mia801 18.07.05, 11:11 czy macie jakieś źródło- kogoś kto wam pisał pracę i was nie zawiódł? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
eszi Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:13 no! teraz wiem jacy specjalisci sa w naszem kraju Odpowiedz Link Zgłoś
mia801 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:26 Jeśli nie masz odpowiedzi na moje pytanie to powstrzymaj się od udzielania głupich komentarzy. a dla twojej informacji, nie myślę żeby samo napisanie pracy o czymś świadczyło , raczej to że bez poblemów zdawałam każdy egzamin i szkołę skończyłam tylko z 1 poprawką przez całą edukację. A pracy po prostu nie mam czasu napisać bo pracuję, opiekuję się rodzicami i mam jeszcze parę innych rzeczy, a oprócz tego chciałbym mieć też chociaż pare godzin tygodniowo na swoje prywatne życie. Nie znasz mnie więc nie komentuj! Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet Re: miau 18.07.05, 11:28 niestety, ale zgadzam się z eszi.A tak na marginesie, to nikt nam nie zabroni pisać na forum, a już na pewno nie taki pracowity specjalista jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:29 Jak taki ciężki kierunek masz, ze magisterka czy licencjat są takie trudne do napisania, to może być drogo. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:55 Czy tego chcesz czy nie, Twój pracodawca przyjmie Cię w oparciu o ocenę z dyplomu, a być może nawet dlatego, że spodoba mu się temat Twojej pracy, i będzie trochę głupio, jeśli nie Ty tę pracę napiszesz, prawda? Nie rozumiem też, co ma Twoja osobista sytuacja do faktu napisania pracy? To już każde oszustwo można wytłumaczyć trudną sytuacją? Odpowiedz Link Zgłoś
senseiek Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 06:24 Jak bede chcial kogos przyjac do pracy to chyba zaczne pytac sie czy zgodzi sie na badanie wariografem "czy pisales samodzielnie swoja prace dyplomowa?".. ;) Odpowiedz Link Zgłoś
gree.nka Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 20:11 chyba żartujesz z tym przyjęciem do pracy na podstawie pracy dyplomowej, to powinno być żartem tygodnia :) Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 20:23 no dziś bym tego na pewno nie napisała. może na datę sobie popatrz. Odpowiedz Link Zgłoś
eszi niom 18.07.05, 12:05 pewnie pani z banku ktora tak prowadziła moj wniosek o kredyt że mało w depresję nie wpadłam też nie miała czasu napisac pracy bo coś tam.. na szczęście ona już wyleciala z pracy - i powiem szczerze,że się do tego przyłożyłam bo nie dość że kosztowało mnie to sporo zdrowia to i pieniędzy dodatkowych też - ale bank ją wywalił a mnie kasę wydaną niepotrzebnie zwrócił... i jestem z tego dumna.... mam nadzieję że nie spotkam Cię na swojej drodze Odpowiedz Link Zgłoś
marguy Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 00:37 mia, A nie przyszlo tobie do glowy to, ze przedstawianie cudzej pracy jako swojej jest po prostu nieuczciwe, do qrvy nedzy !!! I jeszcze sie jasnie panienka obraza, bo ktos osmielil sie ironizowac. Co za tupet! Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 19:14 blog.eprawo.com/kupiona-praca-magisterska-odpowiedzialnosc-karna/ I jeśli się dowiem od kogoś, że zdobył tytuł w ten sposób, zapewniam, że polecę na policję. Oszustwo trzeba tępić. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkafuria Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 17:19 to jest przestepstwo :) ale róbta co chceta :) najwyzej potem bedziesz miec siarę jak to wyjdzie na jaw i pozbawią cie "tytułu". pomyslec ze kiedys musialam przeczytac kilkanascie ksiazek na temat poruszony w pracy i jeszcze napisac cos od siebie. masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 19:35 jeśli nie masz czasu pisać pracy - to znaczy, że jest ci zbędna. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:16 Oczywiście. Była taka osoba. Troszkę długo to trwało - bo trochę leniwa jest, ale udało się. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:20 Tak. Ja sama. Odpowiedz Link Zgłoś
mia801 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:27 A ile czasu zajełoby Ci napisanie 10 stron pracy z finansów? i ile bierzesz? Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:29 Miałam na myśli to, że dla siebie napisałam sama. Bez przesadyzmu no, też pracowałam. Odpowiedz Link Zgłoś
mia801 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:36 O Boże ludzie, nie mogę z wami. Dobra, dajdzie sobie spokój z odpowiedziami bo widzę że tu same idiotki spotykam. Odpowiedz Link Zgłoś
sumire Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:38 A no widzisz, idiotki już tak mają, że lubią się podpisywać pod swoją własną pracą ;) Odpowiedz Link Zgłoś
lena_zet [...] 18.07.05, 11:39 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
mia801 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:40 ojojoj, nieładnie. No coż, prostaki sa wśród nas. Żegnam. Odpowiedz Link Zgłoś
emplo Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:45 Chyba dziewczyno nie rozumiesz o co chodzi. Zastanow sie chwile... Odpowiedz Link Zgłoś
magnusg Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 17:12 I potencjalna oszustka. Odpowiedz Link Zgłoś
kohol Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 11:51 Hahahaha! "Idiotki" :D Za to wszystkie mają własnego mgra, samodzielnie napisanego :D Faktycznie, głupie jakieś :D Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 19:15 ja mam tylko licencjata :-P ale też samodzielnie. Odpowiedz Link Zgłoś
wielkafuria Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 17:21 ale te idiotki same napisały swoja prace, nie kopiowały, nie zzynały, nie kradły, nie oszukiwały i potwierdziły swoja wiedze na obronie :P Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 20:22 No własnie. I zapomniałaś jeszcze napisać o konkursach na najlepsza pracę. :D Odpowiedz Link Zgłoś
konwalia55 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 29.07.16, 22:51 tak, nie dorastamy ci do piet. bo jestesmy madre inaczej ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
yagula Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 12:28 Be! Oj, nieladnie, nieladnie. Skoro jestes taka pilna, to tej pilnosci zostanie Ci tez troche na napisanie magisterki. To nie jest trudne - uwierz mi! :) Odpowiedz Link Zgłoś
sroka222 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 18.07.05, 14:42 Masz maila w skrzynce gazetowej. Odpowiedz Link Zgłoś
ines.de Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 01:07 a na jakich to 'studiach' praca magisterska ma 10 stron? Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 11:43 Zmieniają zasady;> Na licencjatach studiów niehumanistycznych chyba obecnie są takie krótkie prace. Z drugiej strony, nie wiem, czy nieoryginanla praca licencjacka ma coś wspólnego z tytyłem zawodowym i pracą, np. przy załatwianiu kredytów. (Zresztą nie trzeba mieć wykształcenia wyższego, żeby się tym zajmować) A z trzeciej, niemożność napisania pracy na 10 stron, hmmm. Ja, niesłusznie jak widać, podejrzewałam, że 10-stronicowe prace to się na zaliczenie przedmiotu pisze, wiele razy w ciągu studiów... Najwyraźniej nie. Odpowiedz Link Zgłoś
jolunia01 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 22:34 grzeczna_dziewczynka15 napisała: > A z trzeciej, niemożność napisania pracy na 10 stron, hmmm. Ja, niesłusznie jak > widać, podejrzewałam, że 10-stronicowe prace to się na zaliczenie przedmiotu p > isze, wiele razy w ciągu studiów... Owszem, tak się pisze, ale napisanie krótkiej pracy jest trudne. Trzeba się przyłożyć, poczytać literaturę, wybrać z obfitego materiału to, co istotne i jeszcze to streścić. Lanie wody, przeplatanej cytatami, na 100 stronach jest łatwiejsze, Odpowiedz Link Zgłoś
system.tzw.edukacji Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 01:38 > czy macie jakieś źródło- kogoś kto wam pisał pracę i was nie zawiódł? Wstydu nie masz. Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 12:04 pewne rzeczy robi się samemu i głownie dla siebie, prace licencjackie a nawet magisterskie nie specjalnie kogokolwiek interesują same w sobie, generalnie nikt ich nie czyta poza autor/promotor/recenzent, to są przede wszystkim pewne kroki w rozwoju, jeżeli ktoś ci napisze coś tak w sumie banalnego jak praca licencjacka/magisterska to sama siebie naznaczysz piętnem przygłupa Odpowiedz Link Zgłoś
system.tzw.edukacji Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 12:16 > generalnie nikt ich nie czyta poza autor/promotor/recenzent, > to są przede wszystkim pewne krok i w rozwoju, Zacznijmy od tego, że na większości kierunków w ogóle nie powinno być prac magisterskich/licencjackich, tylko egzamin państwowy (co oczywiście oznaczałoby koniec szkół gotowania na gazie). Odpowiedz Link Zgłoś
astrofan Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 13:02 kształcenie i wiedza naukowa a wiedza zawodowa to nieco odrębne zagadnienia w samej pracy licencjackiej lub magisterskiej nie ma niczego złego a wręcz odwrotnie, są to w założeniu pierwsze prace w jakimś stopniu twórcze o pewnej własnej inwencji, opiniowane i recenzowane (jakby nie było promotor i recenzent musi się pod tym podpisać) problem z tym, że prace te, jak i kierunki studiów mają różny ciężar jakościowy zaś jedną etykietę magister lub licencjat, to powoduje zamęt pojęciowy wśród ludzi a także samych magistrów, którym sama etykieta potrafi przewrócić w głowie jest to jednak problem nauki jako takiej, w której wiele kierunków pasożytuje na etykiecie naukowości, ponieważ instytucjonalnie są w tym samym worku co np. nauki typu science Odpowiedz Link Zgłoś
grzeczna_dziewczynka15 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 17:22 Licencjat to studia zawodowe. Zgadzam się z krytykiem - egzaminy państwowe lepsze. Poza kierunkami humanistycznymi, których sens to nauczyć się pisać. Ewentualnie praca w formie rozszerzonego raportu z konkretnych czynności może mieć sens - w stylu problem praktyczny i możliwe rozwiązania, trudności we wprowadzaniu owych rozwiązań. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 00:09 grzeczna_dziewczynka15 napisała: > Zgadzam się z krytykiem - egzaminy państwowe lepsze. egzaminy państwowe (lub samorządowe) owszem, mają swoje zalety. nawet zamierzam się takowemu poddać za tydzień. ale, kurfa, proporcją znajmy - nawet po egzaminie nie będę człowiekiem wykształconym, tylko uprawnionym rzemieślnikiem. Odpowiedz Link Zgłoś
czoklitka Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 20:40 >w samej pracy licencjackiej lub magisterskiej nie ma niczego złego a wręcz odwrotnie, >są to w założeniu pierwsze prace w jakimś stopniu twórcze o pewnej własnej inwencji, Taka praca może również dać studentowi możliwość zdobycia nieco większego, dodatkowego doświadczenia w jego dziedzinie dzięki zmierzeniu się z niespodziewanymi problemami mogącymi pojawić się po drodze. Odpowiedz Link Zgłoś
tymon99 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 00:02 system.tzw.edukacji napisał: > Zacznijmy od tego, że na większości kierunków w ogóle nie powinno być prac magi > sterskich/licencjackich, tylko egzamin państwowy tytuł magistra, z samej swej istoty, ma świadczyć o gotowości do uprawiania nauki. jak sprawdzić gotowość do uprawiania nauki w inny sposób, niż sprawdzając umiejętność spisania wyników swych dociekań? Odpowiedz Link Zgłoś
miau.weglowy stare pytanie ale wyjatkowo odpowiem 11.01.14, 17:41 bo to z moralem bedzie: tak, JA SAMA napisalam swoja prace i nie zawiodlam sie na sobie Odpowiedz Link Zgłoś
funnylittlething Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 11.01.14, 17:50 Hm, szczerze mówiąc mam nadzieję, że to jakaś prowokacja. Jeśli nie, to po pierwsze, weź tydzień urlopu, a napiszesz taką pracę bez problemu. Jeśli nie masz pomysłu, to lepiej weź urlop dziekański czy coś, bo z własnego doświadczenia wiem, że naprawdę lepiej się pisze, gdy ma się już własne, zawodowe doświadczenia, wtedy przynajmniej łatwo zweryfikować literaturę przedmiotu, z której niestety to w większości bełkot. Dużo łatwiej pisze się o czymś, co się zna. Poza tym lepiej korzystaj z literatury obcojęzycznej, jest bardziej na czasie. Jeśli chodzi o prace pisane na zamówienie to akurat słyszałam negatywne opinie, koleżanka która się na to zdecydowała musiała wszystko przepisać od początku, bo to był jeden wielki bełkot. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Tak 12.01.14, 19:17 Mnie samą pod kierunkiem mojego promotora. Wybrałam go, bo miał opinię wymagającego. Oboje się sprawdziliśmy. :-P Odpowiedz Link Zgłoś
adas.kuweta Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 19:28 A ja się dziwię skąd się biorą jełopy z dyplomami, które przychodzą do mnie na rozmowę kwalifikacyjną o pracę, prezentując wiedzę i erudycję na poziomie ogórka małosolnego. A potem pełne d...y pretensji, że tych młodych "wykształconych" nikt nie chce zatrudnić. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 12.01.14, 20:13 > A ja się dziwię skąd się biorą jełopy z dyplomami, które przychodzą do mnie nie wiem, skąd, ale przychodzą się załatwić. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 01:23 Wątek z 2005, temat kupowania prac był i jest. Teraz jest chyba gorzej...dziś wysłuchiwałam lamentu ludzi w wieku okolice 30 i więcej jak to źle, bo miały być na zaliczeniu pytania mieszane otwarte z testowymi, a testowe były tylko 2 z 11 i w dodatku mało punktowane i słabo poszło. Materiał z 4 wykładów, zawarty w 3 prezentacjach, takich że na przeczytanie jednej trzeba max 15 minut, niewyrafinowana tematyka, termin zaliczenia wyznaczony 5 tygodni wcześniej, dorośli którzy na te studia wydali po prawie 3 patyki za semestr. Ło laboga. Młodzi (czyli ci niedawno po maturze) poszli metodą prezentacje na smartfony i ściągali (przynajmniej nie jęczeli po). Zresztą oni to mnie dołują od początku semestru. Nie wiem jak ja socjalnie te studia zniosę, na razie zaczęłam się chować po kątach. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 16:54 Nie wiem jak ja socjalnie te studia zniosę, na razie zaczęłam się chować po kątach. Społecznie, kochana, społecznie. Socjalnie to trochę co innego. Zaoczne czy dzienne? Bo jeśli dzienne, to może na zaoczne? Mniej kontaktów z głupami uchodzącymi za współstudentów. Sama poszłam tą drogą. :-P A gorzej jest i będzie jeszcze gorzej! Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 17:07 Masz racje. Społecznie. Studia zaoczne. Nawet nie bardzo jest z kim na obiad iść, a o wspólnej nauce to mogę zapomnieć (a to fajnie wspominam z pierwszych dziennych studiów przed laty). Generalnie na początku semestru miałam zapał, kombinowałam jak ludzi zagadywać, jak zachęcać do jakiejś wspólnej pracy, ale im dalej w semestr tym mi bardziej witki opadają. Teraz mam pierwszy semestr taki pełen przedmiotów ogólnych, od letniego wchodzą przedmioty takie bardziej zawodowe...będzie trudniej i już wiem że w razie czego pomocy znikąd. W przyszłym roku są już zajęcia w laboratorium i prace zespołowe, przyjdzie zwariować. Odpowiedz Link Zgłoś
maitresse.d.un.francais Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 17:59 sweet_pink napisała: > Masz racje. Społecznie. > Studia zaoczne. Nie masz tam nikogo normalnego? Ani jednej sztuki? Miałam podobne studia (pod względem społecznym), stąd mój pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 19:09 Na chwilę obecna zlokalizowałam sztuk 3 i na nich skupiam swoją uwagę: - jeden chłopaczek zaraz po maturze. Generalnie świetny, dużo się uczy widać, że chce. Czasem gadamy o nauce, albo coś mu wytłumaczę, ale o ile ja jestem przyzwyczajona do towarzystwa osób w jego wieku, o tyle widzę że moje towarzystwo jest dla niego średnio atrakcyjne (15 lat to jednak przepaść) - jeden taki inteligenty starszy trochę, ale rzadko się pojawia i raczej mrukliwy - jeden energiczny gadatliwy z zainteresowaniami, ale z innej grupy i widzimy się tylko na wykładach (i chyba leniuch, też jojczał na to zaliczenie). Chyba na następny semestr zapisze się do grupy gdzie jest taka paczka panów w okolicy 45 lat (chyba z jednej firmy) oni przynajmniej są w miarę komunikatywni. Ogólnie jest szansa, ze przyszły semestr będzie lepszy, bo pojawią się ci dla których to drugi kierunek (teraz się nie pojawiali, bo przedmioty ogólne i maja pozaliczane awansem). Może jakoś wytrzymam ;) I jeszcze uwaga taka, że tylko o facetach napisałam, bo tylko faceci tam są. Praktycznie. Stosunek płci 1/20 przy czym każda dziewczyna w innej grupie i żadna z mojego potoku nie chodzi na wszystkie zajęcia (ta jedna, którą mam okazję widywać, jest tam "za karę") Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 19:13 studiujesz towarzystwo?;) szczerze, to mnie by było wszystko jedno, i szkoda by mi było czasu na rozkminianie, kto w jakim wieku i czy moje towarzystwo go kręci czy nie kręci, szczególnie że to nie są pierwsze studia dzienne po liceum, gdzie człowiek przez pięć lat będzie się wśród tych samych mniej więcej ludzi obracał. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 19:25 Wiesz studiuję ze względu na to, że przygotowuję się do prowadzenia firmy w branży. I miałam nadzieję, że oprócz wiedzy wyniosę ze studiów znajomości. Ktoś z kim można by łączyć siły przy większych robotach, ktoś z hurtownią, wśród młodych może kandydat na kierownika itp. Powoli zaczynam mieć to w poważaniu, ale cóż wolałabym żeby było inaczej. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 19:41 jak palisz cygara i chodzisz na go-go, to masz duże szanse. a jak nie, to poczekaj jeszcze ze dwa pokolenia. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 19:54 Wiesz firma jakoś egzystuje bez go-go i cygar. Podtrzymanie relacji z pokrewnymi firmami, klientami i dostawcami tego nie wymaga (i nigdy nie wymagało). Po za tym no nie ukrywajmy nie chodzi o jakieś wielkie przyjaźnie, tylko o to żeby jak przychodzi ta calutka sobota na uczelni, to żeby nie jeść obiadu do gazety, wiedzieć kto jest kim i w razie czego móc sobie pomyśleć "a nie wiem gdzie to kupić, to u Ziutka z 3 grupy kupie, bo wiem, że tym handluje". Generalnie wymienianie się z ludźmi wiedzą jest imho jedną z najlepszych metod (zwłaszcza jeśli chodzi o wiedzę praktyczną) rozwoju. Gdzie jak nie na studiach powinnam mieć z kim i co? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 19:58 ale kto na studiach będzie się dzielił z tobą wiedzą, którą potem sobie wykorzystasz u siebie, no litości. a ze znajomościami to może po prostu nic na siłę, bo widzę, że już masz profile osobowościowe towarzyszy niedoli i jakieś dalekosiężne plany. no chyba się rozpędziłaś. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 20:19 Sixa, ja już nie próbuję nic na siłę. Po prostu liczyłam (pamiętając swoje pierwsze studia), że to inaczej będzie wyglądać. Po za tym cóż własny biznes niestety wymaga kontaktów i planowania. Owszem mam plany, bo jakbym ich nie miała to jak mam cel osiągnąć? Z nieba ma mi spaść? Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 20:28 >Owszem mam plany, bo jakbym ich nie miała to jak mam cel osiągnąć? oczywiście, że masz mieć, tylko dziwny obiekt sobie upatrzyłaś. to są jakieś rozumiem podyplomowe? tam ludzie przychodzą zdobywać nowe kwalifikacje, albo po prostu tytuł embieja chcą mieć, a nie dzielić się pomysłami na biznes, co nie znaczy, że takich nigdy nie spotkasz, no ale na razie sama widzisz, jak to z grubsza wygląda. każdy ma swoje i chwilowo nie jest zainteresowany pewnie niczym poza jak najszybszym odwaleniem tej nauki. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 20:55 Moim zdaniem niedziwny, bo studia inżynierskie i praktyczne a nie jakieś tam embieje. Tak z połowa ludzi jest tuż po maturze, reszta się dokształca. Co do odwalania nauki jak najszybciej...też jakby nie bardzo. Jak prowadzący da plik zadań do domu na punkty (bo przedmiot trudny, mało kto przepoławia kolokwia) to nie ma chętnych na deal, że ja robię część ty część spisujemy i mamy z głowy. Ze 3 osoby oddadzą, a reszcie punkty niepotrzebne (już pomijając sytuacje kiedy owe prace oddaję jako jedyna), przecież warunek "tylko" 400zł. Odpowiedz Link Zgłoś
six_a Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 21:01 no, czyli ta część po maturze nie ma Ci nic do zaoferowania (jeszcze), a ta część dokształcająca się przyszła w celu dokształcenia się, a nie rozszerzania kontaktów towarzyskich. zmień grupę, tak jak mówisz, może to kwestia ludzi, ale moim skromnym zdaniem kwestia nastawienia. Odpowiedz Link Zgłoś
sweet_pink Re: 8 lat minęło...jest gorzej :( 13.01.14, 21:08 Stanowczo kwestia nastawienia. Moje jest stanowczo mega hura i do przodu. Ich w większości jest inne. Do końca 2 roku podobno średnio rocznik się uszczupla o połowę, może wtedy jakoś się ujawnią Ci z podobnym do mojego ;) Odpowiedz Link Zgłoś
monikamarczak.87 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 13.01.14, 18:23 ty zdajesz sobie sprawę jakie mogą być konsekwencje takiego czynu ? Odpowiedz Link Zgłoś
konwalia55 Re: pisanie prac magisterskich/licencjackich 29.07.16, 22:46 niestety, takie pytanie, to wg mnie porazka.... dziecko drogie. Odpowiedz Link Zgłoś