wytrzaskałam faceta po pysku

19.06.05, 20:20
Moja wina, moja wina, moja bardzo wielka wina.
żałuję, bardzo żałuję. Ze nie wytrzaskałam mocniej. I że nie skupiłam się
wystarczająco dobrze by za każdym razem dobrze trafiać w ruchomy cel.
Oczywiście że sobie to zaplanowałam. Facet nie mógł się przez rok zdecydować
czy kochać czy rzucić. Słowem bzykał mnie kiedy przychodziła moja kolej
miedzy Kaśką Aśka i Baśka.
Pojechaliśmy do lasu bzykać sie w samochodzie. Najpierw udawałam że chcę mu
dogodzić oralnie i ugryzłam go. Jak on coś przebąkiwał że mu sie coś nie
podoba to udałam obrażoną. Bo moją ambicją jest przecież żeby go
uszczęśliwić, a tu nie wyszło. I obrrwał. Potłukłam mu okulary. Zrealizowałam
tylko 10% planu bo planowałam wybicie szyby w samochodzie.
Chciał mnie zostawić w lesie za karę ale rozbeczałam sie na samą myśl o tym
tłumacząc mu, że to z miłości. A to nie prawda. Wtedy już nie kochałam.
Kochać przestałam jakieś 10 minut wcześniej, jak zdałam sobie sprawę, ze mam
w ustach coś, wczoraj wypluła jakaś Kaśka.
Jestem z siebei dumna, lecz nie do końca.
Załuję, że potem go przeprosiłam
    • alterna Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 20:25
      Czyli jesteś zadowolona że go wytrzaskałaś i zostawiłaś?
      To chyba dobrze:/
      Ale pytasz nas o coś, czy tylko informujesz?
      Swoją droga to dość obrzydliwe to, co piszesz:( W sumie współczuję:(
    • ewcialinka Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 20:25

      bravo za odwage ,niektóre dzieczwyny wiedzą że nie są tą jedyną i siedza jak
      mysz pod miotłą.bardzo dobrze !!!!!!!!!!!!!!
    • mxp4 Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 20:45
      Zachowalas sie jak ostatnia zidiociala cichodajka.
    • alpepe Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 22:34
      a nie mogłaś go wytrzaskać po pysku bez orala?Tak po prostu???
      • wielo-kropek Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 22:52
        A czy chociaz powiedzialas za co go wytrzaskalas? Ciekawe jak on
        biedaczek do domu wracal, przeciez okulary mu zbilas. I czym go tam
        trzaskalas, kijem jakims lesnym? Na takiego to twoich raczek przeciez
        szkoda bylo, czyz nie? Powiedzialas mu wtedy chociaz ze ostatnia
        przysluge mu zrobilas? Dobrze zeby o tym wiedzial, a to jeszcze bedzie do
        smierci liczyl ze mu.........
    • mamba8 Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 23:47
      jesteś normalnie moją idolką :)) więcej takich a nauczą się szanować nas w końcu
      mam zamiar przeprowadzić podobna akcję tyle że nie tak drastyczną-nalezy mu się
      (z tego co opisałaś identyczny typ-ale bez okularów)
      powiedz czy po tym któś z was się do siebie odezwał??
      Muszę to dobrze obmysleć chcę go tak samo poniżyć jak on mnie i za ten
      zmarnowany czas, łzy i cierpienie
      • wielo-kropek Re: wytrzaskałam faceta po pysku 19.06.05, 23:56
        A co bedzie jak on ci odda? Bedzie wiecej lez i cierpienia. Ten
        tutaj opisany okulary stracil biedaczek. Nie widzial wiec gdzie bic.
        Uwazaj, nie rob tego w lesie, a to czasem mozesz z niego nie wrocic.
        Zabije, zakopie.............Taki co to nie szanuje kobiety,
        zdradza......wszystko potrafi, nawet to.
        • mamba8 Re: wytrzaskałam faceta po pysku 21.06.05, 00:01
          bić go nie zamierzam.....ale napewno coś mu się należy za to jak traktuje
          kobiety
    • widokzmarsa bardzo mnie ciekawi 19.06.05, 23:56
      co wypluła ta kaśka?
      • wielo-kropek Re: bardzo mnie ciekawi 19.06.05, 23:58
        A moze zjadla?
    • croyance Re: wytrzaskałam faceta po pysku 20.06.05, 00:10
      Pochwalam, ale najlepiej byloby, gdybys wykopala go za drzwi w tym lesie i
      odjechala jego samochodem :-D
      Do wyboru jeszcze polecam:
      - wrzucenie telefonu komorkowego do stawu (niby w afekcie, ale starannie
      zaplanowane)
      - wyrzucenie w p.zdu kluczykow do samochodu, porzucenie samochodu gdziekolwiek
      • wielo-kropek Re: wytrzaskałam faceta po pysku 20.06.05, 00:22
        A moze jeszcze spodnie i spodenki zabrac. Niech goly wraca. Wy to macie
        pomysly kobiety. Zapominacie o tym, ze tak naprawde to wy same
        dajecie im dupy, wiec.........Facet przeciez nie zdradza tutaj zony,
        zadnej byc moze niczego nie obiecywal, a to ze przelecial jedna z
        druga, to tylko dlatego ze one tez tego chcialy. Widze tu wasza
        pazernosc. Wszystko dla siebie. Niczym sie dzielic nie chceta.
        • banita_z_sherwood Re: wytrzaskałam faceta po pysku 20.06.05, 01:25
          taa, a pozniej jeszcze raz obciagnelas mu az po same kOOLe z polykiem.ALe glupia
          suka z ciebie, mogl cie zostawic w lesie. Normalnie to bys zostala przerznieta na masce i wydupiona misiom na pozarcie, gdybus trafila na normalnego typa a nie ciote.
          Narx
        • croyance Re: wytrzaskałam faceta po pysku 20.06.05, 01:34
          A ja nie mowie o zemscie za winy ... tylko o tym, ze kazdy pretekst dobry, zeby
          sobie w szybe trzasnac :-DDDD
          • wielo-kropek Re: wytrzaskałam faceta po pysku 20.06.05, 02:23
            No, chociazby zeby wyprobowac jak silna reka jest. Taki pretekst
            napewno sie spodoba facetowi i z pewnoscia zapomni o pobitej szybie.
            Kolegom na drugi dzien sie pochwali, ze moja Kaska taka silna jest
            ze szybe w samochodzie reka potrafi wybic. No i jak takiej nie kochac
            -doda. Jednym slowem dla kobiet wszystko jest dozwolone. Wazne zeby to
            funkcjonowalo. Pamietaj o bandazach. Moze zaloz je na reke wczesniej
            (czyli przed) niz masz je zakladac "po". Zreszta, ja nie wierze ze ty
            szybe ot tak wywalisz. Pewnie peknieta jakas. No, ale sprobowac mozesz.
    • rlena Re: wytrzaskałam faceta po pysku 21.06.05, 00:30
      Szczerze mowiac, tez robisz zwrazenie bardzo niezdecydowanej...
    • zona_wojtka Re: wytrzaskałam faceta po pysku 21.06.05, 08:35
      Ja też bym wytrzaskała. Ale bez orala. Mimo tego, że wiedziałas, że wczoraj
      miała go w mordzie jakaś inna, wzięłaś? Fuj.
      Chyba bym się zrzygała...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja