Uprawiam sex z moja rodzona siostra

IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.02, 17:20
Mam 25 lat, ona 17 jest moja rodzona siostra.
Poprosila zbym ja nauczyl milosci, na poczatku
nie chcialem bo to siostra ale potem biorac pod
uwage jej mlode zliczne cialko i te piekne oczy
zrobilem to.
Teraz przezywamy wspaniale chwile ale mam
dziwne wyrzuty sumienia....

czy uwazacie ze to jest zle?
    • agick Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 18.07.02, 17:21
      wyluzuj - nie pisz głupot... bo jestem przekonan, że puszczasz wątek dla
      podgrzania atmosfery na nieco seenym forum..
      ale wątek ten jest:
      - głupi
      - niesmaczny
      - jeszcze raz głupi

      napij się zimnej wody i ochłoń - to ten upał.
    • muszek0 te scyzoryk 18.07.02, 17:30
      u was na szkieletczyźnie różne dziwne rzeczy się wyprawiają.
      brat z siostrą, babcia z wnuczkiem, tata z mamą (to nie był najlepszy
      przykład!) (a bo mnie zmylił). ciocia z siostrzeńcem, stryj z pradziadkiem.
      wydaje mi się, że za bardzo wzieliście sobie do serca wartości prorodzinne. nie
      słuchaj więcej ojca dyrektora a wszyscy będą zdrowsi.
      • agick Re: te scyzoryk 18.07.02, 17:32
        nudzi się jakiemuś chłopcu i tak rzucił "na rybę"....
        • Gość: Vika Re: te scyzoryk IP: *.ewave.at 18.07.02, 17:44
          U nich tak zawsze....wieje jak w kieleckim to chlopakowi nuda powialo i
          mysli,ze ma pomysly...ale i tak nie wiadomo co to takiemu na rozum przywieje
          • agick Re: te scyzoryk 18.07.02, 17:46
            wiesz vika... to jest takie troche wyjaśnienie dlaczego królowie błaznów na
            dworach trzymali......:)
            chciał być oryginalny, śmieszny itd... no cóż... o ile błazen na dworze to była
            jedna (o ile nie jedyna) z myślących osób to w tym przypadku mamy do czynienia
            ze zwykłym głupolem.
        • muszek0 Re: te scyzoryk 18.07.02, 17:44
          świetne teraz mamy imiona : agick nospam, muszek0 nospam.
          gorzej jak się przyzwyczaję. przyjdzie do mnie kontrahent i się przedstawię
          (.....)nospam, miło mi. pomyśli, że ze mnie kompletny dureń, który w młodości
          kochał się z własną siostrą
          • Gość: Vika Re: muszek!!!!!!!!! IP: *.ewave.at 18.07.02, 17:49
            Ty sie nie wyglupiaj!!!!!!Kto tak moze pomyslec!!!!!!Przeciez Ty nie z
            kieleckiego?!:-))))
            • muszek0 Re: muszek!!!!!!!!! 18.07.02, 17:53
              oj, skąd ja jestem. to dobre pytanie. szwędam się to tu to tam, ale kieleckie
              klimaty trochę znam. (mickiewicz ze mnie czy co?)
      • Gość: Klaudia Re: te scyzoryk IP: *.chello.pl 25.07.02, 15:01
        Mysle, ze kitujesz i czekasz na negatywne odpowiedzi zbulwersowanych kobiet.
    • muszek0 co wy dziewczyny, nie idziecie czasu 18.07.02, 17:50
      a może nie chcecie się poddać panującej modzie na forum? co niektórzy już mają
      swoje sygnaturki :)))) a wy? spójrzcie na matreka, jaki ma tekścior, aż
      wymiękłem.
      • Gość: Vika Re: co wy dziewczyny, nie idziecie czasu IP: *.ewave.at 18.07.02, 18:48
        muszek0 napisał:

        > a może nie chcecie się poddać panującej modzie na forum? co niektórzy już
        mają
        > swoje sygnaturki :)))) a wy? spójrzcie na matreka, jaki ma tekścior, aż
        > wymiękłem.
        >
        • Gość: alissa19 Re: gruppen sex IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 18.07.02, 19:17
          wiesz co nie trac czasu tylko stworzcie piramidke z mamusia i tatusiem
          ewentualnie gruppen sex-mozecie systemem pucharowym-kazdy z kazdym,a co
          bedziesz zalowal siostry tatusiowi na przyklad albo pofigluj z mamusia.to doda
          nieco pikanterii-bo brat z siostra to malo szokujace i na dluzsza mete ci sie
          znudzi.mozecie tez wlaczyc psa jesli sie zgodzi.
          • Gość: Vika Re: gruppen sex IP: *.ewave.at 18.07.02, 19:27
            Gość portalu: alissa19 napisał(a):

            > wiesz co nie trac czasu tylko stworzcie piramidke z mamusia i tatusiem
            > ewentualnie gruppen sex-mozecie systemem pucharowym-kazdy z kazdym,a co
            > bedziesz zalowal siostry tatusiowi na przyklad albo pofigluj z mamusia.to
            doda
            > nieco pikanterii-bo brat z siostra to malo szokujace i na dluzsza mete ci sie
            > znudzi.mozecie tez wlaczyc psa jesli sie zgodzi.
            Znam taki dowcipas z broda:
            Maly Jasio wpada zziajany do burdelu i wola do burdelmamy:
            -Chce sie przespac z taka dziwka co ma syfilis!
            -Dlaczego,przeciez sie zarazisz?!
            -O to mi chodzi!Jak ja bede mial syfilis to moja siostra tez,jak ona bedzie
            miala to bedzie mial i tata,jak on to i mama a wtedy bedzie mial syfilis ten
            skurwiel kominiarz a pozniej jego synalek co mi oko podbil...
            To tylko mala dygresja dla forumowiczow z malym ostrzezeniem...W razie czego
            wiemy kogo po odszkodowanie do sadu zaskarzyc:-))
    • kropel Re: Spóźniłeś się Irku ! 18.07.02, 19:22
      Siostra Cię okłamała, zapytaj jej kolegów ....
      ;-)
    • lalka74 Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 18.07.02, 19:31
      a skąd Ci przyszło do głowy pytanie czy to jest złe?
      To jest bardzo dobre i powszechne. Działaj dalej i powodzenia w seksie z
      siostrą, bratem, ciotką, psem i innymi członkami rodziny.
      • noida Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 19.07.02, 00:00
        A myślicie, że to się nie zdarza? Może babcia z wnuczkiem akurat nie, ale skoro
        mama z synkiem może, to czemu nie brat z siostrą? Ja mówię całkiem poważnie.
        Ten koleś akurat pewnie głupoty opowiada (może go pociąga własna siostra i tak
        się realizuje) ale moim zdaniem to wcale nie jest takie niedorzeczne. W końcu
        brata znamy od zawsze i bardzo kochamy. Różne są zboczenia a zdaje mi się, że
        historia coś przebąkuje o podobnych wypadkach...
    • johann3 Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 19.07.02, 08:38
      mam trzech braci, jestem najstarszy, dobrze, że żaden nie prosił o takie lekcje,
      • agick Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 19.07.02, 09:00
        johann3 napisał:

        > mam trzech braci, jestem najstarszy, dobrze, że żaden nie prosił o takie
        lekcje
        > ,

        brat...??
        nie, no siostra lub kuzynka to jeszcze oki ale brat.....
        ale może bracia prosili kogoś inngo z rodziny... albo jak w american pie....
        wiesz, szarlotka, te sprawy.. ważne, żeby ciepła ale nie gorąca...
    • matrek A z mamą nie próbowaleś ? 19.07.02, 09:08
      Ciekawe, czy byłoby Ci tak samo dobrze, jak siostrze z ojcem ...

      P.S.
      Jakiejś suczki w domu nie masz ?
    • Gość: Twiggy Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra IP: *.kielce.com.pl 19.07.02, 09:57
      Idz do parku na spacer zamiast takie glupoty pisac...bleee
      Zalosne, az wstyd, ze jestes z Kielc.
    • wz1956 Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 21.07.02, 14:21
      Pieprzysz bzdury ale polecam film "Droga do Saliny"
    • nikt_inny nie dajcie się podpuścić! 21.07.02, 19:18
      Wyjdzie w końcu na to, że macie większe wyrzuty sumienia niż on.

      po pierwsze: której teraz 17-latki trzeba uczyć "miłości"? to nie te czasy
      chłopie!

      po drugie: kopulowanie z własną siostrą to nic innego niż "chów wsobny"
      praktykowany przez faraonów - dlatego wyginęli. Ujawniają się potem geny
      recesywne i rodzą się dzieci upośledzone, czyli takie jak Ty.

      po trzecie: jest na to pewnie jakiś paragraf (nazywa się to kazirodztwem),
      Dziękuj Bogu że urodziłeś się w Kielcach, jakbyś urodził się w USA to już ktoś
      może oskarzyłby cie o molestowanie.
      • Gość: IREK DO WSZYSTKICH IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 15:55
        Zaskoczony jestem tak straszna wrogoscia po czyims szczerym wyznaniu...

        Pozatym nie ma juz kieleckiego tyklo świętokrzyskie. Dziwi mnie takie
        wrogie nastawienie do naszego regionu - ale widac trafne jest stwierdzenie
        ze "polak polakowi faszystą w kraju i za granica". Jestem zadowalony
        z regionu w ktorym mieszkam jest bardzo ladny i ma swoja szlachetna
        historie. "szkieletczyzna" to juz nie pasuje bo jestesmy pod wzgledem
        ekonomicznym przed wiekszoscia regionow w Polsce - plasujemy sie praktycznie
        w samym srodku.

        Odnoscie siostry to ona sama prosila. A poza tym po wypowiedziach
        wiekszosci uczestnikow tego watka odnosze wrazenie ze oni sa dopiero
        zboczeni, czuc od nich chora niespelnioona sexualnie psychika.
        ale ja nie bede ich za to potepial i na nich bluzgal... ich problem.

        Pozdrawiam. Irek.
        • agick hej, 22.07.02, 16:08
          wrogością jesteś zaskoczony...??
          przecież Ty jesteś chory - Ty i Twoja siostra... a to co robićie (jeśli w
          ogóle) to jest zboczeniem. To jest chorobą. A może mamy i taty zapoytaj co oni
          na to jakie fajne dzieci im wyrosły.

          To nie tylko jest chore - to do kompletu jest przestępstwo.
          Ja pierdziu - ale ludzie mają narąbane.

          Słuchaj - nie pisz zatem takich bzdetów jak jesteś oburzony poziomem agresjii
          na Twoje wypociny. Każdy normalny człowiek zareaguje tak samo na taką dewiację..
          Tobie polecam -
          a) zimny kubeł wody jak najdzie Cię następny raz
          b) lobotomię czołową..

          z tendecją do punktu b).

          bez pozdrowień.
          • hookean Chore ? do agick 22.07.02, 16:23
            Etam, wszyscy popełniamy,to "chore przestępstwo", o którym pisze agick,z taką
            tylko różnicą, że przeważnie, nie jest to z naszą siostrą lub bratem.

            Tak abstrahując od powyższego przypadku, co jest nienormalnego i chorego w
            uprawianiu seksu z własnym rodzeństwem, jeśli jest ono juz dojrzałe i świadomie
            podejmujące wybór, ktokolwiek z Was potrafi odpowiedzieć sensownie ? Nie sądzę.
            • agick hookean... 22.07.02, 16:32

              w odpowiedzi na Twą błyskotliwą tezę zadam Ci pytanie - czy 17 letnia
              dziewczyna jest świadoma w pełni i dorosła..?
              po drugie - owszem, to zboczenie i nie jest to moja teoria tylko fakt.
              spraw sobie zatem parkę - chopca i dziewczynkę i pozwól im na tę fascynującą
              przygodę pt. stsunki kazirodcze.
              Takich jak Ty tylko krok dzieli od uparwiania seksu ze swoim dzieckiem - no bo
              właściwie co w tym złego, prawda..?

              25 letni brat z 17 letnia siostrą to jest przestępstwo - ona jest nieletnia..
              Boże, jestem w szoku na to co piszesz.. a zwłaszcza na Twoje podejście do
              tematu - brrr.
              • jurek7 Re: hookean... 22.07.02, 17:24
                agick napisała:

                > 25 letni brat z 17 letnia siostrą to jest przestępstwo - ona jest nieletnia..
                Jest to przestępstwo ale nie z tego powodu. Według art 201 "Kto dopuszcza się
                obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego,
                przysposabiającego, brata lub siostry,
                podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."

                Przestępstwem jest stosunek z osobą poniżej 15 roku życia (choć ludziom wydaje
                się że granicą jest 18 lat)

                Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania
                płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania
                takiej czynności,
                podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                § 2. Tej samej karze podlega, kto utrwala treści pornograficzne z udziałem
                takiej osoby.
                • Gość: IREK Re: hookean... IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 18:30
                  jurek7 napisał:

                  > agick napisała:
                  >
                  > > 25 letni brat z 17 letnia siostrą to jest przestępstwo - ona jest nieletni
                  > a..
                  > Jest to przestępstwo ale nie z tego powodu. Według art 201 "Kto dopuszcza się
                  > obcowania płciowego w stosunku do wstępnego, zstępnego, przysposobionego,
                  > przysposabiającego, brata lub siostry,
                  > podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5."
                  >
                  > Przestępstwem jest stosunek z osobą poniżej 15 roku życia (choć ludziom
                  wydaje
                  > się że granicą jest 18 lat)
                  >
                  > Art. 200. § 1. Kto doprowadza małoletniego poniżej lat 15 do obcowania
                  > płciowego lub do poddania się innej czynności seksualnej albo do wykonania
                  > takiej czynności,
                  > podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.
                  > § 2. Tej samej karze podlega, kto utrwala treści pornograficzne z udziałem
                  > takiej osoby.

                  Masz calkowita racje,
                  a ludzie niektorzy tu wypowiadajacy sie nie wiedza
                  o czym mowia w sensie prawnym i strasznie chca dowiesc swej ineligencji...
                  z reszta pewnie o zyciu intymnym tylko czytali...;)
              • hookean Re: agick... 22.07.02, 18:40
                agick napisała:

                > w odpowiedzi na Twą błyskotliwą tezę zadam Ci pytanie - czy 17 letnia
                > dziewczyna jest świadoma w pełni i dorosła..?

                Ja nawet nie wiem, czy 25 letnia dziewczyna jest świadoma i w pełni dorosła, bo
                i skąd ?
                Zauwaz jednak, że nie rozpatruję tego problemu pod kątem wieku, ale samego
                czynu i by odrzucić Twoje opory odnosnie nie posiadania dowodu osobistego przez
                uprawiające seks rodzeństwo, załóżmy dla tej dyskusji, że rozpatrujemy
                przypadek dwojga już pełnoletnich osób.

                > po drugie - owszem, to zboczenie i nie jest to moja teoria tylko fakt.
                > spraw sobie zatem parkę - chopca i dziewczynkę i pozwól im na tę fascynującą
                > przygodę pt. stsunki kazirodcze.

                Co jest tu dokładnie zboczeniem, czy to, ze dwoje ludzi uprawiających seks jest
                obdarzone tym samym DNA, jaki jest zatem wyznacznik odmienności poprawnych
                seksualnie partnerów ?

                > Takich jak Ty tylko krok dzieli od uparwiania seksu ze swoim dzieckiem - no
                bo właściwie co w tym złego, prawda..?

                Dzieli mnie znacznie więcej( i nie myl rodzeństwa z własnym dzieckiem, jest
                różnica chyba ?), ale nie wynika to z obawy przed "złym", choć dalej nie
                wytłumaczyłaś co w tym złego.

                • Gość: IREK DOBRZE MOWI IP: *.kielce.cvx.ppp.tpnet.pl 22.07.02, 18:48
                  hookean napisał:

                  > agick napisała:
                  >
                  > > w odpowiedzi na Twą błyskotliwą tezę zadam Ci pytanie - czy 17 letnia
                  > > dziewczyna jest świadoma w pełni i dorosła..?
                  >
                  > Ja nawet nie wiem, czy 25 letnia dziewczyna jest świadoma i w pełni dorosła,
                  bo
                  >
                  > i skąd ?
                  > Zauwaz jednak, że nie rozpatruję tego problemu pod kątem wieku, ale samego
                  > czynu i by odrzucić Twoje opory odnosnie nie posiadania dowodu osobistego
                  przez
                  >
                  > uprawiające seks rodzeństwo, załóżmy dla tej dyskusji, że rozpatrujemy
                  > przypadek dwojga już pełnoletnich osób.
                  >
                  > > po drugie - owszem, to zboczenie i nie jest to moja teoria tylko fakt.
                  > > spraw sobie zatem parkę - chopca i dziewczynkę i pozwól im na tę fascynują
                  > cą
                  > > przygodę pt. stsunki kazirodcze.
                  >
                  > Co jest tu dokładnie zboczeniem, czy to, ze dwoje ludzi uprawiających seks
                  jest
                  >
                  > obdarzone tym samym DNA, jaki jest zatem wyznacznik odmienności poprawnych
                  > seksualnie partnerów ?
                  >
                  > > Takich jak Ty tylko krok dzieli od uparwiania seksu ze swoim dzieckiem - n
                  > o
                  > bo właściwie co w tym złego, prawda..?
                  >
                  > Dzieli mnie znacznie więcej( i nie myl rodzeństwa z własnym dzieckiem, jest
                  > różnica chyba ?), ale nie wynika to z obawy przed "złym", choć dalej nie
                  > wytłumaczyłaś co w tym złego.
                  >


                  POPIERAM, POPIERAM, POPIERAM MOWISZ KIERUJAC SIE ROZUMEM A NIE CHECIA SAMEGO
                  GADANIA
              • stukacz22 Re: hookean... 25.07.02, 01:22
                agick napisała:

                > 25 letni brat z 17 letnia siostrą to jest przestępstwo - ona jest nieletnia..
                > Boże, jestem w szoku na to co piszesz.. a zwłaszcza na Twoje podejście do
                > tematu - brrr.

                ehheheheheheh widze ze niektóre forumowiczki UZALEŻNIŁY sie od forum, i
                naprawde przeżywają słowo pisane

                AGICK zdaje sie ze za duzo czytasz babskich czasopism, brazylijskich telenowel

                pozdr.
            • momi Re: hookean 22.07.02, 17:15
              Silisz się na oryginalność czy dowcip?;)
              Człowiek jako istota społeczna ma zakodowany wzorzec norm,a związki kazirodcze
              to jedno z największych tabu we wszystkich kulturach.Odpowiedz jest banalnie
              prosta skąd się wzięło to tabu:względy biologiczne.Jaśniej?

              PS. Zapewne w odpowiedzi przeczytam,że nie wyczułam ironii w Twojej
              wypowiedzi:)))Niesmaczne to było...
              • agick momi... 22.07.02, 17:44
                niesmaczne od początku - ten post (mam nadzieję, że to żart) i postawa tego
                hookena..
                ale nam społeczeństwo rośnie - brat z siostrą a obserwator przyklaskuje...
                • momi Re: agick 22.07.02, 17:54
                  agick napisała:

                  > niesmaczne od początku - ten post (mam nadzieję, że to żart) i postawa tego
                  > hookena..

                  Ja obstawiam,że Hookean zarzuci nam brak dystansu do jego wypowiedzi.I to,że
                  nie wyczułyśmy ironii.A to co napisał założyciel wątku wzięłam za kolejną
                  prowokację i wytwór odmóżdżonej nudy.Po dzisiejszej jego wypowiedzi nie wiem co
                  myśleć.
                  • agick mo... 22.07.02, 17:57

                    ja się od początku wpisałam z założeniem że to głupi dowcip - forum senne to
                    trzeba ludzi obudzić a nic nie działa tak pobudzająco jak mały skanadlik... a
                    teraz... a teraz nie wiem sama - głupie to i już.... i straszne - jeśli to
                    prawda....dziurawe emocje..

                    ciekawe jak będą wyglądały związki z innymi tych dwojga..
                    I nie znam odpowiedzi.
              • hookean Re: MOMI 22.07.02, 18:25
                momi napisała:

                > Silisz się na oryginalność czy dowcip?;)
                > Człowiek jako istota społeczna ma zakodowany wzorzec norm,a związki
                >kazirodcze to jedno z największych tabu we wszystkich kulturach.Odpowiedz jest
                >banalnie prosta skąd się wzięło to tabu:względy biologiczne.Jaśniej?

                W opowiedzi otrzymasz stwierdenie, ze nie rozróżniasz pytań na dany temat od
                akceptacji "problemu" w danym temacie, to jedno.
                Odnośnie względów biologicznych, proszę nie mylić seksu z rodzeństwem z
                poczęciem dziecka, bo zapewne chodziło Ci o możliwość ewentualnych powikłań,
                natomiast tu jakichkolwiek nie widzę. Człowiek jako istota społeczna ma tyle
                zakodowanych wzorców norm ile jest społeczeństw,a to chyba o czymś innym
                świadczy ?

                Wciąż nie otrzymałem sensownej odpowiedzi, czym się różni seks z ( pełnoletnim)
                rodzeństwem od seksu z osobą nie związaną biologicznie z nami ?

                > PS. Zapewne w odpowiedzi przeczytam,że nie wyczułam ironii w Twojej
                > wypowiedzi:)))Niesmaczne to było...

                Jak juz wyżej napisałem ;-)


                • momi Re: Hookean:) 22.07.02, 19:05
                  hookean napisał:

                  >
                  > W opowiedzi otrzymasz stwierdenie, ze nie rozróżniasz pytań na dany temat od
                  > akceptacji "problemu" w danym temacie, to jedno.

                  *****Ja nie wyczułam w wypowiedzi Twojej akceptacji "problemu w danym
                  temacie" tylko odpowiedziałam jak potrafiłam na PYTANIE zadane przez
                  Ciebie.Skąd zatem ta irytacja?No, nie spodziewałam się:))Nie przyszło mi do
                  głowy,ze to akceptujesz, na pytanie usiłowałam odpowiedzieć(a pozwoliłam sobie
                  stwierdzić,że postawienie go to wynik silenia się na oryginalność bądż dowcip i
                  tyle)

                  > Odnośnie względów biologicznych, proszę nie mylić seksu z rodzeństwem z
                  > poczęciem dziecka, bo zapewne chodziło Ci o możliwość ewentualnych powikłań,
                  > natomiast tu jakichkolwiek nie widzę.

                  **** Jako żyjący na początku XXI wieku nie widzisz związku seksu z
                  poczęciem .Wzorce i normy dana kultura ma zakodowane nie od dziś, zatem
                  powstanie owego tabu wiąże się z przyczynami biologicznymi.Dawno, dawno temu
                  kiedy takie tabu powstało seks wiązał się bardzo często z poczęciem.

                  Człowiek jako istota społeczna ma tyle
                  > zakodowanych wzorców norm ile jest społeczeństw,a to chyba o czymś innym
                  > świadczy ?
                  >
                  > Wciąż nie otrzymałem sensownej odpowiedzi, czym się różni seks z (
                  pełnoletnim)
                  > rodzeństwem od seksu z osobą nie związaną biologicznie z nami ?
                  >

                  *****Z tym ,że wiąże się z przełamaniem silnego tabu.A to siedzi w naszej
                  świadomości(podświadomości)jako spadek po prapraprzodkach.

                  Pozdrawiam:))



                  >
                  • hookean Re: MOMI :-) 22.07.02, 19:30
                    momi napisała:


                    > *****Ja nie wyczułam w wypowiedzi Twojej akceptacji "problemu w danym
                    > temacie" tylko odpowiedziałam jak potrafiłam na PYTANIE zadane przez
                    > Ciebie.Skąd zatem ta irytacja?No, nie spodziewałam się:))Nie przyszło mi do
                    > głowy,ze to akceptujesz, na pytanie usiłowałam odpowiedzieć(a pozwoliłam
                    >sobie stwierdzić,że postawienie go to wynik silenia się na oryginalność bądż
                    >dowcip i tyle)

                    Ja nie jestem poirytowany, absolutnie ;-)
                    Nie rozumiem tylko, dlaczego Twoim zdaniem zadawanie pytań odnośnie tego, co
                    ludzie robią jest niesmaczne, oraz zastanawiam sie, jak Ty byś sprecyzowała
                    moje pytanie, by nie pojawiały sie zarzuty "silenia się na oryginalność bądź
                    dowcip", a po tym "tyle" coś jeszcze było ;-)


                    > **** Jako żyjący na początku XXI wieku nie widzisz związku seksu z
                    > poczęciem .Wzorce i normy dana kultura ma zakodowane nie od dziś, zatem
                    > powstanie owego tabu wiąże się z przyczynami biologicznymi.Dawno, dawno temu
                    > kiedy takie tabu powstało seks wiązał się bardzo często z poczęciem.

                    Kiedy te poczecia wynikały głównie z tego, ze człowiek nie potrafił ich unikać,
                    podobnie było z chorobami, które teraz sa uleczalne, co nie znaczy, że cholera
                    wciąz musi mi się kojarzyć ze smiercią ,jak to w średniowieczu bywało( juz i w
                    tamtych czasach robiono prezerwatywy).
                    A człowiek sie zmienia, co normalne, bo nie zyjemy w tych samych warunkach
                    cywilizacyjnych,zatem to co stare nie musi byc nadrzedne wobec tego co nowe.

                    > *****Z tym ,że wiąże się z przełamaniem silnego tabu.A to siedzi w naszej
                    > świadomości(podświadomości)jako spadek po prapraprzodkach.

                    Po tych praprzodkach mamy wiele spadków,podobno grzech pierworodny również, nie
                    ma się zatem co kierować owymi "tabu", bo zalet w nich wiele być nie musi
                    godnych kultywowania.

                    Pozdrawiam
                    • momi Re: Hookean:-) 22.07.02, 20:54
                      hookean napisał:


                      >
                      > Ja nie jestem poirytowany, absolutnie ;-)
                      > Nie rozumiem tylko, dlaczego Twoim zdaniem zadawanie pytań odnośnie tego, co
                      > ludzie robią jest niesmaczne,

                      *** Wiesz ciekawa jestem gdybyś założył taki wątek i zadał pytanie(bez piętna
                      tego wyznania Irka) czy miałbyś wielu dyskutantów(bo w kontekście tego wyznania
                      założyciela wątku Twoje pytanie wzbudziło mój niesmak, przyznaję).Może będzie
                      podobnie jak tu, większość albo oburzy się albo zażartuje by "rozbroić
                      temat",bo...właściwie sprawa jest bezdyskusyjna.

                      oraz zastanawiam sie, jak Ty byś sprecyzowała
                      > moje pytanie, by nie pojawiały sie zarzuty "silenia się na oryginalność bądź
                      > dowcip", a po tym "tyle" coś jeszcze było ;-)

                      ****Załóż wątek.Może uzyskasz sensowne odpowiedzi.
                      >
                      >
                      > > >
                      > Kiedy te poczecia wynikały głównie z tego, ze człowiek nie potrafił ich
                      unikać,
                      >
                      > podobnie było z chorobami, które teraz sa uleczalne, co nie znaczy, że
                      cholera
                      > wciąz musi mi się kojarzyć ze smiercią ,jak to w średniowieczu bywało( juz i
                      w
                      > tamtych czasach robiono prezerwatywy).
                      > A człowiek sie zmienia, co normalne, bo nie zyjemy w tych samych warunkach
                      > cywilizacyjnych,zatem to co stare nie musi byc nadrzedne wobec tego co nowe.

                      ****Nie masz racji, cywilizacja ludzka jeszcze nie poradziła sobie z
                      niechcianymi poczeciami.No chyba,że dla Ciebie cywilizacja ludzka to tylko
                      cywilizacja zachodnia.A te dawne prezerwatywy to chyba raczej mało skuteczne
                      musiały być sądząc po materiale:)A tabu ,o którym piszę to nie w średniowieczu
                      się zrodziło ,ale tysiące lat temu.Dlatego jako przyczynę POWSTANIA tego tabu
                      ( zakazu ,nietykalnej swiętości)podałam względy biologiczne,a to,że uznawane
                      jest za zakaz wynika z głębokiego zakorzenienia się .I tkwi i będzie tkwić w
                      nas.

                      > Po tych praprzodkach mamy wiele spadków,podobno grzech pierworodny również,
                      nie
                      >
                      > ma się zatem co kierować owymi "tabu", bo zalet w nich wiele być nie musi
                      > godnych kultywowania.

                      *****To tkwi głęboko i nie można ot tak sobie powiedzieć :"po co nam to ".
                      Jest SILNE , tak silne,że wielu nawet nie chce rozmawiać...Temat tabu.Dlatego
                      jak założysz wątek to życzę Ci WIELU dyskutantów i sensownych wypowiedzi.
                      Pozdrawiam:)
                      • hookean Re: Hookean:-) 22.07.02, 21:35
                        Przyznam, ze Twoje podejście jest dość dziwne,piszesz ze porozmawiałabyś
                        ( prędzej) na zadane przeze mnie pytanie, ale w innym wątku,przecież ja już
                        dawno nie posługuję się przypadkiem Irka.
                        Czy Ty droga Moimi, próbujesz w ten sposób uciec od polemiki, wolałbym 100
                        razy gdybyś mi napisała otwarcie, że nie czujesz sie przygotowana mentalnie do
                        takich rozmów, ponieważ np. masz blokadę w tej materii po przodkach z przed 100
                        tysięcy lat, naprawdę.

                        Powiem tak, tych "tabu" mamy dokładnie tyle ile nam zostanie wpojonych za
                        naszego życia, ja osobiście nic nie dziedziczę, próbuję rozumować, a nie
                        posługiwać się mglistymi obawami zwanymi "tabu".

                        Naturalnie, że cywilizacja ludzka, jako całosć nie poradziła sobie z
                        niechcianymi porodami, ale wynika to z niewiedzy i biedy głównie.

                        Co więcej przypadki kazirodztwa zdarzały się od tysiącleci( z tego co w
                        literaturze znaleźć można) natomiast powoływanie się na neandartalczyków jest
                        trochę groteskowe,bo nie znam żadnego autora takowych opracowań
                        rozpatrywanego "tabu" z tego okresu właśnie.

                        Podejdźmy jednak rozumowo do seksu rodzeństwa.

                        1. Czy to chore ?

                        Nie, bo choroba nie leczona wykańcza z czasem, w przypadku powyższym się tak
                        nie dzieje.

                        2. Czy to złe ?

                        Też nie można tak powiedzieć, skoro zainteresowane strony nie czują się
                        pokrzywdzone, a wręcz przeciwnie mają satysfakcję.

                        Pytam więc nadal nieustępliwie, czy istnieją jakieś racjonalne przesłanki ( nie
                        obawy, typu "tabu" !) mówiące, że seks i tylko seks czyni coś złego w przypadku
                        rodzeństwa ?

                        Wiesz, od bardzo dawna jest wiele owych "tabu" wsród ludzi i z tego, co wiem
                        nic dobrego one dla ludzkości nie "zrobiły", a wręcz przeciwnie, były motorem
                        zacofania i hamowały rozwój człowieka, a zarazem krzywdziły wielu normalnych
                        ludzi. Nawet seks czarnoskórego z białą damą, był kiedyś tematem "tabu",
                        podobnie jak rozmowy z "czarownicą", którą się można było stać przez samą tylko
                        swobode seksualną tak zwalczaną przez ówczesny Kościół.

                        Pozdrawiam gorąco ;-)





                        • momi Re: Hookean:-) 22.07.02, 23:15
                          hookean napisał:

                          > Przyznam, ze Twoje podejście jest dość dziwne,piszesz ze
                          porozmawiałabyś
                          > ( prędzej) na zadane przeze mnie pytanie, ale w innym wątku,przecież ja już
                          > dawno nie posługuję się przypadkiem Irka.

                          *****Czy napisałam ,że JA bedę miała ochotę rozmawiać w tamtym
                          wątku. Czy ja z Tobą niechętnie tu rozmawiam?????Proponowałam byś go
                          założył ,bo ludzie mogą nie zauważyć Twojego pytania
                          wtrąconego w wyznania Irka.Ja je zauważyłam, ale może nie zauważą Ci, którzy
                          mogą udzielić Ci naprawdę sensownych odpowiedzi.

                          > Czy Ty droga Moimi, próbujesz w ten sposób uciec od polemiki, wolałbym 100
                          > razy gdybyś mi napisała otwarcie, że nie czujesz sie przygotowana mentalnie
                          do
                          > takich rozmów, ponieważ np. masz blokadę w tej materii po przodkach z przed
                          100
                          >
                          > tysięcy lat, naprawdę.

                          *****Tak to chyba jasne.Napisałam Ci o bezdyskusyjności niektórych kwestii.Tak
                          dla mnie rówież kazirodztwo to tabu.I jestem "nieprzygotowana
                          mentalnie"(inaczej mówiąc w głowie mi się to nie mieści,że można zaakceptować
                          sypianie siostry z bratem).A tak w ogóle to jestem jedynaczką:))
                          >
                          > Powiem tak, tych "tabu" mamy dokładnie tyle ile nam zostanie wpojonych za
                          > naszego życia,


                          ja osobiście nic nie dziedziczę, próbuję rozumować, a nie
                          > posługiwać się mglistymi obawami zwanymi "tabu".

                          *****Chcesz otwarcie więc proszę: ja nie rozumuję w kwestii kazirodztwa, o
                          której rozmawiamy.
                          >
                          > Naturalnie, że cywilizacja ludzka, jako całosć nie poradziła sobie z
                          > niechcianymi porodami, ale wynika to z niewiedzy i biedy głównie.
                          >
                          > Co więcej przypadki kazirodztwa zdarzały się od tysiącleci( z tego co w
                          > literaturze znaleźć można)
                          ****To ,że się zdarzało,zdarza i zdarzać bedzie to jasne.

                          natomiast powoływanie się na neandartalczyków jest
                          > trochę groteskowe,bo nie znam żadnego autora takowych opracowań
                          > rozpatrywanego "tabu" z tego okresu właśnie.

                          ****To znaczy,że masz opracowania naukowe o życiu seksualnym neandertalczyków,
                          z których wynika,że kazirodztwo było na równi ze stosunkami z obcymi(bo wyżej
                          napisałeś o przypadkach kazirodztwa sprzed tysięcy lat:).Podaj tytuł, to
                          ciekawe.Poczytam sobie czy się ZDARZAŁY czy były POWSZECHNE.
                          >
                          > Podejdźmy jednak rozumowo do seksu rodzeństwa.
                          >
                          > 1. Czy to chore ?
                          >
                          > Nie, bo choroba nie leczona wykańcza z czasem, w przypadku powyższym się tak
                          > nie dzieje.
                          >
                          > 2. Czy to złe ?
                          >
                          > Też nie można tak powiedzieć, skoro zainteresowane strony nie czują się
                          > pokrzywdzone, a wręcz przeciwnie mają satysfakcję.
                          >
                          > Pytam więc nadal nieustępliwie, czy istnieją jakieś racjonalne przesłanki (
                          nie
                          >
                          > obawy, typu "tabu" !) mówiące, że seks i tylko seks czyni coś złego w
                          przypadku
                          >
                          > rodzeństwa ?
                          >
                          > Wiesz, od bardzo dawna jest wiele owych "tabu" wsród ludzi i z tego, co wiem
                          > nic dobrego one dla ludzkości nie "zrobiły", a wręcz przeciwnie, były motorem
                          > zacofania i hamowały rozwój człowieka, a zarazem krzywdziły wielu normalnych
                          > ludzi. Nawet seks czarnoskórego z białą damą, był kiedyś tematem "tabu",
                          > podobnie jak rozmowy z "czarownicą", którą się można było stać przez samą
                          tylko
                          >
                          > swobode seksualną tak zwalczaną przez ówczesny Kościół.

                          ****To wiążesz z religią, a każda ma jakieś zakazy.Na pewno religia katolicka
                          spowodowała,że w ludziach sporo jest strachu, uprzedzeń(w tym seksualnych).Dali
                          sobie niektórzy wmówić,że coś jest złe, brzydkie.A w innej kulturze i religii -
                          stosunek do tych samych kwestii jest inny.I to naprawdę szerszy temat.My
                          rozmawiamy o kazirodztwie.Wskaż mi społeczność(może być jakieś opracowanie),w
                          której akceptuje się związki kazirodcze(tylko nie pisz mi ,że sie zdarzają, bo
                          to wiem jak każdy).
                          • hookean Re: Momi :-) 23.07.02, 09:13
                            Momi:

                            ****To znaczy,że masz opracowania naukowe o życiu seksualnym neandertalczyków,
                            z których wynika,że kazirodztwo było na równi ze stosunkami z obcymi(bo wyżej
                            napisałeś o przypadkach kazirodztwa sprzed tysięcy lat:).Podaj tytuł, to
                            ciekawe.Poczytam sobie czy się ZDARZAŁY czy były POWSZECHNE

                            To znaczy, ze gdybym chciał się w swych rozważaniach cofać aż do tak odłegłych
                            czasów, to nie uzywałbym zwrotu od tysiącleci,ale dziesiątków tysiecy lat.

                            ****Wskaż mi społeczność(może być jakieś opracowanie),w której akceptuje się
                            związki kazirodcze(tylko nie pisz mi ,że sie zdarzają, bo to wiem jak każdy).

                            Jestem gotów wskazac społeczność ( która istniała) w której akceptowany był
                            kanibalizm, jakżesz teraz nieakceptowany,ale nie jestem wstanie wskazać takiego
                            społeczeństwa, które stosowałoby się jako całość do zasady "nie zabijaj", "nie
                            cudzołóż", "nie kradnij" " kochaj bliźniego swego..."itd.

                            Gdybym oczekiwał odpowiedzi od innych osób nie rozmawiałbym przeciez z Tobą,
                            tylko założył sobie osobny wątek, bo akurat tyle to jeszcze potrafię i wiem ze
                            swojego rozumu, ze mi to wolno, a swoja droga też jestem jedynakiem. Chciałem
                            się jednak przekonać, jak ludzie na poziomie potrafią rozmawiać na tematy
                            kontrowersyjne, to wszystko.

                            Pozdrawiam

                            • momi Re: Hookean :-) 23.07.02, 12:34
                              hookean napisał:


                              >
                              > ****To znaczy,że masz opracowania naukowe o życiu seksualnym
                              neandertalczyków,
                              > z których wynika,że kazirodztwo było na równi ze stosunkami z obcymi(bo wyżej
                              > napisałeś o przypadkach kazirodztwa sprzed tysięcy lat:).Podaj tytuł, to
                              > ciekawe.Poczytam sobie czy się ZDARZAŁY czy były POWSZECHNE
                              >
                              > To znaczy, ze gdybym chciał się w swych rozważaniach cofać aż do tak
                              odłegłych
                              > czasów, to nie uzywałbym zwrotu od tysiącleci,ale dziesiątków tysiecy lat.


                              ****To ja w takim razie proszę o dokładne przeczytanie moich poprzednich
                              wypowiedzi.Napisałam tam,ze owo tabu zrodziło się tysiące lat temu.Ty
                              odpisałeś ,że nie znasz opracowań, które dowodziłyby,że neandertalczycy mieli
                              takie tabu.Ja też nie napisałam DZIESIĄTKI TYSIĘCY lat.Tobie wolno napisać,że
                              tysiące lat temu...,a jeśli ja napiszę to samo to wmawiasz mi ,że miałam na
                              myśli neandertalczyków.Niekonsekwencja w Twojej wypowiedzi.Przyznaję,że
                              chciałam złapać Cię tu za słówko.Jak widzę skutecznie.
                              >
                              > ****Wskaż mi społeczność(może być jakieś opracowanie),w której akceptuje się
                              > związki kazirodcze(tylko nie pisz mi ,że sie zdarzają, bo to wiem jak każdy).
                              >
                              > Jestem gotów wskazac społeczność ( która istniała) w której akceptowany był
                              > kanibalizm, jakżesz teraz nieakceptowany,ale nie jestem wstanie wskazać
                              takiego
                              >
                              > społeczeństwa, które stosowałoby się jako całość do zasady "nie
                              zabijaj", "nie
                              > cudzołóż", "nie kradnij" " kochaj bliźniego swego..."itd.


                              *****Odbiegasz od tematu,ale trudno.To też coś mówi.
                              >
                              > Gdybym oczekiwał odpowiedzi od innych osób nie rozmawiałbym przeciez z Tobą,
                              > tylko założył sobie osobny wątek, bo akurat tyle to jeszcze potrafię i wiem
                              ze
                              > swojego rozumu, ze mi to wolno, a swoja droga też jestem jedynakiem. Chciałem
                              > się jednak przekonać, jak ludzie na poziomie potrafią rozmawiać na tematy
                              > kontrowersyjne, to wszystko.

                              >**** Jak na forum przystało dobrze byłoby zobaczyć reakcję innych.Cały czas
                              uparcie twierdzę,że Irek ze swoimi wyznaniami mógł odstraszyć takich
                              dyskutantów.I tyle.
                              Pozdrawiam:)
                              >
                              • hookean Re: MOMI :-) 23.07.02, 14:35
                                momi napisała:


                                > ****To ja w takim razie proszę o dokładne przeczytanie moich poprzednich
                                > wypowiedzi.Napisałam tam,ze owo tabu zrodziło się tysiące lat temu.

                                Zgadza się tak napisłaś, ale dorzuciłaś jeszcze uwarunkowania biologiczne,
                                które wówczas powstały i rzutują na nas obecnie.

                                >Ty
                                > odpisałeś ,że nie znasz opracowań, które dowodziłyby,że neandertalczycy mieli
                                > takie tabu.Ja też nie napisałam DZIESIĄTKI TYSIĘCY lat.Tobie wolno napisać,że
                                > tysiące lat temu...,a jeśli ja napiszę to samo to wmawiasz mi ,że miałam na
                                > myśli neandertalczyków.Niekonsekwencja w Twojej wypowiedzi.Przyznaję,że
                                > chciałam złapać Cię tu za słówko.Jak widzę skutecznie.


                                Błąd popełniłaś, ale Ty, a zaraz wytłumaczę tez dlaczego miałem prawo
                                potraktowac Twoje "tysiąclecia" inaczej, niż moje, czyli jako "dziesiątki
                                tysięcy lat".
                                Otóż nasze biologiczne "kody" niczym widocznym nie różnią się od tych z przed
                                tysiącleci, ponieważ wszelkie wyraźne zmiany w tej materii były tworzone o
                                wiele wcześniej.
                                Śmiało mozna powiedzieć, że co najmnniej od czasów Neandartalczyka i
                                wczesniejszych jego przodków. Jak widzisz potraktowałem Twoje "tysiąclecia"
                                jako przejęzyczenie na Twoją korzyść,bo w innym przypadku, Twoje stwierdzenie
                                jakoby jakieś ewolucyjne zmiany zachodziły juz kilka tysięcy lat temu,
                                brzmiałoby wyjatkowo niemądrze.


                                > *****Odbiegasz od tematu,ale trudno.To też coś mówi.


                                Nie tyle odbiegam od tematu, co staram Ci się wytłumaczyć , że odpowiedź na tak
                                postawione pytanie jest bezsensu, podobnie jak i pytanie.
                                Przykładowo,każde społeczeństwo akceptuje zabijanie ludzi, jak tez zarazem
                                akceptuje miłość do bliźniego swego, podobnie jest z kazirodztwem, kwestia
                                wyboru.

                                > >**** Jak na forum przystało dobrze byłoby zobaczyć reakcję innych.Cały czas
                                > uparcie twierdzę,że Irek ze swoimi wyznaniami mógł odstraszyć takich
                                > dyskutantów.I tyle.

                                Jestes Ciekawa reakcji innych, a nie założyłaś do tej pory nowego wątku w tym
                                temacie, to sprzeczne zatem z tym co piszesz.


                                Bardzo miło mi się z Toba dyskutuje ;-)
        • lyche1 Re: Drogi Irku 22.07.02, 16:46
          Wiesz co pomyliłeś instytucje. Po rozgrzeszenie trzeba się udać do takiego
          budynku z krzyżem na górze. Znajdziesz go w każdym więszym mieście na placu
          głównym ( w byłym kieleckim a obecnie świętokrzyskim np. Św. Katarzyna ale może
          nie jesteś katolikiem? Nie wiem jak to sie odbywa w innych wiarach).
          My Ci go nie udzielimy. Przykro mi. A najlepiej zapytaj taty i mamy co na ten
          temat sądzą. Bo muszę Ci powiedzieć iż na Forum jest pełno zboczeńców,
          pseudopsychologów i pseudopsycholi. A potem będziesz się tłumaczył, że taka
          Lyche Ci tak na forum doradziła.
          • agick lyche.. 22.07.02, 16:48
            a czytałaś zote argumenty hookean'a..?
            skąd to się bierze...????
    • Gość: LysyDresiarz Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra IP: 195.112.95.* 22.07.02, 17:05
      No,

      Przespal sie brat z siostra.
      Siostra mowi: niezly jestes, lepszy od Ojca.
      Na co brat: wiem, matka mi mowila.

      Pa Pa
      • agick Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 22.07.02, 17:12
        no niby tak - i nie wiadomo położyć się i płakać czy udać że szafa gra...

        łysy - fajne posumowanie... zupełnie nie na dresiarza...:)



        Gość portalu: LysyDresiarz napisał(a):

        > No,
        >
        > Przespal sie brat z siostra.
        > Siostra mowi: niezly jestes, lepszy od Ojca.
        > Na co brat: wiem, matka mi mowila.
        >
        > Pa Pa
    • Gość: hybryda hm... IP: 216.51.32.* 22.07.02, 20:21
      Problem warty zastanowienia. Zreszta tak jak problem, czy tez jego brak, w
      sprawach homo-zwiazkow. No bo jezeli np. dwoch facetow moze to czemu odrzuca
      nas mysl brat-siostra? Naprawde chodzi tylko o to samo nazwisko, a wlasciwie
      geny? Hm...
      • kilovolt Re: hm... 22.07.02, 23:38
        Zgadza się, dwóch facetów jest na pewno bardziej niesmaczne niż brat z siostrą.
        • Gość: dziwny Re: hm... IP: *.dyn.optonline.net 23.07.02, 06:18

          A czy wyscie tu wszyscy powariowali?
          Facet robi sobie jaja z was.
          Gdyby tak bylo naprawde, jego poczucie winy
          nigdy by mu nie podzwolilo pisac o tym tutaj!
          chyba ze jest to jakis kompletny zboczeniec!!!
          Alw nie sadze, a zatem wyluzujcie sie
          bo on robi se jaja, poprostu!!!!!!
          trzeba troche znac psychologie ludzka;
          i ilez tu postow?
          ich ilosc swiadczy o inteligencji posiadaczy
          komputerow w polsce, niestety!

          :)
          • kilovolt Re: hm... 23.07.02, 15:10
            Są ludzie, którzy robią to bez poczucia winy i są całkiem normalni. Sądzisz,
            że takie rzeczy wogóle się nie zdarzają? To jesteś w błędzie.
            • Gość: dziwny Re: hm... IP: *.dyn.optonline.net 24.07.02, 02:48
              kilovolt napisał:

              > Są ludzie, którzy robią to bez poczucia winy i są całkiem normalni. Sądzisz,
              > że takie rzeczy wogóle się nie zdarzają? To jesteś w błędzie.

              Niestety,ale chyba masz racje;
              A co wedlug Ciebie jest bardziej smaczne:
              facet z facetem, brat z siostra czy kobieta z kobieta?
              I jak na ten porzadek patrza panie, bo chyba inaczej niz
              panowie?

              :)


    • paw_dady ja nie mam siostry ale szef nas wszystkich rucha 23.07.02, 20:13
      mialo byc nt ale sie nie zmiescilo ;)
    • zocha4 Re: Uprawiam sex z moja rodzona siostra 26.07.02, 13:51
      Gość portalu: Irek napisał(a):

      > Mam 25 lat, ona 17 jest moja rodzona siostra.
      > Poprosila zbym ja nauczyl milosci, na poczatku
      > nie chcialem bo to siostra ale potem biorac pod
      > uwage jej mlode zliczne cialko i te piekne oczy
      > zrobilem to.
      > Teraz przezywamy wspaniale chwile ale mam
      > dziwne wyrzuty sumienia....

      Przyslij ja na to forum, znajdzie tutaj wlasciwe dla siebie towarzystwo.

      > czy uwazacie ze to jest zle?

      Alez skad, pojecie zla juz przeciez nie istnieje. Mozesz rznac co ci
      sie podoba.


Pełna wersja