yellowbird
14.06.05, 09:04
Niestety, mam spory problem i może to się komuś wydać błahe - jednak od kilku
dni akurat ta sprawa nie daje mi normalnie żyć - normalnie czyli bez
świadomości że moj przyjaciel sie we mnie zakochał... Nigdy nie dawałam mu do
zrozumienia, że między nami może być coś wiecej - tak samo z resztą on..
dlatego gdy zaczął mi wyznawać swoje uczucia bylam gotowa wyjsc z siebie,
byłam w totalnym szoku. To był jedyny facet przy którym zachowaywałam sie
najbardziej naturalnie na swiecie i mogłam poruszyc każdy temat. A teraz.. nic
nie zostało..jak sądzę koniec z przyjaźnią, miłości też na pewno nie bedzie..
Ehhh dziewczyny widzicie zeby znalezc faceta chyba trzeba byc naprawde
totalnie sobą i nie udawac kogos kim sie nie jest zeby zaimponowac.. Tylko ze
akurat w mojej sytuacji to sie dobrze nie skonczylo.