co daje przytulanie

23.07.02, 11:37
Co daje ludziom przytulanie? Kobietom - bardzo duzo. Wystarczy ze sie je
przytuli i juz sa w niebie. Facetom - wlasciwie nic, ot poczucie spelnienia
kobiecej fanaberii;)

    • default Re: co daje przytulanie 23.07.02, 11:53
      Niby racja, ale czy rzeczywiście facet nigdy nie ma ochoty się po prostu
      przytulić ? Oczywiście do kobiety, którą naprawdę kocha, bo jak nie, to może
      rzeczywiście nie odczuwa takiej potrzeby. Mój facet nieraz prztula się w łóżku
      do moich pleców i jest strasznie zawiedziony kiedy się odsuwam (np. ostatnio,
      bo strasznie gorąco było).
      • Gość: grogreg Re: co daje przytulanie IP: 212.160.165.* 23.07.02, 12:48
        default napisała:

        > Niby racja, ale czy rzeczywiście facet nigdy nie ma ochoty się po prostu
        > przytulić ?

        Bzdura.

        > do moich pleców i jest strasznie zawiedziony kiedy się odsuwam

        I trudno sie mu dziwic

        >(np. ostatnio,
        > bo strasznie gorąco było).

        Moglas wymyslec lepsza wymowke.


        • default Re: co daje przytulanie 23.07.02, 12:52
          Gość portalu: grogreg napisał(a):

          > default napisała:
          >
          > > Niby racja, ale czy rzeczywiście facet nigdy nie ma ochoty się po prostu
          > > przytulić ?
          >
          > Bzdura.
          >
          > > do moich pleców i jest strasznie zawiedziony kiedy się odsuwam
          >
          > I trudno sie mu dziwic
          >
          > >(np. ostatnio,
          > > bo strasznie gorąco było).
          >
          > Moglas wymyslec lepsza wymowke.

          To było już PO, a nie PRZED, więc nie była to wymówka!
          • Gość: grogreg Re: co daje przytulanie IP: 212.160.165.* 23.07.02, 13:01
            Przytulanie sie nie ma nic wspolnego z tym po. Jest to potrzeba nie zwiazana z
            seksem, ale z emocjami.

            Tak wiec oziebla i nieczula jestes, O!
            Biedaczysko pewnie pocichutku lkal w puduszke.
            :(
            • default Re: co daje przytulanie 23.07.02, 13:05
              Gość portalu: grogreg napisał(a):

              > Przytulanie sie nie ma nic wspolnego z tym po. Jest to potrzeba nie zwiazana
              z
              > seksem, ale z emocjami.
              >
              > Tak wiec oziebla i nieczula jestes, O!
              > Biedaczysko pewnie pocichutku lkal w puduszke.
              > :(
              No wypraszam sobie! Zeby mnie tak od razu, w ciemno, osądzać? Przytulanie jest
              cudowne, wspaniałe, niezbędne - ale jak jest dziki upał, w mieszkaniu 30 st., a
              jeszcze psy się rozwalają na łóżku, to naprawdę jest zniechęcające. Na wszystko
              jest czas i pora. Nic na siłę.
              • Gość: grogreg Re: co daje przytulanie IP: 212.160.165.* 23.07.02, 14:54
                > No wypraszam sobie! Zeby mnie tak od razu, w ciemno, osądzać? Przytulanie
                jest
                > cudowne, wspaniałe, niezbędne - ale jak jest dziki upał, w mieszkaniu 30 st.,
                a
                >
                > jeszcze psy się rozwalają na łóżku, to naprawdę jest zniechęcające. Na
                wszystko
                >

                Tak? Wolisz azorka od Misiaczka? Taka jestes?

                A jak jest 30 stopni, to Ci nie powinno juz robic roznicy. Na brzuchu to sie ma
                wlasnie kolo 30. O!
    • Gość: grogreg Re: co daje przytulanie IP: 212.160.165.* 23.07.02, 12:44
      Oj cos Ciebie w dziecinstwie za rzadko przytulano.
      Potrzeba przytulenia sie do osoby z ktora jest sie emocjonalnie zwiazanym jest
      jak najbardziej naturalne, nie majaca nic z seksem i niezalezna od plci.
      Wszystkie ssaki to maja.
      • frisky2 Re: co daje przytulanie 23.07.02, 12:59
        Gość portalu: grogreg napisał(a):

        > Oj cos Ciebie w dziecinstwie za rzadko przytulano.
        > Potrzeba przytulenia sie do osoby z ktora jest sie emocjonalnie zwiazanym
        jest
        > jak najbardziej naturalne, nie majaca nic z seksem i niezalezna od plci.
        > Wszystkie ssaki to maja.

        Nie chodzilo mi o naturalna potrzebe przytulania ale o cos takiego, ze np.
        kobieta jest w zlym nastroju, albo ma problem i wystarczy ze sie przytuli i jej
        to przechodzi. A facetowi co wtedy przyjdzie z przytulenia? I tak problem
        poozostaje.
        • Gość: anik Re: co daje przytulanie IP: 195.94.218.* 23.07.02, 13:21
          Jak jestem wściekła, to najchętniej bym rękę odgryzła... A tak na serio - ja
          nie przepadam za przytulaniem jeśli jestem zła albo zmęczona. Nie przepadam tez
          za "kizianiem się" po. Najchętniej od razu bym zasnęła a mój facet jeszcze z
          godzinę by mnie głaskał, calował w kark itp. I nie wiem jak mu delikatnie
          powiedzieć, żeby z tym spadał.
        • Gość: anik Re: co daje przytulanie IP: 195.94.218.* 23.07.02, 13:21
          Jak jestem wściekła, to najchętniej bym rękę odgryzła... A tak na serio - ja
          nie przepadam za przytulaniem jeśli jestem zła albo zmęczona. Nie przepadam tez
          za "kizianiem się" po. Najchętniej od razu bym zasnęła a mój facet jeszcze z
          godzinę by mnie głaskał, calował w kark itp. I nie wiem jak mu delikatnie
          powiedzieć, żeby z tym spadał.
          • mamosz Re: co daje przytulanie 23.07.02, 13:42
            Gość portalu: anik napisał(a):

            > Jak jestem wściekła, to najchętniej bym rękę odgryzła... A tak na serio - ja
            > nie przepadam za przytulaniem jeśli jestem zła albo zmęczona. Nie przepadam
            tez
            >
            > za "kizianiem się" po. Najchętniej od razu bym zasnęła a mój facet jeszcze z
            > godzinę by mnie głaskał, calował w kark itp. I nie wiem jak mu delikatnie
            > powiedzieć, żeby z tym spadał.
            Chcesz o tym porozmawiać?
            • Gość: anik Re: co daje przytulanie IP: 195.94.218.* 23.07.02, 13:57
              Niekoniecznie, po prostu sygnalizuję, że kobiety sa różne i mają różne
              potrzeby. Mąż mojej przyjaciółki uwielbia ją przytulać przy kazdej okazji a ona
              tego nie znosi; natomiast wiekszość jej znajomych marzy o czymś takim i patrzy
              z zawiścią na takie objawy czułości po 10 latach.
            • bukowski27 przytulanie to tylko nagich cial.. 23.07.02, 14:04
              tak wiecie lyzeczka w lyzeczke... nagosc w nagosc... nie zebym zamierzenie byl
              pretensjonalny... ale tak lubie... oczywiscie w srodku nocy budze sie, wyciagam
              zdretwiale ramie i odwracam tylem... ale sam akt (tak, tak: akt!) zasypiania
              lubie... w sesnie lyzeczka wlyzczeke... jak to bedzie... spoon-to-spoon?
              • Gość: grogreg Re: przytulanie to tylko nagich cial.. IP: 212.160.165.* 23.07.02, 15:27
                I wlasnie o to chodzi.
                • liloom Re: przytulanie 23.07.02, 15:34
                  a ja sie lubie przytulac
                  • Gość: grogreg Re: przytulanie IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 23.07.02, 20:01
                    No to swietnie.
                    • liloom grogreg 24.07.02, 09:05
                      ale nie do ciebie:)))))))
                      natomiast jak mnie moj przytuli to "tu mi cieplo, tu mi dobrze, tu sie chce
                      rozmnazac"
                      • Gość: grogreg Re: grogreg IP: 212.160.165.* 24.07.02, 09:19
                        Nie bardzo rozumiem.
                        To znaczy rozumiem tekst. Nie rozumiem podtekstu.
                        • liloom specjalne tlulmaczenia dla grogrega;)))))) 24.07.02, 11:30
                          podtekst jest ze kazda normalna i kochajaca kobieta czuje sie jak w niebie gdy
                          jest przytulana przez swojego mezczyzne i w jego ramionach czuje sie bezpieczna
                          czyli jak w puchu (moje dziecko kiedys powiedzialo "jak w uchu" bo nie znalo
                          jeszcze slowa puch - hehe wlasnie mi sie przypomnialo sorry za dygresje)
              • webgirl Re: przytulanie to tylko nagich cial.. 23.07.02, 16:35
                na lyzeczke jest rzeczywiscie najlepiej. Ja i moj chlopak wlasnie tak
                zasypiamy, po czym cala noc spismy sobie oddzielnie, zeby rano znow sie
                przytulic. Super sprawa i swietny lek na bezsennosc.
              • a.ann Re: przytulanie to tylko nagich cial.. 23.07.02, 19:33
                Oj , bukowski ... rozmarzyłeś mnie..
                Najpierw szept - "no to ..łyżeczkujmy się .." - ciepło oddechu na uszku
                a potem akt (dobrze to nazwałeś , bo to jest AKT :-)) łyżeczkowania! I sen.
                To jest boskie! :-)

                a.ann
    • lalka74 Re: co daje przytulanie 23.07.02, 19:21
      nie wierzę, że mężczyznom przytulanie daje tylko tyle
      • liloom lalka 24.07.02, 09:11
        tym mezczyznom tu. przeciez to jest 2-3 na... ile milionow Polakow?
        ale mnie tez zaskoczylo
    • lastka Re: co daje przytulanie 24.07.02, 09:26
      frisky2 napisała:

      > Co daje ludziom przytulanie? Kobietom - bardzo duzo. Wystarczy ze sie je
      > przytuli i juz sa w niebie. Facetom - wlasciwie nic, ot poczucie spelnienia
      > kobiecej fanaberii;)
      >

      Frisky już Ci odpowiedziałam gdzieś tam niżej ale powiem jeszcze raz nie
      wszyscy faceci nie lubią się przytulać. Mój lubi a ja uwielbiam, oboje jesteśmy
      przytulankami. A przytulanie się to nie jest dla mnie żadną tam fanaberią.
      Poprostu czasami potrzebuję poczuć bliskość kochanej osoby.
      Więc wyluzuj i przytulaj częściej swoją kobietę dla przyjemności a nie z
      przymusu. :o))))))))
      • Gość: ålæssø Re: co daje przytulanie IP: *.plan.auc.dk / *.i4.auc.dk 24.07.02, 12:55
        Jestem facetem i kocham przytulanie. Szczegolnie, jak moja dziewczyna sie do
        mnie przytuli i ja wiem, jak ona to lubi. Uwielbiam, gdy ona sie we mnie wtula-
        ona czuje sie taka mala, ciepla, krucha i bezbronna, a ja czuje sie dla niej
        ochrona przed wszelkim zlem i klopotami. Wspaniale uczucie.
        • liloom a widzicie 24.07.02, 13:55
          nie jest tak zle.
          moze ci co sie przytulaja nie maja czasu na siec?
          • frisky2 Re:nie widze 24.07.02, 14:04
            liloom napisała:

            > nie jest tak zle.
            > moze ci co sie przytulaja nie maja czasu na siec?
            >
            • liloom czytaj dalej frisky 24.07.02, 14:54
              frisky2 napisała:

              > liloom napisała:
              >
              > > nie jest tak zle.
              > > moze ci co sie przytulaja nie maja czasu na siec?
              > >
              • Gość: betina Re: czytaj dalej frisky IP: *.krakow.sdi.tpnet.pl 25.07.02, 09:25
                Frisky,przytulaj..i nigdy o tym nie zapominaj..pamietam jak kiedys moj facet
                mnie przytulał..tu nie chodzi tylko o sama przyjemnosc(przynajmniej dla mnie
                wtedy),czułosc czy bliskosc obojga partnerow..najbardziej potrzebowałam tego
                wtedy gdy mi cos nie wychodziło..jakies niepowodzenia,nieporozumienia czy
                kłotnie z bliskimi..gdy czułam sie bezsilna,bezradna albo zupełnie zrezygnowana
                w danej chwili..chodź to głupio brzmi..ale takie własnie przytulanie dodawało
                mi siły..wiary w to co robie,w siebie...ze on jest ze mna,ze wspiera..ze
                kocha..tak duchowo:-)to mnie podnosiło..odbijałam sie od dna...to było
                cudowne..ale niestety to było kiedys..teraz tak bardzo mi tego brakuje..:(
                A jesli chodzi o faceta..mysle,że on tez miał cos z tego..widziałam jak sie
                cieszy gdy ja sie wtedy usmiechałam..dawało mu to satysfakcje..tak mi sie
                wydaje..a i on nieraz przytulał sie do mnie...tyle razy wypłakał na mej
                piersi...to jest potrzebne człowiekowi...kazdy ma chwile słabosci..ech..
                pozdr.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja