czy mialyscie taki problem??

02.07.05, 21:35
Witam.

Mam problem, a wlasciwie dylemat natury moralnej. Niedlugo ide na wesele
kolezanki z liceum. Towarzyszyc mi bedzie chlopak. Na to wesele idzie takze
kilka innych kolezanek z liceum. Kilka z nich idzie sama a kilka z nich
poprosilo jako osoby towarzyszace swoich jakis tam kolegow. Uzgodnilysmy ze
skladamy sie razem na prezent. Kwota 150 zl. od osoby. ja zaproponowalam
(temat pod dyskusje) aby moze te osoby ktore ida z kims daly np. 200 zl, no
bo w koncu mlodzi placa za ilosc osob-ile jest na weselu. i aby choc troche
zmniejszyc ich straty:) to dac tez cos za ta druga osobe. nie smialam
wspominac o wysokosci 300 zl. Uslyszalam ze to jest bez sensu, no bo skoro
one prosza kolegow to to wyglada jak gdyby ten kolega dawal prezent, a skoro
one wykladaja pieniadze to musialyby od nich te pieniadze sciagnac. czy wy
spotkalyscie sie z takim problemem?? jak to u was wygladalo?? bo ja chyba
glupieje i chyba jestem nienormalna.
    • glosrozsadku1 Re: czy mialyscie taki problem?? 02.07.05, 21:47
      jestes tylko glodna pieniedzy. jak wszyscy. a bedzie jeszcze gorzej.
    • dr.verte Re: czy mialyscie taki problem?? 02.07.05, 21:48
      Mam nadzieje że to prowokacja bo zaiste trzeba być Einsteinem w spódnicy
      żeby coś takiego wymyślić.
    • ja-czyli-nie-ty Re: czy mialyscie taki problem?? 02.07.05, 21:55
      Nie zrozumieliście chyba postu gotusi
      Moim zdaniem to niezły pomysł z tym płaceniem za 2 osoby. Masz troche racji, że
      skoro idziesz z kimś, to choc symbolicznie niech ta osoba towarzyszaca
      ma "wklad" w postaci tych 50 zł.
      Pogadaj o tym ze swoim chłopakiem, czy byłby w stanie się dołożyć. Może uda wam
      się przekonac koleżanki do tego pomysłu
      • gotusia Re: czy mialyscie taki problem?? 02.07.05, 22:02
        ja bylam niedawno na weselu z chlopakiem i on wtedy dawal prezent od dwoch
        osob - ode mnie i od siebie - mimo ze pieniadze wykladal sam a teraz ja dam
        prezent od niego i od siebie - mimo ze pieniadze wyloze sama. dla niego jest to
        normalne ze skoro idziemy razem to dajemy prezent od dwoch osob - a ze dajemy
        pieniadze to wykladamy taka kwote aby mlodzi "nie byli stratni"...czy to takie
        straszne?? i tu nie chodzi o materializm i tylko o pieniadze.
Pełna wersja