Czemu to wszystko jest takie popierd*****???

08.07.05, 22:27
mam taki mętlik w głowie że kompletnie niewiem ale to niewiem co mam o tym
myśleć. Byłam z chłopakiem 5 lat. Rozstalismy sie jakies 2 msce temu. On
wrocil z zagranicy po 4 mscach i stwierdzil ze nie zasluguje na mnie, ze nie
jest mnie wart, ze ja zasługuje na kogoś lepszego. Nie będę już pisała
szczegółow jak to z nami było, bo jak w każdym zwiążku bywało różnie ale
nasza miłość, to zaczeło się od jednego spojrzenia i było to coś wyjątkowego,
było... odszedł a jakiś czas później zobaczyłam go z inną i wtedy oczywiście
wielka rozpacz bo miałam nadzieje że jeszcze się zejdziemy bo ciągle mieliśmy
ze soba kontakt, widywaliśmy się raz w tyg. albo i częściej a tu taki szok...
no ale nic jakos przezyłam, usłyszał ode mnie pare gorzkich słów, lecz
stwierdził że mylił się że nadal mnie kocha i zawsze będe dla niego kimś
wyjątkowym, że zrobił źle i że za błedy trzeba płacić. Nadal się odzywał
chociaż mówiłam że teraz ma inna i nie powininien ale nadal mieliśmy kontakt,
mówił że nie układa mu się z nia najlepiej że ma nadzieje że kiedyś jeszcze
będziemy razem bo jestem naprawde kochana i wartościowa a jednak nadal z nia
jest a ja nie potrafie przestać mysleć o tym wszystkim. Dzisiaj po raz
pierwszy w życiu napisałam mu takie złe rzeczy... wiem nie spodziewał się
tego po mnie bo zawsze byłam dla niego dobra bo bardzo go kochałam i kocham
nadal... myslałam...chciałam juz z nim być na zawsze a zycie tak sie
potoczyło że nigdy bym sie tego nie spodziewała no ale cóz. Napisałam mu
dzisiaj że juz niechciałabym z nim być... tak naprawde nadal go kocham ale
nie zapomne tego że odszedł i znalazł sobie inną, że całował inna nie
mnie.... napisał mi że ma nadzieje że kiedys mu wybacze i że mnie kocha. I co
ja mam robić? Mysle że powinnam zapomniec o nim, przecież nie będę czekała az
zerwie z nia i jakoś się zejdziemy. Musze zapomnieć prawda? Może kiedyś czas
zrobi swoje i trafi mi się chłopak, do którego cos poczuje... Mam racje?
Nigdy nie potrafiłam się poddać, ale chyba nadeszła pora, co o tym myslicie?
Najgorsze jest to że ja kocham jego, a on twierdzi że kocha mnie, tylko
dlaczego na Boga jest z nią???
    • wytrwala Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 08.07.05, 23:42
      Aneta po prostu ten facet to dupek, wyjechal za granice i pewnie cie zdradzil
      lub nawet tam poznal ta inna dziewczyne, bo jak tlumaczyc zwiazek 5letni, facet
      wyjezdza za granice, wraca i mowi, ze nie zasluguje na ciebie (czyli cos
      narobil) i od razu obok niego inna laska. A juz kompletnym palantem jest skoro
      mowi, ze ma nadzieje, ze sie zejdziecie i cie kocha, a jest z inna. Ona go
      trzyma na sile i szantazuje czy on ma rozdwojenie jazni, jak w brazylijskim
      filmie? Odpusc palanta, w ogole nie rozumiem tej sytuacji, sama nie widzisz, ze
      to niedorzeczne? Bawi sie toba i tyle. Jak powiedzial jestes wartosciowa wiec
      gdy w koncu znudzi mu sie stukanie innej i zechce wrocic przypomnij mu o swojej
      wartosci i kopnij w jajca. Ostro ale to moje zdanie.
      • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 08.07.05, 23:45
        Ty jestes romantyczka, ktora nie ma pojecia o zyciu. A on jest samcem, ktory
        potrzebuje nowej spudnicy (no wiesz).
        Co do jednego sie mylisz. Nie spotkasz nigdy takiej idealnej milosci na ktora
        czekasz. Przykro mi ze odbieram ci zludzenia, ale sama piszesz ze jestes silna.
        Na milosc sie nie umiera.
        • wytrwala Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 00:07
          nie sluchaj go, to ze speer nie jest wart uczucia szczerej milosci nic nie
          znaczy. Wyjatkowi faceci istnieja a o swoim zapomnij, pokazal na co go stac
          (kocham cie ale odchodze, super). Nie mialam pojecia, ze faceci tak lubia
          zakupy, ale zeby nowe spOdnice?? Chyba, ze szkot.
          • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 00:25
            Haha :-) Sluchaj fantasmagorii Wytrwalej. Zludzenia sa w sumie przyjemna rzecza.
            • wytrwala Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 11:25
              to zyj nimi dalej. U ciebie w rodzinie pewnie dziadek na boku rznal inna babke,
              ojciec zdradzal matke, brat wali co popadnie i dlatego masz takie zdanie.
              Zdanie, jak za mlodu wychowanie. Ja mam normalna rodzine i ciesze sie z tego
              badzo.
              • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 13:58
                >to zyj nimi dalej. U ciebie w rodzinie pewnie dziadek na boku rznal inna
                >babke,
                >ojciec zdradzal matke, brat wali co popadnie i dlatego masz takie zdanie.
                >Zdanie, jak za mlodu wychowanie. Ja mam normalna rodzine i ciesze sie z tego
                >badzo.

                rodzine masz moze normalna, ale sama jestes chamka. pozdrawiam :-)
                • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 14:01
                  A tak poza tym, kobiety by byly szczescliwsze, gdyby ich oczekiwania
                  dostosowaly sie wreszcie do realiow... Ale poki tak sie nie stanie to forum
                  pozostanie wiecznym biadoleniem typu :"zostawil mnie dla innej, dlaczego?" A
                  jak sie odpowiada dlaczego, to zdziwienie, i bzdurne opowiesci o tym
                  ze "znajdzie sie NORMALNY (hehee) facet, ktory Cie doceni, pokocha, bedzie
                  chcial zrobic pare bachorow i jeszcze za to placic" Otoz drogie panie, moze sie
                  znajdzie a moze nie. Ja obstawiam, ze sie nie znajdzie.
                  • aretse11 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 14:32
                    zgadzam sie,ze musial cie zdradzic..albo juz nawet tam poznal tamta.Ja mialam
                    tak samo,bylam z facetem 4 lata..on wyjechal na 2msce do USA i wrocil
                    odmieniony..potem okazalo sie,ze poznal jakas panienke,ktora z nim wracala
                    samolotem,byla nadziana i zapraszala go ciagle do siebie..To bylo jakies 3 lata
                    temu;;;on do dzis gada,ze lepszej ode mnie nie znajdzie..ale z ta co jest
                    bardziej odpowiada mu z wygladu chociaz charakter ma paskudny...A tez juz plany
                    mielismy na przyszosc itd..ale z perspektywy czasu patrzac,wyswiadczyl mi
                    przysluge,bo nigdy nikogo nie kochalam tj mojego obecnego.
                    • wytrwala Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 15:04
                      speer sam jestes cham bo probujesz tu wmawiac dziewczynie ze nigdy nie znajdzie
                      faceta, ktory jest czegos wiecej wart. Swoja droga, nie widzisz ze piszac takie
                      bzdety pograzasz swoje meskie pochodzenie? Napisz wprost ze jestescie nic nie
                      wartymi swiniami, bo chyba to chcesz przekazac.
    • alex1608 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 20:25
      Czytajac twoj post , poczulam sie tak jakbym czytala o swoim zyciu.Tyle ze moj zwiazek byl dluzszy i tez sie skonczyl 2 miesiace temu. Zaklinal sie ze nie zdradzil, byl w delegacji podczas ktorej pomalutku oddalal sie odemnie , nie dzwonil nie pisal, mowil ze jest zawalony robota, ktora konczyl notabene o 17-18. A calymi wieczorami to co robil- ciekawe?? Tez mi piepszyl o wyjatkowosci mojej osoby i takie tam. Z inna go nie przylapalam bo mieszkamy teraz 400 km od siebie (wyprowadzilam sie od niego)i pewnie juz nie zlapie. Ale mam nadzieje ze kiedys sie dowiem prawdy , ale nie wiem po co to mi , chyba tak zebym wiedziala ze naprawde dobrze zrobilam odchodzac od niego.
      Zastanawiam sie dlaczego faceci tak postepuja , przeciesz to jest jakies chore, zawracaja kobiecie glowe przez pare lat, zabieraja najlepsze lata zycia , kiedy mogla sobie ulozyc zycie z kims lepszym , wartosciowszym a potem odchodza do innych mlodszych , ladniejszych, nie baczac na skutki, tego co funduja tej drugiej osobie.
      Ktos kiedys powiedzial "ludzkie łzy nie ida na lasy -pamietaj".
      Pozdrawiam autorke postu.
      • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 20:44
        Odpowiem ci szczerze, bez bajek i pocieszania, ale nie miej potem pretensji.

        >Zastanawiam sie dlaczego faceci tak postepuja , przeciesz to jest jakies
        >chore, zawracaja kobiecie glowe przez pare lat,
        >zabieraja najlepsze lata zycia , kiedy mogla sobie ulozyc zycie z kims
        >lepszym , wartosciowszym a potem odchodza do innych
        >mlodszych , ladniejszych, nie baczac na skutki, tego co funduja tej drugiej
        >osobie.

        To nie jest chore. Po prostu spoleczenstwo narzuca pewne wzorce (maz, dzieci,
        wiernosc, czulosc, milosc do grobowej deski itd) ktore nie moga wygrac z glosem
        natury, ktory to glos nakazuje samcowi ciagle poszukiwanie (nowej) partnerki
        seksualnej. I nawet jesli taki facet sie zatrzyma przy jakiejs kobiecie na
        chwile, to po jakims czasie sie znudzi i bedzie potrzebowal nowej przygody. To
        wszystko. Nienormalne sa wzorce kulturowe, ktore walcza z natura mezczyzny.

        • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 21:11
          zalosne tlumaczenie. Faceci od zawsze dziela sie na wiernych i niewiernych i
          zawsze tak bedzie. Glupota jest tlumaczenie, ze natura kaze mu zdobywac samice,
          bo czlowieka od zwierzecia rozni to, ze ma rozum dzieki ktoremu nad popedem
          panuje. Slabsze osobniki przegrywaja, silniejsze staja sie mezczyznami bedacymi
          opoka dla rodziny. Bo wlasnie to jest prawdziwy mezczyzna, ten silny osobnik,
          ktory wybiera sobie samice i zapewnia byt jej i potomkom. Ten, ktory lata za
          roznymi, bo mlodsza, bo inny cycek miala, bo miala taka krotka spodnice - to
          zwykly niezyciowy nieudacznik bedacy stale pod wplywem odurzajacych biedaka
          popedow seksualnych. Pewnie trzepie czesciej niz siku robi.
          • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 21:20
            "zalosne tlumaczenie. Faceci od zawsze dziela sie na wiernych i niewiernych i
            zawsze tak bedzie. Glupota jest tlumaczenie, ze natura kaze mu zdobywac samice,
            bo czlowieka od zwierzecia rozni to, ze ma rozum dzieki ktoremu nad popedem
            panuje. Slabsze osobniki przegrywaja, silniejsze staja sie mezczyznami bedacymi
            opoka dla rodziny. Bo wlasnie to jest prawdziwy mezczyzna, ten silny osobnik,
            ktory wybiera sobie samice i zapewnia byt jej i potomkom. Ten, ktory lata za
            roznymi, bo mlodsza, bo inny cycek miala, bo miala taka krotka spodnice - to
            zwykly niezyciowy nieudacznik bedacy stale pod wplywem odurzajacych biedaka
            popedow seksualnych. Pewnie trzepie czesciej niz siku robi.
            "

            na prawde ?? :-)
            • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 09.07.05, 21:23
              naprawde sie pisze razem. Naprawde.
              • ax4 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 09:42
                :)))
                dobra robota, samczej natury nie starczylo na riposte...
                • speer Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 10:31
                  >:)))
                  >dobra robota, samczej natury nie starczylo na riposte...

                  przeciwnie. samcza natura daje riposte codziennie. w milionach zwiazkow. w
                  trylionach kobiecych lez. w hektylionach zeszmaconych serduszek. na prawde.

                  • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 12:36
                    zeszmacone serduszka maja ci, ktorzy zdradzili, zeszmacone serduszka, raczki,
                    nozki, pupki, ,,ptaszki"..... w tym wypadku znowu speer obraza narod meski ;]
          • sprite36 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 10:46
            Naiwne tłumaczenie.Faceci dzielą się na sprytnych, którzy tak zdradzają że nikt
            nic nie wie, na tych którym sumienie nakazuje jednak przyznawać się do tego (
            najczęściej niewerbalnie) i na nieudaczników, z reguły "zdobytych" przez swoje
            kobiety, którzy najczęsciej zamieniaja mamusię na żonę.
            • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 12:39
              kolejny ,,inteligent". Nie jestes na tyle silny zeby zalozyc szczesliwa rodzine
              to zdradzaj, nie musisz sie tym jednak chwalic na forum.
              • sprite36 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 13:43
                Kolejna "silna kobieta". Ciebie chyba nikt nie chce, że Ci się żółć uszami
                wylewa. Nic o mnie nie wiesz, więc dlaczego wypowiadasz się na temat mojej
                osoby? Mam podstawy, żeby przypuszczać, że z Tobą maz nie wytrzymał zbyt długo...
                • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 15:40
                  cale szczescie ze okreslajac ciebie jako ,,inteligenta" wzielam ten wyraz w
                  cudzyslow bo twoj post jest pelen sprzecznosci. Nic o tobie nie wiem i nie bede
                  cie oceniac, fakt, ty tez nic o mnie nie wiesz a piszesz, ze masz podstawy zeby
                  sadzic, ze mnie nikt nie chce bla bla bla - p-a-r-a-d-o-k-s. Poza tym racja -
                  meza nie mam ale tylko dlatego, ze mam 20 lat, za to mam chlopaka od lat kilku
                  i ojca po 40stce, ktory idac z matka ulica trzyma ja za reke, a zwracajac sie
                  do niej slodko zdrabnia jej imie. Wiesz, nie kazdy facet to palant.
                  • sprite36 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 15:50
                    Twój wiek wszystko tłumaczy. Póki co żyj sobie w swoim świecie z bajki...
                    Jeszcze wiele życie Cię nauczy. Z tego co widzę, masz braki w ocenie
                    zachowań,interpretacji tekstu i niestety w kulturze osobistej.
                    • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 16:45
                      ahahahahahahahaha!! Jestem nad zwyczaj kulturalna osoba, niekulturalny mozesz
                      byc ty skoro praktykujesz gloszone przez siebie tu poglady. Poza tym, znowu
                      tworzysz paradosky bo oceniasz moja kulture nie znajac mnie, a jeszce przed
                      chwila twierdziles, ze to ja oceniam ciebie, twojej osoby nie znajac, wiec daj
                      sobie spokoj. Moj wiek niczego nie tlumaczy, to sa moje poglady. I chyba
                      podalam przyklad swojej rodziny, ktorej czlonkowie maja co najmniej dwa razy
                      wiecej niz 20 lat? Wiec to ty nie interpretujesz tekstu. I daj sobie na
                      wstrzymanie bo nie zamierzam bawic sie w slowne riposty jak Eminem w 8 mili,
                      ide wlasnie do chlopaka. Milego dnia
                      • sprite36 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 19:16
                        Żeby byc "nad zwyczaj" kulturalną osobą, nie wystarczy tak mysleć o sobie. Poza
                        tym kultura osobista nie zależy od wyznawanych poglądów. Dwoje ludzi może
                        kulturalnie dyskutować nawet , jeśli bardzo różnią się poglądami. Tobie się to
                        troche myli, więc powinnaś zweryfikować swoje wysokie mniemanie o sobie.
                        Życzę również miłego popołudnia.
                        • kleopatraa Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 21:19
                          Ale o co ci czlowieku chodzi? Czy ja gdzies niekulutoralna taka jestem?
                          Czepiasz sie mojej kultury nie wiadomo skad i po co, pogodz sie z tym ze
                          zostales przegadany i nie probuj nieudolnie odwrocic kota ogonem. Moja kultura
                          to moja kultura i nie znasz mnie i mojej kultury, wiec moze odczep sie od mojej
                          nieznanej tobie kultury i idz dalej glosic w swiat ze wszystkie kobiety sa
                          zdradzane.
    • ag_k Aneta, 10.07.05, 17:41
      Zrób wywiad wśród koleżanek, poczytaj fora, zapytaj mamę - a dowiesz się, że
      tekst "nie jestem ciebie wart, zasługujesz na kogoś lepszego" jest od
      niepamiętnych czasów jednym z najpopularniejszych sposobów spławiania kobiety.
      Nawet w popularnym kiedyś na tym forum "rankingu beznadziejnych tekstów
      facetów" (czy jakoś tak - poszukaj tego wątku, ręczę, że poprawi Ci humor)
      wymieniany jest wielokrotnie. Sama go kiedyś usłyszałam, miałam wtedy 17 lat i
      uwierzyłam. Dzisiaj wiem, że w tłumaczeniu na język faceta znaczy to: "JA
      zasługuję na kogoś lepszego".
      A teksty "kocham cię, mam nadzieję że jeszcze będziemy razem" - są żałosne. Co
      to ma znaczyć - "kocham cię, ale poczekaj trochę, bo na razie mam inną fajną
      laskę"??? Wiesz, co to jest? to jest taka mała polisa ubezpieczeniowa. Pomyśl:
      byliście razem 5 lat. Było Wam ze sobą dobrze. I byłoby nadal, gdyby nie ta
      panienka. A co, jeżeli z nową panienką nie wypali? Po co palić mosty za starym,
      dobrym, sprawdzonym związkiem? Lepiej zwodzić kobietę takim "kocham cię, mam
      nadzieję że wrócę". W ten sposób - kiedy nowa go rzuci w trąbę - on pojawi się
      na progu Twoich drzwi ze słowami "zrozumiałem swój błąd", pewien, że stęskniona
      rzucisz mu się na szyję. I zdziwi się zapewne bardzo, że zamiast uwierzyć w tę
      bajeczkę, kopniesz go w doopę z uczuciem dzikiej satysfakcji. Czego Ci
      serdecznie życzę :-)
    • mr79 Re: Czemu to wszystko jest takie popierd*****??? 10.07.05, 18:57
      chyba nigdy nie zrozumie facetow. mnie zostawil mezczyzna mojego zycia 2 dni
      temu. jest strasznie. wrocila jego byla i nagle stwierdzil, ze nie wie czego
      chce. napisal mi na gg, ze tak bardzo mu na mnie zalezy, ale to z nia spedzil
      dzisiejszy dzien. to tak boli. wszystko jest nie tak :-(((
    • goldenwomen Miałas dupka a nie chłopaka 10.07.05, 19:17
      nie żałuj niczego , zawsze bądz sobą powodzenia
      • alex1608 do speer 10.07.05, 21:25
        Nie zgodze sie tu z toba i z jakimis przez ciebie przytaczanymi wzorcami.Nawet zwierzeta potrafia sie inaczej zachowywac niz ludzie.Nie wiem czy slyszales o np. sloniach, bocianach i jeszcze bym mogla przytoczyc pare przykladow , ktore zyja z jednym partnerem cale zycie.Jesli ktores z nich ginie z regoly zostaja juz same do konca zycia. I one troszcza sie o swoje partnerki i swoje potomstwo a nie uganiaja sie by zapylic jak najwiecej samic.
        Z tego co tu sugerujesz to wychodzi na to ze ludzie (faceci) choc niby najbardziej rozumna jednostka nie dorastaja do niektorych zwierzat.


        "To nie jest chore. Po prostu spoleczenstwo narzuca pewne wzorce (maz, dzieci,
        wiernosc, czulosc, milosc do grobowej deski itd) ktore nie moga wygrac z glosem
        natury, ktory to glos nakazuje samcowi ciagle poszukiwanie (nowej) partnerki
        seksualnej. I nawet jesli taki facet sie zatrzyma przy jakiejs kobiecie na
        chwile, to po jakims czasie sie znudzi i bedzie potrzebowal nowej przygody. To
        wszystko. Nienormalne sa wzorce kulturowe, ktore walcza z natura mezczyzny."
        • kleopatraa Re: do speer 10.07.05, 21:35
          probuje pewne rzeczy przekazac speer i sprite (ciekawe, czy to ta sama osoba?)
          ale jak widzisz do nich to nie dochodzi ;] jeden dal za wygrana ( i chwala ci w
          sumie za to) a drugi polknal jezyk i probuje zmieniac temat obrazajac moja
          kulture osobista. Tez uwazam, ze nawet niektore zwierzeta maja zachowanie
          lepsze od ludzi, ale widocznie ambicja niektorych mezczyzn konczy sie na ich
          czlonku.
          • sprite36 Re: do speer 11.07.05, 08:58
            Co do Twojej kultury i obrażania, to przejrzyj wątek i przyznaj przed sama
            soba, kto kogo pierwszy obraził.
            A co do meritum... Porównywanie człowieka do bociana jest śmieszne. Ale byc
            może dla niektórych to odpowiedni poziom. Człowiek to nie bocian, ma trochę
            inną naturę i żadne zaklęcia zacietrzewionych panienek nic tu nie zmienią.
            Proponuję poczytać trochę naukowych opracowań na ten temat a nie słuchac tylko
            księdza proboszcza.
            • kleopatraa Re: do speer 11.07.05, 11:15
              wlasnie przejrzalam i nie obrazilam nie nigdzie, przynajmniej ja tego tak nie
              odbieram - apropos obrazania, cos ty taki miekki? Jedyna osoba, ktora obraza
              jestes ty obrazajacy kobiety. Porownanie do bociana jest trafne - pokazuje, ze
              nawet taki bociek ma bardziej rozwinieta sfere uczuc, niz facet. (?). Bociek
              potrafi kochac jedna bocianice przez cale zycie. Facet, bedacy czlowiekiem
              posiadajacym rozum, o ktorym juz wczesniej pisalam - nie jest zdolny do tego,
              co bocianowi przychodzi pewnie z latwocia. Facet dodatkowo powinien zachowywac
              sie lepiej od bociana, bo idea rodziny jest ogolnie gloszona przez gatunek
              ludzki (nie wiem, jak u bocianow?) Tak wiec facet ma wiecej przeslanek do tego,
              aby byc lepszym od bociana, niestety, niektorym to nie wychodzi.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja