aliczja3
29.05.05, 15:47
Powiedzial tez ze mam dziwkarskie podejscie do tych spraw w odroznieniu od
mojej siostry. Dlatego dzisiaj od samego rana zamiast sie wygrzewac na
dzialeczce siedze w domu, pije wodke i przeklinam tego dupka.
A incydent mial mijsce wczoraj. Moj maz jest od miesiaca za granica, a ten
dlugi weeknd spedzalam na dzialce z Mama, Siostra i jej Mezem. Wczoraj byla
mila kolacja, Mama poszla z siostra do domu usypiac Adasia, synka siostry.A ja
ze szwagrem siedzialam , pilam piwo i rozmawialam. Moja Mama wyszla i
powiedziala, ze siosta zasnela razem z dzieckiem i ze ona tez juz idzie sie
polozyc. My powiedzielismy ze tez juz niedlugo konczymy. Ale w sumie tak mi
sie ze szwagrem dobrze rozmawialo, jak nigdy. Moze go nigdy uwaznie nie
sluchalam. Usiadlam na bujance, szwagier sie przysiadl. Rozmawialismy o
gwiazdach, wszechswiecie, o jego wypadzie do Mongolii z przyjaciolmi jak byl
na ostnim roku studiow. Bylo bardzo milo. Tak siedzielismy, gadalismy, coraz
bardziej sie upijalismy, a w pewnym momencie szwagier mnie objal i zaczal
calowac. Pozwolilam aby mnie clowac po szyji, ale wyraznie sie sprzeciwilam
jak chcial mnie calowac "po slimaczemu". Powiedzialam, ze tak to tylko moge z
mezem.Meza tak dlugo nie ma wiec w tamtym momencie bylam spragniona, a ze
podpita to dodatkowo nie mialam hamulcow i mu wsunelam reke za spodenki.
Odepchnal moja reke i powiedzial, wlasnie to co napisalam na poczatku.
Powiedzialam , ze jest kretynem i poszlam spac. Dzisiaj rano wyjechalam, zeby
sie nie spotkac ze szwagrem. Mam ochote do niego zadzwonic i powiedziec, ze
postapil nieuczciwie bo sam to wszystko zaczal, a potem robi jakies glupie
zagrywki.Co mi radzicie?