Darmowy seks.. czy to coś gorszego?

18.05.05, 16:48
Dlaczego panie się oburzają jak panowie chcą od nich darmowego seksu (tak jakby się poświęcały, bo panowie tego seksu nie mają:))? Czy czują się wykorzystywane? Czy traktują seks jak towar za który trzeba zapłacić, jeśli nie kasą to obietnicą ślubu, miłości albo chociaż słodkimi słówkami? W końcu mamy równouprawnienie i panie mogłyby się wreszcie poczuć równe z mężczyznami i nie traktować się jak obiekt seksualny, który można wykorzystać.
    • sara-bez-zegara Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:06
      pink.freud napisał:

      W końcu mamy równouprawnie
      > nie i panie mogłyby się wreszcie poczuć równe z mężczyznami i nie traktować
      się
      > jak obiekt seksualny, który można wykorzystać.

      Ależ my się wcale nie traktujemy jak wykorzystywany obiekt. Wręcz przeciwnie -
      zdajemy sobie sprawę, że jesteśmy dobrem luksusowym i dlatego reglamentujemy go
      niewielu i od święta a jak każdy domorosły ekonom wie, towar luksusowy ma swoją
      cenę. Płacisz albo spadasz:)
      • pink.freud Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:11
        Dobro luksusowe czy zło konieczne?:)))
        To o to chodzi:) Stąd ta głupia mina i oburzenie, jak co sprytniejszy nabywca wyłga się od płacenia;)))
    • lena_zet Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:10
      ja tam mojemu menżowiu daję za darmo i nie narzekam.
      • pink.freud Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:13
        On Tobie też za darmo i też nie narzeka?:)))
        • lena_zet Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:21
          mam nadzieję, że nie narzeka.... ;)
          • pink.freud Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:27
            Niechby spróbował:)
            I tak zupełnie za darmo? Nie ciągasz go po teatrach, operach, wystawach i innych ulubionych przez facetów miejscach?
            • lena_zet Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:40
              coś ty nie znoszę takiego badziewia :)
              • pink.freud Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 17:47
                Pewnie mu ciężko bez kultury, jeszcze jak go dręczysz domowymi obiadkami, to aż dziwne, że z Tobą wytrzymuje:)))
                • lena_zet Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 18.05.05, 20:32
                  bez kultury to nie wiem, czasem widać, że musimy się odchamić hehe, co do
                  obiadów to ja gotować nie umiem aaaaaaaa :)
                  • pink.freud Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 19.05.05, 00:15
                    aaaaaaauć:))) Jednak nic za darmo. Musi się wykazywać w kuchni, czy jadacie na mieście?:)
    • martyna14 Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 19.05.05, 03:59

      To zalezy sa kobiety, ktore sie nie oburzaja i lubia seks bez zobowiazan.
      Dla mnie seks jest wyrazeniem uczuc i bez emocji i uczuc nie ma sensu. Ja nie
      lubie seksu dla sportu.Nie uwazam , ze jesli chce sie kochac z osoba, z ktora
      sie jest w zwiazku i jesli istnieje wzajemne uczucie to jest to seks za
      zaplata.Rownosc kobiet nie oznacza tego, ze sa identyczne takie same jak
      mezczyzni.
    • lena575 Re: Darmowy seks.. czy to coś gorszego? 19.05.05, 10:23
      Dziwne i pokrętne to twoje rozumowanie. Bo niby dlaczego ktokolwiek miałby
      dawać ci cokolwiek za darmo? Dlaczego bogatsi nie mieliby cię ot tak sobie
      sponsorować? Dlaczego sąsiad z ogromną posiadłością nie miałby cię za darmo
      zakwaterować u siebie? To cię nie dziwi a to,że panie nie chcą charytatywnie
      udzielać własnego ciała to cię dziwi?
      Seks dla większości ludzi to sprawa obopólna, bywa choć choć niekoniecznie
      długoterminowa i dalekosiężna. Twoje określenie, że panie nie chcą dać
      darmowego seksu wyklucza tą obopólność. Dziwi mnie więc,że dorosły człowiek
      (zakładam,ze jesteś dorosły) może dziwić się,że w życiu nie ma niczego gratis.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja