Kobieca furia

IP: *.bsk.vectranet.pl / 10.1.1.* 07.07.02, 21:55
..Odnoszę wrażenie, że Pan Doktor poszedł na łatwiznę. Panie
które to przeczytają będą zapewne zadowolone ale ja jestem
zawiedziony...
    • mamosz Re: Kobieca furia 09.07.02, 00:37
      Dlaczego, zeb dlaczego ?
    • Gość: Klaudia Re: Kobieca furia IP: 217.96.102.* 09.07.02, 12:57
      Nie dziwię się, że Pan jest zawiedziony, w końcu mężczyzna
      powinien bronić swojej płci, a ten wyłamał się i co n tam
      wypisuje, teraz to dopiero poprzewraca się kobietom w głowach!
      Bardzo cieszę się, że zachodzi zmiana w postrzeganiu kobiet
      przynajmniej przez niektórych mężczyzn, a artykuł jest swietny!
      • frisky2 Re: Kobieca furia 09.07.02, 13:04
        Gość portalu: Klaudia napisał(a):

        > Nie dziwię się, że Pan jest zawiedziony, w końcu mężczyzna
        > powinien bronić swojej płci, a ten wyłamał się i co n tam
        > wypisuje, teraz to dopiero poprzewraca się kobietom w głowach!
        > Bardzo cieszę się, że zachodzi zmiana w postrzeganiu kobiet
        > przynajmniej przez niektórych mężczyzn, a artykuł jest swietny!
        • Gość: magamaga Re: Kobieca furia IP: *.ost-poland.com.pl 09.07.02, 19:30
          Autor powinien dopisac do swojego artykulu: "A jesli bronia swojej plci, to sa
          dziecinne".
    • Gość: chomik Re: Kobieca furia IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.07.02, 14:29
      dobre. Samo sedno sprawy!
    • Gość: Wierka Re: Kobieca furia IP: *.net.okay.pl / 192.168.10.* 20.07.02, 09:05
      Tekst jest genialny. szczególnie spodobał mi się fragment:

      "Gdy się na coś nie zgadza, to jest wredna i cyniczna. Gdy się
      cieszy, to się wygłupia albo jest pijana. Gdy chce ładnie
      wyglądać, to się mizdrzy, a gdy kimś się zainteresuje, to się
      puszcza. Gdy się wstydzi, to jest głupia, a gdy się nie wstydzi,
      to jest bezwstydna. Gdy się przy czymś upiera, to przesadza, a
      gdy się nie upiera, to nie wie, czego chce. Jak kocha, to jest
      naiwna, a jak nie kocha, to jest zimna. Gdy ma ochotę na seks,
      to jest suką, a gdy nie ma ochoty na seks, to też jest suką.
      Jeśli chce być kimś - to znaczy, że przewróciło się jej w
      głowie, a jak nie chce być kimś, to jest głupią kurą. Jeśli jest
      sama, to znaczy, że nikt jej nie chciał, a jeśli jest z kimś, to
      znaczy, że cwana.Wtedy też będzie wiedzieć, że gdy dostaje
      furii - to jej się tylko tak zdaje. W każdym razie, może być
      pewna, że nie ma żadnych prawdziwych powodów do gniewu i powinna
      udać się po poradę do psychoterapeuty."

      samo życie, niestety, samo życie
      W

    • Gość: ryża Re: Kobieca furia IP: 195.116.167.* 20.07.02, 12:53
      Pan Doktor sporo prawdy napisła ale troche tez
      przesadził.Czuję , że połowa ( o ile nie więcej ) tych
      stereotypów nie dotyczy mnie albo w ogóle mnie nie obchodzi- po
      prostu tak zostałam wychowana, że wiem , że nikomu nie muszę "
      sprostać ' poza sobą.
      Sporo jet tu prawdy , zwłaszcza jeżeli chodzi tu o
      kwestię : "puszczalskiej madonny" i odnoszenia sie przez facetów
      do spraw kobiet pod hasłem " baby przesadzają"- kiedys mi to
      przeszkadzała ale wyzwoliłam sie z tego i teraz mówię , że
      jeżeli coś czuje i coś mnie boli to nie przesadzam. I nie prosze
      o zrozumienie tam , gdzie go nie mam.
      W efekcie trafiłam wreszccie na faceta, który traktuje mnie
      powaznie.
      • Gość: Wierka Re: Kobieca furia IP: *.net.okay.pl / 192.168.10.* 23.07.02, 07:41
        Gość portalu: ryża napisał(a):

        > W efekcie trafiłam wreszccie na faceta, który traktuje mnie
        > powaznie.
        >

        ja też mam takiego, ale - jak to mówią - wyjątki tylko potwierdzają regułę :))
        W.
        • Gość: M Re: Kobieca furia IP: *.ksiaznica.szczecin.pl / 192.168.1.* 07.08.02, 14:12
          Po lekturze artykułu i wielu innych publikacji na ten temt, ogarnął mnie niewysłowiony żal, ból... Poczucie bezsilności wobec porządku
          tego świata obezwładniło mnie. I nie myślę tu o rzeszach mężczyzn, z którymi miałabym polemizować czy którym miałabym się
          przeciwstawić, myślę o przeciwstawieniu się sobie samej, swej fałszywej tożsamości. Odnaleźć kobietę w sobie i ją pokochać, to
          bardzo trudne... Pokonać patriarchat w nas...
          Panie Wojciechu, dziękuję.
          • Gość: jojo Re: Kobieca furia IP: 213.33.69.* 07.08.02, 16:52
            A mnie ogarnia, na dotatek czesto i z sila oceanu. No i dwa razy dziennie, jak
            przyplyw i odplyw. Kiedys sie darlam, ale po ciezkiej pracy nad soba z ryczacej
            suki przeksztalcilam sie w suke syczaca. Moje drugie wcielenie jest moze nie
            tak spektakularne, ale rownie destruktywne. Czy te napady bialego szalu da sie
            wyelimninowac? Jak?
            • ula_s Re: Kobieca furia 25.09.02, 14:25
              Artykul jest genialny.
Pełna wersja