Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy

07.07.02, 13:34
No właśnie. Feministki wołają o bojkot norm, olanie wszystkich facetów co na
nich to wymuszają... jako facet, podobnie jak większość moich kolegów (głównie
sportowcy) uważa na przykład depilację pod pachami za coś najoczywistszego pod
słońcem, tak ze względów estetycznych jak też higienicznych. Część także
depiluje klatę (choć mało kto z nich musi - taki sport, co preferuje
typ "niskotestosteronowy").

Julia Roberts bredzi, że każda kobieta powinna w ten sposób coś tam
demonstrować... Jak dla mnie - nieważne: kobieta czy mężczyzna - równie dobrze
mogliby chodzić niedomyta/y. Zupełne pomylenie pojęć.

I wreszcie: zupełnie zadziwia mnie gadanie FACETÓW, jak to owłosione nogi są
NIEESTETYCZNE, jak to zarost na klacie nie powinien wystawać za eleganckiej
koszuli... Także dawne kostiumy kąpielowe z tego względu wyglądały tak a nie
inaczej. Akurat się tu zgadzam jak najbardziej, ale k... co jest? TEN SAM gość
mówi najpierw: "Depilacja? Obrzydliwe!", a innym razem: "W szortach do pracy?
Nieestetyczne, niesmaczne."!!!

Ludzie są dziwni.
    • Gość: Ola Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 07.07.02, 16:11
      Widzialam niedawno milosna scene filmowa na ktorej facetowi wystawala spod
      pachy kisc wlosow. Cos obrzydliwego. W zyciu codziennym rowniez wyglada to
      wstretnie. Zgadzam sie z toba ze depilacja dotyczyc powinna rowniez facetow.
      Dawniej kobiety nawet eleganckie meczyly sie z wlosami na nogach i choc czuly
      sie z tym nieszczesliwe to ich nie golily, bo niby ze odrosna wieksze, gestsze
      itp. Nic bardziej blednego. W USA i Kanadzie jest to objaw totalnego
      niechlujstwa i zaniedbania. Pozdrawiam.
      • mamosz Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy 07.07.02, 17:29
        Czy wy kobity już nie macie większych problemów?O myciu zębów też będziecie
        dyskutować?
        • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy 07.07.02, 19:02
          mamosz napisał(a):

          > Czy wy kobity już nie macie większych problemów?O myciu zębów też będziecie
          > dyskutować?

          Rozumiem, że tobie jest obojętne czy kobieta się depiluje czy nie? Tylko nie mów
          że nie jest, bo cię jeszcze strawestuję :-P
          • mamosz Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy 08.07.02, 00:27
            perotin napisał(a):

            > mamosz napisał(a):
            >
            > > Czy wy kobity już nie macie większych problemów?O myciu zębów też będzieci
            > e
            > > dyskutować?
            >
            > Rozumiem, że tobie jest obojętne czy kobieta się depiluje czy nie? Tylko nie mó
            > w
            > że nie jest, bo cię jeszcze strawestuję :-P

            Uważam,że o rzeczach oczywistych się nie dyskutuje i nie używaj słów których nie
            rozumiesz
            • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy 08.07.02, 00:35
              mamosz napisał(a):

              > perotin napisał(a):
              >
              > > mamosz napisał(a):
              > >
              > > > Czy wy kobity już nie macie większych problemów?O myciu zębów też będ
              > zieci
              > > e
              > > > dyskutować?
              > >
              > > Rozumiem, że tobie jest obojętne czy kobieta się depiluje czy nie? Tylko n
              > ie mó
              > > w
              > > że nie jest, bo cię jeszcze strawestuję :-P
              >
              > Uważam,że o rzeczach oczywistych się nie dyskutuje

              Biedactwo, słów mu brak i frazesami rzuca.

              >i nie używaj słów których nie
              > rozumiesz.

              Słowo jak najbardziej na miejscu, tylko kobiety na mężczyzn zamienić. Ale mądrala.

              A jeśli chodziło ci o to, że temat w ogóle jest nie na miejscu, to sorry za
              niezrozumienie. W takim jednak przypadku, jesteś drętwus, sztywniak, "pięknoduch"
              i nadęty mądrala.

              Temat jak temat, nie musisz czytać.
      • fionka Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez różnicy 07.07.02, 19:20
        Gość portalu: Ola napisał(a):

        > Widzialam niedawno milosna scene filmowa na ktorej facetowi wystawala spod
        > pachy kisc wlosow. Cos obrzydliwego. W zyciu codziennym rowniez wyglada to
        > wstretnie. Zgadzam sie z toba ze depilacja dotyczyc powinna rowniez facetow.
        > Dawniej kobiety nawet eleganckie meczyly sie z wlosami na nogach i choc czuly
        > sie z tym nieszczesliwe to ich nie golily, bo niby ze odrosna wieksze, gestsze
        > itp. Nic bardziej blednego. W USA i Kanadzie jest to objaw totalnego
        > niechlujstwa i zaniedbania. Pozdrawiam.

        Dla mnie rowniez jest to malo podniecajacy widok.Moj chlopak tez sie poczatkowo z
        tego smial jako oznaka pedalstwa, ale po czasie ogolil sie pod pachami,jak
        twierdzi ze wzgledow higienicznych i chwala mu za to :) dla facetow informacja ze
        golenie okolic intymnych powoduje optyczne powiekszenie meskosci:> wiec moze
        warto ...pozdrawiam
        • mamosz Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 08.07.02, 21:08
          1.Nie zapuszczam sobie włosów gdzie się da.
          2.Nie jestem facetem
          3.Nie lubię nie dbających o higienę facetów bab zresztą też nie
          Ale uważam,że temat pod tytułem depilacja czy nie depilacja jest mw na tym
          poziomie co temat prać majtki codziennie czy nie. I dalej się upieram,że nie
          rozumiesz słów których używasz - co to znaczy że mnie strawestujesz (czyli
          przekształcisz treść mojej wypowiedzi)? Albo jesteś strasznie młoda albo niezbyt
          rozgarnięta niestety.
          • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 09.07.02, 01:02
            mamosz napisał(a):

            > 1.Nie zapuszczam sobie włosów gdzie się da.
            > 2.Nie jestem facetem
            > 3.Nie lubię nie dbających o higienę facetów bab zresztą też nie
            > Ale uważam,że temat pod tytułem depilacja czy nie depilacja jest mw na tym
            > poziomie co temat prać majtki codziennie czy nie. I dalej się upieram,że nie
            > rozumiesz słów których używasz - co to znaczy że mnie strawestujesz (czyli
            > przekształcisz treść mojej wypowiedzi)? Albo jesteś strasznie młoda albo niezby
            > t
            > rozgarnięta niestety.

            1. Nie wiesz już komu odpowiadasz - niby mnie, a pod postami koleżanki;
            2. Jestem facetem, co w pierwszym poście DOSŁOWNIE napisałem - czytaj uważnie;
            3. Reszta chyba też pudło, zresztą twój problem;
            4. Temat bardzo dobry, ale niektórzy pewnych barier nie przeskoczą;
            5. Co do trawestacji, to ponieważ odpowiedziałaś NIE MNIE (autorowi), ale OLI...
            wyszło tak, jakbyś uważała za dziwactwo niezrozumiałe żądanie depilacji pod
            pachami od faceta przez kobietę. Teraz znów odpowiadasz nie tej osobie jak sądzę
            co chciałaś.
            • Gość: mamosz Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: *.acn.pl / 10.128.131.* 09.07.02, 16:08
              perotin napisał(a):

              > mamosz napisał(a):
              >
              > > 1.Nie zapuszczam sobie włosów gdzie się da.
              > > 2.Nie jestem facetem
              > > 3.Nie lubię nie dbających o higienę facetów bab zresztą też nie
              > > Ale uważam,że temat pod tytułem depilacja czy nie depilacja jest mw na tym
              >
              > > poziomie co temat prać majtki codziennie czy nie. I dalej się upieram,że n
              > ie
              > > rozumiesz słów których używasz - co to znaczy że mnie strawestujesz (czyli
              >
              > > przekształcisz treść mojej wypowiedzi)? Albo jesteś strasznie młoda albo n
              > iezby
              > > t
              > > rozgarnięta niestety.
              >
              > 1. Nie wiesz już komu odpowiadasz - niby mnie, a pod postami koleżanki;
              > 2. Jestem facetem, co w pierwszym poście DOSŁOWNIE napisałem - czytaj uważnie;
              > 3. Reszta chyba też pudło, zresztą twój problem;
              > 4. Temat bardzo dobry, ale niektórzy pewnych barier nie przeskoczą;
              > 5. Co do trawestacji, to ponieważ odpowiedziałaś NIE MNIE (autorowi), ale OLI..
              > .
              > wyszło tak, jakbyś uważała za dziwactwo niezrozumiałe żądanie depilacji pod
              > pachami od faceta przez kobietę. Teraz znów odpowiadasz nie tej osobie jak sądz
              > ę
              > co chciałaś.
              Odpowiadam tobie, tylko nienawidzę tych cytowań chyba TOBIE się kolego coś
              totalnie popieprzyło bo po za tym,że myślałam że jesteś durną 16-to latką to
              wszystko inne podtrzymuję łącznie z tym że na takim mw poziomie są twoje
              wypowiedzi tudzież ich sens.Miłej depilacji wszędzie b.ciepłym woskiem
              • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 09.07.02, 18:43
                Gość portalu: mamosz napisał(a):

                > Odpowiadam tobie, tylko nienawidzę tych cytowań

                Jak sama widzisz, bez nich ani rusz

                > chyba TOBIE się kolego coś
                > totalnie popieprzyło bo po za tym,że myślałam że jesteś durną 16-to latką to
                > wszystko inne podtrzymuję łącznie z tym że na takim mw poziomie są twoje
                > wypowiedzi tudzież ich sens.Miłej depilacji wszędzie b.ciepłym woskiem

                No niestety, do pewnych rzeczy (IMO pozytywnych) nie jesteś zdolna. Drętwota i
                tyle. A tak w ogóle, to temat nie był: "Czy kobiety powinny się depilować", ale
                na zasadzie: "Gdzie jest napisane, że facet nie powinien?". Piszę to, ponieważ
                użyłaś sformułowania: "Dyskusja o rzeczach oczywistych". Podobnie jak przeoczyłaś
                fragment gdzie piszę, że jestem facetem, prawdopodobnie jakiś feler nie pozwolił
                ci zauważyć, że temat nie dotyczy depilacji u kobiet.

                Więc rozumiem, że ZGADZASZ SIĘ ZE MNĄ, iż depilacja u mężczyzn jest rzeczą
                OCZYWISTĄ? Przypomninam, "oczywisty" to twoje sformułowanie.

                Wciąż nie jestem w stanie pojąć co chcesz od poziomu tematu o konieczności
                depilacji pod pachami u faceta? No jak mi Bóg miły, pięknoducha przypadek
                kliniczny! Proponuję założyć własny wątek pt: "Pierwiastek kobiecy w stylu
                pisarskim E. Orzeszkowej".
      • Gość: Europa SZCZYT BEZSENSU ! IP: 5.2.1R1D* / 198.208.26.* 09.07.02, 14:36
        A co mnie to obchodzi ze w USA i Kanadzie ktos tak uwaza ?? A w Szwajcarii i
        Belgii np mysla inaczej ?? Dlaczego akurat podalas te panstwa ? Tak blisko Ci
        do nich ? Takie swietne ?
        Rzygam takimi haslami.
    • Gość: anna Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 09.07.02, 09:27
      nie rozumiem o co Ci chodziło w ostatnim zdaniu?
      Ale zgadzam sie, faceci powinni sie depilowac i nie wiem czemu tak ciezko ich do
      tego namowic (mnie na szczescie sie udalo). Depilacja pach powinna byc normalnym
      zabiegiem higienicznym. Niestety wielu facetow uwaza, ze wciaz zyjemy w czasach
      ludzi pierwotnych i widok owlosionego meskiego torsu wystajacego spod koszuli
      dziala na kobiety podniecajaco ;-)
      • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 09.07.02, 11:48
        Gość portalu: anna napisał(a):

        > nie rozumiem o co Ci chodziło w ostatnim zdaniu?

        O to, że ten sam facet potępia zarówno pomysł depilacji nóg jak noszenie szortów
        z powodu braku tejże depilacji. W GW był kiedyś chyba fragment dyskusji na forum
        o szortach w pracy.
        • Gość: Yahoo Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: 213.17.161.* 09.07.02, 12:42
          Kochane Panie,

          Powiedzcie gdzie w Wwie mezczyzna powinien sie zdepilowac najlepiej? Jakies
          adresy, telefony???

          Pozdrawiam,

          Y.
          • frisky2 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 09.07.02, 14:40
            Gość portalu: Yahoo napisał(a):

            > Kochane Panie,
            >
            > Powiedzcie gdzie w Wwie mezczyzna powinien sie zdepilowac najlepiej? Jakies
            > adresy, telefony???
            >
            > Pozdrawiam,
            >
            > Y.

            Najlepiej jak w warszawie mezczyzna sie wydepiluje pod pachami i w pachwinach.
            Ale tego sie nie robi telefonem? Dlaczego pytasz o to?
            • Gość: free Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: 213.17.140.* 09.07.02, 15:24
              ja chyba jestem niedzisiejsza, bo lubie jak mezczyzna ma moherek na klacie, sama
              nie hoduje wlosow nigdzie, oprocz glowy:)))))

              Taaa mlodzi goli syntetyczni jak lale z seksszopu:))) rozowe i gladziutkie:)))
              a gdzie testosteron i szal namietnosci???

              UFF chyba goraco mi bije na glowe:)))
            • flora1 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 09.07.02, 15:27
              Gdyby mój facet wydepilował sobie klatę i nogi, to nie byłby już moim facetem!
              wydepilowane męskie tyłki nie są w moim typie......

              P.S. Zastanawiam się co z facetami, którzy maja włosy dosłowie wszędzie: plecy,
              szyja, nogi, brzuch itd., ci to dopiero musieliby zużyć ok.10 litrów wosku na
              jednorazową depilację całego człowieka ;-))))))))))
              • Gość: anna Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 10:23
                Włosy na plecach są OBRZYDLIWE!!! A z nogami to rzeczywiście przesada. Myślałam
                raczej o pachach - higienicznie!
                • Gość: Nell Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 10:27
                  Gość portalu: anna napisał(a):

                  > Włosy na plecach są OBRZYDLIWE!!!


                  Nie, sa slodkie ;), szczegolnie gdy sa obrosniete rowniez inne czesci ciala..Swiadcza o duzym
                  temperamencie erotycznym:)))


                  A z nogami to rzeczywiście przesada. Myślałam
                  >
                  > raczej o pachach - higienicznie!
                  • perotin Re: NEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEL 10.07.02, 12:36
                    Gość portalu: Nell napisał(a):

                    > Nie, sa slodkie ;), szczegolnie gdy sa obrosniete rowniez inne czesci ciala..Sw
                    > iadcza o duzym
                    > temperamencie erotycznym:)))

                    Wcale nie. Tak samo dawno już udowodniono, że łysi nie mają większego libido
                    (dwielu długo tak się pocieszało, wciąż się pociesza), a wśród mających problemy
                    z erekcją odsetek łysych oraz owłosionych jest podobny co w grupie bez problemów
                    z erekcją.

                    To mit.

                    Poziom testosteronu sam w sobie o niczym nie świadczy.
                    • Gość: frisky2 Re: NEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEL IP: 62.233.139.* 10.07.02, 13:02
                      perotin napisał(a):

                      > Gość portalu: Nell napisał(a):
                      >
                      > > Nie, sa slodkie ;), szczegolnie gdy sa obrosniete rowniez inne czesci cial
                      > a..Sw
                      > > iadcza o duzym
                      > > temperamencie erotycznym:)))
                      >
                      > Wcale nie. Tak samo dawno już udowodniono, że łysi nie mają większego libido
                      > (dwielu długo tak się pocieszało, wciąż się pociesza), a wśród mających problem
                      > y
                      > z erekcją odsetek łysych oraz owłosionych jest podobny co w grupie bez problemó
                      > w
                      > z erekcją.
                      >
                      > To mit.
                      >
                      > Poziom testosteronu sam w sobie o niczym nie świadczy.


                      Jak pewnie nie wiesz, testosteron jest hormonem odpowiadajacym za poziom popedu
                      seksualnego (dlatego np. kobiety maja wiekszy poped w poznym wieku, kiedy
                      zmniejszaja sie u nich relacje miedzy zenskim hormonem i meskim). :))))
                      • perotin Re: NEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEL 10.07.02, 13:29
                        Gość portalu: frisky2 napisał(a):

                        > Jak pewnie nie wiesz, testosteron jest hormonem odpowiadajacym za poziom popedu
                        >
                        > seksualnego (dlatego np. kobiety maja wiekszy poped w poznym wieku, kiedy
                        > zmniejszaja sie u nich relacje miedzy zenskim hormonem i meskim). :))))


                        Jak pewnie nie wiesz, ktoś z 2x wyższym poziomem testosteronu nie ma 2x większej
                        potencji. Wystarczy pewien poziom, aby w grę weszły inne czynniki. A większość
                        impotentów ma testosteron w normie. Poza tym między popędem a potencjom jest
                        pewna różnica - i tak wszystko rozbija się o:

                        1. psychikę;
                        2. kondycję;
                        3. tzw. "parę"
            • Gość: free Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: 213.17.140.* 09.07.02, 15:46
              ja chyba jestem niedzisiejsza, bo lubie jak mezczyzna ma moherek na klacie, sama
              nie hoduje wlosow nigdzie, oprocz glowy:)))))

              Taaa mlodzi goli syntetyczni jak lale z seksszopu:))) rozowe i gladziutkie:)))
              a gdzie testosteron i szal namietnosci???

              UFF chyba goraco mi bije na glowe:)))
    • Gość: jch Dwie sprawy IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 09.07.02, 20:20
      Chciałbym poruszyć dwie sprawy. Wydaje się Wam, że kwestia "depilować się czy
      nie" jest kwestią Waszej decyzji. O jakże śmieszą mnie te stwierdzenia, że osoba
      niewydepilowana (kobieta czy też mężczyzna) wygląda niechlujnie. Tak naprawdę na
      Wasze "gusty" największy wpływ mają koncerny kosmetyczne, które skuteczne wpoiły
      Wam przekonanie, że depilacja=higiena, a same liczą pieniądze z kremów, maści,
      wosków, nożyków, itd. A płaććie, skoroście głupi!

      Druga sprawa. Bywamy z żoną na plażach dla naturystów i w Polsce widok
      niewydepilowanej kobiety jest rzadki, coraz częściej zdarzają się także
      całkowicie wydepilowani mężczyźni. Czy w jakiś sposób to wpływa na odbiór i ocenę
      takiej osoby? Nie sądzę. My się nie depilujemy, inni się depilują... ludzie
      skłonni osądzać skłonność innych do higieny po obecności włosów pod pachami czy w
      okolicach intymnych zasługują na to, aby sami byli ocenani wedle krzywych zębów
      albo grubych nóg.
      • perotin Re: Dwie sprawy 09.07.02, 20:55
        No to może nie myj się i każ wdychać innym zapach potu, albo każ oglądać
        przetłuszczone, zlepione włosy, - to co, nie jest kwestia gustu? Kurcze, to się
        przecież nie wzięło znikąd - zapach potu razi nozdrza większości ludzi,
        niektórych jednak nie, i co z tego? Włosy pod pachami rażą oczy większości
        ludzi, niektórych nie. Dokładnie to samo. Kwestia gustu. Przecież nikomu nie
        szkodzi, od smrodu jeszcze nikt nie umarł.
        • Gość: free Re: Do przemadrzalego Perotina... IP: 213.17.140.* 10.07.02, 09:52
          eche a ty Perotin jestes wiekszoscia ludzi?? skad wiesz co sie wiekszosci podoba??

          Nie ma to jak takie alfy i omegi.... wszystko wiedza i mowia w imieniu
          wiekszosci ludzi... ja znam takze inna wiekszosc ludzi, ktorzy sie po prostu myja
          czasem z wlosami pod pachami czasem bez.. i jakos nie zauwazylam, by byli
          niechlujni i smierdzieli, a nawet pachna czystoscia..
          • Gość: Nell Re: Do przemadrzalego Perotina... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 10:02
            Gość portalu: free napisał(a):

            > eche a ty Perotin jestes wiekszoscia ludzi?? skad wiesz co sie wiekszosci podob
            > a??
            >
            > Nie ma to jak takie alfy i omegi.... wszystko wiedza i mowia w imieniu
            > wiekszosci ludzi... ja znam takze inna wiekszosc ludzi, ktorzy sie po prostu my
            > ja
            > czasem z wlosami pod pachami czasem bez.. i jakos nie zauwazylam, by byli
            > niechlujni i smierdzieli, a nawet pachna czystoscia..

            U mezczyzn mnie nie raza wlosy pod pachami...jezeli facet jest obrosniety na calym ciele, tak jak np. moj
            maz, wlosy pod pacha nie raza moich odczuc estetycznych, choc np. latem gdy jest bardzo cieplo, usuwa
            tamte, zbedne owlosnienie, poprostu latwiej taka ogolona pache utrzymac w higienie...
            A tak poza tym, nie podobaja mi sie nieobrosnieci zupelnie faceci, dla mnie to takie aseksualne, lubie
            sie przytulic do takiego futrzaka noca, jest taki milusi...A wydepilowana klata, cialo- bleee, to objaw
            zniewiescienia mezczyzny..
            • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 10:25
              Gość portalu: Nell napisał(a):

              > Gość portalu: free napisał(a):
              >
              > > eche a ty Perotin jestes wiekszoscia ludzi?? skad wiesz co sie wiekszosci
              > podob
              > > a??

              No, to się odnosiło akurat do kobiet. 99% (strzelam) depiluje i jakoś podobny
              odsetek uważa to za niezbędne i oczywiste. Odpowiedź była na zdanie: "depilujcie
              się lub nie" (z pamięci) - tak bezosobowo powiedziane i w takim miejscu dyskusji,
              że - jak sądzę - dotyczyło obu płci.

              > A tak poza tym, nie podobaja mi sie nieobrosnieci zupelnie faceci, dla mnie to
              > takie aseksualne, lubie
              > sie przytulic do takiego futrzaka noca, jest taki milusi...A wydepilowana klata
              > , cialo- bleee, to objaw
              > zniewiescienia mezczyzny..

              Oczywiście wolisz miśka pantoflarza z futerkiem, niż hardcorowego twardziela
              sportowca z ciałem i psychiką ze stali, ale bez włosów. Ten drugi jest nięmęski i
              zniewieściały?

              Ostatnio spotkałem takiego, bosko zbudowany, ale praktycznie (naturalnie) bez
              włosów (wszędzie prawie). Też jest... tym razem z natury zniewieściały?
              • Gość: Nell Re: Do przemadrzalego Perotina... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 10:32
                perotin napisał(a):

                > Gość portalu: Nell napisał(a):
                >
                > > Gość portalu: free napisał(a):
                > >
                > > > eche a ty Perotin jestes wiekszoscia ludzi?? skad wiesz co sie wieksz
                > osci
                > > podob
                > > > a??
                >
                > No, to się odnosiło akurat do kobiet. 99% (strzelam) depiluje i jakoś podobny
                > odsetek uważa to za niezbędne i oczywiste. Odpowiedź była na zdanie: "depilujci
                > e
                > się lub nie" (z pamięci) - tak bezosobowo powiedziane i w takim miejscu dyskusj
                > i,
                > że - jak sądzę - dotyczyło obu płci.
                >
                > > A tak poza tym, nie podobaja mi sie nieobrosnieci zupelnie faceci, dla mn
                > ie to
                > > takie aseksualne, lubie
                > > sie przytulic do takiego futrzaka noca, jest taki milusi...A wydepilowana
                > klata
                > > , cialo- bleee, to objaw
                > > zniewiescienia mezczyzny..
                >
                > Oczywiście wolisz miśka pantoflarza z futerkiem, niż hardcorowego twardziela
                > sportowca z ciałem i psychiką ze stali, ale bez włosów. Ten drugi jest nięmęski
                > i
                > zniewieściały?

                hardcorowy twardziel raczej nie depiluje wlosow na klacie, no chyba, ze tanczy w balecie, ale wtedy nie
                jest juz dla mnie twardzielem...
                W prawdziwie meskich sportach nie depiluja ciala, no moze pod pachami. Nie spotkalam jeszce
                wydepilowanego boksera, pilkarza itp., jest wrecz odwrotnie- co Wlosi, z czarnym wlosem na klacie-
                mrruu..:)
                >
                > Ostatnio spotkałem takiego, bosko zbudowany, ale praktycznie (naturalnie) bez
                > włosów (wszędzie prawie). Też jest... tym razem z natury zniewieściały?

                Nie wiem, w jakim sensie bosko zbudowany i wydepilowany? wiesz, nie gustuje w gejach..
                • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 10:43
                  Gość portalu: Nell napisał(a):

                  > hardcorowy twardziel raczej nie depiluje wlosow na klacie, no chyba, ze tanczy
                  > w balecie, ale wtedy nie
                  > jest juz dla mnie twardzielem...

                  A kolarze górscy, nieważne - crossowcy czy zjazdowcy? Tam to nie tylko wymóg
                  estetyczny, ale praktyczny (obtarcia, mnasaż, włosy w łańcuchu... higiena jak się
                  spędza ileś godzin w kurzu)?

                  A pływacy, triatloniści?

                  > W prawdziwie meskich sportach nie depiluja ciala, no moze pod pachami. Nie spot
                  > kalam jeszce
                  > wydepilowanego boksera, pilkarza itp., jest wrecz odwrotnie- co Wlosi, z czarny
                  > m wlosem na klacie-
                  > mrruu..:)

                  No, zdarzało mi się widzieć bikerów dokładnie na odwrót :-P

                  Najbardziej męski z męskich: downhill na rowerze. 100%
                  Boks to nie jest domena ani estetów, ani... bo ja wiem jak to nazwać? Piłka nożna
                  także mało wyrafinowana "duchowo" i ANI TROCHĘ MĘSKA W CHARAKTERZE, a tylko pod
                  względem profilu KIBICÓW. Chyba że za męskie uznać polowanie na piszczele
                  przeciwników.


                  > >
                  > > Ostatnio spotkałem takiego, bosko zbudowany, ale praktycznie (naturalnie)
                  > bez
                  > > włosów (wszędzie prawie). Też jest... tym razem z natury zniewieściały?
                  >
                  > Nie wiem, w jakim sensie bosko zbudowany i wydepilowany? wiesz, nie gustuje w g
                  > ejach..

                  • Gość: Nell Re: Do przemadrzalego Perotina... IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 10:59
                    "Najbardziej męski z męskich: downhill na rowerze. 100%"

                    Nie dla mnie .

                    " Boks to nie jest domena ani estetów, ani... bo ja wiem jak to nazwać? Piłka nożna
                    także mało wyrafinowana "duchowo" i ANI TROCHĘ MĘSKA W CHARAKTERZE, a tylko pod
                    względem profilu KIBICÓW. Chyba że za męskie uznać polowanie na piszczele
                    przeciwników."

                    Wiesz, co? O gustach i kolorach sie nie dyskutuje. Uwielbiam pilke nozna, lubie boks.
                    Kocham facetow testosteronowych, z wlosami na klacie, jestem kobieta, wiec chyba wolno mi? Dla mnie
                    taki facet jest najpiekniejszy, najbardziej sexi.
                    Że ty uwielbiasz bosko zbudowanych, wydepilowanych macho, niby pewno najlepiej w skorach a'la
                    "Blekitna ostryga", to twoja sprawa. Wszystko zalezy od preferencji.
                    • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 11:58
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      > "Najbardziej męski z męskich: downhill na rowerze. 100%"
                      >
                      > Nie dla mnie .
                      >
                      > " Boks to nie jest domena ani estetów, ani... bo ja wiem jak to nazwać? Piłka n
                      > ożna
                      > także mało wyrafinowana "duchowo" i ANI TROCHĘ MĘSKA W CHARAKTERZE, a tylko p
                      > od
                      > względem profilu KIBICÓW. Chyba że za męskie uznać polowanie na piszczele
                      > przeciwników."
                      >
                      > Wiesz, co? O gustach i kolorach sie nie dyskutuje. Uwielbiam pilke nozna, lubie
                      > boks.

                      Krew też? Jak ktoś umiera (jak ostatnio), też? To świadczy o męskości sportu?
                      Progil demograficzny zawodników i kibiców takze? Napisałaś "najbardziej męskie
                      sporty" (znów z pamieci), nie mogłem nie zaprotestować. Nie piszę przecież, że
                      piłka jest do bani!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! A boks to nie sport, bo celem
                      jest demolka przeciwnika. Tak samo jak nie jest nim brydż. Oboma można się
                      pasjonować i nawet to rozumiem, ale to zupełnie inna sprawa.

                      > Kocham facetow testosteronowych, z wlosami na klacie, jestem kobieta, wiec chyb
                      > a wolno mi? Dla mnie
                      > taki facet jest najpiekniejszy, najbardziej sexi.
                      > Że ty uwielbiasz bosko zbudowanych, wydepilowanych macho, niby pewno najlepiej
                      > w skorach a'la
                      > "Blekitna ostryga", to twoja sprawa. Wszystko zalezy od preferencji.

                      Link podałem w innej odpowiedzi, z tą skórą to trochę nie rozumiem, ale jeśli
                      chodzi o ubiór, wolę beże i len, skór nie uznaję (na sobie, nie potępiam
                      przecież).
                      A co do preferencji, to jakiś podtekst? Nie kręcą mnie moi koledzy, wyłącznie
                      koleżanki.
                      • sagan2 Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 12:46
                        perotin napisał(a):

                        > A boks to nie sport, bo celem jest demolka przeciwnika.
                        > Tak samo jak nie jest nim brydż. Oboma można się
                        > pasjonować i nawet to rozumiem, ale to zupełnie inna
                        > sprawa.

                        a jak zdefiniujesz sport? bo jesli jako rywalizacje, to
                        brydz tez musisz tam wsadzic :)
                        a jesli musi byc element "fizyczny" [a niby dlaczego?] to
                        szachy tez nie sport, tak?
                        • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 12:55
                          sagan2 napisał(a):

                          > a jak zdefiniujesz sport? bo jesli jako rywalizacje, to
                          > brydz tez musisz tam wsadzic :)
                          > a jesli musi byc element "fizyczny" [a niby dlaczego?] to
                          > szachy tez nie sport, tak?

                          Jaki koń jest każdy widzi. Ja mówię, że chociaż granica jest płynna (strzelanie z
                          pistoletu), to brydż leży daleko poniżej. Jeśli masz inną wizję, OK.

                          Boks kłóci się z ideą sportu, jak legła u podstaw kształtowania się tego pojęcia.
                          Owszem, już w Grecji uprawiano boks, ale to trochę inne czasy, inaczej też to
                          wyglądało chyba. W każdym razie z samą ideą się jak dla mnie kłóci. Niedawna
                          śmierć w ringu (kolejna) jest wg ciebie SPORTOWYM ROZWIĄZANIEM RYWALIZACJI? Ja
                          rozumiem, że nie to było celem (śmierć), ale jednak celem było zrobienie krzywdy
                          przeciwnikowi, czasem prowadzi to do śmierci, często do kalectwa, nigdy nie jest
                          obojętne. Co innego wypadek podczas gry, co innego boks.

                          O definicję nie chcę się kłócić.
                          • sagan2 Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 13:01
                            z boksem sie zgadzam calkowicie! to niporozumienie, a
                            nie sport.
                            chodzilo mi o brydza. wg mnie to wciaz sport, choc nie
                            ma w nim wysilku fizycznego. jest jednak rywalizacja,
                            walka o zwyciestwo, chec wygranej - to wszystko, co w
                            sportach istotne.
                            odbywaja sie zawody brydzowe, mistrzostwa swiata, nawet
                            olimpiady brydzowe. bodajze ostatnio brydz byl na
                            "zwyklej" olimpiadzie sportem tzw. obserwowanym.
                            ja mam nadzieje, ze go dopuszcza :)
                            zawsze marzylam o medalu olimpijskim... ;)
                            • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 13:26
                              sagan2 napisał(a):

                              > z boksem sie zgadzam calkowicie! to niporozumienie, a
                              > nie sport.
                              > chodzilo mi o brydza. wg mnie to wciaz sport, choc nie
                              > ma w nim wysilku fizycznego. jest jednak rywalizacja,
                              > walka o zwyciestwo, chec wygranej - to wszystko, co w
                              > sportach istotne.
                              > odbywaja sie zawody brydzowe, mistrzostwa swiata, nawet
                              > olimpiady brydzowe. bodajze ostatnio brydz byl na
                              > "zwyklej" olimpiadzie sportem tzw. obserwowanym.
                              > ja mam nadzieje, ze go dopuszcza :)
                              > zawsze marzylam o medalu olimpijskim... ;)

                              Siedzi 4 facetów popalając papierosa - nie wiem czy wszędzie jest to dozwolone,
                              ale jeżeli robią to w domu, to jest to - jak rozumiem - amatorskie uprawianie
                              sportu?

                              W pluciu czy wyścigach kapsli też można rywalizować. Zawody i mistrzostwa świata
                              odbywają się także w płukaniu złota czy noszeniu kieliszków (mistrzostwa świata
                              barmanów, etc...)
                              • sagan2 Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 13:32
                                na zawodach bryzdzowych w czasie gry palenie jest
                                zabronione! i 4 facetow to za malo.
                                owszem, mozna grac amatorsko w domu, ale istnieje tez
                                brzydz sportowy [tak sie oficjalnie nazywa] i, poza
                                zasadami samej gry, malo ma wspolnego z 4 panami z
                                papierochami...

                                oczywiscie, granica jest plynna. ale np. takie plykanie
                                zlota tez mozna by nazwac sportem :) przynajmniej na
                                swiezym powietrzu! a i wzbogacic sie mozna :)
                                • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 13:41
                                  sagan2 napisał(a):

                                  > na zawodach bryzdzowych w czasie gry palenie jest
                                  > zabronione! i 4 facetow to za malo.
                                  > owszem, mozna grac amatorsko w domu, ale istnieje tez
                                  > brzydz sportowy [tak sie oficjalnie nazywa] i, poza
                                  > zasadami samej gry, malo ma wspolnego z 4 panami z
                                  > papierochami...
                                  >
                                  > oczywiscie, granica jest plynna. ale np. takie plykanie
                                  > zlota tez mozna by nazwac sportem :) przynajmniej na
                                  > swiezym powietrzu! a i wzbogacic sie mozna :)

                                  OK, uważam po prostu, że istnienie rywalizacji i zawodów to za mało.
                                  • sagan2 Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 13:46
                                    perotin napisał(a):


                                    > OK, uważam po prostu, że istnienie rywalizacji i
                                    > zawodów to za mało.

                                    to powiedz, co jeszcze trzeba? pot? adrenalina?
                                    nie czepiam sie, po prostu pytam :)
                                    • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 10.07.02, 21:57
                                      sagan2 napisał(a):

                                      > to powiedz, co jeszcze trzeba? pot? adrenalina?
                                      > nie czepiam sie, po prostu pytam :)

                                      Granica jest na pewno płynna - jednak co innego "wątpliwości" co do strzelania z
                                      czegoś tam, a ich brak jak dla mnei w przypadku brydża czy szachów. Na pewno
                                      sport to wysiłek fizyczny i przede wszystkim TRENING fizyczny. Pytanie na ile
                                      trzymanie guna albo napinanie łuku jest wysiłkiem fizycznym w sensie sportowym,
                                      może jest, na pewno jednak brydż nie jest, choćby nie wiem jak bardzo męczyło
                                      kręgosłup kilkugodzinne siedzenie przy stole czy szachownicy. Na pewno mistrzem
                                      świata może zostać gość ważący 200 kg, więc chyba nie za bardzo ;-)

                                      O strzelanie nie zamierzam się kłócić - nie podejmę tematu, od razu mówię. Ale z
                                      olimpiady bym wywalił, i tak jest za dużo.
                                      • sagan2 Re: Do przemadrzalego Perotina... 11.07.02, 09:28
                                        no jesli w sport zaangazowany musi byc, wg Ciebie,
                                        trening FIZYCZNY, to brydz i szachy odpadaja :)
                                        ja mam inne zdanie, ale nie zamierzam naciskac :)

                                        nic nie wiem o strzelaniu z broni przeroznej. natomiast
                                        mam przyjaciolke, ktora trenowala troche strzelanie z
                                        luku. TAK, tam jest wysilek fizyczny! i to duzy!
                                        cieciwa tego luku jest tak napieta, ze nie latwo
                                        naciagnac - probowalam... to sie mierzy w podniesionych
                                        kilogramach, jej pierwszy luk mial bodajze 7 kg, a
                                        potem juz wiecej... a na trninku to sie strzela i
                                        strzela i strzela wiele razy... za kazdym razem te
                                        kilogramy... oni mieli powzny trening ogolnorozwojowy i
                                        jeszcze dodatkowo zajecia na solowni, prawie
                                        codziennie. miesnie w ramionach miala piekne, a jak sie
                                        dotknelo - stal :)
                                        • perotin Re: Do przemadrzalego Perotina... 11.07.02, 13:21
                                          sagan2 napisał(a):

                                          > nic nie wiem o strzelaniu z broni przeroznej. natomiast
                                          > mam przyjaciolke, ktora trenowala troche strzelanie z
                                          > luku. TAK, tam jest wysilek fizyczny! i to duzy!
                                          > cieciwa tego luku jest tak napieta, ze nie latwo
                                          > naciagnac - probowalam... to sie mierzy w podniesionych
                                          > kilogramach, jej pierwszy luk mial bodajze 7 kg, a
                                          > potem juz wiecej... a na trninku to sie strzela i
                                          > strzela i strzela wiele razy... za kazdym razem te
                                          > kilogramy... oni mieli powzny trening ogolnorozwojowy i
                                          > jeszcze dodatkowo zajecia na solowni, prawie
                                          > codziennie. miesnie w ramionach miala piekne, a jak sie
                                          > dotknelo - stal :)

                                          Tak jak pisałem, strzelanie z czegokolwiek cięższego to kwestia płynna. Są
                                          dyscyplony co co których nie mam wątpliwości (że są albo nie są), są takie co do
                                          których mam. OK, temat chyba wyczerpany :-)))
                    • perotin DOWNHILL - do Nell 10.07.02, 12:09
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      > "Najbardziej męski z męskich: downhill na rowerze. 100%"
                      >
                      > Nie dla mnie .

                      Downhill:
                      Mistrzowskie opanowanie ciała i umysłu, szalona odwaga, ryzyko upadku na każdym
                      metrze, na amerykańskich trasach z prędkością ponad 100 km/h nawet, obciążenia
                      fizyczne porównywalne z niewieloma dyscyplinami.

                      I ta FANTAZJA, która różni ludzi uprawiających taki sport (i inne)od halowo-
                      ringowo-stojących.

                      Dla mnie to jest kwintesencja męskości, a nie włosy zawodników lub ich brak, albo
                      stopień zniszczenia facjaty po walce.

                      A te 100% odnosiło się do procentu zawodników depilujących nogi.

                • perotin Errata do Nell 10.07.02, 10:59
                  Gość portalu: Nell napisał(a):

                  > > > Ostatnio spotkałem takiego, bosko zbudowany, ale praktycznie (naturalnie)
                  > bez
                  > > włosów (wszędzie prawie). Też jest... tym razem z natury zniewieściały?
                  >
                  > Nie wiem, w jakim sensie bosko zbudowany i wydepilowany? wiesz, nie gustuje w g
                  > ejach..

                  To przeoczyłem. Dobre sobie, a gdzie napisałem, że wydepilowany? Po prostu prawie
                  nie miał włosów na nogach (trochę jasnych, widać było z pół metra), całkowicie
                  naturalnie (spytałem się jak to robi, a co), był ze swoją dziewczyną i był jak ze
                  stali... z natury zniewieściały?

                  • Gość: Nell Re: Errata do Nell IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 10.07.02, 11:02
                    perotin napisał(a):

                    > Gość portalu: Nell napisał(a):
                    >
                    > > > > Ostatnio spotkałem takiego, bosko zbudowany, ale praktycznie (na
                    > turalnie)
                    > > bez
                    > > > włosów (wszędzie prawie). Też jest... tym razem z natury zniewieściał
                    > y?
                    > >
                    > > Nie wiem, w jakim sensie bosko zbudowany i wydepilowany? wiesz, nie gustuj
                    > e w g
                    > > ejach..
                    >
                    > To przeoczyłem. Dobre sobie, a gdzie napisałem, że wydepilowany? Po prostu praw
                    > ie
                    > nie miał włosów na nogach (trochę jasnych, widać było z pół metra), całkowicie
                    > naturalnie (spytałem się jak to robi, a co), był ze swoją dziewczyną i był jak
                    > ze
                    > stali... z natury zniewieściały?
                    >


                    Moze byc koles ze stali, ale jak matka natura poskapila wloskow, to dla mnie jest aseksualny.
                    • perotin Re: Errata do Nell 10.07.02, 11:51
                      Gość portalu: Nell napisał(a):

                      > Moze byc koles ze stali, ale jak matka natura poskapila wloskow, to dla mnie je
                      > st aseksualny.


                      I TO ROZUMIEM! Skąd jednak argument o zniewieściałości? Masz tu jeszcze link, ale
                      to tak poza dyskusją - już kiedyś gdzieś go umieszczałem. Ciekawe, na ile by on
                      zyskał w Twoich oczach, czy by może nie stracił, gdyby domalować mu futro.

                      www.assumption.edu/HTML/Academic/history/Hi118net/Michelangelo.html
          • perotin Re: Do Free, bez epitetów 10.07.02, 10:35
            Gość portalu: free napisał(a):

            > eche a ty Perotin jestes wiekszoscia ludzi?? skad wiesz co sie wiekszosci podob
            > a??
            >
            > Nie ma to jak takie alfy i omegi.... wszystko wiedza i mowia w imieniu
            > wiekszosci ludzi... ja znam takze inna wiekszosc ludzi, ktorzy sie po prostu my
            > ja
            > czasem z wlosami pod pachami czasem bez.. i jakos nie zauwazylam, by byli
            > niechlujni i smierdzieli, a nawet pachna czystoscia..

            Dla mnie higiena wizualna to też higiena. Nie trzeba śmierdzieć, albo być
            niedomytym, żeby wyglądać niehigienicznie. Zaskórniki w nosie to też brak higieny.

            Podobnie przepocone kłaki pod pachami są niehigieniczne, niezależnie od tego, czy
            to czuć czy nie.

            Ja nie zawsze się depilowałem pod pachami, byłem jednak straszniym czyściochem,
            ale stwierdziłem pewnego dnia, że to niehigienicznie wygląda. Owszem, był problem
            skuteczności antyperspirantu, i tu chyba się zgodzisz, że gorzej działa a i
            owłosiona skóra poci się nieporównanie bardziej, to inna kwestia niż zapachy.
            Chociaż koleżanka użyła stwierdzenia, że to jednak trzyma zapach - ale nie wiem,
            nie robiłem badać ja, ani nikt inny pewnie.

            Zatem czy w jakimś miejscu nazwałem kogoś kto tego nie robi brudasem albo
            śmierdzielem? Daruj sobie.
      • Gość: anna Re: Dwie sprawy IP: *.cedler.com.pl / 192.168.0.* 10.07.02, 10:33
        Gość portalu: jch napisał(a):

        > Chciałbym poruszyć dwie sprawy. Wydaje się Wam, że kwestia "depilować się czy
        > nie" jest kwestią Waszej decyzji. O jakże śmieszą mnie te stwierdzenia, że osob
        > a
        > niewydepilowana (kobieta czy też mężczyzna) wygląda niechlujnie. Tak naprawdę n
        > a
        > Wasze "gusty" największy wpływ mają koncerny kosmetyczne, które skuteczne wpoił
        > y
        > Wam przekonanie, że depilacja=higiena, a same liczą pieniądze z kremów, maści,
        > wosków, nożyków, itd. A płaććie, skoroście głupi!


        No i co z tego? Większość Twoich potrzeb została wykreowana a Ty nawet nie wiesz
        które ;-) To może odrzućmy też mydło, szampon, dezodorant?! Tego też nie
        używasz???

        > Druga sprawa. Bywamy z żoną na plażach dla naturystów i w Polsce widok
        > niewydepilowanej kobiety jest rzadki, coraz częściej zdarzają się także
        > całkowicie wydepilowani mężczyźni. Czy w jakiś sposób to wpływa na odbiór i oce
        > nę
        > takiej osoby? Nie sądzę. My się nie depilujemy, inni się depilują... ludzie
        > skłonni osądzać skłonność innych do higieny po obecności włosów pod pachami czy
        > w
        > okolicach intymnych zasługują na to, aby sami byli ocenani wedle krzywych zębów
        >
        > albo grubych nóg.

        A Ty nie osądzasz kobiet po wyglądzie? Po zapachu? Nie wierzę. To że akurat
        lubisz kępy włosów pod pachą niczego nie zmienia. Takie czasy - jak Cie widzą,
        tak Cię piszą...
    • perotin DO WSZYSTKICH - o czym ta dyskusja? 10.07.02, 12:13
      Odbiegamy strasznie do sedna tematu. Miało być o DEPILACJI POD PACHAMI, resztę
      już kiedyś przerabialiśmy.

      Jeśli wspomniałem coś o depilacji nóg a noszeniem szortów w pracy, to jako
      ilustracja sprzecznego w sobie podejścia: "nie można golić nóg, ale nie można
      ich pokazywac odkrytych", NIE JAKO wstęp do dyskusji o depilacji nóg!

      Owszem, podjąłem ten wątek później, i wystarczy.

      Zatem MAM GDZIEŚ NOGI i resztę, OK?
      • Gość: frisky2 Re: DO PEROTINA - o czym ta dyskusja? IP: 62.233.139.* 10.07.02, 12:15
        Perotin, a ja mam gdzies co ktos sobie mysli o depilacji. Czy sie komus podoba
        czy nie golenie tu i owdzie? A co to kogo obchodzi, czy ja sie depiluje czy nie?
        To jest moja sprawa. Tak jak twoja sprawa jest czy ty sie depilujesz czy nie i
        nic mi do tego.

        Wiec po co w ogole ta cala dyskusja?
        • perotin Re: DO PEROTINA - o czym ta dyskusja? 10.07.02, 12:31
          Gość portalu: frisky2 napisał(a):

          > Perotin, a ja mam gdzies co ktos sobie mysli o depilacji. Czy sie komus podoba
          > czy nie golenie tu i owdzie? A co to kogo obchodzi, czy ja sie depiluje czy nie
          > ?
          > To jest moja sprawa. Tak jak twoja sprawa jest czy ty sie depilujesz czy nie i
          > nic mi do tego.
          >
          > Wiec po co w ogole ta cala dyskusja?

          Po to samo, po co jest to forum. Sprawdź w słowniku.

          • Gość: frisky2 Re: DO PEROTINA - o czym ta dyskusja? IP: 62.233.139.* 10.07.02, 12:55
            perotin napisał(a):

            > Gość portalu: frisky2 napisał(a):
            >
            > > Perotin, a ja mam gdzies co ktos sobie mysli o depilacji. Czy sie komus po
            > doba
            > > czy nie golenie tu i owdzie? A co to kogo obchodzi, czy ja sie depiluje cz
            > y nie
            > > ?
            > > To jest moja sprawa. Tak jak twoja sprawa jest czy ty sie depilujesz czy n
            > ie i
            > > nic mi do tego.
            > >
            > > Wiec po co w ogole ta cala dyskusja?
            >
            > Po to samo, po co jest to forum. Sprawdź w słowniku.

            Perotin, jesli uwazasz, ze forum jest po to, zeby duskutowac o rzeczach
            oczywistych, to moze zaloz pare innych watkow, np: o koniecznosci mycia rak po
            wyjsciu z ubikacji, o tym czy myc zeby wieczorem czy nie, o tym czy warto jesc
            czy nie warto itp...
            >
            • perotin Re: DO PEROTINA - o czym ta dyskusja? 10.07.02, 13:23
              Gość portalu: frisky2 napisał(a):

              > Perotin, jesli uwazasz, ze forum jest po to, zeby duskutowac o rzeczach
              > oczywistych, to moze zaloz pare innych watkow, np: o koniecznosci mycia rak po
              > wyjsciu z ubikacji, o tym czy myc zeby wieczorem czy nie, o tym czy warto jesc
              > czy nie warto itp...

              Wątek jest o depilacji pach przez mężczyzn. Nie jest oczywistą rzeczą coś, co
              robi kilka procent (najwyżej) populacji. Zupełnie nie rozumiem - znów ktoś
              powtarza tekst o "rzeczach oczywistych".
            • perotin Re: DO PEROTINA - o czym ta dyskusja? 10.07.02, 13:35
              Gość portalu: frisky2 napisał(a):

              > Perotin, jesli uwazasz, ze forum jest po to, zeby duskutowac o rzeczach
              > oczywistych, to moze zaloz pare innych watkow, np: o koniecznosci mycia rak po
              > wyjsciu z ubikacji, o tym czy myc zeby wieczorem czy nie, o tym czy warto jesc
              > czy nie warto itp...

              Wątek jest o depilacji pach przez mężczyzn. Nie jest oczywistą rzeczą coś, co
              robi kilka procent (najwyżej) populacji. Zupełnie nie rozumiem - znów ktoś
              powtarza tekst o "rzeczach oczywistych".
    • goga.74 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 12:46
      Po pierwsze pytanie- co maja do depilacji feministki? W pierwszym zdaniu
      zasugerowales ze to one nawoluja do niedepilowania sie. Pierwsze slysze, ale
      mozliwe ze masz racje. Skad o tym wiesz?
      Teraz jesli chodiz o depilacje. Sama sie depiluje, bo mi tak wygodniej i lubie
      swoja gladka skore, ale co robia inni mnie nie obchodzi. O ile do kogos nie
      smierdzi to mi to nie przeszkadza.
      Aha, co do szortow. Bo ja rozumiem nieprzychodzenie do pracy w szortach inaczej.
      Nie chodzi mi tu o niewydepilowane nogi. Tylko jak dla mnie kazdy mezczyzna, ale
      to bez wyjatku, gdy wklada szorty zamienia sie w chlopczyka. Wygladaja mniej lub
      bardziej dobrze (nietorzy nawet uroczo) zaleznie od budowy, ale zawsze malo
      powaznie. Ale to juz kwestia moich osobistych skojarzen.
      • sagan2 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 12:50
        goga.74 napisał(a):

        >Sama sie depiluje, bo mi tak wygodniej i lubie
        > swoja gladka skore, ale co robia inni mnie nie
        > obchodzi. O ile do kogos nie smierdzi to mi to nie
        > przeszkadza.

        i o to chodzi :) glosuje za takim podejsciem do sprawy :)
      • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 13:00
        goga.74 napisał(a):

        > Po pierwsze pytanie- co maja do depilacji feministki? W pierwszym zdaniu
        > zasugerowales ze to one nawoluja do niedepilowania sie. Pierwsze slysze, ale
        > mozliwe ze masz racje. Skad o tym wiesz?

        Niedawno słyszałem (czytałem) Julię Roberts, która określiła tygodniowy zarost
        pod pachami tak, że kobieta powinna w ten sposób demonstrowac sprzeciw od
        narzuconej przez (nie pamiętam czy w domyśle, czy wprost) mężczyzn modzie. Nie
        pamiętam dokładnie, ale o to chodziło. O DEPILACJĘ JAKO ZNIEWOLENIE KOBIETY PRZEZ
        PATERNALISTYCZNE SPOLECZENSTWO! Czytam czasem podobne bzdury. Ja piszę, że to nie
        ma nic wspólnego z płcią.

        > Aha, co do szortow. Bo ja rozumiem nieprzychodzenie do pracy w szortach inaczej
        > .
        > Nie chodzi mi tu o niewydepilowane nogi. Tylko jak dla mnie kazdy mezczyzna, al
        > e
        > to bez wyjatku, gdy wklada szorty zamienia sie w chlopczyka. Wygladaja mniej lu
        > b
        > bardziej dobrze (nietorzy nawet uroczo) zaleznie od budowy, ale zawsze malo
        > powaznie. Ale to juz kwestia moich osobistych skojarzen.

        OK, przytoczyłem tylko przykład, jak OWŁOSIONY facet uznaje pokazywanie SWOICH
        NÓG w pracy za nieeleganckie. Jakby mu kazać je wydepilować, wysłał by cię jednak
        do czubków. Ot, tak niezrozumiała dla mnie ciekawostka.

        • goga.74 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 13:04
          perotin napisał(a):

          > goga.74 napisał(a):
          >
          > > Po pierwsze pytanie- co maja do depilacji feministki? W pierwszym zdaniu
          > > zasugerowales ze to one nawoluja do niedepilowania sie. Pierwsze slysze, a
          > le
          > > mozliwe ze masz racje. Skad o tym wiesz?
          >
          > Niedawno słyszałem (czytałem) Julię Roberts, która określiła tygodniowy zarost
          > pod pachami tak, że kobieta powinna w ten sposób demonstrowac sprzeciw od
          > narzuconej przez (nie pamiętam czy w domyśle, czy wprost) mężczyzn modzie. Nie
          > pamiętam dokładnie, ale o to chodziło. O DEPILACJĘ JAKO ZNIEWOLENIE KOBIETY PRZ
          > EZ
          > PATERNALISTYCZNE SPOLECZENSTWO! Czytam czasem podobne bzdury. Ja piszę, że to n
          > ie
          > ma nic wspólnego z płcią.

          A do kiedy jedno zdanie powiedziane przez Julie Roberts uwazane jest za opinie
          feministek? Bo napisales "feministki nawoluja". To chyba nadinterpretacja?
          • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 13:39
            goga.74 napisał(a):

            > A do kiedy jedno zdanie powiedziane przez Julie Roberts uwazane jest za opinie
            > feministek? Bo napisales "feministki nawoluja". To chyba nadinterpretacja?

            Kurcze, wcięło więc jeszcze raz:

            1. W takim było kontekście;
            2. Nie pierwszy raz;
            3. Jeśli ktoś określa to jako "demonstrację feminizmu", "postawę feministyczną",
            to jeśli niesłusznie, nie ja tu nadinterpretuję.
            • goga.74 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 13:53
              perotin napisał(a):

              > goga.74 napisał(a):
              >
              > > A do kiedy jedno zdanie powiedziane przez Julie Roberts uwazane jest za op
              > inie
              > > feministek? Bo napisales "feministki nawoluja". To chyba nadinterpretacja?
              >
              > Kurcze, wcięło więc jeszcze raz:
              >
              > 1. W takim było kontekście;
              > 2. Nie pierwszy raz;
              > 3. Jeśli ktoś określa to jako "demonstrację feminizmu", "postawę feministyczną"
              > ,
              > to jeśli niesłusznie, nie ja tu nadinterpretuję.

              Czyli J.R. mowi jakas brednie a Ty to tylko powielasz.
              • perotin Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 10.07.02, 21:52
                goga.74 napisał(a):

                > Czyli J.R. mowi jakas brednie a Ty to tylko powielasz.

                Cytuję, jeśli chodzi o problem jako taki, to mała różnica. Jeśli chodzi o
                feministki, to jeśli ktoś sobie nieśłusznie uzurpuje to miano... Może masz rację,
                mam prawo nie być teoretykiem feminizmu. Przepraszam wszystkie feministki, te
                prawdziwe ;-)
                • Gość: eve Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: *.pl 10.07.02, 22:15
                  perotin, uważam że masz rację. Ja jestem za tym, żeby faceci PRZYCINALI sobie te
                  włoski. Tak na długość 1- 2 cm. Uważam, że to jest ładne, higieniczne i nie
                  szokujące dla nikogo, a też nie trudne do zaakceptowania przez facetów. pzdr
                  • Gość: frisky2 Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż IP: 62.233.139.* 11.07.02, 13:22
                    Gość portalu: eve napisał(a):

                    > perotin, uważam że masz rację. Ja jestem za tym, żeby faceci PRZYCINALI sobie t
                    > e
                    > włoski. Tak na długość 1- 2 cm. Uważam, że to jest ładne, higieniczne i nie
                    > szokujące dla nikogo, a też nie trudne do zaakceptowania przez facetów. pzdr


                    Moze byscie wniesli obywatelski projekt ustawy w tej sprawie? Za nieprzyciecie
                    wloskow - grzywna i 6 pkt. karnych.
                    • mamosz Re: Depilacja kobiety/ mężczyźni-dla mnie bez róż 20.07.02, 00:26
                      Racja,a jak nie przejdzie to załóżcie blokadę i zorganizujcie marsze
                      protestacyjne ;perotin DO DZIEŁA Nikt Ci tu nie będzie włosem obrastał.
                      A może jakiś nowy pasjonujący watek? Tyle tematów lezy i czeka na równie
                      ożywione i twórcze dyskusje "Czy kobiety powinny golic wąsy" albo "Brud za
                      paznokciami a sprawa polska" do dzieła....
Pełna wersja