Co czytasz dziecku?

05.06.01, 16:42
Zaczęła sie kampania �Cała Polska czyta dzieciom�. Po co dzieciom książki? Co Tobie czytano w dzieciństwie? Co
Ty czytasz swoim dzieciom?
    • Gość: Kazek Re: Co czytasz dziecku? IP: *.gazeta.pl 05.06.01, 16:49
      To co lubi, czyli straszne krwawe horrory.
    • Gość: mama Re: Co czytasz dziecku? IP: *.gazeta.pl 05.06.01, 16:54
      Czytam swojemu dziecku niemal od jego urodzin. Teraz jest jeszcze maly wiec przede
      wszystkim proste podpisy w ksiazeczkach z obrazkami i krotkie wierszyki (Brzechwy o zwierzetach).
      Potem bede mu pewnie czytala ksiazki ze swojego dziecinstwa, zeby sobie przypomniec, zebysmy
      mieli wspolne wspomnienia
      • Gość: Heidi Sn Re: Co czytasz dziecku? IP: *.pl 05.06.01, 19:30
        ja pamiętam zajączka z rozbitego lusterka i czarną owieczkę. moje ulubione
        bajki z dzieciństwa.
    • Gość: Europa Re: Co czytasz dziecku? IP: *.polkomtel.com.pl 06.06.01, 13:51
      Czytam dziecku dużo, codziennie około godziny.

      Jak dobieram literaturę?

      Po pierwsze czytam treści uczące wartości rodzinnych, miłości do ojczyzny,
      narodu.
      Uczę dzieciaka wszystkiego tego z czym walczy wasza Gadzinówka Wyborcza.
      Gdy tylko widzę jakąś waszą reklamę czegoś, to z definicji to omijam.
      A robię tak dlatego, że to wasze antypolskie pismo robi wszystko aby zniszczyć
      te wszystkie wartości na których oparta jest cywilizacja łacińską, z którą wy
      tak zacięcie walczycie.

      Oczywiście wy z nimi walczycie w naszych polskich duszach, aby nasz naród je
      porzucił, wyśmiał i zapomniał.
      Bo Żydzi wszystkie te wartości w swoich domach, rodzinach bardzo ściśle
      przestrzegają, gdyż oni wiedzą, że tylko w ten sposób można budować silny kraj
      i naród.
      A że wasza Gadzinówka W. jest pisana przez Żydów dla Aryjczyków, więc widać tu
      wprost waszą krecią robotę w polskim społeczeństwie.
      Robotę mającą na celu rozbicie nas i osłabienie od środka.

      I za to właśnie żaden Polak, któremu bliska jest jego ojczyzna nie bierze
      waszej GW do ręki.
      • Gość: Pestka Re: Co czytasz dziecku? IP: *.csk.pl 07.06.01, 16:59
        Europa, dobrze się czujesz? Gorączki nie masz? Strasznie bredzisz...
      • Gość: Wojciech Re: Co czytasz dziecku? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 13:58
        Gość portalu: Europa napisał(a):

        > Czytam dziecku dużo, codziennie około godziny.
        >
        > Jak dobieram literaturę?
        >
        > Po pierwsze czytam treści uczące wartości rodzinnych, miłości do ojczyzny,
        > narodu.
        > Uczę dzieciaka wszystkiego tego z czym walczy wasza Gadzinówka Wyborcza...
        >...Bo Żydzi wszystkie te wartości... wasza Gadzinówka W. jest pisana przez Żydów
        >dla Aryjczyków, więc widać tu ...

        ...że tak wpadne w słowo, widać, że uczymy dziecka nietolerancji, szowinizmu,
        uprzedzenia i antysemityzmu.Jednym słowem robimu dziecku straszna krzywdę.
        W sumie rozsądniej byłoby nie odpowiadać na tak głupie posty.

        Poza tym >PLOMP<
      • petras Re: Co czytasz dziecku? 14.08.01, 13:45
        Jestes zakompleksionym wałem.
    • Gość: Józef K. Re: Co czytasz dziecku? IP: 157.25.130.* 07.06.01, 16:38
      wiersze, wiersze i wiersze. Moja córeczka ma na razie 4,5 roku i już sama
      zaczyna rymować sobie.
      Język i jego piękno najlepiej widać właśnie w poezji.
      Najbardziej lubie jej czytać Tuwiam - wiersze dla dzieci, ale warsztat genialny.
      Chotomska - bardzo dowcipna.
      Dorota Gellner - miła i sympatyczna choć często się powtarza.
      Brzechwa - stanowczo przereklamowany.
      Jachowicz - tylko o kotku co był chory z pominięciem natrętnie dydaktycznych
      dwóch ostatnich wersów.
      • Gość: Wojciech Re: Co czytasz dziecku? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:03
        Gość portalu: Józef K. napisał(a):

        > wiersze, wiersze i wiersze. Moja córeczka ma na razie 4,5 roku i już sama
        > zaczyna rymować sobie.
        > Język i jego piękno najlepiej widać właśnie w poezji.
        > Najbardziej lubie jej czytać Tuwiam - wiersze dla dzieci, ale warsztat genialny

        Przepraszam, ale czy w poezji adresowanej dla dzieci ważniejszy jest warsztat od
        merytoryki?
        Wojciech
    • Gość: Pestka Re: Co czytasz dziecku? IP: *.csk.pl 07.06.01, 17:03
      Bajki. Te najbardziej znane: o brzydkim kaczątku, o królewnie Śnieżce i
      krasnoludkach, o Czerwonym Kapturku (ale wilkowi nikt nigdy brzucha nie
      rozcina!), o Pinokiu itd. itp.
      • Gość: Wojciech Re: Co czytasz dziecku? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:06
        Gość portalu: Pestka napisał(a):

        > Bajki. Te najbardziej znane: o brzydkim kaczątku, o królewnie Śnieżce i
        > krasnoludkach, o Czerwonym Kapturku (ale wilkowi nikt nigdy brzucha nie
        > rozcina!)

        A jak w takim razie wydostaje się wilk z wnętrza babci, per rectum?
        Wojciech
        Wojciech
    • Gość: BETI Re: Co czytasz dziecku? IP: *.poznan.dialup.inetia.pl 08.06.01, 00:39
      Ogolnie mówiąc mamy (wraz z córką - lat 5) dwie kategorie
      ksiażek/opowiadań/wierszyków;
      1. wzrusząjaco-dydaktyczne, są to:
      - "Jeż" (chyba)Kotowskiej
      - Biblia dla dzieci, Opowieści biblijne
      - "Dziewczynka z zapalkami", " Calineczka", "Kopciuszek" itp. bajki
      - "Patyki i patyczki" ks. Twardowskiego

      2. rozśmieszające
      - przygody Pippi (wszystkie)
      - "Wierszyki o dzieciach bialych, czarnych i w paski" Z. Lengrena
      - "Dzieci w lesie" D. Wawiłow
      - Mikolajek - cała seria

      Do tego nalezy dodać: opowiadania o zwierzętach i Muminki.

      Córka oczywiście ma swoje ulubione książki, ale np. Biblię i opowiadania
      biblijne woli gdy czyta jej tata, a ja jestem od Pippi.
      • sara Re: Co czytasz dziecku? 14.06.01, 11:06
        Mnie czytano: Brzechwe, Andersena, Basnie cyganskie, arabskie, basnie morz
        poludnowych basnie braci Grimm, podroze Guliwera i ...cale mnostwo innych
        ksiazek.
        Moj wybor dla dziecka : taki sam, plus Alicja w Krainie Czarow, Kubus Puchatek,
        Dzieci z Bulerbyn, Emil,Pipi i... cale mnostwo innych ksiazek.
        • Gość: Wojciech Re: Co czytasz dziecku? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:09
          Popdpisuję się pod powyższymi wypowiedziami i dodaję od siebie Tuwima.
          Mnie czytano wszystko co tylko można było czytać dziecku - także bajeczki z
          serii "Poczytaj mi mamo"."Na straganie", "Lokomotywę" oraz "Rzepkę" do tej pory
          przechowuję w pamięci w oryginalnej formie.
          Wojciech
        • Gość: Kaja Re: Co czytasz dziecku? IP: *.tele2.pl 14.08.01, 14:12
          sara napisał(a):

          > Mnie czytano: Brzechwe, Andersena, Basnie cyganskie, arabskie, basnie morz
          > poludnowych basnie braci Grimm, podroze Guliwera i ...cale mnostwo innych
          > ksiazek.
          > Moj wybor dla dziecka : taki sam, plus Alicja w Krainie Czarow, Kubus Puchatek,
          >
          > Dzieci z Bulerbyn, Emil,Pipi i... cale mnostwo innych ksiazek.

          No to Twoje dziecko bedzie kiedys pogodnym i dobrym czlowiekiem. Gratuluje, bo
          juz rzadko sie zdarza taki dobor lektury dla dziecka. Musisz byc piekna duchowo
          osoba!
          Moi synowie do dzisaj wspominaja ubaw, jakiego mi dostarczali kazac sobie do
          znudzenia czytac Pania Twiardowska Mickiewicza, na chandre, na wstanie lewa noga,
          na radosc nieslychana... Byly takze Sabalowe Bajki, basnie afrykanskie. Bylo
          tez "Na straganie", byla Lokomotywa... I byli "Szwedzi w Warszawie". "Czterej
          pancerni" tez byli, oprocz tego byl region - wszystkie basnie zwiazane z
          regionem. Serdecznosci
          • Gość: Irena Re: Co czytasz dziecku? IP: 195.116.106.* 23.08.01, 10:52
            Gość portalu: Kaja napisał(a):

            > sara napisał(a):
            >
            > > Mnie czytano: Brzechwe, Andersena, Basnie cyganskie, arabskie, basnie mor
            > z
            > > poludnowych basnie braci Grimm, podroze Guliwera i ...cale mnostwo innych
            > > ksiazek.
            > > Moj wybor dla dziecka : taki sam, plus Alicja w Krainie Czarow, Kubus Puch
            > atek,
            > >
            > > Dzieci z Bulerbyn, Emil,Pipi i... cale mnostwo innych ksiazek.
            >
            > No to Twoje dziecko bedzie kiedys pogodnym i dobrym czlowiekiem. Gratuluje, bo
            > juz rzadko sie zdarza taki dobor lektury dla dziecka. Musisz byc piekna duchowo
            >
            > osoba!
            > Moi synowie do dzisaj wspominaja ubaw, jakiego mi dostarczali kazac sobie do
            > znudzenia czytac Pania Twiardowska Mickiewicza, na chandre, na wstanie lewa nog
            > a,
            > na radosc nieslychana... Byly takze Sabalowe Bajki, basnie afrykanskie. Bylo
            > tez "Na straganie", byla Lokomotywa... I byli "Szwedzi w Warszawie". "Czterej
            > pancerni" tez byli, oprocz tego byl region - wszystkie basnie zwiazane z
            > regionem. Serdecznosci

            Wszystkie wspomniane wyżej książki. Zaczynałam od wierszyków (rymowanki łatwo im
            wpadały w ucho), ateraz mój syn w pierwszej klasie ze zdumieniem zauważył "Mama,
            ja też to umiem przeczytać!". Sama przepadam za tymi książeczkami. Staram się
            przy okazji szukać takich nieszkaradnie ilustrowanych. Tak czy inaczej czytanie
            dzieciom to od 8 lat moja wielka (pochlebiam sobie, że nie odosobniona)
            przyjemność. Mój synek dostał ode mnie pierwsze książeczki kiedy miał 4 miesiące.
            I od tego czasu spędzamy wspólnie chwile nad książkami. Co prawda, on
            samodzielnie nie czyta zbyt chętnie, ale nie tracę nadziei, bo jest ciekwy świata
            i ambitny i może w końcu odkryje przyjemność płynącą z samodzielnego czytania.
            pozdrowienia.
    • Gość: nnnnnnnn Re: Co czytasz dziecku? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 14.06.01, 21:07
      Wiem ze to nie ma nic wspolnego ztematem,ale czy w redakcji Wysokich
      Obcasow,nie ma nikogo kto by wymyslil ciekawsze tematy do
      rozmowy,przepraszam,ale te sa na poziomie Pani Domu,Claudii czy innych
      kobiecych szmatlawcow,czy w waszej redakcji uwazacie ze kobiety to przyglupy?
      • Gość: hanna Re: Co czytasz dziecku? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 11:40
        Hej, to bardzo wazne co sie czyta dziecku i co dziecko oglada. A
        sondaze dowodza ze czyta sie byle co.
        Ja oprocz tresci kieruje sie tez sprawami estetycznymi. Dlugo
        nie czytalam bajek Brzechwy dziecku bo nie moglam nigdzie kupic
        wydania z normalnymi ilustracjami a nie takmi, od ktorym po
        prostu bola zeby. Bo to nie tylko wazne co sie czyta ale i co sie
        oglada. Czasem zaluje ze nie znawia sie bajek z mojego
        dziecinstwa z ladnymi ilustracjami. Wszedzie tylko pstorkate
        karykatury... koszmar
        • Gość: nnnnnnnn Re: Co czytasz dziecku? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 12:09
          Gość portalu: hanna napisał(a):

          > Hej, to bardzo wazne co sie czyta dziecku i co dziecko
          oglada. A
          > sondaze dowodza ze czyta sie byle co.
          > Ja oprocz tresci kieruje sie tez sprawami
          estetycznymi. Dlugo
          > nie czytalam bajek Brzechwy dziecku bo nie moglam
          nigdzie kupic
          > wydania z normalnymi ilustracjami a nie takmi, od
          ktorym po
          > prostu bola zeby. Bo to nie tylko wazne co sie czyta
          ale i co sie
          > oglada. Czasem zaluje ze nie znawia sie bajek z mojego
          > dziecinstwa z ladnymi ilustracjami. Wszedzie tylko
          pstorkate
          > karykatury... koszmar


          Nie chodzilo mi o to ze te tematy nie sa wazne,ale wynka
          z nich ze kobieta powinna sie interesowac jedynie
          dziecmi i domem,osobiscie nie jestem feministka i uwazam
          ze jak kobieta chce to niech sie zajmuje domem jesli
          tylko jest szczesliwa.
          Sadze tylko ze na tym forum powinny tez tematy dotyczace
          innych sfer zycia.
        • Gość: nnnnnnnn Re: Co czytasz dziecku? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 16.06.01, 12:11
          To bylo skierowane do redakcji wyborczej,poniewaz
          tylko oni moga zakladac nowe watki.
          Nie sadzisz ze temat przepis na kinderbal,nie jest na
          poziomie pism dla kobiet sprzedawanych w
          supermarketach.
          • Gość: hana Re: Co czytasz dziecku? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 09:53
            Gość portalu: nnnnnnnn napisał(a):

            > To bylo skierowane do redakcji wyborczej,poniewaz
            > tylko oni moga zakladac nowe watki.
            > Nie sadzisz ze temat przepis na kinderbal,nie jest na
            > poziomie pism dla kobiet sprzedawanych w
            > supermarketach

            No tak, oczywiscie ze czasami te tematy rzeczywiscie ponizej
            poziomu. ( jak kinderbal). Jednak akurat co do czytania to akcja
            ktorem towarzyszy GW mi sie podoba. Czasami nie potrafimy wybrac
            ksiazki dla dziecka ktora bedzie dobra. Mnie artykol w GW pomogl w
            tym sensie, ze osmielilam sie i zamiast kupowac nowe ksiazki
            wyciagnelam moje stare, nieco zniszczone z dziecinstwa ze wielkiego
            pudla i czytam je corce. I ona je na prawde lubi.
            A co do tematow?
            Wiesz, to jest tak, ze jak chcesz aby cie czytali to musisz
            przyciagac rozne grupy czytelnikow. To jest rynek ale i tak uwazam
            ze w GW o wiele wiecej ciekawych tematow ( nawet czasem w tych
            Wysokich Obcasach) niz w innych pismach.


            • Gość: hhhhhhhh Re: Co czytasz dziecku? IP: *.pila.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.01, 14:45
              Akurat ten team jest ciekawy,sama wychowalam sie na basniach,ale tez na
              ksiazkach dla doroslych,moj ojciec czytal mi opowiadania grozy (nie wiem czy to
              tak mozna nazwac) rosyjskich pisarzy ,zaluje ze nie moge znalezc tej ksiazki :(.
              Fakt ze byly troche straszne,ale bardziej przypominaly basnie,uwielbialam ich
              sluchac szczegolnie gdy na dworze byla burza.
              Mialam tez super przeboj czyli Lokomotywe,oraz bajke o kaczuszce nawet nie
              pamietam jak sie nazywala,wiem tylko ze rodzice musieli mi je czytac w
              nieskonczonosc.Czesc bajesk mialam nagranych na plytach,takie sluchowiska dla
              dzieci,tez uwielbialam tego sluchac.
              No i dobranocki Krecik,Wilk i Zajac i niesmiertelna Pszczolka Maja (dzisiaj
              pewnie nikt by jej nie puscil bo to japonska animacja)

              Zgadzam sie ,ze gazeta powinna byc przeznaczona dla roznych odbiorcow i
              poruszane tematy powinny byc rozne.Wysokie Obcasy czytam,a szczegolnie podobaja
              mi sie biografie.
              Co do Forum to nie sadzisz ,ze trzy teamty to troche za malo i wlasciwie sa do
              siebie podobne,mysle ze redakcja powinna dac kobietom wiecej mozliwosci do
              wymiany pogladow.
          • Gość: Kathleen Re: Co czytasz dziecku? IP: 195.117.174.* 26.06.01, 00:00
            Gość portalu: nnnnnnnn napisał(a):

            > To bylo skierowane do redakcji wyborczej,poniewaz
            > tylko oni moga zakladac nowe watki.
            > Nie sadzisz ze temat przepis na kinderbal,nie jest na
            > poziomie pism dla kobiet sprzedawanych w
            > supermarketach.

            Zgadzam się i dałam temu wyraz w tym właśnie wątku- Przepis na kinderbal.
            Spotkałam się z oburzeniem Pań Domu.
            Co do książek temat ten jest ważny dla kobiet, mężczyzn i dzieci. Tu akurat nie
            widzę nic niestosownego czy głupiego. Lubię czytać( nie Harleqiny!!!) i czytałam
            mojej starszej córce dopóki nie zaczęła czytać samodzielnie. Oboje z mężem
            czytaliśmy jej na zmianę- do zachrypnięcia. Teraz zaczynam czytać młodszej 8
            miesięcznej córce. Mam nadzieję, że tak jak starrsza wyrośnie na przyjaciela
            książek.
            Pozdrawiam przyjaciół książek.
            P.S. Lepiej rozmawiać o książkach niż o,za przeproszeniem, kupach, a to częsty
            temat młodych matek.
          • Gość: Wojciech Re: Co czytasz dziecku? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:20
            A ja jestem mężczyzną i nie uważam, aby sondaż preferencji
            czytelników "Wyborczej" dotyczacy kwetii upodobań literackich adresowanych do
            dzieci miałby uwłaczać kobietą, skoro mnie nie czyni on najmniejszej krzywdy i
            z chęcia uczestniczę w dyskusji.Przecież musimy czytać dzieciom książki a warto
            przecież zapoznać się z opiniami innych osób, aby dzięki ich wypowiedzią
            zweryfikować własne podejście do omawianego tematu.
            A Claudii i innych pism tego typu - chociaz nie czytam - nie uwazam za
            szmatławce.Są one adresowane do ściśle okreslonej grupy społecznej i skoro
            ciesza się powodzeniem, to raczej nie bez kozery.A tak na marginesie
            to "Wyborczą" także można nabyć w supermarkecie i nie jest tak że się czepiam :)
            A co do wyboru tematów, to cieszę się, że wątki ustala redakcja, ponieważ
            sądząc po innych grupach (np. mężczyźni) wolny wybór czytelników sieje
            częstokroć moralne zniszczenie, aż się niedobrze robi, jak sie czyta tytuły
            kolejnych postów.Notabene zawsze można listownie zasugerować redakcji temat
            godny poruszenia, choć nie jest to rozwiązaneim problemu.Jednak juz niedługo
            forum "Wyborczej" zostanie najprawdopodobniej przeżucone na serwer grup
            dyskusyjnych a tam zniknie problem braku wolności wypowiedzi ;)

            Wojciech
        • Gość: Aga Re: Co czytasz dziecku? IP: *.turboline.skynet.be 17.06.01, 23:09
          Rzeczywiscie zupelnie nie rozumiem dlaczego tak trudno znalezc ksiazke z
          ladnymi ilustracjami. Pamietasz Szancera...?
          Ostatnio kupilam opowiastki Beatrix Potter pieknie wydane. Ilustracje
          oryginalne Potter, tlumaczenie calkiem niezle Musierowicz. Polecam czytajacym
          mamom.
          Aga
          • Gość: Artur Re: Co czytasz dziecku? IP: *.sasknet.sk.ca 21.06.01, 14:02
            My czytalismy naszym dzieciom od malego,tzn od 3 czy 4 roku zycia, sporo
            trudnych dla nich ksiazek takich jak Piotrus Pan, Muminki, Doktor Dolittle. Nas
            samych zdziwilo, ze dzieci sluchaly i polubily te ksiazki-tasiemce, zwlaszcza,
            ze bylo w nich bardzo malo obrazkow. Od czasu do czasu bralismy tez ksiazki
            ktore zawieraly bardzo malo tekstu i duzo ilustracji, tak jakby na odtrutke.

            Teraz, kiedy nasze dzieci sa starsze bez oporow czytaja grube ksiazki z wlasnej
            woli.
        • Gość: aga Re: Co czytasz dziecku? IP: *.kbn.gov.pl 16.08.01, 15:39
          Masz racje. Np. nigdzie nie moge dostac "normalnie" wygladajacego "Hobbita", ten "lekturowo"
          wydany wyglada koszmarnie. Alternatywa jest wydanie albumowe za ok. 60 zl.

          A poza tym czytanki zmienialy nam sie przez lata.

          Na poczatek byla "Martusia i Gufi" (nie znam autora, ksiazka ladnie wydana, jedna z nielicznych
          ksiazek dla b. malych dzieci o wspolczesnych dzieciach, a nie o zwierzatkach.

          Potem "Kubus Puchatek" (polecam tez sliczna interpretacje I. Kwiatkowskiej na kasecie),
          rownoczesnie z Muminkami.
          Potem "Wladca pierscieni" - cudowne pol roku wspolnego czytania cala rodzinka.

          "Harry Potter", na ktorym zreszta nauczyla sie czytac.

          Ewa Szelburg-Zarembina ze swoimi slicznymi bajkami w starym stylu.
          Mikolajek.
          Wodne dzieci.
          Przyjaciel wesolego diabla.

          I wiele, wiele innych.
    • Gość: kathy Re: Co czytasz dziecku? IP: 195.117.174.* 26.06.01, 00:00
      Czytano mi wiele różnych książek, ale najbardziej lubiłam i lubię czytać sama.
      Jest coś magicznego w tej czynności. To misterium, w którym z zapisanej
      czarnymi znaczkami kartki powstaje zaczynać czytać samodzielnie.Oczywiście 6
      letnie dziecko nie sięgnie po książkę, gdy np 4 latkowi nikt nie czytał, jak
      również, gdy nie będzie widziało, że rodzice czytają nie tylko jemu, ale i dla
      siebie.
    • Gość: delia Re: Co czytasz dziecku? IP: *.gdynia.cvx.ppp.tpnet.pl 07.07.01, 22:55
      myślę, że to jednak ważne, czy się czyta i co się czyta, bo to może zaszczepić
      bakcyla na całe życie. ale dlaczego nikt ni pamięta o muminkach? to właśnie ten
      cykl pamiętam najlepiej z mojego dzieciństwa.
      • Gość: Kasia32 Re: Co czytasz dziecku? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 09.07.01, 15:22
        My również dużo czytamy naszym dzieciom. Poza tytułami już tu wymienionymi jest
        jeszcze jedna książka z wierszami - ukochana. To wiersze Ewy Szelburg -
        Zarembiny "Idzie niebo ...". Niestety, jest ona zupełnie nie do dostania w
        księgraniach (dlaczego?!)i my korzystamy z mojej starej. Za to ilustracje są
        piękne. Z pozdrowieniami.
        • Gość: K2 Re: Co czytasz dziecku? IP: *.gazeta.pl 13.07.01, 13:03
          Ewa Szelburg-Zarembina!!!!
          Cudo. Ucałowałabym wydawcę, który by to wznowił. Nie odezwałabym się na tym wątku, gdyby ktos
          nie wspomniał o tej książce. Ja w wieku 3-4 lat znałam na pamięć wszystkie wierszyki, i recytowałm je
          zgadując o jaki chodzi patrząc na obrazek przy wierszu.
          • Gość: Wojciech Re: Co czytasz dziecku? IP: *.katowice.sdi.tpnet.pl 13.07.01, 14:24
            Wiersze sa wspaniałe, ale pamietajmy także o bajkach i baśniach to dopiero jest
            smakołyk nie do pogardzenia przez dziecko lubujące się w czytankach.Ja do tej
            pory posiadam książkę pt. "Przez różową szybkę" i być może w przyszłości będę
            mógł zapoznać z jej treścią potomstwo.
            Pozdrawiam.
            Wojciech
            • Gość: Ewa Re: Co czytasz dziecku? IP: *.bydg.gazeta.pl 22.07.01, 20:13
              Gdy moja córka miała 2-3 lata, nie czytalam jej, tylko opowiadałam, pokazując obrazki w
              książeczkach.
              Wydawało mi się, że czytanie (słuchanie czytania) to trochę wyższa szkoła jazdy, bo wymaga
              skupienia od dziecka. Czytać zaczęłam jej trochę później i tak było przez kilka lat.
              Moja córeczka uwielbiała słuchać i wcale nie miłla ochoty czytać sama. Powiem szczerze, że byłam
              trochę zmartwiona wizją czytania dziecku książek na głos do matury.
              Razem z mężem wpadliśmy wtedy na genialny w swej prostocie pomysł. Zaczęliśmy urządzać
              wspólne wieczory literackie, które polegały na tym, że każdy czytał na głos po kolei. Wybieraliśmy
              książki arcyciekawe, takie, które się przede wszystkim podobały naszemu dziecku, ale także nam.
              Przez kilka tygodni bawiły całą rodzinę przygody Mikołajka (Sempe i Goscinny).
              Na początku zawsze była umowa np. ja i mąż czytamy po pięć stron, córka jedną, potem znowu, ja
              pięć, mąż pięć...
              I tak około godziny.
              Potem podział na role stawał się coraz bardziej sprawiedliwy: każdy czyta po jednym rozdziale.
              Któregoś dnia moja corka sama zproponowala, że sobie poczyta w łóżku po cichu. Miała wtedy 10 lat.
              Od tego czasu codziennie czyta przed snem, choćby jedną stronę, bo inaczej nie zaśnie.
              Staram się sama podsuwać jej książki. I to dosłownie. Gdy widzę, że się nudzi w ciągu dnia, albo
              ogląda telewizję, przynoszę książkę. Nie mówię �idź, poczytaj� tylko wkładam jej książkę w ręce i
              odchodzę. Po chwili widzę dziecko zatopione w lekturze.
              Czytanie książek stało się dla mojego dziecko czymś naturalnym.
              Dziś moja trzynastoletnia córka, coraz częściej wybiera sobie sama książki. Często te, które czytam ja.
              Ostatnio wzięła z półki �Bridget Jones�. Mogę tylko westchnąć, ale przecież nie będę udawała
              Wielkiego Inkwizytora. Przede mną rodzice też nie zamykali książek na klucz.
              Pozdrawiam
    • Gość: ania Re: Co czytasz dziecku? IP: 134.65.209.* 25.07.01, 12:36
      czytam synowi czesto, chcialabym co wieczor ....
      czytamy muminki, babacia na jabloni, dzieci z bulerbyn, pipi i smieszne angielskie ksiazki
      np Stupids step out
      z dziecinstwa pamietam fajna ksiazke , ktora czytal mi brat pt Wiatr z ksiezyca, niestety nie
      znam autora i nigdzie jej znalezc nie moge.
      Moze ktos z was ma jakis pomysl gdzie szukac ?
      pozdrawiam
      • kajanna Re: Co czytasz dziecku? 28.01.02, 22:50
        Uwilbialam Wiatr z ksiezyca jako dziecko i nadal mam do niej ogromny sentyment.
        Autorem jest Eric Linklater,a wydala Nasza Ksiegarnia. W bibliotekach powinni
        miec.
    • Gość: Magda_S LEKTURA OBOWIĄZKOWA!!! IP: *.am.put.poznan.pl 16.08.01, 12:06
      Koniecznie "Moje drzewko pomarańczowe"! W odcinkach na każdą dobranockę.
      • Gość: kama Re: LEKTURA OBOWIĄZKOWA!!! IP: *.gze.pl 16.08.01, 14:29
        Ja "Kubusia Puchatka" doceniłam dość późno - na studiach, ale urzekł mnie swoim
        językiem i prostotą dziecięcego świata. Była to pierwsza lektura prozą, którą
        przeczytałam mojemu synkowi. Wcześniej były wierszyki Tuwima i Brzechwy. Teraz,
        gdy latorośl ma 4,5 roku czytamy "Przez Różową Szybkę", "Czarnoksiężnika z
        Krainy OZ", Muminki itp. Klasyczne bajki raczej opowiadam. Stopniowo
        dokładam "okropieństwa". W oryginałach Braci Grimm bardzo dużo jest krwi,
        cięcia i rżnięcia (siostry w Kopciuszku obcinają sobie kawałki stóp, by włożyć
        pantofelek, mama koźlątek rozpruwa wilkowi brzuch, Małgosia wrzuca czarownicę
        do pieca itd.). Dzieci bardziej naturalnie podchodzą do sprawy ukarania zła,
        ale ja czuję moralny opór. Myślę, że stopniowanie w miarę, gdy dziecko coraz
        lepiej rozumie pewne rzeczy jest właściwe. Dlatego też polecam dla młodszych
        dzieci "Kubusia". Książeczka ta jest zupełnie pozbawiona agresji.
        Czasem czytamy wydawnictwa Disneya. Książeczki te składają się prawie wyłącznie
        z ilustracji, ale właśnie dlatego są tak lubiane przez dzieci. Niestety daleko
        im do historii oryginalnych (język Kubusia Puchatka w tych wydaniach zupełnie
        nie oddaje uroku wspaniałych neologizmów z "prawdziwej" książeczki). Poza tym
        są zbyt uproszczone (pozbawione opisów, akcja przeskakuje od wydarzenia do
        wydarzenia - brak spójności). Dlatego staram się je opatrzać komentarzami.
        Zresztą dla mnie idea czytania dzieciom to nie tylko odbębnienie codziennego
        obowiązku. To okazja do podyskutowania o zachowaniach bohaterów i nauki. Nie
        tylko powiększa się zasób słów, ale także dostarcza wiadomości. Teraz czytamy
        disneyowskiego "Herkulesa". Nie mogłam się oprzeć, żeby nie wspomnieć synowi o
        12-u pracach i prawdziwej genealogii herosa (w wersji disneyowskiej Herkules
        walczy z Hadesem a Hera jest jego kochającą matką). Troszkę nam to zamieszało,
        ale Maciej z zainteresowaniem wysłuchał mojej wersji i nie przejął się tym, że
        nie zgadza się z książką ;-)
        kama
        • Gość: Ginny Re: co będę czytała... IP: *.net.bialystok.pl 28.08.01, 12:19
          Mam zaledwie 18 lat, więc dziecku zacznę czytać za ok. 10.Ale pamiętam, że mama
          mi czytała i to dużo i teraz widzę tego skutki(szalenie pozytywne...).I myślę,
          że będę czytać dzieciom już wtedy, gdy będę w ciąży. A co? Kubusia Puchatka,
          Ewę Szelburg-Zarębinę, Anię z Zielonego Wzgórza, Mikołajki, Brzechwę, Harry''ego
          Pottera, Musierowicz...Książki pogodne, ale nie sielskie( jak za dużo cukru, to
          nie można strawić), takie, które uczą miłości, pogody ducha, radzenia sobie z
          problemami, tolerancji...Myślę, że to też zaowocuje...
    • Gość: Danuta Re: ksiązki z Endo IP: 212.14.38.* 28.08.01, 12:45
      Niesamowitym przebojem mojego dziecka (jest całkiem małe - 2 lata)są książeczki
      o Mysi - książkowa wersja serialu rysunkowego, dostępne chyba tylko w sieci
      sklepów ENDO. Są obsolutnym przebojem wśród dzieci od lat 2 do 5. Dzieci mogą
      się bawić nimi same, ponieważ mają ruchome części. Mimo względnie wysokiej ceny
      (27zł) gorąco polecam
      • Gość: Malwina Re: ksiązki z Endo IP: *.eds.com 30.08.01, 11:26
        Potwierdzam - moja dwuletnia coreczka tez przepada za ksiazeczkami o Mysi. Maja
        bardzo proste, wyrazne i kolorowe ilustracje + elementy ruchome. Bardzo
        polecam.. Mozna je tez zakupic w sieci EMPIK.
        Jako ciekawostke-dygresje dodam, ze TVP1 emituje ktoregos dnia w tygodniu
        dobranocke o Mysi. Sa to rowniez bardzo proste animacje, chyba ta sama reka
        robila ilustracje do ksiazeczek. Bajka jest o tyle fajna, ze jednorazowo na
        ekranie pojawia sie stosunkowo malo postaci/elementow, ze nawet dwulatek jest w
        stanie nadazyc za tzw "akcja". A 10 minut ogladania TV nie powinno zaszkodzic.
        Pozdrawiam.
        • Gość: mama Re: ksiązki z Endo IP: 212.14.38.* 02.10.01, 13:42
          Pytanie za 100 punktów - gdzie można kupić takie książeczki w
          zachodniopomorskim??
          • wodnica Re: ksiązki z Endo 30.04.02, 12:51
            Gość portalu: mama napisał(a):

            > Pytanie za 100 punktów - gdzie można kupić takie książeczki w
            > zachodniopomorskim??

            Korzystam z www.merlin.com.pl:

            "Mysia na basenie nasza cena 26,5 zł, L. Cousins , Endo , Kolorowa książeczka
            przedstawiająca przygody Mysi. Twarda oprawa. Mysia wybiera się na basen. Musi
            się rozebrać i włożyć kostium kąpielowy....
            Urodziny Mysi nasza cena 26,5 zł, L. Cousins , Endo "

            Pozdrowienia dla milusińskich czytelników
      • Gość: zwykła Re: ksiązki z Endo IP: *.poleczki.dialup.inetia.pl 11.09.01, 00:02
        Gość portalu: Danuta napisał(a):

        > Niesamowitym przebojem mojego dziecka (jest całkiem małe - 2 lata)są książeczki
        >
        > o Mysi - książkowa wersja serialu rysunkowego, dostępne chyba tylko w sieci
        > sklepów ENDO. Są obsolutnym przebojem wśród dzieci od lat 2 do 5. Dzieci mogą
        > się bawić nimi same, ponieważ mają ruchome części. Mimo względnie wysokiej ceny
        >
        > (27zł) gorąco polecam

        Hi, hi, hi - a co z tymi które na myśl o kupieniu książki za tak zawrotną cenę 27
        zł- przełykają ślinkę? I maja wybór: albo soczki albo książka? Albo książka albo
        buciki na jesień?...
        A książki kocham....

        • Gość: Kajka Re: ksiązki z Endo IP: 212.244.180.* 27.09.01, 13:58
          Zwykła - niestety masz rację, ale ja radzę sobie jak mogę - wiele moich
          ulubionych księżek mam jeszcze z czasów dzieciństwa, a poza tym jest
          biblioteka :-) Problem zaczyna się wtedy, gdy już moje dziecko zakocha się w
          jakiej książce i karze sobie ją czytac co wieczór przez ok. miesiąc...
          Czy wszyscy pozapominali już o opowiadaniach "Misia Uszatka" Cz. Janczarskiego,
          i o znanych z dobranocek Żwirku i Muchomorku? To ukochane bajki mojego
          trzylatka. No i oczywiście wszystkie wiersze Brzechwy (Zwierzęta przerabialiśmy
          wieczór w wieczór przez ok 1 miesiąc) i J. Tuwima
    • Gość: curious Re: Co czytasz dziecku? IP: *.uni-forst.gwdg.de 28.08.01, 16:38
      Ksiazke telefoniczna. Wtedy najszybciej zasypia
      • Gość: Izabela Re: Co czytasz dziecku? IP: 157.25.130.* 29.08.01, 16:43
        Moja Córka ma 6 lat. Czytałam jej nałogowo już wtedy, gdy zaczeła się
        interesować obrazkami, czyli gdy miała niespełna rok. Najpierw wierszyki
        Brzechwy, potem wierszyki wszelkie. Gdy miała trzy lata, sama nauczyła się
        czytać - teraz nie chce nawet słyszeć o tym, że coś jej przeczytam. Patrzy na
        mnie dużymi, zdziwionymi oczami i mówi - przecież ja umiem sama... Czyta
        wszystko, co dla dzieci, przebojem jest "Encyklopedia szkolna" i seria
        "Księga... (wsi, gór, kosmosu - każdy tom o innej tematyce. Plus poradniki o
        hodowli i wychowaniu psów - rok temu przygarnęliśmy kundla.
    • Gość: Mona29 Re: Co czytasz dziecku? IP: *.elblag.dialog.net.pl 05.09.01, 12:51
      Z czasów, kiedy to mnie czytano, pamiętam przede wszystkim całą serię przygód
      Tomka autorstwa A. Szklarskiego.
      Muszę przyznać, że mam kłopot z doborem właściwych lektur dla dziecka, przy tym
      nie szkodzących. W kilku zakupionych cudach z obrazkami znalazłam błędy
      ortograficzne czy merytoryczne (pomyłki w autorstwie wierszy). Córka
      najbardziej lubi, kiedy opowiadam jej wieczorem wymyśloną przez siebie bajkę na
      zadany przez nią temat (codziennie inny, więc muszę się nieco nagimnastykować).
      Staram się wpleść w opowiadanie historie, które przeżyła w danym dniu, wskazać
      rozwiązanie problemów, które ją gnębiły (oczywiście w moich bajkach gnębią one
      królewny). Zauważam, że sprawia jej radość odnajdywanie analogii między bajkami
      a jej własnym życiem.
      Długo nie mogłam znaleźć książki spełniającej powyższe zadanie, aż wreszcie
      trafiłam na "Dzieci z Bullerbyn". Mimo braku obrazków i wręcz gazetowego
      papieru córka uwielbia słuchać tej książki, skręcając się przy tym ze śmiechu.
      • Gość: Ata Re: Co czytasz dziecku? IP: 195.116.114.* 13.09.01, 09:43
        Pamiątam,że wierszami Brzechwy moja mama sypała jak z
        rękawa, dużo śpiewała. Miałam nigdy nie być taka jak ona
        (postanowiłam to sobie w cielęcym wieku jak nic mi się
        nie podobało)- a teraz śpiewam od rana do wieczora i
        gadam wierszami..
        Obecnie czytamy Karolcię, mojej martynie się podoba ale
        to bardziej ja czekam na wieczór i na porcję
        przypomnienia mojej książki z dzieciństwa.
        • magdalesko Re: Co czytasz dziecku? 06.03.02, 23:53
          ja czytam;Wierszyki łamiące języki,piękne ilustracje.Mój 3,9latek zna już je na
          pamięć.W.Chotomską Kram z literkami ,Braci Grimm:Chłopek Roztropek-to przebój
          inne bajki.
    • Gość: Agnes Re: Co czytasz dziecku? IP: *.skarzysko.multinet.pl 14.09.01, 17:13
      Moja piecioletnia corka uwielbia Kubusia Puchatka. Uwazam, ze to jedna z
      piekniejszych ksiazek dla dzieci.
      • Gość: atka Re: Co czytasz dziecku? IP: *.acn.waw.pl 19.10.01, 21:11
        Mój syn ma 21 lat. Jest molem książkowym. Muszę przyznać,że ma naprawdę
        szerokie horyzonty i jestem pewna, że zawdzięcza to czytanym, odkąd zaczął
        cokolwiek rozumieć, książkom. Pierwsze książeczki to były takie małe, z
        kolorowymi obrazkami i jednym wierszykiem. Musiał mieć ok. 1,6 miesięcy jak
        pomagał mi czytać, recytując zapamiętane rymy.Potem były wiersze Brzechwy, no
        i "Lokomotywa" Tuwima, którą też znał na pamięć. Muszę przyznać, że Koziołęk
        Matołek i Małpka Fiki - Miki nie cieszyły się naszym uznaniem.Potem oczywiście
        Kubuś Puchatek i fantastyczne Muminki. Czytanie odbywało się w ciągo dnia w
        miarę wolnego czasu - nigdy nie na siłę!, ale wieczorem, przed zaśnięciem,
        obowiązkowo.Ciągnęliśmy to obowiązkowe (ale jakie przyjemne dla nas obojga!)
        wieczorne czytanie do ósmego roku życia, aż któregoś dnia zostałam odsunięta -
        syn zaczął czytać sam.Starałam się jednak poznać jego lektury - a czytał już
        wszystko, co mu się podsunęło. Mogliśmy dzięki temu porozmawiać o książce.
        Zaczęliśmy dyskutować, spierać się, uzasadniać swoje racje.Wspólnie czytaliśmy
        Mikołajki, gdy miał 9 - 10 lat.Na to czytanie przychodził do nas jego kolega.
        Śmiech dorosłych i śmiech dzieci rozlegał się w zupełnie innych momentach.Jest
        to cudowna książka dla dorosłych i dla dzieci - właśnie do wspólnego czytania.W
        czasach jego dzieciństwa pojawiła się książka pt. "Machefi". Niestety, nie znam
        autora. Były to wielokrotnie czytane przez niego przygody ludzika o w/w
        imieniu, a tak naprawdę były to w znakomity sposób przemycone podstawowe
        wiadomości z matematyki, chemii i fizyki.Podobnie "Zerko Żeglarz". Polecam
        dzieciom lubiącym przygody i zagadki. No i nieśmiertelne "Wakacje z duchami"
        Adama Bahdaja książka, której akcja popycha dziecko do szybszego czytania.
        Syn nigdy nie miał problemu z przeczytaniem lektury szkolnej ani z napisaniem
        wypracowania.Wiem z całą pewnością, że warto poświęcić trochę czasu na
        codzienne czytanie.Można z tego czerpać naprawdę dużą przyjemność i w trakcie i
        potem.
    • Gość: doku Oczywiście, Mikołajka IP: *.mofnet.gov.pl 03.10.01, 12:39
      Dziecko nie może bać się fangi w nos. Starszemu dziecku czytam też Dobrego
      Wojaka Szwejka, aby było jasne, że kobieta też może dostać fangę w nos. W
      dzisiejszych czasach, po rewolucji feministycznej, to nic osobliwego. Kobieta
      też może mężczyźnie dać fangę w nos. Dzieci trzeba od początku uczyć równości.
    • pospolitus Re: Co czytasz dziecku? 29.12.01, 19:22
      Bardzo ciekawe pytanie. Mam tylko jeden problem- nie mam dziecka- droga
      redakcjo9 co robic
      • Gość: agra Re: Co czytasz dziecku? IP: *.chello.pl 14.01.02, 23:12
        Jeszcze nie czytam - z braku dziecka, ale książki pod tym kątem zbieram już
        dobre parę lat. Mnie mama czytała bardzo dużo - Koziołka Matołka, Muminki,
        Przez różową szybkę, śliczne wierszyki D. Wawiłow (Rupaki do dziś czasem cytuję
        mężowi), Kubusia, Kapitana Palemona, Pchłę Szachrajkę, Trzynaste piórko Eufemii
        i całą masę innych. W rezultacie zaczęłam czytać wcześnie - zaglądałam jej
        przez ramię i nagle okazało się, że te znaczki dają się zrozumieć. Jeszcze
        jedno genialne posunięcie mamy - kiedyś przyszli goście, a ja - pięciolatka -
        plątałam sie pod nogami i wyżerałam ciastka. Mama wetknęła mi w ręce Filemona i
        Bonifacego (wydanie "książkowe" z dużą ilością tekstu) i zapowiedziała, że
        jeśli zdążę przeczytać pierwszy rozdział przed wyjściem gości, to książka
        będzie moja. Przeczytałam dwa i bardzo dumna z siebie wróciłam przeszkadzać,
        ale bakcyla złapałam na wieki... Muszę się postarać o dziecko, czytanie mężowi
        to nie już nie taka frajda...

        Miłego czytania,

        Agra
    • torquemada DO POPIERAJĄCYCH ABORCJĘ SZAFARZY POSTĘPU !!!!!!!! 31.12.01, 16:56
      odpowiedz cytując
      DO POPIERAJĄCYCH ABORCJĘ SZAFARZY POSTĘPU !!!!!!!!
      Autor: torquemada@poczta.gazeta.pl
      Data: 31-12-2001 16:46


      --------------------------------------------------------------------------------
      "Prof. Alain Besancon, w wywiadzie dla "Życia" z 27-28 listopada 1999 r.
      próbował wyjaśnić fenomen obojętności współczesnego świata wobec Holocaustu
      dzieci nienarodzonych: "Każdy wiek ma metafizyczne punkty zaślepienia. Nie
      zawsze zauważa dokonujące się zło. Każde pokolenie jest bardzo surowe dla
      pokolenia poprzedniego. Nasze pokolenie nie rozumie, jak pokolenia lat 30. i
      40. mogły dopuścić do tak straszliwych zbrodni, ale jednocześnie pozostaje
      ślepe na zbrodnie, które samo popełnia. Oto przykład Francji. Obowiązuje tu
      prawo zezwalające na przerywanie ciąży. Rocznie dochodzi do 200.000 przypadków
      przerwania ciąży, co w ciągu 25 lat daje 4 miliony zamordowanych dzieci! 4
      miliony dzieci to trzy razy więcej niż liczba ofiar I wojny światowej! Ale my
      jesteśmy ślepi. Może następne czy jeszcze następne pokolenie zada sobie
      pytanie, jak to było możliwe, że we Francji od 1980 do 2005 roku zamordowano 4
      miliony dzieci. Każdy wiek jest ślepy wobec zła, które popełnia"

      Chcesz wiedzieć więcej na ten temat? Przeczytaj najświeższe doniesienia z
      frontu walki o wyzwolenie kobiet:
      abortionismurder.org/
      www.lifecorner.org/
    • agas2 Re: Co czytasz dziecku? 12.02.02, 07:23
      Codziennie czytam mojej 3 letniej córeczce Jasia i Małgosię - i nie ma szans
      żeby to zmienić w najbliższym czasie. Zna tę bajkę na pamięć, gdy zmienię
      choćby jeden wyraz - zaraz mnie poprawia. Za każdym razem się dziwi - jak ten
      Jaś dosięgnął do dachu chatki Baby Jagi i ułamał sobie kawałek pierniczka -
      /chyba był wysoki ten Jaś.../itd. Na cztery bajki o Jasiu i Małgosi czasem uda
      mi się przeczytać coś innego. Muszę powiedzieć, że wszystkie te klasyczne bajki
      są dla takiego maluszka straszne /albo straszące jak mówi moje dziecię/- wilk,
      Czerwony Kapturek, kożlątka, Calineczka i pan Kret śnią się jej po nocach.
      Jeszcze najlepsze są TElebubbisie - ale tego raczej nie da się czytać.
      Pozdrawiam!
      • Gość: Luka Re: Co czytasz dziecku? IP: 192.160.110.* 05.03.02, 10:46
        Kiedy moje dzieci były całkiem małe oboje czytaliśmy im bajeczki i wierszyki
        Brzechwy. Teraz są już całkiem duże (13 i 11 lat)i nie przepuszczą ojcu
        wieczornego czytania Harrego Pottera i innych.Tata jest aktorem więc słuchanie
        jest wyjątkowo atrakcyjne. Niestety poza tym dzieci niewiele czytają,
        najczęściej pisma i książki które sami wybiorą. Do lektury szkolnej trudno ich
        namówić.
      • Gość: Ilka Re: Co czytasz dziecku? IP: *.dip.t-dialin.net 14.03.02, 15:05
        Hej,

        to zupelnie jak u nas. Dzien w dzien: Jas i Malgosia, O wilku i Kozlatkach,
        potem podsumowanie dnia i moj syn zasypia usatysfakcjonowany. Nie wolno mi
        bajki przekrecic ani o literke, zaraz protestuje.. Na szczescie w dzien nie
        jest taki konserwatywny i ogladamy tez inne historyjki.

        ##
    • Gość: Igrys Ksiazki dla dzieci IP: *.rsn.bth.se 07.03.02, 22:49
      Naszemu dziecku postanowilismy wpajac dobra literature od malego. Zaczelismy od
      Muminkow, przeszlismy do "Opowiesci z Narni", a jak skonczymy bedziemy czytac
      Tolkiena (to bedzie rozrywka rowniez dla nas, nie tylko dla dziecka). Nie
      bedziemy mu czytac ani Harrego Pottera ani nie beedzie moglo ogladac Pockemonow.
    • Gość: John Re: Co czytasz dziecku? IP: 217.197.160.* 16.03.02, 11:37
      I have found some books from the 1960's published by the NASZA KSIEGARNIA to be
      among some of the most beautiful that I've ever seen! I recently found a book
      of poems by Brzechwa and illustrated by Henryk Tomaszewski... Super!
      However I am deeply disappointed by the books that I see being published
      today...
    • Gość: Renia re:Pomóżcie mi miłośnicy książek!!!!!! IP: *.wbrmfd01.mi.comcast.net 28.03.02, 18:42
      Mam prośbe do rodziców czytającym dzieciom, którzy mają może podwójne
      egzemplarze książeczek dla dzieci. Moje dziecko ma teraz 14 miesięcy. Bardzo
      chciałabym, żeby mówiła (bo to śliczna i mądra dziewczynka) po polsku, mimo, że
      urodziła się i będzie mieszkać za granicą chodzić do szkół obcojęzycznych.
      Wiem, że czytanie książek od wczesego dzieciństwa dziecka pomoże w nauce i
      zachowaniu języka. Ale skąd je tu wziąć?? Może ktoś mógłby mi pomóc??? Podaję
      mój e-mail, gdzie z ewentualnymi chętnymi omówię szczegóły. Tylko proszę o
      poniechanie "morałó" typu "po co wyjeżdżałaś "itp To prośbatylko do tych co
      chcą i mogą R. renia_f@poczta.onet.pl
      • Gość: sys Re: re:Pomóżcie mi miłośnicy książek!!!!!! IP: *.otenet.gr 05.04.02, 11:04
        To prawda, że czytanie dziecku bardzo pomaga w nauce języka. Ja czytam swojej
        córeczce książki w dwóch językach, jako że nie mieszkamy w Polsce i konieczne
        jest aby mała mówiła dwoma językami. Zauważyłam, że odkąd czytanie wieczorne
        stało się normalnym punktem w programie dnia, mała zrobiła niesamowite postępy,
        jesli chodzi o obydwa języki.
    • Gość: Eliza Re: Co czytasz dziecku? IP: *.bychawa.sdi.tpnet.pl 01.04.02, 23:19
      Hm... co czytam Gabrysiowi? "Baśnie" H.Ch.Andersena (na których kiedyś nauczyła
      mnie czytać moja babcia), "Kubusia Puchatka" A.Milne, "Skrzaty" W.Huygena
      (wspaniale ilustrowana ksiązka o skrzatach, ich zwyczajach, miejscach
      występowania - tak, tak... jest mapka), "Przygody Piotrusia Pana"
      J.Matthew, "Alicję w krainie czarów" L.Carrolla i wiele jeszcze innych książek,
      książeczek, wierszyków. Czasami nie podoba mu się zakończenie jakiejś
      opowiastki, wtedy wymyślamy swoje własne.
      Mój syn za kilka dni skończy 4 lata, być może za kilka lat nie będzie już
      potrzebował mnie tak jak teraz, pojdzie do szkoły, pozna nowych kolegów. Mam
      jednak nadzieję, że książki zawsze będą mu towarzyszyć.
      • grabdowski ŚWIAT KSIĄŻKI 07.06.02, 11:29
        Jestem ojcem kilkunastoletniej panny i 4 letniego chlopca. Mimo, ze prowadze
        wlasna firme staram sie poswiecac wieczorem troche czasu dzieciom. Maciusiowi
        czasem czytam. Corkce tylko juz doradzam w wyborze lektur. Najczesciej kupujemy
        ksiazki w ŚWIECIE KSIĄŻKI. Sa tam i tytuly dla starszych i dla mlodszy, oraz
        dla doroslych. Teraz Maciusiowi kupilismy KTO I CO ZAGADEK PRAWIE STO oraz U
        LEKARZA. Pierwsza zawiera rymowaniki- zgadywanki i ilustracje, wiec jak dziecko
        nie potrafi zgadnac (dobre dla starszych 6 latkow) to widzi obrazek i zgaduje.
        Natomist U LEKARZA to swietna ksiazka, w ogole sie synoi nie nudzi. Sa tam
        otwierane okienka i mozna zajzec co sie za czym kryje. Wswzysko jest w prosty
        sposob ladnie wytlumaczone. Teraz zawsze jak idziemy do lekarza to mamy
        ulatwione jak malcowi wytlumaczyc co sie bedzie z nim dzialo.
        Polecam.
        • sonija Re: książki otwierają przed dzieckiem świat! 07.06.02, 11:54
          Moja córka od najmłodszych lat uwielbiała książki. Zna wiersze Brzechwy,
          Tuwima, Wawilow itp.Pózniej poznawała Kubusia Puchatka, Muminki,Misia Uszatka,
          baśnie i bajki (Brimm, Andersena, Szelburg-Zarebiny). Obecnie gdy ma już 7 lat
          czytam jej o przygodach "Karolci", "Plastusiowy Pamietnik", "Harrego Potera".
          Czytamy też wiele ksiażek o róznych dziedzinach nauki i wiedzy. Córka moja
          uwielbia atlasy zwierzat i roślin, encyklopedie dla dzieci. Takie ksiażki na
          bardzo dobrym poziomie wydaje Świat Książki.
          pozdrawiam
          S.
Pełna wersja