romans z kolezanka, ktora...

IP: *.sanofi.com 15.07.02, 14:07
Szanowne Panie,

jestem bardzo ciekaw co myslicie o takiej sytuacji.
Zaczolem sie spotykac z kolezanka z pracy ktora miala do niedawna romans ze
swoim szefem (choc niektorzy mowia ze ma go ciagle).
Na moje pytanie odpowiada ze juz to skonczyla.

MAm duza ochote sie z nia spotykac, ale...

wlasnie ale.

Zastanawiam sie czy ona przypadkiem nie lubi takich sytuacji - moje
stanowisko jest wyzsze od jej.

Odrazu uprzedze ze chce wykorzystac tej sytuacji (to dla feministek) i ine
jestem meska szowinistyczna swinia.

Szukam poprostu cieplej, inteligentnej i otwartej kobiety... i ona taka
wlasnie jest.

Co Panie myslicie o takiej sytuacji????
    • Gość: synowa Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 18:03
      nie rozumiem w czym problem , podoba ci się czy nie ,co cię obchodzi jej
      przeszłość
      • Gość: muniek Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:24
        Gość portalu: synowa napisał(a):

        > nie rozumiem w czym problem , podoba ci się czy nie ,co cię obchodzi jej
        > przeszłość?

        O! głupia!

        Przszłosc jest bwradzo wazna! Tylko gupiec nie patrzy wstecz.
        Przeszłść dla kobiety jest jej waznym atrybutem atrakcyjnosci. Np istotne jest
        czy puszcza sie dając dupy w kazdą strone i to jeszcze w tym samym czasie.
        Są kobiety ktore by chciały aby nie nie interesować sie ich przeszłoscią.
        Nie ma na szczescie faceta ktoremu było by to obojetne!
        muniek
        PS
        Człowiek jest tym co robił robi i zrobi!
        Nie ma takiej siły ktora moze zmienic cos co juz było.
        • Gość: synowa Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.univcomp.waw.pl / 192.168.246.* 16.07.02, 08:53
          Ej Muniek (mądry inaczej)!
          dlaczego zakładasz że ta dziewczyna to byleco , właśnie dlatego napisałam co
          Cię obchodzi jej przeszłość ( zwłaszcza że opowiadana przez przyjaznych)
          • Gość: muniek Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 22:10
            Gość portalu: synowa napisał(a):

            > Ej Muniek (mądry inaczej)!
            -hi hi
            Głupote dlatego Ci zarzuciłem poniewaz poddajesz w wątpliwość cos co jest
            oczywiste dla kazdego faceta (zapytaj ktoregokolwiek).

            > dlaczego zakładasz że ta dziewczyna to byleco , właśnie dlatego napisałam co
            > Cię obchodzi jej przeszłość ( zwłaszcza że opowiadana przez przyjaznych)

            -nie wazne kto opowiada - wazne jak jest lub jak było.

            muniek
            • Gość: synowa Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.univcomp.waw.pl / 192.168.246.* 17.07.02, 08:31
              O! Mądrala!
              gdyby ten romans miała z ochroniarzem to byłaby cacy?!
              • Gość: muniek Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.com.pl 17.07.02, 09:14
                Gość portalu: synowa napisał(a):

                > O! Mądrala!
                > gdyby ten romans miała z ochroniarzem to byłaby cacy?!

                - Nie, to nie o to chodzi. To lepiej ze z kims ambitniejszym miała ten romans.
                Spoko,
                do tego sie nie czepiam, normalna sprawa.

                Problem polega na tym:
                czy dziewczynka angazuje sie w zwiazek czy robi to z wyrachowania? -to raz
                a dwa to czy dalej kreci "na dwa fronty"

                - i tu jest pies pogrzebany
                muniek
                • Gość: synowa Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.univcomp.waw.pl / 192.168.246.* 17.07.02, 10:02
                  uwaga piłuje dalej - gdyby to był ochroniarz nie byłoby tematu? nie byłoby
                  wątpliwości czy z wyrachowania czy z miłości prawda ? czy każda dziewczyna ,
                  która zakocha się w swoim szefie to dla otoczenia M.Levinsky?
            • agick Re: romans z kolezanka, ktora... 17.07.02, 10:10
              Gość portalu: muniek napisał(a):

              > Gość portalu: synowa napisał(a):
              >
              > > Ej Muniek (mądry inaczej)!
              > -hi hi
              > Głupote dlatego Ci zarzuciłem poniewaz poddajesz w wątpliwość cos co jest
              > oczywiste dla kazdego faceta (zapytaj ktoregokolwiek).

              a gucio prawda.... mój facet mnie ani mnie nie spowiada ani nie żąda bóg wie
              jakich wyznań - co kiedy, z kim i tak dalej... w pewnym wieku już się nie
              drąży na siłę ani nie wpycha paluchów...
              pewnie masz 20 lat i rozbujałą ciekawość...
              odpłacam tym samym - co mnie u diabła obchodzi jego eks ????? a co do nas ma
              liczba moich eks..????
              i nie jeste ważne jak było - ważne kim się jest i co się robi wobec swoejgo
              partnera...
            • agick Re: romans z kolezanka, ktora... 17.07.02, 10:10
              Gość portalu: muniek napisał(a):

              > Gość portalu: synowa napisał(a):
              >
              > > Ej Muniek (mądry inaczej)!
              > -hi hi
              > Głupote dlatego Ci zarzuciłem poniewaz poddajesz w wątpliwość cos co jest
              > oczywiste dla kazdego faceta (zapytaj ktoregokolwiek).
              >
              > > dlaczego zakładasz że ta dziewczyna to byleco , właśnie dlatego napisałam
              > co
              > > Cię obchodzi jej przeszłość ( zwłaszcza że opowiadana przez przyjaznych)
              >
              > -nie wazne kto opowiada - wazne jak jest lub jak było.
              >
              > muniek
    • Gość: gaga Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.tin.it 15.07.02, 18:08
      Spotykaj sie smialo, chyba, ze boisz sie, ze cie oskarzy o molestowanie
      seksualne w pracy.
    • paw_dady wal w ciemno ;) 15.07.02, 23:39
      ale wez pod uwage, ze moze cie pozniej oskarzyc o
      molestowanie seksualne. i masz przesrrane. nie wazne czy
      to robiles cy nie ale sad stanie zawsze po jej stronie.
      bo kobietki sa zawsze biedne nawet jak sie podkladaja...
    • Gość: zuza Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.krosno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.07.02, 00:37
      a ty Muniek czemu jeszcze nie spisz!!!!!!
      • mindo Re: romans z kolezanka, ktora... 16.07.02, 06:46
        >jestem bardzo ciekaw co myslicie o takiej sytuacji.
        >Zaczolem sie spotykac z kolezanka z pracy ktora miala do niedawna romans ze
        >swoim szefem (choc niektorzy mowia ze ma go ciagle).

        Naiwny jesteś.
        Wiesz, każdy facet z jajami zna takie stare, mądre przysłowie:
        "Nigdy nie bierz dupy ze swojej grupy"

        Radzę zapamiętać. Poza tym nawet gdyby wam wyszło i zostalibyście
        małżeństwem :))) to nie dość że widywalibyście się w domu to jeszcze w pracy.
        Nie, za dużo tego!
        • Gość: ktos1975 Re: romans z kolezanka, ktora... IP: *.sanofi.com 16.07.02, 12:46
          znam to przyslowie i je respektuje

          wlasnie jestem w trakcie zmiany firmy )i stanowiska:))wiec w efekcie koncowym
          ona nie bedzie pracowac ze mna

          zastanawiam sie tylko jaka jest jej motywacja do spotkan - biorac pod uwage jej
          przeszlosc itp.
          Jeszcze jej nie powiedzialem ze odchodze z firmy...

          no i oczywiscie boje sie troche ewentualnego oskarzenia o molestowanie.

          Ale jestem w kropce...
          co zrobic... musze to jakos rozwiazac!!

    • Gość: Dragon Re: Chlopie, bo sie sparzysz.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.07.02, 02:37
      Ale ten boss to stoi wyzej niz ty?? Dobra droga abys pozbyl sie pracy..
      • sonija Re: Chlopie, sam nie wiesz czego chcesz ! 17.07.02, 09:18
        Chcesz się z nią przespać, czy nie?
        po co takie zbędne dywagacje, jakaś pokrętna filozofia ?
        Masz ochotę to korzystaj z życia, panienka lubi sex i tyle...
        ..ale czy Ty także, może nie zupełnie ?
        Ja jak mam na kogoś ochotę to idę z nim do łóżka i już...
        • Gość: ktos1975 Re: Chlopie, sam nie wiesz czego chcesz ! IP: *.sanofi.com 17.07.02, 11:45
          sonija napisała:

          > Chcesz się z nią przespać, czy nie?
          > po co takie zbędne dywagacje, jakaś pokrętna filozofia ?
          > Masz ochotę to korzystaj z życia, panienka lubi sex i tyle...
          > ..ale czy Ty także, może nie zupełnie ?
          > Ja jak mam na kogoś ochotę to idę z nim do łóżka i już...


          chce sie z nia spotykac, uwaazam ze jest bardzo ciekawa osoba a sex.. jest
          super ale musi byc to COS zeby zaiskrzylo
          Ona mnie bardzo pociaga tylko wiesz, nie mam ochoty byc potraktowany ot tak:
          miala ma niego ochote wiec sie z nim przespalam a teraz spadaj - ide dalej
          ksztaltowac swoja kariere...
          albo nie daj bog dzialanie na dwa fronty - w pracy on po pracy ja... fuj
      • Gość: ktos1975 Re: Chlopie, bo sie sparzysz.... IP: *.sanofi.com 17.07.02, 11:41
        Gość portalu: Dragon napisał(a):

        > Ale ten boss to stoi wyzej niz ty?? Dobra droga abys pozbyl sie pracy..

        nie stoi wyzej - jestesmy na rownych pozycjach ale w innych dzialach

        zreszta jak napisalem, wlasnie jestem w trakcie zmieniania pracy i od wrzesnia
        bede juz w innej firmie

    • slimaczysko Re: romans z kolezanka, ktora... 17.07.02, 09:23
      Daj sobie spokoj z tym kurwiszonem - kariera przez poprzednie lozko jej sie nie
      udala to probuje przez Twoje?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja