A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia

30.05.05, 13:40
I wszystko się posypało. Tak bardzo chciałem mieć dziecko. Kochaliśmy się
bardzo ze swoją partnerką, ale miłość zaczynała powoli wygasać z powodu braku
dzidziusia. Partnerka jest bezpłodna, leczenie nie przyniosło skutku.
Zacząłem, chyba podświadomie szukać innej kobiety, „potencjalnej mamusi”,
która urodziła by mi dzidziusia. I stało się poznałem miłą sympatyczną
osóbkę. Pierwsze całusy, dotyk aż w końcu skończyło się na łóżku. Nie
protestowała, gdy powiedziałem, że nie mam zabezpieczenia, może podświadomie
też chciała. Nie wiedziała o istnieniu drugiej osoby w moim życiu. I co się
stało?
Postanowiłem powiedzieć, że to koniec mojej pani, z którą tyle, bądź, co bądź
przeżyłem. Chciałem to zrobić z klasą, pojechaliśmy nad morze i wówczas jej
wyznałem, że kogoś mam idt., itd. Płacz, jak ja się fatalnie wtedy poczułem.
No, ale cóż, tak bardzo chcę mieć dzidziusia, którego ona nie potrafi mi dać.
Po powrocie, trochę rozbity spotkałem się z potencjalną mamusią, nową panią
mojego życia i dowiaduje się, że nie jest pewna, czy chce być ze mną, że za
mało poświęcam jej czasu i takie tam brednie. Chciałem zaznaczyć, że nie
wspominałem jej o tym jak bardzo chce mieć bobasa, co ją odstraszyło? Kobiety
jesteście tak skomplikowaną maszyną, że nigdy żadnemu facetowi nie uda się
odgadnąć, co drzemie w waszej „główce”.
I tak chęć posiadania dzidziusia skończyła się tym, że zostałem sam. Czy ja
chciałem czegoś złego od Was?
Idę dzisiaj się upić po pracy. I pewnie tak będę robił przez kolejne dni.
Czuję, że nie tak szybko się pozbieram po tym wszystkim.
Kobieta jest jak …………

    • white_rabbit Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 13:57
      Masz to na co zasluzyles... Byles nie fair w stosunku do obu kobiet i zostales
      sam, dobrze ci tak.
      • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:09
        white_rabbit napisała:

        > Masz to na co zasluzyles... Byles nie fair w stosunku do obu kobiet i zostales
        > sam, dobrze ci tak.

        Byłem jak najbardziej fair. Nie przeciągałem tego w nieskończoność, w
        odpowiednim czasie zdobyłem się na powiedzenie jej o tym.
        • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:12
          ultrax napisał:

          > white_rabbit napisała:
          >
          > > Masz to na co zasluzyles... Byles nie fair w stosunku do obu kobiet i zos
          > tales
          > > sam, dobrze ci tak.
          >
          > Byłem jak najbardziej fair. Nie przeciągałem tego w nieskończoność,

          ...tylko najpierw zdradziłeś pierwszą,a druga potraktowałeś jak dwunożną macicę
          do tego, zeby była "potencjalną mamusią" (jak sam napisałeś).

          > w
          > odpowiednim czasie zdobyłem się na powiedzenie jej o tym.

          W nieodpowiednim - najpierw rozstanie, potem nowa partnerka, a nie wskakiwanie
          do łóżka nowej kobiecie, bo poprzednia nie moze miec dzieci!

    • bacha1979 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 13:58
      A Ty nie ejstes skomplikowany???
      Odwróć sytuację- gdybys to Ty był bezpłodny i nie mógł miec dziecka a Twoja
      kobieta przez to zostawiła by Cię lub wskoczyła do łożka innemu facetowi - jak
      bys sie czuł??????? Co???
      • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 17:03
        bacha1979 napisała:

        > A Ty nie ejstes skomplikowany???
        > Odwróć sytuację- gdybys to Ty był bezpłodny i nie mógł miec dziecka a Twoja
        > kobieta przez to zostawiła by Cię lub wskoczyła do łożka innemu facetowi - jak
        > bys sie czuł??????? Co???

        Bolałoby pewnie jak cholera, ale starał bym się zrozumieć, że ktoś chce dążyć do
        szczęścia. Czemu miałbym paprać komuś życie.
      • anula52 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 12:29
        to dowodzi,że tak naprawdę nigdy jej nie kochałeś! chęć posiadania dzieciaka
        przysłoniła Ci wszystko! A gdybyś to ty był bezpłodny?
    • krysica Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:08
      Będę wredna i powiem ci ze dupek z ciebie
      • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:14
        krysica napisała:

        > Będę wredna i powiem ci ze dupek z ciebie

        Dlaczego dupek? Co ja takiego złego zrobiłem.
        Rzygać mi się chce na widok małżeństw bezdziętnych. Wiecznie niezadowolonych z
        życia. Wiem, że to nie ich wina. Ale dziecko nadaje sensu związkowi, życie
        przybiera kolorytu. Tak bynajmniej mi się wydaje.
        • krysica Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:17
          słyszałeś kiedyś o adopcji?
          • krysica Re: dziwnie znajomo to brzmi 30.05.05, 14:20
      • anella Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:16
        Zwykły idiota. No odwróć sytuację.A gdyby ona Ci tak zrobiła,no i jeszcze ją
        nad morze ciągniesz,z taką nowiną.Szkoda ,że ciebie tam nie utopiła w tym
        morzu.Gdybyś ją kochał ,swoją pierwszą bezplodną partnerkę to nigdy byś jej nie
        zostawił z tego powodu.Zawsze można starać się o adopcję. A drugą potraktowałeś
        jak "macicę do urodzenia dziecka".Ty powinieneś się leczyć.Masz obsesję na
        punkcie posiadania dzieci.Mieć dziecko ,a już z kim,i w jaki sposób, to nie ma
        znaczenia.Świnia.
        • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:21
          anella napisała:

          > Zwykły idiota. No odwróć sytuację.A gdyby ona Ci tak zrobiła,no i jeszcze ją
          > nad morze ciągniesz,z taką nowiną.Szkoda ,że ciebie tam nie utopiła w tym
          > morzu.Gdybyś ją kochał ,swoją pierwszą bezplodną partnerkę to nigdy byś jej
          nie
          >
          > zostawił z tego powodu.Zawsze można starać się o adopcję. A drugą
          potraktowałeś
          >
          > jak "macicę do urodzenia dziecka".Ty powinieneś się leczyć.Masz obsesję na
          > punkcie posiadania dzieci.Mieć dziecko ,a już z kim,i w jaki sposób, to nie
          ma
          > znaczenia.Świnia.

          To, że ludzie zostawiają swoje drugie połowy bo im się znudziło, bo
          ich "zaswędziało" to jest świństwo. Mówiłem miłość zaczynała się wypalać, gdyby
          to dłużej trwało samo by się rozp....liło. I cóż wtym złego widząc, że coś się
          rozwala, ucieka się przed tym? Nie traktuję kobiet jako "macicy zdolnej wydać
          na świat dziecko". Daję z siebie uczucie, które nie zostało odwzajemnione i
          tyle.
    • trzydziecha1 ROTFL nt. 30.05.05, 14:12

      • eszi tak 30.05.05, 14:15
        miał być i wilk syty i owca cała (przy czym i wilk i owca to tylko i wyłącznie
        Ty)???
    • listek_a Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:15
      hhehehehhehehe ale dobre!!!
      A ja myslalam ze w zakonczeniu bedzie, ze obie zaszły w ciaze!
      • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:16
        No to rzeczywiście forum na którym można dostać wsparcie. Ta bardzo dobrze
        trafiłem.
        • trzydziecha1 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:17

          • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:25


            każdy tu wątek to prowokacja, wyssana z palca historyjka, gó..arzy nudzących
            się w domu. Ale uwierzcie zdarzają się prawdziwe historie. Za mało tutaj bywam,
            i błednie oceniłem "fachowość" forumowiczów.
            • trzydziecha1 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:36
              bywaj częściej :))))
              To nie Ty miałeś problem z ciasna partnerką przypadkiem?
              • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:02
                trzydziecha1 napisała:

                > bywaj częściej :))))
                > To nie Ty miałeś problem z ciasna partnerką przypadkiem?

                Dokładnie z tą samą o której teraz pisze. Sprawa się wyjaśniła przy pomocy
                doktora. I to też nie było wssane z palca. Wtedy miałem dobry humor i też
                mogłem sobie pożartowć na ten temat. Ale okazało się że nic z żartów nie było.
                • trzydziecha1 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:11
                  Nie mów, byłeś z laską dla ew. dziecka, i odeszłeś, bo jest bezpłodna???
                  Ty najpierw wylecz swój mózg, a potem staraj sie o dziecko, bo mu krzywdę
                  zrobisz! Nie oczekuje odpowiedzi. Idz do psychologa ...
                  • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:14
                    trzydziecha1 napisała:

                    > Nie mów, byłeś z laską dla ew. dziecka, i odeszłeś, bo jest bezpłodna???
                    > Ty najpierw wylecz swój mózg, a potem staraj sie o dziecko, bo mu krzywdę
                    > zrobisz! Nie oczekuje odpowiedzi. Idz do psychologa ...

                    Ostro jedziesz na mnie. Ok takie jest Twoje zdanie. Masz prawo. Przeczytaj
                    poniżej co napisałem na usprawiedliwienie. Myślę że w żadnym stopniu nie żałuje
                    decyzji jaką podjełem. Tak czułem, tak zrobiłem.
                    • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:19
                      >Myślę że w żadnym stopniu nie żałuje
                      > decyzji jaką podjełem. Tak czułem, tak zrobiłem.

                      Tak czułeś, tak zrobiłeś. Tylko dlaczego oczekujesz tutaj wsparcia? To forum
                      dyskusyjne i mamy prawo Cie oceniać - a ocena jest negatywna, bo obie kobiety
                      traktujesz wyłacznie jak inkubatory - jeden jest felerny więc się go odstawia
                      do kąta, drugi jest "dziwny", bo oczekiwał pewnie czegoś więcej niż zastrzyku
                      spermy.
                      Trzydziecha ma rację, że masz potrzebę "rozsiania własnych genów" - bo czy
                      będziesz dobrym ojcem? Wątpię, zwłaszcza w kontekście Twojej opinii o adopcji.

        • listek_a Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:19
          Wsparcie nalezy sie Twojej byłej a nie Tobie!Chociaz wlasciwie dobrze wyszło,
          moze znajdzie takiego, ktory bedzie ją szanował!
    • aneta_1 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:44
      widzisz ja też należę do tych pechowych kobiet które mająproblem z zajściem w
      ciążę. I wiem, że jeśli mój mąż by chchiał odejśc to trudno, zresztą nie raz mu
      to mówiłam. Ale są jeszcze matki zastępcze pomyślcie o tym, są adopcje.
      pozdrawiam i mimo wszystko troche Cie rozumiem
      • white_rabbit Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 14:55
        Byles nie fair, bo nie odszedles od swojej partnerki wczesniej, zanim zaczales
        sypiac z przyszla matka Twoich dzieci. Nie widzisz w tym nic zlego? Naprawde? I
        tak byloby jej ciezko, ze zostawiasz ja bo nie moze miec dzieci, Ty jej jeszcze
        dokopales nowa panienka... To bylo faktycznie bardzo fair. A ta druga uciekla w
        pore. I na marginesie... zbadaj sie na HIV i choroby weneryczne. Dopiero
        poznales kobiete i spales z nia bez zabezpieczenia... no, no, no... twardziel z
        Ciebie. A jesli ona tak z kazdym skoro nie miala oporow.
        • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:07
          white_rabbit napisała:

          > Byles nie fair, bo nie odszedles od swojej partnerki wczesniej, zanim zaczales
          > sypiac z przyszla matka Twoich dzieci. Nie widzisz w tym nic zlego? Naprawde?
          I
          > tak byloby jej ciezko, ze zostawiasz ja bo nie moze miec dzieci, Ty jej
          jeszcze
          > dokopales nowa panienka... To bylo faktycznie bardzo fair. A ta druga uciekla
          w
          > pore. I na marginesie... zbadaj sie na HIV i choroby weneryczne. Dopiero
          > poznales kobiete i spales z nia bez zabezpieczenia... no, no, no... twardziel
          z
          > Ciebie. A jesli ona tak z kazdym skoro nie miala oporow.

          Noż curva jego mać, przecież nie spałem od razu jak ją poznałem. Szaleńcem nie
          jestem.
          A tak na marginesie zacząłem sypiać wówczas, gdy się przebadała przy okazji jej
          nowej pracy, która polega na kontakcie z żywnością.
      • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:04
        aneta_1 napisała:

        > widzisz ja też należę do tych pechowych kobiet które mająproblem z zajściem w
        > ciążę. I wiem, że jeśli mój mąż by chchiał odejśc to trudno, zresztą nie raz
        mu
        >
        > to mówiłam. Ale są jeszcze matki zastępcze pomyślcie o tym, są adopcje.
        > pozdrawiam i mimo wszystko troche Cie rozumiem

        Wsółczuje dzieciom, które zostały bez rodziców. Naprawdę jest mi z tego powodu
        bardzo przykro. Ale nie chce dziecka, w kórym płynie jakaś pijacka krew.
        Pierwsze co bym zrobił gdybym był bogaczem, to wsparł domy dziecka i dzieci
        chore na raka.
    • midorii Re: meski egoizm nie zna granic 30.05.05, 15:06
      wiem, ze kazdy ma prawo by to czy tamto chciec, ale pomyslales chociaz przez
      chwile ze to dla towjej bylej tez byl cios ,ze jest bezplodna?wsparcie jej
      okazales tak? traktujesz kobiete jak nosnik bobasa twojego nie waszego na
      dodatek..łeeee i sie pytasz co nowa odstraszylo:)ha.. wiesz co - sam sobie
      odpowiedz, tylko postaraj sie pomyslec
      • ultrax Re: meski egoizm nie zna granic 30.05.05, 15:12
        midorii napisała:

        > wiem, ze kazdy ma prawo by to czy tamto chciec, ale pomyslales chociaz przez
        > chwile ze to dla towjej bylej tez byl cios ,ze jest bezplodna?wsparcie jej
        > okazales tak? traktujesz kobiete jak nosnik bobasa twojego nie waszego na
        > dodatek..łeeee i sie pytasz co nowa odstraszylo:)ha.. wiesz co - sam sobie
        > odpowiedz, tylko postaraj sie pomyslec

        Czasmi podejmowane decyzje w życiu bolą innych. Nie musisz mi mówić, że jestem
        egoistą. W zasadzie tak się zachowałem. Czy wy jesteście wszyscy tacy święci,
        bez żadnej skazy. No bo nie wierzę.
        Życie dało mi takiego kopa, że w mojej subiektywnej ocenie coś mi się należy
        więcej, niż tkwić w rozpadającym się związku.
        Ale za dużo by było opowiadać o moim paskudnym życiu. A może ja po prostu
        zawsze będę pechowcem, który dostaje ostrego łupnia od życia.
        • midorii Re: :))oka nie uzalaj sie juz nad soba 30.05.05, 15:19
          zostales potepiony i nic Cie nie usprawiedliwia,,bo zadne krzywdy nie
          usprawiedliwiaja egozimu! jesli na pierwszym miejscu stawiasz kogos innego niz
          siebie to znaczy,ze nim nie jestes. Kazdy z nas został przez zycie pokrzywdzony
          na swój sposob, a kazdego krzywdy w jego oczach wydaja sie najgorsze.Jesli byl
          to zwiazek ktory dogorywał, i rozstaliscie sie nie dlatego, ze nie bylo w nim
          dzieci tylko dlatego, ze problemy i bariery byly nie do pokonania,,,to powiem
          zdarza sie! ale jesli zerwałes bo chcesz miec dziecko, nie wazne jakim kosztem -
          to kazdy Ci powie, ze jestes mega egosita i dziecko tylko unieszczesliwisz
          swoja jak mniemam przyszła zaborcza miloscia;/.
    • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:08
      Mam nieodparte wrażenie, że szukasz usparwiedliwienia dla ZDRADY a w dodatku
      twierdzisz, ze to kobiety sa jakieś dziwne i trudno je zrozumieć!
      Tymczasem ja rozumiem obie Twoj "klacze rozpłodowe" - pierwsza jest
      zawiedziona, ze widzisz w niej tylko macicę, druga - nie ma ochoty być z Toba
      tylko ze względu na to, ze ją chciałes zapłodnić. widocznie potrzebuje czegoś
      więcej niż spermy.
      A teraz:
      a) jesli sie kończy z kims związek - mówi mu się o tym NAJPIERW, a potem szuka
      kogoś innego,
      b) jesli kochasz partnerkę - po prostu adoptujecie dziecko - w czym problem?
      c)traktujesz kobiety jak macice - z jedną się rozstajesz bo jest bezpłodna,
      drugą usiłujesz zapłodnić, bo czujesz potrzebe zostania ojcem (a wcale jej nie
      znasz!)
      • midorii Re: dzieczyny! to podpucha 30.05.05, 15:10
        • ultrax Re: dzieczyny! to podpucha 30.05.05, 15:18
          Czy ty masz takie proste życie? Że nie możesz uwierzyć że to jakiś jest dla
          mnie problem, może nawet zawód miłosny.
          Wiem już teraz że to forum to w większości bajdurzenie o "dupie maryny", ale z
          całą pewnością są historie w które wierzę, patrząc z perspektywy mojego
          zasranego życia.
          • rosa_de_vratislavia Re: dzieczyny! to podpucha 30.05.05, 15:22
            ultrax napisał:

            > nie możesz uwierzyć że to jakiś jest dla
            > mnie problem, może nawet zawód miłosny.

            ZAWÓD MIŁOSNY to jest dla Twojej pierwszej partnerki, która nie dość, że nie
            może mieć dzieci, to została zdradzona.
            O swojej nowej kobiecie nie wiesz prawie nic, z wyjątkiem tego, że moze
            być "potencjalną mamusią" - czyli traktujesz ją jako roznosicielkę Twoich
            genów. Ja bym na jej miejscu uciekała gdzie pieprz rośnie.

            > Wiem już teraz że to forum to w większości bajdurzenie o "dupie maryny", ale
            z
            > całą pewnością są historie w które wierzę, patrząc z perspektywy mojego
            > zasranego życia.
    • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:20
      Idę do domu, bo i tak w pracy gó.. dzisiaj zrobiłem. Bardzo tą całą sytuację
      jakoś za bardzo przeżywam. Może po prostu mieć to wszystko w dupie,każdy
      problem,i wtedy życie byłoby piękniejsze.
      • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:25
        Bardzo tą całą sytuację
        > jakoś za bardzo przeżywam. Może po prostu mieć to wszystko w dupie,każdy
        > problem,i wtedy życie byłoby piękniejsze.

        Problem maja na razie Twoje partnerki - jedna zdradzona i porzucona,
        druga "przeleciana" i potraktowana jak inkubator bez uczuć.
        • truskawka75 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 15:35
          Bosz, gdzie takich palantów sieją?!
    • mirkamookie Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 16:00
      Ja tylko powiem, ze nie pochwalam tego jak postapiles z tymi kobietami do
      konca, ale mimo wszystko dobrze, ze wiesz czego chcesz i doazysz do tego. Zycie
      jest za krotkie, a ja osobiscie dodam tylko, ze albo ''cos, ktos, czy jakis
      stan'' jest idealny i taki jak oczekujemy, albo po co wybierac jakies
      polsrodki, polrozwiazania?, tego nie potrafie zrozumiec:)
      • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 16:14
        albo ''cos, ktos, czy jakis
        > stan'' jest idealny i taki jak oczekujemy, albo po co wybierac jakies
        > polsrodki, polrozwiazania?, tego nie potrafie zrozumiec:)

        Rozumiem, że jeśli np. zachorujesz na poważną chorobę, to oczekujesz, że mąz
        powinien Cię rzucić, bo siedzisz na wózku inwalidzkim/jesteś łysa/usunięto Ci
        rękę/nogę/pierś/macicę? Jak on ulegnie wypadkowi i będzie potrzebował opieki,
        to sie rozwiedziesz, bo nie będzie juz "idealny" (funkcje seksulane nie te,
        albo mowa niewyraźna....)
        Yhm....
    • widokzmarsa Zerwanie z klasą nad morzem?!!! To podpucha bo 30.05.05, 16:31
      takich kretynów przecież być nie moze.
      Proponuję ci też:
      Pokłóciłem się z nią, ale z klasą. Szampan, róże, świece a dopiero po tym
      zajeb.. ałem jej piąchą w ryj
      • ultrax Re: Zerwanie z klasą nad morzem?!!! To podpucha b 30.05.05, 16:58
        widokzmarsa napisał:

        > takich kretynów przecież być nie moze.
        > Proponuję ci też:
        > Pokłóciłem się z nią, ale z klasą. Szampan, róże, świece a dopiero po tym
        > zajeb.. ałem jej piąchą w ryj

        Szkoda mi czasów na pisanie bajek w internecie, bo żadnej przyjemności w tym nie
        widzę. Chciałem w pewien sposób podzielić się moim problem, zobaczyć jak w
        oceniacie to z perspektywy osoby całkowicie "z boku"
        Co wtym złego, że poczas osttnich naszych godzin chciałem to zrobić w sposób
        całkowicie niekonwencjonalni. Rzeczywiście trochę to głupie było, ale wtedy tak
        myślałem. Nie potrafiłem ocenić jak wielki ból tym sprawie, który być może
        został spotęgowany ów sytuacją
    • lena_zet Re: no to nic innego nie pozostaje 30.05.05, 16:59
      jak tylko iść się powiesić.
      • ultrax Re: no to nic innego nie pozostaje 30.05.05, 17:05
        lena_zet napisała:

        > jak tylko iść się powiesić.

        Daruj sobie głupawy sarkazm.
        • lena_zet Re: no to nic innego nie pozostaje 30.05.05, 17:06
          nawzajem człowieku.Mam nadzieję, że życie takim fiutom jak ty nie daruje
          przykrych niespodzianek.Żegnam.
          • ultrax Re: no to nic innego nie pozostaje 30.05.05, 17:09
            lena_zet napisała:

            > nawzajem człowieku.Mam nadzieję, że życie takim fiutom jak ty nie daruje
            > przykrych niespodzianek.Żegnam.

            A może na odwrót. Życie sprawiało przykre niespodzianki i dlatego jestem fiutem
            chociaż sam tego niedostrzegam. Życzę słodkiego życia i problemów typu "oj jak
            mnie dzisiaj boli główka"
            • lena_zet Re: no to nic innego nie pozostaje 30.05.05, 17:11
              jednym z moich problemów człowieku jest to, że najprawdopodobniej nie będę mieć
              więcej dzieci.Nie wiem czy z mojej winy czy z winy mojego faceta, ale szczerze
              powiedziawszy zwisa mi to z czyjej.
    • ultrax do - rosa_de_vratislavia 30.05.05, 17:00
      Czy ty wszystko w życiu planujesz? Jesteś jaką analityczką czy co?
      Pierw zerwać potem szukć kogoś nowego. Ale poznawanie ludzi przychodzi
      spontanicznie, anie w sposób zaplanowany. Spojrzenie, gest, itd.
      • rosa_de_vratislavia Re: do - rosa_de_vratislavia 30.05.05, 19:47
        Naprawdę uważasz, że zachowałeś sie fair w stosunku do swojej długoletniej
        partnerki, zdradzając ją? Naprawdę? Naprawdę uważasz, ze nie można się
        kontrolować?
        IMO skoro uważałes, ze się wszystko "sypie", to nalezało związek zakończyć, a
        potem uprawiac seks z inną "potencjalną mamusią".
        Człowiek, to istota, która umie się KONTROLOWAĆ, choćby po to, zeby nie zadawac
        bólu innym.
        Wierz mi. To nie wzniosłe deklaracje. Nie wskakuję do łózka facetom, nawet
        jesli są uroczy, seksowni i mi się bardzo podobają.
        • ultrax Re: do - rosa_de_vratislavia 31.05.05, 07:41
          rosa_de_vratislavia napisała:

          > Naprawdę uważasz, że zachowałeś sie fair w stosunku do swojej długoletniej
          > partnerki, zdradzając ją? Naprawdę? Naprawdę uważasz, ze nie można się
          > kontrolować?
          > IMO skoro uważałes, ze się wszystko "sypie", to nalezało związek zakończyć, a
          > potem uprawiac seks z inną "potencjalną mamusią".
          > Człowiek, to istota, która umie się KONTROLOWAĆ, choćby po to, zeby nie
          zadawac
          >
          > bólu innym.
          > Wierz mi. To nie wzniosłe deklaracje. Nie wskakuję do łózka facetom, nawet
          > jesli są uroczy, seksowni i mi się bardzo podobają.

          A ty z uporem maniaka o tej zdradzie. Przesunięcie było 1 miesiąc. Sytuacja
          mnie sama zaskoczyła, dlatego musiałem przemyśleć pewne sprawy i podjęłem taką
          a nie inną decyzję. I nie wskoczyła mi do łóżka od razu, bo takimi kobietami
          się brzydzę. I nie myśl że podjęcie decyzji było łatwą dla mnie łatwą sprawą.
          Naprawdę spędziłem trochę czasu nad zastanowieniem się co zrobić. Stąd dwie
          kobiety na raz przez pewien czas.
          Ale Ty i tak to skwitujesz to jako ZDRADA.
          • fabiankaa Re: do - rosa_de_vratislavia 31.05.05, 08:28
            No bo to jest ZDRADA !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • ultrax Re: do - rosa_de_vratislavia 31.05.05, 08:41
              No to tych wszystkich wypowiedziach, domyślam się dlaczego nie chciała ze mną
              być. Tak się niefortunnie zdarzyło, że w okresie kiedy poznałem ją, miałem trzy
              delegacje, więc rzeczą zrozumiałą było, że nie mogłem jej poświęcić każdego
              wieczoru. Widocznie była bardzo zazdrosna i nie mogła uwierzyć w tak częste
              wyjazdy, które de facto nie są znamienne dla mojej pracy (stanowiska). Pewnie
              gwoździem do trumny był wyjazd do rodziny na długi weekend, w który ją
              niezabrałem ze sobą.
          • bacha1979 Re: do - rosa_de_vratislavia 01.06.05, 08:16
            A co to takiego jak nie ZDRADA??????????????
            Czegoś nie rzoumiem.
    • czarnooka25 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 17:58
      Ja też chce miec dzidziusia, może sie jakoś zgramy? ;- )
      • kleopatraa Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 18:04
        ultrax nie powinienes miec dzieci, jestes na to zbyt niedojrzaly.
        • souss Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 18:39
          zgadzam sie z kleopatrąą nie powinienes miec dzieci, bo sam jeszcze jestes
          dzieckiem. nie rozumiem Cie facet to ty chcesz byc z kobieta tylko i wylacznie
          dla dziecka?? to chyba zadna kobieta nie jest ciebie warta..
          • kleopatraa Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 18:47
            e,odwrotnie, on nie wart kobiety :P
          • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 21:14
            souss napisała:

            > zgadzam sie z kleopatrąą nie powinienes miec dzieci, bo sam jeszcze jestes
            > dzieckiem. nie rozumiem Cie facet to ty chcesz byc z kobieta tylko i wylacznie
            > dla dziecka?? to chyba zadna kobieta nie jest ciebie warta..

            Wy chyba nie umiecie czytac ze zrozumieniem. Nie poszedłbym do łóżka z osobą z
            którą by coś niezaiskrzyło.
            I to nie było na zasadzie :" rozkładaj nogi bo chce mieć dziecko".
            Nie tylko chce być z kobietą, bo chce mieć dziecko. Chociaż dziecko jest
            wspaniałym uwieńczeniem związku dwojga osób.
            Czy chęć posiadania dzidziusia świadczy o niedojrzałości?
            A może rzeczywiście przydałaby się wizyta u psychologa.
            • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 23:01
              Wy chyba nie umiecie czytac ze zrozumieniem. Nie poszedłbym do łóżka z osobą z
              > którą by coś niezaiskrzyło.
              ....ależ czytamy ze zrozumieniem. To raczej Ty nie zauważasz
              pewnego "drobiazgu", o którym wiele z nas pisze - ZDRADZIŁES swoją poprzednią
              partnerkę, bo poszedłeś do łózka z nową "potencjalną mamusią". Pomyliła Ci się
              kolejność działań. Wierzymy, ze "zaiskrzyło", tylko, jeden drobiazg -
              wskakiwanie do łoza w celach prokreacyjnych z każą osobą z którą "zaiskrzy"
              może zranić inne osoby.
      • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 21:08
        czarnooka25 napisała:

        > Ja też chce miec dzidziusia, może sie jakoś zgramy? ;- )

        Fajnie, że chcesz wprowadzić trochę humoru w ten "ciężki wątek".
        • czarnooka25 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 21:45
          Problem lezy w tym, że w teorii każdy jest mądry. ŁAtwo się wypowiadać gdy się
          nie czuje emocji i nie targają tobą uczucia związane z tym konkretnym
          wydarzeniem. Na ekranie komputera wszystko jest jednowymiarowe, czarne albo
          białe. Nie ma miejsca na głębie uczuć i nasycenie emocji. Albo Cie zrozumieją
          albo zlinczują. Najlepiej zrozumie Cie tylko ktoś kto przeżywa/przezywał to
          samo. Uzewnętrznianie sie na forum kończy się z reguły porażką. Przeczytałam
          setki a nawet tysiące postów- stąd wiem.
          • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 23:34
            czarnooka25 napisała:

            > Problem lezy w tym, że w teorii każdy jest mądry. ŁAtwo się wypowiadać gdy się
            > nie czuje emocji i nie targają tobą uczucia związane z tym konkretnym
            > wydarzeniem. Na ekranie komputera wszystko jest jednowymiarowe, czarne albo
            > białe. Nie ma miejsca na głębie uczuć i nasycenie emocji. Albo Cie zrozumieją
            > albo zlinczują. Najlepiej zrozumie Cie tylko ktoś kto przeżywa/przezywał to
            > samo. Uzewnętrznianie sie na forum kończy się z reguły porażką. Przeczytałam
            > setki a nawet tysiące postów- stąd wiem.

            Czyżbyś miała ten sam problem co ja? Partner jest niepłodny? Może będziemy mieli
            wspólną płaszczyznę do porozumienia się i wymiany poglądów. Ale to na pewno nie
            na forum, gdzie byśmy zostali zmieszani z błotem.

            • czarnooka25 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 11:12
              Nie, nie mam akurat tego problemu. Ja patrze na to pod szerszym kątem. Każdy z
              nas jest w pewnym sensie egoistą i ma swoje pragnienia. Szukamy ludzi którzy
              pomoga nam je spełnić. Takie jest życie. Mamy je tylko jedno i chcemy je
              przezyć na swój sposób, spełnić wszystkie swoje marzenia.
    • istna Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 30.05.05, 21:12
      Ty nie bądź taki samolubny i zrób coś dla ludzkości: nie rozmnażaj się.
    • marta.uparta chlip chlip nt 30.05.05, 23:17

    • tomasdyg Re:ultrax - A może dawca nasienia? 31.05.05, 00:12
      ultrax napisał:
      "Nie protestowała, gdy powiedziałem, że nie mam zabezpieczenia, może
      podświadomie też chciała......
      Po powrocie, trochę rozbity spotkałem się z potencjalną mamusią, nową panią
      > mojego życia i dowiaduje się, że nie jest pewna, czy chce być ze mną"

      -A może, po prostu zostałeś wykorzystany jako dawca nasienia. Tylko i nic
      więcej, pani też chciał mieć dzidziusia, a że nie chce być z tobą, może wynikać
      z wielu różnych przyczyn, np. mężczyzna, nie jest jej potrzebny.

      -Druga świeżość to nonsens!
    • silikoplast Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 07:59
      po przeczytanie twojego posta nasuwa się tylko jeden wniosek, jesteś kompletnie
      beznadziejny. od następnej odejdziesz bo urodzi ci córkę a nie syna. czy twoja
      pierwsza kobieta jet temu winna, że nie może mieć dzieci, to z nią chciałeś
      być, a teraz masz wymagania jak mały rozkapryszony chłopiec. jest kilka
      rozwiązań, al co ci będę tłumaczył, jak ty zawsze wisz wszystko najlepiej. ech
      życie........
      • yagres Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 11:24
        Przecież to podpucha, wymyślony wątek.
        Jakiś znudzony szatniarz w hotelu 4-tej kategorii z dostępem do internetu
        zabawia się waszym kosztem. Swiadczy o tym fakt, że natychmiast odpisuje i
        podnieca się wypowiedziami. Poza tym takich egoistycznych palantów nie ma na
        świecie.
        Kup sobie pieska Ultrex i proszę cię nie rozsiewaj swoich genów bo ludzkość
        wyginie za 30 lat!
        A jeśli to prawda co napisałeś, to pomyśl czy ożeniłeś się z nią bo ją kochasz
        czy tylko dla przyszłego dziecka?
        • ultrax Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 11:44
          yagres napisał:

          > Przecież to podpucha, wymyślony wątek.
          > Jakiś znudzony szatniarz w hotelu 4-tej kategorii z dostępem do internetu
          > zabawia się waszym kosztem. Swiadczy o tym fakt, że natychmiast odpisuje i
          > podnieca się wypowiedziami. Poza tym takich egoistycznych palantów nie ma na
          > świecie.
          > Kup sobie pieska Ultrex i proszę cię nie rozsiewaj swoich genów bo ludzkość
          > wyginie za 30 lat!
          > A jeśli to prawda co napisałeś, to pomyśl czy ożeniłeś się z nią bo ją
          kochasz
          > czy tylko dla przyszłego dziecka?
          >

          Hahaha. Szatniarz, bardzo dobre.Pojawił mi się wreście uśmiech na twarzy.
          Potrafię sobie tak zorganizować pracę, że mam czas na uczestnictwo w forum.
          Poza tym mam podzielną uwagę i bez problemu mogę robić dwie rzeczy naraz.
          Czy w hotelu 4-kat. jest sieć:)
          Szatniarz - łajdak.
          A tak na marginesie jestem analitykiem.
          Pozdrawiam Cię kolego.
          • fabiankaa Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 14:26
            oj, twoje "wreście" demaskuje cie jednak jako szatniarza :) buahahahahaha
          • rosa_de_vratislavia Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 17:28
            > A tak na marginesie jestem analitykiem.

            Być może prócz odrobiny empatii przydałaby się powtórka z polskiego. Jeśli
            masz skończone choćby gimnazjum, nie wypada Ci mówić "wreście", "podjełem" i
            pisać razem "nie" z czasownikami.
        • wiki24 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 11:52
          niestety ale sa faceci na swiecie,którzy w ten sposób myslą.Mój własny brat
          mnie tak zaszokował gdy kiedys powiedział że jakby zona nie mogła mu dac dzieci
          to byłby powód do rozwodu.Nie chciało mi się wierzyć w jego słowa ;ja ,mama i
          jego zona patrzyłysmy w osłupieniu na niego jak wygaduje te brednie.A jednak on
          traktował to bardzo poważnie.Na szczęście dla jego zony on ma juz jedno dziecko
    • ollasja Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 15:52
      Byc może powiem po raz kolejny to , co juz zostało tu powiedziane. Twoja
      postawa dowodzi moim zdaniem tylko jednego: jesteś niedojrzałym,
      nieodpowiedzialnym egoista. Dziecko nie jest zabawką, którą chce sie nabyc! A
      gdyby np. (czego naturalnie nikomu nie zyczę!!!) dziecko urodziło sie z jakąś
      wadą, chorobą (przecież takie rzeczy sie zdarzają), to tę być pewnie je
      porzucił, co? Bo nie spełniło by TWOICH oczekiwań, wymagało zbyt wiele, prawda?
      jeśli sie nie zmienisz, nie zostawaj ojcem... To wymaga czegos więcej niż
      obwieszczenia światu MAM DZIDZIUSIA i ewentualnie chodzenia na spacerki...
      naprawdę.
    • jolusio Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 31.05.05, 17:44
      ale z Ciebie dupep sorry ale nie mozna inaczej tego okrewslic masz co chciales.
      oby Twoja partnerka ktora nie moze miec dzieci znalazla kogos jej godnego . a
      Ty chłopie kiś sie w tym sosie ktory sobie ugotowałeś
    • ultrax Ostatni wpis 01.06.05, 07:44
      Po wczorajszym spotkaniu z nią, sprawa się bardzo skomplikowała. Nie chce na
      razie o tym pisać, pewnie i tak byście nie uwierzyli, bo ja sam zaczynam się
      gubić i staje się to mocno absurdalne. Może kiedyś napisze jak się to wszystko
      zakończyło. Tylko się tak zastanawiam, czy to ma jakiś sens.
      Nie wszystko moi mili jest czarne albo białe. Nie raz trezba podejmować bardzo
      trudne decyzje, które mogą zranić innych. Ale tak jest skonstruowany świat.
      Jakże nieciekawie by było gdyby wszystko było przewidywalne. Chociaż z
      perspektywy czasu wolałbym, aby wokół mnie było wszystko przewidywalne, czarne
      albo białe.
      To też jakieś doświadczenie dla mnie wysłuchanie opinii forumowiczek. Pewnie
      sobie pozaglądam od czasu do czasu na forum i zobaczyć problemy innych.
      Póki co pozdrawiam i do usłyszenia w innym wątku. Ale już o sobie pewnie nie
      będę pisał.
    • lenka.1 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 01.06.05, 12:14
      Dopiero dzis trafilam na Twoj watek.
      Z mojej strony wyglada to tak:

      1.Nie musiales byc z kobieta, z ktora czules, ze nie ulozyloby sie Twoje zycie
      w przyszlosci. Slub, zwiazek na cale zycie to sprawa woli, a nie poczucia
      przyzwoitosci.

      2.Na pewno jednak bardzo ja zraniles, bo czuje sie dodatkowo fatalnie (poza
      tym, ze sama bezplodnosc jest dla kobiety bolesna, i nawet nie wiesz jak
      bardzo). Dziwi mnie, ze nie mysleliscie o adpocji. To naturalne rozwiazanie,
      jesli istnieje miedzy partnerami prawdziwa milosc.

      3.Dziecko to nie zabawka a owoc milosci. Miejsce na nie jest tam, gdzie
      najpierw partnerzy przejda etap prawdziwego dopasowania sie, zjednoczenia tak
      silnego, ze chca miec cos co ich polaczy jeszcze scislej i na zawsze. No a
      scislej jak poprzez dziecko juz sie przeciez nie da. Trudno uwierzyc, ze w
      krotkim czasie poczules to z nowa kolezanka. Moze mylnie oceniasz swoje uczucia?

      4.Masz na sumieniu zdrade, jednak. Nie oceniam, ale dziwie sie, ze zbyt latwo
      sie z tego rozgrzeszasz.

      5.Zmiennosc uczuc - balabym sie wiazac z takim partnerem. Milosc odchodzi
      raczej lagodnie. Jesli tylko Ty sie odkochujesz, powinienes przygotowac
      partnera do swojego odejscia w sposob spokojny i etapami. Wtedy mniej boli.
      Szybkie odejscia, szybkie ponowne deklaracje - swiadcza o niedojrzalosci
      uczuciowej. Nie dziwie sie wiec Twej nowej partnerce.

      Pozdrawiam

      • lenka.1 Re: A tak bardzo chciałem mieć dzidziusia 01.06.05, 12:15
        Co do samego dzidziusia - to wspaniale, ze chcesz miec dziec. Gratuluje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja