herr_uberszturmfuhrer
11.07.05, 15:09
Pewnie zaraz posypią się odpowiedzi,że przecież wam wolno a żaden strój nie
może być uznawany za zachętę do gwałtu. OK,tyle że to g... prawda.
W teorii takie myslenie może i ujdzie,ale w praktyce same wiecie jak jest,po
ulicach chodzi tylu zboków,prymitywów,że mają to gdzieś,zobaczą krótką kieckę
w parku po zmroku i nieszczęście gotowe. Tych ludzi przecież nie
zmienicie,cokolwiek by gadać,nie wyeliminujecie ich ze społeczeństwa,nie
wytłumaczycie jak dziecku w przedszkolu,nie zagrozicie obcięciem jaj. Tak
było,jest i będzie i doskonale o tym wiecie. Po co wiec udowadniać coś co
jest nie do udowodnienia a potem pakować sie w tragedię, czy nie lepiej po
prostu wziąść taksówkę albo założyc dłuższą spódnicę skoro jest jak jest???
Ile jeszcze gwałtów musi sie wydarzyć,zanim to pojmiecie?? Może i macie prawo
pokazywać tyłki,może i dla nikogo nie ma prawa to być zachętą,ale pamietajcie
że człowiek to w gruncie rzeczy zwierzę i jak ta prymitywna część natury
przejmie kontrolę u jakiegoś tępaka,takie gadanie nie będzie warte złamanego
grosza - a wy skończycie zmasakrowane w krzakach. Choć gdyby zrezygnowac z
bezsensownej upartości,mogłoby do tego nie dojść...
Ot mój punkt widzenia,ku przestrodze.