problem- włosy

28.06.05, 18:39
Witam.

Mam problem troche krepujacy moja córka była w sanatorium, 300km od domu.
Odwiedzałam ja jak czesto mogłam, ale nie w tym problem.
Chodzi o to ze dziewczynka ma 11 lat jest samodzielna, madra. Tylko ze
leniwa. Kiedy wrocila do domu zauwazylam ze ma "kołtun" na wlosach tylna
czesc jest posklejana dla niej to jest tragedia, ma dlugie wlosy jak sie
zaczesze w koka to nie widac jednak tak nie moze byc. Robie co moge kupuje
odzywki, rozczesujemy jednak to nic nie daje, bede musisla isc z nia do
fryzjera ( ona sie bardzo tego wstydzi, szkoda ze nie myslala o tym wczesniej
kiedy tych wlosow nie rozczesywała) i bede zmuszona obcicc jej te wlosy. Ona
tego bardzo nie chce. Macie jakies sposoby na rozczesanie włosów???


Matka
    • rachela180 Re: problem- włosy 28.06.05, 18:41
      Obciąć. Nic innego nie podziała. Aj em sorry :( poza tym to ma dobre strony:
      krótkie włosy łatwiej myć, czesać. I bedzie nauczka ;)
    • oxycort Re: problem- włosy 28.06.05, 19:25
      Yyyy, dredy i rastamański beret?
      ~~
      ox
    • pierozek_monika Re: problem- włosy 28.06.05, 20:20
      tylko ten kołtun jej obetnij, wśród włosów nawet nie będzie widać ubytku. Nie
      obcinaj wszystkich.
    • rotkaeppchen1 Re: problem- włosy 28.06.05, 20:28
      Trudno mi cos ci poradzic na teraz, moze idz poradz sie jakiegos fryzjera? A na
      przyszlosc powiedz córce, zeby poprosila kogos o pomoc w rozczesaniu wlosow. Jak
      bylam mala, czesto jezdzilam na kolonie i tam moje wychowawczynie zawsze rano i
      wieczorem czesaly mi wlosy. Gdyby nie to, raz na rok musialabym byc golona do
      zera, mam krecone wlosy. I nie masz sie czym krepowac, dla jedenastolatki tego
      typu problemy jeszcze nie istnieja... poczekaj rok, dwa, nie bedziesz jej mogla
      odgonic od lustra i wyrzucic z lazienki, tak zacznie dbac o wszelkie szczegoly
      swojego wygladu:-)
      Pozdrawiam
    • mmagi nożyczki:-)) 29.06.05, 09:45
Inne wątki na temat:
Pełna wersja