starucha_izergiel
20.05.05, 21:33
Ostatnio robię zakupy w supermarketach, bo nie mam czasu gdzie indziej. Dziś
też tam byłam, po pracy, późnym popołudniem - zmęczona, głodna i tęskniąca za
domowym ciepełkiem. Kolejka jak jasna cholera, a babka w kasie zanim zacznie
liczyc, pyta o kod pocztowy kazdego klienta skrupulatnie go gdzieś zapisując.
Robią tak już chyba w kazdym hipermarkecie. Facet przede mną się wkurzył i
powiedział, ze nie pamięta kodu, ja się wkurzyłam i powiedziałam, że nie
podam "bo nie", a chłopaki za mną podłapali i zaczęli się dopytywać po co ten
kod.
- do ankiety
- jakiej ankiety?
- ankiety, która ma pokazać z jakiego rejonu przychodzą do nas klienci
- ale po co?
Dalej już nie słyszałam, spakowałam produkty i odeszłam od kasy.