Kobiety i wojna

IP: 192.168.10.* / 213.25.194.* 16.09.01, 00:52
Czy wszystkie kobiety wpadły w panikę po wydarzeniach w USA ? Wokół mnie
wszystkie twierdzą że będzie wojna. Na Forum też już takie opinie widziałem.
Wiem, że kobiety są bardziej wrażliwe ale zapasów mąki chyba nie robicie ?
    • Gość: M Re: Kobiety i wojna IP: *.osi.gda.pl 16.09.01, 10:03
      To maki tez moze zabraknac? O choroba, a ja wykupilam caly transport wody
      mineralnej. Na make forsy mi nie starczy, co robic? M
      • Gość: XXL Re: Kobiety i wojna IP: *.echostar.pl 16.09.01, 19:01
        Zbierać suchy chleb ( taki jak dla konia ..) i robić
        suchary. Na wodzie i sucharach można jakiś czas pożyć.
        Pod warunkiem, że się ma z czego schudnąć :-))
        • Gość: M Re: Kobiety i wojna IP: *.osi.gda.pl 16.09.01, 21:26
          XXL` u. To mnie pocieszyles. Dieta z cala pewnoscia mi sie przyda. Niech Ci
          niebo w dzieciach wynagrodzi dobra rade. Dzieki ;) M
    • Gość: femme Re: Kobiety i wojna IP: *.leszno.cvx.ppp.tpnet.pl 16.09.01, 21:53
      WItaj Slawku,

      z tego co wiem to USA odczulo ten zamach jako akt wypowiedzenia im wojny, tak
      wiec otacazajce Cie Kobiety po prostu uwazniej sluchaly wiadomosci :-))).
      Teoretrycznie rzecz to wojna jest, na razie bez atakow z ich strony, no
      przynajmniej do jutra.

      Make oczywiscie zbieramy a przede wszystkim kupujemy paliwko, żeby nie placic
      za nie potem ze 4 PLN za litr. :-)))

      Pozdrawiam

      Femme
    • Gość: Julka Re: Kobiety i wojna IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 17.09.01, 00:04
      Przyznaję, że wpadłam w panikę. Z dnia na dzień bardziej się utwierdzam w
      przekonaniu, iż nic nie jest w stanie tego zmienić. Jak myślisz czy Afganistan
      wyda Ladena w ciągu tych trzech dni? Amerykanie nie mają niezbitych dowodów o
      jego winie a Talibowie wyraźnie stwierdzili, że opierając winę tylko na
      przypuszczeniach nie dopuszczą do ekstradycji. Więc nie dziw się, że kobiety
      bardziej biorą takie wiadomości do serca.
      Ty weźmiesz szabelkę a ona zostanie z dziećmi i domem na głowie. Wtedy mąka się
      przyda:)
    • Gość: Sławek Re: Kobiety i wojna IP: 192.168.10.* / 213.25.194.* 17.09.01, 01:01
      Pytanie było tylko trochę ironiczne bo wojna wydaje mi się zupełnie
      prawdopodobna. Myślę tylko, że my (na szczęście) będziemy jej się raczej
      przyglądać w relacjach CNN. Co najwyżej wyślemy paru nieszczęśników w ramach
      kontyngentu NATO do pomocy. Myślę też, że Talibowie nie wydadzą bin Ladena bo
      walka z "amerykańskim szatanem" jest celem ich życia ale mam nadzieję, że wojna
      nawet jeśli będzie, to taka jak w Zatoce czyli szybko, skutecznie i możliwie
      bez strat. W każdym razie uważam, że takich numerów nie wolno terrorystom
      odpuszczać. A szabelki ani żadnego innego oręża nie chciałbym brać do ręki
      ( mimo że w wojsku lubiłem postrzelać ). Nawet jeśli na razie nie muszę
      zostawiać w domu żony z dziećmi.

      Pozdrawiam wszystkich

      P.S.
      Dzisiaj słyszałem taką teorię: dla muzułmanina zginąć w walce z ręki
      niewiernego to zaszczyt. Zginąć z ręki kobiety to wstyd. Wniosek jest prosty.
      Należy wysłać do Afganistanu kobiety z bronią. Talibowie uciekną. :-)
      • Gość: M Re: Kobiety i wojna IP: *.osi.gda.pl 17.09.01, 15:15
        AMEN!!!
    • alicjab Re: Kobiety i wojna 23.10.01, 17:58
      Slawku, wojna bedzie z pewnoscia, przeciez wszystkie
      przepowiednie i proroctwa, z Apokalipsa wlacznie, na to
      wskazuja ;) Ale powaznie mowiac, spodziewam sie wojny,
      kataklizmow, recesji gospodarczej na calym swiecie,
      plag chorobowych wywolanych bioterroryzmem itd., ale
      ani nie wpadam w panike, ani sie nie boje. Nie robie
      zapasow, nie wykupuje lekow i masek przeciwgazowych,
      nawet nie wiem, gdzie jest jakikolwiek schron i nie
      zamierzam sie dowiadywac. Jezeli cos ma sie stac, to i
      tak sie stanie i nie mam na to wplywu, po co wiec
      panikowac i bac sie na zapas? A moze akurat tutaj
      zagrozenia nie bedzie? Zawsze trzeba byc optymista...
      Pozdrawiam :)
      • Gość: xxx Re: Kobiety i wojna IP: 10.10.41.* 23.10.01, 19:24
        a ja bym chetnie pojechala na ta wojne
        naprawde!!!!!!!!!
        Wreszcie jakies przezycia a nie ciagla nuda
        • diana5 Re: Kobiety i wojna 23.10.01, 19:48
          Ja spanikowałam tylko na kilka dni. Teraz wpadłam w inną skrajność i prawie
          zupełnie mnie to nie obchodzi.
    • wredna_asia Re: Kobiety i wojna 23.10.01, 23:49
      Ja sie wojna brzydze, ale nie panikuje.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja