hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie

18.06.05, 17:58
mialam dzisiaj jazde 12 jazde na miescie i doszlam do wniosku ze ja chyba
nigdy nie zdam na placu wszystko ok a tak buuuuu a za jakies 3 tygodnie
egzamin :(( wszyscy mowi ze mam jeszcze cale 17 h i ze mam prawo nie wiedziec
wszystkiego ale ;(
    • lena_zet Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 17:59
      a co poszło nie tak jak należy?
      • maxia10 Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 18:05
        nie w zasadzie jest ok ale ja mam jeszcze tylko 3 tygodnie a wydaje mi sie ze
        poprostu w zyciu nie zdam tu ma zmieniac bieg skrecac wlanczac kierunkowzkaz
        zatrzymac sie przy okazji (bo trzeba przepuscic przechodnia ) to mi sie zaczyna
        w glowie mieszac albo takie glupie zeczy :((( zostalo tylko 17 h
        • lena_zet Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 18:07
          anie masz z kim sobie pojeździć?chodzi mi o tatę, brata, koleżankę czy kogoś
          takiego.Żeby oprócz tych 20-stu godzin jakoś jeszcze poćwiczyć.
          • maxia10 Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 18:08
            mam 30 h a owszem jedze ale nie moge po miescie
            • lena_zet Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 18:13
              może dokup sobie jeszcze jazd?i nie przejmuj się egzaminem, bo mało kto zdaje
              za pierwszym razem.Ja rok czasu jeździłam autem, a placu zdać nie mogłam.Nawet
              nie wiem dlaczego-ot tak, poprostu.
    • marzennnka gó..ane te egzaminy 18.06.05, 18:06
      profesjonalne szkoły jazdy powinny wypuszczac kierowców
      • aureliana Re: gó..ane te egzaminy 18.06.05, 18:14
        pare lat temu zdawalam egzaminy i tez sie zalilam na forum;)
        jesli to ci pocieszy;) to ja nie zdalam chyba z 3 razy, wtedy myslalam o sobie
        jak najgorzej, ale teraz widze, ze to nie byla zadna tragedia;)
        ps.te 3 razy nie zdalam na placu, bo nikt mi na kursach nie powiedzial, ze na
        gorce trzeba gazu dodawac. a ja sama na to nie wpadlam:\ jak to blondynka.
        no i mialam na egzamine 3 razy gorke...
        • maxia10 Re: gó..ane te egzaminy 18.06.05, 18:16
          dzieki tylko widzisz ja sie boje ze nie zdam na miescie :( moja jazda teraz to
          dla mnie tragedia :(
      • minx1 Re: gó..ane te egzaminy 18.06.05, 18:20
        Dziewczyno nie martw sie , znam ten bol. Wiele lat temu robilam prawo jazdy
        .Nauczono mnie, ze: dziewczyny do garow, noga cegla, Tylko ryba nie
        bierze(lapowka).Nie daj sie tym panom instruktorom.Masz mozliwosc?, idz na pusty
        parking, albo cos inego nie uczeszczanego i sama przecwicz.
        • lena_zet Re: gó..ane te egzaminy 18.06.05, 18:21
          ale ona ma problem na mieście a nie na placu.Tak bynajmniej zrozumiałam.
        • maxia10 nie ida mi jazdy na miescie nie na placu 18.06.05, 18:22
          ja poprostu sie w tym gaszczu znakow nakazow zakazow skrecania zmieniania biegu
          gubie :(
          • lena_zet Re: nie ida mi jazdy na miescie nie na placu 18.06.05, 18:23
            dorwij jakąś grę komputerową, kierownicę i ciachaj, mnie bardzo pomogło.
            • aureliana Re: nie ida mi jazdy na miescie nie na placu 18.06.05, 18:31
              aaa, ok to wybacz zle zrozumialam
              z ta gra to bardzo dobry pomysl. no i wez jakas ksiazke, z ktorej sie uczysz i
              patrz na te znaki.
              mnie pomoglo( ale to nie rada na 17h) czeste jezdzenie z ojcem- tzn on
              oczywiscie prowadzil, ale ja siedzac z przodu jakos je mimowolnie
              zapamietywalam.
              spoko, jak nie teraz to kiedy indziej,
              trzymaj sie i nie stresuj:)

              ps. przed 4tym egzaminem mialam sen, ze kaza mi jezdzic starym maluchem po
              bardzo malym pokoju,w ktorym sa meble itp;) ledwo drzwi mozna bylo otworzyc.
              jak ja sie stresowalam...potem kazdemu mowilam, ze wolalabym pisac kazdego roku
              mature, bo to mniejszy stres niz prawko;)
              • lena_zet Re: nie ida mi jazdy na miescie nie na placu 18.06.05, 18:34
                to jeden z gorszych i głupszych egzaminów,Ja na egzamin pojechałam swoim autem
                (bo już od dawna jeździłam) i nie zdałam hehe po niezdanym egzaminie
                podziękowałam instruktorowi, że przez takich ludzi jak on dalej muszę ryzykować
                i jeździć bez prawa jazdy.
    • pimpek_sadelko faktycznie dramat zyciowy/nt 18.06.05, 18:37

    • maxia10 do pimpek 18.06.05, 20:48
      a czy ja gdzies napisalam ze jest to dramat zyciowy po prostu sie stresuje i
      chce poznac doswiadczenia innych , czy to zle ze szukam w ten sposob
      pocieszenia ??
    • marta.uparta Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 20:50
      spok, bedzie dobrze. Do dzis nie wiem, jak ja ten egzamin przebrnelam, ale
      zdalam za pierwszym razem (moze oczarowalam egzaminatora?)Swoje umiejetnosci
      ocenialam wówczas na "mierny", a egzaminator mi powiedzial ze mam talent do
      kierownicy:))) i przysiegam, ze tak powiedzial bez numerków i lapówki:)
      • maxia10 Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 20:55
        gratuluje ja bylam na takim egzaminie i hymmm na 15 osob zdaly tylko 3 ( bylam
        razem z kolezanka ) jak to zobaczylam to brrryyyyy
        • marta.uparta Re: hej i co ja mam teraz zrobic/pocieszcie 18.06.05, 21:17
          Na pewno w duzej mierze to kwestia farta. Ja go mialam, bo chociaz egzaminator
          kazal mi kluczyc po skomplikowanej trasie, to zawsze mi sie palilo zielone
          swiatlo, ronda akurat byly puste i zaden wariat nie zjawil sie na drodze. i
          Tobie takze zycze takiego farta:)
    • the_navigator maxia, przeczytaj uważnie 18.06.05, 21:28
      maxia skup sie i przeczytaj to uważnie:
      ...
      chcialam skrotowo napisac ale sie nie da:)
      cos takiego jak zmiana biegu+spojrzenie na przechodnia+zatrzymanie sie+rzut
      okiem we wsteczne+wyrzucenie na luz przy czekaniu+dojrzenie zielonego na
      światłach 300 metrów dalej+wrzucenie jedynki+odnotowanie w pamieci ograniczenia
      do 50 km/h+dojrzenie pijanego rowerzysty wyjeżdżającego z prawej+zwolnienie+rzut
      okiem w lewe lusterko+wyrzucenie kierunku+zmiana pasa+obserwowanie rowerzysty w
      prawym+wstrzymanie sie ze zmiana pasa ze wzgledu na przejscie dla
      pieszych+powrót na prawy pas+rzut okiem we wsteczne+wyrzucenie
      kierunku+wyrzucenie luzu+stopniowe hamowanie+skręt z ulicy prosto przed domek

      otoz troche dlugo wyszlo, prawda?
      dlatego jest Ci trudno

      robiac herbate i kanapke chyba nie myslisz w podobny sposób, prawda?(spojrzec na
      czajnik+ocenic poziom wody+wyjac chleb+wlaczyc wode+..)
      musisz duzo jeździc; ja nie mialam kasy na godziny dodatkowe to pozyczalam
      chinquechento i chlopak zawozil mnie nim na opuszczony plac manewrowy; butelki z
      piachem+listewki po wymianie boazerii= profesjonalny plac manewrowy:::D
      i jezdzilam calymi wieczorami, do znudzenia

      wiesz jak powinna wygladac tamta sytuacja na drodze pt"maxia wraca z zakupów"?
      otóż: jedzie maksia i luka na pobocze: a to babsztyl, śpiesze sie na klan a ta
      musi wylezc, trudno, poczekam; o kurka!zielone swiatlo przy PZU! moze sie
      wyrobie, zabudowany,nie ma co gazowac..gdzie sie pchasz tym skladakiem..!kurna,
      co za ludzie, w ogole nie mysla..spadam na prawy za pasami bo sie potem nie
      wcisne jak mnie peleton ze swiatel dogoni..no i w domku..home sweet home..elo
      mamuna!słuchaj, nie dostałam bagietki, wzielam wroclawska..co!doktor lubicz jest
      gejem?!..

      nie prosciej?
      nie utrudniaj sobie zycia PAMIETANIEM takich pierdół
      a dopoki wykonywanie tych czynnosci bez zastanawiania bedzie Ci sprawialo
      trudnosci,to nawet jesli zdasz bedzie z Ciebie..hmm..niezbyt pewny siebie
      kierowca;-P
      a z takimi to zawsze sa problemy..

      niech Cie wywiezie ktos na pola jakies, wskakuj za kółko i jeżdzij, jeździj,
      jeździj:)
      wiesz ile musialam sie natrudzic, by moj chlopak stwierdzil że dobrze RUSZAM w
      ogóle?!kobieto, a to szarpało, a to prawie zgasł..ale jaki ze mnie drajwer
      teraz!:::::D
      powodzenia na egzaminie życze
      aha, jeszcze jedno:może zmien nastawienie do samochodu? pomysl ze to taki bajer,
      co ma kierownice, trzy pedaly i dwie wajchy(bieg+reczny dla
      dociekliwych;))pomysl, jak jest to skomplikowana maszyna i niech ktos wytlumaczy
      Ci łopatologicznie jak to sie wszystko w środku spręża gdy wciskasz gaz, czym
      jest sprzeglo itd. Furki nie gryza, sa naszymi przyjaciółmi:-D
      o ile latwiej jest z czegos korzystac, gdy wie sie jak to działa:)

      przydlugo to wyszlo ale..ten typ tak ma:::D
      • marta.uparta Re: maxia, przeczytaj uważnie 18.06.05, 21:33
        Bo to sa swiete slowa, Navigator. Ja teraz jak jezdze to w ogóle nie mylse ze
        trzeba biegi zmieniac, kierunkowskazy wrzucac itd. To jest nawyk, jak
        spuszczanie wody w toalecie. Wiecej uwagi zajmuje mi skoncentrowanie sie na
        trasie, zeby w dobra ulice skrecic:))))
        • aureliana Re: maxia, przeczytaj uważnie 18.06.05, 22:08
          wow, navigator, ze tez nie napisalas tego pare lat temu jak ja zdawalam;)!
          teraz niby mam papier, ale stracilam wszelkie szanse na jazdy, dopoki sie nie
          dorobie wlasnego auta. tata i chlopak juz mi nie ufaja:(
          swiete slowa po prostu:)
          • maxia10 navigator jejcia dziekuje ,swietne :D 19.06.05, 09:35
            naprawde spojrzalam na to troche inaczej jazda zeczywiscie jest nawykiem teraz
            np juz nie patrze sie na obrotomierz zeby ruszyc albo nie mysle gdzie jest 3
            jestes swietna naprawde !!!!!!!!!!!!
    • maxia10 jest juz wszystko ok :) 20.06.05, 22:17
      i miomo ze jeszcze nie jezdze tak dobrze to to jest w koncu kurs i sie ucze :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja