dr.verte
18.05.05, 17:49
Kazimierz Kutz:
Marilyn Monroe - co ona miała z teatrem wspólnego? Nic. A ile pokoleń już na
nią patrzy, na bezbronną istną sierotkę, która podobno jak pożyczało się od
niej książkę i przynosiło się z powrotem, oddawała siebie za to, że się
pamiętało, że trzeba oddać - miała tyle dobroci w sobie.
No i jak drogie panie możecie się równać z MM?Pewnie nie dorastacie jej do
pięt.Dlatego wiele jest samotnych,nieszczęśliwych,faceci was rzucają itp.
Bierzcie przykład.