Sport w życiu przeciętnej Polki

24.05.05, 19:12
Uprawiacie jakieś sporty? Jeżeli tak to dlaczego? Dla zdrowia, urody, może czegoś innego?
    • marta.uparta Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 19:36
      Na czynny jestem za stara. Jako dziewcze licealne uprawialam kajakarstwo. Teraz
      rekreacyjnie, rodzinnie i w gronie znajomych:
      - latem rower (i to nie, ze na bagazniku samochodu; np. w zeszlym roku
      zrobilismy 600 km na Jutlandii z sakwami na rowerach, noclegi pod namiotem itp)
      - zima narty, sila rzeczy to jeden - dwa tyg. w roku, ale przedkladam to nad
      wszystko inne.
      - na codzien - fittnes - dwa razy w tyg.

      Musze sie ruszac bo mam mnóstwo energiii w sobie, bo urlop na plazy to dla
      calej mojej rodziny porazka, bo lubimy aktywnie spedzac czas, i mamy ogromna
      satysfakcje po róznych naszych wyczynach rowerowych ( a byla i Dania i pól
      Niemcy, Holandia ).
      A fittnes dla kondycji i dobrego wygladu.
      • izabella1991 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 20:31
        No to ja ciebie:Marto uparta serdecznie podziwiam:-)))
        Ja z kolei uwielbiam sport pod warunkiem,że nie będzie to NIC Z PIŁKĄ.Zraziłam
        się i do siatkówki i do koszykówki na W-F-ach o tym,jak parokrotnie dostałam
        takiego serwa w twarz,że się nogami nakryłam.
        Z kolei jogging,pływanie i rower-uwielbiam.Pedałuję codziennie lub co drugi
        dzień na rowerku stacjonarnym po 45 min=ok.500kal,dzieki czemu mam co prawda
        umięśnione nogi i pupę,ale za to cellulit poszedł precz:-)))W czasach
        licealnych uprawiałam karate no i aerobic,natomiast lekcje W.F.były dla mnie
        zawsze koszmarem.Pozdrawiam Iza
    • lena_zet Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 20:36
      a seks też se można zaliczyć?bo jeśli nie, to żadnego sportu nie uprawiam.
      • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 21:34
        lena_zet napisała:

        > a seks też se można zaliczyć?bo jeśli nie, to żadnego sportu nie uprawiam.


        Jakby to był sport to już dawno byłby na olimpiadzie.
    • pierozek_monika Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 21:34
      oprócz spacerów z psem (dłuugich) - o ile to się liczy - to nic :(
      • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 21:35
        pierozek_monika napisała:

        > oprócz spacerów z psem (dłuugich) - o ile to się liczy - to nic :(


        To się nie liczy.
        • joannak_85 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 21:56
          taniec nowoczesny i aerobik na zmianę:)
          rower stoi w piwnicy bo mi się samej nigdy nie chce;)ale w końcu nań wsiądę;)
        • pierozek_monika Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:00
          to znaczy że nie uprawiam :]
        • kociaczek431 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 02.06.05, 20:11
          dr.verte napisał:

          > pierozek_monika napisała:
          >
          > > oprócz spacerów z psem (dłuugich) - o ile to się liczy - to nic :(
          >
          >
          > To się nie liczy.
          nie wiem czemu sądzisz że to sie nie liczy sport dla mnie to nawet spacer z psem
    • kingakunowska Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:06
      O, ja nie cierpie sportu. Nie widze w tym sensu. Moglabym biec, ale zebyd o
      czegos dobiec - przyjemnie, owszem - ale tak latac bez celu? Lubie jezdzic na
      rowerze, ale tylko wtedy, gdy jade dokads. Jezdzenie dla jezdzenia mnie nie
      bawi. Wszystko zwiazane z pilka - ziew. Pamietam, jak w liceum zmuszano mnie do
      gry w pilke reczna, ale to byla tragedia, bo bylo mi wszystko jedno, ktora
      druzyna wygrywa.
      Jednak wole cos poczytac.
      • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:10
        kingakunowska napisała:

        > O, ja nie cierpie sportu. Nie widze w tym sensu. Moglabym biec, ale zebyd o
        > czegos dobiec - przyjemnie, owszem - ale tak latac bez celu? Lubie jezdzic na
        > rowerze, ale tylko wtedy, gdy jade dokads. Jezdzenie dla jezdzenia mnie nie
        > bawi. Wszystko zwiazane z pilka - ziew. Pamietam, jak w liceum zmuszano mnie
        do
        >
        > gry w pilke reczna, ale to byla tragedia, bo bylo mi wszystko jedno, ktora
        > druzyna wygrywa.
        > Jednak wole cos poczytac.



        Ale pośladków pewnie nie chcesz mieć obwisłych.Tu czytanie nie pomoże.
        I jeszcze wychodzi że nawet w liceum byłaś łamaga.
        ____________________________________________________
        kirpek o Wysokich Obrotach:tutaj samochód ocenia się
        takim jaki ma być, czy sie podoba czy nie.a nie robi sie kombi z ferrari,i
        gokarda z terenówki.
        • kingakunowska Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:11
          No pewnie, ze bylam lamaga! A co do posladkow, to jest mi wszystko jedno.
          Zreszta chuda jestem, wiec na razie nic nie wisi, ale nawet jakby, to jest mi
          to obojetne.
          • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:19
            kingakunowska napisała:

            > No pewnie, ze bylam lamaga! A co do posladkow, to jest mi wszystko jedno.
            > Zreszta chuda jestem, wiec na razie nic nie wisi, ale nawet jakby, to jest mi
            > to obojetne.


            Mhhhmm,będę miał nową sygnaturkę.
            • kingakunowska Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:23
              Jesli chcesz miec sygnaturke, to napisz tak:
              "wisi mi, ze mi posladki moga wisiec" :-) Bedzie z puenta przynajmniej :-)
              • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:25
                kingakunowska napisała:

                > Jesli chcesz miec sygnaturke, to napisz tak:
                > "wisi mi, ze mi posladki moga wisiec" :-) Bedzie z puenta przynajmniej :-)



                Nie będziesz mi mówić babo olewająca swój wyglad jaką mam mieć a jaką nie.
                Poza tym ja wolę teksty "z życia" niż oficjalne oświadczenia.
                • kingakunowska Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:26
                  Mysle, ze sport przede wszystkim rozladowuje agresje. To rada dla Ciebie.
      • azazela Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:15
        w liceum tez nie nawidzilam wfu te gry zespolowe, zboczeni nauczyciele i
        smierdzace szatnie fuj fuj
        teraz na szczescie juz nic nie musze a chce,i jest dobrze fitness i basen
        dla zdrowia,urody:) a przede wszystkim dla fantastycznego uczucia zmeczenia PO:P
        • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:20
          azazela napisała:

          > w liceum tez nie nawidzilam wfu te gry zespolowe, zboczeni nauczyciele i
          > smierdzace szatnie fuj fuj


          Kolejne klasowe pośmiewisko.
          • azazela Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 22:43
            dr.verte napisał:

            > azazela napisała:
            >
            > > w liceum tez nie nawidzilam wfu zboczeni nauczyciele i smierdzace szatnie
            >>fuj fuj
            >
            > Kolejne klasowe pośmiewisko.
            moze to ty mnie uczles, przyznaj sie jestes lysiejacym 50-latkiem z pokaznym
            brzuszkiem, i lazisz w przepoconym dresie??
            • qui_pro_quo Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 00:01
              > moze to ty mnie uczles, przyznaj sie jestes lysiejacym 50-latkiem z pokaznym
              > brzuszkiem, i lazisz w przepoconym dresie??


              Pewnie cos blisko tego, mnie napisał, że "czeste mycie skraca zycie, skóra się
              ściera a człowiek umiera" :DDD
              • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 00:49
                qui_pro_quo napisał:

                > mnie napisał, że "czeste mycie skraca zycie, skóra się
                > ściera a człowiek umiera" :DDD


                a co to ma wspolnego ze sportem?
                • qui_pro_quo Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 15:38
                  No faktycznie, sport i zdrowie nie mają nic wspólnego z myciem spoconego ciała.
                  Napisałam to dość złośliwie, przyznaję, bo wizja azazeli skojarzyła mi się z
                  twoim powiedzonkiem, z którego śmieję się od paru dni. Tej poszerzonej wersji
                  nie znałam.
              • zuziak2 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 21:47
                Dziewczyny nie kłódzcie się, każdy dba o swoją figurę jak lubi i jak musi,
                niestety :-) Ja osobiście lubię ruch i świeże powietrze dlatego polecam długie
                wycieczki rowerowe. Niesamowicie można się opalić jadąc na rowerku.
                Latem korzystam z roweru, basenów (gdyż zimą nie cierpię marznąć w drodze
                powrotnej z pływalni), gra w tenisa bądź badbingtona (nie wiem czy tak to się
                pisze) to świetny relax we dwoje. No poza nadmienionym tu seksem!!! Wodne sporty
                jak rowerki, łódki i kajaki to też niezła frajda. W zeszłym roku zaczęłam naukę
                jazdy na rolkach - trudniej jest niż na łyżwach niestety.
                Zima to łyżwy, snowboard i długie spacery :-)
                Dlaczego???? BO SPORT TO ZDROWIE :-))))
                BUZIAKI leniuszki
                • qui_pro_quo Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:07
                  Myslisz, że verte jest dziewczyną? No może.
                  • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:14
                    qui_pro_quo napisał:

                    > Myslisz, że verte jest dziewczyną? No może.


                    Witam swoją wierną fankę.
                    • qui_pro_quo Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:18
                      Zgłupiałes do reszty?
                      • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:19
                        Bawią mnie te twoje końskie zaloty.
                        • qui_pro_quo Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:22
                          Jak widać dla ciebie stwierdzenie że jesteś niemyty i niezbyt mądry to zaloty.
                          Łudż się dalej :D
                          • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:29
                            qui_pro_quo napisał:

                            > Jak widać dla ciebie stwierdzenie że jesteś niemyty i niezbyt mądry to
                            zaloty.
                            > Łudż się dalej :D



                            Biorąc pod uwagę twoje zaprezentowane możliwości intelektualne...
                            • qui_pro_quo Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:30
                              Moich możliwości intelektualnych nie prezentuję tępakom.
    • lena575 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 24.05.05, 23:55
      Zimą narty i deska, latem rower (dużo np. w zeszłym sezonie napedałowałam 2500
      km), całorocznie bieganie i basen. Jak mam okazję to nurkuję lub pływam na
      windsurfingu, żegluję (ale to właściwie nie sport), czasem tenis ale niezbyt
      często przez ostatnie lata (nie mam już czasu i partnerki do gry, mąż woli
      rower a córka kanapę). Ruch jest mi potrzebny do życia, gdy miałam uszkodzone
      kolano i chodziłam nobliwie wtedy śniło mi się po nocach,że biegam. Bieganiem
      rozładowuję stresy, gdy mam jakiś zgryz to nawet nie zauważam gdy przebiegnę 10
      km.
    • miawalles Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 08:16
      basen - uwielbiam (min 2 razy w tyg)
      fitnes - bardziej dla kondycji i figury (min 2 razy w tyg)
      narty - zimą, bo lubię
      rower - od wiosny do jesienie baaaaaaardzo dużo, też lubię
      siatkówka - okazyjnie, ale też bardzo lubię
      w tym roka mam zamiar zacząć biegac po plaży na boso :o))
    • kohol Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 10:22
      Nie jestem przeciętna, ale odpowiem.
      Lubię basen. Lubię, jak mnie wypompopuje :)
      Lubię chodzenie. Po górach na ten przykład.
      Lubię rower.
      Dlaczego? Lubię. To odświeża.
      • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 10:57
        kohol napisała:

        > Lubię basen. Lubię, jak mnie wypompopuje :)
        >


        Taki szpitalny?Sikanie to nie sport już nie przesadzajcie!!!Każdy lubi jak go
        wypompuje.
        • kohol Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 16:17
          Ha. Ha. Ha.
          Basen i sikanie.
          Przedni dowcip.
          • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 22:47
            kohol napisała:

            > Ha. Ha. Ha.
            > Basen i sikanie.
            > Przedni dowcip.
            >


            W szpitalu nie była?
            • kohol Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 16:18
              Nie była.
              A co, po szpitalu dowcipy tego poziomu zaczynają bawić?
              • dr.verte Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 22:16
                kohol napisała:

                > Nie była.
                > A co, po szpitalu dowcipy tego poziomu zaczynają bawić?
                >



                Wypompopuj sobie.
    • sagis Ja jestem nieprzeciętna:-) 25.05.05, 10:25
      Sport już niewyczynowy, jest częścią mojego życia.
    • krysica Re: Dla kondycji 25.05.05, 10:25
    • mamdylemat Re: Sport w z˙yciu przecie˛tnej Polki 25.05.05, 10:25
      jazz balet i rolki.
    • fredron Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 10:36
      :)
    • odrey Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 25.05.05, 11:40
      sport? jak najbardziej byle grupowo :))samotny jogging, jazda na
      rowerze,chodzenie na aerobic, siłownie, basen - nie mobilizuje:)Za to kiedy
      zbiorą się choć dwie osoby, to jak najbardziej. Dlaczego? Dla tego cudownego
      zastrzyku energii i "zdrowego zmęczenia", ktore niesamowicie się różni
      od "zmęczenia biurowego" :)
      • zuziak2 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 30.05.05, 21:49
        odrey napisała:

        > sport? jak najbardziej byle grupowo :))samotny jogging, jazda na
        > rowerze,chodzenie na aerobic, siłownie, basen - nie mobilizuje:)Za to kiedy
        > zbiorą się choć dwie osoby, to jak najbardziej. Dlaczego? Dla tego cudownego
        > zastrzyku energii i "zdrowego zmęczenia", ktore niesamowicie się różni
        > od "zmęczenia biurowego" :)
        w 100% zgadzam się z poprzedniczką!!! Po 8h w pracy z ulgą ruszam na aerobik - 2
        razy w tygodniu, niezależnie od pory roku.
    • luiza-w-ogrodzie Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 31.05.05, 05:21
      Z regularnych sportow: plywanie cztery razy w tygodniu. Poza tym joga raz w
      tygodniu. W weekendy lazenie po gorkach i innych wertepach.
      Mam nadzieje ze w czerwcu wroce na rolki, porzucone wskutek kontuzji kolana.
      Chcialabym tez zaczac jezdzic na rowerze, ale nie wiem, co moje kolano na to
      powie ;oD

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
      .·´¯`·.. ><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
    • sylrab Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 31.05.05, 09:05
      na wodny aerobic chodze raz w tygodniu
      rower z 2 razy w tygodniu
      rolki 1, 2 razy w tygodniu

      dla dobrego samopoczucia przede wszystkim
    • koaa Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 31.05.05, 09:20
      ani jedna nie gra w kosza ? makabra
    • drinkit Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 31.05.05, 14:43
      narty(sezonowo), jogging, pływanie, wedrówki górskie. Dla kondycji i
      sprawnosci fizycznej.
    • marlena1512 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 02.06.05, 13:50
      a ja lubie callanetics, jest fantastyczny, nie buduje przesadnie miesni,
      ujedrnia i wyszczupla. 2 x tyg po godzinie.
      najlepsze sa orginalne nagrania z callan pinkney.
    • more.words Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 02.06.05, 14:44
      tiaa :)
      -pływam - 2x tyg po 1,5 godz na basenie <chyba ze jestem na mazurach wtedy to
      ile moge tyle pływam...> .... bo kocham i uwielbiam pływac

      -jezdze rowerkiem tak z chociaz raz w tyg. dloozsza traske... <na wiecej czasu
      nie mam>... dla przyjemnosci :))

      standartowo...mało ambitnie...i z egoistycznych powodow....to sobie to
      uprawiam :D
    • kociaczek431 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 02.06.05, 20:02
      dla mnie sport nigdy nie był aż tak wazny niedawno skończyłam szkołe i tylko
      tam uprawiałam jakiś sport miedzy innymi to miałam basen(ale przebieranie sie
      miedzy lekcjami było dla mnie koszmarem), no i wf a tam to zawsze sie
      udzielałam uwielbialam grac w siate we wszystko tylko nienawidzilam
      koszykówki.a tera skończylam szkole i nic nie robie ale MAM CE OD WRZEŚNIA DIE
      NA SIŁOWNIE I NA BASEN musze zrzucic kilka kilo a nawet troche więcej.piss
      • scania81 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 06.06.05, 16:37
        taaa, a panowie to pewnie ćwiczycie... sześciopaki:) tylko krytykować umiecie, a
        ja sie boje, bo komu mówię, że teakwondo trenowałam to omijają łukiem i gdzie tu
        logika?! Chcą mieć wysportowane kobiety, a sami nic nie robią. Dobra, nie
        narzekam juz dziś:)
    • mario9917 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 08.06.05, 02:47
      Dziewczyny polecam squasha :), gram od roku i schudłem ok kilkanascie kilo no i jaka radośc z dobrych miejsc na turniejach.
      Poza tym dziewczyny, ktore grają maja swietną figurę no i to wyładowanie energii :))))).......
      Polecam!


































































    • mr_x3 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 08.06.05, 13:33
      Hmm... w życiu przeciętnej Polki raczej sportu nie ma, bo to "kobiecie nie
      przystoi" i "od tego można dostać mięśni"... Dlatego później na plaży widać
      albo chude szkapy albo pulpeciki. Nie ma natomiast dziewczyn np. z zarysowanymi
      mięśniami.
      Z kondycją też słabiutko. Pamiętam np wycieczkę w góry w czasach licealnych.
      Poszliśmy na spacer po jednej z zakopiańskich dolin - szlak bardzo łatwy nawet
      dla mnie - miałem wtedy ponad 10kg nadwagi, słabą kondycję a łazić po górach
      nienawidzę. Mimo to spacer nie sprawił mi trudności natomiast dziewczyny po
      prostu zdychały (purpurowe twarze, ostra zadyszka). Co ciekawe największe
      problemy miały te "dbające o wygląd"...
      • kowianeczka Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 08.06.05, 13:40
        Do pieszych wedrowek polecam buty trekingowe firmy trevo lub treva (zolte
        logo), niosa same i dopiero po 10 km (czyli na polmetku) mozna odczuc
        kilometry. nazwy nie pamietam kupowalam "na wygode", teraz akurat mam na nogach
        szpilki, wiec nijak sprawdzic.

        kowianeczka
    • beatach1 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 08.06.05, 13:38
      Kilka razy w tygodniu chodze na fitness (najczesciej 4x)
      Dziennie rano biegam (okolo 30 min.= 7-8km)
      Latem jezdze na rolkach.

      Czasami (bo lubie) gram w koszykowke, albo w siatkowke.

      Pozdrawiam
    • xenia9 Re: Sport w życiu przeciętnej Polki 08.06.05, 14:12
      Ja trenuje wyczynowo lekkoatletyke, ściślej biegi średniodystansowe (7x w tyg).
      Jest to cholernie męczący sport, ale za to kondycha duuuuużo ponad przeciętność,
      zahartowane, zgrabne ciało, brak przeziębień i innych podobnych chorób
Inne wątki na temat:
Pełna wersja