Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je leją?

15.07.05, 00:12
Nie rozumiem tego, czemu wogóle faceci biją kobiety i czemu kobiety mimo to z
nimi zostają, uparcie twierdząc: "On mnie kocha, tylko go zdenerwowałam"
lub " Ja go i tak kocham". Jak można kochać takie bydle. Znajoma mojej cioci
odeszła od męża dopiero kiedy zrobił z niej kalekę- ma problemy z chodzeniem
ze słuchem i z mową, miała przez niego operajce na krwiak i straciła ćwierć
kości czaszki. Czy naprawde trzeba zostać kaleka albo gorzej, żeby iść po
rozum do głowy? Prawda jest też taka, ze otoczenie też czesto nie chce
widzieć, że ktoś cierpi i wolą nie wtrącać się w sprawy "rodzinne". Może ktoś
wie, czemu kobiety są z takimi? Mozę ktoś był w podbnej sytuacji się wyrwał,
albo był świadkiem? Przede wszytkim czemu kobiety chronią takich, ktoś pyta
co jej się stało, a ona za każdym razem wymyśla- przewróciłam się, spadłam ze
schodzów, wpadłam na drzwi- ile można?
    • coitusik bo babie watroba gnije....... 15.07.05, 00:15
      jak sie jej,
      nie bije,
      • pimpek_sadelko Re: bo babie watroba gnije....... 15.07.05, 07:44
        coitusik napisał:

        > jak sie jej,
        > nie bije,

        tobie przydalby sie maly wpie..na pewno. moze mozg zaczalby pracowac a
        ucichla by praca jaj?
    • joszka30 Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 07:26
      zostają, bo własnie tak dotyka przemoc. To zmienia sposób myslenia. O sobie,
      świecie, sprawcy. Bo jesli latami słyszy się, ze jest sie głupią szmatą,a do
      tego finansowo, mieszkaniowo uzaleznioną od sprawcy, to czasem jest to trudne.
      Bo sie wstydzą.
      generalnie chodzi o ich "wewnętrzną wizję świata", brak wiary we własne
      możliwości i jakiekolwiek zmniany, bo jak sama zauważyłas otoczenie, w tym
      bardzo często rózne instytucje typu- policją, OPS-y, sądy uważają, że to sprawy
      rodzinne..
      I troche niebezpieczne jest "obwiniać" kobiety za to, ze zostają.. Obarcza to
      je odpowiedzialnością za przemoc. a to nie one są winne.
    • pimpek_sadelko Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 07:44
      syndrom ofiary. psycholodzy jakos to tlumacza. to powazny problem, nie sadze
      zebysmy do konca mogli go zrozumiec sami podobnego doswiadczenia nie majac. na
      pewno nie powinno sie o takich kobietach mowic "glupie" itd... trzeba im pomoc.
    • grogreg Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 08:38
      Syndrom uzaleznienia ofiary od oprawcy.
    • feema-to-ja Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 09:37

      Jest nawet typ kobiet, ktore daja sie bic: kobiety-ofiary, kobiety o bardzo
      niskim poczuciu wartosci. Sa przekonane, ze nie znajda nikogo innego, ze nikt
      inny ich nie bedzie chcial. Sa wychowane tradycyjnie, tzn, wpajano im, ze
      kobieta musi byc ulegla i posluszna, ze kobieta bez meza jest nikim. wiec
      trzymaja sie tego meza kurczowo, nawet jak pije i bije, zeby nie byc kobieta
      bez meza, kobieta-nikim. Czesto mowia: lepszy taki maz niz zaden. Czasami ,
      wykonczone latami znecania sie, zdobywaja sie na odwage i odchodza, w skrajnych
      wypadkach zabijaja takiego kuchennym nozem.
      • sagis Nie robią tego z odwagi,tylko są już w takiej skra 15.07.05, 15:43
        jności, że nic im innego nie pozostaje, jak uciekać.
        Ale, i tak często są tak uzależnione, że znowu w to wpadają.
        To jest taka psychika i na pewno wszystko, co od dziecka było im wkładane do głowy.

        Tak jak współuzależnienie od alkoholika. Podobny schemat.
    • fajnaret Bo tego chca 15.07.05, 10:02
      • jagna_na_polowaniu Re: Bo tego chca 15.07.05, 14:45
        moj facet mnie nie bije (na razie), ale zdarzylo sie: duszenie,
        szarpanie,popychanie, i raz zaczal mnie tluc po plecach (nie bardzo mocno bo
        sie staral hamowac). on nie chce mi chyba zrobic krzywdy, ale zdaje sie, ze mu
        niestety hamulce puszczaja ostatnio. i co? zostawilam go? nie. dlaczego?
        nie wiem. kocham go. kocham od pieciu lat. dopiero ostatnio (pare miesiecy)
        zaczal sie zachowywac jak prymitywny cham. nie potrafie odejsc. chociaz
        staram sie go sobie wybic z glowy, serca itd... wiem, ze on na mnie nie
        zasluguje, ale to nie zmenia faktu, ze odejsc nie jest latwo. szczegolnie po4,5
        dobrych latach.
        • grogreg Re: Bo tego chca 15.07.05, 15:02
          Czy po tym gdy cie bije, ma wyrzuty sumienia? Przeprasza?
    • kurwiki_w_oczach Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 15:06
      jako psycholog amator (i po amatorskich badaniach na kilku niestatystycznych
      przypadkach) mam oczywiscie swoja teorie "dlaczego", a przynajmniej jedna z
      mozliwych przyczyn. otoz, w przypadkach o ktorych mowie, wszystkie bite kobiety
      mialy jakies problemy z rodzicami, a glownie z ojcem. albo ojciec ich porzucil
      w okresie dojrzewania albo tez nie okazywal milosci, byl oschly i nierodzinny.
      prawdopodobnie takie odrzucenie przez mezczyzne w okresie mlodzienczym
      spowodowalo pewien syndrom strachu przed odrzuceniem przez obecnego partnera,
      pomieszany z "akceptowaniem kary" od innego mezczyzny za to, ze niepotrafilo
      sie tej ojcowskiej milosci wzbudzic. tyle razgawora psychologa amatora.
      • jagna_na_polowaniu Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 15:14
        przeprasza, ale dopiero po jakims czasie... nie wiem co o tym myslec.
        powiedzialam mu, ze jezeli to sie bedzie powtarzac to odejde. ale tak naprawde
        nie wiem czy odejde. a on to chyba wyczuwa... sama nie wiem.
        • kurwiki_w_oczach Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 15:18
          jagna, niestety twoje przyzwolenie bedzie tylko zacheta dla jego ponownych
          napadow agresji. na twoim miejscu zareagowal bym ostro i np. wyprowadzil sie na
          jakis czas po takiej akcji. niestety, wyglada na to, ze ta tragedia spotyka
          najczesciej osoby, ktore sa po prostu berdzo dobrymi ludzmi/charakterami i
          niestety maja serce i wybaczaja, i chca widziec w innych ludziach dobro
          wygrywajace ze zlem.

          jagna_na_polowaniu napisała:

          > przeprasza, ale dopiero po jakims czasie... nie wiem co o tym myslec.
          > powiedzialam mu, ze jezeli to sie bedzie powtarzac to odejde. ale tak
          naprawde
          >
          > nie wiem czy odejde. a on to chyba wyczuwa... sama nie wiem.
          • jagna_na_polowaniu Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 15:27
            masz racje. mam miekkie serca i potrafie duzo wybaczyc. boje sie, ze jezeli
            go zostawie to nie bede umiala sobie zycia poukladac... wiem, ze to glupie bo
            jestem mloda, mam 26 lat, ale to wszystko mnie przerasta. z jednej strony
            czekam na poprawe z jego strony i wydaje mi sie, ze jeszcze bedzie ok. a z
            drugiej kiedy czytam albo slysze historie o kobietach bitych i maltretowanych
            to zawsze sie tak samo zaczyna... i to mnie przeraza.
            • kurwiki_w_oczach Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 15:31
              moja przyjaciolka, przesliczna i przedobra osoba byla z takim facetem przez
              siedem lat. trzy razy wyladowala w szpitalu. w koncu lekarz jej powiedzial, ze
              albo z nim skonczy albo on pojdzie na policje. odeszla, zalozyla wlasny biznes,
              kwitnie i jest szczesliwa (moze poza tym, ze sie zakochala troche
              nieszczesliwie, tzn facet nie bardzo jest sklonny do stagnacji;)
        • misscraft Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 18.07.05, 10:24
          Może odejdź na próbe,tzn jeśli Cię uderzy ucieknij od razu wtedy może sobie
          uświdomi co robi i będzie Cię szukał. Z facetów wyłazi ta ciemna strona albo po
          ślubie,albo jak czują się juz bezpieczni w związku czują, że kobieta jest już
          do nich przywiązana i łatwo nie odejdzie. Nie czekaj aż dojdzie do tego, że Cię
          zacznie katować.
    • starywyjadacz Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 15:31
      Przynajmniej ktos na nie zwraca uwage.
    • sagis Bo, są masochistkami, czy wypada, aby utrzymać 15.07.05, 15:39
      "rodzinę"??? A, jak kościół nakazuje?
      Czy ważne jest dla niego całość rodziny, czy dobro jednostki?
      Na pewno czyjaś głupota.
      • kurwiki_w_oczach Re: Bo, są masochistkami, czy wypada, aby utrzyma 15.07.05, 15:42
        wiesz co? moze lepiej pwstrzymac sie od takich kategorycznych stwierdzen. wiesz
        ile jest przypadkow przemocy w rodzinach zasobnych i inteligenckich? wiesz, ze
        kobiety daja sie bic m.in. dlatego, ze facet potrafi je zaspokoic seksualnie
        jak zaden inny (pomijajac ukryte zrodlo tego zaspokojenia)?
        • sagis Re: Bo, są masochistkami, czy wypada, aby utrzyma 15.07.05, 15:45
          Taka jest prawda i to nie zależy od statusu rodziny. Nawet w inteligenckich
          rodzinach jest to lepiej ukrywane. Na zewnątrz piękna i kochając się rodzina, a
          naprawdę piekło.
        • sagis Wychodzi tylko zależność. 15.07.05, 15:48
          To nie chodzi chyba faktycznie o zaspokojenie seksualne, tylko
          majprawdopodobniej właśnie o tą zależność psychiczną kobiety.
          Kobieta, która nad którą psychicznie i fizycznie znęca się mężczyzna nie ufa
          jemu i nie może mieć żadnej przyjemności z takiej bliskości z nim.
          To przeczy sobie.
          • kurwiki_w_oczach Re: Wychodzi tylko zależność. 15.07.05, 15:58
            a jednak... sa rzeczy na niebie i ziemi o ktorych nawet filozofom sie nie
            snilo...
            • sagis Re: Wychodzi tylko zależność. 15.07.05, 16:02
              Często też ludzie sami nie zdają sobie sprawy, co w nich siedzi.
              Gdyby te kobiety wiedziały, to nie pozwoliłyby na to wszystko.
              Inaczej psychologowie byliby nie potrzebni i nie mieliby zajęcia na tym świecie.
              • sagis Re: Wychodzi tylko zależność. 15.07.05, 16:07
                dlaczego wiele kobiet boi się samotności?
                Dlaczego szukają gdziekolwiek i od kogokolwiek trochę "bliskości"?
                To nie jest prawdziwa bliskość, bo ona powstaje, jak jest zaufanie i ufa się komuś.
                A, jeśli ktoś jest bity psychocznie i fizycznie, to nie ma zaufania do tej
                osoby. Nie ma poczucia bezpieczeństwa. W każdej chwili i niespodziewanie może
                taka kobieta zostać zbita i zmaltretowana psychicznie.

                Zaufanie traci również kobieta, której nie zaspokaja mężczyzna innych
                podstawowych potrzeb.
    • p.s.j leją... czy chodzi o tzw. pissing? n/t 15.07.05, 17:00
    • sweetsusana Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 17:07
      Zycie...
    • sagis Może tutaj jest odpowiedź. 15.07.05, 20:15
      "Czym jest zależność od drugiej osoby"
      www.psychologia.net.pl/index2.php?category=artykul&level=111
      W życiu mamy zawsze przynajmniej dwa wybory. I nie jest prawdą, że życie samo
      nam je dyktuje.
      To my sami podejmuje decyzje. Tylko wystarczy zrozumieć, że nie jest nam druga
      osoba niezbędna do życia. Nie jak ktoś napisał, że życie, czyli może
      uzależnienie finansowe.
      Są kobiety, które same pracują i wychowują dzieci.
      Wszystko zależy od naszego myślenia. Trzeba mieć szacunek do siebie i swoich dzieci.
      Kiedyś u Drzyzgi wystąpiła taka matka z córką. Ojciec pastwił się nad nią.
      Miał chyba przyjemność, że ma władzę nad kimś. Tylko śmieszne, że to była tak
      zależna od niego i słaba istota.
      Miarą jego siły byłoby, jakby stawił czoło równemu sobie. Powinien walczyć z
      mężczyznom, a nie ze słabszą kobietą i dzieckiem.
      • misscraft Re: Może tutaj jest odpowiedź. 18.07.05, 10:32
        Uważam, że nawet jak kobieta uważa, że w tym związku jest miłość i ona kocha
        mimo wszytko faceta, ktory ją bije i tak powinna się zmusić do odejsci. Związki
        rozpadają sie nawet jak ludzie sie kochają, albo jak ktoś zrywa,a druga osoba
        cierpi bo nadal kocha,zawsze to mija odkochujemy sie po jakimś czasie. To warto
        spróbować odejść z takiego patologicznego zwiazku (bo katowanie w rodzinie to
        przecież patologia)póki wcześnie, myśląc praktycznie i może troche
        bezdusznie,ale jak facet bije kobiete to ona w końcu straci zęby,będzie
        byglądała na 10 lat starszą niz jest, oczywiste, że nie będzie ywglądała już
        tak atrakcyjnie, jesli odejdzie po kilku latach jak oberwie już porządnie to
        może byc już za póxno,żeby mogła szukac sobie kogoś. Bo kto będzie chciał
        kobiete z dziećmi, schorowaną, okaleczoną, bezzebęną i niemłodą. Im wcześniej
        odejdzie i się pozbiera tym lepiej dla niej, wtedy będzie miała szanse na
        miłość.
    • mxp4 Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 22:28
      Naprzyklad dlatego, ze nie maja gdzie sie podziac, sa niepracujace bo malutkie
      dziecko, nie maja z kim zostawic dziecka by pojsc do pracy i nie maja pieniedzy
      na wynajecie mieszkania.
    • hamlet1111 Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 15.07.05, 23:13
      Bicie to przesada, ale w naturze kobiet jest to żeby w związku były uległe. Od
      kiedy wymyślono związki tzw.: "partnerskie" liczba rozwodów znacząco wzrosła.
    • madziaa10 Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 18.07.05, 11:00
      Ubite mięsko smakuje lepiej...
    • kobieta_na_pasach bo licza na to,ze kiedys wreszcie przestana btxt 18.07.05, 11:05

    • pink.girl Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 01.08.05, 22:39
      Widocznie taki typ uległych bab. Ja bym się postawiła..najwyżej byśmy się
      pozabijali jakby na mnie podniósł rękę. Pomiatadłem nigdy nie byłam i nie będę,
      a takim kobietom, które nie potrafią powiedzieć: "NIE" współczuję bo one
      naprawdę długo sie przymierzają do odejścia, ALE są zastraszane i się BOJĄ.
    • anahella Re: Dlaczego kobiety są z facetami, którzy je lej 01.08.05, 22:52
      Wszystko sie bierze z wychowania, niskiej samooceny i presji srodowiskowej.

      W wielu kregach kobieta-rozwodka jest gorsza do mezatki. Wtlukuje jej to do
      glowy matka, ktora tez byla bita przez ojca, babka i ciotki. Panuje
      przekonanie, ze kobieta "moze bic, musi byc".

      Rodzina i otoczenie nie szanuje kobiety za to kim jest ale za to z kim sypia. A
      sypiac musi ze slubnym mezem. Jakosc tego malzonka - to sprawa bez dyskusji.

      Kobiety nie sa przez matki uczone szacunku do siebie, dlatego biora sobie
      pijaczyny, wierza naiwnie ze "po slubie sie zmieni" i - przezywaja horror.

      Kolejna przyczyna to zatrwazajace warunki w domach opieki, opieszalosc sadow,
      rzadkie wyroki zakazujace zblizania sie psychopaty do swojej rodziny.

      Taka kobieta glowkuje w ten sposob: "Ojciec matke bil, wiec tak musi byc. Nie
      mam sie dokad udac, a kimze ja bez niego bede: ani zona, tylko wyrodna matka
      (bo separuje dzieci od ojca) nie bede miala z czego zyc, ani gdzie mieszkac, a
      do tego rozwod koszuje".

      Zeby zastopowac przemoc domowa, nie wystarcza plakaty na miescie. Trzeba uczyc
      kolejne pokolenia kobiet szacunku do samej siebie. A z tym jest, niestety
      bardzo trudno. Bo szacunku do siebie powinny uczyc matki. A skad one maja
      wiedziec jak to robic skoro same do siebie tego nie czuja?
Pełna wersja