ania692
02.06.05, 11:57
Jechałam pociągiem. Miałam bilet na II klasę i omyłkowo wsiadłam do I klasy.
Oczywiście złapał mnie kanar. Dowalili mi 150 zł (jak zapłacę w ciągu 7 dni
to 90 zł) ale powiedział, ze moge próbować się odwoływać.
Studiuję i nigdzie nie pracuję. Nie mam kasy na mandat.
Problem w tym, ze jeśli się odwołam to minie 7 dni i będe musiała zapłacić
więcej. Ktoś miał może podobny przypadek? Jaka jest szansa na umorzenie ?