Czy można poznać miłego faceta przez internet?

IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 20:26
Okazuje się że chyba nie, bo ten którego ja poznałam najpierw znalazł mój
numer w książce telefonicznej i zadzwonił totalnie mnie zaskakując. Mówił
jaki to mam miły głos przez telefon, że będzie dzwonić codziennie. I co? Od
dwóch dni ani nie dzwoni ani nie odpisuje na moje maile. Mam tylko taką
cichą nadzieję, że może wpadł pod samochód i teraz leży w szpitalu i dlatego
nie może się ze mną skontaktować.
Bo jak jest inaczej to już chyba nigdy nie zaufam facetowi z internetu!
Napiszcie czy wszyscy oni są tacy?
    • Gość: Rachele Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 15.07.02, 21:31
      Moze zbyt szybko dzielisz sie informacjami o sobie zapominajac opisac
      siebie .Mezczyzni z forum to glownie poszukiwacze latwych przygod bez
      zobowiazan i bez ryzyka bo chyba kobiety majace ustabilizowane zycie nie
      przesiaduja przy komputerze bawiac sie w uwodzenie.Mial telefon a stad prosta
      droga do adresu ,pare minut czekania i wiadomo jak wygladasz i czy warto dalej
      ostrzyc zeby.Widocznie nie warto.
      • old_firehand Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet 15.07.02, 21:57
        sorry, ale chyba mocno przesadzacie - facet nie dzwoni 2 dni a tu już go
        oskarżają. Na razie z tego co sie zorientowałem jest to znajomośc wyłącznie
        netowa. Gdyby dzwonił codziennie to znowu wyszedł by na jakiegoś dziwaka.
      • Gość: magda Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet IP: *.elblag.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 22:24
        Tak to znajomość wyłącznie internetowa i oboje chcieliśmy to wkrótce
        zmienić.Ten facet wydawał się być szczery, a nie jestem naiwna, żeby we
        wszystko wierzyć. Jestem rozczarowana, bo tak dobrze nam się rozmawiało.
        Dziwię się po co zadał sobie tyle trudu, żeby znaleźć mój numer i zadzwonić,
        zresztą przez telefon też wydawał się być szczery, a potem nie dać znaku
        życia.wYSŁAŁAM do niego dwa maile a on nie odpisał na żaden. Nie wiem mam
        nadzieję, że po prostu przesadzam, bo naprzykład on nie ma czasu albo z innego
        powodu. Z tym wypadkiem to nie pisałam serio albo serio tyle, że pod wpływem
        silnej wściekłości.Czuję się zawiedziona. Jeśli jakimś cudem on sie odezwie to
        dam znać.
        • Gość: muniek Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:56
          Gość portalu: magda napisał(a):

          > Tak to znajomość wyłącznie internetowa i oboje chcieliśmy to wkrótce
          > zmienić.Ten facet wydawał się być szczery, a nie jestem naiwna, żeby we
          > wszystko wierzyć. Jestem rozczarowana, bo tak dobrze nam się rozmawiało.
          > Dziwię się po co zadał sobie tyle trudu, żeby znaleźć mój numer i zadzwonić,
          > zresztą przez telefon też wydawał się być szczery, a potem nie dać znaku
          > życia.

          Dziewczyno!
          pomysl
          1-wyrusł mu wielki pryszcz na nosie
          2-powiedziałas ze wyobrazasz soebie go jako połboga ( fecet sie za takiego nie
          uwaza i nie chce cie zawiesc)
          3-poznał inną, fajniejszą
          4-cos walnąłas i sie wystraszył
          5-zdobył telefon, moze adres i zobaczył Cie...( i tez sie wystraszył)
          6-ukradli mu komorke a tylko tam miał zapisany numer.....
          7-był wolny ale pzryjechała do niego była dziewczyna i pzrzypomniał sobie ze
          to ją kocha najbardziej....
          8-nie chce mu sie
          9-prowadził rozmowy z pięcioma innymi i z ktorąs umowił sie wczescniej i......
          10 - dzwoni codziennie do kilku lasek i nie juz pamieta do ktorej nie dzwoni.
          nie jestes jedyną kobietą na swiecie
          itd itd

          "WYSŁAŁAM do niego dwa maile a on nie odpisał na żaden. Nie wiem mam
          > nadzieję, że po prostu przesadzam, bo naprzykład on nie ma czasu albo z
          innego
          > powodu. Z tym wypadkiem to nie pisałam serio albo serio tyle, że pod wpływem
          > silnej wściekłości.Czuję się zawiedziona. Jeśli jakimś cudem on sie odezwie
          to dam znać.

          -Dla faceta, zagadnąc laske to nie jest jakies wydazenie.
          A TY wyluzuj, czemu sie tak podniecasz szybko?

          muniek
      • Gość: muniek Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 15.07.02, 23:41
        Gość portalu: Rachele napisał(a):
        Mezczyzni z forum to glownie poszukiwacze latwych przygod bez
        > zobowiazan i bez ryzyka ....

        -Robiłaś badania statystyczne ?
        ...albo pytałas chocby jednego?


        "...bo chyba kobiety majace ustabilizowane zycie nie
        > przesiaduja przy komputerze bawiac sie w uwodzenie.

        -a co to ma do rzeczy????
        muniek
    • Gość: Pola Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet IP: *.extern.kun.nl 15.07.02, 22:04
      Mam tylko taką cichą nadzieję, że może wpadł pod
      samochód i teraz leży w szpitalu i dlatego nie może się
      ze mną skontaktować.


      boszzzzz, chyba sie wyniose z tego forum :-(
    • lastka Re: Czy można poznać miłego faceta przez internet 16.07.02, 08:24
      Można poznać, pewnie że można. Sama takiego poznałam.
    • Gość: qocur można pod kilkoma warunkami IP: 195.94.218.* 16.07.02, 10:26
      Gość portalu: magda napisał(a):
      Dwie dobre rady od starego czatowego wyjadacza ;-)

      Po pierwsze o wiele za wcześnie podałaś dane (jak się domyślam imię i nazwisko)
      pozwalające na Twoją identyfikację. Gdybyś trafiła na kogoś mniej
      zrównoważonego psychicznie mogłabyś mieć spore kłopoty. Tak więc fakt, że facet
      dał Ci spokój IMHO nie jest takim nieszczęściem ;-)

      Po drugie zbyt wiele oczekujesz od takich znajomości. To jest jak gra w
      totolotka - możesz trafić, możesz nie trafić. Nietrafienie za pierwszym razem
      nie oznacza, że nie trafisz za drugim. Albo za dziesiątym. Tym bardziej że
      szanse "trafienia" są tutaj jakby trochę większe niż w totolotku ;-)

      Pozdrawiam życząc pomyślnych łowów
Pełna wersja