error :/

03.06.05, 19:39
Słuchajcie,mam przechlapane:(

Poznałam jakies poltora miesiaca temu fajnego (mysle hehe) faceta (na
necie).Problem w tym, ze mieszka jakies 600 km ode mnie.Nie wiem czy jest
sens w ogole sie w to wkręcać.Jestem zdania,ze raczej trudno kogos poznac
spedzajac razem weekend raz na tydzień,dwa...niestety.
zadne z nas nie ma samochodu:(
Na razie sobie tylko tak gdybam, bo bardzo slabo go znam i w ogole.Dodam
tylko, ze wlasnie konczymy studia (on w tym roku,ja w przyszlym),wiec daje to
jakies tam mozliwosci.
Problem jest raczej ze zwyklym spotkaniem,glupim wypadem gdziekolwiek-trzeba
by jechac z osiem godzin pkp:(((
Prosze sprowadzcie mnie na ziemie,bo zaczynam miec schizy,ze to sie moze
udac:/
    • magdzie Re: error :/ 03.06.05, 19:41
      dobry kumpel jest wlasnie w takim zwiazku
      panna jest z Suwalszczyzny a on z Dolnego Slaska...
      oboje bez auta, na studiach. wszystko im sie uklada. maja plany aby ona sie do
      niego wprowadzila (on mieszka z rodzicami)...
      na razie nie gdybaj, tylko poznaj go lepiej...
      • koniczynka23 Re: error :/ 03.06.05, 20:07
        Magdzie,a ile oni sie juz znają?jak czesto sie widują?jak to sobie organizują?
        (sorki za ten wywiad,jestem jednak ciekawa;) )

        > na razie nie gdybaj, tylko poznaj go lepiej...
        >

        no ja staram sie go poznac:) ale na razie chce mu dac troche luzu, bo niech sie
        chlopak na pracy skupi.I tak gadamy po kilka godzin na gg codziennie...choc
        wiem, ze to nic w porownaniu z normalnym kontaktem...:(

        a gdybam, bo jestem niepoprawną marzycielką ...cholera!;)

    • portalegre Re: error :/ 03.06.05, 19:43
      To sie nie uda.
      Przerabialam to ja (tez ok. 600 km), przerabiali moi znajomi.
      Na poczatku jest wiele nadziei i dobrych checi, a potem wszystko sie rozmywa.
      Milosc potrzebuje codziennej bliskosci, nie zastapi jej telefon ani komputer.
      • koniczynka23 Re: error :/ 03.06.05, 20:15
        portalegre napisała:

        > To sie nie uda.
        > Przerabialam to ja (tez ok. 600 km), przerabiali moi znajomi.
        > Na poczatku jest wiele nadziei i dobrych checi, a potem wszystko sie rozmywa.
        > Milosc potrzebuje codziennej bliskosci, nie zastapi jej telefon ani komputer.

        Tylko ze tak trudno spotkać pokrewna dusze:( Strasznie mnie kusi,zeby sprobować.

        Portalegre,a jak to dokladniej wygladało u Ciebie?
    • anulex Re: error :/ 03.06.05, 20:02
      Znalam dwa takie przypadki. Jeden zwiazek sie rozpadl. W drugim wszystko jest
      ok - teraz mieszkaja juz w tym samym miescie i sa razem bardzo szczesliwi.

      To wszystko zalezy. Jednym sie udaje a inni (np ja) za nic by nie mogli.
      • aureliana Re: error :/ 04.06.05, 13:01
        qrde, bede sie powtarzac. co prawda moj przypadek jest troche inny, ale tylko
        troche. roznica 300km, widzimy sie w kazdy tydzien od czwartku do niedzieli(
        tak sobie ustawilismy zajecia, ze mamy piatki wolne, albo malo zajec).
        no i znamy sie od dziecka z rodzinnego miasta;) ale w okresie licealnym itp nie
        mielismy kontaktu, wiec nie bylo szansy, zeby sie poznac wtedy.
        jest dobrze, jestesmy poltora roku razem.
        600km to troche inaczej, 8h a nie 4...ale moze sie uda. poza tym mam kolezanke,
        ktora od dawna ma chlopaka w innym kraju, dosc czesto sie widuja(a dzieli ich
        7tys km).
        swiat sie robi coraz mniejszy;) wiec glowa do gory.
        no i istnieje skype- mozna rozmawiac jak przez tel, z ta roznica, ze tu sie
        gada przez neta i sie za rozmowe nie placi;)
    • portalegre Re: error :/ 04.06.05, 13:45
      Oczywiscie sprobowac mozesz, bo w przeciwnym razie pozostaniesz w przekonaniu,
      ze cos cie ominelo. Tylko miej swiadomosc zagorozen. Chocby takich, ze nie
      bedziesz znac tego czlowieka na co dzien, nie bedziesz wiedziec co robi, z kim
      sie spotyka, itp. i nie bedziesz miec zadnej mozliwosci sprawdzenia tego. A
      moze po kilku spotkaniach okaze sie, ze to nie to? Albo spotkasz kogos innego
      na miejscu?
      U mnie bylo tak, ze nagle mi sie ... odwidzialo. Bylam zmeczona tym zwiazkiem,
      bo co to za bycie razem, gdy widywalismy sie raz na 2 miesiace.
      • scania81 Re: error :/ 04.06.05, 13:49
        Miałam tak samo! Ale warto spróbować.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja