polskimi.

            Zydzi zmienili nazwiska, niektorzy nawet imiona rodzicow i obecnie pozuja na
            najlepszych Polakow.

    • Gość: Ilumi Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 172.16.2.* / *.aarhus.dk 22.06.01, 00:00
      Twoj kolega za ta sama prace dostaje wiecej, bo twoj kolega nie ma fazy
      PSM , nie cierpi na rozne zaburzenia osobowosci z powodu miesiaczki i nie
      ma zmniejszonej wydajnosci pracy. Zamaskowany argument miesiaczki jest
      przyczyna,ze kobiety maja nizsze gaze, anie rodzenie dzieci!!!
      Jedyny sposob to zadac od nauki aby wynalazla srodek przeciwko
      miesiecznemu krwawieniu, ktore nie jest naturalne ale patpologicznym
      stanem slabiajacym i wyniszczajacym organizm kobiety zarowno psychicznie
      jak i fiztcznie. W taoizmie stosuje sie praktyki na zatrzymanie miesiaczki.
      ZADNE BOLE I KRWAWIENIA NIE MOGA SWIADCZYC O ZDROWIU, TYLKO
      SWIADCZA O MANIPULOWANIU CZLOWIEKIEM I OSZUSTWIE .
      ROZSTROJ ZDROWIA KOBIETY STAL SIE DOBRYM ZRODLEM ZAROBKU DLA
      WIELU HIEN
      ILLUMI NATIS
      • mary_z_danii Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi 22.06.01, 00:00
        Oj, ciebie, illumi, faktycznie krew musi zalewac, bo wszedzie ciebie pelno w
        twej menstruacyjnej krucjacie, na kazdym watku widze twe obsesyjne posty o
        miesiaczce ;)
        Pozostalo ci jeszcze pare innych dzialow: Sport, Auto-moto, Zrob to sam,
        Turystyka, Czas wolny, Kultura. Tam jeszcze twoich wypowiedzi jako apostola
        miesiaczki nie widzialam ;)
        I nie sprowadzaj prosze istoty kobiety do menstruacji, bo sam na innym watku
        tak ladnie pisales rowniez o jej(kobiety) funkcjach spolecznych.
        • Gość: Ilumi Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi IP: 172.16.2.* / *.aarhus.dk 22.06.01, 00:00
          Swietnie siemrozumiemy, jednak idealy mna kieruja a
          nie zapachy smirdzacego tylka, kiedy musze lezec kolo
          takiej d.. to mnie tez krew zalewa.. czy to dziwne? Co
          w tym dziwngo, a ciebie to co zalewa? perfumy kenzo ?
          Jungla, nie.
          Jungle to my mamy w naszej pseudo wspanialej
          cywilizacji.
          Kpbieta dziala z pobudek macierzynskich nawet do
          takiego draba, ktory ja leje reguralnie... A to ona
          powinna go lac !! ha1 ha!! Ale ona jest glupia wiec
          tego nie robi!!ha, ha!!
          Ilumii Natis
          • Gość: margaret Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi IP: *.pfizer.com 22.06.01, 00:00

            Nie wiem co cie tak brzydzi. Przeciez to tylko krew. O wiele bardziej
            dla mnie obrzydliwa jest meska sperma. Jakas mdla, cuchnaca wydzielina.
            Jesli chodzi o PMS to nie ktorzy faceci maja go non-stop.Poza tym mozgi czesto
            maja zalane sperma. Wiec o co ci chodzi ?
          • mary_z_danii Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi 22.06.01, 00:00
            Malo tego, ze jestes niepotrzebnie wulgarny i nuzaco monotematyczny, to piszesz
            w dodatku absolutnie nie na temat tego watku.
            Ponadto pytanie postawione w watku jest wyraznie skierowane do kobiet.
            Ty po prostu bardzo chcesz na siebie zwrocic uwage i z kimkolwiek poklocic na
            forum, wypisujac swoje obsesyjne i malo inteligentne posty na wielu dzialach
            forum GW. Twa obecnosc zostala zauwazona, a wiec swa misje juz spelniles i
            zajmij sie lepiej czyms bardziej i dla ciebie, i dla forum konstruktywnym.
            • mary Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi 26.06.01, 00:00
              Fakt faktem. kobieta nie składa się jedynie z krwi. może skończmy ten wątek.
              może illumi tak przechodzi okres, że musi o nim non stop pisać.
            • Gość: MGLA Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi IP: *.virnxx6.adsl.tele.dk 14.02.02, 21:46
              Hej to ty nic nie kapujesz, mary z d, bo ci krew zalala mozg i nie odrozniasz
              glupot od madrosci

              pis i oeret!
              • Gość:   Re: Dlaczego jesteś feministką? do illumi IP: *.client.attbi.com 02.07.02, 07:10
                Zydzi twierdzili, ze w obozach zginelo 3 mln 400 tys. czyli 100% ludnosci
                zydowskiej z przedwojennej Polski! Ostatnie kalkulacje podaja 110 tysiecy.

                Przed i w 1939 roku Zydzi polscy uszli przewaznie do Zwiazku Sowieckiego. Oni
                powrocili przebrani za II Dywizje Piechoty tzw. Wojska Polskiego.

                Jakub Berman i inni zydowscy zbrodniarze wojenni wprowadzili
                wladze "zydokomuny" terrorem. Wyszkoleni przez NKWD Zydzi z Rosji tworzyli 70%
                ilosci "pracownikow" i cale kierownictwo Urzedu Bezpieczenstwa. Ludzie gineli
                jak za czasow bolszewickiej rewolucji w Rosji. Ponad 1 milion polskich
                patriotow przeszedl przez ciezkie wiezienia i obozy pracy niewolniczej, jak w
                kopalni uranu w Kowarach. 1 milion 100 tysiecy wywieziono do gulagow w Zwiazku
                Sowieckim, w tym co najmniej 300 tysiecy inteligencji mogacej utworzyc
                administracje panstwa. Nieokreslona liczbe patriotow z AK, NSZ, BCh i opozycje
                rozstrzelano, zameczono na smierc lub latami trzymano w wiezieniach.

                W walce z okupantem hitlerowskim zginelo 10% stanu zolnierzy AK. Pod okupacja
                sowiecka zginelo 90%.

                Zydzi polscy szpiclowali i wyszukali opozycje polska i sporzadzili listy w
                Gminach Zydowskich, wedlug ktorych NKWD zlikwidowalo polskich patriotow.

                W 1989 przeprowadzono "holocaust" na narodzie polskim postanowieniem tajnego
                rzadu zydowskiego, Sanhedrynu brukselskiego: Miedzynarodowy Fundusz Walutowy
                zdewastowal kraj "prywatyzacja" i lichwiarskim zadluzeniem przeprowadzonym
                glownie przez Zydow Sachsa i Sorosa.

                Obecna elita polityczna to dzieci mordercow, jak W. Cimoszewicz i M. Borowski.
                Ich rodowod polityczny to KPP, PPR, PZPR, UW i UP.

                Kiedy Natanyahu przyjedzie do USA, to spotyka sie z organizacjami zydowskimi.
                Kiedy Cimoszewicz, Kwasniewski przyjechali to - tez, ale nie spotkali sie z
                Kongresem Polskim i uchodzcami polskimi.

                Zydzi zmienili nazwiska, niektorzy nawet imiona rodzicow i obecnie pozuja na
                najlepszych Polakow.

      • Gość: jo Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.pcr.univie.ac.at 13.07.01, 16:45
        moj kolega z pracy natomiast ma zaburzenia osobowosci spowodowane przedwczesna
        andropauza i nie jest to zjawisko wystepujace raz na miesiac przez kilka dni
        ....
      • Gość: mateusz Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 212.244.106.* 31.07.01, 13:42
        Bardzo jesteście panie ciemiężone, i wasza walka o równośc jest słuszna ze wszechmiar, pod warunkiem, że
        kobieta równa się mężczyzna. I, że umie zmienić koło w samochodzie(skoro facet ma prasować), wywiercić
        dziurę w żelbetonowej ścianie(skoro facet ma zmywać), prowadzić samochód(mimo usilnych starań i licznych
        zacnych kobiet w moim otoczeniu-kierowcy z nich tacy jak ze mnie kosmonauta), myślec logicznie (bez tego nie
        ma co marzyć o awansach, bo niby dlaczego wióry w mózgu miałyby byc nagradzane-to niesprawiedliwe),
        wypić nurka i ustać na nogach, prowadzić walec drogowy i obsługiwac zurawia. I tak dalej i tak dalej, jak
        uporacie się z tym wszystkim, to pogadamy o równouprawnieniu, które w waszym wydaniu jawi się jako zestaw
        poboznych życzeń, które nie wiadomo dlaczego mają byc spełniane(skoro moich też nie spełniacie). Najpierw
        trochę trzeźwej samooceny, a potem pogadamy, niejednokrotnie mądre niewolniczki. Pozdrawiam.
      • Gość: mateusz Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 212.244.106.* 31.07.01, 13:45
        Bardzo jesteście panie ciemiężone, i wasza walka o równośc jest słuszna ze wszechmiar, pod warunkiem, że
        kobieta równa się mężczyzna. I, że umie zmienić koło w samochodzie(skoro facet ma prasować), wywiercić
        dziurę w żelbetonowej ścianie(skoro facet ma zmywać), prowadzić samochód(mimo usilnych starań i licznych
        zacnych kobiet w moim otoczeniu-kierowcy z nich tacy jak ze mnie kosmonauta), myślec logicznie (bez tego nie
        ma co marzyć o awansach, bo niby dlaczego wióry w mózgu miałyby byc nagradzane-to niesprawiedliwe),
        wypić nurka i ustać na nogach, prowadzić walec drogowy i obsługiwac zurawia. I tak dalej i tak dalej, jak
        uporacie się z tym wszystkim, to pogadamy o równouprawnieniu, które w waszym wydaniu jawi się jako
        zestaw
        poboznych życzeń, które nie wiadomo dlaczego mają byc spełniane(skoro moich też nie spełniacie). Najpierw
        trochę trzeźwej samooceny, a potem pogadamy, niejednokrotnie mądre niewolniczki. Pozdrawiam.
        • malwinamalwina Re: Dlaczego jesteś feministką? 31.07.01, 14:32
          ile razy na rok zmieniasz kolo w samochodzie madralo? - bo ja wiem ile razy zmywam i prasuje !
          pomyslnych wiatrow bohaterze wiertarki betonowej ahoj !
        • Gość: mateusz Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 190.1.2.* 22.08.01, 10:46
          Współczuję Ci!Jesteś przepełniony cynizmem i nienawiścią do kobiet! Chyba ci
          jakas bardzo zraniła!Ale to nie powód do takiej agresji w stosunku do całej
          reszty!Zastanów się nad sobą bo kobiety będę Cię obchodziły na kilometr!
        • Gość: nela Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 193.227.223.* 22.08.01, 14:21
          Gość portalu: mateusz napisał(a):

          > Bardzo jesteście panie ciemiężone, i wasza walka o równośc jest słuszna ze wsze
          > chmiar, pod warunkiem, że
          > kobieta równa się mężczyzna. I, że umie zmienić koło w samochodzie(skoro facet
          > ma prasować), wywiercić
          > dziurę w żelbetonowej ścianie(skoro facet ma zmywać), prowadzić samochód(mimo u
          > silnych starań i licznych
          > zacnych kobiet w moim otoczeniu-kierowcy z nich tacy jak ze mnie kosmonauta), m
          > yślec logicznie (bez tego nie
          > ma co marzyć o awansach, bo niby dlaczego wióry w mózgu miałyby byc nagradzane-
          > to niesprawiedliwe),
          > wypić nurka i ustać na nogach, prowadzić walec drogowy i obsługiwac zurawia. I
          > tak dalej i tak dalej, jak
          > uporacie się z tym wszystkim, to pogadamy o równouprawnieniu, które w waszym wy
          > daniu jawi się jako
          > zestaw
          > poboznych życzeń, które nie wiadomo dlaczego mają byc spełniane(skoro moich też
          > nie spełniacie). Najpierw
          > trochę trzeźwej samooceny, a potem pogadamy, niejednokrotnie mądre niewolniczki
          > . Pozdrawiam.

          Tak sie składa, że jestem kobietą inzynierem, wiec raczej nie mam trudnosci z
          wykonaniem tak prostych prac technicznych, o jakich pisałeś. Zarówno wymiana
          koła, wiercenie otworów w twardych materiałach jak dotąd nie stanowiły dla mnie
          wielkiego problemu, gdy wyposażyłam się w odpowiednie narzędzia skutecznie
          zastępujące siłę mięśni. Radzę sobie z komputerem na poziomie oprogramowania (a
          nie tylko użytkownika standardowych aplikacji), więc chyba i z myśleniem też nie
          jest u mnie tak źle. W swoim życiu spotkałam wiele mądrych kobiet i wielu głupich
          mężczyzn.
          Pewne cechy umysłu determinowane przez płeć czynią rzecz jasna, że niektórych
          zajeć chętniej podejmują się kobiety, a innych - mężczyżni, ale daleka jestem od
          sądu, że kobiety albo mężczyźni nie poradzą sobie z pewnymi czynnościami, gdy
          zajdzie taka potrzeba.
          Acha, jeszcze jedna uwaga:
          zauważ, że współcześnie płaci się nie za siłę mięśni a za zdolność do logicznego
          myślenia i wnioskowania, spojrzyj więc na siebie bardziej krytycznie,zacznij
          Człowieku myśleć i nie wypisuj więcej takich bzdur!!!
      • Gość: IMG Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 195.116.106.* 23.08.01, 11:24
        Gość portalu: Ilumi napisał(a):

        > Twoj kolega za ta sama prace dostaje wiecej,
        To prawda, ale i tak Lubię być kobietą. Nie jestem feministką. Jestem kobietą
        świadomą daru kobiecości. Oczywiście, jesli się słyszy jakieś bzdurne wystapienia
        mężczyzn (a potem odpowiedzi kobiet) to mi jest zwyczajnie żal tych ludzi. Ciężko
        się żyje plując na wszystko.

        > Jedyny sposob to zadac od nauki aby wynalazla srodek przeciwko
        > miesiecznemu krwawieniu, ktore nie jest naturalne ale patpologicznym
        > stanem slabiajacym i wyniszczajacym organizm kobiety zarowno psychicznie
        > jak i fiztcznie. W taoizmie stosuje sie praktyki na zatrzymanie miesiaczki.
        > ZADNE BOLE I KRWAWIENIA NIE MOGA SWIADCZYC O ZDROWIU, TYLKO
        > SWIADCZA O MANIPULOWANIU CZLOWIEKIEM I OSZUSTWIE .
        Nie chciałabym tu nikogo obrazić, ale sprawia to wrażenie obsesji, coś na kształt
        pretensji do garbatego, że ma dzieci proste.
        Może konsultacje z psychoanalitykiem mogłyby pomóc. Jakieś kursy
        samoakceptacji?????

        > ROZSTROJ ZDROWIA KOBIETY STAL SIE DOBRYM ZRODLEM ZAROBKU DLA
        > WIELU HIEN
        > ILLUMI NATIS
        Cóż, tak naprawdę chciałabym zapytać, skąd w Tobie tyle żółci, goryczy i jakiejś
        niezrozumiałej dla mnie zgryźliwości. Naprawdę wydaje mi się, że bardzo nie
        lubisz bycia kobietą, uważasz to za jakiś wredny dowcip.
        To prawda, mężczyznom na podobnym stanowisku płacą więcej niż mnie. I fakt, ze
        oni nie cierpią na PMS nie jest tego przyczyną. Źródłem są uprzedzenia. Skądinąd,
        same kobiety ugruntowują w wielu mężczyznach przekonanie o ich głupocie. Bo
        czymże innym jest stado dwudziestoletnich panienek otaczających
        czterdziestoletnich facetów z grubym portfele. Gdzie jest ich kobieca
        solidarność, kiedy sięgają po męża innej kobiety?????????? Czy tym siksom
        przychodzi do ich tlenionych łebków, ile przykrości komuś wyrządzają?? Watpię...
        Gwoli scisłości, jestem naturalną blondynką, kiedyś jako osoba stanu wolnego
        spotykałam się z wieloma facetami, ibardzo szybko wychodziło, że niektórzy z nich
        są zonaci. I NIE WIERZĘ w taką "miłość", co każe mi ciągnąć kontakty z takim
        niewyżytym frustratem, który chce sprawdzić jak mu leci nie u żony. Kobiety stać
        na więcej. Szczególnie jesli zaczną jako dwudziestolatki. Jeśli już wtedy będą
        szanować siebie i ine kobiety. Tylko tak mozna coś zmienić. A totalna wojna
        prowadzi do totalnego wyniszczenia i nieszczęścia - nawet prawa fizyki mówią, że
        na akcję jest reakcja. Nie sądzę, żeby było warto.

    • Gość: Agata Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 22.06.01, 00:00
      Bo jestem m-gender.
      • Gość: kaja Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.chello.pl 23.06.01, 00:00
        Nie jestem feministka bo nie lubie deklarowac jednoznacznej przynaleznosci do
        czegokolwiek a poza tym smiesza mnie nawiedzone panie.
        Moze mi przemadrzalskie powiecie ze nie jest fantastycznie siedziec w domu
        kiedy sie ma male dziecko nie denerwowac sie ze znowu zachorowalo,nie budzic
        malucha o7.oo rano zeby go zawlec do przedszkola nie organizowac babc cioc i
        innych pomocy bo dziecko jest chore a nasza praca runie z hukiem i biursko sie
        rozleci jesli przesz pare dni posiedzimy w domu z maluchem.Kobiety, co wam sie
        porobilo.Czy wy biedne zapedzone idiotki nie widzicie ze znowu ktos was robi w
        konia.Jest czas na wszystko na macierzynstwo tez i nie walczcie jak glupie o te
        stanowiska,pensje itd,i na prawde nie zbawicie swiata wymyslajac kolejne haslo
        reklamujace podpaski w kolorze teczy,a wychowacie dobrego,spokojnego
        zrownowazonego czlowieka jesli zamiast tego poswiecicie swojemu dziecku czas
        wtedy gdy tego potrzebuje.Jestem strasza niz wiekszosc z Was mam dorosle dzieci
        ale bardzo dobrze pamietam placz mojej zostawianej w przedszkolu coreczki,i
        smutne oczy malego synka gdy zostawialam go z babcia kiedy byl chory.Wierzcie
        mi zadne pienadze nie sa tego warte i to kto kogo przepchnie kto wiecej zarobi
        i kto bedzie gora jest absolutnie drugorzedne.Najlepiej sluchac instynktu i
        postepowac zgodniez tym nie dajmy sie zwariowac kobity.Niech faceci zarabiaja
        zeby mogli utrzymywac nas i dzieci a zawalczyc nalezy o prawo do tego zeby moc
        wychowac dziecko bez stresu,zeby nie bac sie ze cie zwolnia bo je masz ,mamy
        prawo do tego zeby nasze dzieci odchorowaly swoje,do ciazy, do macierzynstwa i
        do tego by nam w tym nie przeszkadzano.I badzmu lojalne wstosunku do siebie bo
        tego nam kobitkom najbardziej brakuje.Bzdziagwy biurwy przypomnijcie sobie
        PRLandie i nie sekujcie mlodych kolezanek tylko zastapcie je wtedy gdy musza
        chwilke poswiecic swojemu dziecku Kaja
        • Gość: aldona Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.tarnobrzeg.cvx.ppp.tpnet.pl 23.06.01, 00:00
          Kaja. Mówisz, że jestes starsza, może i tak ale chyba mało w zyciu przezyłaś.
          Mam zdać się na mężczyzn? zaufać im? Dać zamknąc sie w domu i czekać na jego
          wypłatę? A jak mu się znudzi ciepło domowego ogniska? Radość siedzenia w domu?
          Za co?. Ja to przezyłam. Zostałam sama z trzyletnim dzieckiem. Kupa radości ,
          mówię ci. Przezyłam to, ale wiem ,że moja drogą do szczęścia jest niezależność
          finansowa, którą w małym maiasteczku cholernie trudno osiągnąć (Swoja drogę
          nasze prorodzinne, opiekuńcze państwo skazuje samotne matki na życie w nędzy)
          Po drugie dzieci dorosną. Czym wypełniasz swoje zycie. Jesteś uwieszona na mężu?
          Przezywasz jego super opowieści, a może brazilijskie seriale? A może jest tak
          że ty zasuwasz po świeże warzywka na surówke do obiadu, a w tym czasie szanowny
          mąż uczestniczy w ralaksujących zajęciach damsko-męskich (zadziwiająco wiele
          spotkań biznesowych oraszonych jest ładnymi paniami) Ale nie o to chodzi, ja tu
          mówue o patologiach(jest ich wiele). Kobiety dla swojego zdrowia powinny
          realizować się na wielu płaszczyznach zycia. Rola li tylko matki i żony,
          jakiesz to ubogie. A dla dziecko bardzo wskazane jest uczęsczanie do
          przedszkola. Już czteroletnie dziecko jest gotowe do zasilenia szeregów
          przedszkolaków (z wyjatkami i ja to rozumiem), a pięcioletnie dzieci powinny
          uczęsczać do przedszkola. Mimo iz na początku tego nie chcą. Takie są fakty.
          Acha dzięki za epitety którymi nas , kobiety pracujące obrzuciłaś. Czy taką
          dawkę dostajesz od męża w chwilach jego frustracji?
          Pozdrawiam i życzę szczęśćia i obyś nie musiała liczyć tylko na siebie.
          Aldona
        • Gość: ilumi Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.statsbiblioteket.dk 23.06.01, 00:00
          Feministki sa durnowate, zapedzone w kozi rog przez dywersje i nie moga z tego wybrnac!! Ha, ha!!
          Sprawa polega na tym, ze feminizm nie powinien byc walka kobiet o swoja kobiecosc i jej nietykalnosc tylko o
          prawo do spokojnego macierzynstwa bo macierzynstwo kobiety decyduje o przyszlosci narodu.Ja tez nie wiem
          czego te idiotki chca, i tak im nic nie wychodzi, wsadza babe do wojska a ona w fazie PSM wystrzela pol pulku i
          co zrobisz z taka? Powiesisz, jak, przeciez ona jest chora?!! Ha , Ha,
          Ilumi Natis
          • Gość: A. Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 195.148.193.* 24.06.01, 00:00
            Poniewaz w ten sposob moge cieszyc sie swoja kobiecoscia. Feminizm daje mi
            swiadomosc i sile bycia kobieta.

            A.
            • Gość: MAXIM Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.starogard.dialup.inetia.pl 24.08.01, 15:37
              Gość portalu: A. napisał(a):

              > Poniewaz w ten sposob moge cieszyc sie swoja kobiecoscia. Feminizm daje mi
              > swiadomosc i sile bycia kobieta.
              >
              > A.

              To dopiero ubaw po pachy!
            • Gość: MGLA Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.virnxx6.adsl.tele.dk 14.02.02, 21:48
              A bycia czlowiekiem? czy ty jestes tylko kobieta???
          • Gość: Agata Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 03.08.01, 09:55
            Przecież to bzdura!
            Idź do psychiatry z tą swoją obsesją miesiączki. Co do PMS - tabletki
            antykoncepcyjne badzo ładnie sobie z tym problemem radzą. (już nie mówiąc o
            tym, że w przypadku nie robienia sobie przerw w przyjmowaniu tabletek, można
            zupełnie nie mieć miesiączki - tyle, że to nie jest zdrowe)
        • Gość: Lucy Re: Dlaczego jesteś feministką?-do Kaja IP: 195.94.198.* 11.07.01, 10:58
          Nie mam najmniejszego zamiaru zasuwać za kogoś tylko dlatego, ze ma chore
          dziecko, jej dziecko jest jej sprawą, nie po to rezygnuje z dzieci, ze pracować
          za cudze. Tak samo nie mam zamiaru rezygnowac z urlopu w lipcu lub sierpniu, bo
          koleżanki dziecko ma wakacje. Ja tez mam prawo do wypoczynku i to niekoniecznie
          w listopadzie! A nazwanie mnie z tego powodu bździągwą biurową jest mniej
          więcej tak miłe jak nazwanie Ciebie kurą domową.
          A tak na marginesie, uważasz że najważniejsze jest dziecko, a nie praca, to
          ciekawe co temu dziecku dasz jeść jeżeli jesteś np samotną matką, lub mąż nie
          zarabia wiele (też się zdarza)
        • Gość: Melba Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.man.polbox.pl 11.07.01, 15:30
          Rozumiem Twój punkt widzenia, ale dlaczego nazywasz myślące inaczej idiotkami?
          Co na to Twoja córka? Też wyrosła na bździągwę? Pozdrawiam.
    • amicus Re: Dlaczego jesteś feministką? 24.06.01, 00:00
      Bo jestem wolnym człowiekiem. Mam silne wewnętrzne poczucie wolności. Szanuję
      ją u innych i tego samego oczekuję wzamian.
    • Gość: kathy Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 195.117.174.* 25.06.01, 00:00
      Nie jestem feministką. Chyba, że feminizm oznacza życie po swojemu;)))
      • Gość: Aga Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.fisherinc.co.uk 14.09.01, 16:16
        Oczywiscie ze znaczy. Faminizm to nie partia polityczna. Kazda myslaca,
        wrazliwa i niezalezna kobieta jest feministka na swoj wlasny sposob.
    • Gość: motek Kto to jest feministka? IP: *.BrockU.CA 26.06.01, 00:00
      Probuje zadac to pytanie na forum Gazety od pewnego czasu. Nie otrzymalem
      jeszcze odpowiedzi. Bardzo prosze. Czy ktos moglby mnie oswiecic.

      Wiem, co to jest feminizm. W koncu potrafie otworzyc encyklopedie i przeczytac,
      ze jest to ruch spoleczny zmierzajacy do rownouprawnienia kobiet. Zupelnie
      zrozumiale. Jestem rekami i nogami za rownouprawnieniem kobiet, mezczyzn i
      wogole wszystkich bez wzgledu na plec, wyznanie, kolor skory itp.

      Ale kto to jest feministka? Niemal kazdy uzywa tego slowa w innym znaczeniu.
      Czym sie feministka rozni od nie-feministki?

      Pytam i pozdrawiam,

      -m-
      • lafir Re: Kto to jest feministka? 26.06.01, 00:00
        Gość portalu: motek napisał(a):

        > Probuje zadac to pytanie na forum Gazety od pewnego czasu. Nie otrzymalem
        > jeszcze odpowiedzi. Bardzo prosze. Czy ktos moglby mnie oswiecic.
        >
        > Wiem, co to jest feminizm. W koncu potrafie otworzyc encyklopedie i przeczytac,
        >
        > ze jest to ruch spoleczny zmierzajacy do rownouprawnienia kobiet. Zupelnie
        > zrozumiale. Jestem rekami i nogami za rownouprawnieniem kobiet, mezczyzn i
        > wogole wszystkich bez wzgledu na plec, wyznanie, kolor skory itp.
        >
        > Ale kto to jest feministka? Niemal kazdy uzywa tego slowa w innym znaczeniu.
        > Czym sie feministka rozni od nie-feministki?
        >
        > Pytam i pozdrawiam,
        >
        > -m-
        tym sie rozni fem. od nie-fem. czym przyzwoity czlowiek od socjalisty. To znaczy
        pragnieniem walki w ramach nazwanego systemu lub organizacji. Poza nazwy
        wykraczaja tylko nieuswiadomieni. czyli mezczyzni, ktorzy sa przyzwoici i uwazni
        i kobiety, ktore daja nie pytajac, co dostaja w zamian. Hej- pozdrawiam
        Zasadniczych.

    • Gość: est Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 148.81.118.* 26.06.01, 00:00
      Bo chce zyc tak jak ja mam na to ochote, nie tak jak mi to zostanie narzucone
      tylko dlatego, ze jestem kobieta. Jestem przede wszystkim czlowiekiem, ktory ma
      swoje prawa bez wzgledu na plec, bez wzgledu na spolecznie narzucane obowiazki.
      Nie chce calowania po raczkach, przepuszczanie w drzwiach, bo czy jest to
      oznaka szacunku? Pozornie.
    • mary Re: Dlaczego jesteś feministką? 26.06.01, 00:00
      Ponieważ kobieta, aby dorównać m-czyźnie, tak naprawdę musi być od niego dużo
      lepsza. A JA NIE CHCĘ, ABY TAK BYŁO!!!
    • Gość: Adam Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.unregistered.formus.pl 26.06.01, 00:00
      Jestem feministką (feministkiem? :). Może dlatego, że cenię tak bardzo Kobietę,
      z którą jestem - także za jej twardy (czasem:) i prosty feminizm: "jestem
      kobietą=jestem człowiekiem". Prosze wybaczyć - posiadanie jaj nie stanowi
      żadnego specjalnego atrybutu, nie jest też żadną "wartością dodaną".

      W Polsce ''feminizm'' jak słusznie tu ktoś zauważył(a) jest
      inwektywą, ''feministka'' to niewiele mniej niż ''k..wa'', a gdzieniegdzie - bywa,
      że i gorzej. Może dlatego, że tak mało jest ''feministków'' - facetów nie
      odczuwających potrzeby bezustannego sprawdzania czy ich jaja są na miejscu.
    • Gość: ada Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 192.168.0.* / *.pp.com.pl 27.06.01, 00:00
      Bo jestem wkurzona. Bo od dziecka muszę walczyc z tymi, którzy lepiej ode mnie
      wiedzą, co czuję i co powinnam czuć. Bo muszę bronić się prze życiem według
      nie moich reguł. Bo chcę byc traktowana podmiotowo, bo nie znoszę stereotypów,
      w które społeczeństwo usiłuje wtłoczyć kobiety.
      • Gość: fulminat Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 10.10.2.* / 195.94.205.* 27.06.01, 12:58
        nie ma się co wkurzać, społeczeństwo ma to do siebie, że każdego usiłuje
        wcisnąć w jakiś szablon - nie tylko kobiety
        a im bardziej społeczeństwo jest zamknięte tym większa presja na jednostkę

        jeśli chcesz funkcjonować w społeczeństwie to musisz przyjąć pewien kompromis
        między tym co ono narzuca a swoim własnym stylem (wolni od tego są jedynie
        artyści i baaaardzo bogaci - chociaż nie daje to gwarancji szczęścia)

        • Gość: Pablo Re: Zacznijcie w KOŃCU!!! IP: 192.168.5.* / *.gemini.net.pl 27.06.01, 23:53
          Witam wszystkich. Aby wyklarować sytuację określę swoje poglądy jako pro-
          feministyczne. Jestem młodym facetem(piorę,gotuje,sprzętam,robię zakupy itd.) i
          mam pytanie(prośbę? sugestię?)do wszystkich wypowiadających się pań. Feminizm
          jako nastawienie do kobiet nie pojawi się wskutek dyskusji na forum
          internetowym tylko wskutek wychowania więc PROSZĘ zacznijcie od swoich facetów,
          mężów dzieci - przepraszam za słowo ale wychowujcie ICH!!! rzadko jakikolwiek
          facet robi cokolwiek w domu. czemu? bo się ich do TEGO nie przyzwyczaja...
          Więc... tu chciałbym otworzyć dyskusję co zrobiłyście Szanowne Panie w tym
          kierunku?
          A jako perełke odsyłam do Wysokich Obcasów nie podaje numeru bo nie pamiętam
          (przepraszam ale chodzi o cytat...)
          Do dziecka(chłopczyka)
          -Co mama robi w domu?
          -Nic, ale jest cały czas zmęczona...
          Pozdrawiam Pablo.
          • Gość: Esther` Re: Zacznijcie w KOŃCU!!! IP: *.datamonitor.com 28.06.01, 14:00
            Dzieki, Pablo. Od tego trzeba bylo zaczac.
            Powiedzialam kiedys kolezance, narzekajacej na swego
            meza, ze zle ja traktuje, ze moj malzonek np prasuje
            swoje koszule. Potem sie dowiedzialam jak opowiadala
            wokol ze moj maz to jakis zupelnie niemeski i ze ja mu
            kaze prasowac koszule!!!!!
            Przestalam opowiadac -lepiej brzmi jesli bym
            powiedziala: maz olal mnie dla kolegow dzis wieczorem -
            wtedy slysze "moj jest taki sam" i wszyscy sa
            zadowoleni:)))
            To my kobiety,tworzymy takich mezczyzn. Nie wymagamy
            niczego od mezow, synow, bo przeciez my musimy pokazac
            ze jestesmy w stanie zajac sie wszystkim i zrobic
            wszystko.
        • Gość: ada Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 192.168.0.* / *.pp.com.pl 29.06.01, 10:18
          A Ty myślisz, że co robię? Gdybym nie próbowała znależć kompromisu, nie
          mogłabym normalnie funkcjonować, zwłaszcza w naszej ojczyźnie, gdzie presja
          wywierana na kobiety jest szczegolnie silna. No bo przyznasz chyba, że bycie
          kobietą nie jest tu łatwe. Jeśli nie chcesz czy nie umiesz wpasować się w
          stereotyp, dostajesz po łapach. Nie chcesz mieć dzieci - egoistka, praca jest
          dla Ciebie ważniejsza niż założenie rodziny - coś z tobą nie w porządku etc.
        • Gość: Fulminat Do Ady IP: 10.10.2.* / 195.94.205.* 29.06.01, 15:01
          Bycie sobą w ogóle nie jest łatwe, chociaż przyznać muszę że mężczyźni mają tu
          łatwiej, ale z moich obserwacji wynika, że największymi wrogami kobiet są inne
          kobiety.

          A że czasami dostaje się po łapach (a zapewniam Cię że dotyczy to każdego, kto
          zachował wewnętrzną niezależność) to warto płacić tą cenę za bycie wolnym wg
          własnego wyboru.

          W końcu co jest tak naprawdę w życiu ważne - subiektywne poczucie szczęścia, tu
          i teraz.

    • maksym Re: Dlaczego jesteś feministką? 01.07.01, 00:43
      Jeszcze kilka lat temu rozumiałem i bardzo popierałam niezależne, �wiadome siebie kobiety. Ale kiedy wróciłem do Polski i poznałem TE PANIE i poczytałem sobie ich teksty, również w Wyskoch nabrałem obrzydzenia.
      Czy Polska feministka zawsze = nieatrakcyjna, samotna i totalnie sfrustrowana kobieta, które nienawidzi innych kobiet, z którš mšż nie chce sypiać, ktora powie i napisze każdš bzdurę za te 1500 pln? Rzygać sie chce.
    • Gość: hhhhhhhh Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 01.07.01, 14:03
      Nie jestem fanatyczna feministka,ktora nienawidzi zarowno kobiet jak i meczyzn.
      Dla mnie najwazniejsze jest rownouprawnienie,nie zas to zeby kobiety mialy
      wiecej przywilejow od mezczyzn (i na odwrot).Chcialabym zeby wrescie ludzie
      przestali patrzec na to czy ktos jest kobieta czy mezczyzna,jesli chce cos
      robic to powinny liczyc sie tylko wyksztalcenie i predyspozycje a nie
      plec.Jesli facet chce siedziec w domu piec ciasteczka chodzic w fartuszku i
      jesli sprawia mu to przyjemnosc to niech to robi,i nie smiejmy sie z tego ze
      to babskie zajecia,jesli to samo robi kobieta i jest z tym szczesliwa,to nie
      mowmy jej ze to jest dyskryminacja.Jesli chce byc pilotem i do tego sie nadaje
      to niech nim bedzie.
      Troche sie rozpisalam,ale chodzi mi o to ze nie bedzie dyskryminacji tylko
      wtedy,gdy kobiety i mezczyzni przestana dzielic zajecia domowe,zwowody na
      meskie i kobiece.
      A czy jestem feministka,nie wiem chce tylko zeby mnie traktowano jak rownego
      sobie,nie lepszego ani nie gorszego.
    • Gość: Joanna Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.bols.pl 02.07.01, 13:29
      Bo chce, zeby kobiety mialy prawo wyboru i zeby same
      mogly decydowac o sobie. Zeby nikt nie twierdzil, ze
      dla kobiety jest jakas "lepsza" droga. Zeby szanowane
      byly wybory Kai, ktora woli spedzic zycie z dzieckiem
      w domu i tu szuka swojej zyciowej satysfakcji, ale
      zeby tez szanowany byl wybor kobiet, ktore w ogole nie
      chca miec dzieci. I zeby te, ktore chca miec pelna
      rodzine i satysfakcje zawodowa nie byly traktowane jak
      gorsze, nie znajdujace swojego miejsca w swiecie: nie
      wiadomo czy to kuchta, czy bizneslumen.
      A takze po to, zebysmy sie potrafily wspierac. Tu
      popieram apel Kai, nie jestem tylko pewna, czy mnie
      jako samotna pracujaca matke Kaja poparlaby
      kiedykolwiek, mimo, ze obie jestesmy kobietami.
      • sara Re: Dlaczego jesteś feministką? 02.07.01, 17:01
        Nigdy nie myslalam o sobie, jako o feministce, moja sytuacja zyciowa nigdy nie
        zmuszala mnie do refleksji na ten temat. Jednak jesli femizmem sa poglady
        wyrazone przez Joanne, to moze duzo kobiet, nawet nieswiadomie, jest
        feministkami, bo mysli logicznie i nie pozwala soba rzadzic. Malo tego, moze
        jest wielu facetow feministow (?) bo przeciez logiczne myslenie i szanowanie
        wlasnej i cudzej indywidualnej suwerennosci nie jest patentem jednej tylko plci.
        A swoja zdolnosc i sklonnosc do domowej tyranii przejawiaja przeciez rowniez
        panie; znam kilku facetow kompletnie zdominowanych przez swoje kobiety,
        przykre, naprawde okropne, niezaleznie od tego kto jest gora.
        • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.07.01, 14:25
          Bo chce pracowac za te sama pensje i na tych samych warunkach co mezczyzni
          bo nie chce by z dziesieciu rownie zawodowo kompetentnych kobiet wybierano te najladniejsza (nie! nie
          jestem zakompleksiona brzydula)
          bo chce jechac metrem bez obawy ze mnie pomacaja
          bo chce wygladac jak wygladam a nie jak lala
          bo kotek jest milutki a ja jestem raz tak raz inaczej a raz nawet zuuuupelnie inaczej
          bo chce byc respektowana
          bo mam dosc traktowania mnie jako osobe potrzebujaca tutoratu i niezdolna do podejmowania decyzji za
          siebie lub posiadania wlasnych opinii
          bo mam dosc glupich komentarzy macho
          i dosyc facetow ktorzy mowia (w najlepszym wypadku !) "jestes zmeczona, pomoge Ci"
          bo chce partenariatu ale nie wyreczania (no, szafy nie przesune nie ludzmy sie ;) )
          i nie chce byc JAK mezczyzna
          chce byc kobieta na prawach ludzkich
          Chce zmienic codziennosc
          chce odpoczac od czasu do czasu i zeby mnie nie traktowano jako lalunie z polakierowanymi pazurkami
          bo spoleczenstwo mnie wykancza
          bo nie pozwala mi byc soba i nie pasowac do ramek" kobiecosci"
          bo mam dosyc traktowania jako obiekt sexualny (choc moze to byc przyjemne w okreslonej sytuacji, z
          okreslona osoba i z wyboru)
          bo nie moge zniesc krzywdy wyrzadzanej kobietom w afganistanie
          bo poniza to rod ludzki
          Bo...........
          • sara Re: Dlaczego jesteś feministką? - Malwina 03.07.01, 15:07
            To straszne, co cie w zyciu spotyka, to nie jest sprawiedliwe, az mi
            niezrecznie, ze nie zetknelam sie z czyms takim, a nawet znam pare kobiet, na
            ktore mogliby na twoj sposob narzekac panowie: bo lepiej zarabiaja, sa
            przebojowe, inteligentne, awansuja, nikt ich nie lekcewazy, maja mezow, ktorzy
            przesuna szafe w zamian nie zadajac wiernopoddanstwa, sa obiektem pozadania na
            swoich warunkach, itp, itd. Nie tupia noga, maja to na co zasluzyly. Jak kazda
            i kazdy z nas.
            • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 03.07.01, 16:16
              alez to co opisalam jest udzialem 99 %( z czego jedna trzecia jest bita ) kobiet w srodowisku (normalna
              normalnosc) w ktorym sie obracam !
              A ty piszesz jakies piekne teoretyczne bajki, samo marzenie, ja tak chce !!!!!!! Jestes wyjatkiem i zyjesz
              w zgrupowaniu wyjatkow a wokol was ...pustynia. Jednoczesnie mnie to podbudowuje (bo istnieje) a z
              drugiej strony przygnebia i zadaje sobie do upojenia pytanie co to ja za straszne rzeczy powyrabialam
              ze na to nie zasluzylam ?!!!!! A czy to trzeba zasluzyc ? Moze wystarczy istniec ????

              Malwina miedzy smutkiem i radoscia ...;-))
              • Gość: ela Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.statsbiblioteket.dk 03.07.01, 17:42
                Bardzo ladnie napisalas Malwino dlaczego chcesz byc czlowiekiem anie tylko sez-obiektem...ale...
                obawiam sie ze niewiele zmienisz, mozna niektore z tych rzeczy ekzekwowac ale meskie
                zerotyzowane mozgi beda tylko i wylacznie patrzec na ciebie jako na obiekt seksualny !!!
                Dopoki nie zmieni sie fizjologia czlowieka nie bedziesz czlowiekiem dla mezczyzny!!!
                Moze tego nie rozumiesz , ale to smutna prawda.
                • sara Re: Dlaczego jesteś feministką? 03.07.01, 17:55
                  Elu, jak niby ma sie zmienic fizjologia? Mamy przestac miesiaczkowac, wspólzyc,
                  rodzic dzieci? Przeciez takich postulatow nie wysuwaja nawet tzw skrajne
                  feministki.
                  A ty, Malwina, chyba jestes ogolnie podlamana, mam nadzieje, ze przejsciowo.
                  Nie wiem w jakim srodowisku sie obracasz ani skad wzielas dane statystyczne na
                  temat bicia kobiet, bo nie chce mi sie pomiescic w glowie, zeby to byla prawda.
                  1/3 kobiet jest bita ? - to chyba nie sa rzetelnbe dane. A 99%
                  dyskryminowanych?- nie wiem co uwazasz za dyskryminacje. Mnie np nie
                  przeszkadza meska opiekunczosc, ktora przez wiele kobiet traktowana jest jako
                  niepozadane podkreslanie ich rzekomej slabosci. Pozdrawiam was serdecznie i
                  zycze odmiany zlego losu/czasu.
                  • Gość: vera Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.kom-net.pl 03.07.01, 23:37
                    Niestety, Malwina w duzym stopniu ma rację.W moim miejscu pracy, wymagajacym
                    bardzo wysokich kwalifikacji , średnia jakość kobiet jest zdecydowanie wyższa
                    niż mężczyzn (pod każdym względem: fachowości, rozwoju ogólnokulturalnego,
                    moralności, atrakcyjności fizycznej). Mimo to, kobiety są do szarej pracy , a
                    mężczyżni mają wadzę i spełniają funkcje reprezentacyjne. Jeśli angażują się,
                    to w przedsięwzięcia niosące znaczne korzyści. Przyczyną nie jest nasza
                    bierność. Każdy dzień to męcząca walka z męską dominacją. Wiele rzeczy już
                    wywalczyłyśmy np. przestano do nas mówić niby żartobliwie "suczki" ( doktorat
                    to najniższy stopień naukowy w tej instytucji!). Mężczyzna ma prawo nie przyjść
                    do pracy bo ma kaca albo przegląd samochodu ( to takie męskie!), kobieta nie
                    może wykorzystać przysługującego jej dnia wolnego na opiekę nad dzieckiem bo to
                    śmieszne, kobietkowate i poniżające.
                    Mężczyżni są bardzo solidarni i bezwględni jeśli chodzi o utrzymanie swej
                    dominacji. Co możemy zrobić ? Chyba jednak wychowywać facetów i walczyć,
                    chociaż naprawdę okropnie mnie to nudzi i męczy. Teoretycznie mogłoby być tak
                    pięknie. Mamy równe prawa, szanujemy się nawzajem i doceniamy, a różnice
                    damsko-męskie ubrawiają nasze życie... Niestety rzeczywistość skrzeczy i w tej
                    rzeczywistośći jeśli facet ogląda się za mną na ulicy, albo prawi mi
                    komplementy to nawet nie umiem się tym cieszyć.
                    • Gość: lucki Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.*.*.* 24.08.01, 10:18
                      Czy wy Szanowne Panie, tak ujadające na naszą męską populację nie dostrzegacie,
                      że my Was wielbimy i szanujemy? Wy także macie przywileje, których my nie mamy:
                      - nikt mnie nie puszcza pierwszego drzwiami jak wysiadam z autobusu;
                      - nikt mi nie otwiera drzwi do windy i nie czeka aż wejdę pierwszy;
                      - nikt mnie nie zwalnia z pracy jak mowię, że mam "trudne dni", etc. etc.
                      To obłęd co tutaj niektóre z Was wypisują.
                      Imponuje mi natomiast Sara. Jesteś prawdziwą kobietą i już zazdroszczę Twojemu
                      partnerowi.
                      A tak naprawdę to myśle, że nieudane życie erotyczne Was drogie Panie ma badzo
                      duży wpływ na to co tutaj wypisujecie. Ale wszystko daje się naprawić, jeśli
                      tylko się naprawdę chce.
                  • Gość: Esther Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.datamonitor.com 04.07.01, 15:13
                    A ja znow musze zgodzic sie z Sara:))
                    Nie wiem czy obie jestesmy slepe? To co napisala Malwina - owszem, slyszy sie,
                    ale sama tego nie doswiadczylam, moze dlatego ze z natury jestem dosc pewna
                    siebie, staram sie patrzec na sytuacje z pozycji wygranej, i nigdy nie czulam
                    sie przez nikogo dyskryminowana. Bo to co innego jest doswiadczyc sytuacji
                    gdzie facet cie obraza, bo jestes kobieta, a co innego jest CZUC SIE OBRAZONA i
                    PONIZONA. Dwie sytuacje - na forum Gospodarka toczyla sie dyskusja o sprzedarzy
                    ziemi cudzozemcom, rozne zdania, dyskusja bardzo interesujaca. W pewnym
                    momencie pojawil sie kolo, ktory nazwal paru meskich uczestnikow "cwokami" a
                    mnie "smierdzaca baba ktorej miejsce jest w kuchni bo w morde", bo mam zenskie
                    imie. Druga sytuacja, wczoraj mialam spotkanie z glownym dyrektorem w dziale
                    prywatnej bankowosci w jednym z bardziej prestizowych bankow w City w Londynie.
                    Pan kolo czterdziestki, z wyjatkowa klasa, no i ja, 27 lat i rok doswiadczenia
                    w finansach. Ani przez moment nie bylo sytuacji gdzie moglabym czuc ze bedac 20
                    lat od niego mlodsza, kobieta, z mniejszym doswiadczeniem, bylabym przez niego
                    widziana jako gorsza.
                    Z pierwszej sytuachi sie smieje, bo mi go szkoda, z drugiej sie ciesze bo
                    prowadzilam sensowna dyskusje. Obie zostawilam poza obrebem mojego systemu
                    wartosci, zadna nie zmieni mojego spojrzenia na facetow bo po prostu nie moze
                    tak jak to ze jeden z kot mnie podrapie, drugi nie, to nie znaczy ze koty mnie
                    nie lubia albo lubia. TO zalezy ode mnie i od kota.
                    To samo jest z ta dyskryminacja. Sporo kobiet sie z nia spotyka, przez to np
                    nie dostaje pracy, sporo kobiet tego slowa naduzywa, robiac z siebie ofiare,
                    sporo kobiet wykorzystuje je przeciwko innym kobietom, dyskryminujac je dlatego
                    ze np nie chca miec dzieci.Dyskryminuje sie facetow, dlatego ze chca byc macho
                    i pakowac msukuly, oraz za to ze sa pantoflami.
                    Ja uwazam ze wszystko zalezy od tego jak sobie ustawimy sami pewne sytuacje
                    wzgledem siebie, czy bedziemy podchodzic z pozycji wygranej czy
                    dyskryminowanej, z mina niezadowolonej gaski bo chlopcy nie traktuja jej
                    powaznie, z mina nadetej wazniary czy z mina kobiety ktora jest zadowolona z
                    siebie i akceptuje i siebie i wstretny otaczajacy ja swiat.
                    Malwina widzi te wszystkie negatywne rzeczy, bite, macane i ponizane kobiety,
                    podaje rowniez przyklad Afganistanu. Szkoda ze tak sie czujesz, i pewnie to od
                    razu widac po tobie ze taki masz do tego stosunek, bardziej negatwny niz
                    pozytywny, i moze czujesz sie dyskryminowana. Mam nadzieje ze to nie przez
                    negatywne doswiadczenia?
                    Czy mozna zarazem czuc sie dyskryminowanym i zarazem byc zadowolonym i pewnym
                    siebie?
                    Zauwazylam ze sporo facetow swietnie wyczuwa takie sytuacje i z jakim typem
                    kobiety maja doczynienia, graja do sytuacji:)))))
                    Pozdrawiam,
                    Esther
                    • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 04.07.01, 15:25
                      Po pierwsze : teorie dawno wrzucilam do lamusa i tyle atramentu bym nie uzyla aby wznosic
                      wyimaginowane wieze
                      po drugie : z zycia i doswiadczenia pisze oczywiscie !
                      po trzecie : mieszkam w regionie gdzie dyskryminacyjne traktowanie kobiet jest czescia kultury, niestety
                      po czwarte : znajdz na necie kilka stron (moze nawet z oszacowaniem procentowym) o biciu kobiet -
                      bedziesz przerazona
                      po czwarte : jestescie bardzo mlode
                      po piate : na moim charakterze niejeden sobie zabki spilowal ale co to za satysfakcja
                      po szoste : z wyrazami sympatii
                      Malwina
                      • Gość: Esther Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.datamonitor.com 04.07.01, 17:23
                        Gość portalu: Malwina napisał(a):


                        > Po pierwsze : teorie dawno wrzucilam do lamusa i tyle atramentu bym nie uzyla
                        > aby wznosic
                        > wyimaginowane wieze
                        a szkoda, czasem nawet z wyimaginowanej wiezy mozna wiele nowego zobaczyc

                        > po drugie : z zycia i doswiadczenia pisze oczywiscie !

                        Wyglada na to ze negatywne doswiadczenia przewazyly?
                        U mnie na odwrot.

                        > po trzecie : mieszkam w regionie gdzie dyskryminacyjne traktowanie kobiet jest
                        > czescia kultury, niestety

                        Mieszkajac w Polsce tez w takim regionie mieszkalam, dzisiaj czesto go odwiedzam.

                        > po czwarte : znajdz na necie kilka stron (moze nawet z oszacowaniem procentowym
                        > ) o biciu kobiet -
                        > bedziesz przerazona

                        Masz racje, mozna znalesc wiele stron o biciu, nie tylko kobiet, a zwyczajnie
                        ludzi ktorzy bronic sie nie potrafia (dzieci). Dla mnie to ma duzo wspolnego z ta
                        pewnoscia siebie, o ktorej pisalam w poprzednim poscie, a ktora to chyba
                        nazwalas "teoria"? To jest bledne kolo - kobieta bita przez swojego meza z
                        roznych powodow od tego meza nie odchodzi, ale jakikolwiek ten powod sprowadza
                        sie do jej zanizonej pewnosci siebie, braku perspektyw i czesto wyksztalcenia,
                        inaczej bylaby sie w stanie z tego wyrwac, nie tylko ze zwiazku ale i z malego
                        miasteczka.
                        Znam kilka kobiet ktore sa od czasu do czasu bite przez swoich malzonkow. Gdybym
                        ktorejs zaproponawala zostawienie malzonka i pomoc w samodzielnym ustawieniu sie,
                        zadna by na to nie poszla. Dlaczego? Bo czesto te kobiety dokonuja takiego
                        wlasnie wyboru, kolejnego i nastepnego, po kazdym biciu, i bardzo czesto byly
                        bite rowniez przed slubem. I nie chca tego zmienic. Powiedz mi dlaczego?
                        Brak pewnosci siebie i poczucia ze zasluguja na cos lepszego? Czyja wina, faceta,
                        ktory wykorzystuje jej slabosc i ja bije, ojca, ktory tez bil, czy matki ktora
                        wychowala corke w strachu, poddaniu i bez ambicji? Jakie corki wychowa moja
                        kolezanka?
                        Nie lubie jak tekstow typu "jest problem, kobiety sa bite", po zym wszyscy placza
                        jakie biedne sa kobiety. Wole patrzec na to pod katem "skad to sie bierze,
                        dlaczego tak jest, i co to powoduje" "i czy da sie to zmienic, pomoc".

                        > po czwarte : jestescie bardzo mlode

                        A to bardzo milo uslyszec, bo niestety slysze to coraz rzadziej:))

                        > po piate : na moim charakterze niejeden sobie zabki spilowal ale co to za satys
                        > fakcja

                        Ja osobiscie czerpie satysfakcje z roznych rzeczy, szczegolnie dziedziny w ktorej
                        pracuje i z moich osiagniec, jak i ze smacznie przygotowanej potrawy.
                        Zebow jeszcze nikomu nie uszkodzilam:)))

                        > po szoste : z wyrazami sympatii
                        Ja rowniez:)))

                        > Malwina

                        Esther
                        • Gość: vera Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.kom-net.pl 05.07.01, 00:24
                          Esther, nie rób z nas idiotek. Sugerujesz ,że jesteśmy dyskryminowane, bo mamy
                          zaniżone poczucie własnej wartości, jesteśmy przygłupawe, pozwalamy dołować się
                          facetom i nie potrafimy czerpać radości z przywilejów naszej płci. To brzmi
                          prawie jak słynne teorie, że jeśli zgwałcono kobietę , to na pewno sama się o
                          to prosiła.
                          Mylisz się. Jestem wysokiej klasy fachowcem, realizuję się bardzo dobrze pracy
                          zawodowej, jestem finansowo niezależna, mam od kilkunasu lat męża, za którego
                          wyszłam z miłości i nie zawiodłam się, mam udane dziecko ( niestety tylko jedno
                          i to uważam za dużą porażkę w swoim bardzo pracowitym i zabieganym życiu),
                          uwielbiam tańczyć, uprawiam wiele sportów chociaż nie jestem już nastolatką.
                          Nie wyobrażam sobie życia bez pracy, nauki , stałego rozwoju intelektualnego.
                          Przyznam Ci się również, do różnych babskich słabości: lubię gotować (zwłaszcza
                          wymyślać nowe smaki), uprawiam kwiatki i zioła , umiem szyć, dziergać i
                          haftować , chociaż ostatnio nie mam zupełnie na to czasu. Te babskie zajęcia,
                          rozmowy i czas spędzony z moją córką dają mi bardzo dużo satysfakcji i wcale
                          się ich nie wstydzę.
                          Nie jestem kobietą bluszczem, a niestety na codzień spotykam sie z wieloma
                          przejawami dyskryminacji, zwłaszcza w pracy zawodowej i nie tylko. Każdy
                          mechanik samochodowy, hydraulik , czy innego autoramentu fachowiec uważa, że
                          jeśli jego klijentem jest kobieta, to ona jest głupia, można ją lekceważyć i
                          oszukiwać. No cóż, mechanika pojazdów zupełnie mnie nie interesuje ( samochód
                          ma poprostu jeżdzić), ale poduczyłam się nieco, żeby nie każdy pomocnik
                          majstra mógł mnie lekceważyć z powodu mojej płci. Tego i wam serdecznie życzę,
                          jak również cierpliwości w "pracy u podstaw" nad gatunkiem męskim. Niestety ,
                          musimy jeszcze walczyć o czystaść własnego gatunku. Tzw. kariera przez d--ę,
                          jest wciąż najbardziej efektywnym sposobem damskiej kariery: minimum nakładów,
                          maksimum zysków, czasem nawet trochę przyjemności....
                          • Gość: Esther Re: Dlaczego jesteś feministką? Do Very IP: *.datamonitor.com 05.07.01, 09:33
                            Chyba zle mnie zrozumialas - nie mowilam o tym ze nie doswiadczam
                            dyskryminacji, czy ze kobiety sa przyglupawe. Twoj komentarz jest zupelnie
                            wyjety z kontekstu i absolutnie nie nie ma nic wspolnego z tym co mowilam. Nie
                            rozumiem dlaczego od razu uwazam ze "jesteśmy przygłupawe", to juz ty
                            powiedzialas, nie ja.
                            Mi chodzilo o pewnosc siebie ktora staram sie w sobie wyrobic, taka ktora nie
                            pozwala mi na przejmowanie sie negatywnymi wydarzeniami, obojetnie od kogo
                            pochodzaca dyskryminacja - bo dyskryminacji doswiadczylam zarowno od kobiet jak
                            i od mezczyzn.
                            Nie rozumiem dlaczego nazywasz gotowanie "babska slaboscia"?
                            W poprzednim poscie wspomnialam ze lubie gotowac, do tego mam ogrodek, i nie
                            uwazam tego za swoja slabosc.
                            "No cóż, mechanika pojazdów zupełnie mnie nie interesuje ( samochód
                            ma poprostu jeżdzić), ale poduczyłam się nieco, żeby nie każdy pomocnik
                            majstra mógł mnie lekceważyć z powodu mojej płci"
                            I miedzy innymi to mam na mysli. Cos takiego jak dyskryminacja, objetnie czy z
                            powodu plci, rasy czy religi, zawsze bedzie miala miejsce do pewnego stopnia, i
                            od nas samych w duzej mierze zalezy jaka postawe przyjmiemy. czesto niestety
                            mamy do wyboru albo byc bierna lub walczyc, podczas gdy wolalybysmy byc
                            zwyczajnie soba.
                            Szkoda ze zrozumialas moje uwagi tak jednoznacznie - o zanizonym poczuciu
                            wartosci wspominalam w zwiazku ze znajomymi kolezankami w Polsce, ktore dosc
                            czesto ciepliwie znosza wybuchy przemocy ze strony swoich malzonkow.
                            Mam nadzieje ze niechcacy nie zrobilam z nikogo idiotki, jak sugeruje Vera -
                            jesli tak to bardzo przepraszam.
                            Nie bylo moim celem dolowac nikogo, a raczej przedstawic moj punkt widzenia do
                            czego kazdy ma tutaj prawo.
                            Pozdrawiam,
                            Esther
                          • esther Re: Dlaczego jesteś feministką? DO wszystkich 05.07.01, 18:14
                            Jeszcze jedno - wiecej w zyciu doswiadczylam uszczypliwosci, zlosliwosci i
                            nieprzyjemnosci od wlasnych kolezanek niz kolegow - patrzac na szkole i pozniej
                            prace. To wsrod dziewczyn robily sie grupki "szefowych" ktore przewaznie
                            uptrywaly sobie te gorzej ubrane i wyzywaly sie na nich.
                            Teraz wystarczy ze przytyje, natychmiast odzywaja sie towarzyszki w niedoli -
                            kobiety. Od facetow predzej uslyszalam ze sie "dobrze wygladam".Od kolezanki na
                            codzien ponizanej przez meza uslyszalam ze jaka ze mnie kobieta skoro nie chce
                            jeszcze teraz miec dzieci.
                            W pracy, nawet tutaj w Anglii, pewnie dostane promocje pozniej niz kolega,
                            trudno, powalcze, najwyzej sie nie uda. Ale to niestety szefowa-kobieta mnie
                            chce usadzic.
                            I osobiscie wole komentarz pana z kiosku "cheers, love, lubie panienki w
                            spodniczkach" niz kolezanke ktora wytyka mi plame na bluzce i zle dobrana
                            apszke.
                            Ogolnie mowiac ta dyskusja chyba mnie nie dotyczy bo poza drobnymi incydentami
                            wiecej mnie przyjemnego spotkalo ze strony facetow niz kobiet. Jezeli to robi
                            ze mnie antyfeministke to chetnie sie tak nazwe.
                            Pozdrawiam, Esther
                            • Gość: hhhhhhhh Re: Dlaczego jesteś feministką? DO wszystkich IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 08.07.01, 03:09
                              I tu sie z Toba zgadzam,kobiety wobec kobiet potrafia byc wyjatkowo wredne
                              przekonalam sie na wlasnej skorze,jak potrafia czlowiekowi dokopac ylko dlatego
                              ze inaczej sie ubiera (czyt. nie ma pieniedzy na ciuchy).
                              Od dziecka wolalam bawic sie z chlopakami,nie lubilam lalek i zabawe w
                              dom,znacznie bardziej lubilam bawic sie samochodami.
                              Inna rzecza jest ze zawsze z facetami wolalam spedzac wolny czas (nie chodzi o
                              sex ;),dlaczego?poniewaz nie musialam wysluchiwac glupich rozmow,kto z kim
                              chodzi jak jakas dziewczyna byla ubrana i ktora zaszla w ciaze.
                              Drogie panie nie ukrywajmy ze wiekszosc z nas jest taka jak w reklamach,gadamy
                              jedynie o ciuchach,dzieciach i obgadujemy kolezanki.Czasami jak siedzie z
                              kolezankami z pracy to wydaje mi sie ze jestem w jakiejs telenoweli,rozmowa
                              kreci sie jedynie wokol obrabania dupy nieobecnym.
                              P.S.Zanim zaczniemy krytykowac mezczyzn ,najpierw popatrzmy obiektywnie na
                              siebie.
                              PS2.Nie bronie mezczyzn ,wiekszosc z nich tez odpowiada stereotypom
                • Gość: Agata Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.grzegorzki.sdi.tpnet.pl 03.08.01, 09:38
                  Nic nie zmieni? Nie zgadzam się ! Sama świadomość, co jej nie odpowiada i
                  odwaga, żeby to powiedzieć, potrafi mnóstwo zmienić.
                  Jestem optymistką :-)
                  Pozdrawiam
                • Gość: lucki Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.*.*.* 24.08.01, 10:10
                  To ja czuję się pokrzywdzony w życiu seksualnym bo:
                  - moja partnerka ma dłuższy orgazm niż mój;
                  - muszę być zawsze gotowy do odbycia stosunku płciowego mimo, iż mój penis nie
                  znajduje się w stanie erekcji na zawołanie;
                  - czuję się molestowany poprzez chęć odbywania 10 stosunków dziennie.

                  I co Ty na to?
              • Gość: lucki Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.*.*.* 24.08.01, 10:08
                To jest chore co wypisujesz. W moim środowisku nikt nikogo nie bije, nikt nad
                nikim się nie znęca. I żyje tyle lat (jestem socjologiem) i nigdy bezpośrednio
                w swoim najbliższym otoczeniu z czymś takim się nie spotkałem. Owszem, parę
                razy natomiast widziałem, jak mój przyjaciel dostał po buzi od swojej przyszłej
                małżonki. To patologia o czym mówisz. W takim razie idź na Policję.
          • Gość: lucki Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.*.*.* 24.08.01, 10:05
            Na początku może wyjaśnie: jestem mężczyzną i kocham kobiety i te ładne i te
            brzydsze i te mądre, te głupie może trochę mniej, ale w każdym razie zawsze mam
            do Was szacunek i bardzo Was cenie.
            Ale to co wypisuje Malwina to zwykła niemożność pogodzenia się z pewnymi
            prawidłami ludzkości i chyba podświadoma chęć zmiany płci. Pozwole sobie wyjaśnić
            odpowiadając na pragnienia Malwiny:

            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > Bo chce pracowac za te sama pensje i na tych samych warunkach co mezczyzni
            Na 10 zatrudnionych w mojej firmie kobiet 9 nie ma bladego pojęcia o informatyce.
            Jak im płacić taką samą pensję, skoro nie są przygotowane zawodowo?
            > bo nie chce by z dziesieciu rownie zawodowo kompetentnych kobiet wybierano te n
            > ajladniejsza (nie! nie
            > jestem zakompleksiona brzydula)
            Ale taki jest świat, że powierzchowność odgrywa niestety czasami pierwszoplanową
            rolę i to nie tylko w przypadku kobiet ale i mężczyzn.
            > bo chce jechac metrem bez obawy ze mnie pomacaja
            A ja chcę, by mnie w metrze pomacano i będę bardzo rad gdy to ktoś w końcu uczyni
            (i nie jestem zakompleksionym brzydalem :-)) zapewniam)
            > bo chce wygladac jak wygladam a nie jak lala
            Nie wiem jak wyglądasz, ale estetyka dla mężczyzn i kobiet także jest ważna. I
            wolę patrzeć na kogoś estetyczniejszego, higieniczniejszego niż na szarą mysz.
            > bo kotek jest milutki a ja jestem raz tak raz inaczej a raz nawet zuuuupelnie i
            > naczej
            Powinnaś brać prosac. Wahnięcia humoru są niestety nieznośne, co przyznają same
            kobiety. Brak też pewnie witaminy H :-))))
            > bo chce byc respektowana
            Tu nie ma nic do rzeczy płeć, a raczej Twoja słaba osobowość.
            > bo mam dosc traktowania mnie jako osobe potrzebujaca tutoratu i niezdolna do po
            > dejmowania decyzji za
            > siebie lub posiadania wlasnych opinii
            Tak jak wyżej. Jesteś osobą, która jest mało przekonywująca i to da się zmienić.
            Nie potrzeba być mężczyzną do decydowania o samym sobie. Wprost przeciwnie. Znam
            kobiety, które robią to wyśmienicie. Problem jest zdecydowanie po stronie Twojej
            osobowości.
            > bo mam dosc glupich komentarzy macho
            Nie umiesz czerpać przyjemności z komplementów. A jeśli są obcesowe, to niestety
            zadarza się, że i z ust kobiety można usłyszeć coś mało parlamentarnego.
            > i dosyc facetow ktorzy mowia (w najlepszym wypadku !) "jestes zmeczona, pomoge
            > Ci"
            Możesz robić wszystko sama. Nikt nie każe Ci korzystać z pomocy mężczyzn. A to
            tylko uprzejmość z naszej strony. Przepuszczać Cię w autobusie też nie muszę.
            > bo chce partenariatu ale nie wyreczania (no, szafy nie przesune nie ludzmy sie
            > ;) )
            Właśnie zepsuł mi się samochód, spłuczka, trzeba położyć kilka nowych płytek
            glazury z łazience, bo odpadły. Zrobisz to?
            > i nie chce byc JAK mezczyzna
            To bądź jak prawdziwa kobieta. Pokazuj, że jesteś kobieta, a nie że chcialabyś
            być (nie wiadomo zresztą dlaczego) kobietą.
            > chce byc kobieta na prawach ludzkich
            A ktoś Cie krzywdzi rzeczywiście czy tylko wydumanie?
            > Chce zmienic codziennosc
            To startuj w wyborach do parlamentu.
            > chce odpoczac od czasu do czasu i zeby mnie nie traktowano jako lalunie z polak
            > ierowanymi pazurkami
            To zetnij pazurki, zakładaj ogrodniczki i wskakuj pod samochód. Nie musisz być
            lalunia. Samą się kreujesz na taką.
            > bo spoleczenstwo mnie wykancza
            No i tu wychodzi całość Twoich problemów osobowościowych. Proponuje wizytę w
            dobrego psychologa.
            > bo nie pozwala mi byc soba i nie pasowac do ramek" kobiecosci"
            Zmień więc płeć, albo zmień społeczeństwo.
            > bo mam dosyc traktowania jako obiekt sexualny (choc moze to byc przyjemne w okr
            > eslonej sytuacji, z
            > okreslona osoba i z wyboru)
            To spotkajmy się i potraktuj mnie samego jako obiekt seksualny. Ja się zgadzam.
            > bo nie moge zniesc krzywdy wyrzadzanej kobietom w afganistanie
            > bo poniza to rod ludzki
            > Bo...........
            Bo, bo powinnaś się naprawdę głęboko zastanowić nad samą sobą. Przestań się
            użalać nad samą sobą, weź się w garść, znajdź sobie przyjaciół, korzystaj z żcia
            i ze swojej kobiecości, która (przynajmniej w naszym kręgu kulturowym) w wielu
            kwestiach także Cię uprzywilejowuje.
      • Gość: kaja Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.chello.pl 04.07.01, 01:36
        Gość portalu: Joanna napisał(a):

        > Bo chce, zeby kobiety mialy prawo wyboru i zeby same
        > mogly decydowac o sobie. Zeby nikt nie twierdzil, ze
        > dla kobiety jest jakas "lepsza" droga. Zeby szanowane
        > byly wybory Kai, ktora woli spedzic zycie z dzieckiem
        > w domu i tu szuka swojej zyciowej satysfakcji, ale
        > zeby tez szanowany byl wybor kobiet, ktore w ogole nie
        > chca miec dzieci. I zeby te, ktore chca miec pelna
        > rodzine i satysfakcje zawodowa nie byly traktowane jak
        > gorsze, nie znajdujace swojego miejsca w swiecie: nie
        > wiadomo czy to kuchta, czy bizneslumen.
        > A takze po to, zebysmy sie potrafily wspierac. Tu
        > popieram apel Kai, nie jestem tylko pewna, czy mnie
        > jako samotna pracujaca matke Kaja poparlaby
        > kiedykolwiek, mimo, ze obie jestesmy kobietami.

        Owszem ,bo nie jestem jak to wywnioskowalas z mojego posta ty i pare innych pan
        kobieta domowa tylko wlasnie zapracowana samotna matka pracujaca na ok 3 etatach
        zeby jakos powiazac koniec z koncem i na prawde piszac to co napisalam operam sie
        na swoich bolesnych doswiadczeniach.Nie marze o uwieszeniu sie na facecie i
        uzaleznieniu sie od niego pod kazdym wzgledem ale o tym zebysmy daly sobie prawo
        rowniez do tego zeby byc matkami zonami kobietami domowymi.A polskie feministki
        wydaja sie tak walczyc zaciekle o sprawy zawodowe,karierowe itd ze zapominaja o
        tej drugiej stronie naszego zycia dlatego NIE JESTEM FEMINISTKA ale pozdrawiam
        kaja
        • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 04.07.01, 15:09
          feministki (polskie i nie polskie) walcza o prawo wyboru. Ze szczegolnym naciskiem na zycie
          zawodowe poniewaz tylko i wylacznie zmiany legalne, socjalne i spoleczne w tym zakresie pozwola im
          pogodzic bez stresu i rodzinno-zawodowych katastrof, wybor : praca+rodzina. Wiec wiecej zlobkow (i to
          w miejscach pracy!!! tak tak !), mozliwosc wziecia urlopu z powodu choroby dziecka bez konsekwenci
          na ewentualnym awansie itd itp.
          Kto te dzieci bedzie rodzil i wychowywal gdy wariatki z nas zrobia kompletne?!

          a czy naprawde musze wyjasnic skad to "wyzwolenie kobiet", ich praca zawodowa ? Myslicie ze to z
          dobroci duszy system patriarchalny pozwolil nam wyjsc z wiekow niewolnictwa ? A o rewolucji
          przemyslowej slyszeli ? O braku rak do pracy ? Aha !

          PS Nudze sie w domu na dluzsza mete,- sprzatanie jest nudne i nie waloryzujace, obcowanie caly dzien
          z dziecmi tez, pogaduszki z sasiadkami o zupce z marchewki jeszcze bardziej ...
          • sara Re: Dlaczego jesteś feministką? 05.07.01, 17:00
            Gość portalu: Malwina napisał(a):

            > PS Nudze sie w domu na dluzsza mete,- sprzatanie jest nudne i nie waloryzujace,
            > obcowanie caly dzien
            > z dziecmi tez, pogaduszki z sasiadkami o zupce z marchewki jeszcze bardziej ...

            Ale to chyba temat na odrebny watek pod tytulem "po co sie w to pchalam?!" Bo
            chyba nikt cie nie zmuszal do malzenstwa, dzieci i wszystkich urokow tego trybu
            zycia i bycia?

    • Gość: es Re: Dlaczego nie jesteś feministką? IP: 213.231.15.* 05.07.01, 10:09
      Moim zdanie błąd feministek to agresywne działanie na zewnątrz przeciwko
      mężczyznom, a tu potrzebna jest powolna i długa "praca u podstaw" prowadzona
      przez kobiety .Czyli wychowanie własnych mężczyzn - mężów i synów - w
      poszanowaniu drugiej płci . Czasami mam wrażenie ,że podstawową przeszkodą w
      tym procesie jest sama postawa kobiet.
      Moim zdaniem , każdy powinien robic to co potrafi najlepiej niezaleznie od
      płci - błędem jest jednostronna walka o " podciągnięcie praw kobiet do praw
      mężczyzn" .Dlaczego dając szanse kobietom np. na prace zawodową nie dajemy
      szansy mężczyznom na bycie " kura domową"? Feminizm jest przede wszystkim
      rozumiany jako walka o prawa kobiet ( wcale nie twierdzę , ze jest z tym
      idealnie ), a to powinna być walka o prawo wyboru dla obu płci - tylko czy to
      powinno się nazywać feminizmem ?
      Czy jestem feministką , dlatego ,że nie daje sobą " pomiatać"?
      Czy nie jestem femnistką, bo wykorzystuję swoją kobiecość , kiedy jest mi to
      potrzebne ?
      • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 05.07.01, 10:45
        Oczywiscie ze istnieje - w szwecji ! trzeba przejsc przez wszystkie stadium rozwoju a w pl
        spoleczenstwo jest w powijakach !
        A rzekome bla bla o agresywnosci kobiet feministek sa po prostu bajka o wilku opowiadana przez
        szowinistow wszelkiego typu i powtarzane prze ich naiwne zony.

        Kobiety sa dyskryminowane i to nie jest wymysl. Zreszta zobacz w historie - od kiedy twoj podpis liczy
        sie na czeku, czy na akcie wynajmu mieszkania ? Od kiedy glosujesz ? Od kiedy masz prawo do
        pracy BEZ POZWOLENIA MEZA ? Tak, tak, pamiec nas zawodzi ...
        zrozumiesz latwo ze w ciagu 50-u lat nie mozna nadgonic wiekow opresji. Tyle jeszcze do zrobienia...

        (ja tez usmiecham sie uroczo gdy sytuacja tego wymaga - usmiech to bron, faceci leja sie w
        podobnym wypadku po pysku :)
        • Gość: Ula Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 10.128.130.* / *.acn.pl 05.07.01, 20:07
          Moja refleksja ogolna: Jedyna sensowna osoba w tej dyskusji jest Malwina.

          Moje refleksje szczegolowe: W krajach wysoko rozwinietych gospodarczo, ktore na
          razie niestety stanowia mniejszosc na swiecie, nie musi byc juz moim zdaniem
          stawiany przed czlowiekiem wybor: praca czy rodzina. Uwazam, ze stosunki
          wytworcze w przemysle sa juz na tyle rozwiniete, ze ilosc AGD jakie przy
          pobieraniu przecietnej pensji mozna nabyc w takich krajach rozwiazuje problemy
          sprzatania: odkurzacze, zmywarki, pralki itd. Od dwoch lat mieszkam z
          narzeczonym a nie z rodzicami i moim zdaniem problem sprzatania nie zajmuje
          wiecej czasu niz codzienna higiena osobista. Gotowanie tez nie jest zadnym
          problemem. Place taniej dzwoniac po jedzenie na wynos do Wietnamczyka (i mam
          gotowe za chwile, nic nie musze paprac) niz gdybym kupowala te wszystkie
          marchewki, obierala, smazyla grzyby itd.
          • Gość: Ula Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 10.128.130.* / *.acn.pl 05.07.01, 20:16
            cd. Dlatego samodzielne ugotowanie czegos mozna porownac do majsterkowania:
            daje satysfakcje, ale robi to sie w wolnej chwili gdy zlapie nas wena. Pomimo
            to problem dyskryminacji kobiet istnieje. Winne sa wzorce kulturowe z
            poprzednich epok. depozytariuszem tych wzorcow sa w wiekszym stopniu kobiety
            niz mezczyzni? Byc moze. Ale to by bylo logiczne, bo to one, jako zamkniete w
            domu a wiec mniej podatne zna zmiennosc otoczenia przechowaly wszelkie
            tradycje: te dobre i zle. Wiem, ze moja babcia bedzie do konca zycia uwazala,
            ze jestem pyskata i przy mezczyznach siedziec cicho a na mezczyzn sobie z nia
            ponarzekac - to by bylo dobrze. Ale wiem tez, ze nie ona i jej podobne kobiety
            lub osoby wychowane pod silnym wplywem takich kobiet sa nasza przyszloscia.
            • Gość: Ula Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 10.128.130.* / *.acn.pl 05.07.01, 20:36
              cd. A wiec: im bardziej nasza gospodarka bedzie sie zblizala do zachodnich,
              gdzie podstawowa wartoscia jest pieniadz, a nie czas (np. w PRL w kryzysie czas
              byl wieksza wartoscia, towar nalezalo wystac, a kosztowal relatywnie tanio),
              tym wieksza bedzie presja kobiet na prace zawodowa (vide poczatek listu: w domu
              praktycznie prace wykonac beda mogly maszyny, problem bedzie tylko w tym, za co
              je kupic), a co za tym idzie, nasila sie postulaty socjalne. To wlasnie
              prorokuje, choc to wymaga zorganizowania sie pracownikow i nie jest latwe, bo
              pracodawca woli wydac mniej niz wiecej. Przedszkola, zlobki o cywilizowanym
              standardzie-wszystko to jest jak najbardziej mozliwe, tylko trzeba sie tego
              domagac. Oplaci sie sto razy bardziej od frustracji, nieuniknionej gdy kobieta
              bedzie sie czula niepotrzebna i szkodliwej dla dziecka oraz relacji z innymi
              ludzmi.
              I jeszcze moja osobista refleksja nt. wylacznie seksualnego traktowania kobiet
              przez facetow. B. duzo zlego robia srodki masowego przekazu, reklamy itd. gdzie
              cialo i seksualnosc kobiety stalo sie wabikiem komercyjnym. Mysle jednak, ze
              zgodnie z poprzednio przeprowadzonym moim rozumowaniem stanie sie tak, ze na
              reklamach zaczna sie pojawiac bardzo przystojni mezczyzni, niekoniecznie
              ubrani. Jesli to sie nasili, to moze wtedy panowie zaczna czuc sie troche
              nieswojo (juz zaobserwowalam histeryczne reakcje panow np. na buzie Iglesiasa)
              i dojda do wniosku, ze moze cialo LUDZKIE nie powinno byc w ten sposob
              eksponowane. I pojawia sie jakies zakazy. Przeciez jest to mozliwe, prawda? Ja
              np. mam taka technike, ze tlumacze ludziom, ze nie powinno sie mowic plec
              piekna na panie, bo to stronniczy punkt widzenia i dla mnie np. plcia piekna sa
              panowie. Nigdy nie uznalam zadnej pani za piekna, a wielu panow tak. I to im
              daje do myslenia.
              • Gość: tato Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.dialup.tiscalinet.it 06.07.01, 02:05
                Feministki sa jak pryszcz na dupie.Zyja w systemie stworzonym przez meszczyzn
                dlatego piepsza o rowno uprawnieniu.Moj sen to partnerstwo,jaka roznica?.Mi
                nikt niedal prawa.Wszysto musialem zdobywac dobrymi i zlymi manierami by moja
                kochana nie mowila ze zycie to gowno i gdzie moc sie wykapac.To wszystko
                pierdolenie,od kiedy moja zona jebie jak ja ,jest wszystko OK. P.S.Pisalem do
                feministek, bo lesbijki,pedzi lepiej niech sie nie wpierdalalja.Mam kupli pedzi
                i wiem ze jest organizacja dosyc zorganizowana anty-meszczyzna.
                • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 06.07.01, 10:39
                  dobrymi i zlymi manierami nie zdobyles podstawowej ortografii (ktora jest , przyznaje, apanazem oslow) i
                  w zyciu bym ci nie zwrocila na to uwagi gdybys w dwoch szarych komorkach ktore posiadasz mial
                  jakakolwiek mysl.
                  Natomiast, i to jest sztuka, nabyles umiejetnosc mowienia i pisania MIMO braku mysli ! Brawo !

                  • Gość: tato Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.dialup.tiscalinet.it 07.07.01, 01:05
                    Gość portalu: Malwina napisał(a):

                    > dobrymi i zlymi manierami nie zdobyles podstawowej ortografii (ktora jest , prz
                    > yznaje, apanazem oslow) i
                    > w zyciu bym ci nie zwrocila na to uwagi gdybys w dwoch szarych komorkach ktore
                    > posiadasz mial
                    > jakakolwiek mysl.
                    > Natomiast, i to jest sztuka, nabyles umiejetnosc mowienia i pisania MIMO braku
                    > mysli ! Brawo !
                    >
                    Przyznaje ze jezyk uzyty byl prowokacja.Oczywiscie temat mojego wywodu zostal
                    pominiety,a szkoda.Warto posluchac co ma dopowiedzenia druga strona(nawet w
                    slownictwie ograniczonym).A tak na marginesie:Kto jest oslem?Ten kto nim jest,czy
                    ten kto zanim idzie?Moze to bedzie moja mysla przewodnia.
          • Gość: lucki Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.*.*.* 24.08.01, 10:30
            Bierzesz jedzenie od Wietnamczyka? A wiesz, ze możesz spożywać psy? To bardzo
            niezdrowe. I nie mów tego swojemu facetowi. Bo będzie czym prędzej sam chciał
            coś upitrasić w kuchni, co zapewne w Twoich oczach spowoduje, że poczujesz się
            mniej kobieca.

            Moja konkluzja: Ty i Malwina to dwie najbardziej bezsensowne osoby w tej
            dyskusji.
          • Gość: Dilbert Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.alcatel.pl 28.03.02, 17:23
            Ma Pani pełną rację
    • Gość: Rollins Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: 172.30.22.* / *.zgrudna.kghm.com.pl 06.07.01, 09:19
      Wiele razy ostatnimi czsy slyszalam z meskich ust ze jestem ffeministką. Czy to
      prawda- a bo to ja sama wiem! Nie mam pojecia-szanuje siebie, nie pozwalam
      sobie w kasze dmuchac, jesli mi cos nie pasuje mowie o tym otwarcie-nie zyje w
      zwiazku ktory mnie ogranicz, przytlacza,wychodze z zalozenia ze nic na sile,
      chce przyjaciela i partnera a nie tyrana.A przede wszystkim znam swoją wartosc
      jako czlowiek- czy to jest feminizm, niech mnie ktos oswieci.Z drugiej strony
      gdybym nie miala takich pogladow wydaje mi sie ze bylabym po prostu glupia
      • sara Re: Dlaczego jesteś feministką? - Ro;;ons 06.07.01, 16:30
        Nie wiem, czy to feminizm, ale na pewno zdrowa, logiczna postawa.
    • Gość: shayen Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.arcor-ip.net 07.07.01, 17:22
      chyba wyraznie wynika z pytania ze jest ono skierowane do feministek,wiec po co
      tyle ludzi-niefemi wypisuje tu swoje wywody filozoficzne??????????!!!!!!!!!
      • Gość: tato Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.dialup.tiscalinet.it 08.07.01, 01:48
        Gość portalu: shayen napisał(a):

        > chyba wyraznie wynika z pytania ze jest ono skierowane do feministek,wiec po co
        >
        > tyle ludzi-niefemi wypisuje tu swoje wywody filozoficzne??????????!!!!!!!!!

        Od jebania przeslismy na wywody.To juz sukces.Moze ktos przedyskutujeze ze mna
        jak czlowiek(to juz lepiej jak osiol).
        • Gość: Longin do feministek IP: 141.20.80.* 10.07.01, 16:55
          czy feminizm jest uleczalny?
          • Gość: anni Re: do feministek IP: 195.117.174.* 11.07.01, 08:53
            Gość portalu: Longin napisał(a):

            > czy feminizm jest uleczalny?
            pie...ol się!
          • Gość: Marta Re: do feministek IP: *.elbacsb.com.pl 15.10.01, 10:07
            Nie, ale zaraźliwy.
            U niektórych przybiera wręcz odwrotne objawy - tzw. antyfeminizm,
            też bardzo groźny. Uważaj!
    • Gość: Wera Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.telia.com 11.07.01, 16:35
      Nie wiem, czy mam prawo nazywac sie feministak, ale mam marzenie; Dostawac tak wysoka pensje
      za ta sama prace jak mezczyzni, moze wyzsza, bo wychowuje dzieci i rodze je pracujac jednoczesnie,
      ale niech tam niech bedzie rowno. Chcialabym pojsc do pubu i kawiarni i do nocnego lokalu i byc
      traktowana z szacunkiem i bez zaczepek, chcialabym podrozowac sama bez przykrych niespodzianek,
      jakich to wszystkie kobiety wiedza. Osobiscie czuje sie rownowarta mezczyznie i moze wiecej, ale to
      nie w tym rzecz, bo spoleczenstwo jeszcze nie doroslo do tego, zeby traktowac kobiete na rowni z
      mezczyznami, mimo wielu , wielu lat walki o rownouprawnienie,. Rownouprawnienie istnieje ale
      wsrod ludzikow wciaz siedza te stare przesady i zwyczaje.
    • Gość: Wojciech Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 17:49
      Nie wydaje się szanownym panią, że temat feminizmu wymyślili mężczyźni, aby pod
      pozorem kwestii wyższego rzędu odciagnąć kobiety od zastanawiania się nad
      problemami dnia codziennego, którymi właśnie mężczyźni mogą się w spokoju
      zająć, konstruując świat według własnej koncepcji?
      Wojciech
    • kry66 Re: Dlaczego jesteś feministką? 13.07.01, 20:01
      Bo jestem czlowiekiem!!!!
      • Gość: Wojciech Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 20:32
        kry66 napisał(a):

        > Bo jestem czlowiekiem!!!!

        Z powyższego wynika, że ja także powinienem być feministką, chociaż jestem
        osobnikiem płci męskiej.I co z tym fantem zrobić?
        Wojciech
        • Gość: kry66 Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.chello.pl 14.07.01, 10:55
          Zostan Wojtku feminista! Jak twoj imiennik Wojciech Eichelberger. Namawiam na
          lekture jego ksiazek.
          • Gość: Wojciech Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.07.01, 13:41
            Gość portalu: kry66 napisał(a):

            > Zostan Wojtku feminista! Jak twoj imiennik Wojciech Eichelberger. Namawiam na
            > lekture jego ksiazek.

            A nie wystarczy, że z największą powagą na jaką mnie stać szanuję kobiety na co
            dzień?
            Wojciech
            • Gość: Wojciech Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 14.07.01, 13:43
              Od święta także :)
              Pozdrawiam
              Wojciech
              • Gość: kry66 Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.chello.pl 07.08.01, 10:28
                Trochę mnie ostudziłeś. Jestem na urlopie i myślę trochę spokojniej. W
                poniedziałek wracam do pracy. Pracuję w wojsku i tam wielokrotnie traktują mnie
                jak nie człowieka a kobietę. Pewnie jest to spowodowane brakiem kwalifikacji
                tych panów technologów ze stopniem wojskowym. Ja (i moje koleżanki też) ich
                drażnię swoją wiedzą. Pozdrawiam.
    • Gość: bea Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.oskarwegner.com.pl 14.07.01, 21:01
      wysokie.obcasy napisał(a):

      > Bo twój kolega za tę samą pracę dostaje więcej? Bo masz dość zaczepek, gdy sama
      > idziesz do
      > pubu? Bo nie chcesz, żeby twoje dziecko myślało, że kobiety piorą, a mężczyźni
      > czytają gazety?

      Bo nie chcę, żeby moja przełożona
      (Pani, obecnie lat ~ 50, zamężna, z dwójką dorosłych dzieci, bezpośrednio po
      skończeniu studiów podjęła pracę zawodową, jako jedyna osoba po studiach prawie
      od razu awansowała na kierownikia działu, zawsze kierowała się polityką
      zatrudniać "dyspozycyjnych" (1.mężczyzn, 2.kobiety z odchowanym potomstwem,
      ustabilizowanym stanem rodzinnym itp. stereotypy). Jednocześnie caly czas pytluje
      o tym jak to ciężko jest jej córce znaleźć dobrze płatną pracę, w przeciwieństwie
      do syna który ma niższe kwalifikacje)
      oświadczała:
      Miała Pani dużo szczęścia, że dostała tę pracę, bo my (firma) zatrudniamy raczej
      mężczyzn a jeśli kobiety to dyspozycyjne (czytaj: j.w.)

      Na zewnątrz: Uśmiechnęłam się ze zrozumieniem.
      Wewnątrz: A jak TY - BABO, która byłaś młoda, w wieku "rozwojowym", z dwójką
      dzieci, się uchowałaś? A co z czyjąkolwiek dyspozycyjnością gdy ciężka choroba
      dopadnie Ciebie, Twoich najbliższych choćby męża, czy samotnie mieszkającego
      rodzica.
      (Jestem Kobietą (29),zamężną, mamy jedno dziecko (wiek przedszkolny), nasi
      rodzice mieszkają o 200, 300 km od nas, pracują, nie mam ich "na telefon". Mimo
      to mamy tak zorganizowany dom, że to Ona bywa na zwolnieniach lekarskich a nie ja
      czy mój mąż. To ja, zostaję po 16, bo Ona ma następny autobus za pół godziny a w
      domu "rodzina czeka na obiad (nie z obiadem)).

      Dlatego.

      Na marginesie: Czy jest jakieś określenie na taką niespójną postawę - mnie to się
      kojarzy z "ptakiem, który s.. do własnego gniazda" - może ktoś wymyśli jakieś
      skondensowane określenie dla takiej .....ministki?

      a propos PABLA - zgadzam się, trzeba odpowiednio wychowywać dzieci - tak synów
      jak i CÓRKI, żeby nie rosły nam takie "ptaki". Tylko kto będzie to robił, gdy my
      świadomi problemu, aby zapewnić byt, musimy być dyspozycyjni a naszymi dziećmi
      zajmują się różnej maści opiekunki albo babcie o co najmniej jedno pokolenie
      mniej świadome? Czy te babcie da się jeszcze wychować? Czy może zrezygnować
      z "zapewniania bytu" i wegetując wychowywać? Tylko co to za wzorzec
      wychowania "wychowanie przez wegetacjię"?

    • Gość: m1 Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 15.07.01, 12:40
      Nie jestem feministką, powiem więcej - jestem facetem, ale niniejszym chciałbym
      stwierdzić że Wysokie Obcasy mają objawy schizofrenii. Co robi(ła) niejaka
      Manuela w Wysokich Obcasach?! Też bym został feministką gdybym przeczytał
      artykuł w stylu - byłam nikim, jestem nikim, ale zawsze czułam że mam
      potencjał, więc teraz będę kimś. Gazeto, opamiętaj się! Opis dziwnego zjawiska
      socjologicznego jakim był Big Brother to jedno, ale "wywiad z gwiazdą" to o
      jeden most za daleko.
    • Gość: Zuza Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.bydgoszcz.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.01, 23:11
      Jak kiedyś chciałam pożyczyć w pracy niezbyt wysoką sumę pieniędzy, to
      odruchowo (swoją drogą ciekawe skąd ten odruch) najpierw obeszłam mężczyzn.
      Pokazywali mi puste portmonetki albo jakieś grosze, które dostali od żon na
      zakupy. W końcu pożyczyłam od kobiety. Wszystkie kobiety miały przy sobie kasę.
      To mi dało do myślenia.

      Głowa, szyja. Różnie z tą wladzą na świecie bywa.
      • Gość: Malwina Re: Dlaczego jesteś feministką? IP: *.abo.wanadoo.fr 16.07.01, 11:23
        ....z Bydgoszczy ??????????,


        Malwina bardzo zainteresowana :)
    • Gość: doku Dlaczego nie "feministą"? Czy prawdziwym liberałem może być tylko kobi IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.01, 12:58
      Jako prawdziwy liberał i feminista uważam, że pytanie to jest skierowane także
      do mężczyzn. A feministą jestem jak każdy uczciwy liberał, bo wierzę, że
      wszyscy ludzie powinni mieć równe prawa. Dla nas - liberałów - feminizm jest
      czymś tak naturalnym i oczywistym... Smutne jest jednak, że niektóre feministki
      nie mają liberalnych poglądów i miotają się, nie rozumiejąc na czym oprzeć
      swoje przekonania. I to jest drugi powód, dla którego szczycę się swoim
      feminizmem, w nadziei, że feminizm stanie się naturalną częścią programów
      liberalnych, a nie jakimś oderwanym i niespójnym ruchem.
      • malwinamalwina Re: Dlaczego liberal ? 18.07.01, 13:39
        liberal na zach. to ten ktory opowiada sie za polityka liberalna tzn bez jakiejkolwiek interwencji panstwa,
        jest on przeciwienstwem demokraty. O czym mowimy ???
        Malwina
        oczywiscie ze sa mezczyzni feminisci, znam :)
        • Gość: doku Re: Dlaczego liberal ? IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.01, 14:28
          Mówimy o tym, żeby każdy człowiek miał równe prawa, żeby był wolny, stąd
          liberalizm. Nie chcemy, aby większość mogła pozbawić praw mniejszość. Nie
          chcemy demokracji socjalistycznej, ale chcemy demokracji liberalnej, czyli
          takiej, której nie wolno stanowić nierównych praw. Liberał to nie anarchista,
          ale światły i zdyscyplinowany obrońca wolności. Nie da się bronić praw ani
          wolności bez silnego państwa. Feminizm ma sens tylko wtedy, gdy broni praw i
          wolności kobiet. Dlatego liberalizm powinien być fundamentem feminizmu.
      • Gość: kathy A może feminista to kobieciarz? IP: 195.117.174.* 18.07.01, 14:14
        W czasie studiów miałam wykłady z pewnym profesorem, który opowiadał się za
        takim właśnie spolszczeniem terminu "feminista" ;-)
        • Gość: doku Kto tak myśli, jest (ukrytym) antyfeministą IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.01, 14:17
          • Gość: kathy Re: Kto tak myśli, jest (ukrytym) antyfeministą IP: 195.117.174.* 18.07.01, 14:26
            Nie wiem, czy tak myśli, czy nie, ale jego postepowanie nie wskazywało nigdy na
            antyfeministyczne nastawienie. Sądzę, że był to zwykły żart i ostrzeżenie, że
            nie wszystko da się spolszczyć, bo straci pierwotne znaczenie, albo nabierze
            innego, tak jak w tym przypadku, niezamierzonego znaczenia.
            • Gość: doku Re: Kto tak myśli, jest (ukrytym) antyfeministą IP: *.mofnet.gov.pl 18.07.01, 14:30
              A co, czy liberałowi albo feministce nie wolno sie zakochać. A niech się
              kojarzy!
Pełna wersja