Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo kobieca

29.05.05, 15:47
Powiedzial tez ze mam dziwkarskie podejscie do tych spraw w odroznieniu od
mojej siostry. Dlatego dzisiaj od samego rana zamiast sie wygrzewac na
dzialeczce siedze w domu, pije wodke i przeklinam tego dupka.
A incydent mial mijsce wczoraj. Moj maz jest od miesiaca za granica, a ten
dlugi weeknd spedzalam na dzialce z Mama, Siostra i jej Mezem. Wczoraj byla
mila kolacja, Mama poszla z siostra do domu usypiac Adasia, synka siostry.A ja
ze szwagrem siedzialam , pilam piwo i rozmawialam. Moja Mama wyszla i
powiedziala, ze siosta zasnela razem z dzieckiem i ze ona tez juz idzie sie
polozyc. My powiedzielismy ze tez juz niedlugo konczymy. Ale w sumie tak mi
sie ze szwagrem dobrze rozmawialo, jak nigdy. Moze go nigdy uwaznie nie
sluchalam. Usiadlam na bujance, szwagier sie przysiadl. Rozmawialismy o
gwiazdach, wszechswiecie, o jego wypadzie do Mongolii z przyjaciolmi jak byl
na ostnim roku studiow. Bylo bardzo milo. Tak siedzielismy, gadalismy, coraz
bardziej sie upijalismy, a w pewnym momencie szwagier mnie objal i zaczal
calowac. Pozwolilam aby mnie clowac po szyji, ale wyraznie sie sprzeciwilam
jak chcial mnie calowac "po slimaczemu". Powiedzialam, ze tak to tylko moge z
mezem.Meza tak dlugo nie ma wiec w tamtym momencie bylam spragniona, a ze
podpita to dodatkowo nie mialam hamulcow i mu wsunelam reke za spodenki.
Odepchnal moja reke i powiedzial, wlasnie to co napisalam na poczatku.
Powiedzialam , ze jest kretynem i poszlam spac. Dzisiaj rano wyjechalam, zeby
sie nie spotkac ze szwagrem. Mam ochote do niego zadzwonic i powiedziec, ze
postapil nieuczciwie bo sam to wszystko zaczal, a potem robi jakies glupie
zagrywki.Co mi radzicie?
    • kleopatraa Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 15:49
      radze ci dac sobie spokoj z tymi monotematycznymi prowokacjami.
    • alpepe Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 15:55
      przestań pić
    • triss_merigold6 Nie pij jak nie umiesz. n/t 29.05.05, 18:22
      • aliczja3 A Ty umiesz? 29.05.05, 20:52
        Nigdy nie zrobilas nic glupiego jak za duzo wypilas? I nie podoba mi sie ta
        rada. Nie jestem 16 letnia dziewczynka, ktorej mozna by bylo zabraniac picia
        alkoholu. Nie rozumiem jak mozna tak chlodno zjechac kogos nie uzywajac empatii.
        • alpepe świetna jest ta podpucha, wiesz :-) 29.05.05, 20:55
          Przecież to niemożliwe, żeby takie panienki chodziły naprawdę po swiecie i
          jeszcze wypisywały takie idiotyczne posty.
          aliczja3 napisała:

          > Nigdy nie zrobilas nic glupiego jak za duzo wypilas? I nie podoba mi sie ta
          > rada. Nie jestem 16 letnia dziewczynka, ktorej mozna by bylo zabraniac picia
          > alkoholu. Nie rozumiem jak mozna tak chlodno zjechac kogos nie uzywajac
          empati
          > i.
          • aliczja3 Dziekuje kolezanko, sama jestes jedna wielka 29.05.05, 21:02
            podpucha.

            Sama pewnie wypijasz hektolitry wina i strofujesz innych, ktorzy nie sa tacy
            "subtelni".
            • alpepe Re: Dziekuje kolezanko, sama jestes jedna wielka 29.05.05, 21:06
              wiesz, mam pewien zapas win w barku, ale niestety ostatnio zapalenie gardła i
              krtani skutecznie uniemożliwiają mi wypijanie rzeczonych hektolitrów.
              A Twój kolejny post utwierdził mnie w przekonaniu, że to podpucha.
              • aliczja3 Re: Dziekuje kolezanko, sama jestes jedna wielka 29.05.05, 21:13
                iesz, mam pewien zapas win w barku, ale niestety ostatnio zapalenie gardła i
                > krtani skutecznie uniemożliwiają mi wypijanie rzeczonych hektolitrów.
                No prosze, wiec moze zachowaj swoje cenne rady. Krytykowanie mnie za picie
                glupota numer jeden. Krytykowanie mnie za picie przez osobe tak malo krysztalowa
                jak TY to gupota numer dwa.

                Twój kolejny post utwierdził mnie w przekonaniu, że to podpucha.

                It's only your problem.
                • alpepe Re: Dziekuje kolezanko, sama jestes jedna wielka 29.05.05, 21:27
                  aliczja3 napisała:

                  > iesz, mam pewien zapas win w barku, ale niestety ostatnio zapalenie gardła i
                  > > krtani skutecznie uniemożliwiają mi wypijanie rzeczonych hektolitrów.
                  > No prosze, wiec moze zachowaj swoje cenne rady. Krytykowanie mnie za picie
                  > glupota numer jeden. Krytykowanie mnie za picie przez osobe tak malo
                  krysztalow
                  > a

                  Jestem mało kryształową osobą (żeby pozostać w tej stylistyce), bo mam
                  niewypite wino???? Superlogika

                  > jak TY to gupota numer dwa.
                  no widzisz, "hektolitry" umiałaś napisać poprawnie a tak głupio się przejechać
                  na słowie g"łupota". Wstyd.

                  >
                  > Twój kolejny post utwierdził mnie w przekonaniu, że to podpucha.
                  >
                  > It's only your problem.

                  An english writin' bitch, how nice.
                  • aliczja3 Re: Dziekuje kolezanko, sama jestes jedna wielka 29.05.05, 21:38
                    Sratatata paczka i wata.....
                    Masz hektolitry wina w barku, na razie niewypitego co prawda bo gardlo, ale jak
                    odzyskasz forme to bedziesz latac z kieliszkiem 24/7 maczac usta.
                    Ja pije rzadko, ale jak juz to wypieki na twarzy nie sa dla mnie przeszkoda, i
                    pije dalej.
                    • alpepe Re: Dziekuje kolezanko, sama jestes jedna wielka 29.05.05, 22:21
                      znajomości angielskiego nie starczyło...
    • john_malkovitch Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 21:18
      Porozmawiaj o tym z mężem..
      Niech on osądzi kto się zachował bardziej nieprzyzwoicie..
      Nie dość, że szmata, to jeszcze wstydu nie ma..
      Typowe.
      • aliczja3 Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 21:29
        Przepraszam , ale o ci Ci chodzi? Jakiego wstydu? Przeciez ostatecznie do
        niczego nie doszlo. Nie mm kaca moralnego ,nie gryze ze stresu poduszki bo jak
        dla mnie nic sie nie stalo. Jestem podirytowana tym co mi powiedzial szwagier i
        to jest moj dzisiajszy problem. Nie sadzilam, ze jest tak beznadziejny. mezowi i
        siostrze bede mogla spokojnie spojrzec w oczy bo nic zlego w koncu nie zrobilam.
        A co do samego malzonka to tez nie moge miec pewnosci, ze jakas lala w
        zadymionym klubie go w tym momencie nie podrywa i , obejmyje i caluje.
        • john_malkovitch Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 21:37
          Albo masz mnie za głupka albo sama jesteś naiwna jak dziecko..
          Wszyscy wiemy dlaczego do niczego nie doszło i to jest właśnie twój problem.
          Jesteś wkurzona bo on nie dość, że cię nie przeleciał, to jeszcze nabrał
          o tobie złego zdania, po tym jak chciałaś, żeby to zrobił..
          A co do męża, to chyba nie masz podstaw, żeby się go czepiać, ale jeśli jakaś laska właśnie to robi, to jest dokładnie taka sama jak ty, więc nie dziw sie, że mu sie pomyliło i będzie ci spokojnie mógł spojrzeć w oczy..
          Poczytaj sobie etykę Tomasza Bradwardine: on jest (ewentualnie) usprawiedliwiony, ty nie.
          • aliczja3 Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 21:54
            Jestes bezczelny i zabawiasz sie w jakiego jasnowidza. No tak, wiesz lepiej co
            ja chcialam, jak chcialam i dlaczego chcialam... Smieszny jestes. Ja wiem
            czego na pewno nie chcialam, nie chcialam czulosci i tej calej "milosnej
            otoczki". On zareagowal dziecinnie i taki jest fakt. Jakby sie zachowal
            bardziej mesko i energicznie to tez nie wiem czy by mnie, Jesssussss, ale z
            Ciebie szowinista, mnie przelecial. Mogloby sie skonczyc przeciez inaczej,
            nieprawdaz? A z reszta to on zaczal jak sie pozniej okazalo maskarade i ja nie
            ma sobie nic do zarzucenia. Do zarzucenia w ukladzie Ja- On. Bo moze wobec
            siostry i meza mam lekkie wyrzuty, ale nie lansuje mi sie od tego mozg.

            Nie bede czytala, bo mnie obowiazuje moja etykieta.
            • john_malkovitch Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 22:16
              aliczja3 napisała:
              > Jestes bezczelny i zabawiasz sie w jakiego jasnowidza. No tak, wiesz lepiej co
              > ja chcialam, jak chcialam i dlaczego chcialam...
              Chciałaś tego, co ma w spodniach.

              Ja wiem
              > czego na pewno nie chcialam, nie chcialam czulosci i tej calej "milosnej
              > otoczki".
              Chodziło ci tylko o seks

              On zareagowal dziecinnie i taki jest fakt. Jakby sie zachowal
              > bardziej mesko i energicznie to tez nie wiem czy by mnie, Jesssussss, ale z
              > Ciebie szowinista, mnie przelecial. Mogloby sie skonczyc przeciez inaczej,
              > nieprawdaz?
              No nie wiem, biorąc pod uwagę, że to ty mu sięgnęłaś pierwsza w spodnie i jego reakcja była podyktowana raczej twoją agresją seksualną.. Gdybyś była trochę bardziej delikatna, to może osiągnęła byś swój cel..
              Uważasz mnie za szowinistę, ponieważ uważam, że kobieta, która sięga mi w wiadomym celu w spodnie chce seksu? Jesteś zakłamana jak radziecka propaganda.

              A z reszta to on zaczal jak sie pozniej okazalo maskarade i ja nie
              > ma sobie nic do zarzucenia. Do zarzucenia w ukladzie Ja- On. Bo moze wobec
              > siostry i meza mam lekkie wyrzuty, ale nie lansuje mi sie od tego mozg.
              No w sumie też mi przykro, jak się ludziom coś nie udaje, współczuję ci, ale głowa do góry, są inni mężowie na tym świecie.

              > Nie bede czytala, bo mnie obowiazuje moja etykieta.
              Jakaż to etykieta?
              Przed snem musisz dać dupy dwóm sąsiadom i kominiarzowi?

              Kto oprócz ciebie się ze mną nie zgadza temu dam pole na ubitej ziemi (niech ją sobie spulchnia, jak mu się chce)
              • alpepe Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 22:20
                dobre to z kominiarzami i sąsiadami
                • marta.uparta Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 22:21
                  mnie tez sie podoba:)
    • istna Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 21:30
      Denna kobieto, nie martwisz się, że PRZEGIĘŁAŚ, a martwisz się, że ci facet
      powiedział kilka słów? To, że on też jest nie w porządku, wcale ciebie nie
      usprawiedliwia.
      • dr.rocco Gosc mial racje tak cie nazywajac :) 29.05.05, 21:54
        Pewnie najbardziej cie boli , fakt ze cie nie przelecial , poprostu
        cie sprawdzil , i wyszlo szydlo z worka , skoro wsadzilas mu tam grabe ,
        to pewne jest , ze facet zrobilby z toba wszystko na co mialby ochote.
        I nie oceniaj swojego meza i innych swoja miara. Zapracowalas sobie na te
        slowa z jego ust. No ale to pewnie kolejna prowokacja.
    • stephanie_s Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 21:50
      i miał racje..co widac w 1 zdaniu"przeklinam i pije wódke" typowo kobiece(wiem
      ze wyrwałam to z kontekstu ale fakt jest faktem)on zresztą tez hmmm chyba
      nieciekawy typ...
    • marta.uparta Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 22:21
      npo bo faktycznie jestes.
    • codergirl Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 29.05.05, 23:44
      Droga Aliczjo3,
      ja na Twoim miejscu absolutnie bym do niego nie dzwoniła. Jeżeli potem byłyby
      jakieś spotkania rodzinne to po prostu traktuj go obojętnie. Nie rozmawiaj z
      nim jeżeli Cię o coś nie zapyta (bo inaczej reszta zauważy, że coś jest nie tak
      i zaczną się wypytywać). Najlepiej chyba będzie jeżeli będziesz udawała, że nie
      pamiętasz tego co było. Byłaś pod wpływem alkoholu i to w pewnym sensie może
      usprawiedliwić obojętność na ten incydent. Szanuj siebie, nic gorszego nie
      możesz zrobić niż zadzwonić do niego. On może mieć satysfakcję z tego, że
      wpłynął jakoś na Twoje samopoczucie. A tak nie dasz mu tej przyjemności i np za
      jakiś czas jak spojrzysz na wszystko z perspektywy czasu to będziesz z siebie
      dumna, że zachowałaś się z honorem.
      A to co o Tobie powiedział... Na codzień różni ludzie oceniają innych wcale ich
      nie znając. Przecież to, że tak powiedział wcale nie oznacza, że tak jest! Masz
      swojego męża, więc jest osoba (i zdanie tej osoby powinno być najważniejsze),
      która uważa Cię za kogoś cudownego, kobiecego i kto ma idealne podejście do
      tych spraw? Co będziesz się jakimś **** (wstaw sobie co chcesz :)) przejmowała?
      Powiedz sobie, że jesteś super, że masz męża, kochającą rodzinkę, znajomych i
      co Cię zdanie jednej osoby obchodzi.
      Nie przejmuj się i głowa do góry. Każdy człowiek popełnia błędy, każdy czegoś
      żałuje w swoim życiu. Sztuka byś z całęgo incydentu wyciągnęła odpowiednie
      wnioski i już nigdy więcej do czegoś takiego nie dopuściła.
      Pozdrawiam Cię i trzymam za Ciebie kciuki!
      • john_malkovitch Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 30.05.05, 01:15
        Droga Aliczjo3
        Głupio tak na własne wątki odpisywać..
        • wielo-kropek Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 30.05.05, 03:13
          Twoje zachowanie jest mi zrozumiale, szczegolnie ze bylas jak sama
          piszesz spragniona. Nie potrafie jednak zrozumiec jego postepowania.
          Facet jesli zaczyna calowac kobiete i sam prowokuje ja do tego, z
          pewnoscia jest gotowy na dalszy przebieg wydarzen, lacznie z koncowym
          jej finalem. W innym przypadku poprostu nie zaczyna. Facet jesli
          podrywa kobiete, to tez zawsze z celem a nie dla rozrywki z ktorej by
          pozniej uciekal. Czy ty przypadkiem nie pomylilas sie co do przebiegu
          wydarzen? Moze to ty wlasnie zaczelas go pierwsza calowac, a on ci
          pozwolil na tyle ile uwazal, a kiedy siegnelas reka do rozporka, uznal
          ze przekroczylas limit, bo on nie chcial z pewnych swoich powodow
          isc z toba do lozka. Nie najwazniejsze w koncu jest tu samo zajscie -
          jestescie ludzmi doroslymi i potraficie zrozumiec uczucia czy slabosci
          ludzkie taksamo. Wydaje mi sie, ze wazne jest obecne wasze podejscie do
          siebie i chcec zrozumienia stron. Najglupszym chyba byloby co
          moglibyscie obecnie zrobic, to zaczac stronic od siebie. Jakies dwa
          slowa przeprosin, bardziej dla symbolu niz wymownosci sprawy tez by nie
          zamieszaly, jesli ktos uwaza ze posunal sie za daleko. Szwagierce czy
          szwagrowi mozna wiecej, czasem nawet wszystko.
          • sivs3 Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 30.05.05, 05:45
            Nie szukaj usprawiedliwienia na forum.
            Jestes swinia i dziwka. Wkaldasz reke w spodnie meza swojej siostry.
            Ja bym takiej siostry nie chciala znac.
    • paninocy Re: Maz mojej siostry powiedzial ze jestemmalo ko 30.05.05, 11:00
      Ha ha ha...

      > Pozwolilam aby mnie clowac po szyji, ale wyraznie sie sprzeciwilam
      > jak chcial mnie calowac "po slimaczemu". Powiedzialam, ze tak to tylko moge z
      > mezem.Meza tak dlugo nie ma wiec w tamtym momencie bylam spragniona, a ze
      > podpita to dodatkowo nie mialam hamulcow i mu wsunelam reke za spodenki

      Nie no... "tak to tylko moge z mezem" .... wiesz powiem Ci tak: kobiety lekkich
      obyczajów (nie będę się wyrażać) także się nie całują... natomiast wiadomo, co
      robią... I tak jest właśnie w tym przypadku : "nie mialam hamulcow i mu
      wsunelam reke za spodenki"

      Nawiasem mówiąc...no no...miesiąc to rzeczywiście straaaaasznie długa rozłąka...

      Żałosne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja