Z iloma facetami spałyście?

19.07.05, 11:13
Ja, w wieku 30 lat -z 6. Może to nie jest jakaś powalająca liczba... Z tym że
3 z nich było w ciągu ostatnich 2 miesięcy...To takie "minizwiązki", nie
jednorazowe przygody. Wolałabym, żeby to był jeden na całe życie, namiętny i
kochający, ale tak się nie złożyło. Teraz też wolałabym mieć jednego
partnera, ale ...
A ilu wy już miałyście facetów???
    • c.eastwood ziroł 19.07.05, 11:14
      ja nie miałem jeszcze faceta
      • mmagi Re: ziroł 19.07.05, 11:15
        hehehe dobre,tylko uwazaj na małe penisy,sa do niczego;-
        ))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • edzia-fredzia Re: ziroł 19.07.05, 11:43
          gardzimy nimi :P
    • mmagi Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 11:14
      ło matko a kto to zliczy;-)))))
      • yagula Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 13:34
        ... jeszcze licze...
    • olka0306 Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 11:14
      no skoro tylko 6 to naprawde nie ma sie czym chwalic to poprostu wstyd (widzisz
      i nie grzmisz)
    • pierozek_monika tysiąc pięćset sto dziewięćset 19.07.05, 11:15

      • rainer_calmund Re: tysiąc pięćset sto dziewięćset 19.07.05, 11:38
        hahahahaha.

        Ja spalem z kilkoma kobietami, najczesciej poznanymi w barze po alkoholu
        (jestem tak brzydki, ze zadna trzezwa kobieta nie pojdzie ze mna do lozka).

        U mnie z kobietami jest tak: kolezanka z pracy (uff! szczescie, ze nie ma jej
        codziennie w biurze) stale mnie denerwuje i smieje sie ze mnie, z mojej
        brzydoty i opuchnietego nosa od wody, co mnie doprowadza niekiedy do szewskiej
        pasji, ale staram sie hamowac.

        Druga (moja pseudodziewczyna) mnie tez denerwuje, ale jest we mnie zakochana po
        uszy, wiec wszystko przebaczy (jak zwykle, a jak nie przebaczy to mnie jest
        bardziej na reke, bo nie mam zobowiazan i nie musze dotrzymywac zadnych
        obietnic). Nie ozenie sie z nia, ale wygodnie mi jak kobiety mna sie
        interesuja. W calym moim zyciu nie interesowaly sie moim obwisnietym brzuchem
        tak jak teraz na stare lata, wiec za zadne skarby nie pozbawie sie tego, o
        czym zawsze marzylem. Zeby tylko przestala jeszcze z tymi opowiesciami o slubie
        to byloby wszystko dobrze. Troche pobajerowac w necie, opowiedziec o milosci,
        wyniesc kobiete na piedestal o potem trach! becki. Ale jest zabawa. Nie ma nic
        lepszego jak patrzec jak kobieta spada z wysokosci i to bez bungie, a jeszcze
        lepiej pozbawic kobiete zludzen, ze jest wyjatkowa i cokolwiek znaczy. Kazda
        laske rozlozte na lopatki, nawet najbardziej zarozumiala, lubie wpedzac w
        kopleksy. Czuje sie wtedy wielki i silny i moge je kontrolowac.
        Ale czy to moja wina? Sa naiwne, uwiazane do mnie jak kula do nogi, wiecznie za
        mna czlapiace. To co, mam nie brac jak same wchodza w rece? Przeciez moga mnie
        zostawic, nie trzymam je, same kleja sie do mnie

        Biore i korzystam:) Proste, nie trzeb tu zadnej psychologii

        R.C.
    • sagis Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakością:))) 19.07.05, 11:34
      Chciałabyś, ale nie możesz i pozostało Ci puszczanie się:-)))))))))
      3-ech facetów w ciągu dwóch miesięcy i uważasz, że to były minizwiązki:-))))Masz
      jakieś problemy i jeszcze szukasz u innych podziwu i dowartościowania się. Nie
      tędy droga.
      Oni korzystali z okazji i brali dupę.

      Sorry za ostre słowa, ale zastanów się nad sobą.
      • c.eastwood Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 11:40
        czyli według sagis dawałaś dupy jak suka :)
        • krecilapka Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 11:43
          I to 3 razy ;)
          • edzia-fredzia Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 11:45
            jak suka nie da - to pies nie wezmie ;)))))...
            • c.eastwood edzia kończyłas filozofię?:) 19.07.05, 11:46
              czy psychologie a może obydwa :))))
              • edzia-fredzia Re: edzia kończyłas filozofię?:) 19.07.05, 11:47
                Hehehehehehehee... z zawodu szwaczka jestem :P
            • rainer_calmund Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 12:00
              Otoz to, jak suka nie da to pies nie wiezmie :DDDDD

              Szanujcie sie dziewczyny, albo badzcie dalej naiwne. Nam to jak najbardziej
              pasuje:)

              R.C.
      • starywyjadacz Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 11:42
        > Oni korzystali z okazji i brali dupę.

        Ale jesli akurat dla tej dupy to byla przyjemnosc to w imie czego maila by
        sobie odmawiac? Tylko bez abstrakcji prosze.
        • xxx1974 Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 11:45
          Co to za wątek, będziecie sie tu chwalić ile sie razy zeszmaciłyście .
          Wstyd!!!!!
          • kohol Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 13:04
            Ty sobie lepiej policz - na jedną zeszmaconą babkę - 6 zeszmaconych facetów,
            dalej - jedna zeszmacona babka - tysiąc pięćset sto dziewięćset zeszmaconych
            facetów, no, i która płeć wygrywa w statystykach, hę?
            • nataan Re: Ty jesteś zainteresowana ilości,a nie jakości 19.07.05, 20:12
              Ja sie kiedys zeszmacilem z dwiema kobietami jedna po drugiej, na jednej
              imprezie... A jak maze, zeby znowu byc szmata!!!
      • pierozek_monika ale może jakość szła w parze z ilością? ;-) 19.07.05, 11:45

    • ciekawska.ania nie chwale się 19.07.05, 11:51
      Wcale sie nie chwalę, wcale nie oczekuję podziwu. Nie czuję się też
      wykorzystana. Długo tkwiłam w białym małżeństwie i może po tym dwuletnim poście
      trochę za bardzo zaczęłam szaleć. Nie czuję się z tym dobrze, choć nie żałuję,
      bo było mi dobrze. Jestem łatwa, jestem puszczalska? Hmm, no nie wiem. Łatwa,
      ale nie dla każdego, bo to JA sobie wybierałam z kim, puszczalska - nie wiem,
      nie byłam zakochana, trochę zadurzona może.
      • boski_kuriwichur A ja spałem z 10 19.07.05, 12:01
    • monika_04 Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 12:34
      Pytanie z wątku było jasne: Z iloma(...)? gdyby dziewczyna chciała rady,
      opinii, pokocy psychologicznej, wskazówek moralnych itp. to byłoby sformułowane
      inaczej. Skoro niektórzy tutaj nie mają ochoty podzielić sie ze swoimi
      nielicznymi doświadczeniami w tej dziedzinie, to po co wtrącacie swoje 4
      grosze, w dodatku całkiem nie na temat?
    • nero_19 Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 17:47
      Ja spalam z jednym i na razie nie planuje zaczac sypiac z drugim o0

      Malym pindolom mowimy stanowczo NIE o0
    • bukfa Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 20:06
      Jakie to smutne ze dla niektorych seks=zeszmacenie. A gdzie radosc i ekstaza
      zycia? Gdzie rozkosze i slodkosci, moi kochani pruderyjni?
      • bukfa Re: Z iloma facetami spałyście? 19.07.05, 20:07
        I nie robcie z Autorki watku "szmaty". jest czas na wszystko, jak mowi swieta
        ksiega. Ona miala juz czas na post, a teraz ma czas na szalensto :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja