|Samotne Drzewo|

08.06.05, 19:28
Pośrodku rozległego stepu stało samotne drzewo przywiane niegdyś przez
kapryśny wiatr. Zewsząd otaczała je pustynia traw. Każdego dnia słońce
ogrzewało je swymi promieniami, kłębiasta chmura studziła zimnymi kroplami,
a watr delikatnie poruszał jego gałązkami. A że nie miało żadnej konkurencji
w postaci innych drzew bujnie się rozrastało. W pobliżu drzewa szumiał piękny
strumyk, a głęboko pod ziemią płynęła tajemnicza rzeka. Żeby żyć drzewo
potrzebowało wody. Musiało więc zapuścić korzenie do jej źródła. Wahało się,
czy poprowadzić je głęboko pod ziemię, gdzie płynęła rzeka, czy też może
puścić je płytko do pobliskiego strumienia. Oczarowane strumienia wdziękiem
nie zwracało uwagi na nawoływania rzeki, która mówiła, że to co łatwo
przychodzi jest złudne. Drzewo jednak tych pląsów rzeki nie słuchało.
Namiętnie objęło swymi płytkimi korzeniami piękny strumień i trwało tak przez
wiele lat. Do czasu...
Do czasu, gdy nadciągnęła potężna burza, która zerwała porywisty wiatr.
Drzewo jak żyło czegoś tak straszliwego nie widziało. Wiatr porywał jego
liście, łamał jego gałęzie. Burza targała drzewem tak mocno, że już dłużej
płytkie korzenie nie były w stanie je utrzymać. Drzewo runęło na ziemię...

Wiatr je na step przywiał i wiatr je przewrócił.

Czy warto czekać wiele lat na prawdziwą, jedyną miłość, czy lepiej zdać się
na to co taką miłością może potencjalnie być?
Czy miłość od pierwszego wejrzenia to jedyna prawdziwa miłość?

Sam już nie wiem. Wydaje mi się, że chcę zapuścić korzenie za głęboko, za
wiele od życia wymagam. Podziemna rzeka może wcale w tym miejscu nie płynąć,
w którym jej szukam.

Przepraszam za przydługi wywód, ale coś mnie dzisiaj refleksyjnie się zrobiło.

Pozdrawiam.)
    • alpepe iluż to ekshibicjonistów w tym necie, panie! 08.06.05, 19:30
    • magdzie.ok Re: |Samotne Drzewo| 08.06.05, 19:32
      a moze wiecej optymizmu i nie trac nadziei...
      ja wiele razy bladzilam, az znalazlam...
      w dodatku kiedy 1wszy raz go zobaczylam bylam wtedy z kims zwiazana. w tym
      momencie wiedzialam: bede z nim... i jestem

      zweryfikuj swoje 'wymagania', czasami warto je obnizyc i starac sie poznac
      drugiego czlowieka bez uprzedzania sie do czegokolwiek...
    • psychopata.z.borderline Re: |Samotne Drzewo| 08.06.05, 19:40
      "Czy miłość od pierwszego wejrzenia to jedyna prawdziwa miłość?"

      a czy istnieje inna?
      • magdzie.ok a nie istnieje? n/t 08.06.05, 19:41
        • psychopata.z.borderline Re: a nie istnieje? n/t 08.06.05, 19:49
          nie istnieje. jak od początku w sercu nie poczuje sie szybszego bicia, nigdy
          nie będzie to miłość
          • magdzie.ok osobliwe spojrzenie na to zagadnienie n/t 08.06.05, 19:51
            • psychopata.z.borderline Re: osobliwe spojrzenie na to zagadnienie n/t 08.06.05, 19:52
              być może
          • seksoholik Re: a nie istnieje? n/t 08.06.05, 19:57
            Też mam takie wrażenie.
            • psychopata.z.borderline Re: a nie istnieje? n/t 08.06.05, 19:58
              bo chyba tak jest
              • magdzie.ok Panowie/Panie, raz jest tak a raz inaczej n/t 08.06.05, 20:00
                • psychopata.z.borderline Re: Panowie/Panie, raz jest tak a raz inaczej n/ 08.06.05, 20:01
                  może u ciebie
                  • magdzie.ok Re: Panowie/Panie, raz jest tak a raz inaczej n/ 08.06.05, 20:03
                    to w takim razie chcesz sie nastawic na to, iz nagle doznasz olsnienia i w
                    jednym momencie poczujesz, ze to jest wlasnie t a osoba...ta jedna, jedyna,
                    Twoja...
                    ?
                    • psychopata.z.borderline Re: Panowie/Panie, raz jest tak a raz inaczej n/ 08.06.05, 20:05
                      nie twoja sprawa co ja myśle
                • seksoholik Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 20:05
                  pozostałe razy to tylko jej wariancje na temat.
                  • majka.66 Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 20:08
                    a co jesli ja sie zakocham od pierwszego wejrzenia a on nie??? a ja i tak go chce i go zdobede!!!
                    lub w odwrotnej sytuacji:)
                    • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 20:16
                      To znaczy, że dla swoich egoistycznych pobudek gotowa jesteś zaryzykować
                      szczęście drugiego człowieka.

                      Należy zadać sobie pytanie, czy zasługujemy na miłość drugiego człowieka.
                  • psychopata.z.borderline Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 20:09
                    Tak mysle.
                    Nie wierze natomiast że miłość jest wtedy, gdy nic się nie poczuje i myśli się
                    jaki byłby to dobry kandydat bo (i cała wyliczanka). Na to drugie mam
                    określenie, ale nie uzyje go
                  • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 21:07
                    nigdy nie wiesz, czy ta która przezywasz jest naprawde prawdziwa. Ja za kazdym
                    razem bylam swiecie przekonana, ze to wlasnie to. A pokochalam nie od
                    pierwszego wejrzenia, zrozumialam to po wielu miesiacach. I chyba to jest to,
                    skoro trwa 15 lat.
                    • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 21:11
                      Góry trwają od milionów lat, a z miłością nie mają nic wspólnego.
                      • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 21:20
                        Nie przecze, czasami sa zle dni, ale dopoki jestem z nim i nie pragne tego z
                        nikim innym, moge uwazac, ze to ciagle ta sama milosc, tylko juz inna jakosc.
                        • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 21:28
                          Do czasu...

                          Do czasu kiedy poznasz kogoś kto wzbudzi w Tobie prawdziwą eksplozję emocji.
                          • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 21:38
                            Nie boje sie tych wrózb. Poznalam mezczyzn którzy mnie fascynowali, nawet
                            zastanawialam sie czy nie zwatpic... dla jednego blysku nie warto burzyc tego,
                            co wypracowalismy przez lata.
                            Wiem, ze tylko na niego moge liczyc. I moze na syna, jak dorosnie.
                            Wyboru dokonalam wiele lat temu i nie mam zamiaru nic zmieniac.
                          • psychopata.z.borderline Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 22:00
                            po co z nia dyskutujesz, ona chce byc nieszcześliwa. nich będzie jak lubi
                            • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 22:04
                              ok, z przyjemnoscia wyslucham recepty na szczescie:)))
                              (zwlaszcza ze myslalam, ze to sprawa indywidualna, a nie jakas odgórna idea)
                              • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 22:17
                                Marta jesteś uparta. :)

                                Muszę Ci przyznać w końcu rację.

                                (my - mężczyźni i tak wiemy swoje:)
                                • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 22:21
                                  nie przyznawaj mi racji dla swietego spokoju:)
                                  poza tym, wiesz to co Twoje, a nie to co wszyscy mezczyzni:)
                                  • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 22:34
                                    > nie przyznawaj mi racji dla swietego spokoju:)

                                    Ależ ja robię to z premedytacją. Drażnię się z Tobą. :)

                                    Masz jak zwykle rację. ;)
                                    Poważnie.

                                    > poza tym, wiesz to co Twoje, a nie to co wszyscy mezczyzni:)

                                    Mężczyźni w pewnych sprawach mają wspólną samoświadomość. :)
                                    • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 22:39
                                      wiem jakie to sprawy: piwo, sex i samochód:)
                                      co to znaczy "jak zwykle"?
                                      jak zwykle, to ja przewaznie robie sobie tu male lub duze jaja:)
                                      Ale Twój watek traktuje powaznie, moze dlatego, ze znalam kogos kto pisal mi
                                      tak jak Ty (o tym drzewie).
                                      • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 23:03
                                        > wiem jakie to sprawy: piwo, sex i samochód:)
                                        > co to znaczy "jak zwykle"?
                                        > jak zwykle, to ja przewaznie robie sobie tu male lub duze jaja:)

                                        Jaj już sobie nie robię. Ostatnio dwa mi się stłukły i muszę teraz uważać. ;)

                                        Pamiętaj: ostrożnie jak z jajkiem.

                                        > Ale Twój watek traktuje powaznie, moze dlatego, ze znalam kogos kto pisal mi
                                        > tak jak Ty (o tym drzewie).

                                        Kto to był?

                                        Ja nie tylko potrafię opisywać piękną przyrodę. Także inne opisy idą mi nie
                                        gorzej. ;)

                                        A mój wątek jest zupełnie poważny. Napisałem go w chwili refleksji nad moim
                                        życiem. Jednakże teraz nie jestem już w tak podłym nastroju.

                                        I dobrze. Nie do twarzy mi z zasępioną miną.
                                        • marta.uparta Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 23:14
                                          Kolorowych snów w takim razie. Bo ja mam jeszcze mala furke klasówek na jutro
                                          (do sprawdzenia).
                                          • seksoholik Re: Prawdziwa miłość zdarza się tylko raz... 08.06.05, 23:25
                                            > Kolorowych snów w takim razie. Bo ja mam jeszcze mala furke klasówek na jutro
                                            > (do sprawdzenia).

                                            Do czego to doszło. Z nauczycielkami rozmawiam jak równy z równym.
                                            Znaczy już stary jestem. :(

                                            Dobrze, że Ciebie nie zdenerwowałem, bo pewnie niejedną "niedostateczną" byś
                                            postawiła. :)

                                            Bądź wyrozumiała.

                                            Dobranoc.)
                      • psychopata.z.borderline masz racje seksoholiku 08.06.05, 21:59

    • itsmeagain Re: |Samotne Drzewo| 08.06.05, 22:13
      ladne to chociaz troche smutne :)

      > Czy warto czekać wiele lat na prawdziwą, jedyną miłość, czy lepiej zdać się
      > na to co taką miłością może potencjalnie być?

      jak kto potrafi ;) ja tam bym nie wytrzymala nawet 5 minut z osoba niewlasciwa

      > Czy miłość od pierwszego wejrzenia to jedyna prawdziwa miłość?

      nie wierze w milosc od pierwszego wejrzenia
    • jpar Re: |Samotne Drzewo| 08.06.05, 22:16
      Nie oczekuj, nie szukaj, marz jedynie, a ktoregos dnia, kiedy sie nie
      spodziewasz przyjdzie. Nie zauwazyles jeszcze, ze im wiecej szukamy tym bardziej
      uswiadamiamy sobie jak daleko od celu jestesmy? I ile jest szczesliwcow dookola,
      a my samotni?
      Dla mnie milosc od pierwszego wejrzenia to jedynie slowa, jasne ze jak kogos
      spotykamy, to ta osoba ma cos, co nas pociaga i zakochujemy sie. Sztuka polega
      na tym, aby z kazdym dniem byc bardziej zakochanym, aby kazdy dzien przynosil
      nam nowe wrazenia, zeby cieszyla nas twarz ukochanego, jego usmiech, oddech i
      cieplo, czasami tylko to, ze jest, czasmi jego zachowanie, slowo...Tego nie
      mozna doswiadczyc od pierwszego wejrzenia. Czy milosc od pierwszego wejrzenia
      nie jest zakochaniem sie w twarzy, a potem dzien w dzien po pewnym czasie sie
      wypala? Ja szukalam dlugo i kiedy sie nie spodziewalam spotkalam tego kogos, od
      4 lat kazdy dzien jest inny, od 4 lat odkrywam, ze kazdego dnia jestem bardziej
      i bardziej zakochana, nie powiem, ze byla to milosc od pierwszego wejrzenia, ale
      po sekundzie wiedzialam, ze to jest ON. Od tygodnia jestesmy malzenstwem.
      Powodzenia
Inne wątki na temat:
Pełna wersja